cierpiące za piękno w jednorazowym kubeczku....

15.03.07, 14:45
Jak odwiedzicie sklep zoologiczny w Galerii Dominikańskiej to prztłoczy was
bardzo smutny i żałosny widok : przy akwariach z roślinami stoi około
20...czasami nawet 30-stu małych, jednorazowych kubeczków, napełnionych wodą
w 1/3 a w nich żyją...o przepreszam ...WEGETUJĄ albo raczej POWOLI ZDYCHAJĄ
śliczne ryby jakimi są bojowniki.

Nie wiem, dlaczego obrońcy praw zwierząt nie interweniują w takich
przypadkach.

Ryby nie mają nawet miejsca, żeby się obrócić, nie mówiąc już o jakimkolwiek
ruchu, są zwinięte, często kończą ze krzywionym kręgosłupem ( jeśli dożyją
dnia, aż ktoś je kupi). Woda jest mętna, co znaczy, że żadko wymieniana, ryby
sa we własnych odchodach i gnijącym pokarmie.

Ja wiem, że to sklep zoologiczny, gdzie zwierzęta są trzymane tymczasowo....
ale to jest naprawdę męczarnią.

To jest sklep, do którego przychodzą rodzice z dziećmi, żeby nie tylko kupić,
ale i pooglądać zwierzęta... przychodza i patrzą na zdychające powoli ryby.
Czasami jak tam wejdę, niektóre z nich się nie ruszają...bo juz nie żyją.

Większość sklepów sprzedających bojowniki syjamskie tak właśnie je trzyma. Bo
z bojownikami jest problem : samce nie mogą być trzymane razem, bo się
pozabijają. Więc co ? Upchnijmy je do kubeczków. Do tego sklep zawsze
zamawia gdzieś z 30 sztuk... byle mieć zysk...a to, że parę zdechnie...
trudno. Cena bojownika w sklepie to 8 zł... myśle, że od hodowcy kosztuje ok
3 zł. Co to jest strata 3 zł dla sklepu w Galerii Dominikańskiej?

W sklepie jest oczywiście parę szklanych boksów o pojemności ok 1.5
litra...ale jest ich za mało w stosunku do ilości bojowników zamawianych. Te,
które miały szczęście, trafią do boksu..resztę wpycha się w kubeczki.

Mam wrażenie, że sklep gdyby chciał, z łatwością znalazłby rozwiązanie :
dorobić więcej szklanych boksów i zamawiać na raz troszkę mniej ryb.
Można też po jednym bojowniku trzymać w akwariach z innymi gatunkami ryb (
byle nie agresywnymi) bądż w akwariach roslinnych. I nie prawdą jest, że
bojownik wybije w pień całe akwarium np z 40-stoma gupikami. Bojowniki są
agresywne tylko w stosunku do siebie nawzajem.... agresję tak naprawdę
powoduje u nich trzymanie ich w kubeczkach... kiedy znajdą się w normalnym
akwarium po zakupie nie potrafią tam się odnaleźć.
Sama mam w akwarium bojownika kupionego z kubeczka. Jak dokupiłam samiczki
minęło dużo czasu, zanim się uspokoił .

Nie prawdą tez jest, że bojowniki można trzymać w kubeczkach i kulach bo
to "wytrzymała rybka". Pochodzi z Azji i potrzebuje grzałki i filtra...
inaczej pływa we własnych odchodach.

Jednego kupiłam... ale wszystkich przecież nie kupię.

Przykre i tyle.
    • pan.marcin mam sie wzruszyc? 15.03.07, 14:58
      zamiast zwrocic uwage wlascicielowi/obsludze sklepu, to piszesz placzliwego
      posta, ktory w swojej wymowie jest smieszny (zwlaszzca koncowka o tym, ze nie
      mozesz wszystkich kupic)

      Zapewne takie sa standardy trzymania tych calych bojownikow. Ciekawe czy ktos
      niechcaco wypil zawartosc kubka.

      Poza tym rybki nie sa uznawane za istoty godne uwagi. Nawet wiekszosc wegetarian
      je zjada.
      • nigera Re: mam sie wzruszyc? 15.03.07, 15:07
        Ja uwagę zwróciłam... ale usłyszałam : "I tak zaraz je ktoś kupi".
        I tak się składa, że to wcale nie jest standard..są sklepy zapewniające
        minimalne warunki zwierzętą..i nie mówie tu tylko o rybach. Widać, że można.
        • Gość: Swientoszek Re: mam sie wzruszyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:44
          To, że ryby to nie zwierze w typie psa to znaczy, że można je skazać na
          cierpienie? Nie można być obojętnym, i wierz mi są one godne uwagi, nie zdajesz
          sobie sprawy jak wiele osób uwielbia je, a sam mówiąc tam i jeszcze tak
          tytułując swoją wypowiedz ukazujesz swoją obojętność na cierpienie zwierząt.
          • Gość: kalafior Nie pisz o słoniu w ZOO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 23:19
            Zanim zostaniesz obrońcą pchełek, i wypisywać będziesz podobne posty, to
            poczytaj sobie wpierw o "żałowanych" przez ciebie rybkach. Potem nie zawracaj
            gryfu gitary.
            Bojowniki są rybami dwudysznymi i starcza im zaledwie minimalna ilość woody do
            normalnego życia. W Azji żyją w mini kałużach i malutkich zbiornikach wodnych.

            Nie idź do ZOO i nie pisz o wielkim słoniu, bo zabrałoby to połówę pamięci Forum
            • Gość: Oswald Re: Nie pisz o słoniu w ZOO IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:01
              w mini kaluzy z wlasnych szczochow to chyba tylko ty zyjesz i w takiej tez cie twoja matka na swiat
              przyniosla.
            • wari Re: Nie pisz o słoniu w ZOO 21.03.07, 03:03
              Gość portalu: kalafior napisał(a):
              > Zanim zostaniesz obrońcą pchełek, i wypisywać będziesz podobne posty, to
              > poczytaj sobie wpierw o "żałowanych" przez ciebie rybkach. Potem nie zawracaj
              > gryfu gitary.
              > Bojowniki są rybami dwudysznymi

              Ja bym sugerował zamiast pouczać innych, skupić się na własnych brakach w
              wykształceniu. Może warto zajrzeć do jakiegokolwiek podręcznika zoologii, bo
              bzdety kalafior piszesz, bzdety jakich mało ;). Co jak co, ale bojownik rybą
              dwudyszną nie jest.

              Ryby te trzymane są w sklepach rzeczywiście w koszmarnych warunkach. Jedna
              sprawa to mała objętość wody w jakiej są trzymane, druga to fakt, że trzyma się
              obok siebie samce w przeźroczystych pojemnikach - ze względu na silną agresję
              wewnątrzgatunkową są one w stanie permanentnego stresu.

              Badania neurofizjologiczne i etologiczne ryb z oststnich kilku lat wskazują na
              ich znacznie większą niż to się wydawało dotychczas inteligencję i zdolność do
              uczenia się. W niektórych typach zachowań dorównują naczelnym. Niestety
              podobnie odczuwają cierpienie...
      • Gość: Oswald Re: mam sie wzruszyc? IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:53
        jesli jest es takim durniem to zaoszczedz sobie kompromitacji i poprostu nie pisz idioto!
      • Gość: Oswald Re: mam sie wzruszyc? IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:57
        ...i panie martynie, ciesz sie pan idioto, ze jest internet, bo jakbys cos takiego piardulna w mojej
        obecnosci to bym ci ten hamski ryj wypolerowal ze bys 6 tygodni w szpitalu lezal. Tu sie ktos martwi o
        zywe istoty, a ty kretynie tylko sie nasmiewac potrafisz. Ja bym cie szybko do takiego kubeczka wcisnal i
        wtedy bysmy zobaczyli, jak sie fajnie czujesz hamska istoto.
        • pan.marcin Re: mam sie wzruszyc? 16.03.07, 00:45
          :)
        • janko.bzykant Re: mam sie wzruszyc? 16.03.07, 07:59
          Gość portalu: Oswald napisał(a):

          > ...i panie martynie, ciesz sie pan idioto, ze jest internet, bo jakbys cos
          taki
          > ego piardulna w mojej
          > obecnosci to bym ci ten hamski ryj wypolerowal ze bys 6 tygodni w szpitalu
          leza
          > l. Tu sie ktos martwi o
          > zywe istoty, a ty kretynie tylko sie nasmiewac potrafisz. Ja bym cie szybko
          do
          > takiego kubeczka wcisnal i
          > wtedy bysmy zobaczyli, jak sie fajnie czujesz hamska istoto.


          Ależ piękny język, taki czysty, taki serdeczny, taki miłujący bliźniego swego !
          A, jaka piękna składnia, a jaki piękny rytm ! Rewelacja !

          Zostaniesz więc I Przygłupem Forum. Gratuluję !
Pełna wersja