Czy prezes wrocławskiego sądu apelacyjnego stra...

05.02.07, 21:37
Brawo, red. Rybak za podanie nazwiska! Sedziowie, adwokaci, prokuratorzy
pelnia zawody zaufania publicznego i wszelkie skrywanie ich nazwisk za
inicjalami zle sluzy ich rzetelnosci zawodowej.
    • sceptyk31 Czy prezes wrocławskiego sądu apelacyjnego stra... 05.02.07, 21:37
      Stawiam na to że immunitetu mu nie uchylą, dziwnie przeczuwam że tym razem
      słusznie. Bo pewnie sędzia jakis błąd popełnił, ale nie wydaje mi sie by to
      miała być łapówka. To pewnie jedna z wielu spraw igrzysk, które nas teraz
      czekają.
      • Gość: alexa a co z mordercą jackiewiczem? IP: 86.149.185.* 05.02.07, 21:42
        (p)osła jackiewicza wsadzić i to szybko!
      • membrum_virile Re: Czy prezes wrocławskiego sądu apelacyjnego st 07.02.07, 08:08
        Immunitet zostanie uchylony. Prezes sądu apelacyjnego to pożądany przez
        członków palestry stołek. Wielu już ostrzy sobie na niego zęby. Bez wachania
        usuną zatem swojego "kolegę" w cień.
        Biedny siędzia uwikłał się przed laty w tę dziwną sprawę i, awansując po
        drodze, nie wiedział, jak się z niej wyplątać. Nie mógł nawet pozbyć się tego
        mercedesa z racji jego trefności. Potencjalny nabywca mógłby zayważyć dokonane
        przy nim machlojki, porzucony zaś w krzakach jeszcze szybciej zwróciłby uwagę
        organów ścigania.
        Dopóki zatem sędzia jeździł tym wrakiem, był bezkarny (policjant na widok
        legitymacji sędziowskiej salutuje i życzy miłej drogi).
        Niestety, Judasz go wsypał.
    • Gość: ano Czy prezes wrocławskiego sądu apelacyjnego stra.. IP: *.lanet.net.pl 05.02.07, 22:35
      Słowa przestępców przeciwko słowu sędziego, który zrezygnował z pracy w sądzie
      wojskowym, bo nie chciał sądzić w procesach politycznych. Ale jest artykuł,
      nieważne, że bez dowodów, ważne, że jest.
    • Gość: quasi-oskarżyciel Re: Czy prezes wrocławskiego sądu apelacyjnego st IP: *.as.kn.pl 05.02.07, 22:51
      > Brawo, red. Rybak za podanie nazwiska! Sedziowie, adwokaci, prokuratorzy
      > pelnia zawody zaufania publicznego i wszelkie skrywanie ich nazwisk za
      > inicjalami zle sluzy ich rzetelnosci zawodowej.

      Widać, że z prawem jesteś na bakier. M. Rybak nazwisko podał bo mógł - póki co
      przesłuchiwali sędziego tylko jako świadka, więc nie ma żadnych powodów
      do "utajniania" jego nazwiska.
    • Gość: JP z Wr. Czy prezes wrocławskiego sądu apelacyjnego stra.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 07:40
      Witajcie!!!

      Jestem poszkodowany przez prezesa SSA Mariana G., który dla kumpla z wojska też
      prezesa pewnego banku Ireneusza N. za pomocą Sędzi sprawozdawcy SSA Anny G. i z
      udziałem innych sędziów z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w liczbie dziesięciu
      osób sfałszował proces cywilny łamiąc po drodze wszystkie możliwe zasady
      procesowe. Wierzcie mi w tym przekręcie na przestrzeni trzech lat rzeczywiście
      uczestniczyło dziesięciu Sędziów Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Trzeba ciężko
      się napracować aby sfałszować sprawę prostą jak słońce. Większość sędziów
      uczestników przekrętu to byli pożyteczni idioci, którzy nie mieli pojęcia o co
      chodzi, tylko biernie statystowali ale to wystarczyło. Mogłem się tylko
      poskarżyć swojej żonie bo wszyscy władni dostrzec widoczny gołym okiem przekręt
      sądowy o którym ich informowałem umyli ręce, także prokuratura. Może wreszcie
      ktoś dobierze się Marianowi G. do skóry. Dwa razy o tym przekręcie informowałem
      redaktora Marcina Rybaka ale nic z tym nie zrobił, czemu się nie dziwię nie
      chciał ryzykować. Wiem od znajomego faceta z PZPR, że na przełomie lat 1984/
      1988 członkowie i funkcjonariusze PZPR na specjalnych zebraniach byli
      informowani, skłaniani a niektórzy byli wprost typowani do uprzedniego przejścia
      na „drugą stronę”. Stąd w aureoli sprzeciwu wobec opresyjnej władzy wziął się
      „męczennik za sprawiedliwość” Sędzia Marian G., który jakoby nie chciał
      niesprawiedliwie sądzić bo go sumienie ruszyło. Gdzie on do tej pory był, co
      robił ten były sędzia i prokurator wojskowy. Dosyć późno sobie przypomniał, że
      warto być porządnym człowiekiem, ale jemu to jednak wystarczyło. Ucieczka z
      tonącego okrętu powiodła się znakomicie. Po tym wszystkim stał się udzielnym
      władcą Wrocławia i jednocześnie szczytem góry lodowej układu
      wrocławskiego.Przekrętów sądowych w Polsce jest gigantyczna ilość. Życia
      Zbigniewa Ziobry na wyprostowanie tych spraw nie wystarczy ale co sie zrobi to
      będzie. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja