Droga do pracy po wichurze 19 stycznia

IP: *.ar.wroc.pl 19.01.07, 06:42
Dzisiaj rano jak zwykle zaspany zerwałem się do pracy na rowerze. 50m za
domem pierwsza niespodzianka, której wszak dojrzeć nie mogłem z winy
nieświecącej latarni: długi element żeliwny starego poniemieckiego domu spadł
był z dachu jego i tak umiejętnie wpasował się w trasę moją, że charakteru
trajektorii nabrała. Pofrunąłem byłem po kolizji z owym dziwadłem o masie
nieskromnej i wlądowałem na bruku przeklinając niemiecką architekturę lat
trzydziestych. Klejną niespodzianką zaś był kubeł śmieci leżacy za zakrętem
ostrym, com miał w zwyczaju do dzisiaj brać ze znaczącą prędkością. Choć
kubeł gruzem nie był napchany i jeno dziecko mogłoby je podnieść to w
zderzeniu z tą niespodziweaną kubaturą skazany byłem na kolejną wywrotkę, co
omały włos w kałuży by się nie skończyła. Resztę trasy pokonałem nad wyraz
ostrożnie jak na tamtą porę dnia. Strach pomyśleć co będzie w drodze
powrotnej, albowiem jadąc dziś rano niemal przez cały czas wicher w plecy mi
wiał sprzyjejąć mojemu bicyklowaniu. A jak u Was rozegrał się owy poranek?

Na pogodę narzekał nie będę, bo i tak sprzyjająca jest mojej rowerowej pasyi.
    • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 08:32
      a mi o dziwo droga dzisiejsza przeszła bez niespodzianek, a przejechałem w
      poprzek przez oba muchobory.
      tylko ta niewiarygodna ilość śmieci ...
      • sledzik4 Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia 19.01.07, 09:11
        Start z Palcu Grunwaldzkiego. Wszędzie pełno śmieci, jeszcze więcej uschniętych
        gałązek. Pod Urzędem Wojewódzkim powalona - ładna - choinka. Przejazd podziemny
        pod Placem Społecznym - znów ogrom śmieci. Na Wybrzeżu Wyspiańskiego już nie
        tylko gałązki - także konary. Za Mostem Zwierzynieckim - na środku chodnika -
        czerwona zapora drogowa. Ścieżka na Dembowskiego czysta. Za śluzą bartoszowicką
        mnóstwo konarów. Powrót wałami - w kierunku mostu Swojczyckiego = konary. Dalej
        do Parku Szczytnickiego. Tutaj dopiero zobaczyłem ogrom zniszczeń nocnej
        wichury. Połamane, powalone drzewa. Zauważyłem conajmniej kilkanaście.
        O "drobiazgach" nie wspominam. :((
    • Gość: oj Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 12:22
      Mtaaaaak. Niedobra latarnia nie chciała świecić. Prawdziwy rowerzysta nie używa
      reflektorów oświetlających drogę. Przez zakręty jeździmy tak, że nie umiemy się
      zatrzymać przed przeszkodą. Taaaak. I jeszcze się tym chwalimy. Klasyka
      rowerzyzmu. Jadę stwarzając niebezpieczne sytuacje, a potem opowiadam, jak to
      źle rowerzystom.

      (A kolega artek swoim zwyczajem nie zauważa w oczku takich belek)
      • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 15:18
        nie chce mi się z tobą gadać ...
        • sledzik4 Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia 19.01.07, 15:26
          Już myślałem, że będę miał nową lekturę, że Artek po raz kolejny dał się
          sprowokować, a tu taki zawód. ;)
          • Gość: Breslauer81 Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 16:33
            Eh wybaczcie - oświetlam drogę i lampkę mam. Tylko że ten kubeł całkiem
            niespodziwanie wyskoczył zza rogu. Jest tam taka sytacja, że zanim zakręt robię
            to widzę - ponad krzakami, czy za zakrętem niczego nie ma, lub lepiej: nikogo
            nie ma, bo pole widzenia przez rosnące krzaki sprowadza się do przestrzeni około
            1m nad jezdnią.

            W Parku Południowym naliczyłem po drodze 11 drzew wyrwanych z korzeniami. Miały
            ponad 15 metrów długości. A na skrzyżowaniu przy dworcu światła nie dość tego że
            migały to kilku z nich... nie było... urwało lampy.
            • Gość: Roman Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 19:33
              > W Parku Południowym naliczyłem po drodze 11 drzew wyrwanych z korzeniami.
              Miały
              > ponad 15 metrów długości.
              W Parku Zachodnim prawdziwy pogrom - leży kilkadziesiąt drzew.
              • breslauer81 Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia 19.01.07, 20:21
                słyszeliście że na Śnieżce wiało więcej niż 200km/h? To ponad 55m/s!
                • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: 88.156.80.* 19.01.07, 20:59
                  breslauer81 napisał:
                  > słyszeliście że na Śnieżce wiało więcej niż 200km/h? To ponad 55m/s!

                  tak. wspominam sobie ubiegłoroczne wiatrołomy w górach sowich i nawet nie
                  próbuję sobie wyobrażać co się teraz dzieje w terenie ...
                  • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: 88.156.80.* 21.01.07, 13:54
                    > tak. wspominam sobie ubiegłoroczne wiatrołomy w górach sowich i nawet nie
                    > próbuję sobie wyobrażać co się teraz dzieje w terenie ...

                    obserwacje z dzisiejszej wycieczki:
                    * ddr na ostatnim groszu/bystrzycka - zwalona w poprzek tablica informacyjna
                    * wały między osobowicami a szwedzkim szańcem - nieźle, jedno drzewo zwalone w
                    poprzek wałów
                    * szwedzki szaniec - wiatrołom - jazdy (szczególnie zjazdy z górki) bez
                    rozpoznania i w wieczornym zmroku niebezpiecznie. na każdej z dróg zwalone pnie,
                    mnóstwo gałęzi.
                    * las rędziński i lesicki - mnóstwo gałęzi ale i powalone drzewa na drogach -
                    trzeba rower przenosić, ewentualnie objeżdżać w głębi lasu.

                    dalsza droga (szewce-szymanów-psary-krzyżanowice-polanowice) w sumie bez
                    większych zakłóceń, oczywiście poza wszechobecnym błotem i ogromnymi kałużami.
          • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: 88.156.80.* 19.01.07, 18:09
            mało merytoryczne .. no i mam za dużo pracy w pracy :(
            • Gość: :-) Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.07, 11:53
              No jasne. Zaledwie dwa konkretne przypadki nieostrożnej jazdy. To stanowczo za
              mało merytoryczne. Ale rozumiem, rozumiem. Głupio tak koledze rowerzyście
              zwrócić uwagę, znacznie bardziej trendy jest ponarzekać z TWA jak to samochody
              was gnębią.
              • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:57
                ty chyba masz jakieś problemy ze sobą ... albo ze światem.
                nie prościej pójść do psychoanalityka i wyleczyć się, niż trollować w internecie?
                • Gość: :-) Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.07, 13:28
                  O, próbujesz kolejnych chwytów z "Erystyki"? Chłopie, jakbyś nie był tak
                  zaślepiony wyższością roweru nad wszystkim innym, to byś po prostu sam zauważał
                  wykroczenia rowerzystów. A jak tego nie robisz, to powstało miejsce na
                  zauważającego. Proste.
                  • Gość: artek Re: Droga do pracy po wichurze 19 stycznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:11
                    > O, próbujesz kolejnych chwytów z "Erystyki"?

                    nic nie próbuję. to raczej ty masz problem. ze mną, z rowerami, może i sam ze
                    sobą. wyluzuj, i bardzo proszę przestać trollować. to się już zrobiło nudne.

                    > Chłopie, jakbyś nie był tak zaślepiony wyższością roweru nad wszystkim
                    > innym,

                    zdaje ci się ...

                    > to byś po prostu sam zauważał wykroczenia rowerzystów.

                    a nie sądzisz, że zauważanie wykroczeń a trąbienie o tym i wytykanie na
                    wszelkich możliwych forach to są zupełnie dwie różne rzeczy?
                    nic mi do cudzych błędów, o ile one mnie bezpośrednio nie dotyczą na drodze.
                    warto rzecz jasna zauważać czy zwracać uwagę na pewne zjawiska, promować
                    pozytywne zachowania ... jak na przykład używanie oświetlenia w porze
                    wieczorno-nocnej, czy odblasków (tu się nie lubi batmanów).
                    bo od pilnowania i wytykania są policjanci. nie mam zamiaru odbierać im chleba.

                    ale bezpośrednie wytykanie i napominanie w dyskusjach jest po prostu niegrzeczne
                    i niezgodne z netykieta (to trudne i zdaje się lekko zapomniane słowo w epoce
                    dzieci neostrady i onetu).
Pełna wersja