almac
17.01.07, 04:52
" Policja walczy z tirami, które mimo zakazu jeżdżą przez pl. Kromera.
Auta o wadze powyżej 9 ton nie mogą jeździć przez pl. Kromera ze względu na
jego przebudowę. Tiry jednak łamały zakaz i przeciskały się wąską jezdnią,
utrudniając jazdę innym kierowcom. Pisaliśmy o tym w zeszły piątek. Od tego
czasu na pl. Kromera policjanci ukarali mandatem sześciu kierowców tirów,
którzy nie zastosowali się do znaków.
- Część ciężarówek jeździ tędy, bo dostarcza towar do pobliskich firm. Ich
tylko pouczyliśmy - mówi Artur Falkiewicz z dolnośląskiej policji.
Także kierujący autami osobowymi przekonali się, że przez Kromera nie można
jeździć na pamięć. - Wypisaliśmy mandaty aż 13 kierowcom, którzy ignorowali
zakazy: jazdy, skrętu i inne znaki - mówi Falkiewicz. Zapowiada: - Policjanci
nadal będą patrolować pl. Kromera i karać mandatami wszystkich, którzy łamią
przepisy."
Placu Kromera we Wrocławiu nigdy nie było i nie ma obecnie, więc jakim cudem
Policja może walczyć z tirami na takowym placu , a tym bardziej karać
mandatami? jakie są konsekwencje za niezapłacenie mandatu wystawionego za
złamanie przepisów na pl. Kromera (biorąc pod uwagę, że taki plac nie
istnieje). :)