kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna?

IP: *.media4.pl 12.03.07, 20:36
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=58907866
    • Gość: Rowers Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 21:35
      Masa w ostatni piątek każdego miesiąca (najbliższa 30 marca godz 18:00 pl. Bema). Odbędzie sie jeżli przyjedzie przynajmniej kilka osób
      • Gość: q Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.media4.pl 12.03.07, 22:22
        żeby było więcej niż kilka(!) osób to trzeba to jakoś rozreklamować

        co to za masa, bo na pewno nie krytyczna ;-)
    • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.07, 12:26
      Masą krytyczną organizują tacy awanturnicy jak ten wrower?
      • Gość: Rowers Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 19:36
        Jeżeli pisałeś o mnie "tacy awanturnicy" to sie pomyliłeś. jestem raczej spokojny, a Masa Krytyczna nie ma nic wspólnego z awanturą. Jadąc przestrzegamy wszystkich przepisów ruchu drogowego (przy czym troche spowalniamy ruch). Jest to zwykły przejazd przez miasto (chyba każdy czasem jedzie ulicą).
        • Gość: Roman Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.korbank.pl 13.03.07, 22:09
          To jest kolejny troll_niby_praworządniś, pogromca tych dziwaków - cyklistów,
          który objawił się na Forum. Nie pierwszy i nie ostatni. Jak reagować - wiadomo.
          • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 22:39
            Ano wiadomo: udawać, że deszcz pada i pomijać milczeniem konkretne argumenty,
            powtarzając rutynowe mantry.
            • Gość: Roman Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.korbank.pl 14.03.07, 22:27
              To jest forum rowerzystów, a nie miejsce dla odreagowywania kompleksów - może
              nie umiesz jeździć na rowerze i stąd twa zaciekłość. Bo samochód sam stoi na
              kołach (czterech), a na rowerze ustać bez podparcia to sztuka ;-)
              Mało mnie obchodzą twoje pobudki - jeżdzę od kilkudziesięciu lat zarówno
              rowerem i samochodem i głównie samochodziarze sprawiają mi problemy, zarówno w
              relacjach auto-auto jaki i rower-auto.
              Jesteś tu po prostu intruzem. Widzę, że nie możesz pojąć tego prostego faktu,
              ale to problem twojej mentalności i psychiki. A ja za psychoanalityka robic nie
              zamierzam.
              • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 22:56
                Jak to nie jest miejsce odreagowywania kompleksów, to czemu nie gonicie tych
                wszystkich, co wypisują "wszyscy kierowcy na mnie trąbią", "ZDiK nas
                nienawidzi", albo "policjanci nas prześladują"?
                Facet, ja się włączam wtedy, kiedy widzę, że ktoś pisze bzdury albo półprawdy.
                Wolno mi, bo nie płacicie tu abonamentu za czystość rasową, a używam tych
                samych dróg publicznych, co rowerzyści. Jeżeli włączenie się w dyskusję w celu
                podniesienia bezpieczeństwa na drodze, że o świadomości przepisów nie wspomnę
                (tak, tak: ot, ostatnio Was tak zdziwiło to istnienie przepisu z ułatwianiem
                wyprzedzanie) to dla Ciebie odreagowywanie kompleksów...
                Oczywiście chodzi mi głównie o mój komfort jazdy, ale jak ktoś ma ochotę
                pomyśleć przy czytaniu, to też skorzysta. A jak zagląda tu tylko po to, żeby
                sie pomyziać z innymi w rowerowej grupie wsparcia i każda uwaga o
                niedoskonałościach rowerzystów to dla niego kamień obrazy, no to ma pecha.
                • Gość: q Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.media4.pl 14.03.07, 23:12
                  Chłopie, odreagowujesz kompleksy, to widać jak na dłoni, czy jakiś rowerzysta
                  cię skrzywdził?

                  Dziękujemy ci my kierowcy i my rowerzyści za ten kaganek wiedzy i światłości, za
                  uświadamianie nam naszych błędów i edukowanie z przepisów.
                  Wszak wiadomo że użytkownicy rowerów mają IQ równe nie więcej niż 60 i z daleka
                  rozpoznasz ich po głąbowatym wyglądzie, nawet gdy idą piechotą. Nigdy nie
                  dorównają umysłowo stuprocentowym kierowcom i nie pojmą najprostszych przepisów.
                  Nie są, nigdy nie byli i nigdy nie będą znali tak dobrze przepisów jak kierowcy.
                  Co więcej, zawsze posługiwali się półprawdami i pewnie dalej będą. Dziwią ich
                  niektóre przepisy. No cóż...

                  Ale idź już sobie stąd, dobra?

                  Pozdrawiam zza kierownicy nowego auta i starego holendra :-)
                  • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:33
                    Akurat jeszcze nie śpię, więc odpowiem czujnie i błyskawicznie: pieprzysz.
                    Wymyślasz sobie jakieś absurdalne uogólnienia na temat rowerzystów, wyobrażasz
                    sobie, że to ja je wygłosiłem, a następnie podniecasz się walką z tak
                    nadmuchanym chochołem.

                    Zadam Ci teraz jedno merytoryczne pytanie: gdzie i kiedy konkretnie napisałem
                    to, co mi zarzucasz, czyli że rowerzysta jest gorszym uczestnikiem ruchu od
                    kierowcy? Poproszę cytat albo link. Albo przeprosiny za kłamstwo.

                    Co prawda spodziewam się odpowiedzi w formie wyniosłego milczenia, albo
                    kolejnego bełkotu o kompleksach (jakiś cytat na poparcie tych kompleksów?), ale
                    może, może akurat okażesz się facetem z jajami i zadyskutujesz rzeczowo?
                    • Gość: q Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.media4.pl 15.03.07, 00:14
                      Chyba nie zrozumiałeś złośliwej ironii, cóż, pieniacze wszystko biorą
                      śmiertelnie merytorycznie :-)

                      Wybacz że potraktowałem cię protekcjonalnie, przyznaję że mogłeś się zdenerwować
                      nie rozumiejąc intencji tego postu :-)))))
                • Gość: Roman Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.korbank.pl 14.03.07, 23:12
                  Widzę, że trzymasz rękę na pulsie ;-) Miłego czuwania - ja mam inne zajęcia.
                  • Gość: q Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.media4.pl 14.03.07, 23:24
                    gość jest czujny, analizuje i wytyka w tempie ekspresowym :-)
        • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 22:38
          Nie, napisałem wyraźnie "wrower". Tak się podpisuje ten gościu, co zaczął ten
          wrzaskliwy wątek o niedobrym kierowcy i szlachetnym rowerzyście. Tylko że
          rowerzysta okazał się arogantem, pyskaczem i wymiękł na cytatach z PoRD.
          • Gość: q Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.media4.pl 14.03.07, 00:52
            Drogi "ale...", Roman chyba napisał o Tobie, bo przyszedłeś nawet tu siać zamęt
            na forum, które raczej nie jest zgodne z twoim pojmowaniem ruchu ulicznego
            • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.07, 10:17
              "Nie jest zgodne z pojmowaniem"? A jakoś tak po polsku mógłbyś się wyrazić? Może
              po prostu chciałeś napisać, że nie dołączam się do obowiązującego grupowego
              ciumciania po brzuszkach i potakiwania TWA?
              Bo wiesz, to jest chyba forum dyskusyjne i tu się przedstawia różne poglądy. Ale
              może coś mi się pomyliło i poglądy są jedynie słuszne?
              • Gość: q Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.media4.pl 14.03.07, 23:14
                słabo mówię po polsku, przecież jeżdżę na rowerze, przepraszam...
                • Gość: Paulo Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.magma-net.pl 14.03.07, 23:57
                  hm, ciekawe co by musiało się stać, żeby pomiędzy kierowcami i rowerzystami
                  zapanowała względna symbioza? Nic wielkiego, tylko to, żeby jeden nie wq...
                  się, że rower stoi mu przed maską na światłach nie zbyt blisko prawej strony, a
                  drugi nie musiał być spychany do rowu przez mijający go o grubość karty
                  rowerowej samochód przekraczający predkość w terenie zabudowanym..? itp, itd,
                  Nic wielkiego? A jednak. Chyba jednak nie w tym pięknym kraju, ojczyźnie
                  Wielkiego Rodaka. A gdzie indziej jednak się to udaje, widziałem to wiele razy
                  na własne oczy.. Więc co by musiało się stać?
                  • Gość: ale... Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 00:05
                    Ludzie by musieli myśleć nie tylko o tym, jak sobie samemu zrobić dobrze, ale
                    też czy robiąc dobrze sobie nie utrudniają czasem życia innym.

                    I to wcale nie chodzi o to, że się innym bezinteresownie podkłada nogi, tylko o
                    to, że się z bezmyślności nie robi nic nie kosztujących ustępstw.
                    • Gość: Rowerowiec Re: kolejny zdenerwowany, a kiedy masa krytyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 00:01
                      Niedawno jechałem królewiecką po ścieżce rowerowej. Przejeżdżając prze którąś z prostoopadłych uliczek usłyszałem klakson i krzyk gościa w samochodzie "gdzie sie k***a pchasz". Byłem na pasach i z tego co wiem to miałem pierszeństwo. A to wszystko pewnie dlatego że facet w aucie uważał, że musi sie szybko wcisnąć na królewiecką a ja mu w tym przeszkadzam. Nie było bo to jednak takie dziwne gdyby nie fakt, że przed nim stał już jeden samochód. Tak właśnie wygląda porozumienie niektórych kierowców z rowerzystami. Innym przykładem złośliwości kierowców może być blokowanie. Przecież dla niektórych to nie do pomyslenia, że rowerzysta będzie ich wyprzedzła w korku i ppodjeżdżają do samego krawężnika.
Pełna wersja