misiu-1
13.01.07, 09:30
Przypominam pismakom Gazety Wyborczej, że chwalili się, jakoby chętnego na
misia znaleźli w kilka godzin:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3612109.html
Gdzież jest ten chętny, wyborczogazetowi redaktorzy? Łatwo było oskarżać
Gucwińskich? Gdzie jest teraz autorka paszkwilu, pani Katarzyna Lubieniecka?
Niech się wytłumaczy.