Przystoi kobiecie sedes myć?

28.02.07, 09:18
Skonstatowałem dzisiaj podczas oddawania moczu w macierzystym zakładzie
pracy, że moja małżonka urocza, z którą szczęśliwe stadło tworzę, ani razu
przez ostatnią dekadę nie szorowała toalety. Bo czyż osoba tak subtelna i
zmysłowa, jaką niewątpliwie jest Iza (i wiele innych kobiet w mniejszym
stopniu...), może być poniżana koniecznością kalania się bakteriami kałowymi?
Szanuję swą żonę i dlatego ja sprzątam okolice sedesu.
I zauważyłem jeszcze jedną rzecz szczególną: oto gdziekolwiek jestem, oddaję
mocz stojąc. W domu jedynie siadam. Dlaczego? Bo sprzatam. Szanuję zatem
własną pracę, gdyż wiem, że nie sposób kontrolować paraboli lotu każdej
kropli uryny. Drobina jakaś zawsze wyląduje nie w celu, lecz obok,
przyczyniając się do eskalacji zabrudzenia toalety.
Kochajmy nasze partnerki, panowie! Nie pozwólmy im czyścić kibelków
obszczanych!
    • Gość: Oktoberfest Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.akron.net.pl 28.02.07, 10:02
      > I zauważyłem jeszcze jedną rzecz szczególną: oto gdziekolwiek jestem, oddaję
      > mocz stojąc. W domu jedynie siadam. Dlaczego? Bo sprzatam. Szanuję zatem
      > własną pracę, gdyż wiem, że nie sposób kontrolować paraboli lotu każdej
      > kropli uryny. Drobina jakaś zawsze wyląduje nie w celu, lecz obok,
      > przyczyniając się do eskalacji zabrudzenia toalety.

      W schronisku nad Morskim Okiem był przed wielu laty na ścianie w kibelku taki
      bardzo wymowny napis: "Nie ma co stawać na deskę, syf skacze na 2 metry" :))


      Niektóre toalety ogólnodostępne tak i dzisiaj wyglądają.

      Czystości nigdy dość!


      • czerwone.rekawiczki Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 28.02.07, 10:36
        Kolejny dewiant sikający na siedząco, jak świat światem faceci sikali za przeproszeniem na stojąco, dla mnie nienormalne i tyle, szczytem jest dla mnie jak koleżanka swojego 3-letniego syna przyucza do siusiana na siedząco.....Owszem toalete u siebie sprzątam często osobiście, nie widze w tym nic zdrożnego ani upokarzającego....ale moze to dewiacja z mojej strony..
        • betam3 Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 28.02.07, 10:48
          wczoraj wyczytałam,że autor tego "interesującego" tematu, żalił się na nudne
          jaka sie wkradła na forum..czyżby to chęć ubarwienia i ożywienia? bardzo
          interesujące i wciągające.. jak nasz ulubiony kolega siusia i gdzie..no i
          najważniejsze kto myje kibelek w jego domku...sama słodycz..:)))
        • Gość: madam Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.07, 10:48
          A ja nie rozumiem, dlaczego akurat faceci mają sikać na stojąco? Zwłaszcza, że
          jak pisze membrum, ciężko jest nieraz zapanować nad parabolą lotu ;-)
          • alex19801 Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 28.02.07, 12:25
            W naszym domu kibel myje wyłącznie mąż, ja jestem daleka od takich przyjemności.
            P.S mąż też sika na siedząco.
            • Gość: profesor kokoszko Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:48
              a skad Ty o tym wiesz?
              • Gość: Oktoberfest Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.akron.net.pl 28.02.07, 12:51
                Gość portalu: profesor kokoszko napisał(a):
                > a skad Ty o tym wiesz?

                pewnie wygląda to tak:

                www.smieszne-zdjecia.pl/lofiversion/index.php/t1598.html
              • membrum_virile Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 28.02.07, 13:02
                Niby profesur, a mente captus, nierozgarniety strasznie.
                Widziała kobieta zwyczajnie.
        • membrum_virile Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 28.02.07, 12:59
          Deviare - zejście z właściwej drogi na manowce.
          Czy próba naprowadzenia błądzących na poprawne tory zwać się może dewiacją?
          Oddając mocz nie zadajemy sobie trudu wczucia się w marny los sprzataczki,
          Putzfrau biednej, która, choć uczyć się nie chciała w młodości swej grzesznej,
          na szacunek również zasługuje.
          Sam poza domem sikam stojąc, ale dokładam starań, aby nie uronić więcej niż
          kroplę jedną (nawet w II klasie PKP...).
          • Gość: oels Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: 80.54.202.* 28.02.07, 13:13
            Panie członek:P panu sie nudzi:P
            • Gość: profesor kokoszko Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:01
              membrum_virile napisał:

              > Niby profesur, a mente captus, nierozgarniety strasznie.
              > Widziała kobieta zwyczajnie.

              Ha!
              maxfun.pl/w/9340/smieszne_pisuary
    • Gość: Emeryt Re: Moje wspomnienia aronowi z Lublina dedykuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:45
      Za moich młodych zabużańskich lat jako narzędzie wspomagające sik męski używano
      dyszla. Młodziankowie wkładali to czym się sika pod dyszel, żeby oczu sobie nie
      opryskać, a emeryci na dyszel, żeby łapci nie zalać. Ciekawe, czy ten zwyczaj w
      rodzinie arona był stosowany?
      • membrum_virile Re: Moje wspomnienia aronowi z Lublina dedykuję 28.02.07, 19:14
        A co, emerycie drogi (drogi z przekąsem - wszak ty i twoi geriatrycy słono
        kosztujecie...), pamietasz o odwodzeniu napletka podczas sikania?
        • Gość: oels Re: Moje wspomnienia aronowi z Lublina dedykuję IP: 80.54.202.* 28.02.07, 22:33
          Może ma stulejkę?I lipa wtedy
          • Gość: Emeryt Re: Moje wspomnienia aronowi z Lublina dedykuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 23:26
            W aferę rozporkową wplątać się nie dam. A tylko dla ostrożności procesowej
            stwierdzę, że ze scyzorykiem moje przyrodzenie nie miało do czynienia.
    • Gość: hyhy Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 23:47
      No a KGHM kto ma to robić???

      Bo jak wnoszę z wypowiedzi, to m_v się tym nie skala. Nawet w domu.

      Dobra kobietę masz, ale cokolwiek zbyt spolegliwą.
      • membrum_virile Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 01.03.07, 07:14
        Żarty sobie, hyhy, stroisz czy czytać ze zrozumieniem nie potrafisz?
    • Gość: zdziwiony Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.media4.pl 01.03.07, 07:21
      membrum_virile napisał:

      > Bo czyż osoba tak subtelna i
      > zmysłowa, jaką niewątpliwie jest Iza (i wiele innych kobiet w mniejszym
      > stopniu...), może być poniżana koniecznością kalania się bakteriami kałowymi?

      A od czegóż służba?????
      • membrum_virile Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 01.03.07, 16:54
        Babka moja nieboszczka, nim do III Rzeszy została na roboty wywieziona,
        sprzątała we dworze. Dosyć zaznała upokorzeń, bym wiedzieć nie mógł, że
        socjalistyczna równość lepsza jest od podziałów wielkopańskich. Dlatego
        przeciwny jestem zatrudnianiu służby.
        Co się samego dworu tyczy, to właściciel jego, Niemiec, uciekł w obliczu
        nadchodzących wojsk radzieckich. Dziadek mój wywiózł ze dworu kilka wozów
        obrazów, mebli, zastaw stołowych et cetera. Potem wespół z chciwymi zemsty
        fornalami podpalił pałac i rozkoszował się widokiem płomieni wzbijających się w
        niebo.
        • Gość: Emeryt Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:01
          O sedesach nie wspominasz. W gliszczach musiały pozostać?
          • Gość: Emeryt Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:07
            To przez dementię. Chodziło mi o zgliszcza.
          • membrum_virile Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 01.03.07, 21:58
            Wiem, jak to robiono w Cesarstwie Rzymskim i Egipcie Kleopatry, ale czy były
            przed II Wojną Światową sedesy - nie wiem. Babki nie spytam - wszak nie żyje,
            nieboga.
        • Gość: zdziwiony Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.media4.pl 02.03.07, 07:35
          membrum_virile napisał:

          > Babka moja nieboszczka, nim do III Rzeszy została na roboty wywieziona,
          > sprzątała we dworze. Dosyć zaznała upokorzeń,

          To po kiego chodziła do tego dworu - przecież w tych czasach niewolnictwa już
          nie było???

          > socjalistyczna równość lepsza

          Co to jest socjalistyczna równość i gdzie można to zobaczyć???? (ktokolwiek
          widział, ktokolwiek wie)

          > Dziadek mój wywiózł ze dworu kilka wozów
          > obrazów, mebli, zastaw stołowych et cetera. Potem wespół z chciwymi zemsty
          > fornalami podpalił pałac i rozkoszował się widokiem płomieni wzbijających
          > się w niebo.

          A to jakbym już trochę widział jak wygląda socjalistyczna równość (domyślam się,
          że gdyby właściciel nie wyjechał, to pewnie doświadczyłby tej równości
          socjalistycznej na swojej skórze).
          • membrum_virile Re: Przystoi kobiecie sedes myć? 02.03.07, 22:27
            Socjalistyczna równość to nie jest rzecz istniejąca materialnie. To tak jak
            piękny umysł - patrząc w lustro go nie zobaczysz.
    • Gość: Kokeeno Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.crowley.pl 02.03.07, 07:56
      Nie wiem jak Ty, ale ja do celowania w kibelek używam ręki (i nie ziewam w
      trakcie) - dzięki temu leję tam gdzie chcę ;o). W czasach przedmałżeńskich ja
      myłem sedesik i okolice, dzisiaj robi to moja żona (ma skrzywienie na punkcie
      czystości sedesu i baseniku prysznica/wanny), ja się zajmuję resztą mieszkania...
    • Gość: Emeryt Re: Sedesy to wdzięczny temat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 21:09
      Pewien Anglik kolekcjonował sedesy. Miał ich pełno z całego świata tylko z
      Syberii brakowało. Napisał do Irkucka, żeby mu przysłano syberyjski model. Po
      jakimś czasie otrzymał paczkę w której było dwa kije. Krótki i długi. Zdziwiony
      odpisał, ze prosił o sedes, a nie o kije. Na to otrzymał z Irkucka odpowiedź, że
      zgodnie z prośbą wysłano mu sedes syberyjski. Do pisma była dołączona
      instrukcja. Krótki kij wbić w ziemię i się go przytrzymywać, a długim opędzać
      się od wilków.
    • Gość: mateusz Re: Przystoi kobiecie sedes myć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 21:11
      Technika pędzi do przodu czas więc najwyższy pomyśleć także o sedesach.
      Niewątpliwie doskonałym rozwiązaniem byłby sedes umieszczony na specjalnym
      teleskopie,który podnosić można na odpowiednią wysokość w zależności od tego kto
      używa tego przybytku. Tym sposobem nawet wysoki osobnik płci męskiej nie będzie
      miał problemu ze sprawieniem sobie ulgi w pozycji stojącej.:-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja