Która generacja powojennych Wrocławian?

18.01.07, 12:26
Wyobraźmy sobie, że ktoś urodził się we Wroclawiu w 1945 lub w 1946. Załóżmy,
że mieszkał nieprzerwanie we Wrocku, a w wieku 20 lat miał potomka (ur. ok.
1966 r.), a ten potomek też nieprzerwanie tu mieszkał i miał potomka w wieku
ok. 20 lat (tj. około roku 1986). Jesli temu potomkowi, zakłądając, że nie
opuszczał on Wrocławia własnie teraz (w 2006 lub w 2007) urodziło się dziecko,
to byłaby to czwarta generacja powojennych Wrocławian.
Ludzi mających dziadkó urodzonych we Wrocku (trzecia generacja) jest sporo,
ale czy jest już czwarta generacja?
Czy znacie kogoś takiego?
    • Gość: As Re: Która generacja powojennych Wrocławian? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.07, 20:56
      To rzeczywiście ciekawe. Sam znam rodzinę, w ktorek dziadek, ojciec i sym
      urodzili się w powojennym Wroclawiu, ale o czwartym pokoleniu nie słyszałem. Z
      rachunku prawdopodobieństwa wynika jednak, że powinno co najmniej kilka takich
      osób być.
      • Gość: berek Re: Która generacja powojennych Wrocławian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 12:45
        Znam człowieka, którego dziadek i matka urodzxili się we Wrocku, on też, a ma 21
        lat i własnie się żeni. Może więc niedługo czwarte pokolenie!
    • Gość: asia Re: Która generacja powojennych Wrocławian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:57
      tylko rodziny patologiczne maja dzieci w wieku 20 lat
      • Gość: Jagna Re: Która generacja powojennych Wrocławian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 12:55
        Gość portalu: asia napisał(a):

        > tylko rodziny patologiczne maja dzieci w wieku 20 lat

        - takim stwierdzeniem obrażasz wiele normalnych rodzin,
        - kategoryczne "tylko" świadczy w tym przypadku o ograniczeniu horyzontów
        piszącej te słowa,
        - widzenie świata w czerni i kolorze, bez odcienie szarości, to patologia,
        - patologia jest niebezpieczna dla obiektu dotknietego takową przypadłościa i
        uciążliwa dla otoczenia,
        - jako osoba mająca zawodowo do czynienia z dziećmi mogę powiedzieć, że dla
        dziecka lepiej gdy w chwili narodzin ma matkę 20-latkę niż 30-latkę,
        - patologią jest fundowanie sobie dziecka przez zaaferowane w pilnowaniu
        własnej kariery mamusie, ze szkodą dla dziecka niestety.
        • dakusia jagna :-) bardzo ladnie :-) 23.01.07, 17:18
          > Gość portalu: asia napisał(a):
          >
          > > tylko rodziny patologiczne maja dzieci w wieku 20 lat

          ....boshe dlaczego ludzie majacycy sie za "bystrzachy" maja taka tendencje do
          generalizowania??
          • Gość: jasio To boły pienkne dni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 17:34
            Mój staruszek, po oswobodzeniu obozu przez armię amerykańską, przyjechał do
            Wrocka w październiku 45'. Połowa Biskupina i Zalesia była "pusta" Chałupy były
            do wyboru i koloru. A, ten mój staruszek wybrał mieszkanie w bloku.
            • Gość: szabrownik Re: To boły pienkne dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 18:06
              Połowa Biskupina i Zalesia była "pusta" Chałupy były
              >
              > do wyboru i koloru. A, ten mój staruszek wybrał mieszkanie w bloku.

              Bo się bał, że ranka nie dożyje na takim Zalesiu czy Biskupinie. Tak, to były
              piękneczasy - karabin a i granat byli pod ręką, eeeech.... :)
              • guarana83 Re: To boły pienkne dni 23.01.07, 18:54
                ja mam 23 lata i jakoś nie marzę o dziecku
                zwróć uwagę, że realia sa troche inne niż 20, czy 40 lat temu
                wiem, że nie poradziłabym sobie.byłoby to za duże obciążenie psychiczne i finansowe, a mojej matce nie chcę zwalać na głowę wychowywania dziecka, bo dopiero co odchowała mnie i moja siotrę

                wg mnie dzieci jest za dużo. wszędzie się o nie potykam,heh
                • Gość: Jagna Re: To boły pienkne dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:28
                  guarana83 napisała:
                  > ja mam 23 lata i jakoś nie marzę o dziecku

                  - To Twoja sprawa i Twoich marzeń - mnie nic do nich.

                  > zwróć uwagę, że realia sa troche inne niż 20, czy 40 lat temu

                  - Tak to prawda, stopa życiowa jest wyższa niż 20 czy 40 lat temu.

                  > wiem, że nie poradziłabym sobie.byłoby to za duże obciążenie psychiczne i
                  finansowe,

                  - Szanuję i rozumiem Twój tok myślenia. Co do finansów - chcesz wiedzieć jaka
                  była siła nabywcza złotego i poziom zarobków gdy Ty przychodziłaś na świat? czy
                  może chcesz usłyszeć o problemach z jakimi borykały się matki w 1983 roku, gdy
                  dosłownie niczego nie można było kupić? Pampersy to schyłek lat 80-tych, Ty już
                  ich nie potrzebowałaś. Przepraszam za bezpośredni ton ale nie zgodzę się z
                  tłumaczeniem finansami - zwłaszcza w zestawieniu z realiami lat 80-tych. To nie
                  było skierowane bezpośrednio do Ciebie ale zbyt często słyszę taki argument a
                  mam porównania do przeszłości.

                  > a mojej matce nie chcę zwalać na głowę wychowywania dziecka, bo dopiero c
                  > o odchowała mnie i moja siotrę

                  Tylko nie doprowadź do sytuacji gdy będzie ona jedynym wychowacą Twojego
                  dziecka, które kiedyś tam sobie wymarzysz. Zderzenie z realiami będzie tym
                  twardsze im będziesz starsza.

                  > wg mnie dzieci jest za dużo. wszędzie się o nie potykam,heh

                  Do czasu, gdy zaczniesz się sama pytać - kiedy ja będę takie miała? Ja, ze
                  swojej perspektywy, jeszcze nigdy nie widziałam takiej pustki na podwórkach i
                  boiskach - gdzie te dzieci?

                  • guarana83 Re: To boły pienkne dni 23.01.07, 21:41
                    pozwól mi dalej marzyć hmmmm?
      • Gość: fvk Re: Która generacja powojennych Wrocławian? IP: *.chello.pl 23.01.07, 21:31
        Gość portalu: asia napisała:
        > tylko rodziny patologiczne maja dzieci w wieku 20 lat

        Zobaczysz co to prawdziwa patologia, gdy Ci ZUS zbankrutuje.
        Być może dożyjesz także krachu służby zdrowia, która nie poradzi sobie z falą
        zdefektowanych genów puszczanych w obieg przez 30-letnich rodziców.
        O problemach osób próbujących nauczyć się czegoś nowego, by utrzymać się na
        rynku pracy po powrocie z późnego urlopu macierzyńskiego lub ojcowskiego, nawet
        nie ma co wspominać. Pewnych kwestii nie da się przeskoczyć, a chłonność umysłu
        po 30-tce jest dużo niższa niż przed.
Pełna wersja