Dodaj do ulubionych

Wrocław, paw pośród polskich miast

17.02.07, 13:17
Nie za bardzo rozumiem co redaktor chce osiagnac przez haslo "obudzmy sie".
Rozumiem chec wywolania dyskusji, ale "obudzmy sie". Czy to znaczy spakujmy
sie i wyjedzmy, czy tez strzelmy sobie w glowe. Milosc do kogos, czy tez
miejsca, charakteryzuje sie tym ze znajac wady, kocha sie sie to. Czyz tak nie
jest z Wroclawie, Czyz nie jest tak ze nie jestemy dumni z tego ze sukcesywnie
staramy sie wszyscy te wady naprawiac? Dyskusja ma sens gdy jest kostruktywna
wg. mnie przeslanie z pierwszego akapitu wola, jestesmy do d...y i uznajmy to.
I z tym nie moge sie zgodzic.
Obserwuj wątek
    • Gość: mirakao Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 18:35
      Mieszkam we Wrocławiu od 1992r i lubię to miasto, ale śmieszy mnie ta promocja
      Wrocławia, to bajdurzenie, że jesteśmy takim Nowym Jorkiem, bo tu przybyli
      osadnicy ze Lwowa i Wilna oraz z całej Polski i taki, wiecie rozumiecie, tygiel,
      wszystko się wymieszało i najlepsza polszczyzna, bo jak się wszystko wymiesza to
      musi być najlepsza (Miodek) i najlepsza kuchnia, bo jak się wymiesza wszystko,
      to powstaje bigos, a zatem Wrocław jest stolicą kulinarną Polski. I w ogóle
      elita, ma być Lou Reedna PPA...że co ? nie będzie? No to Żanna Biczewska
      przyjedzie do miasta spotkań.
      • Gość: pk Komentarz tg trafia w sedno. Chapeau bas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 00:29
        "Jesteśmy do dupy, uznajmy to". Cel tej osobliwej sugestii redaktora może
        wyjaśni kiedyś jakiś psycholog, tym czasem ja wolę ową "śmieszącą" promocję.
        Większość ludzi nie była i nie będzie w Nowym Jorku, ale zna mit o mieście
        nieograniczonych możliwości. Nikogo z nich nie obchodzi brud na ulicach
        manhattanu, klaustrofobiczne metro, kwitnące przestępczością projects. Paw
        Ameryki? Nie, mit jest częścią miasta, równie, a może i bardziej istotną niż
        jego odzwierciedlenie w naturze. Rzeczywistość raz pieści, raz mlaska, a mit
        inspiruje, krzepi, zachęca do działania.

        Szanujmy to, że władze wrocka prócz zapewnienia nam codziennej dawki
        remontowego błota nie zaniedbują tworzenia mitu naszego miasta. Potrzebujemy go!
          • Gość: Lqqqq klikalność IP: *.wroc.zigzag.pl 19.02.07, 16:28
            cla ta "DEBATA PUBLICNZA" jest obliczona ttylko i wyałcznie na klikanie w forum
            i ew.spzredaż loaklnych wydan GW .ot kontrowersja pisan pzrez samecgo (powstań)
            naczelnego (spocznij). w każdym miesci naczelny szkaluje swoje miasto zeby
            wzbuzreni czytelnicy kliali/pisali "nie parwda! jest moze i do d*** ale mogło
            byc gożej!".
                • Gość: famo Kraków jest nowocześniejszy od Wrocławia IP: *.chello.pl 28.02.07, 18:12
                  Znam ludzi, którzy pojechali do Krakowa, bo nie znaleźli ambitnej pracy we
                  Wrocławiu. Nie każdy uważa montownie kuchenek za szczyt nowoczesności, większość
                  ludzi za takie uważa np. centra badawczo-rozwojowe, których najwięcej w Polsce
                  lokuje się w Krakowie.

                  Posługiwanie się w dyskusji stereotypami również nie świadczy o jakiejś
                  specjalnej otwartości. Szczególnie, gdy są to stereotypy podtrzymywane
                  specjalnie dla rozwoju turystyki (nawiasem mówiąc, także całkiem nowoczesny
                  przemysł).

                  Nie warto łykać bezrefleksyjnie marketingowej papki.
                  • Gość: tex Re: Kraków jest nowocześniejszy od Wrocławia IP: *.chello.pl 02.03.08, 18:57
                    no ja znam takich ludzi. Moja kuzynka i jej mąż są architektami ,studiowali w
                    Krakowie ale za pracą przyjechali do Wrocławia, niestety nie przebili się przez
                    przez tutejszy rynek. Konkurencja była silniejsza i zdecydowali się że wrócą do
                    Krakowa bo tam presja jest mniejsza, ale oni sami przyznają że Wrocław jest
                    "fajniejszym" miastem, wiele rzeczy im się tu bardziej podobało niż w Krakowie
                    ale wrócili do Krakowa by móc pracować w swoim zawodzie.
                    Jeśli chodzi o mnie to we Wrocławiu studiuje ,a pochodze z Przemyśla (jak ktoś
                    sie nie orientuje to jest Płd-Wsch. Polska) dość często bywałem w Krakowie, moge
                    po nim poruszac sie bez mapy, przesiąknełem też Galicyjskim klimatem i
                    środowiskiem - w Przemyślu nie różni się on dużo bardziej od Krakowskiego choć
                    może bardziej nacjonalistyczny jest ze wzgledu na bliskosc granicy z UKR i
                    przykrą przeszłość, ale to na osobny wątek gadka, ale do czego zmierzam. Wrocław
                    ma ten plus że ludzi są tutaj poprostu bardziej uprzejmi i przyjaźni, mniej
                    kierowcy trąbią na siebie na ulicach i nie jest to przynajmniej moje subiektywne
                    odczucie. Wrocław poza tym ma więcej w mojej opinii do zaoferowania. Wawel i
                    Rynek + Kopiec Kościuszki to troche za mało jak na takie wielkie miasto jak
                    Krakow. Ktoś powiedział kiedyś o Krakowie - "Krakow to miasto studentów i
                    emerytów. Studenci wyjadą, Emeryci zostaną" coś w tym jest... Kraków jest zbyt
                    konserwatywny, wylansowany jedynie przez media ze wzgledu na swoją wielką
                    historie ,która dla przecietnego obywatela ma drugorzedne znaczenie, na zasadzie
                    "fajnie że jest, ale bardziej mnie interesuje moja przyszłość w tym mieście".
                    Paradoksalnie sporKiedy pierwszy raz przyjechałem do Wrocławia wyo moich
                    znajomych studentów z Krakowa właśnie uważa że Wrocław podoba im się dużo
                    bardziej niż Kraków. Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Wrocławia wylądowałem na
                    Psim Polu i tam spedziłem sporo czasu wtedy Wrocław z tamtej perspektywy starych
                    poniszczonych kamieniczek wydawał mi się nie zbyt odrózniać od Krakowa -
                    myślałem - "o takie podobne miasto tyle że ku*** mam dalej do domu... " ale to
                    było na początku, poźniej zaczełem poznawać Wrocław, żyć nim i poznawać ludzi.
                    Dziś, a jestem tu już 3 rok nie chciałbym zamienić tego miasta na żadno inne. W
                    Krakowie bywam u znajomych i nie żałuje wyboru Wrocławia, choć muszę przyznać że
                    los też mi w tym troche pomógł. Wrocław ma to coś co właśnie czyni go
                    szczególnym pomimo jakichś tam wad ktore posiada. Wrocław to miasto możliwości,
                    zabawy a przede wszystkim to miasto polskie ale też europejskie i za tą
                    europejskość bardzo je cenie :))
                    "Nie chce tam gdzie Wars i gdzie Sawa - Odre wole!"
                    POzdrawiam Wrocławian!
        • Gość: Kani Re: Komentarz tg trafia w sedno. Chapeau bas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:54
          Marzenie: Położyć się wieczorem tak koło godz. 23.00 i obudzić się rano tak
          koło 08:00 i kieć miasto:
          bezkorków, bez śmierdzącego dworaca, itd. Moi Państwo !!! Na poprawę
          wszystkiego potrzeba przede wszystkim czasu. Nie da się wszystko zrobić w jedną
          noc. Jeżdrzę trochę po kraju i Europir i wrocław naprawdę wyglada imponująco w
          swoich postępach po 89 roku. Chwała za to władzom loklanym
        • Gość: Tom Re: Komentarz tg trafia w sedno. Chapeau bas! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.07, 13:09
          BRAWO! Zastanawiałem sie jak to powiedzieć ale Ty ująłeś to najlepiej. Byłem w
          wielu miejscach w Europie i powiem że praktycznie wszędzie są brzydkie i brudne
          miejsca. Brak jest miejsc IDEALNYCH! Ale mnóstwo miast buduje swój wizerunek na
          miejscach pięknych. A takich w naszym Wrocławiu nie tylko nie brakuje ale i
          przybywa. Potencjał jest ogromny. Potrzeba tylko czasu i pieniędzy. I
          determinacji. I chyba po raz pierwszy od Bardzo długiego czasu wszystkie te
          czynniki są zapewnione. Nie marudzmy więc tylko do dzieła. Jest naprawdę piękna
          szansa żebysmy mogli za jakiś czas mieszkać w prawdziwie cywilizowanej
          euroejskiej metropolii i jescze powiedzieć naszym dzieciom - tak ja tu byłem
          kiedy to powstawało i dołożyłem swoje 3 grosze. Dosc marudzenia!
      • pogromca_mrowek Wrocławiu, rozwijaj sie szybko i efektywnie 19.02.07, 00:34
        1. Ceny mieszkań - wysoka rata kredytu to jak podatek dochodowy - mniej zostaje do wydania w kinach knajpach sklepach itd. Dużo też osób które ma szanse na niższe płace 1000-2000zł, nie przyjedzie wcale bo nie ma szans kupić mieszkanie za 500 000zł a jak wynajmowac to woli zostac u siebie i zarabiac nawet i 800-1000zł.
        Co zrobić - obwodnice obwodnice, obwodnice i jeszcze raz MPZP - jedno i drugie zwiekszy ilośc terenów do budowy. Poznań policzył że koszt budowy kolejnej obwodnicy (ok 5 mld euro) zwróci im sie szybko bo będzie duzo terenów z dobrą infrastrukturą = napływ firm, duzo miejsc do budowy mieszkan = rozwój miasta plus sprzedaż terenów plus podatki itd
        2. Rekreacja - otwórzcie w końcu szkolne baseny. W niektórych po 16ej można wynająć jedynie... cały basen. A popyt jest. Zwłaszcza jesli bilet by kosztował np 8zł a nie 12, to nie Niemcy (3-4euro) tu większośc osób zarabia mniej niż 4000-10000zł. Z Zacisza możnaby tez zrobić teren na miare poznańskiej Malty - to nie jest samo bajoro, polecam wycieczkę władz miasta. Kto ma uraz do Poznania - róbcie cokolwiek ale to piekny teren a teraz sa tam tylko druty kolczaste i zarośla (górka).
        3. Drogi i komunikacja. Czy nie czas postawić na komunikację miejską? Zamiast parkingów wydzielonych na ulicach wydzielac pasy ruchu dla komunikacji miejskiej - jesli tramwaj nie bedzie stał w korku "obróci" 2x szybciej - bedzie szybciej i mniej tłoczno. Gdyby wiekszośc mieszkanców znajdująca sie w zasiegu kom.miej. poruszała sie tramwajami i autobusami łatwiej byłoby dostać sie do miasta tym spoza - to by obniżyło presje na ceny mieszkań wewnątrz miasta plus rozkręciło całą metropolię.
        4. Parkingi w centrum wcale nie są potrzebne, jedynie powodują wzrost ruchu wiem po sobie (moge dojechać pod drzwi teatru to po co wsiadac w tramwaj - tym bardziej że on tez stoi w korku (teraz)). Ulice Nożownicza, Kiełbasnicza, Ofiar Oś, Kużnicza itd powinny być wyłączone z ruchu (tylko tramwaj, karetki, dostawcy i np riksze i taksowki). Samochody nie powinny miec tu prawa wstępu - Rynek powinien być rozszerzony o najbliższe ulice zamienione na deptaki tak jak Oławska (brawo)
        5. Kultura - wg mnie miasto robi b.dużo w tym kierunku. Osobiscie ubolewam nad jakością i ilością teatrów (a zwłaszcza ilością spektakli) ale najgorzej nie jest.
        Poza tym w mieście jest naprawde dużo koncertów i róznych imprez kulturalnych, Pod tym wzgledem Wrocław wyprzedza tylko Warszawa i pewnie Kraków.
        6. Nowe ZOO - potencjał wrocławskiego ZOO które jest nadał sławne w Polsce i ma mnóstwo gatunków zwierząt należy wykorzystać. Nie oszukujmy sie jednak, trzeba je PRZENIEŚĆ. Teraz możliwe rozwiazania są tylko dwa - przenieśc (lub wybudowac drugie - jak w Pozku) albo zmniejszyć ilośc zwierząt o 2/3. Naprawde obecnie wizyta w ZOO wzbudza jedynie litość (dla zwierząt, warunki ich bytowania to zgroza) i zwiedzanie go wcale nie jest przyjemne. Czas na Nowe ZOO - terenów od groma np gdzieś miedzy miastem a Leśnicą. Tylko to musi byc naprawde duży teren i najlepiej częsciowo zalesiony.
        7. W perspektywie rozwoj komunikacji podmiejskiej, na razie poza miastem niewiele sie dzieje, komunikacja rachityczna plus cięzko wjechac do miasta (i uważam że to wcale nie przez TIRy a miejskie samochodziki).
        8. Rewitalizacja terenów nadbrzeżnych, zachęty dla restauratorów, dla pubów by miasto znow odżylo nad rzeką. Stworzenie przystani i tramwaju wodnego - to naprawde dochodowa sprawa. Na razie nad rzeką (rzekami) jest smutno i głucho.
        9. Trzeba coś zrobić z masakrycznymi blokami w rodzaju tzw galeriowca (wiecej jest tu takich np w okolicach Pukryniego)).
        Nie widziałem gorszych bloków niż we Wrocławiu. Nie trzeba ich jednak burzyć itp wystarczy zmodernizowac np "wyrównać" do jednego poziomy dachy albo zakończyć (niższe) dachem spadzistym a'la starsze kamieniczki czy nowe bloki, te budynki obecnie nie są "neutralne" dla miasta - szpecą po prostu.
        BTW: remonty najbardziej zdewastowanych kamienic miejskich - mieszkancy powinni byc przekwaterowani jak to sie robi w Poznaniu a po remoncie sprzedane - takie sa realia a obecna sytuacja powoduje ze centrum stare miasto zamieniane jest w slumsy. Po remoncie mieszkańcy mają jeszcze pretensje że im podłog nie wymieniono itp.
        10. Wiecej uśmiechu :-))))

        p.s. To jest ogólnopolska akcja ale nie polegająca imho na "gnojeniu" jak ktos napisał a raczej na aktywizowaniu społeczeństwa + budowe społeczeństwa obywatelskiego (mówiłem radziłem, prosiłem aż w końcu zmienlili to okropne ... X... Czyli coś moge cos zalezy ode mnie itd).
        • Gość: mieszko Szczecin pozdrawia Wrocław IP: 62.69.202.* 19.02.07, 08:58
          Coś wszyscy najeżdzają na ten Szczecin. Za brak inwestycji,nieudolne
          władze ,mieszkańców,kiepskie władze,itp. Tymczasem po dwóch latach nieobecności
          dosłownie nie można poznać pewnych miejsc. Całe połacie ziemi zabudowane nowymi
          osiedlami domków(np. Warszewo połaczyło się z Osowem). Skoro je budują to
          ludzie muszą mieć pieniądze lub wierzyć w swoją przyszłość (gdy biorą kredyty).
          Ciekawe jak jest więc z tą beznadzieją ?. Może rzeczywiscie nie ma inwestycji
          przemysłowych w samym Szczecinie( moze brak terenów) ale w najbliższych
          sąsiadujących gminach -Stargard,Goleniów takie są (lub w budowie) i nie za
          bardzo mogą znależć chętnych do pracy za takie marne grosze jakie płacą w
          zagranicznych fabrykach we Wrocławiu. Wydaje się ze głównym powodem ich
          powstawania (również we Wrocławiu) była tania siła robocza, ale to się
          skończyło - przynajmniej w Szczecinie. Wykfalifikowani pracownicy np w zawodach
          stoczniowych wyjeżdzają np do Norwegii zarabiać konkretne pięniądze ale wracają
          do Szczecina tutaj je wydawać (a z takimi śmieszymi pracodawcami w Polsce nie
          chcą nawet rozmawiać). Miasto może jest zaniedbane ale chyba w takim samym
          stopniu jak wszystkie pozostałe w Polsce. Natomiast tam gdzie się już coś
          porządnie odremontuje(np kamienice w śrdmieściu) to robi to wrażenie i z
          polskich miast jedynie własnie Wrocław może być konkurencją na tym polu
          (wiadomo niemiecka robota). Nie wiem jak jest obecnie we Wrocławiu (dawno nie
          byłem) ale do Szczecina wjeżdza się szerokimi ulicami, nowymi mostami(nowe
          mosty wjazdowe wciąż dobudowują, a istniejąc drogi wjazdowe przebudowują np
          wkopanie wjazdowej Struga w ziemie , buduję obwodnice śródmiejską co roku
          oddając kolejny etap).W mieście nie ma większych korków chyba że w miejscach
          gdzie obecnie się coś modernizuje. Wykonuje się to wszystko głównie wg
          wczesniejszych planów z poprzednich lat, pomimo licznych zmian prezydentów co
          według tego redaktora było przyczyną zastoju. Coś wydaje mi się, że to właśnie
          Gazeta Wyborcza w Szczecinie z jej redaktorem naczelnym chciała upowszechnic
          taki obraz Szczecina. Gazeta w Szczecinie robiła to mając na celu swoje
          polityczne interesy, np organizując referendum w sprawie odwołania Jurczyka
          (który oczywiscie do tego sie nie nadawał, ale przynajmniej nie był złodziejem
          jak ci związani z UW ,PO czy jak to się tam nazywa). Teraz widze, że redaktor
          tej gazety przybył do Wrocławia, i już zaczał wypisywać jakieś głupoty na temat
          Wrocławia. Nie dajcie się omamić temu jak nazwal go ktorys z przedmówcow
          przybłędzie. Szczecin pozdrawia Wrocław

        • Gość: transparete Re: Wrocławiu, rozwijaj sie szybko i efektywnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.07, 09:04
          podpisuję się oboema rękami! przyjechałam tu na studia (z miasta wojewódzkiego
          na wschodzie Polski) i tu zostałam. Wrocław można pokochać, ale lepiej mądrze
          niz ślepo. powyższy program brzmi rozsądnie. dodałabym więcej BEZPŁATNYCH
          miejsc zabaw dla dzieci POD DACHEM, bo w czasie deszczu, jak wiadomo, się
          nudzą, a ile można wdychac kurz w IKEI?
          • hummer Rowery miejskie!!!!!!!! 19.02.07, 10:24
            Gość portalu: transparete napisał(a):

            > podpisuję się oboema rękami! przyjechałam tu na studia (z miasta wojewódzkiego
            > na wschodzie Polski) i tu zostałam. Wrocław można pokochać, ale lepiej mądrze
            > niz ślepo.

            Aż dziw bierze, że magistrat o nich nie pomyślał. W Holandii mogą mieć rowery miejskie, we Francji również, a dziwnie we Wroclawiu nie. Kocham to miasto jak wielu innych. Przykład Pergoli (wymożyczalnia sprzętu wypoczynkowego) gdzie przez cały sezon zginał jeden (sic) leżak chyba daje coś do myślenia.

            GW do działa. Propagować ideę rowerów miejskich.
      • net_usser UWAGA! Prowokacja Wyborczej! 19.02.07, 20:57
        Zauważyłem dziwną tendencję. Na większości podstron regionalnych na portalu Wyborczej (takich jak Bydgoszcz, Warszawa, Katowice, Wrocław ect.) są umieszczone artykuły, które mają (zapewne) prowokować mieszkańców danego regionu. Sprawdźcie sami.
    • Gość: entenmark Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 18:37
      Zacznijmy zatem od wrocławskiej Wyborczej. Dział kulturalny leży. Porównuję
      sobie czasem to co i ile się pisze w codziennych lokalnych dodatkach do GW
      Krakowa, Warszawy itp. Albo dzieje się znacznie mniej albo redaktor działu
      kulturalnego się leni. Najczęściej też, przynajmniej gdy idzie o recenzje działu
      "sztuki plastyczne", mamy do czynienia z płytkimi, powierzchownymi relacjami.
      Zamiast pogłębionej analizy - niechby i prostym językiem, niechby i krytyczne -
      kilka komunałów lub nawet (o zgrozo) zniechęcające ewentualnych widzów
      powierzchowne "zjechanie". Może trochę lepiej jest w dziale muzyka, czasem
      teatr. To na tyle stać wielki zespół wrocławskiej GW? Akcyjność i propaganda
      obecna w polityce samorządu dostrzegalna jest i w tutejszej GW.
      • Gość: fifi Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 20:02
        Gość portalu: entenmark napisał(a):

        > Zacznijmy zatem od wrocławskiej Wyborczej. Dział kulturalny leży. Porównuję
        > sobie czasem to co i ile się pisze w codziennych lokalnych dodatkach do GW
        > Krakowa, Warszawy itp. Albo dzieje się znacznie mniej albo redaktor działu
        > kulturalnego się leni. Najczęściej też, przynajmniej gdy idzie o recenzje
        dział
        > u
        > "sztuki plastyczne", mamy do czynienia z płytkimi, powierzchownymi relacjami.
        > Zamiast pogłębionej analizy - niechby i prostym językiem, niechby i
        krytyczne -
        > kilka komunałów lub nawet (o zgrozo) zniechęcające ewentualnych widzów
        > powierzchowne "zjechanie". Może trochę lepiej jest w dziale muzyka, czasem
        > teatr. To na tyle stać wielki zespół wrocławskiej GW? Akcyjność i propaganda
        > obecna w polityce samorządu dostrzegalna jest i w tutejszej GW.

        Wyborcza od dawna schodzi na psy. Coraz bardziej przypomina brukowca z wielką
        zawartością reklam. Dziennikarze coraz słabsi, coraz więcej studentów na
        praktykach w redakcji (nie trzeba im dużo płacić). Coraz bliżej dna, do którego
        redaktor Sawka teraz konsekwentnie prowadzi ten dolnośląski dodatek.
      • Gość: fifi Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 20:50
        Gość portalu: maciek napisał(a):

        ZNAKOMITY TEKST!!! Od pewnego czasu dokladnie to samo chodzi mi po głowie.






        W centrali w Warszawce też im chodziło po głowie:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=57510699&a=57573743
        Kazali w centrali napisać redaktorowi żle o Wrocławiu. Facet od niedawna jest
        we Wrocławiu, tak żył w swoim Szczecinie, mieście marazmu pod rządami
        działkowicza Jurczyka. To jedno z najtrudniejszych zadań dla pana Sawki. Co by
        tu wymyśleć złego o Wrocławiu, więc musiał wymyślić mieszkańców Brochowa,
        ulicznych handlarzy i pracownice i pracowników hipermarketów. Im we Wrocławiu
        jest żle, więc Wrocław wcale nie jest taki wspaniały. I już ma tekst na
        pierwszą stronę swojej gazetki. I jeszcze to wstrętne LG - jedyny inwestor jaki
        zainwestował we Wrocławiu, do tego słabo płacący. Inni inwestorzy we Wrocławiu
        nie zainwestowali. A może po prostu redaktor Sawka nic o nich nie wie? Ale jak
        to możliwe, by nie czytał nawet swojej własnej gazety, gdzie o nowych
        inwestorach i inwestycjach pisze się bardzo dużo?

      • Gość: ante Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:39
        Ja jestem dumny z naszego miasta, jestem jego częścią. Takie Warszawki i inne
        mogą nam naskoczyć. Może teraz jeszcze nie jest zbyt dobrze, ale Wrocław ma
        wielkie perspektywy na przyszłość. Będzie tyle ekscytujących inwestycji. Nie
        mogę się doczekać. Wrocław forever
        • Gość: zetkaa Re: Bzdura IP: *.waw.cdp.pl 19.02.07, 16:51
          > Ja jestem dumny z naszego miasta, jestem jego częścią. Takie Warszawki i inne
          > mogą nam naskoczyć. Może teraz jeszcze nie jest zbyt dobrze, ale Wrocław ma
          > wielkie perspektywy na przyszłość. Będzie tyle ekscytujących inwestycji. Nie
          > mogę się doczekać. Wrocław forever

          Kiedy ostatnio wyjechales poza wroclaw?
      • Gość: pededro Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.akron.net.pl 18.02.07, 22:54
        Eeee tam. Wrocek jest fajny nie dzięki temu, że miasto (w sensie urzędnicy) coś tam próbuje robić, bo
        to co robi, robi niemrawo i mało skutecznie (vide: grunwaldzki, obwodnica, szewska, stadion ślęży,
        dworzec, brak mieszkań komunalnych, szkoły funkcjonujące jak w głębokim prlu [dyrektor
        podstawówki, do której chodzi moje dziecko, powiedział, że nie może postawić w szkole stojaków na
        rowery, bo jeszcze ktoś ukradnie i on nie chce odpowiadać] no, chyba wystarczy tej wyliczanki :-) no
        więc, nie dzięki urzędnikom, tylko dzięki ludziom, którzy tu mieszkają. Dzięki temu, że co szósty
        napotykany na ulicy człowiek to student. To właśnie młodzi ludzie tworzą to coś, co odbiera się jako
        przyjazną atmosferę miasta. I tyle. A tak zupełnie z innej beczki to jechałem ostatnio nowo
        odremontowaną ślężną i zastanawiałem się, jak to jest, że w miesiąc po otwarciu każda studzienka jest
        zapadnięta o kilka centymetrów poniżej poziomu jezdzni? Czy naprawdę nie można by studzienek
        robić OBOK drogi, tam, gdzie nikt by po nich nie jeździł, a w razie awarii nie blokowałoby się ruchu?
    • hummer Co racja to racja. 18.02.07, 18:51
      tg napisał:

      > sie i wyjedzmy, czy tez strzelmy sobie w glowe. Milosc do kogos, czy tez
      > miejsca, charakteryzuje sie tym ze znajac wady, kocha sie sie to. Czyz tak nie
      > jest z Wroclawie

      Tak własnie jest. Autor zauważa, że od 17 lat miasto ma stabilne rządy. Są niedociągnięcia ale gdzie ich nie ma, szczególnie, że nie podaje się z jakiej pozycji startował Wrocław 17 lat temu. Poznań był i jest doinwestowany od czasów II wojny światowej. Ja samemu pamiętam zgliszcza jeszcze w latach 70 tych. I nie tylko ja to pamiętam.
      pasternak.pop.e-wro.pl/bonczek/festungbreslau/zakonczenie.htm
      To co mnie w mieście denerwuje to jak na takie miast brak sensownych providerów Internetu. Przydałoby się ogólnie dostępne WiFi jak w Rzeszowie.
      Niszczenie przez młodych mienia (bazgroły na ścianach) a i dorośli nie są bez winy - psie kupy.

      To co mnie cieszy, to to, że o 3 w nocy można po mieście spacerować. Kto tego nie docenia niech zrobi to samo w Katowicach :)
    • Gość: corgan ale o jakiej nędzy mowa? IP: *.chello.pl 18.02.07, 18:53
      > Nasze miasto jawi się jako silne, bo nędzna jest cała reszta kraju.

      Czyli: kiedy coś we Wrocławiu idzie świetnie to miaso jest wyjątkowe, a cała
      reszta to Azja, Polska B itp. Kiedy we Wrocławiu cos idzie nie tak wtedy pada
      argument że "tak beznadziejnie dzieje się w całej Polsce".

      Z tą "nędzą w całej reszcie kraju" to baaaaardzo gruba przesada.

      • Gość: Łoś_bimbacz Re: ale o jakiej nędzy mowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 19:53
        ten tekst to jeden manifest antydynamiczny! zdrada:)

        > Z tą "nędzą w całej reszcie kraju" to baaaaardzo gruba przesada.

        trzeba sie jakoś Pocieszać:), proponuje eksptraPOlować również tą tezę na
        resztę Europy. W końcu nic tak nie raduje w mieście spotkań, jak nieszczeście
        sąsiada. Jeśli uda się wmówić tubylcom, że inni też doświadaczają takiego
        codziennego dynamizmu jak my, to będą żyć, że świadomością, że jest
        sprawiedliwie.
        • Gość: corgan Re: ale o jakiej nędzy mowa? IP: *.chello.pl 18.02.07, 22:14
          > ten tekst to jeden manifest antydynamiczny! zdrada:)

          No właśnie też widzę że ten artykuł to albo jakiś niekontrolowany przeciek albo
          rosprężenie w braku kontroli DudiTubisiów. Nie wiem czy to chwilowe czy chodzi
          o ujście pary która dość kotłuje się pod czajniczkiem. Może sternicy tez
          czytaja fora a tam raczej prosty i ciemny lud nie POdziela entuzjazmu dla
          dynamizmu?

          POszedłbym w tym kierunku, że ten art. jest sterowany z punktu dowodzenia
          sterników. Coś jak dowcipy jakie wychodziły z gmachu KC o Partii coby trochę ją
          uczłowieczyć, przybliżyć prostym ludziom, że Partia mimo okresowych i
          przejściowych trudności myśli, pracuje i czuwa. W końcu 20-30 lat od
          zakończenia wojny życie nadal nie było proste, prawda?

          btw - chyba wkrótce minie 20-lecie od zakończenia komuny i 20 lat od pocz.
          szczęśliwych rządów Sterników wystepując POd różnymi szyldami. Problem polega
          na tym, że chyba Sternicy widzą że coraz trudniej przejściowe kłopoty i
          trudności zwalić na komunę... hehe

          > W końcu nic tak nie raduje w mieście spotkań, jak nieszczeście
          > sąsiada. Jeśli uda się wmówić tubylcom, że inni też doświadaczają takiego
          > codziennego dynamizmu jak my, to będą żyć, że świadomością, że jest
          > sprawiedliwie.

          Ale zauważyłeś panie Łoś, że ilekroć np. pada argument o braku SKM albo nowych
          tramwajów to strażnicy dynamizmu odpowiadają np. że "nigdzie w Polsce nie ma
          nowych tramwajów albo SKM z prawdziwego zdarzenia" albo "wszedzie w Polsce
          buduje się drogi ze złego asfaltu" albo "wszędzie w Polsce sa opóźnienia w
          budowie dróg".

          Więc argument o tym, że "wszedzie w Polsce jest nędza nie tylko we Wrocławiu"
          jest argumentem POwiedzmy mocno naciąganym...

          Muszę kiedyś kopsnąć się do Lublina albo Rzeszowa, tam podobno jest Azja,
          Polska B żeby nie powiedzieć C więc MUSI być nedznie...
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: już POjąłem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 00:20
            No właśnie też widzę że ten artykuł to albo jakiś niekontrolowany przeciek albo
            > rosprężenie w braku kontroli DudiTubisiów. Nie wiem czy to chwilowe czy
            chodzi o ujście pary która dość kotłuje się pod czajniczkiem. Może sternicy tez
            > czytaja fora a tam raczej prosty i ciemny lud nie POdziela entuzjazmu dla
            > dynamizmu?

            Takie teksty, to pisały tylko malkątęty, frustraci i inni operatorzy zmywaka.
            PO pierwsze, to to akcja centralna, którą wykrył bardziej światowy forumowicz.
            Wszystkie miasta zostały zachęcone do samokrytyki:).
            Inni wierni forumowicze, nieświadomi, że wszystko POd kontrolą lecą już z
            pięściami do RedaNacza Sawki, który tylko wypełnia wolę centrali:))).

            btw - chyba wkrótce minie 20-lecie od zakończenia komuny i 20 lat od pocz.
            > szczęśliwych rządów Sterników wystepując POd różnymi szyldami. Problem polega
            > na tym, że chyba Sternicy widzą że coraz trudniej przejściowe kłopoty i
            > trudności zwalić na komunę... hehe

            Spokojnie, akcja jest centralna i wynik będzie taki, że wszystkiemu winny jest
            kaczyzm, faszyzm i tp., a w przypadku Wrocławia także zabranie pawęży, cegieł i
            innych staroci do Warszawy w erze wczesnego brązu.

            > Ale zauważyłeś panie Łoś, że ilekroć np. pada argument o braku SKM albo
            nowych
            > tramwajów to strażnicy dynamizmu odpowiadają np. że "nigdzie w Polsce nie ma
            > nowych tramwajów albo SKM z prawdziwego zdarzenia" albo "wszedzie w Polsce
            > buduje się drogi ze złego asfaltu" albo "wszędzie w Polsce sa opóźnienia w
            > budowie dróg".

            strażnicy dynamizmu nie opuszczają naszego miasta, aby nie utracić morale jak
            mieszkańcy PRL po pierwszym nielimitowanym spotkaniem z czekoladą i
            POmarańczami w Berlnie Zach.

            > Więc argument o tym, że "wszedzie w Polsce jest nędza nie tylko we Wrocławiu"
            > jest argumentem POwiedzmy mocno naciąganym...
            >
            ale ta teza zostanie udowodniona w przypadku miast, gdzie POmpatyzm i Dynamizm
            u sterów, tak więc Warszawie się uda błynąć we wnioskach, bo POstara się o to
            Bufetowa:) Wszystko POd kontrlą, zaufajcie Sternikom i Rednaczowi:)
    • Gość: X Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 19:02
      Przecież to media, w tym Wyborcza, karmią nas tą papką propagandową. Wystarczyło
      również poczytać kometarze do takich artykułów, żeby zobaczyć jak to wygląda od
      strony zwykłych ludzi. Czekałem na ten artykuł. Wrocław, z jego władzami na
      czele, to paw. Każdy o zdrowych zmysłach chyba nie sądzi, że tu będzie EXPO,
      mistrzostwa Europy czy EIT, to wszystko pozorne działania propagandowe. Bańka
      pęknie, już pęka...
    • Gość: pozytywista, wro Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 19:04
      Świetna akcja. Padło pytanie, czy bez Rynku Wrocław nadal byłby taki świetny. Ja
      myślę, żę tak. Wprawdzie Rynek to spory atut, ale są też inne dowodzące tego, że
      miasto się rozwija. Np. ilość żurawi budowlanych (chyba tylko w Warszawie jest
      więcej), średnie pensje (tylko Warszawa nas przegania i jesteśmy mniej więcej
      równo z Poznaniem, Gdańskiem i Krakowem zależnie od rankingu), PKB na głowę
      (tylko Warszawa i Poznań mają większe), wielkość budżetu (trzeci w kraju), itd.,
      itd.
      mamy oczywiście też się czego wstydzić, np. bilety MPK jednorazowe (powiny być
      czasowe, lub strefowe), dość kiepska komunikacja tramwajowa (stary tabor i
      nienajlepsza punktualność, a także brak zielonej fali dla tramwajów), drogi
      (bardzo dużo się remontuje, ale ciągle jest wiele brukowanych), zaniedbane
      dzielnice (trójkąt, Śródmieście, Brochów) itd. itd.

      Podsumowując, mamy jeszcze sporo niedociągnięć, ale trzeba zauważyć jak było w
      porównaniu do innych miast 10, 15 lat temu. Myślę, żę za kilka lat przegonimy
      inne miasta, jeśli utrzymamy dotychczasowe tempo rozwoju.
    • Gość: gość Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.akron.net.pl 18.02.07, 19:12
      Wrocław jest piękny i rozwija się. Uwielbiam to miasto mimo wszystkich wad - jak
      zaniedbane zabytki poza Rynkiem, brud i graffiti na szarych popeerelowskich
      badziewnych kamienicach, brak pomysłu na ucywilizowanie Dworca Głównego i Dworca
      Nadodrze, smutno mi też jak widzę syf na Wzgórzu Partyzantów. Przeszkadzają mi
      korki i wieczne problemy z komunikacją miejską. Mimo to kocham to miasto :D i
      wierzę, że będziemy jeszcze bardzo dumni z Wrocławia :)
    • Gość: wroc25 poziom z którego był start po PRL IP: *.chello.pl 18.02.07, 19:14
      przyjechałem do wroclawia na stałe w 2000 roku,
      wczesniej byłem przejazdem,
      to miasto z roku na rok promieniało,

      zaniedbanie jakie tu było po PRL zwalało mnie w 2000roku z nóg,
      teraz jest lepiej, jeszcze 10-20 lat takiego rozkwitu jak przez
      ostatnie 3 i bedzie normalnie.

      AOW, wielokierunkowa zielona fala, szybki tramwaj...
    • Gość: qqq Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.ar.wroc.pl 18.02.07, 19:18
      Oczywiście że Wrocław jest wyjątkowy, nie dlatego że jest tu lepiej, ale dlatego że może być lepiej - bo sprawy idą w dobrym kierunku. Kiedyś korki się skończą, będzie obwodnica autostradowa (nawet W-wa nie ma!), kamienice będą odremontowane i to wszystko działa jak spirala - jena inwestycja napędza drugą. A narazie to trzeba czekać i liczyć że się nic nie zmiani.
    • Gość: Artur Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.as.kn.pl 18.02.07, 19:25
      Obserwuje Wrocław od dobrych kilku lat, przeglądam arkusze z planami na
      inwestycje. Zwracam uwagę za każdym razem ile i w jakim stopniu plany
      przeradzają się w efekty. Po tych latach obserwacji nasuwa mi się tylko jeden
      komentarz: brawo , tak trzymać, nie pozwólmy tego zmienić, starajmy się jeszcze
      bardziej upiększać nasze miasto. W tej dyskusji mamy szanse jeszcze bardziej
      zmotywować mieszkańców do dbałości o chociażby o swoje otoczenie. Są też minusy
      i to duże, ale jak ich nie mieć w tych warunkach rozwoju. I nie piszmy ze na
      myśl o Wrocławiu można się powiesić- to raczej śmieszne:-)
      • Gość: fifi redaktor Sawka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 19:58
        Redaktor Sawka jest ze Szczecina, miasta marazmu i braku wiary w powodzenie.
        Miasta bez przyszłościowego myślenia. Pisząc swój artykulik zapomniał pan, że
        jest we Wrocławiu, a nie w Szczecinie. Pisanie o budzeniu się idealnie
        pasowałoby do Szczecina.
        Wymienianie LG jako jedynej inwestycji jest śmieszne. Czy tylko LG
        zainwestowało w ostatnich latach we Wrocławiu? Panie Sawka wracaj pan do
        Szczecina. Tam jest pana miejsce, panie tkwiący w marażmie. Pierwszy
        działkowicz III RP - Marian Jurczyk nie jest już prezydentem Szczecina, wracaj
        pan więc do swojego miasta i budż jego mieszkańców.
        • Gość: mefisto miasto które będzie IP: *.magma-net.pl 18.02.07, 20:06
          wrocław jest w porzadku, ale poza rynkiem, jak wspomniano w artykule, w niczym
          sie jeszcze w polsce nie wyróżnia. uboższy niż poznań, mniej atrakcyjny dla
          turystów (infrastuktura, hotele, zabytki, knajpy, połączenia lotnicze) niż
          kraków, z bodaj najgorszą pod względem stosunku jakość/cena komunikacją wśród
          dużych miast w kraju, z kiepskimi (oprócz polibudy) uczelniami.

          ale 10 lat temu poznań, kraków czy gdańsk były o mile przed nami. teraz są mniej
          więcej równo. a my pędzimy, mamy wiarę i pomysły. i je realizujemy.
          Architektura-Murator swój artykuł o Wrocławiu zatytułowała właśnie "Miasto które
          będzie". I to jest klucz.
    • Gość: Moshe Kultura we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:13
      Chciałbym poruszyć temat kultury we wrocławiu, czy nasz fantastyczny magistrat
      robi coś dla codziennego kontaktu z kulturą czy tylko organizuje co jakiś czas
      festiwal i umuwa ręce? moim zdaniem raczej to drugie. Chwali się sciagniecie do
      wrocławia nowych horyzontów festiwal wrocław nos stop dialog itp ale chiałbym
      dowiedzieć się (może wiecie i ktos umię mi na to odpowiedzieć, podzielić sie
      własnymi doświadczeniami w tej dziedzinie) jak wygla sytuacja domów kultury,
      kin z ambitnym reperuarem (nie prezentujących sieczke multipleksów, których
      roza wiecej powstaej we wrocławiu zabijajac i tak słabe kina studyjne),
      niezaleznych teatrów, galerii, jak raża sobie młode zespoły, czy mistao ma na
      to jakiekolwiek fundusze czy tylko ładuje $$$ w wielkie okazjonalne eventy?
      Pamiętam dobrze jak rok temu kiedy wrocławianie otrzymali 4 paszporty polityki
      wspominali (chyba każdy z nich) jak małe, praktycznie nieistniejace bylo dla
      nich wspacie miasta, jak mało sie miasto nimi interesowało i jak szybko
      zgłosiło się do nich by odcinać kupony od ich sukcesu dla własnej chwały, kiedy
      zostali nagrodzeni dosyć ważna ogólnopolska nagrodą. MOże jestem jakimś
      pesymistą ale trudno mi sie nie zgodzić laureatami paszportów (chociaż moge sie
      mylić jak to mozliwe wyciagnijecie mnie z błedu)miasto lubi chwalić sie
      rzeczami ktre dobrze wygldaja w portfolio na targi nieruchomosciami czy w
      broszurce dla inwestora a jezeli chodzi o codzienna dzialanosc to jest z tym
      gorzej. czasem mam wrazenie ze wrocłąw wyglda jak te kamienice ktore
      remontowano kiedy 1 sekretarz przyjeżdzał do miasta. fasada odmalowana a tyl
      się sypie. Zgadzam się z jedną zopnii na forum mit wrocławi to dużej częsci
      PRowska bańka.
      • Gość: rado To jest ogólnopolska akcja Gazety Wyborczej! IP: *.ip.secureserver.net 18.02.07, 20:19
        To jest ogólnopolska akcja Gazety Wyborczej, polegająca na gnojeniu miast:


        Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze

        miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3925267.html
        Siedem grzechów Warszawy

        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3925286.html
        Siedem grzechów mojego miasta

        miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3925120.html
        Śląsk mnie wkurza

        miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3921603.html
        Siedem grzechów głównych mojego miasta

        miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3925271.html
        Siedem grzechów Torunia

        miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3928110.html
        Siedem grzechów Zielonej Góry

        miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3928359.html
        • Gość: fifi Re: To jest ogólnopolska akcja Gazety Wyborczej! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 20:41
          Gość portalu: rado napisał(a):

          > To jest ogólnopolska akcja Gazety Wyborczej, polegająca na gnojeniu miast:
          >
          >
          > Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze
          >
          > miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3925267.html
          > Siedem grzechów Warszawy
          >
          > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3925286.html
          > Siedem grzechów mojego miasta
          >
          > miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3925120.html
          > Śląsk mnie wkurza
          >
          > miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3921603.html
          > Siedem grzechów głównych mojego miasta
          >
          > miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3925271.html
          > Siedem grzechów Torunia
          >
          > miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3928110.html
          > Siedem grzechów Zielonej Góry
          >
          miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3928359.html


          Już myślałem, że redaktor Sawka sam wymyślił sobie temat do dyskusji, a tu
          okauzje sie, że tamat przysłali mu z Warszawki, odgórnie. Ech michnikowa
          Wyborcza, wszystko przysyłane i kierowane z góry, zero miejsca inwesncji dla
          lokalnych dziennikarzy :(


            • pogromca_mrowek Kto waży sie skrytykować Wrocław zginie na stosie 19.02.07, 22:43
              Tak, za dużo oczekujesz, tu jakikolwiek krytyczny tekst nt miasta
              kończy się spaleniem malkontenta na stosie, chyba jakiś kompleks - poprzez
              irracjonalne przekonanie że Wrocław jest najlepszy na świecie ludzie
              leczą jakieś kompleksy, jakie nie wiem, nie jestem doktorem od głowy.

              Gość portalu: YaBasta napisał(a):

              > a macie moze cos do powiedzenia na temat artykulu?
              > zalozcie sobie forum "Wyborcza sucks" czy "Koniec Michnikowszczyzny" i tam wyle
              > wajcie swoje zale, a poki co moze sprobujcie napisac cos na temat Wroclawia i t
              > ego co jest w artykule? czy za duzo wymagam?
      • Gość: Wojtek^ Re: Kultura we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:20
        > własnymi doświadczeniami w tej dziedzinie) jak wygla sytuacja domów kultury,

        oceniam, ze w miare dobrze. kwestia tego, czy kierownicy tych jednostek zrozumieli, ze aby dzialac i otrzymywac na dzialalnosc pieniadze nalezy myslec projektowo, a nie na zasadzie 'miasto nam da i juz'. Wielkim problemem DK we Wroclawiu jest fakt, iz kierownicy nie sa w stanie sprecyzowac dzialan na rok do przodu, a przelanie tego na papier jest juz wyczynem prawie niemozliwym do zrealizowania. powstaje tez kwestia rozliczenia srodkow, ktora czesto spedza sen z powiek kierownikow instytucji kultury, gdyz jak wiadomo skarbnik weza w kieszeni ma i kazde uchybienie wykorzysta, aby tych pieniedzy nie dac.

        > się sypie. Zgadzam się z jedną zopnii na forum mit wrocławi to dużej częsci
        > PRowska bańka.

        tak, to prowska banka, ale dlaczego jej nie tworzyc? przedstawiajac sie jako miasto bez sukcesow, bez swietlanej przyszlosci, to nigdy tego sukcesu nie osiagniemy.

        pzdr,
        Wojtek
    • Gość: Szczeciniak Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.globalconnect.pl 18.02.07, 20:15
      Jestem ze Szczecina. Fakt w naszym mieście nie działo się zbyt dobrze jednak po
      wyborach robi się bardziej optymistycznie. Więc moze Szczecin przebudzi sie bo
      to piękne miasto i dorówna Wrocławiowi. Wasze miasto jest piękne i bywam tu co
      roku, jednak remonty dróg i podróż komunikacja miejską to wielki minus dla
      Wrocławia. Tyle co się tu traci czasu na przejazd przez miasto to masakra. I
      jest jeszcze jeden minus z tego co się słyszy to pracy u was jest dużo ale
      takiej za 800-1000 zł. na ręke a to nie brzmi zbyt optymistycznie i zachecająco.
      Pozdrawiam z rodu Gryfa. :]
      • Gość: rado Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.ip.secureserver.net 18.02.07, 20:22
        Gość portalu: Szczeciniak napisał(a):

        > Jestem ze Szczecina. Fakt w naszym mieście nie działo się zbyt dobrze jednak
        po
        > wyborach robi się bardziej optymistycznie. Więc moze Szczecin przebudzi sie bo
        > to piękne miasto i dorówna Wrocławiowi. Wasze miasto jest piękne i bywam tu co
        > roku, jednak remonty dróg i podróż komunikacja miejską to wielki minus dla
        > Wrocławia. Tyle co się tu traci czasu na przejazd przez miasto to masakra. I
        > jest jeszcze jeden minus z tego co się słyszy to pracy u was jest dużo ale
        > takiej za 800-1000 zł. na ręke a to nie brzmi zbyt optymistycznie i
        zachecająco
        > .
        > Pozdrawiam z rodu Gryfa. :]


        Chłopie u nas dużo pracy za 800-1000 zł? Co to za głupi wymysł? Dziwne, że we
        Wrocławiu zarobki należą do najwyższych w Polsce. Chyba, że masz na myśli
        markety. Tak, takie zarobi tam są, tak jest z marketami w całej Polsce.
        • Gość: Szczeciniak Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.globalconnect.pl 18.02.07, 20:29
          Uwiez mi, że tak w pewnym stopniu tak jest. Chciałem się przeprowadzić do
          Wrocławia jednak różowo z dobrą pracą wcale też tu tak nie jest.
          >Dziwne, że we
          > Wrocławiu zarobki należą do najwyższych w Polsce.
          Może i wskaźniki tak mówią ale jak jest w rzeczywistości to się sam przekonaj. I
          nie myśl że chce pokazać że wasze miasto jest złe czy coś w tym stylu. Tylko
          pokazuje że minusy też ma.
        • Gość: Niestety Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:42
          wiem, że chciałbyś się oszukiwać, że jest superfajnie, ale to prawda o tych
          pensjach 800-1000zł i to niekoniecznie w hipermarketach. Przykład:
          Introligatornia *** produkująca artykuły o bardzo dobrej jakości, sporo rzeczy
          wręcz luksusowych z jednym minusem, że nie zawsze terminowo. Ale jakościowo
          świetne, niewiele firm w Polsce robi takie rzeczy (max kilkanaście), ale
          właściciel wszystkim swoim pracownikom płaci najniższą krajową. Dlaczego? bo nie
          znajdą pracy w zawodzie a własnej firmy choć by chcieli nie otworzą bo nie mają
          kapitału. Przekwalifikowanie się też im nie pomoże, bo i tak będą zarabiać te
          same pieniądze, przecież nie staną się nagle wszyscy inforatykami. Większość
          właścicieli ma niestety dalej idiotyczną mentalność - ani inwestują w rozwój ani
          tym bardziej nie podniosą komuś pensji. Pensje w tej firemce są podnoszone wtedy
          gdy rząd podniesie najniższą stawkę, co gorsza facet ma np czelność dawać swoim
          pracownikom "premię świąteczną" 50 zł jak to sam mówi z głupim uśmiechem "na
          karpika" I co kto mu może zrobić? Każdy z pracowników tej firmy szuka pracy po
          godzinach, żeby jak najprędzej się wyrwać. Ale nie ma dokąd - w zawodzie nie
          poszukują, bo nie ma ofert a przekwalifikowanie nie pomoże, bo też dostaną psie
          pieniądze. Takich przykładów w tym mieście są setki... I nic tu nie pomoże
          20-30% normalnych pracodawców...
          • Gość: Robek Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.chello.pl 18.02.07, 22:19
            Ale nie ma dokąd - w zawodzie nie
            > poszukują, bo nie ma ofert a przekwalifikowanie nie pomoże, bo też dostaną psie
            > pieniądze. Takich przykładów w tym mieście są setki... I nic tu nie pomoże
            > 20-30% normalnych pracodawców...

            Więc wieją stąd na wyspy,gdzie się da.Czy ten stan rzeczy długo będzie jeszcze
            trwał?
      • Gość: Wojtek Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.07, 22:08
        Pozdrawiam, Szczeciniaka.

        Mam nadzieje, ze Szczecin rowniez bedzie sie preznie rozwijal. Przede wszystkim warto by wykorzystac Odre! Jak beda rozwijac sie Wrocław i Szczecin, to moze zegluga srodladowa sie odbuduje ?

        Z praca jak jest kazdy wie. Nie prawda jest, ze pracy jest dla wszystkich i za najwyzsze stawki. Jak ktos ma wysokie kwalifikacje, doswiadczenie i checi to dobra prace znajdzie. Jezeli jednak tych kwalifikacji oraz doswiadczenia nie ma, to ciezko mu bedzie z praca jak i w calej Polsce. Bo czlowiek chce zarobic, pracodawca chce zarobic i Panstwo przy tym tez chce zarobic, wiec taki pracownik musi robic na siebie, pracodawce i Panstwo. To co sie dziwic, ze praca jest za 800-1000zl na reke. Trzeba miec jednak ambicje, podnosic kwalifikacje, zdobywac doswiadczenie i malymi krokami isc do gory.

        Pozdrawiam
    • Gość: rado Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.ip.secureserver.net 18.02.07, 20:24
      To jest ogólnopolska akcja Gazety Wyborczej, polegająca na gnojeniu miast:


      Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze

      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3925267.html
      Siedem grzechów Warszawy

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3925286.html
      Siedem grzechów mojego miasta

      miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3925120.html
      Śląsk mnie wkurza

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3921603.html
      Siedem grzechów głównych mojego miasta

      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3925271.html
      Siedem grzechów Torunia

      miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3928110.html
      Siedem grzechów Zielonej Góry

      miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3928359.html
      • Gość: Bogna Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 20:45
        Nie ważne,ze tego typu akcje podekmuje Gazeta we wszystkich miastach.Mieszkam tu
        36 lat,ale od lat 80-tych zaczęłam kochać to miasto.Za to,że przydarzył się nam
        Prezydent Zdrojewski i pokazał,że rzeczy nawet niemożliwe tutaj są realne,za
        to,że ludzie tutaj są tolerancyjni i życzliwi,za to,że w niczym nie ustepuje
        innym miastom europejskim,za to,że pięknieje z dnia na dzień,dzięki tym którzy
        wymyślili dla tego miasta niezłą strategię rozwoju i ją realizują,nawet za te
        środki,które są,za to,że w ratuszu nie ma oszołomów.Ale najbardziej za to,że
        jest coraz piękniejsze i przyjazne dla ludzi.A korki przeminą,mieszkań
        przybędzie i miejsc pracy też,Wraz z Solidarnością Wrocław obudził się do życia
        i ludzie też.Będzie super
      • wari Re: Wrocław, paw pośród polskich miast 19.02.07, 01:02
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > To jest ogólnopolska akcja Gazety Wyborczej, polegająca na gnojeniu miast:

        A co to ma za znaczenie ? To bardzo dobrze, że GW inicjuje takie dyskusje. Nie
        chcesz brać udzaiłu nie bierz. Nie ma przymusu czytania GW ani zaglądania na
        jej forum.
    • Gość: alaias Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.mm.pl 18.02.07, 20:35
      O.K. jestem za, chodzi o to, że ma być jeszcze lepiej. Nie możemy tylko się
      chwalić, bo zaczyna być mdło. Chcemy tu żyć i pracować, trzeba więc cały czas
      zakasywać rękawy!!! Przecież na co dzień,też cały czas staramy się być
      mądrzejsi, szczęśliwsi, lepiej pracować.Krytyka jest twórcza, byleby pokazywała
      też i dorobek Miasta - a ten znamy, pora rozpocząć dyskusję, ile jest jeszcze
      do zrobienia - tak jak w każdej rodzinie. A Rafała Dudkiewicza oraz Zdroja i
      tak zawsze będziemy kochać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: alaias Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.mm.pl 18.02.07, 20:35
      O.K. jestem za, chodzi o to, że ma być jeszcze lepiej. Nie możemy tylko się
      chwalić, bo zaczyna być mdło. Chcemy tu żyć i pracować, trzeba więc cały czas
      zakasywać rękawy!!! Przecież na co dzień,też cały czas staramy się być
      mądrzejsi, szczęśliwsi, lepiej pracować.Krytyka jest twórcza, byleby pokazywała
      też i dorobek Miasta - a ten znamy, pora rozpocząć dyskusję, ile jest jeszcze
      do zrobienia - tak jak w każdej rodzinie. A Rafała Dudkiewicza oraz Zdroja i
      tak zawsze będziemy kochać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: AB 103 Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.eranet.pl 18.02.07, 20:55
      WItam ! Po pierwsze gratuluje odwagi - bo nie łatwo napisac cos gorzkiego kiedy
      tak naprawdę relacje mediów z władzami Wrocławia sa bardzo słodkie. Po drugie
      gratuluje samego tekstu bo jest jednym z istotniejszych jakie miałem okazje
      przeczytac ostatnimi czasy. Na pewno zas najwazniejszym od wielu lat na
      wrocławskiej pustyni prasowej.
      Ten tekst jest oczywiście czysta prowokacja. To nie jest przecież tekst o
      Wrocławiu, to tekst o nas, pracownikach, urzednikach i studentach. To tez tekst
      o solidarności i odpowiedzialności (wiem , wiem ... to trudne słowa i troche po
      1981 zaniedbane). W koncu zas to tekst o POLSCE. Przeciez (uwaga
      gimnazjalisci!) kótż jak nie Polska "paweim narodów była i papuga"???
      "Dolegliwości" Wrocławia to stan codziennej rzeczywistości wszyswtkich polskich
      miast i miasteczek. To ciagły spór o prymat interesu narodowego nad lokalnym. A
      w końcu zderzenia wybieranego w wybporach bezposrednich samorządu i
      nominowanego sztabu adminstracji rządowej. ALE JA NIE O TYM CHCIAŁEM...
      Ja czytam to co napisał Jerzy Sawka i ciesze sie że proponuje sie nam
      dyskusje , w której możemy spróbować odpowiedzieć na pytanie o naszą
      przyszłośc. I to wcale nie w przenośni. Wrocław jest najpiekniejszymj i
      najlepiej zarządzanym miastem w tej części Europy. Ale nawet jego największe
      walory nie uzdrowią zapaści słuzby zdrowia. Mimo ogromnych inwestycji nie
      wyremontuje samodzielnie dróg, a co najważniejsze nie wprowadzi innych źródeł
      finansowania inwestycji w szkolnictwo, nauke , sport i budownictwo. Bo tego nie
      da sie zrobić "od dołu do góry". Teraz właśnie jest czas na nasw -
      wyborców,świadomych obywateli i dumnych Wrocławian. To sygnał ze doszliśmy do
      sciany w tak chaotycznie zarządzanym kraju. Tekst Jerzego Sawki to manifest
      wzywajacy do naprawy Państwa. Bo przecież to co mieliśmy do naprawienia we
      Wrocławiu cały czas od 1989 roku naprawiamy...
      P.S. Jeśli ktokolwiek uznał tekst o Wrocławiu za "miażdżącą krytykę miasta" to
      chyba powinien jeszcze raz przeczytać go. AB 103
      a
    • Gość: wic jaki prymus? IP: *.chello.pl 18.02.07, 21:25
      chyba dla autora tekstu to miasto jest prymusem, z takich zalet dla Warszawy,
      Krakowa, Poznania można zrobic znacznie dłuższe listy.
      Wrocław ma w miarę sprawny PR- jeśli dodać do tego słabość opinii publicznej w
      mieście (kiepski poziom mediów, które np. są w stanie co roku zauważyć że ulice
      są dziurawe jak dobry ser, ale już nie są w stanie rozwikłać zagadki dlaczego w
      innych miastach w tej strefie klimatycznej jest inaczej i właściwie ocenić
      działania służb lokalnych oraz wywrzeć presję, aby miasto poprawiało takie
      działania), to możemy popadać w samozachwyt.
      Tymczasem zarządzanie miastem cechuje akcyjność- wszystko co pozytywne, to
      wynik jakiś przygotowywanych w wielkich bólach akcji; co poza akcją to
      zapomniane, brudne, syfiaste. Innymi słowy- we wrocławiu udają się nieliczne
      projekty, zaraz nagłaśniane na całą Polskę, cała reszta zarządzania miastem i
      działań publicznych natomist leży i kwiczy. Widoczny jest brak umiejętności
      jakiegoś ciągłego, przemyślanego działania. Tak mi się to widzi.
      • mr_pope Re: jaki prymus? 18.02.07, 21:40
        > Wrocław ma w miarę sprawny PR-

        Ma bardzo dobry PR i stąd się bierze słabość opinii publicznej. Wrocławianom
        wmawia się, że jest dobrze i wrocławianie w to wierzą. Wychodzą na Rynek, myślą
        w jakim pięknym i rozwijającym mieście mieszkają, władza wychodzi i wszyscy biją
        brawo. A z czego tak naprawdę być tu dumnym? Miasto zapchane, niesprawna
        komunikacja, dziurawe ulice, kultura leży, może i przybywa miejsc pracy ale zbyt
        wolno jak na polskiego tygrysa do którego Wrocław aspiruje. Nie wspominam już
        nawet o miejskim syfie. To z czego Wrocław naprawdę może być dumny pochodzi
        jeszcze sprzed 89 roku i obecne władze nie miały z tym nic wspólnego. Grunt to
        się dobrze sprzedać i wmówić wszystkim, że jest dobrze.
        • pogromca_mrowek Re: jaki prymus? 19.02.07, 14:31
          Widzisz, prawda leży pośrodku. Przyjażdzając z zawsze rozwijanego Poznania, stołecznej Warszawy czy kilku innych miast można mieć wrażenie tragedii.
          Tyle że Wrocław po latach nędznej wegetacji zaczął sie rozwijać. Nagle się okazało że ta katastrofa jest do przezwyciężenia. Robi sie tu dużo (choć mam wiele zastrzeżen do rozwiązań szczegółowych np polityka względem kom.miejskiej + brak determinacji (niesłychane przeszkody?) przy budowie obwodnic (bo potrzeba ich 4-5 a nie 1), kto mieszka tu lat naście, dziesiąt i pamięta jak tragicznie tu bylo (poniekąd przez skuteczną (!) politykę PRL zrównania Wrocławia z IV światem) ten się cieszy i jest dumny bo w końcu coś sie w mieście dzieje.
          Poznań jest IMHO dużo bogatszy i lepiej rozwinięty ale może dlatego mieszkańcy są do tego przyzwyczajeni (ciągłego rozwoju) i nie jest to dla nich wyjątkowe. Stad i "ostrze wyborcze" bardziej wymagające niż dupkiewiczowe.
          p.s. Dutkiewicz ma coś z J.Kaczyńskiego - denerwująca propaganda i zaklinanie rzeczywistości "Rok 2006 to najlepszy rok dla Polski (...) Ten rzad to najlepszy rząd po 89r" itd

          mr_pope napisał:

          > > Wrocław ma w miarę sprawny PR-
          >
          > Ma bardzo dobry PR i stąd się bierze słabość opinii publicznej. Wrocławianom
          > wmawia się, że jest dobrze i wrocławianie w to wierzą. Wychodzą na Rynek, myślą
          > w jakim pięknym i rozwijającym mieście mieszkają, władza wychodzi i wszyscy bij
          > ą> brawo. A z czego tak naprawdę być tu dumnym? Miasto zapchane, niesprawna
          > komunikacja, dziurawe ulice, kultura leży, może i przybywa miejsc pracy ale zby
          > t> wolno jak na polskiego tygrysa do którego Wrocław aspiruje. Nie wspominam już
          > nawet o miejskim syfie. To z czego Wrocław naprawdę może być dumny pochodzi
          > jeszcze sprzed 89 roku i obecne władze nie miały z tym nic wspólnego. Grunt to
          > się dobrze sprzedać i wmówić wszystkim, że jest dobrze.
    • mckwack Re: Wrocław, paw pośród polskich miast 18.02.07, 21:53
      Wrocław jest pawiem Polski. Ale pamiętajmy, że paw słynący ze swojej dumy jest
      jednak pięknym ptakiem.

      Czy Wrocław jest piękny? Jest, zdecydowanie jest. Ale jest też niezwykle
      zaniedbany. Codziennie mijam przepiękne kamienice na ul. Traugutta, które
      straszą odpadającym tynkiem, zdewastowanymi detalami, pstrokatą farbą, którą
      sklepikarze obmalowali swoje drzwi i okna wystawowe.
      I dlatego tak się cieszę, kiedy słyszę, że miasto znalazło pieniądze na
      finansowanie remontów fasad prywatnych kamienic. Na pewno w tym momencie odezwie
      się chór powtarzający stary refren "ale fasady nie wystarczą, ludzie i tak to
      zniszczą, miasto ma pilniejsze wydatki". Mimo to cieszę się, że podejmowane są
      próby ratowania tych pięknych okolic - naszego przedwojennego dziedzictwa.

      Co do niedofinansowanych szpitali, tu sprawa się komplikuje. Dolny Śląsk a więc
      również Wrocław ma za dużo szpitali. Kiedy nasz bratni naród ze wschodu osłaniał
      nas przed zgniłym kapitalistycznym zachodem uczynił z Wrocławia i okolic bazę
      medyczną na okazję krzewienia zdobyczy socjalizmu na zachodzie. Na szczęście do
      tego nigdy nie doszło, ale tak jak Warszawa w spadku ma PKiN, tak my mamy
      urodzaj szpitali. Oczywiście co za dużo, to nie zdrowo. Tak więc nasze szpitale
      są mocno niedofinansowane. Zamykanie ich zawsze wiąże się ze strasznymi
      protestami opinii publicznej, dlatego czynione jest to tak niechętnie. Jest to
      jednak jedyna droga. Oczywiście reorganizacja służby zdrowia na całym Dolnym
      Śląsku musi iść w parze z reformami przeprowadzanymi w Warszawie. Na to się
      niestety nie zanosi, a jest to warunek sine qua non.

      Korki w mieście to stan przejściowy. Terapia mocno szokująca, ale co zrobić?
      Wyremontować drogi trzeba koniecznie. Miasto się rozwija, przybywa samochodów.
      Niezbędna jest reorganizacja najważniejszych arterii i remont rozpadających się
      ulic. Myślę, że jak teraz zaciśniemy zęby to w nagrodę za kilkanaście i
      kilkadziesiąt lat Wrocław będzie wciąż przejezdny.

      Ceny mieszkań - no to niestety padliśmy ofiarą własnego sukcesu i PR'u, doprawdy
      nie śmiem wyrokować którego z nich w większym stopniu. Jest jednak nadzieja, że
      teraz zarobki zaczną doganiać te horrendalne koszty. Jest to jednak faktycznie
      poważny problem, mogący zwolnić dalszy rozwój miasta. Wrocław chce postawić na
      nowe technologie i innowacyjność, a w tym przypadku musi zatrzymać młodych
      ludzi. Jak to jednak zrobić, kiedy tutaj nie mają gdzie mieszkać, a Londyn i
      Dublin tak kuszą?

      Podsumowując, mimo rzeczywistych problemów nie jest źle. Wrocław ma potencjał i
      zdaje się z niego korzystać. Pamiętajmy, że tak na prawdę zaczął być
      odbudowywany dopiero po '89r. Tuż po wojnie stanowiliśmy magazyn cegieł na
      odbudowę Warszawy. O ile mnie pamięć nie myli ze stołecznych muzeów wciąż nie
      wróciły wszystkie eksponaty zabrane tam po wojnie z Wrocławia. Później władze
      centralne niespecjalnie interesowały się przywracaniem blasku miasta, które mimo
      że "odzyskane" i "rdzennie piastowskie" to przecież w rzeczywistości nie było
      niczym innym jak łupem wojennym.

      Teraz jednak jesteśmy na najlepszej drodze aby ponownie Wrocław stał się pięknym
      miastem. Wierzę w to całym sercem, choć może to naiwne. Dlaczego? Bo nasze
      miasto to nie urzędy, nie Dutkiewicz z całym Ratuszem, Wrocław to przede
      wszystkim Wrocławianie a w nich można spokojnie pokładać swoją wiarę. Najlepszym
      dowodem na to jest ten właśnie artykuł a właściwie ilość komentarzy do niego.
      Pod żadnym innym z tych prowokacyjnych artykułów nie rozgorzała taka dyskusja. A
      zaznaczmy, że ten tekst przy pozostałych jest niezwykle grzeczny i wyrozumiały.
      • pogromca_mrowek Re: Wrocław, paw pośród polskich miast 19.02.07, 15:00
        mckwack napisał:

        > Korki w mieście to stan przejściowy. Terapia mocno szokująca, ale co zrobić?
        > Wyremontować drogi trzeba koniecznie. Miasto się rozwija, przybywa samochodów.
        > Niezbędna jest reorganizacja najważniejszych arterii i remont rozpadających się
        > ulic. Myślę, że jak teraz zaciśniemy zęby to w nagrodę za kilkanaście i
        > kilkadziesiąt lat Wrocław będzie wciąż przejezdny.

        Wg mnie nieprzejsciowy, chyba że 20-30 lat to wg Ciebie okres "przejściowy". Miasto tej wielkości będzie się korkowac dopóki dopóty nie przesadzi mieszkańców miasta do kom.miejskiej, na razie podejmuje działania dokładnie w odwrotnym kierunku.
        Remont dróg to też sprawa na jakies 20 lat, no i potrzeba w miescie nie 1 a 3-4 obwodnic.

        > Ceny mieszkań - no to niestety padliśmy ofiarą własnego sukcesu i PR'u, doprawd
        > y> nie śmiem wyrokować którego z nich w większym stopniu.

        Hmmm, a ja myśle że przyczyna jest inna - brak podazy i - znowu - komunikacja.
        Poznań się broni przed wzrostem cen ponieważ ma b.dobra komunikację podmiejska plus ci co żyją wewnatrz miasta nie zawalają tak ulic jak mieszkańcy Wrocławia - można więc mieszkac pod miastem a pracowac w centrum (poznaniacy nie musza się 'zabijać' o mieszkanie w obrębie miasta). We Wrocławiu to prawie niemozliwe.

        Jest jednak nadzieja, że > teraz zarobki zaczną doganiać te horrendalne koszty.

        Tak??? Skąd takie przesłanki? Na razie wg danych GUS to nie tylko Warszawa ale i Katowice Trojmiasto Poznan ma wyzsze zarobki (srednie czyli jak koń i kura po 3 nogi ale jednak to jakies wymierne dane). Skąd więc masz te dane? Z życzeń pana D.?

        Jest to jednak faktycznie > poważny problem, mogący zwolnić dalszy rozwój miasta.

        Uważam że już jest pozamiatane, to już ciąży i trzeba teraz odkręcać skutki wysokich cen mieszkań. Prezydent troszke przespał, zajęty ściąganiem inwestorów zapomniał o zarzadzaniu miastem. Coraz więcej osób mając do wyboru praca za 2000zł i mieszkanie za 500 000zł wyjezdza. I myśle że ta tendencja jest silniejsza niż w Poznaniu - OK zarobie 2000zł ale mieszkanie kupie za 300 000 a nie 500 000zł.
        Kto jest to jest ale NIKT nowy do Wrocławia nie przyjedzie a studenci po studiach uciekną (chyba że rodzice im kupili mieszkanie), ew. dostaną prace za 5000-10000zł (rzadko)

        > Podsumowując, mimo rzeczywistych problemów nie jest źle.

        Jest lepiej, ale na razie III świat, czas dociągnąć chociaż do II świata (Wawa, Poznań)

        Wrocław ma potencjał i
        > zdaje się z niego korzystać. Pamiętajmy, że tak na prawdę zaczął być
        > odbudowywany dopiero po '89r.

        Pamiętamy, to już prawie 20 lat minęło...

        > Teraz jednak jesteśmy na najlepszej drodze aby ponownie Wrocław stał się piękny
        > m> miastem. Wierzę w to całym sercem, choć może to naiwne. Dlaczego? Bo nasze
        > miasto to nie urzędy, nie Dutkiewicz z całym Ratuszem, Wrocław to przede
        > wszystkim Wrocławianie a w nich można spokojnie pokładać swoją wiarę. Najlepszy
        > m> dowodem na to jest ten właśnie artykuł a właściwie ilość komentarzy do niego.

        jak to mawiają, przypuszczam że wątpię. Wrocław może i będzie piękny wielki itd ble ble, nawet na pewno, ale bez dopływu świeżej krwi to cięzko o szybki rozwój. A jak powtarzam NIKT tu nie przyjedzie/nie zostanie po studiach/ żeby zarabiać 2000zł i nie kupi mieszkanie za 500 000 zł, wyjedzie do Londynu albo... Warszawy, Poznania, w tym pierwszym tez mieszkania po 500000zł ale płace 1,5-2x wyższe, w tym drugim dużo tansze mieszkania. Komunikacja komunikacja miejska i podmiejska to powinien być priorytet.

        > Pod żadnym innym z tych prowokacyjnych artykułów nie rozgorzała taka dyskusja.

        Pewnie dlatego że duża częśc wrocławian jest tak zakochana (zaślepiona?) w swoim mieście że krytyczny artykuł o mieście wywołuje w nich furię i histerie zamiast refleksji.
    • Gość: lenyn Wrocław, sokół pośród polskich miast IP: *.schunter.etc.tu-bs.de 18.02.07, 22:12
      Mamy się z czego cieszyć!!!
      Miasto jest na ścieżce systemtycznego wzrostu gospodarczego. Ten fakt jest fundamentalny dla dalszego rozwoju w innych dziedzinach życia (kultura, edukacja, infrastrukura, mieszkalnictwo, służba zdrowia i inne.). Dopiero kiedy kasa miejska jest pełna, możemy oczekiwać kolejnych udogodnień. Świetnie sterują tym procesem władze wrocławia. Bo najpierw trzeba się trochę pokazać, popuszyć, potem odciąć trochę kuponów, a dopiero potem zacząć inwestować w to, aby mieszkańcom żyło się przyjemniej. Z roku na rok nasz Wrocław będzie dawał więcej radości, bo to efekt KULI ŚNIEGOWEJ. Wciąż przybywa nam koeljnych oznak wygodnego mieszkania. Przyjdą kolejne inwestycje, przyjdą kolejne udogodnienia, a mieszkańcy w niedługim czasie też doczekają się zasobniejszego portfela. Jeśli ktoś oczekuje jednak takich efektów natychmiast, to się rozczaruje. Proces rozwoju tkanki miejskiej trwa latami. Cieszmy się że u nas dzieje się tak szybko!
      Klimat rozwoju i przede wszystkim klimat naszej wiary w to, że Wrocław jest "miastem które będzie" tworzy tą niezwykłą, powszechnie podziwianą atmosferę.
      I jeszcze jedno. Weźmy sprawy w swoje ręce, bo coraz więcej miasto zrobiło dla nas i coraz więcej będziemy musieli zorganizować sobie sami. Okazji przybywa (vide. fundusz na remonty kamienic zabytkowych). Przybywający do nas nowi inwestorzy, to też szansa na zaoferowanie im nowych usług. Zacznijmy sami tworzyć korzyści wokół siebie, zamiast oczekiwać że wszystko zrobią za nas władze!
      Wiara i własna inicjatywa!
      pozrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka