de.viant
13.02.07, 11:28
Pół godziny temu mój dzieciak wrócił od kolegi. Targał spore pudło i nie zauważył potężnego kloca na środku chodnika. W rezultacie miałem uwalane w psim łajnie: buty dzieciaka, chodnik w przedpokoju i spory kawałek pokoju. O smrodzie nie wspomnę. W imię czego mam to wszystko znosić? Kto dał miłośnikom psiej sierści zmuszanie mnie do wąchania smrodów ich psów? Czemu ja mam sprzątać i znosić niewygody związane z wypróżnieniem psa, podczas gdy jego właścicielek wpatruje się w psie dupsko i zachwyca widokiem wychodzącego, parującego klocka?
Wybaczcie ton, ale zaczynam mieć tego dość: psie gówna wszędzie, na każdym kroku... Może jakaś akcja? Petycja? Cokolwiek...