Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni?

07.03.07, 15:50
od dłuzszego czasu odnoszę takie wrażenie. Najogólniej rzecz ujmując:
1) coraz gorsza jakość usług
2) coraz wyższe ceny
3) minione strajki i żądania podwyżek - za samą myśl wylałbym wszystkich na
zbity pysk
4) w samych urzędach ignorancja, minimalne kompetencje w myśl maksymy "Nikt
nic nie wie, a rację ma każda pani/pan o mentalności pracownika PGR-u tylko
nie klient"

A zmierzam do tego, że nie po raz pierwszy spotykam się z praktyką wizyty
doręczyciela w moim bloku w godzinach, kiedy jestem już w domu, który nawet
nie pofatyguje się, aby zadzwonić domofonem (!) w celu sprawdzenia czy
rzeczywiście nikogo nie ma. Doręczyciel ten bezczelnie wtyka mi awizo w
skrzynkę ifnormując mnie pisemnie, że nie było mnie w domu, a
przesyłka/paczka/list, których awizo dotyczy jest do odebrania we wskazanym
Urzędzie Pocztowym po godz. 17.00.
Oczywiście szansa, że po tej godzinie będę mógł odebrać awizowany przedmiot
jest niemal równa zeru, ponieważ najczęstszy tekst z okienka brzmi "Jeszcze
listonosz nie wrócił z rewiru". Kiedy zgłaszam się później panie pracujące na
poczcie (uogólniam, ale nie spotkałem w ostatnim czasie placówki, w której
odniósłbym inne wrażenie) o wyglądzie głęboko upośledzonych umysłowo/krańcowo
wycieńczonych ruszają się jak muchy w przysłowiowej smole, nie mają o niczym
pojęcia "To nie ja, to listonosz i..." - TUTAJ 1000 IDIOTCZNYCH WYMÓWEK - nie
zakończonych najczęściej słowem PRZEPRASZAM - wiem, za dużo wymagam)
potrzebują ok. 15 minut, żeby odnaleźć przesyłkę. I tu najlepsze: następnego
dnia po odbiorze tejże w skrzynce pocztowej odnajduję awizo - na przesyłkę,
którą odebrałem dzień wcześniej. Nie chce mi się komentować tej sytuacji, bo
wiem, że niewiele to zmieni, ale jak jeszcze raz usłyszę, że cos się
poczciarzom nie podoba albo należy do będę pierwszym orędownikiem rozgonienia
tej hałastry na 4 strony świata. Na pewno świat się nie zawali, bo rynek nie
znosi próźni, a chętnych na zajęcie/wypełnienie luki po PP jest co najmniej
kilku. Inna rzecz, że w polskich realiach nie mam pewności czy
konkurencja/zastępca pocztowych patałachów nie będzie takim samym indolentem
mającym aspiracje orła, a umiejętności na poziomie 1/10 gołębia pocztowego.
    • Gość: Kark Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.e-wro.net.pl 07.03.07, 18:35
      Poczta powinna zostać za to pochwalona. Nikt nie chce zatrudniać
      niepełnosprawnych, państwo też nie wspomaga przedsiebiorstw
      zatrudniających niepełnosprawnych, dobrze że chociaż poczta to robi.
    • Gość: jola z tepsy Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 19:52
      mniej sprawni też musza gdzieś przecież pracowac
      więc nie ma co narzekać bo społecznie jest to korzystne
      • Gość: gość Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.07, 23:10
        A najlepsze jest to że na poczcie mają nową walutę w której rozliczaja
        zaginione przesyłki.
        Tylko pracownicy nie znają kursu!
        I można doładować sobie tak-taka po odstaniu w kolejcwe 2 godzin.
        To może wymyślić tylko IMBECYL
    • oels Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 07.03.07, 23:13
      Panie tu jest poczta,ja tu mięso mam:P
    • Gość: eh Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.akron.net.pl 07.03.07, 23:20
      mnie doprowadza do szału oddział poczty na Biskupinie. To co tam się wyprawia,
      to przechodzi ludzkie pojęcie. Do wszystkich okienek trzeba czekać w jednej
      kolejce. Porządku pilnują wściekłe mohery, a inne mohery usiłują wykurzać z
      kolejki młodych z głośnym stwierdzeniem "bo młodym to wszystko się należy, a nam
      nie". Czas oczekiwania = godzina, a na końcu miesiąca lub początku = nawet i
      dwie. Druczków na paczki oczywiście nie można położyć na parapecie, tam gdzie
      inne druczki leżą. Gorszej poczty nie ma chyba w całym Wrocławiu :( Wolę wsiąść
      w słynne 749 i postać w Rynku, ale pół godziny krócej :)
    • Gość: dcer Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.e-wro.net.pl 07.03.07, 23:33
      Jakość usług Poczty stała się tragiczna i skandaliczna. Nie chcę nawet mysleć,
      co by było gdybym, podobnie jak tysiące ludzi nie robił np. wszystkich
      przelewów przez internet. Najdziwniejsze, że czasem wszystkie okienka na
      poczcie są otwarte, ale obsługa nawet najprostszych czynności zajmuje im
      koszmarnie dużo czasu. Ostatnio czekałem by odebrac zwykły list polecony prawie
      40 minut, chociaż przede mną wszyscy mieli zwykłe awiza czy rachunki do
      zapłaty. Wspólczuję pracownikom poczty, bo spotykały ich tylko wyzwiska ze
      strony ludzi w kolejce. Ale też trudno się dziwić.
    • rambonoff Re: Eee tam zaraz pracują. Nie przesadzaj. 08.03.07, 01:19
      Gdyby ułomni pracowali to byłoby lepiej.
    • Gość: Oktoberfest Ważna konferencja, prosimy nie przeszkadzać! IP: *.akron.net.pl 08.03.07, 08:25
      Ciekawe jak było w Hotelu Mercure na "konferencji":
      www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=680
      • Gość: malyzna Re: Ważna konferencja, prosimy nie przeszkadzać! IP: *.lanet.net.pl 08.03.07, 10:51
        a propos historyjek o pocztowych oddzialach: swego czasu na awizach widniala
        pieczatke, iz urzad pocztowy przy boya-zelenskiego czynny jest w sobote.
        pofatygowalam sie odebrac polecony (pomimo uslugi wrzut do skrzynki),
        pocalowalam klamke. w tygodniu na moja uwage pani wyjasnila, ze przeciez w
        soboty zamkniete jest juz od wrzesnia! kartka na drzwiach przeciez!
        zeby bylo zabawniej, pcozta sasiaduje z punktem wyrabiania pieczatek...
        • ib_k Re: Ważna konferencja, prosimy nie przeszkadzać! 08.03.07, 10:57
          Tak tylko pewnie trzeba by było rozpisać przetarg na tą jedną pieczątkę!
          • Gość: Petent Re: Ważna konferencja, prosimy nie przeszkadzać! IP: *.as.kn.pl 08.03.07, 20:06
            Odpowiem tak: TAK. Pracują ułomni. Petent z oddziału Poczty ul. Horbaczewskiego
            • Gość: taaak Re: Ważna konferencja, prosimy nie przeszkadzać! IP: *.as.kn.pl 15.03.07, 12:40
              o to fakt ! poczta na Horbaczewskiego za każdym razem gdy jestem zmuszona tam
              iść wzbudza irytację, i nie raz już na tym forum i nie tylko była o tym mowa,
              ale ale co tam petent, niech sobie postoi - w najlepszym układzie godzinkę, a
              gdzie mu się spieszy, ta poczta to koszmar jest, czasami mam też wątpliwą
              przyjemność korzystać z agencji pocztowej przy Bulwarze Ikara, pracujące tam
              panie po prostu powalają swoją "uprzejmością", zaciętą miną i brakiem nawet
              cienia uśmiechu
              • Gość: Tomek Re: Ważna konferencja, prosimy nie przeszkadzać! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.07, 20:34
                Chyba wszyscy moi znajomi z osiedla wolą już w Rynk wysyłać cokolwiek niż na poczcie przy Astrze. Normalnie za każdym razem jak muszę coś na Horbaczewskiego załatwić czuję się jakby drzwi były jakimiś wrotami czasowymi cofającymi do PRLu.
    • Gość: riko czyżby UP w galeriowcu na Powstanców Śl ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.07, 11:10
      twój opis idealanie pasuje do tego co już kilka razy tam przeżyłem.
      Kiedyś jak chciałem złożyć skargę na listonosza, który notorycznie wkłada awizo
      do skrzynki bo mu się nie chce wjechac windą parę pięter, to pani z okienka z
      byłskiem w oku powiedziała - "to do kierownika listonoszy - będzie w czwartek od
      10 do 11.".
      Innym razem kiedy panie zgubiły moją przesyłkę (oczywiście odbierałem
      "tradycyjne" awizo) to usłyszałem ich rozmową "sprawdź w księdze. Księgi nie ma
      zginęła".
      • Gość: Listonosz Re: czyżby UP w galeriowcu na Powstanców Śl ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.03.07, 22:20
        Nie wszyscy maja swiadomosc , ze obnizenie jakosci uslu wynika takze , a
        wlasciwie glownie z polityki wlasciciela tego przedsiebiorstwa , czyli z
        polityki panstwa i jego rzadu wobec Poczty Polskiej . Listonosze sa
        przeciazeni , maja coraz wieksze rejony , ktorych nie sa wstanie obsluzyc na
        czas i dobrze , stad miedzy innymi awizo w skrzynkach . Konsekwencja jest
        ogromna rotacja pracownikow poczty . Listonosz by mogl dobrze pracowac ,
        potrzebuje co najmniej kilku miesiecy pracy w jednym rejonie , ktorego szybciej
        nie da sie poznac . Przy tak ciezkiej pracy fizycznej trzeba rowniez dobrze
        zjesc . Polska poczta z roku na rok ma coraz wiekszy zysk netto , za ubiegly
        rok bylo to ponad 100 milionow zlotych . Natomiast realne place szeregowych
        pracownikow poczty w stosunku do inflacji spadaja .
        Istnieje rowniez w tej instytucji przerost pracownikow kierowniczych , ktorych
        zarobki srednio wynosza okolo czterokrotnej wysokosci placy szeregowego
        pracownika . Podam dla porownania , ze kanadyjska poczta , ktorej koszty wlasne
        sa wielokrotnie wieksze od poczty polskiej z powodu 20 krotnie wiekszej
        powierzchni kraju , w ubieglym roku przyniosla zysk 200 mln. dolarow .
        Zaznaczam ,ze ceny tamtejszych uslug pocztowych sa podobne do cen w Polsce .
        Placa listonosza na pelnym etacie w Kanadzie wynosi prawie cztery tysiace
        dolarow brutto miesiecznie ( oklo 3 tys. netto ) .
        Wbrew pozorom na dobry poziom pracy kanadyjskiej poczty ogromny wplyw maja
        silne , nieskorumpowane zwiazki zawodowe .
        Takie dobre przecietne wynagrodzenie jest mozliwe takze , dzieki stosunkowo
        malej ilosci pracownikow na stanowiskach kierowniczych oraz niewielkiej roznicy
        plac tych pracownikow w stosunku do listonoszy i innych zatrudnionych na
        zwyklych stanowiskach . Placa kierownika szczebla podstawowego jest
        wielokrotnoscia zwyklej placy listonosza w stosunku 1.2 do 1.00 . Co znaczy ,
        ze kierownik zarabia jedynie wiecej o jakies dziesiec procent , podczas gdy w
        Polsce ta roznica wynosi 300 i wiecej procent .
        Potrzebna jest madra i uczciwa polityka polskiego rzadu oraz mocne zwiazki
        zawodowe dla uzdrowienia sytuacji . Aktualna polityka wladz wobec poczty
        panstwowej moze byc swiadoma , bo byc moze chodzi o totalna prywatyzacje uslug
        pocztowych i tym samym zniszczenie poczty panstwowej jak najwczesniej , min.
        poprzez obnizenie jakosci uslug tego przedsiebiorstwa . Prywatyzacja , to
        odrebny temat . Generalnie jednak prywatyzacja oznacza przerzucenie kosztow
        obslugi rejeonow deficytowych (glownie wsi ) na barki szeregowego podatnika i
        zwiekszenie zyskow prywatnych wlascicieli przedsiebiorst pocztowych , ktorzy
        przyjma odpowiedzialnosc jedynie za rejony niedeficytowe . W uproszczeniu
        prywatyzacja takich uslug jak pocztowe , jest elementem zlodziejskiej
        globalizacji , gdzie szeregowy obywatel nie bedzie mial sily zaprotestowac
        chocby z tego tytulu , ze bedzie niedozywiony . Dlaczegos glupi ? Dlatego , ze
        jestes biedny i odwrotnie . Myslenie jest bogactwem .
        • Gość: adresat nieznany Re: up kamieńskiego IP: *.core.lanet.net.pl 09.03.07, 23:13
          mieszkam od 20 lat w tym samym miejscu -obsługuje nas poczta na Kamienskiego
          -odkad pamietam
          - kiedys pani listonoszka
          -potem jej nastepca który notorycznie robił czeskie błędy i wrzucał mi
          przesyłki dla sasiadów a moje ??? kto to wie ,
          tak więc oni zawsze robili takie numery z przesyłkami - awizo w skrzynce ,ale
          przesyłki pieniężne -o nie te zawsze przyniesli -bo liczą na tzw.końcówki ale
          ja odzwyczaiłam od takich dobrodziejstw sz.p.listonoszy -nie zasługują ,
          na pocztę nie chodzę bo nie mam takich potrzeb -od tego jest internet
          ,przynajmniej nie tracę czasu ,a poczcie zyczę aby przypomniała sobie ze jest
          dla klientów -komuna się skończyła już dawno,
          kiedyś pan listonosz wyciął taki nr.
          na przesyłce która miała tylko nr bramy _pismo sądowe- nie dostarczył listu i
          napisał ze adresat nie odbiera?? przesyłki a ja nawet nie dostałm powiadoienia o
          takowej choć mnie znał b.dobrze -działanie celowe i złosliwe i na to NIE MA
          mocNYCH ,
        • tomek854 Re: czyżby UP w galeriowcu na Powstanców Śl ? 10.03.07, 02:15
          Chyba faktycznie pracuja tam niepelnosprytni ;-)

          jezeli szef zarabia 1.2 razy to, co zarabia listonosz, to zarabia 20% wiecej
          chyba a nie 10%, nie? :-)
    • Gość: mam dość ! poczta róg Sienkiewicza/Matejki total burdel !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 00:49
      ja mam poczte na rogu sienkiewicza z matejki i czekam średnio (po godzinie
      17.00) po 40 min na odbiór przesyłki takie są tam kolejki, awantury są tam
      ciągle, to najgorsza instytucja jaką znam!
      • Gość: też mam dość!!! Re: poczta róg Sienkiewicza/Matejki total burdel IP: *.as.kn.pl 17.03.07, 20:35
        W marcu, zaniepokojona brakiem PIT-a od byłego pracodowcy, rozpoczęłam
        poszukiwania. List polecony został zwrócony przez pocztę z adnotacją, że
        niepodjeto w terminie. W grudniu rzekomo nie odebrałam listu poleconego..
        W marcu nie dotarła przesyłka z książką, zakupioną w internecie. Okazało sie,
        że sprzedający otrzymał zwrot przesyłki z adnotacją, że była 2-krotnie
        awizowana i nie podjęta w terminie. Kto teraz zwróci mi koszt ponownego
        przesłania mojej własności?
        Obie te dziwne historie dotyczą złej pracy urzędu przy ul.Sienkiewicza/Matejki.
    • tomek854 Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 10.03.07, 02:14
      ech, znam ci ja to wszystko z autopsji :-) I niech listonosze nie mowia, ze za
      takie pieniadze nie beda pracowac - w koncu nikt im nie kaze. Jak sie wszyscy
      zwolnia, to poczta bedzie musiala zaproponowac im wiecej, albo zatrudnic lepiej
      pracujacych ruskich albo chinczykow (tak jak Royal Mail zatrudnia Polakow ;-) )

      Ciekawa kwestia: list ze Szkocji do Polski idzie kilka dni roboczych (4 do 6).

      List z Polski do Szkocji, niezaleznie od tego czy priorytetowy czy nie (a
      przeciez sie doplaca) do zadnego z moich znajomych nie doszedl szybciej niz po
      11 dniach roboczych ;-)

      Pod gorke maja, czy jak? :-)
      • Gość: Listonosz Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.03.07, 14:28
        Przesadzasz i masz stereotypowe poglady , do tego malo wiedzy i wogle malo w
        glowie . Nie zastanowilo Cie dlaczego listy ze Szkocji ida 4 - 6 dni do
        Polski , a w droge odwrotna wloka sie jak zolwie ? Czy to znaczy , ze z Glesgow
        do Pacanowa jada jaguarem , a w droge odwrotna ciagna te listy wolami ?
        Sadze i nawet jako pracownik poczty jestem pewien , ze listy ze Szkocji do
        Polski ida szybciej , bowiem na granicy w Polsce (granica , oznacza tez
        lotnisko w Polsce czy w Szkocji ) odprawiane sa szybciej , bowiem na terenie
        calego Krolestwa W. Brytanii przesylki przychodzace sa skrupulatnie badane pod
        katem zagrozenia terrorystycznego , takze jezeli chodzi o tresc listow .
        Jedynascie dni , to juz klamstwo . Norma jest 6 do osmiu dni wliczajac w to
        weekendy . Gazeta Wyborcza pisala kilka dni temu , ze Royal Mail nie zatrudnil
        jeszcze ani jednego polaka , a ty piszesz jakies bzdury . Do pracy na poczcie
        brytyjskiej trzeba miec obywatelstwo brytyjskie i troche w glowie , glupkow tam
        nie przyjmuja .
        • Gość: westbrompton Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.ipt.aol.com 10.03.07, 17:05
          dobrze piszesz,ale mylisz sie w jednym,nie trzeba obywatelstwa brytyjskiego
          rmg.i-grasp.com/fe/tpl_royalmail01.asp zerknij ,jeśli chciałbyś zmienić
          miejsce pracy,słyszałem ,że pracuje na poczcie angielskiej wielu Polaków
          • Gość: Listonosz Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 22:01
            W Royal Mail nie zatrudniono jeszzcze ani jednego Polaka bez brytyjskiego
            paszportu . Slyszec mozna duzo ...
            • Gość: westbrompton Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.ipt.aol.com 16.03.07, 21:28
              Cóż,to przykre co piszesz ,ponieważ zdecydowanie mijasz sie z prawdą.Dzisiątki
              Polakow pracują w Royal Mail choćby,przed Bozym Narodzeniem na sortowni.To
              praca na czas określony.Czytalem w londyńskim tygodniku Cooltura,reportaz o
              Polakach zatrudnionych jako listonosze.Po co sie spierasz?
    • wanderka wlasnie mialam isc na poczte 15.03.07, 19:35
      i sobie na dzis daruje poki mam dobry nastroj.. ;)
    • texas331 UP ul. Sarbinowska - Samowola !!! 15.03.07, 20:51
      Widzę że nie tylko ja mam ostatnio krytyczne zdanie na temat naszej "kochanej"
      poczty polskiej.Wysyłam codziennie bardzo dużo listów poleconych ,
      priorytetowych , na szczególnych zasadach (ostrożnie) .Koszt wysłania dotychczas
      wynosił 5,70 zł . ale ostatnimi czasy pewna "miła pani"w urzędzie PP przy ul.
      Sarbinowskiej poinformowała mnie że ze względu na to że wysyłam przesyłki tzw.
      ostrożnie muszą one być traktowane jako paczka i cena wzrasta do 10 zł. za
      wysyłkę. Jakież było moje zdziwienie gdy to sprawdziłem i okazało się że żadnych
      podwyżek w innych placówkach nie było tylko na ul. Sarbinowskiej.Czyżby ta
      placówka miała własną politykę cenową ? Gdy próbowałem interweniować panie
      powiedziały że mają takie polecenia z dyrekcji wrocławskiej PP i muszą się do
      tego zastosować. OK , ja to rozumiem. Ale dlaczego w innych placówkach gdzie
      teraz wysyłam listy płacę nadal 5,7zł a nie 10? Skarga jest już w trakcie
      pisania !!!
    • Gość: zahadoom ręce opadają.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 09:39
      jeżeli swoim postem chciałeś obrazić ludzi niepełnosprawnych to gratuluję Ci
      twojej UŁOMNOŚCI !
      ręce opadają na takie bezmyślne frustrackie peplanie.

      Nie musisz tutaj nikogo przekonywać do tego jakie są wady Poczty Polskiej.
      Każdy wie, że to przestarzała, skostniała organizacja, która jeszcze jakoś
      żyje, bo banki, urzędy itp. wysyłają listy (bo muszą) a PP ma na to monopol.
      Pewnie niedługo się to skończy.

      Ale nie obażaj tutaj ludzi któzy cały dzień pracują w naprawdę cięzkich
      warunkach.. Pomijam listonoszy, co wolą wrzucić awizo z lenistwa, ale są i
      takie sytuacje, że aby zdążyć na czas listonosz wrzuca awizo zamiast czekać aż
      szanowny Pan podejdzie do domofonu i podnisie słuchawkę..
      Panie przy okienku powiadzasz uwijają się jak ukropie ??? to się z nimi zamień,
      zobaczymy jak Ci się będzie pracowało w stecie papierków, w czterech ścianach i
      meblach pamiętających wczesnego gierka..

      Oj chyba lepiej jakby Twój sfrustrowany post był skierowany na władze tej firmy
      a nie ludzi "na dole"... bo tędy tylko może przyjść polepszenie: "od góry".

      i jeszcze raz.. daruj sobie hasła typu "ułomni".

      houk!
      :)
      • Gość: :/ Re: ręce opadają.. IP: *.core.lanet.net.pl 16.03.07, 10:17
        >>obaczymy jak Ci się będzie pracowało w stecie papierków, w czterech ścianach
        << kazdy ma jakieś warunki pracy -uciązliwe -mniej lub wiecej ale to nie powód
        aby swoje frudtracje rozładowywać na klientach -
        KTóRYCH POCZTOWCY MAJą DALEKO I GłEBOKO - ,
        straszne , cztery sciany ojej a ja muszę zasuwać po schodach do pacjentów na 3-4
        pietro bo nie mogę im zastrzyków zostawić w skrzynce :/

        >
      • 3.14-ter Re: ręce opadają.. 16.03.07, 10:33
        Jak zwykle niczym nie poparte oburzenie, bo ktoś ośmielił sie sktytykować
        jaśniepocztowców. Najpierw zapoznaj się z definicją wyrazu ułomny -
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=u%B3omny
        a potem weź do roboty (bo domyślam się, że pracujesz na poczcie). Nie dość, że
        ośmieszasz się odmawiając mi prawa do krytyki, to stosując Twój tok rozumowania
        mogę tylko doradzić zmianę miejsca pracy, skoro nie odpowiadają Ci warunki 4
        ścian z epoki Gierka. Ja w odróżnieniu od Ciebie kształciłem się w innym
        kierunku, wykonuję pracę z satysfakcją i w pełni profesjonalnie, co jest
        niestety zjawiskiem kompletnie obcym pracownikom Poczty Polskiej - niezależnie
        od szczebla. Houk!
        • Gość: zahadoom Re: ręce opadają.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 12:24
          to która definicja jest w twoim przypadku właściwa:
          PWN: "ułomny I
          1. «będący kaleką»
          2. «popełniający błędy, mający słabostki»
          3. «mający braki, usterki»
          ułomny II «kaleka»"
          ????????????

          i daruj sobie Szerloku, nie jestem pracownikiem PP. Ot widać jaką masz
          dedukcję.. po najmniejszej linii oporu.. skoro staję w obronie PP to zapewne
          tam pracuje.
          To dokładnie jak z calym twoim tematem. MAsz leniwego listonosza w swoim
          rejonie to dawaj.. jedziemy na internecie na wszystkich praconików PP.
          A co tam.. i jeszcze im dowalę od ułomnych.. itp..

          jak i mówię.. ręce opadaja na ten polski naród.
      • Gość: bb Re: ręce opadają.. IP: *.core.lanet.net.pl 16.03.07, 13:55
        > jeżeli swoim postem chciałeś obrazić ludzi niepełnosprawnych to gratuluję Ci
        > twojej UŁOMNOŚCI !
        a ja gwarantuję że ludzie niepełnosprawni obraziliby się za to porównanie z
        ułomnym ,
        niepełnosprawny nie znaczy ułomny
        • texas331 Re: ręce opadają.. 16.03.07, 14:03
          Jeśli premier rządu polskiego oficjalnie nazywa w mediach mniejszą lub większą
          część swoich rodaków hołotą , to dlaczego nie nazwać beznadziejnych pocztowców
          ułomkami.Czy tylko rządzącym wolno głośno i obraźliwie krytykować.Wszelkie
          nieprawidłowości trzeba głośno wytykać!!!
        • 3.14-ter Re: ręce opadają.. 16.03.07, 14:03
          o tym pisałem właśnie poniżej, ale nie zamierzam nikomu czynić zarzutu z tego,
          że zarzucając mi posługiwanie się niewłaściwym (w swojej opinii rzecz jasna)
          użyciem danego wyrazu, sam mam problemy ze zdefiniowaniem tego, czy tamtego.
      • wielki_czarownik Re: ręce opadają.. 17.03.07, 21:30
        Gość portalu: zahadoom napisał(a):


        > Ale nie obażaj tutaj ludzi któzy cały dzień pracują w naprawdę cięzkich
        > warunkach..

        Ciężkich? Siedząc na dupach i pijąc herbatkę na zapleczu? U mnie na poczcie normą jest, że jedna znudzona baba siedzi przy okienku i obsługuje ludzi z szybkością naćpanego ślimaka idącego pod górkę, zaś 3 inne baby rechoczą na zapleczu pijąc kawę. Oczywiście kolejka czeka.

        Pomijam listonoszy, co wolą wrzucić awizo z lenistwa, ale są i
        > takie sytuacje, że aby zdążyć na czas listonosz wrzuca awizo zamiast czekać aż
        > szanowny Pan podejdzie do domofonu i podnisie słuchawkę..

        Wybacz, ale ja mam na ten przykład dużą chatę i zanim dopadnę domofonu mija jakiś czas. Mój listonosz dzwoni jednocześnie pod wszystkie numery i siłą rzeczy nie jestem w stanie dobiec do słuchawki szybciej niż sąsiad który ma kawalerkę i z najdalszego jej punktu ma do słuchawki 4 może 5 metrów. W związku z powyższym kiedy ja dopadam do słuchawki (trwa to najczęściej 7-10 sekund) to z reguły jest już po ptakach.

        > Panie przy okienku powiadzasz uwijają się jak ukropie ??? to się z nimi zamień,
        >
        > zobaczymy jak Ci się będzie pracowało w stecie papierków, w czterech ścianach i
        >
        > meblach pamiętających wczesnego gierka..

        A co to obchodzi klienta? Płaci, wymaga. Pani z okienka się martwi moimi warunkami pracy?
        Zresztą nie zauważyłem tego uwijania się. Chyba, że 15 minut na znalezienie listu poleconego to uwijanie się.
    • nelka To jest o poczcie na Czarnieckiego ? 16.03.07, 10:38
      bo juz kilka razy tak mi sie właśnie dokładnie przytrafiło, jak opisuje autor
      wątku.
      Ostatnio dostałam też awizo na jakieś nieznane mi nazwisko, odniosłam,
      poinformowałam grzecznie że taka to osoba u mnie nie mieszka, oraz nie jest mi
      znana, a za kilka dni dostałam awizo powtórne na to samo nieznane mi nazwisko.
      Faktycznie, wszystko trzeba jak debilom powtarzać kilka razy.
      • 3.14-ter Re: To jest o poczcie na Czarnieckiego ? 16.03.07, 10:52
        nie, najczęście mam NIEprzyjemność korzystania z UP przy ul. Grunwaldzkiej.
      • Gość: kl Re: To jest o poczcie na Czarnieckiego ? IP: *.telsat.wroc.pl 16.03.07, 18:57
        Niestety jeśli przesyłka czy list jest zaadresowany na Twój adres, pomino
        innego nazwiska listonosz ma obowiązek wrzucić awizo do skrzynki. Reklamacje na
        poczcie nic nie zmienią - przerabiam to od roku. Na awizo trzeba napisać
        adresat wyprowadził się lub nieznany i wrzucić do zwrotów.
    • texas331 Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 16.03.07, 10:59
      3.14 ter zgadzam się całkowicie z Twoją opinią na temat PP i ludzi tam
      pracujących. O wszelkich nieprawidłowościach trzeba zawsze mówić głośno. Inaczej
      nic się nie zmieni w naszym kochanym kraju. A do pań i panów pocztowców zacytuję
      słowa mojego dyrektora którego cenię za szczerość i nie tylko : "jak ci się coś
      w firmie nie podoba , lub sobie nie radzisz to się zwolnij!!!" Radze płaczącym
      pracownikom PP przemyśleć ten cytat.No bo po co macie się w tej firmie męczyć :)
    • guarana83 Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 16.03.07, 12:28
      dziwisz się że ludzie z poczty ześwirowali skoro codziennie muszą użerać się z takimi ludzmi jak my, którzy drą się na nich i mają pretensje o byle g.... ???
      • 3.14-ter do guarany83 i zahadooma 16.03.07, 12:38
        Nie dziwię się już niczemu, tylko ręce mi opadają jak faktami wytyka się komuś
        niekompetencję i indolencję, a znajdują się jeszcze tacy, któzy
        oprócz "urażonych krytyką" samych zainteresowanych bronią tego stanu rzeczy.
        Pogratulować mentalności człowieka dobry socrealizmu. Już wiem dlaczego ciągle
        drepcemy w kółko - z taką mentalnością wielu osób wspomaganą przez
        niereformowalne państwowe molochy (których w 90% ta krytyka dotyczy), nie ma
        szans na normlalne funkcjonowanie. Ale co ja tam wiem... przecież się czepiam
        biednych ludzi...
        • Gość: zahadoom Re: do guarany83 i zahadooma IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 12:50
          ty się czep, ale z sensem.

          a nie zalozyłec kółko wzajemnej adoracji, gdzie jedynym celem jest wieszanie
          psów gdzie popadnie.

          i zastanów się dobrze zanim coś napiszesz.. bo gdzie ja napisałem że popieram i
          bronię sytuacji gdzie lenistwo i niekompetencję??
          Przede wszystkim zarzucam Ci używanie słów, które są obraźliwe dla innych ! (to
          debilizm do potęgi!).
          Po drugie powiedziałem "pomijam tych którzy są liniwi".. na ten temat nie
          dyskutuję, bo to oczywiste, że w PP są tacy, jak zresztą wszędzie. i to trzeba
          zmienić.
          • 3.14-ter Re: do guarany83 i zahadooma 16.03.07, 13:02
            I bardzo dobrze, że nie popierasz, bo byłoby to (delikatnie mówiąc)
            nierozsądne. Co do wieszania psów, wieszam je zawsze i wszędzie, gdzie widzę
            zasadność ich wieszania, Poczta jest tego doskonałym przykładem. Jako ich
            klienta nie powinno mnie obchodzić, co kto i dlaczego jak zwykle zawinił, że
            drugi pracownik nie potrafi/nie umie/nie chce mi udzielić przynajmniej
            informacji na temat kolejnej pomyłki. Gdybym pracował w podobny sposób po
            pierwsze szef wylałby mnie na zbity pysk, po drugie straciłbym dotychczasowych
            klientów, a po trzecie nie zyskał nowych. Na koniec dodam, że posługuję się na
            tyle biegle językiem polskim, że używając słowa "ułomny" nie muszę
            automatycznie pisać, że chodzi mi o drugie, czy trzecie znaczenie, bo każdy
            normalny się domyśli, że o takie mi właśnie chodziło. Pozdrawiam Cię
            serdecznie, a to że jestem dla wielu urzędasów zmorą (ten, co się znowu czepia)
            nie jest dla mnie nowością czy powodem do wstydu. Dzięki takim jak ja (którym
            jeszcze odrobinę zależy) w niektórych miejscach udało się - mimo oporu materii -
            coś poprawić lub przynajmniej zwrócić uwagę. Innym (a jest ich wielu) to czy
            tamto nie przeszkadzam, każde zwrócenie uwagi (zasadne czy nie) traktują jak
            czepialstwo i dzięki takim osobom m.in. lewusom tak dobrze żyje się w Polsce,
            bo przecież "upierdliwcy" są w mniejszości.
            • rita78 Re: do guarany83 i zahadooma 16.03.07, 20:11
              ach co za cudowny temat...juz mi sie nawet nie chce pisac bo znow sie zaczne
              denerwowac..ale poczta na jednosci narodowej dziala dokladnie tak samo jak
              poprzednio wymienione..paranoja, panie wiecznie naburmuszone, zagubione
              przesylki, 1 okienko na 3 czynne ...masakra....wszystko staram sie zalatwiac
              internetowo ale paczki nie da sie inaczej odebrac albo listu....wiec stoje i
              zastanawiam sie czy tym razem dostane przesylke czy tez znow pani zapyta " a
              pni nie odebrala juz tego listu"....wrrr
          • anu_anu A może ktoś zna dobrą pocztę? 16.03.07, 22:02
            Na której nie gubią przesyłek i szybko odnajdują listy?
            Nic więcej nie musi być... Nawet uśmiechać sie nie muszą...
            Bo gdyby się okazało, że nie ma takowej (ja nie znam) to może pracownicy Poczty
            są jakoś tak specjalnie dobierani ... przecież to nie może być przypadek, że
            wszyscy zachowują się jednakowo!
            • Gość: Inka Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 13:10
              No właśnie - zna ktoś?
              • anu_anu Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? 17.03.07, 20:19
                Wygląda, że nie ma dobrych poczt.
                Czyli mają tam wdrożone takie procedury, które służą do zrażania Klientów.
                Problem w tym, że Klienci są namolni i mimo zaawansowanego programu zrażania -
                uporczywie na te poczty przychodzą.
                Może powinno się jakieś działania dodatkowe przygotować? Np. trzymać kolejkę na
                zewnątrz poczty i wpuszczać po jednej osobie?
            • Gość: c# Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? IP: *.icm.edu.pl 17.03.07, 20:57
              anu_anu napisała:

              > Na której nie gubią przesyłek i szybko odnajdują listy?
              > Nic więcej nie musi być... Nawet uśmiechać sie nie muszą...

              Byłem na takiej poczcie. W Hamburgu. Uśmiechali się też jakby co.
              • anu_anu Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? 17.03.07, 22:30
                Wiesz, to inna firma. Im widocznie zależy żeby mieć Klientów.
                A nasza szuka sposobów na pozbycie sie Klientów.
                • Gość: x Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? IP: *.as.kn.pl 18.03.07, 19:05
                  Niech mohery wymrą,to im klientela spadnie.
                  • anu_anu Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? 19.03.07, 08:22
                    To zależy od nadawcy przesyłek a nie od odbiorców.
                    • Gość: iwa Re: A może ktoś zna dobrą pocztę? IP: *.core.lanet.net.pl 19.03.07, 09:26
                      Na pocztę rzeczywiście najczęściej chodzą nasze matki i dziadkowie -zwykłe
                      opłaty ale ja ostatnio zaczęłam korzystać z usług poczty -paczki i to nakreca
                      obroty na poczcie bo sprzedaż internetowa wzrasta.
    • Gość: mizia Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: 62.233.178.* 19.03.07, 10:55
      a mnie właśnie poczta zgubiła przesyłkę - poleconą i priorytet... Pani kierownik
      na poczcie rozkłada ręce - ona nie może nic zrobić - trzeba czekać, aż listonosz
      wróci z urlopu i wypowie się co też zrobił z tą przesyłką... Która została
      nadana dopiero 5 tygodni temu...
      • anu_anu Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 19.03.07, 11:12
        Sami widziecie - oni są tak dobierani, żeby nikt nic nie wiedział, nie umiał,
        nie mógł pomóc. W ostateczności może chcieć. Ale nic ponadto!
        • Gość: Dirty Homik Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? IP: *.media4.pl 20.03.07, 18:19
          wczoraj na poczcie UP49 ul.Kamieńskiego(czemu tylko mi się takie rzeczy zdarzają?):
          Odstałem swoje, widzę kto jest w okienku ale twardy jestem nie będę płakał,
          podchodzę do okienka. Po 2 minutach zostaję zauważony (na poczcie jest tłok ale
          to dziwne aby ktoś podchodził do okienka, więc tak długo trwała lokalizacja
          klienta).
          - Słucham?! (a w myślach zgin petencie)
          - Dwie paczki chciałem wysłać.
          - Za jakiej ulicy? (a w myślach "My wysyłamy paczki?")
          - ????!!!!????
          - No z jakiej ulicy chce pan (tfu) odebrać paczki?! (kretynie)
          - Wysłać (gnido), wysłać chciałem (gnido).
          - To czemu pan (tfu) nie mówi tak od razu.
          - (nie mam qffa pojęcie)
          - Słucham?
          - ??!!??
          - Co pan (tfu) chciał ?!
          - 2 Paczki (qffa) wysłać) !
          - aaaa faktycznie,a druczki panu (tfu) dać?
          - mam wypełnione (gnido) !
          - aaa tak, dziwne ? A ile tych paczek Pan (tfu) ma?
          - (qfffffffa) dwie !
          - aaa to już moment (wyszłą na zaplecze).
          Po 5 minutach
          - Słucham ?! aaaa tak paczki, druczki pan ma wypełnione ?
          - (leżę na podłodze i gryzę glazure) .........


          Kiedyś w tym urzędzie były fajne i szybkie dziewczyny (pzdr p.Agnieszkę), teraz
          szkoda słów. Co do okienek, kolejek to jak wszędzie (po za szczytem 2 okienka na
          4, w szczycie 1 lub co czasem się zdarza żadne - "bo jest zmiana").
          • anu_anu Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 20.03.07, 20:13
            To te nabory wg nowych kryteriów. Tamte nie zdały egzaminu i je wylali. Za dobre
            były...
    • januszz4 Instytucja rodem z PRL 21.03.07, 00:24
      Jak muszę iść na pocztę, to cholera mnie bierze. Nienawidzę tej instytucji, bo
      na całe moje osiedle (Kosmonautów) liczące 25.000 mieszkańców jest jedna
      placówka (koło Astry), w której zawsze sa kolejki i najwyżej 2 okienka czynne.
      To jest jakaś paranoja rodem z PRL, żeby na tak duże osiedle był tylko jeden
      urząd pocztowy. To tak jakby dajmy na to na całe miasto np. Brzeg była jedna
      poczta z dwoma okienkami. Na osiedlu Kosmonautów są dwa kościoły, duży market
      (Astra), hala handlowa, duże sklepy Netto i Biedronka i kilkanaście mniejszych
      i tylko dwa czynne okienka pocztowe. Niedługo będzie tylko jedno, bo według
      zapowiedzi Premiera będziemy wszystko załatwiać niestety tylko przy jednym
      okienku. To będzie chyba tylko jedno okienko na cały Wrocław.
    • rusek11 Re: Czy na Poczcie Polskiej pracują ułomni? 21.03.07, 00:36
      w polsce jest wiele gownianych rzeczy
      we wroclawiu to poczta

      he...he...
Pełna wersja