babcia_klara 16.03.07, 10:58 Ciekawe, co "nasz" poseł z partii o wielkim ryzyku ma zamiar "załatwiać" za nasze pieniądze w Australii i Nowej Zelandii. Propagować aborcję? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
texas331 Re: "Nasz" poseł Dobrosz leci za nasze do Austral 16.03.07, 11:02 A może homoseksualizm ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezpartyjny jest też sPOro innych POsłów w tej delegacji :)) IP: *.akron.net.pl 16.03.07, 11:29 Chętnie POznam pełną listę. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: jest też sPOro innych POsłów w tej delegacji 16.03.07, 12:18 Ale do posła Dobrosza się odniesiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok Niech jedzie nawet z całym orszakiem pomagierów;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 14:05 Ja tam nie będę mu żałował. Byle nie wracał!!! Per saldo korzystniejsze może okazać sie zafundowanie tej bandzie nawet kilkuletnich wakacji na antypodach niż utrzymywanie ich w kraju i ponoszenie konsekwencji ich obecności tutaj. babcia_klara napisała: > Ciekawe, co "nasz" poseł z partii o wielkim ryzyku ma zamiar "załatwiać" za > nasze pieniądze w Australii i Nowej Zelandii. Jak to co??? Przypuszczam, że program pobytu jest baaaardzo obszerny i może obejmować na przykład: 1. badania trybu życia leniwców, misiów koala a zwłaszcza torbaczy ze szczególnym uwzględnieniem pojemności ich toreb i częstotliwości ich wypełniania. 2. poszukiwania dowodów słuszności kreacjonizmu i fałszu teorii ewolucji 3. badanie wpływu wierzeń Aborygenów na ich model rodziny 4. no i przede wszystkim badanie wpływu australijskiego bełcikowego (ok 4000 dolarów australijskich) na tamtejszy "babyboom" http://www.faz.net/s/RubCD175863466D41BB9A6A93D460B81174/Doc~EA01BA894566B4CE2B4DB86620AE3FB9E~ATpl~Ecommon~Sdetail_image~Aimg~E2.html?back=/s/RubCD175863466D41BB9A6A93D460B81174/Doc~EA01BA894566B4CE2B4DB86620AE3FB9E~ATpl~Ecommon~Scontent%C2%A7Phtml www.faz.net/s/RubCD175863466D41BB9A6A93D460B81174/Doc~EA01BA894566B4CE2B4DB86620AE3FB9E~ATpl~Ecommon~Scontent.html Chociaż oczywiście mogę się mylić i chodzi tylko o obejrzenie świata "stojącego na głowie", żeby mieć rozeznanie w skutkach własnej "działalności", albo po prostu znalezienie sobie miejsca na ziemi w bezpiecznej odległości od "wdzięcznego narodu" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikuś Re: "Nasz" poseł Dobrosz leci za nasze do Austral IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.07, 14:42 Pewnie na pływackie mistrzostwa świata, a może na wyścig formuły 1??? Patriota to naszym pokibicuje. Ciekaw jestem, jak zniesie, że Kubica jeździ niemieckim bolidem... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: za czyje lata Doda Re: "Nasz" poseł Dobrosz leci za nasze do Austral IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 21:54 Dobrosz niby za nasze ale przecież taki Wiśniewski i jemu podobne mongoloidy także rozbijają się po świecie za nasze, a może to kosmici ich finansują Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robek Re: "Nasz" poseł Dobrosz leci za nasze do Austral IP: *.chello.pl 16.03.07, 23:03 Może leci na Aborygenki?Może skonsumował związek małżeński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: "Nasz" poseł Dobrosz leci za nasze do Austral IP: *.e-wro.net.pl 17.03.07, 12:30 A może wziąłby swoich pozostałych 459 kolegów z Wiejskiej i poprosiliby tam o azyl w rezerwacie dla Aborygenow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jop Re: "Nasz" poseł Dobrosz leci za nasze do Austral IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.07, 18:43 a już się martwię ,że on niestety powróci;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok Głowa do góry, tam są rekiny :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 06:13 i te, no... takie małe, czarne podziemne pożeracze kamieni i skamielin. W nich cała nadzieja. A jeśli i one zawiodą to można zafundować jasiom wędrowniczkom wycieczkę na Bermudy - tam są większe szanse przejścia w inny wymiar. Na ten szczytny cel mogę nawet odpisać 1 procent od swojego podatku ;-))) Gość portalu: jop napisał(a): > a już się martwię ,że on niestety powróci;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalafior Ot, nasi "przedstawiciele". Lać na nich uryną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.07, 08:20 Ekskluzywne wycieczki, a nie jakieś tam last minute. Hotele przy plaży, pokoje z widokiem na morze. Gdzie jest tak dobrze? W biurze podróży Parlament Travel - wyjaśnia gazeta "Fakt". Według niej, posłowie już się pakują. Tym razem lecą do Nowej Zelandii i Australii. Koszt wycieczki to prawie milion złotych. Oczywiście za te wczasy nie zapłacą sami. Pieniądze wyciągną z naszych kieszeni - wytyka "Fakt". Wylot we wtorek. "Lecą sejmowe darmozjady, ministerialne urzędasy i polscy biznesmeni" - ocenia gazeta. Jej zdaniem, tylko biznesmeni pokryją koszty podróży prezydenckim samolotem. A te są niemałe. Samo paliwo może kosztować 480 tys. zł. Drugie tyle pochłoną przeloty lokalne, noclegi i jedzenie. Bo podczas tego wojażu parlamentarzyści na czele z marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem, będą też zwiedzać. Pozdrowienia z kubła na śmieci Odpowiedz Link Zgłoś