Sprawdź ile zarabiają i jaki majątek mają wrocł...

IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.05.03, 18:24
Jeżeli mamy radnych, którzy nie potrafia wypełnić formularza
podobnego do PITa, to jakich efektów ich pracy mozna się
spodziewać?
Zdumiewa mnie stwierdzenie, że kwoty emerytur nie trzeba
wpisywać do PITa. Zawsze myślałem, że dotyczy to tylko jednego
przypadku- gdy emeryt nie ma żadnych innych dochodów, i wtedy
rozliczenie złożone przez ZUS lub KRUS do US może być
rozliczeniem podatnika. Na pewno nie dotyczy to radnych,którzy
oprócz emerytury dostają pieniądze za "radzenie" A może radni
uchwalili jakieś lokalne zniżki podatkowe dla siebie, podobnie
jak było z parkowaniem. A może mają jeszcze inne przywileje?
    • Gość: jasio Re: Sprawdź ile zarabiają i jaki majątek mają wro IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 19:19
      aż tacy durni ci radni nie są , warto byłoby porównać
      oświadczenia radnych z pitami , jeżeli jest to możliwe -
      wygląda na to że tylko lach zbiżył się do prawdy - a co z
      urzędnikami z urzędu ???
    • Gość: tom Kpina z obywateli i prawa, które ponoć reprezentują!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.03, 14:49
      Najprwadopodobniej nie zostaną za to ukarani, a sądzę, że
      należało by się. Jaka klasa rządząca, takie państwo i obywatele
      czujący się bezradni, oszukani. Odechciewa się wszystkiego
      obserwując tą całą zgniliznę polityczną. I niestety nic się nie
      zmieni. A mówią, że coraz bliżej nam do Europy...
      • map4 Re: Kpina z obywateli i prawa, które ponoć reprez 05.05.03, 16:33
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Najprwadopodobniej nie zostaną za to ukarani, a sądzę, że
        > należało by się. Jaka klasa rządząca, takie państwo i
        obywatele
        > czujący się bezradni, oszukani. Odechciewa się wszystkiego
        > obserwując tą całą zgniliznę polityczną. I niestety nic
        się nie
        > zmieni. A mówią, że coraz bliżej nam do Europy...

        To nie ma z Europą nic wspólnego.
        Zarobki i dochody są sprawą pomiędzy pracodawcą,
        pracownikiem a urzędem skarbowym. Gawiedzi nic do tego.

        Rozumiem, że jest to wyraz rozpaczy państwa, które nie
        potrafi ukrócić złodziejstwa własnych urzędników, ale
        wcale nie oznacza to, że takie postępowanie przybliża nas
        de Europy. Wręcz przeciwnie.
        Widzę natomiast wyraźnie, że motłochowi bardzo się podoba
        grzebanie w cudzych kontach. Patrz: ten to się nakradł.
        W czasach, w których przelanie czy przewiezienie przez
        granicę miliona dolarów trwa 30 sekund takie zabiegi są
        śmieszne i straszne zarazem. Bolszewia, urawniłowka,
        negatywna selekcja. Na takich to podstawach budujemy
        nasze państwo. Życzę powodzenia.
        • Gość: tom Re: Kpina z obywateli i prawa, które ponoć reprez IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.03, 19:37
          Urzędnik na stanowisku powinien przestrzegać prawa, bronić go i
          dawać przykład, a nie stosować się do niego wybiórczo. Równi i
          równiejsi??? Dlatego, że został wybrany to już teraz mu wszystko
          wolno, stał się nietykalny? Chodzi o zasady! A wlaśnie
          zmierzając ku Europie powinniśmy znormalnieć, tzn. mieć kontrolę
          na biurokratami, którzy przez NAS wybrani, z NASZYCH pieniędzy
          wynagradzani, NAMI rządzą! W Europie panuje pełna, całkowita
          jawność, nawet ściany są przeźroczyste. Jawność łącznie z
          wynagrodzeniami! Decydując się na stanowisko publiczne muszą
          pogodzić się z utratą prywatności - na tym polega cywilizacja. I
          ma Pan racje,jest to sprawa między pracodawcą, a pracownikiem.
          Tylko tu pracodawcą jest społeczeństwo, wyborcy, mamy prawo
          (obowiązek) patrzeć im na ręce, a jak ktoś tego nie rozumie, to
          droga wolna, niech ustapi. Urzędnik jest dla NAS, a nie
          odwrotnie, te czasy już minęły. To jak poczynają sobie NASI
          radni jest kpiną z wyborców, z demokracji, dają do
          zrozuminia "motłochowi" gdzie jego miejsce. Dlaczego nie stać
          ich na odwagę i publiczny, otwarty bojkot? Może wiedzą, że nie
          mają racji. Najłatwiej zrobić z siebie wariata!
          Pozdrawiam
        • wedzonka Re: Kpina z obywateli i prawa, które ponoć reprez 05.05.03, 20:52
          map4 napisał:

          > Gość portalu: tom napisał(a):
          >
          > > Najprwadopodobniej nie zostaną za to ukarani, a sądzę, że
          > > należało by się. Jaka klasa rządząca, takie państwo i
          > obywatele
          > > czujący się bezradni, oszukani. Odechciewa się wszystkiego
          > > obserwując tą całą zgniliznę polityczną. I niestety nic
          > się nie
          > > zmieni. A mówią, że coraz bliżej nam do Europy...
          >
          > To nie ma z Europą nic wspólnego.
          > Zarobki i dochody są sprawą pomiędzy pracodawcą,
          > pracownikiem a urzędem skarbowym. Gawiedzi nic do tego.
          >
          > Rozumiem, że jest to wyraz rozpaczy państwa, które nie
          > potrafi ukrócić złodziejstwa własnych urzędników, ale
          > wcale nie oznacza to, że takie postępowanie przybliża nas
          > de Europy. Wręcz przeciwnie.
          > Widzę natomiast wyraźnie, że motłochowi bardzo się podoba
          > grzebanie w cudzych kontach. Patrz: ten to się nakradł.
          > W czasach, w których przelanie czy przewiezienie przez
          > granicę miliona dolarów trwa 30 sekund takie zabiegi są
          > śmieszne i straszne zarazem. Bolszewia, urawniłowka,
          > negatywna selekcja. Na takich to podstawach budujemy
          > nasze państwo. Życzę powodzenia.


          Trudno nie przyznac racji Tomowi: jesli ktos dostaje spoleczny mandat to staje
          sie osoba publiczna i powinno byc to jednoznaczne ze zrzeczeniem sie prawa do
          prywatnosci swych dochodow!
          Mowienie o panstwie "które nie potrafi ukrócić złodziejstwa własnych
          urzędników" bez takiego mechanizmu jest demagogia z pierwszego tloczenia!

          Pozdrawiam!
          • map4 Re: Kpina z obywateli i prawa, które ponoć reprez 06.05.03, 08:19
            wedzonka napisał:

            > Trudno nie przyznac racji Tomowi: jesli ktos dostaje
            spoleczny mandat to staje
            > sie osoba publiczna i powinno byc to jednoznaczne ze
            zrzeczeniem sie prawa do
            > prywatnosci swych dochodow!
            > Mowienie o panstwie "które nie potrafi ukrócić
            złodziejstwa własnych
            > urzędników" bez takiego mechanizmu jest demagogia z
            pierwszego tloczenia!

            Znowu słyszę echa polskiej metodologii działania:
            wszystko niby dobrze, tyle że od dupy strony.

            Po pierwsze: jest drobna różnica pomiędzy zaglądaniem
            komuś w konta a ujawnianiem jego pensji. Pensje powinny
            być jawne, ponieważ (jak już wcześniej słusznie
            Tom zauważył) pracodawca ma prawo znać dochody swoich
            pracowników. Zaglądanie komuś do kuchni, do banku i pod
            pierzynę zarezerwowane zaś być powinno tylko dla sądu -
            na wniosek prokuratora. Sytuacja, w której gawiedź
            informowana jest ze szczegółami o dochodach współmałżonka
            urzędnika jest czystym łamaniem konstytucji. Opinia
            publiczna ma prawo wiedzieć, ile taki ktoś zarabia na
            urzędniczej pensji, ale już jego całkowite dochody są
            jego tajemnicą. Od ścigania przestępców bowiem jest
            policja do spółki z prokuratorem, a nie łamy prasy. To
            nie dziki zachód, żeby przed knajpą na słupie ogłaszać
            wszem i wobec, że ten a ten to się nakradł. Ścigać, łapać
            i osądzać - oto zadanie państwa. Od dostarczania rozrywki
            ludowi są igrzyska.

            Reasumując: można strzelać do wróbla z armaty, ale jeśli
            zwykłą flintą nie jest się go w stanie trafić, to
            trafienie drania z armaty jest jeszcze mniej
            prawdopodobne. Naiwni są zaś Ci, którzy liczą na efekt
            huku. Ptaszki się szybko przyzwyczajają.
            • wedzonka Jawnosc pomaga i uczciwym politykom i wyborcom... 07.05.03, 00:08
              map4 napisał:

              > wedzonka napisał:
              >
              > > Trudno nie przyznac racji Tomowi: jesli ktos dostaje
              > spoleczny mandat to staje
              > > sie osoba publiczna i powinno byc to jednoznaczne ze
              > zrzeczeniem sie prawa do
              > > prywatnosci swych dochodow!
              > > Mowienie o panstwie "które nie potrafi ukrócić
              > złodziejstwa własnych
              > > urzędników" bez takiego mechanizmu jest demagogia z
              > pierwszego tloczenia!
              >
              > Znowu słyszę echa polskiej metodologii działania:
              > wszystko niby dobrze, tyle że od dupy strony.
              >
              > Po pierwsze: jest drobna różnica pomiędzy zaglądaniem
              > komuś w konta a ujawnianiem jego pensji. Pensje powinny
              > być jawne, ponieważ (jak już wcześniej słusznie
              > Tom zauważył) pracodawca ma prawo znać dochody swoich
              > pracowników. Zaglądanie komuś do kuchni, do banku i pod
              > pierzynę zarezerwowane zaś być powinno tylko dla sądu -
              > na wniosek prokuratora. Sytuacja, w której gawiedź
              > informowana jest ze szczegółami o dochodach współmałżonka
              > urzędnika jest czystym łamaniem konstytucji. Opinia
              > publiczna ma prawo wiedzieć, ile taki ktoś zarabia na
              > urzędniczej pensji, ale już jego całkowite dochody są
              > jego tajemnicą. Od ścigania przestępców bowiem jest
              > policja do spółki z prokuratorem, a nie łamy prasy.

              Jak to mowia: kierunek dobry, tylko zwrot przeciwny, bo jest dokladnie na
              odwrot: do ujawniania przestepstw korupcyjnych wlasnie lamy prasy nadaja sie
              najlepiej, za to policja do spolki z prokuratura i jej zwierzchnikami, co
              wynika z samej definicji korupcji, bywa w tym przypadku najmniej skuteczna...


              > To
              > nie dziki zachód, żeby przed knajpą na słupie ogłaszać
              > wszem i wobec, że ten a ten to się nakradł. Ścigać, łapać
              > i osądzać - oto zadanie państwa. Od dostarczania rozrywki
              > ludowi są igrzyska.

              Zwroc uwage na drobny niuans ktory Ci umknal: ujawnianie pensji bez ujawniania
              wszystkich dochodow i majatku to wlasnie dostarczanie igrzysk, bo praktyczna
              korzysc z tego zadna!

              Proponuje Ci zadac pytanie: po co nam znac te dochody?
              Po to by sprawdzic czy majatek wzrosl o ich kwote, czy o cos wiecej. Nie znajac
              majatku mozemy sie wiec nimi najwyzej niezdrowo podniecac, co postulujesz i
              nie, jednoczesnie...


              A poza wszystkim zycie pokazuje ze uczciwi politycy nie maja nic do ukrycia,
              wiec nie maja tez nic przeciw ujawnianiu swoich majatkow - nasz wroclawski
              Zdroju najlepszym dowodem!



              >
              > Reasumując: można strzelać do wróbla z armaty, ale jeśli
              > zwykłą flintą nie jest się go w stanie trafić, to
              > trafienie drania z armaty jest jeszcze mniej
              > prawdopodobne. Naiwni są zaś Ci, którzy liczą na efekt
              > huku. Ptaszki się szybko przyzwyczajają.

              Po pierwsze jak nie ma co ukrywac to nie ma huku.
              Po drugie efekt huku szybko tlumia kraty.
              I zwykle wlasnie stamtad powinny cwierkac ptaszki dla ktorych niejawnosc jest
              jedynym panaceum na bol glowy...


              Pozdrawiam!
              • map4 Re: Jawnosc pomaga i uczciwym politykom i wyborco 07.05.03, 08:18
                wedzonka napisał:

                ujawnianie pensji bez ujawniania
                > wszystkich dochodow i majatku to wlasnie dostarczanie
                igrzysk, bo praktyczna
                > korzysc z tego zadna!

                Jeśli dobrze Cię zrozumiałem, akceptujesz indolencję
                organów ściagania jeśli o ściganie aktualnie urzędującej
                władzy chodzi. A ja nie. I to jest pierwsza,
                fundamentalna między nami różnica.

                Uważam również, że mnożenie przepisów antykorupcyjnych
                jest strzelaniem z armaty. Popatrz na kraje
                skandynawskie: jawność życia urzędów, jawność
                podejmowanych decyzji, jawność przesłanek, personalizacja
                odpowiedzialności za podejmowane decyzje doprowadziły do
                tego, że korupcja zanikła. Bez konieczności tworzenia
                "Specjalnego Głownego Niezależnego i Samorządnego Urzędu
                Do Spraw Walki Z Korupcją Przy Kancelarii Prezesa Rady
                Ministrów RP".

                Po trzecie: dopóki każdy prokurator i policjant będzie
                miał nad sobą polityka, tak długo politycy jako kasta
                będą stać ponad prawem. Jakież to proste. Nie walcz z
                objawami korupcji (wille, baseny, samochody i jachty)
                tylko z jej przyczynami. Nie lecz syfilisu pudrem.

                > A poza wszystkim zycie pokazuje ze uczciwi politycy nie
                maja nic do ukrycia,
                > wiec nie maja tez nic przeciw ujawnianiu swoich
                majatkow - nasz wroclawski
                > Zdroju najlepszym dowodem!

                Z takimi argumentami po prostu nie da się dyskutować,
                mimo tego spróbuję.
                Mam konstytucyjnie zapewnione prawo do świętego spokoju.
                Nie życzę sobie więc, żeby jakiś urzędas łaził mi po domu
                i spisywał wartość mojego Porsche'a, obrazów i
                przeszkadzał mi w pluskaniu się na golasa z laskami w
                basenie. Po prostu sobie tego nie życzę.
                Nie życzę sobie być ocenianym przez przygłupiego
                przydupasa - krewnego jaśnie panującego Pana Dyrektora po
                zarządzaniu na KUL'u, zatrudnionego w urzędzie skarbowym
                po znajomościach wedle jego (tego przydupasa) mikrego
                widzimisię będącego pochodną światopoglądu wyniesionego z
                kółka różańcowego.
                Nie życzę sobie, żeby dane o wartości mojej chałupy i jej
                urządzenia były powszechnie dostępne w internecie.
                (Słówko wyjaśnienia: RP nie potrafi strzec swoich
                tajemnic, więc jakoś straciłem nadzieję, że skuteczniej
                będzie strzec moich).

                Jeśli ktoś coś do mnie ma, niech najpierw załatwi sobie
                nakaz rewizji, niech przekona do tego sędziego.
                Kraj tolerujący prewencyjne przeszukania, czy też
                prewencyjne konfiskaty mienia nie jest krajem prawa.

                > Po pierwsze jak nie ma co ukrywac to nie ma huku.

                Dziękuję za potwierdzenie moich argumentów.
                Działanie od dupy strony: nowy przepis antykorupcyjny,
                działanie od głowy strony: ujawnienie kulis pracy urzędów.

                > Po drugie efekt huku szybko tlumia kraty.
                > I zwykle wlasnie stamtad powinny cwierkac ptaszki dla
                ktorych niejawnosc jest
                > jedynym panaceum na bol glowy...

                Ptaszki powinny trafiać za kraty na mocy wyroku sądowego,
                a nie na mocy wyroków szafowanych przez rozwścieczony
                tłum biedaków podniecony nowym olimijskich wymiarów
                basenem pana prezesa.

                Już jakieś dwa tysiące lat temu taki jeden podniecony
                tłum wydał wyrok. Na takiego jednego, fajnego, niewinnego
                gościa. Co roku na Wielkanoc odczuwasz skutki tego wyroku.
                Niczego Cię historia nie nauczyła ?
                • wedzonka Re: Jawnosc pomaga i uczciwym politykom i wyborco 07.05.03, 12:44
                  map4 napisał:

                  > wedzonka napisał:
                  >
                  > > ujawnianie pensji bez ujawniania
                  > > wszystkich dochodow i majatku to wlasnie dostarczanie
                  > > igrzysk, bo praktyczna
                  > > korzysc z tego zadna!
                  >
                  > Jeśli dobrze Cię zrozumiałem, akceptujesz indolencję
                  > organów ściagania jeśli o ściganie aktualnie urzędującej
                  > władzy chodzi. A ja nie. I to jest pierwsza,
                  > fundamentalna między nami różnica.

                  Przeczysz sam sobie - Twoj sprzeciw wobec mechanizmow zapewniajacych prawidlowa
                  prace organow scigania jest wlasnie akceptacja ich indolencji!
                  Korupcja dotyczy ich tak jak kazdej innej instytucji - przezroczystosc
                  politykow je kontrolujacych jest tu jedynym panaceum i tego sie domagam! To
                  jest fundamentalna roznica miedzy nami...


                  >
                  > Uważam również, że mnożenie przepisów antykorupcyjnych
                  > jest strzelaniem z armaty. Popatrz na kraje
                  > skandynawskie: jawność życia urzędów, jawność
                  > podejmowanych decyzji, jawność przesłanek, personalizacja
                  > odpowiedzialności za podejmowane decyzje doprowadziły do
                  > tego, że korupcja zanikła. Bez konieczności tworzenia
                  > "Specjalnego Głownego Niezależnego i Samorządnego Urzędu
                  > Do Spraw Walki Z Korupcją Przy Kancelarii Prezesa Rady
                  > Ministrów RP".

                  Map4, masz ciezki dzien czy co? Przepisy zapewniajace jawnosc procedur to
                  czystej wody przepisy antykorupcyjne! W tym samym akapicie zachlysnales sie ta
                  idea i jednoczesnie dwukrotnie zmieszales sie za nia z blotem(!)

                  Jak nie jestem Ci potrzebny do dyskusji to powiedz wprost :)



                  >
                  > Po trzecie: dopóki każdy prokurator i policjant będzie
                  > miał nad sobą polityka, tak długo politycy jako kasta
                  > będą stać ponad prawem. Jakież to proste. Nie walcz z
                  > objawami korupcji (wille, baseny, samochody i jachty)
                  > tylko z jej przyczynami. Nie lecz syfilisu pudrem.

                  Rozpoznanie objawow choroby to pierwszy i niezbedny krok do walki z nia.
                  Wlasnie bez tego mozesz skonczyc na leczeniu syfilisu pudrem...


                  >
                  > > A poza wszystkim zycie pokazuje ze uczciwi politycy nie
                  > > maja nic do ukrycia,
                  > > wiec nie maja tez nic przeciw ujawnianiu swoich
                  > > majatkow - nasz wroclawski
                  > > Zdroju najlepszym dowodem!
                  >
                  > Z takimi argumentami po prostu nie da się dyskutować,
                  > mimo tego spróbuję.
                  > Mam konstytucyjnie zapewnione prawo do świętego spokoju.
                  > Nie życzę sobie więc, żeby jakiś urzędas łaził mi po domu
                  > i spisywał wartość mojego Porsche'a, obrazów i
                  > przeszkadzał mi w pluskaniu się na golasa z laskami w
                  > basenie. Po prostu sobie tego nie życzę.
                  > Nie życzę sobie być ocenianym przez przygłupiego
                  > przydupasa - krewnego jaśnie panującego Pana Dyrektora po
                  > zarządzaniu na KUL'u, zatrudnionego w urzędzie skarbowym
                  > po znajomościach wedle jego (tego przydupasa) mikrego
                  > widzimisię będącego pochodną światopoglądu wyniesionego z
                  > kółka różańcowego.
                  > Nie życzę sobie, żeby dane o wartości mojej chałupy i jej
                  > urządzenia były powszechnie dostępne w internecie.

                  To nie kandyduj. Proste. Bo jesli zachcialo Ci sie nade mna wladzy to jako
                  podatnik zycze sobie wiedziec czy to aby nie za kradzione pieniadze kupujesz
                  auto. Wladza daje Ci po prostu zbyt wiele mozliwosci by to robic!

                  Za uczciwie zarobione mozesz sie za to opluskiwac nago nawet z wygolonym
                  wielbladem w prywatnym Zoo - nie obraze sie...
                  (najwyzej pozegnasz sie z moim glosem :)


                  > (Słówko wyjaśnienia: RP nie potrafi strzec swoich
                  > tajemnic, więc jakoś straciłem nadzieję, że skuteczniej
                  > będzie strzec moich).

                  Jak bylem bardzo bardzo maly to tez zakopalem sreberko - to byl moj sekret
                  przed siostra! :)

                  >
                  > Jeśli ktoś coś do mnie ma, niech najpierw załatwi sobie
                  > nakaz rewizji, niech przekona do tego sędziego.
                  > Kraj tolerujący prewencyjne przeszukania, czy też
                  > prewencyjne konfiskaty mienia nie jest krajem prawa.

                  Jesli trafiles do takiego kraju to faktycznie Ci nie zazdroszcze, no ale moze
                  lubisz takie rzeczy. Ja Twa krucjate ograniczylbym do rozsadnych granic:
                  absolutna przezroczystosc WLADZY. Uzyskanie mandatu do podejmowania decyzji
                  istotnych dla panstwa powinno byc jednoznaczne ze zrzeczeniem sie poufnosci
                  swego majatku i dochodow, bo niezgodnosc tych dwoch liczb u polityka to
                  nieomylny objaw choroby zwanej korupcja...


                  >
                  > > Po pierwsze jak nie ma co ukrywac to nie ma huku.
                  >
                  > Dziękuję za potwierdzenie moich argumentów.
                  > Działanie od dupy strony: nowy przepis antykorupcyjny,
                  > działanie od głowy strony: ujawnienie kulis pracy urzędów.

                  Spytam na marginesie - to ujawnienie to na zasadzie pospolitego ruszenia na
                  urzedy? (Chodzi mi o te Twa awersje do przepisow - ciekaw jestem jaki masz
                  pomysl na kodyfikacje prawa bez uzycia pisma?)


                  >
                  > > Po drugie efekt huku szybko tlumia kraty.
                  > > I zwykle wlasnie stamtad powinny cwierkac ptaszki dla
                  > ktorych niejawnosc jest
                  > > jedynym panaceum na bol glowy...
                  >
                  > Ptaszki powinny trafiać za kraty na mocy wyroku sądowego,
                  > a nie na mocy wyroków szafowanych przez rozwścieczony
                  > tłum biedaków podniecony nowym olimijskich wymiarów
                  > basenem pana prezesa.

                  Widze ze zaczynasz mowic rozsadnie. Wyroki powinien ferowac wylacznie sad!
                  Tylko w przeciwienstwie do Ciebie domagam sie mechanizmow ktore pozwala je w
                  sposob racjonalny i umotywowany wytaczac...

                  Przy okazji - widze ze rozmiar basenu to dla Ciebie delikatny temat? :)
                  Na mnie gorsze wrazenie wywiera kradziez malucha niz uczciwy zakup basenu,
                  chocby byl wiekszy od Zatoki Meksykanskiej!



                  >
                  > Już jakieś dwa tysiące lat temu taki jeden podniecony
                  > tłum wydał wyrok. Na takiego jednego, fajnego, niewinnego
                  > gościa. Co roku na Wielkanoc odczuwasz skutki tego wyroku.
                  > Niczego Cię historia nie nauczyła ?

                  Jeszcze wczesniej pewien niewidzialny facet zrobil gigantyczny basen, na ktorym
                  inny plywal lodka, i to ze zwierzetami! Chyba ta lepiej trafia w Twoj gust :)
                  Ale to tylko tak a propos tych historyjek nie na temat...

                  Pozdrawiam!
                  • map4 Re: Jawnosc pomaga i uczciwym politykom i wyborco 07.05.03, 15:07
                    wedzonka napisał:

                    > Przeczysz sam sobie - Twoj sprzeciw wobec mechanizmow
                    zapewniajacych prawidlowa
                    > prace organow scigania jest wlasnie akceptacja ich
                    indolencji!

                    Może i tak, a może i nie.
                    Bezsilni podwładni (policja i prokuratorzy) mogą skoczyć
                    swoim przełożonym (politycy). Ty proponujesz nowe
                    przepisy antykorupcyjne, a ja wyjęcie organów ściegania
                    spod władzy polityków. Kto ma lepsze pomysły - pozostawmy
                    do oceny trzecim.

                    > Map4, masz ciezki dzien czy co?

                    Zdecydowanie tak. Przy 30 st. w cieniu myśli się tylko o
                    basenie ( to a propo mojego domniemanego schorzenia -
                    świra na punkcie basenów ).

                    Przepisy zapewniajace jawnosc procedur to
                    > czystej wody przepisy antykorupcyjne! W tym samym
                    akapicie zachlysnales sie ta
                    > idea i jednoczesnie dwukrotnie zmieszales sie za nia z
                    blotem(!)

                    W Polsce nie wprowadza się przejrzystości do urzędów,
                    tylko przepisy antykorupcyjne do ustaw. Czyli leczy
                    syfilis pudrem. Dlaczego nie prześwietla się urzędów,
                    tylko urzędników ? To nie jest to samo.

                    > Jak nie jestem Ci potrzebny do dyskusji to powiedz
                    wprost :)

                    Powiem wprost: szanuję Twoje zdanie, ale się z nim nie
                    zgadzam. Kto ma rację, przyszłość pokaże.

                    > Rozpoznanie objawow choroby to pierwszy i niezbedny
                    krok do walki z nia.
                    > Wlasnie bez tego mozesz skonczyc na leczeniu syfilisu
                    pudrem...

                    A znasz powiedzenie, że skórka wyprawki nie warta ?

                    > To nie kandyduj. Proste. Bo jesli zachcialo Ci sie nade
                    mna wladzy to jako
                    > podatnik zycze sobie wiedziec czy to aby nie za
                    kradzione pieniadze kupujesz
                    > auto. Wladza daje Ci po prostu zbyt wiele mozliwosci by
                    to robic!

                    Tylko wtedy, jeśli władza jest w stanie zablokować lub
                    uniemożliwić wszczęcie lub prowadzenie śledztwa przeciwko
                    samej sobie.
                    Tylko wtedy, jeśli jeden telefon do partyjnego kolegi w
                    Ministerstwie Sprawiedliwości pozwoli mi, kantującemu
                    politykowi, na przeniesienie wścibskiego prokuratora do
                    Suwałk.

                    > Za uczciwie zarobione mozesz sie za to opluskiwac nago
                    nawet z wygolonym
                    > wielbladem w prywatnym Zoo - nie obraze sie...
                    > (najwyzej pozegnasz sie z moim glosem :)

                    Lecz to, co robię w wolnym czasie, gdzie i z kim (czym)
                    to moja wyłącznie sprawa, a nie kolejnych wersji
                    inspekcji robotniczo-chłopskich.

                    > > (Słówko wyjaśnienia: RP nie potrafi strzec swoich
                    > > tajemnic, więc jakoś straciłem nadzieję, że skuteczniej
                    > > będzie strzec moich).
                    >
                    > Jak bylem bardzo bardzo maly to tez zakopalem sreberko
                    - to byl moj sekret
                    > przed siostra! :)

                    Mam prawo nie być podglądanym, podsłuchiwanym i
                    szpiegowanym. Mam takie prawo. Moje prawo do intymności
                    może być złamane za zgodą sędziego. I nieważne, co
                    ukrywam. To nie twój interes. Sędzia, jego (mam nadzieję)
                    zdrowy rozsądek to moja gwarancja przed takim wścibstwem
                    napędzanym typem jak Ty. A włóż oko w szparę w płocie,
                    bez zgody sądu, to cię drutem potraktuję.

                    Moja wolność intymności kontra Twoja wolność podglądania.

                    > Ja Twa krucjate ograniczylbym do rozsadnych granic:
                    > absolutna przezroczystosc WLADZY.

                    W Polsce !? To prędzej Wisła odwróci swój bieg...

                    Uzyskanie mandatu do podejmowania decyzji
                    > istotnych dla panstwa powinno byc jednoznaczne ze
                    zrzeczeniem sie poufnosci
                    > swego majatku i dochodow, bo niezgodnosc tych dwoch
                    liczb u polityka to
                    > nieomylny objaw choroby zwanej korupcja...

                    Znowu się nie rozumiemy.
                    1. Pozostaw ściganie fachowcom,
                    2. Uwolnij fachowców spod ciężkiej władzy polityków.

                    > Spytam na marginesie - to ujawnienie to na zasadzie
                    pospolitego ruszenia na
                    > urzedy?

                    Jest taki fajny wynalazek : internet.
                    Ale dowiedzieć się czegoś o polskich urzędach w internecie...

                    (Chodzi mi o te Twa awersje do przepisow - ciekaw jestem
                    jaki masz
                    > pomysl na kodyfikacje prawa bez uzycia pisma?)

                    Są przepisy i "przepisy". Mam awersję do mnożenia
                    przepisów tak dla sportu. Każda władza najchętniej mnoży
                    przepisy.
                    Jak zmniejszyć złodziejstwo ? Zmienić przepis !
                    Tylko jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, że np. więcej
                    policjantów na ulicy dałoby efekt dwa razy lepszy...

                    > Widze ze zaczynasz mowic rozsadnie. Wyroki powinien
                    ferowac wylacznie sad!
                    > Tylko w przeciwienstwie do Ciebie domagam sie
                    mechanizmow ktore pozwala je w
                    > sposob racjonalny i umotywowany wytaczac...

                    Wystarczy zwykły, uczciwy, dobrze wynagradzany policjant
                    oraz prokurator, który nie będzie trząsł dupą przed byle
                    starostą. Tak niewiele i tak wiele zarazem...

                    > Przy okazji - widze ze rozmiar basenu to dla Ciebie
                    delikatny temat? :)

                    Oj tak. Z powodu aktualnych warunków meteorolgicznych.
    • Gość: Szpilka Kpina z obywateli i kto im co zrobi? Ty?! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.05.03, 19:13
      Kpina z obywateli jest tak wszechobecna, że już zaczyna być
      normalnym zjawiskiem politycznym. Biedniejsi obywatele wiedzą,
      że władza ma ich gdzieś, władza wie, że obywatele wiedzą i co?
      I dalej zgnilizna korupcyjna się toczy.
    • Gość: cpm Potrzebna jest gilotyna na solnym-rynku!!! IP: 207.159.196.* 05.05.03, 19:38
      • Gość: salin Re: Potrzebna jest gilotyna na solnym-rynku!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 20:29
        prosimy o oświadczenia wiceprezydentów oraz o informacje czy urzędnicy
        miejscy nie prowadzą działalności gospodarczej kolidującej z ich służbowymi
        obowiązkami - w innych miastach taką akcję przeprowadzono a u nas nie /
        ciekawe dlaczego ?/
        • wedzonka Re: Potrzebna jest gilotyna na solnym-rynku!!! 05.05.03, 21:14
          Gość portalu: salin napisał(a):

          > prosimy o oświadczenia wiceprezydentów oraz o informacje czy urzędnicy
          > miejscy nie prowadzą działalności gospodarczej kolidującej z ich służbowymi
          > obowiązkami - w innych miastach taką akcję przeprowadzono a u nas nie /
          > ciekawe dlaczego ?/

          Moze dlatego ze uczciwosc tak naprawde malo komu jest na reke? Przy uczciwym
          polityku ani wyborca nie moze wlasnej nieudolnosci tlumaczyc aferami wladzy,
          ani konkurent nie ma jak takiemu przylozyc...

          Dowod? Taki Zdroju np. narzekal ze co roku przesylal prasie (bez obowiazku!)
          swoje oswiadczenia majatkowe i... malo kto chcial je drukowac! Na info o
          uczciwosci nie bylo po prostu popytu... :]

          Pozdrawiam!
          • Gość: sal Re: Potrzebna jest gilotyna na solnym-rynku!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 21:35
            jak rozumiem wędzonka popierasz m ój apel o ujawnienie tych oświadczeń
            wiceprezydentów oraz informacji dotyczących nie prowadzenia działalności
            gospodarczej przez urzędników miejskich - thank you
            • wedzonka Ze popieram to wrecz malo powiedziane! 05.05.03, 22:03
              Gość portalu: sal napisał(a):

              > jak rozumiem wędzonka popierasz m ój apel o ujawnienie tych oświadczeń
              > wiceprezydentów oraz informacji dotyczących nie prowadzenia działalności
              > gospodarczej przez urzędników miejskich - thank you

              Mysle ze bezwarunkowa jawnosc majatkow i zrodel dochodow politykow jest nie
              tylko najlepszym biczem na zlodziei - jej brak jest rowniez szkodliwy dla
              uczciwych politykow!

              Zauwaz ze "afera okienna" Justicje bylaby niemozliwa nawet na anonimowym forum
              gdyby kazdego roku publicznie prano Zdroja z kazdej zadeklarowanej zlotowki,
              zamiast... odmawiac drukowania dobrowolnie dostarczanych oswiadczen majatkowych!

              Pozdrawiam!
              • Gość: justicje Re: Skoncz wedzonka, wstydu oszczedz... IP: 213.70.39.* 06.05.03, 13:14
                > Zauwaz ze "afera okienna" Justicje bylaby niemozliwa nawet na anonimowym
                forum
                > gdyby kazdego roku publicznie prano Zdroja z kazdej zadeklarowanej zlotowki,
                > zamiast... odmawiac drukowania dobrowolnie dostarczanych oswiadczen
                majatkowych
                > !
                >
                > Pozdrawiam!

                No tu kochany to przesadzilłeś niemiłosiernie.
                Afera okienna byłaby niemożliwa, gdyby Zdroju był uczciwym chłopem.

                Publikowanie "dobrowolnie dostarczanych oswiadczen majatkowych" nie
                przesądza, czy człowiek jest uczciwy, czy nie i czy oswiadczenie
                sporządził "pod publikę", dla Urzędu Skarbowego, czy wreszcie jest ono
                rzetelne. Zejdź człowieku na ziemię i przestań mi wciskać kit, że może być
                inaczej.

                Zresztą: wiesz dlaczego gazety nie chciały publikować tego oświadczenia ?
                Bo uznały, że jest nieprawdziwe i na dodatek śmieszne. Żadna gazeta nie
                będzie kompromitować się upublicznianiem takich inforamcji... no może
                "Płomyczek" lub "Mis uszatek" - w celu edukacyjnym: każde z maluchów-
                czytelników ma przecież szanse zostać kiedys prezydentem Wrocławia.

                Zastanów się zatem przed napisaniem odpowiedzi nad sensownością twych poglądów,
                bo twoja ślepa i bezgraniczna wiara w twojego guru przesłania ci realny świat,
                w którym żyjesz.
                Zrób coś pożytecznego dla mnie: stań przed lustrem i zastanów się, z kim
                przystajesz, bo powoli takim samym się stajesz...
                • wedzonka Co, od mowienia prawdy lico Ci krasnieje? :) 06.05.03, 18:30
                  Gość portalu: justicje napisał(a):

                  > > Zauwaz ze "afera okienna" Justicje bylaby niemozliwa nawet na anonimowym
                  > > forum gdyby kazdego roku publicznie prano Zdroja z kazdej zadeklarowanej
                  > > zlotowki, zamiast... odmawiac drukowania dobrowolnie dostarczanych
                  > > oswiadczen majatkowych!
                  > >
                  > > Pozdrawiam!
                  >
                  > No tu kochany to przesadzilłeś niemiłosiernie.
                  > Afera okienna byłaby niemożliwa, gdyby Zdroju był uczciwym chłopem.

                  Justicje, szanuje Twoj sentyment do rolnictwa, ale w moich oczach bycie
                  uczciwym prezydentem to tez zadna ujma!



                  >
                  > Publikowanie "dobrowolnie dostarczanych oswiadczen majatkowych" nie
                  > przesądza, czy człowiek jest uczciwy, czy nie i czy oswiadczenie
                  > sporządził "pod publikę", dla Urzędu Skarbowego, czy wreszcie jest ono
                  > rzetelne. Zejdź człowieku na ziemię i przestań mi wciskać kit, że może być
                  > inaczej.

                  Odwazna teza, szczegolnie w obliczu faktu ze zainteresowanych mogacych wskazac
                  potencjalna mistyfikacje oswiadczenia przybywa po publikacji dramatycznie! Przy
                  tym Urzad Skarbowy, prasa, polityczni przeciwnicy - wszystko to zyje z takich
                  awantur! A my tu mowimy o liczbach ktore latwo sprawdzic!

                  Tak wiec gdyby nieuczciwy pchal dobrowolnie glowe pod topor to juz bysmy o tym
                  wiedzieli, za to ucziwy nie ma nic do ukrycia, czego zreszta sama dowodzisz
                  unikajac sprecyzowania oskarzen wobec Zdroja...
                  Proste.


                  >
                  > Zresztą: wiesz dlaczego gazety nie chciały publikować tego oświadczenia ?
                  > Bo uznały, że jest nieprawdziwe i na dodatek śmieszne. Żadna gazeta nie
                  > będzie kompromitować się upublicznianiem takich inforamcji... no może
                  > "Płomyczek" lub "Mis uszatek" - w celu edukacyjnym: każde z maluchów-
                  > czytelników ma przecież szanse zostać kiedys prezydentem Wrocławia.

                  Coz, pomawianie Zdroja calkiem niezle pasuje do wiary ze gazety przemilczalyby
                  taki kasek jak falszywe oswiadczenie polityka!
                  Zadaj sobie za to pytanie komu potrzebny dowod ze przeciwnik jest uczciwy? :)



                  >
                  > Zastanów się zatem przed napisaniem odpowiedzi nad sensownością twych
                  > poglądów, bo twoja ślepa i bezgraniczna wiara w twojego guru przesłania ci
                  > realny świat, w którym żyjesz.
                  > Zrób coś pożytecznego dla mnie: stań przed lustrem i zastanów się, z kim
                  > przystajesz, bo powoli takim samym się stajesz...

                  Ech, przesadzasz nawet z samokrytyka!
                  Zreszta az tak czesto ze soba nie rozmawiamy, bez przesady...

                  Pozdrawiam! :)
    • Gość: Wojtek P. Autor niech sie lepiej przylozy !! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.03, 21:51
      Jak mozna taka gafe robic ;) !! Pani Aldona Mlynczak jest z
      Klubu PO a nie SLD !! i jak tu wierzyc gazecie ? Panie Radku -
      piszac artykul trzeba sie troche przygotowac ;)
      Wojtek P.
    • Gość: kazimierzp@hoga.pl Re: Sprawdź ile zarabiają i jaki majątek mają wro IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.05.03, 11:16
      Po przeczytaniu wszystkich oświadczeń zauważyłem, że jeden z
      radnych jest najemcą lokalu komunalnego i równocześnie
      współwłaścicielem domu mieszkalnego. Miasto, zgodnie z
      obowiązującym prawem, winno wypowiedzieć jemu tytuł najmu, gdyż
      pan ten stracił uprawnienia do lokalu komunalnego. Lokal
      komunalny należy się osobom które nie mają zaspokojonych potrzeb
      mieszkaniowych. Twarde prawo - ale prawo. Ciekawe czy miasto to
      uczyni.
    • Gość: Ciekawy Pytanie o panią Zdrojewską. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 18:17
      Czy ona kiedyś miała jakiś biznes? No bo chata za 600 tysięcy, Mercedes E i
      takie oszczędności raczej mi nie pasują do niecałych 3 tysięcy dochodu. To jaki
      ona biznes prowadziła?
      • Gość: justicje Re: Pytanie o panią Zdrojewską. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 22:04
        spytaj wedzonki.
        ja uważam, że wszystko zostało zdobyte legalnie :))
        ...no może poza oknami :))
        • wedzonka Re: Pytanie o panią Zdrojewską. 08.05.03, 16:17
          Gość portalu: justicje napisał(a):

          > spytaj wedzonki.
          > ja uważam, że wszystko zostało zdobyte legalnie :))
          > ...no może poza oknami :))


          A ja Ci mowie ze musiala miec jakies wtyki w Urzedzie Miasta! :))

          Pozdrawiam! :)
          • Gość: justicje Re: Pytanie o panią Zdrojewską. IP: 213.70.39.* 08.05.03, 16:39
            wedzonka napisał:

            > A ja Ci mowie ze musiala miec jakies wtyki w Urzedzie Miasta! :))
            >
            > Pozdrawiam! :)

            Niewątpliwie...
Pełna wersja