czułam ze muszę.... ale dlaczego?

05.03.07, 18:12
jestem studentką, moim wykładowcą jednego z
przedmiotów był młody, sympatyczny Pan doktor z Wrocławia. Od pierwszych
zajęć z nim czułam jakąś wież z nim, jakbym spotkała jakąs bratnią duszę....
dziwne uczucie. Mimo ze studenci narzekali ze kosa z niego ze dłużo materiału
na egzamin, ja jakoś byłam spokojna, egzamin zaliczyłam w terminie zerowym na
5. Patrzyłam na Pana doktora na wykładach i widziałam smutek w jego
oczach.... na spotkaniu wigilijnym łamałam sie z nim opłatkiem i widziałam
jeszcze większy smutek w jego oczach....Pozostali studenci mieli wyznaczony
egazmin w sesji zimowej ale 21 lutego 2007 przyszła wiadomość ze Pan
doktor... zmarł. Ponoć zmagał sie z chorobą od dawna, wiedział ze umrze. Nie
mogłam w to uwierzyć, do tej pory nie moge. Ciągle widze jego oczy, jego
smutek w oczach... ON WIEDZIAŁ ZE UMRZE!!! Nie mogłam być na pogrzebie ale na
drugi dzień byłam na jego grobie, czułam ze musze.... ale dlaczego? Nie
znałąm go dobrze, kilka miesięcy zaledwie. Wieć dlaczego czuje taką wież z
nim? Zasypiam z myśle o nim i z myśle o nim sie budze... dlaczego? W sobote
pojade znowu na jego grób, czuje ze muszę!! Ale dlaczego???
    • Gość: NIe musiałam Niestety też umrzesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 18:16
      Pan profesor weźmie Cię do siebie już niedługo i wreszcie będziesz mogła
      powiedzieć mu, co czułaś i co czujesz (jeśli będziesz coś czuła oczywiście).
      Pozdrawiam i zapraszam do poradni
    • Gość: breslau Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.dialog.net.pl 05.03.07, 18:47
      Nie chcę tutaj szerzyć żadnych satanistycznych poglądów, ale ostatnio
      przeczytałam książkę o reinkarnacji (nauka o przeszłych życiach) i o ile
      reinkarnacja w ogóle istnieje mogliście być w pszeszłych zyciach również
      bratnimi duszami (rodzeństwem, ukochanymi, córką, synem, przyjaciółmi).
      Wiele ludzi ma wrażenie, że zna już jakąś osobę, chocby widziało ją pierwszy
      raz w życiu - ta teoria wiele wyjaśnia, jednak nie radzę sie na nią zdawać
      całkowicie.
    • jadzia4411 Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 05.03.07, 19:01
      Nie wiem dlaczego czułam wież tak mocną z kimś kogo bardzo mało znałam, bo jak
      dobrze można znać wykładowce po kilku zajęciach z nim .... I dlaczego jego
      śmierć tak mocno mnie zabolała....
      • oko.pror.oka Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 05.03.07, 19:08
        moze byłaś w nim zakochana ?
    • jadzia4411 Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 05.03.07, 19:13
      zakochana ? napewno nie, i dlatego tak trudno mi to zrozumieć....
    • Gość: rewers Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 19:33
      ...pewnie twoje życie leci podług wzoru jakiegoś telewizyjnego serialu-twój
      text:-słaby!-fakt śmierci tego młodego człowieka na pewno przykry...nie
      podejrzewam,że umarł z miłości do ciebie...był być może poważnie chory-a ty
      damski kibic jego jestestwa masz teraz problem,że nie wziełaś udziału w
      tym"meczu"...smutek nie do końca jest biletem wstępu do drugego
      człowieka...czasami trzeba umieć się odważnie puścić!
    • jadzia4411 Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 05.03.07, 19:54
      seriali nie oglądam, nie chciałam wkraczać w jego zycie, mam swoje. Nie umiem
      znaleść odpowiedzi na pytanie dlaczego tak mnie to zabolało? Dlaczego czuje
      potrzeba pojechania 80 km do wrocławia na jego grób...
      • Gość: Paweł Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.zlotniki.pl 05.03.07, 20:39
        Jadziu, znam uczucie o którym piszesz...
        Poprostu się za niego pomódl.
        Pozdrawiam, Paweł
    • Gość: Ewa Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 20:19
      Jadziu wiesz,ja mam tez tak, czuje duza wiez z wieloma ludzmi, nie odnacza
      to,ze ich kocham, ale sa mi w pewien sposob bliscy i nie wyobrazam sobie,zebym
      mogla kogokolwieek "stracic". Wiesz czasem jest tak, ze on moze i zdawal sobie
      sprawe,ze to moga byc jego ostatnie swieta, stad te smutne oczy. Trudno mi jest
      to okreslic. Ale...mam nadzieje,ze dlugo nie cierpiał. Dzielny człowiek.
      Pozdrawiam!
    • jadzia4411 Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 05.03.07, 20:43
      pomodle sie oczywiście, tylu ludzi spotykam dookoła, niektórych zapominał na
      drugi dzien po spotkaniu, a On tak utkwił w mojej głowie, dlaczego?? Też miał
      na imie Paweł....
      • Gość: merenven Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.media4.pl 05.03.07, 21:10
        W naszym życiu dzieje się wiele rzeczy, które nie jest nam dane zrozumieć. Coś
        się nam przytrafia, a my zachodzimy w głowę: po co, na co i czemu to służy? I
        dopiero po jakimś czasie okazuje się, że jednak to zdarzenie miało sens i czegoś
        nas nauczyło, i coś w nas obudzilo.Trzeba tylko poczekać. Kto wie, może w innej
        sytuacji bylibyście bardzo dobrymi przyjaciółmi, a może nawet kochankami ...:-)
    • enelka Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 05.03.07, 22:32
      Nie mozesz sie tym az tak przejmowac, mysle , ze to Ci przejdzie z czasem.
      Zawsze jest smutne , kiedy ktos umiera. Ty widzialas ten sutek w jego oczach, a
      kiedy juz sie dowiedzialas z czego on wynikal (smutek) , przejelas sie tym bo
      byc moze mozesz obwiniac sie, ze dostrzegajac cos wczesniej, moglas mu w tym
      pomóc. Wiec teraz, kiedy juz wiesz, mozesz miec wlasnie takie niewytlumaczalne
      wyrzuty sumienia.... To wszystko
    • Gość: Kornholio Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.wroclaw.mm.pl 05.03.07, 23:58
      "Czuje, musze, pojade", a musisz Ty poprawnie odmieniać czasowniki?
    • membrum_virile Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 06.03.07, 07:18
      Droga Jadziu!
      Może powinnaś w pierwszej kolejności napisać do "Przyjaciółki"?
      Zamieszczanie tuataj akurat tak intymnych treści prowadzić do szyderstw jedynie
      może z racji niskiego poziomu empatii tubylców.
      Co się zaś samego tekstu tyczy, to poczatkowo miałem nadzieję, że niczym
      bogobojna i cnotliwa panienka nie chciałaś, ale musiałaś z doktorem dopuścić
      się grzesznego spółkowania.
      A tu zgon mi zafundowałaś!
      • Gość: abcd Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 08:32
        Oj, membum virile, czytam te Twoje "uczone wypowiedzi" i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że w Twojej głowie tyle rozumu, co u Twojego imiennika pod napletkiem. współczuję Rodzinie, Twojej oczywiście.
        • membrum_virile Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 06.03.07, 13:31
          Przekażę kondolencję twą żonie i dziecku.
          Dziękuję zarazem ze szczerego serca za czytanie mych wypocin. Nad każdym słowem
          ślęczę kwadrans dobry.
          Oleum olet.
    • Gość: Ewa Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 08:04
      Jadziu, a wlasnie moze fakt, że znałaś tego człowieka, że miałaś z nim zajęcia,
      i widzilaslas,ze jest smutny,ze wiedzial,ze umiera...MOze te smutne oczy daly
      Ci do myslenia, i moze jak ten człowiek umarł to bedzie Ci zwyczajnie i po
      ludzku brakowac tego wzroku... Tak duzo mowiacego. Pozdrawiam!
    • jadzia4411 Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 06.03.07, 19:20
      często myśle o tym jak mu musiało być cieżko... jak ja bym żyła wiedząc ze moje
      zycie sie kończy, co bym myślała, co czuła, jak bym dawała sobie rade z
      codziennością. Teraz dowiaduje sie o nim wielu rzeczy, dobrych rzeczy. Wiem, ze
      pomagał wielu osobą, udzielał sie w kościele, był dobrym człowiekiem... Może
      tak mi smutno, bo to pierwsza osobą z mojego otoczenia która zmarła w tak
      młodym wieku :(( Może czuje żal, że mogłam go poznać lepiej, częściej się do
      niego uśmiechać...
      • Gość: fevvers Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.magma-net.pl 07.03.07, 19:58
        Jadzia ja też miałam okazję mieć zajęcia z Panem Pawłem. Jeszcze na początku
        stycznia mieliśmy zajęcia a jakiś czas temu przeczytałam nekrolog w gazecie.
        Dziwne to było. Jest człowiek a za parę tygodni go nie ma....Dziwny ten świat...
    • Gość: Ewa Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:59
      Jadziu teraz mozesz czuc wiele emocji na raz, i mozesz czuc sie zle, obwiniac
      sie o wiele rzeczy, ale nie masz racji, chodzi oto,ze nic od Ciebie nie
      zalezalo... Naprawde, i nie czuj sie winna,ze moglas robic to i tamto. MOglas
      robic wiele,ale tak na prawde nic by to nie zmienilo...
      Nie chce wylac Ci zimnego kubla wody na glowe, ale... nie obwiniaj się, jakbys
      chciala pogadac daj znac. Pozdrawiam
    • jadzia4411 Re: czułam ze muszę.... ale dlaczego? 09.03.07, 18:50
      fewers proszę cie napisz do mnie ;-) powspominamy Pana Pawła ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja