Gość: rekrut prof Chybicka gra na emocjach IP: *.wro.vectranet.pl 11.02.07, 14:36 bo nic innego nie dziala. A ze np. inne nowotwory u doroslych leczy sie schematami z lat 60-tych to juz nie jest medialne i nikogo nie wzrusza. Odpowiedz Link Zgłoś
cdef Re: Spór o zbiórkę pieniędzy dla dzieci chorych n 13.02.07, 12:29 Minister ma racje, sa granice ktorych przekraczac nie wolno, taka granica jest miedzy innymi wykorzystywanie nieszczescia dzieci i rodzicow. Dlaczego nie ma merytorycznych argumentow, dlaczego trzeba narazac tych dotknietych niesczesciem ludzi na dodatkowy ogromny stress.. zebrano 2,5 mln zlotych i co to zalatwi sprawe??? Czy za trzy tygodnie bedzie powtorka z konferencji prasowej jak pienadze sie skoncza. Dzialanosc akcyjna totalnie. Jeszcze raz jakie inne dzialania - konkretnie w punktach zostaly podjete oby zapobiec sytuacji, przeciez 200 mln dlugu nie wzielo sie z dnia na dzien, i trzeba miec chociaz troche swiadomosci ze banka peknie, nie twierdze ze ministerstwo zachowywalo sie fair, ale takie metody jak tego typu wiwisekcja pacjentow przed kamerami nie powinny miec miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ab Re: Spór o zbiórkę pieniędzy dla dzieci chorych n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 14:26 Drogi cdef. Tym dzieciom kupowane są lekarstwa i w ogóle wszystko za te pieniądze, które zostały darowane od dobrych ludzi. Żadna "pomoc" z ministerstwa nie nadeszła. A teraz włącz wyobrażnię albo popytaj starszych, co by oznaczało dla nowotworowych dzieci zawieszanie terapii na niemal 2 tygodnie (na razie). I włącz wyobraźnię jeszcze raz: wyobraź sobie, że leży tam twoje lub bliskie ci dziecko. A po tym wszystkim zamilknij na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
cdef Re: Spór o zbiórkę pieniędzy dla dzieci chorych n 13.02.07, 16:43 No wlasnie wlacz wyobraznie. Leczenie dzieci na nowotwory nie moze zalezec od dobrych ludzi. Od tego ma byc sprawny system opieki zdrowotnej zapewniajacy dzieciom optymalne leczenie. Ma byc. Organizowanie ad hoc zbiorki pieniedzy jest pomyslem generalnie dobrym ale poza srodkami na doraznie funkcjonowanie kliniki nie rozwiazuje problemu nawet w jego drobnej czesci. Obowiazek zapewnienia opieki zdrowotnej tym dzieciom lezy po stronie panstwa - ministerstwa jako zalozyciela kliniki (szpitala), oraz tych ktorzy klinika bezposrednio kieruja. To ze tak jest jak jest to niestety wynik wspolnego dzialania albo braku dzialania tychze odpowiedzialnych. Zebranie 2.5 mln zlotych pozwoli na fuknckjonowanie przez miesiac - co dalej? Jakie sa konkretne plany - nie slychac. Klinika dziala niestety w strukturze nieruchawego molocha. Ogolnie wiadomo, za sama klinika sie bilansuje to znaczy przychody ze swiadczonych uslug rownowaza koszty dzialania - kliniki ale nie szpitala. Dlaczego zamiast markowac dzialanie nie slychac propozycji strukturalnych zmian na uczelni, dlaczego nie mozna wydzielic kliniki, ktora dobrze funkcjonuje i uwolnic jej od balastu ktory ciagnie na dno? Dlaczego personel kliniki zamiast leczyc,ma sie zajmowac akcjami charytatywnymi - toz czasu na leczenie juz nie starczy, dlaczego rodzice ktorzy maja zapewnic dzieciom poczucie bezpieczenstwa wystawiani sa na takie proby. Wlasnie dlatego ze wlaczylem wyobraznie nie uwazam, zeby mozna bylo sie chwalic tym co zrobiono w ostatnim tygodniu. Dotyczy to zarowno dzialan ministerstwa jak i zgielku miedialnego. Jesli nie ma pieniedzy z ministerstwa do tej pory to to natychmiast powinno byc na pierwsdzych stronach gazet a nie zrozpaczone dzieci i rodzice. To wszystko, cala ta dyskusja powinna sie odbyc poza nimi i do tego jakies 2 lata wczesniej. A propos protekcjonalny ton mozesz sobie darowac. Wyobraz sobie ze ktos moze miec inne zdanie niz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok drogi kolego cdf, masz racje, ale nie do konca! 14.02.07, 22:32 Ta klinika działa od lat dzieki fundacji. Juz za SLD była taka sytuacja, ze p. ordynator wystąpiła przed kamery. Po prostu zapomniano dostarczyc leków. Szpital nie dostał wiele, a ordynator chciano wywalic z roboty. Tego typu szpitale nie mogą sie same bilansowac. Oczekiwanie, że bedą to robic jest ohydne. Jeżeli ktos podejmuje okreslone decyzje gospodarcze, za ktorymi idzie systematyczne wzrost zachorowan na raka, to na Boga, należy albo takich ludzi leczyc - albo......... Hipokryzja urzednicza, zwłaszcza tych bezczelnych warszawskich pasibrzuchów jest ohydna. I to pokazuje sie po raz kolejny. I na koniec powiedzmy sobie szczerze - pokazywanie małych ludzi chorych na schorzenia terminalne jest zawsze grą na emocjach. Ci mali ludzie, zamiast zyc tyle co przecietny człowiek, muszą odejsc. Społeczenstw musi, nawet nie powinno, tym małym ludziom umozliwic albo godne odejscie, albo godne wyleczenie. Kto tego nie che zrozumiec jest lumpem (to nie do Ciebie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Spór o zbiórkę pieniędzy dla dzieci chorych n IP: *.crowley.pl 14.02.07, 12:01 Myślę tak jak Ty. P. Chybicka może wydawać się kontrowersyjna, tym bardziej, że żaden z szefów innych klinik tego typu w kraju nie prowadzi takiego spektaklu medialnego. Czy zatem dzieci w innych klinikach hematologicznych nie są leczone, a rodzice ich nie rpotestują? Jakieś to dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marysia Duży podziw i szacunek dla pani prof IP: *.as.kn.pl 14.02.07, 13:48 Mam duży podziw i szacunek dla pani prof. Chybickiej za niewyobrażalny wysiłek organizacyjny, determinację i pomysłowość a przede wszystkim za życzliwość i troskę o swoich pacjentów. Uważam, że każdy sposób walki o życie pacjenta-człowieka jest dobry, jeśli tylko daje efekt i możliwość uratowania życia ludzkiego. Kilka lat temu uratowano mi życie w Klinikach i wiem jak bardzo „mój” profesor walczył o pieniądze na leki między innymi na chemioterapię z NFZ - dzięki jego postawie pacjentki miały możliwość próby walki o życie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Spór o zbiórkę pieniędzy dla dzieci chorych n 14.02.07, 22:24 wielki_czarownik napisał: > Ale taka jest do jasnej cholery prawda! a gó.. tam prawda. sku..syny nie potrafią zarządzać szpitalem a potem uprawiają ordynarny terroryzm, biorąc chore dzieci jako zakładników.. Odpowiedz Link Zgłoś