Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.WAŻNE!

27.03.07, 20:51
Chciałabym opisać swoje doświadczenia z pewna nieuczciwą firmą zajmującą się
branża komputerową. Konkretnie mówiąc to Arest , sklep komputerowy z
Wrocławia.
W miesiącu październiku 2006 roku zakupiłam komputer w sklepie mieszczącym
się na ul. Biskupiej.
Wybrałam notebooka firmy Acer. Oferta wydawała mi się korzystna, ponieważ
sprzęt wykazywał się imponującymi parametrami technicznymi a poza tym był to
komputer niewielki i co najważniejsze jego cena było dla mnie idealna.
Kosztował dokładnie 3 tyś.zł. bez 5 zł.
Na moje pytanie w momencie kupna o serwis, zostałam zapewniona, że serwis
znajduje się nieopodal Rynku na ul. Odrzańskiej i że z naprawami serwisowymi
nie ma najmniejszego problemu. Była to dla mnie informacja bardzo istotna bo
na w/w notebook producent przewidział jedynie 12 miesięcy gwarancji .
Po usłyszeniu takiej odpowiedzi, bez lęku wyciągnęłam gotówkę z portfela i
zapłaciłam bardzo sympatycznemu panu, który mnie obsługiwał. Naprawdę
profesjonalnie zostałam obsłużona. Komputerek przy mnie został
zademonstrowany, nawet pan był tak miły, że zainstalował mi system operacyjny
i zademonstrował możliwości mojego nowego nabytku. Wraz z komputerem
otrzymałam instrukcję obsługi w formie książki ( w kilku językach – w tym
oczywiście w języku polskim) , kabel zasilający do notebooka oraz niewielka
książeczkę wielkości nowego dowodu osobistego zapisaną w kilku językach dla
mnie niezrozumiałych np. chińskim, japońskim, rosyjskim itd. z wyjątkiem
języka polskiego. Na moje pytanie co stanowi gwarancję do mojego komputera
otrzymałam jasna odpowiedź, że faktura jest gwarancją.

Komputerek służył mi bez zastrzeżeń przez dokładnie 3 miesiące bo nie
używałam go zbyt często. W styczniu zaczął szwankować. Pojawiały się jakieś
błędy bez powodu. Zawieszał się bez przerwy. Potrafił się wyłączać w trakcie
pracy.
Ponieważ w chwili zakupu nie dostałam żadnych sterowników ani systemu na
płycie zapytałam sprzedawcę co w chwili gdy z komputerem coś się zacznie
dziać . Odpowiedział, ze w instrukcji obsługi jest jasno objaśniony sposób
stawiania systemu operacyjnego na nowo krok po kroku z dysku.
Przeczytałam uważnie instrukcję, wykonałam wszystkie polecenia zamieszczone w
książce ale nic to niestety nie dało. Komputer nadal zachowywał się w
nieprzewidywalny sposób. Postanowiłam odnieść go do serwisu. Dokładnie 31
stycznia 2007 roku.

Pan, który mnie przyjął na ul. Odrzańskiej był wyraźnie obrażony, że w ogóle
musi ze mną rozmawiać, i cały czas wtrącał się do naszej rozmowy pan
naprawiający obok jakieś stare komputery (jak się okazało później –sam szef).
Wyjaśniłam panom wszystko- dokładnie opisałam co się dzieje z komputerem.
Poprosiłam aby włączyli go przy mnie i sami zobaczyli co się dzieje. Nie
zrobili tego jednak. Za to usłyszałam, że nie będą sprawdzali bo to nie ich
rzecz bo i tak komputer wysyłają UWAGA !!! do CZECH. Serwis co prawda na
miejscu jest ale ogranicza się do pakowania sprzętu na gwarancji do kartonów
i wysyłania go za granicę naszego kraju!!!

Wszystko to nic….dostałam do podpisania kwit z oświadczeniem, że zgadzam się
na dokonanie w ramach serwisu naprawy komputera w terminie nie
przekraczającym 28 dni. Oczywiście nie miałam wyboru bo po co mi popsuty
komputer, nawet jak jest zupełnie nowy – prawda? Pan zapisał sobie mój numer
telefonu komórkowego i prosił abym na stronie Aresta śledziła losy swojego
komputera, w stosownej chwili miałam odnaleźć pod symbolem mojego sprzętu
informację, że komputerek jest gotów do odbioru. Sprawdzałam na stronie
mojego ulubionego sklepu stan mojego komputera co kilka dni. Minął miesiąc
bez odzewu, więc udałam się do serwisu w celu ustalenia co się dzieje.
Usłyszałam, ze komputer co prawda z Czech wrócił ale producent stwierdził, ze
nie jest uszkodzony i wszystko działa tak jak powinno. Na taka informację
zareagowali wreszcie panowie w serwisie przy ul. Odrzańskiej i postanowili
sprawdzić (pewnie raczej udowodnić, że klientka nie miała racji). Włączyli
notebooka i niestety znowu zaczęły pojawiać się komunikaty o których słyszeli
ponad miesiąc temu. Byli niepocieszeni… postanowili sprzęt spowrotem wysłać
do producenta. Dodam tylko, że mimo iż panowie dysponowali moim numerem
telefonu – nie zostałam powiadomiona o tym fakcie. Komputer pojechał na
kolejną wycieczkę.
Dwa tygodnie później wciąż nie były znane losy mojego komputera. Panowie nie
potrafili powiedzieć kiedy do mnie wróci a mi zwyczajnie znudziło się
czekanie, szczególnie, że zgodnie z warunkami umowy w momencie kupna i
później w chwili oddawania notebooka do serwisu precyzyjnie określony był
termin usunięcia usterki.
Wykonałam kilka telefonów do federacji praw konsumenta i inspekcji handlowej.
Według porad jakie otrzymałam, firma nie wywiązała się z umowy więc mogę
domagać się do odstąpienia od niej i żądać zwrotu gotówki. Napisałam do firmy
Arest emaila z dokładnym wyjaśnieniem całej sytuacji i z prośbą, aby nasze
drogi rozeszły się polubownie. Poprosiłam o zwrot gotówki. Oczywiście nie
dostałam odpowiedzi na emaila do dzisiaj.
Udałam się do sklepu, w którym dokonywałam zakupu dokładnie dnia 19 lutego
2007 roku. Pracownicy na moją prośbę o zwrot gotówki nie mogli podjąć decyzji
( co jest dla mnie zrozumiałe). Z trudem udało mi się zdobyć nazwisko
właściciela i numer telefonu do serwisu w którym właśnie pan się znajdował.
Zadzwoniłam do niego siedząc naprzeciw jego pracownika ze swojego telefonu
komórkowego. Pan był delikatnie mówiąc grubiański i bezczelny. Robił mi
łaskę, że w ogóle ze mną rozmawia gdyż było już dziesięć minut po 18 i pan
był po pracy. Na moje tłumaczenia, że w sklepie byłam po 17 i tyle czasu
trwało moje tłumaczenie pracownikom i docieranie do szefa- pan się jedynie
zaśmiał. Na żądanie zwrotu gotówki usłyszałam, że nie ma takiej możliwości bo
to nie jego sprawa, ze serwis w Czechach nawalił, ze w sumie moim problemem
jest ten komputer i że mogę się conajwyżej odwołać przez okno. W wielkim
skrócie mówiąc pan właściciel świetnej firmy Arest powiedział mi, że on to co
ode mnie chciał – czyli pieniądze w gotówce – już otrzymał i mogę teraz
spadać ze swoimi prawami i żalami do Pana Boga.

Pan był na tyle arogancji i bezczelny, że wyszłam ze sklepu i zadzwoniłam na
policję. Ta oczywiście zgłosiła się na interwencję, spisała stosowna notatkę
i wyraziła jedynie współczucie w stosunku do mnie. W sumie nic więcej nie
mogłam zrobić tego dnia. Następnego zaś udałam się do Inspekcji handlowej.
Tam wyjaśniono mi dokładnie jakie prawa i obowiązki mają obie strony sporu.
Dowiedziałam się, ze na terenie Polskie prawo stanowi, że każdy przedmiot
powinien posiadać gwarancję napisana w języku polskim. Ja otrzymałam
książeczkę bez tłumaczenia a chińskiego nie musze znać. W świetle prawa
niedopatrzenie ze strony właściciela firmy stanowi wykroczenie. Poza tym
bezsprzecznie został naruszony termin wykonania usługi gwarancyjnej i zgodnie
z przepisami obowiązującymi w naszym kraju mam prawo domagać się zwrotu
pieniędzy w związku z niewywiązaniem się z umowy. Ja ze swojej strony
zrobiłam to co trzeba czyli zapłaciłam za sprzęt w momencie kupna i
dostarczyłam go do serwisu w okresie trwania gwarancji. Sklep jednak nie
zachował się odpowiednio bo nie dość, że formalnie rzecz biorąc w świetle
prawa nie dostarczył karty gwarancyjnej ( bo ta wydana w językach obcych może
być traktowana jako nie wydana – w naszym kraju obowiązuje urzędowo język
polski ) to nie dotrzymał warunków oświadczenia, które podpisałam świadomie
w momencie oddawania komputera sprzętu do serwisu, według którego sprzęt miał
być naprawiony i mi wydany do 28 dni od daty dostarczenia.

Tym razem na piśmie zażądałam od właściciela zwrotu pieniędzy powołując się
na kodeksy i paragrafy. Osobiście zaniosłam pismo do właściciela firmy. Ten
    • Gość: Piotr Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:36
      W sumie współczuję, bo że Arest podobnie jak i inne sklepy typu Proline np.
      oferują towary w atrakcyjnych cenach. Pytasz skąd się biorą? Bo to doskonały
      przykład tego, że cena nie uwzględnia fachowej i komptetentnej obsługi, a co
      ważniejsze supportu czyli m.in. obsługi gwa i pogwarancyjnej. Czyli tak jak
      piszesz: są mili, ale umiarkowanie do momentu, dopóki nie zapłacisz. Potem mają
      Cię w głębokim poważaniu. Dlatego po pierwsze nie kupuje się (zwłaszcza
      delikatnego i stosunkowo awaryjnego sprzętu jakim sa laptopy) w takich
      sklepach, a raczej w wyspecjalizowanych w tym zakresie typu notebooki.pl albo
      chociażby w Vobisie, gdzie takie rzeczy się nie zdarzają, a po drugie ja
      rozumiem, że cena w wielu przypadkach jest najistotniejszym kryterium wyboru,
      ale Acer nie cieszy się zbytnią estymą (można kupić w porównywalnej cenie o
      niebo lepsze Lenovo). No, ale kobiety już tak mają, że kupuję głównie oczami
      koncentrując się na kolorze, ewentualnie błyskotkach i efekt jaki jest, każdy
      widzi... Życzę powodzenia, ale znając opór materii sklepu Arest łatwo nie
      będzie. Daj znać, jak to się skończy. Pozdrawiam
      • Gość: Gizmo Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.core.lanet.net.pl 27.03.07, 22:02
        Zgadzam się z wypowiedzią na temat komputerków firmy Acer ekhm... kto jak
        kupuje również.
        No ale do żeczy Vobis`a z mojej strony nie polecałbym, mają zawyżone ceny.
        Znajomy trafił od nich na trefny komputer niektóre podzespoły były z drugiej
        ręki!!
      • Gość: pozytywista, wro Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:02
        Jeśli pojaiają sie jakieś komunikaty, to najprawdopodobniej jest to jakiś wirus,
        albo inne problemy z oprogramowaniem, a nie usterka mechaniczna (ale kupujący ma
        prawo tego nie wiedzieć). Reinstalka Windowsa w takim przypadku napewno pomoże.
        Nie jestem pewien, ale jeśli kupujesz komputer razem z systemem operacyjnym, to
        chyba powinnaś dostać też oryginalną płytę CD-ROM/DVD-ROM z systemem? mam
        nadzieję,że wszystko skończy się dobrze.
        • Gość: Gizmo Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.core.lanet.net.pl 27.03.07, 22:07
          Jeżeli jest to komputer stacjonarny takowe nośniki ze sterownikami się daje,
          jednak w przypadku laptopów coraz częstrzym przypadkiem jest tworzenie przez
          producenta partycji backup`owej, na której jest wszystko co potrzebne do
          przeinstalowania systemu oraz zainstalowania wszelakich potrzebnych sterowników.
          • Gość: pozytywista, wro Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 23:06
            Ale jeśli komputer złapie wirusa, to ta partycja też zostanie zawirusowana.
            Trochę to dziwne. I jak uruchomić tą partycję bez zainstalowanego systemu?
            Mógłbyś jak to dokładnie wygląda, bo zaciekawiło mnie to:)?
            • Gość: boot Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 23:31
              Się wciska odpowiednie guziczki przy starcie maszyny, a maszyna już wie, że ma
              ruszyć z instalacją. Tej partycji system operacyjny nie widzi, więc wirus się
              tam raczej nie zalęgnie.
              • Gość: Gizmo Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.core.lanet.net.pl 29.03.07, 19:46
                Partycja jest widziana normalnie jednak jest chroniona przed zapisem, nic nie
                da sie w zaden sposób na nią wgrać. Owszem nie ukrywam iż może ona być
                niewidoczna(tego nie neguje)
                Możliwe że w niektórych laptopach jest opcja w trakcie ładowania systemu, że
                należy jakieś kombinacje kl. wcisnąć by przystąpić do instalacji na nowo sys.
                np. w hp i toshiba spotkałem się z rozwiązaniem zainstalowanego specjalnego
                oprogramowania które się uruchamia spod samego windowsa.
                • tbernard Bzdury. 23.04.07, 15:20
                  A jak się tablica partycji uszkodzi, to komputer martwy na wieki?
                  Przecież wirus jeśli uruchomiony jest z prawami admina może spokojnie grzebać w
                  tablicy partycji. Chyba, że to nie partycja, tylko zupełnie inne urządzenie z
                  fizyczną blokadą zapisu.
    • Gość: Gizmo Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.core.lanet.net.pl 27.03.07, 21:58
      Witam,
      udało mi się wybrnąć przez Twoje wypociny, no więc:
      Od lat zaopatruje się w sprzęt z tego sklepu oraz pobliskiej hurtowni i nigdy
      nie miałem problemu przy wymianie i serwisie sprzętu w Arest. Trochę dziwi mnie
      że cyt:
      Za to usłyszałam, że nie będą sprawdzali bo to nie ich
      > rzecz bo i tak komputer wysyłają UWAGA !!! do CZECH. Serwis co prawda na
      > miejscu jest ale ogranicza się do pakowania sprzętu na gwarancji do kartonów
      > i wysyłania go za granicę naszego kraju!!!
      Pyt.1:wytłumacz mi kto jest producentem sprzętu oni? czy Acer?
      Oni jako serwis w takich przypadkach odsyłają do serwisu głównego(JESTESMY W
      UE!! więc muszą odesłać komputer do producenta).

      To że system operacyjny miała Pani zainstalowany to normalne(a nie dobroć z ich
      strony!), każdy jak dostaje laptopa nie zawsze są sterowniki i system
      operacyjny na płytacie, teraz najczęściej jest tworzona partycja z porzebnymi
      narzędziami do backup`a.

      Osoba w sklepie wywnioskowała iż nie posiada pani zabezpieczeń anty-spyware
      oraz antywirusowych, przez co komputer jest zainfekowany różnymi wirusami.

      Pyt.2:Jaka książeczka jest w języku polski???

      Pyt.3:Czy w informacji o długości serwisu są jakieś dodatkowe informacje??

      Defakto oni nie serwisują tego komputera i występuje tu konflikt nie klient-
      Arest ale Arest-Acer, możliwe że Acer nie wywiązuje się ze swoich obowiązków,
      przez co pracownicy Arest-u muszą jakoś się wytłumaczyć.
      • truten.zenobi Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W 27.03.07, 23:25
        > Defakto oni nie serwisują tego komputera i występuje tu konflikt nie klient-
        > Arest ale Arest-Acer, możliwe że Acer nie wywiązuje się ze swoich obowiązków,
        > przez co pracownicy Arest-u muszą jakoś się wytłumaczyć.

        to tez nie dokońca tak.
        jak dobrze pamietam to sprzedawca odpowiada przed klientem a nie jest tylko
        pośrednikiem, poprzekroczeniu ilus tam dni reklamacje uznaje się za zasadną
        czyli teraz nie mogą się wykręcac np. wirusami, a jak niedotrzymali umowy to
        niestety powinni zwrócić pieniadze.
        wydaje mi się tez iż popełniła pani błąd zghadzając si ena te 28 dni chyba
        ustawowo ich obowiązuje 21

        ale jak postepowac dalej to nie wiem nigdy tego na własnej skórze nie
        przerabiałem

        a faktem jest że serwis arestu jest naprawde słabiutki... ale ceny mają
        najlepsze
        coś za coś!
        z tym że jeśli sklep jest drozszy to odrazu serwis sprawniejszy
        jakiś czas temu w podobny sposób mój znajomy został potraktowany w karenie z
        tego co mówił to wybrał ten sklep bo specjalizował się w notebookach i liczył
        na odpowiednia jakośc usług. :))) naprawa trwała około 2 miesiecy!!! oczywiscie
        ze strony pracowników zlewka totalna!
      • Gość: asa Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.07, 22:46
        Jak to muszą odesłac do producenta? To dlaczego HP zakupiony w Media Markt mozna naprawic w kazdym serwisie hp we Wrocku? I jakos nikt nie mysli o odsylaniu do producenta.
    • Gość: Konsument Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.magma-net.pl 27.03.07, 22:41
      Może informacje zamieszczone na poniższych stronach troszkę Ci pomogą (pod
      warunkiem, że kupowałaś komputer jako osoba fizyczna nie firma):
      www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390
      wiih.szczecin.uw.gov.pl/wiih1/konsum.html
    • defenestrator Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W 29.03.07, 23:09
      Widzę że konkurencja robi Arestowi czarny PR... Rzadko kupuję akcesoria do
      kompa, ale wolę mimo wszystko Arest od Proline.
      • europejka_blondynka Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W 30.03.07, 14:12
        Przykro mi, nie jestem konkuterncją tej firmy ani nie robie tego na zlecienie
        rywala. Wszystko co opisalam w zwiazku ta przykra sytuacja to szczera prawda na
        co mam udokumentowane. Od pierwszego dnia stycznosci z ta firmą az do dzisiaj.
        Zbieram materialy dla sądu bo widze , że inaczej sie nie obejdzie. poradzono mi
        tak z reszta w Inspekcji Handlowej. W sumie to wiem, ze taka politykę firmy
        preferuje szef od dawna. Zglosilo sie do mnie bardzo duzo osob z podobnymi
        doswiadczeniami do moich i nie sadze aby konkurencja działała az na taka skale.
        Pan szef lubi walczyc....chciał wojny - bedzie ja miał!
    • Gość: kde44 Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.devs.futuro.pl 30.03.07, 06:58
      przynajmniej w jednym muszę przyznać autorce wątku rację: mnie też do szewskiej
      pasji doprowadza kpiąco-ironiczny wyraz twarzy tych komputerowych geniuszy w
      sklepach komputerowych (nie wspomnę o serwisie...). Dlatego nie jestem w stanie
      kupić niczego w "normalnym" sklepie komputerowym - tym bardziej mnie to irytuje,
      że kompetencją (a często i inteligencją) to ci sprzedawcy często nie grzeszą.
      Próba porozumienia się z serwisantem przyprawić może o rozstrój żołądka.

      Ostatnio część producentów sprzętu proponuje gwarancję typu door-to-door - to
      ułatwia sprawę, ale nie w przypadku, gdy najbliższy serwis jest w Czechach.

      Ogólnie rzecz biorąc: uważam,że użytkownik sprzętu nie musi znać zasad jego
      działania. Jeśli to był faktycznie problem z zawirusowaniem systemu, to pewnie
      będzie kłopot. przyznacie chyba, że w instrukcji do Windowsa powinno być
      ostrzeżenie, żeby w pierwszej sekundzie po włączeniu zacząć instalować
      zabezpieczenia... a pewnie takiego ostrzeżenia brak.
      • ratel Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W 30.03.07, 13:08
        Chyba troche niepotrzebnie się czepiacie tego serwisu w Czechach. Ja bardzo
        chwalę sobie ten serwis. Jak mi się coś acera zepsuje, zgłaszam telefonicznie
        (można też przez stronę www) usterkę, panowie stamtąd wysyłają mi emailem kilka
        dokumentów w tym list przewozowy chwilę po zgłoszeniu, dzwonię do kuriera,
        który z nimi współpracuje, kurier przyjeżdża, zabiera sprzęt (bez żadnych opłat
        i bardzo szybko) no i pozostaje mi czekać (raczej przepisowe 14 dni). A że
        sprzęt jedzie do Czech to nie bardzo mnie to obchodzi. Sprzęt mam serwisowany,
        a ja nawet nie muszę nigdzie wychodzić, stać w kolejkach itp. A co do wiadomej
        tu firmy, rzeczywiście można mieć zastrzeżenia i to sporę jeżeli chodzi o ich
        serwis.
    • europejka_blondynka Warto walczyć o swoje prawa!!!!!!!!!!!!!!!! 30.03.07, 17:01
      Dobra wiadomość!!:)))
      No i pan szef poddał się po kilku dniach. Pieniądze oddał. Przy wypłacaniu
      gotówki nie obyło się od nieprzyjemnych przepychanek ale ostatecznie sprawa
      została zamknięta.
      Rada na koniec...trzeba walczyć o swoje prawa!
      A tak na marginesie. gdy kupujecie notebooka z uporem maniaka nalegajcie na
      płyty cd ze sterownikami. Ja takich w momencie zakupu nie otrzymałam. Na
      wyraźną moja prośbę i nalegania powiedziano mi, ze producent nie dołączył do
      Acera sterowników na płycie ponieważ wszystko jest na ukrytej partycji w
      komputerze. Również cały system operacyjny Windows XP ( kod umieszczono na
      obudowie notebooka pod spodem) oraz wszystkie sterowniki do notebooka. Nie
      dostałam żadnej płyty. Sprzedawca jeszcze upewniał się u kolegów, czy z
      pewnością producent nie oferuje do swoich komputerów żadnych płyt i otrzymał
      potwierdzenie, że do tego modelu notebooka nie ma żadnych płyt.
      W zestawie umieszczonym w kartonie mieściły się: komputer z bateria, kabel
      zasilający, instrukcja obsługi, książeczka niby gwarancyjna(bez j.polskiego) i
      to wszystko. Dzisiaj przy wypłacaniu gotówki oczywiście brak płyt (których nie
      otrzymałam) był ogromnym problemem. No ale cóż... z pustego to i Salomon nie
      naleje:)
      Najważniejsze że sprawa została załatwiona.
      A tak na zakończenie, nie lepiej było tak załatwić sprawę na samym początku?
      Unikając niepotrzebnych stresów po obu stronach?
      Walczcie o swoje prawa, bo jak będziemy biernie czekać i dawać się
      wykorzystywać to nigdy w naszym kraju nic się nie zmieni na lepsze.
      Pozdrawiam wszystkie dopingujące osoby. Dzięki za trzymanie kciuków:)

      • kangoor1 Re: Warto walczyć o swoje prawa!!!!!!!!!!!!!!!! 22.04.07, 16:41
        Dobra rada na koniec... zanim kupisz sprzęt, to przeczytaj warunki gwarancji z
        karty gwarancyjnej :) Nie kupuj sprzętu, który ma (teoretycznie) 12 miesięcy gw.

        No i poczytaj zdania o marce... wcale nie musisz się znać, być fachowcem, po
        prostu poczytaj opinie innych ludzi.
    • Gość: Anty_Arest Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.core.lanet.net.pl 21.04.07, 16:53
      Witam!
      Kupiłem w czwartek m.in. płytę główną Asusa w Arescie. Dotychczas zawsze
      sprawdzałem na miejscu zawartość pudełek i zawsze wszystko było OK.
      Tym razem pośpiech i "zapomnienie" spowodowało, że nie sprawdziłem w sklepie. W
      dodatku ta kolejka zniecierpliwionych klientów za plecami - zupełnie jak w
      "sławnym" Menelu.
      W domu okazało się, że worek z płytą nie jest zaklejony, na płycie są ślady
      pozostawione przez śrubki mocujące płytę w obudowie, kable nie są powiązane
      gumkami (czy w jakiś inny sposób), a w dodatku brakuje przejściówki do zasilania
      dysków SATA. Czyli - ewidentnie płyta używana, a co najmniej "towar niezgodny z
      umową" - bo niekompletny.
      W piątek poszedłem z reklamacją do sprzedawcy, a ten stwierdził że nie ma
      możliwości sprawdzić kompletności pudełka (!!!) i odesłał mnie na Odrzańską do
      "serwisu". Chyba zrobiłem błąd i tam poszedłem (poczytałem trochę w sieci i
      okazuje się, że sprzedawca nie ma prawa odsyłać do serwisu, ma obowiązek przyjąć
      reklamację w takim wypadku.)
      Na Odrzańskiej twierdzili, że to niemożliwe, żeby brakowało kabli i przyjęli
      płytę "w celu wyjaśnienia sprawy".
      Pewnie skończy się na oddaniu mi tej samej płyty i daniu z łaski jakiejś
      przejściówki zasilającej z odzysku. Mam tylko nadzieję, że płyta w ogóle będzie
      działać, bo na wymianę na nową albo wygranie ewentualnej sprawy sądowej raczej
      nie mam co liczyć (mimo że zgodnie z prawem to sprzedawca ma obowiązek
      udowodnić, że towar w momencie sprzedaży był zgodny z umową).
      W zasadzie to mogę argumentować, że nawet jakbym w sklepie otworzył pudełko, to
      nie jestem w stanie sprawdzić kompletności, bo nie ma tam spisu zawartości po
      Polsku - mogę to zrobić tylko później, z tłumaczem albo słownikiem.
      Czyli - jak najdalej od tej firmy.
      • Gość: czma Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.centertel.pl 22.04.07, 17:23
        Moje inne doświadczenia z Arestem: pierwszy komputer kupiłem w 1998 r. i nie
        miałem z nim problemów, poza tym, że krótko po gwarancji popsuł się CD-ROM. W
        ubiegłym roku do komputera zakupionego gdzie indziej musiałem kupić nową płytę
        główną, w miejsce uszkodzonej wysokim napięciem prądu w sieci elektrycznej po
        uderzeniu pioruna. Płytę, uznając, że jest to proste, wymienił w komputerze mój
        małoletni syn. Krótko było wszystko ok., a później zaczęły się dziać dziwne
        rzeczy z komputerem: zaczął się wyłączać, żle uruchamiał itp. Pojechaliśmy do
        serwisu Aresta na Odrzańską, a tam zajął się komputerem serwisant. Ponieważ
        usterka nie wkazywała żadnej logicznej przyczny, a wcześniejsze uszkodzenie
        komputera wysokim napięciem mogło wywołać różne skutki, wykrycie błędu zajęło
        prawie 2 godzny. Jak się w końcu okazało, przyczyną wadliwej pracy komputera
        nie była płyta główna kupiona w Arescie, a wkręt, który w spadł synowi trakcie
        wymiany płyty i robił zwarcie. Mimo, że serwisant poświęcił tyle czasu na
        wyszukanie przyczyny wady, która, jak sie później okazało nie pochodziła z
        kupionej u nich płyty, na pytanie o koszt naprawy, usłyszałem że naprawa była
        bezpłatna.
        Dlatego następny komputer do domu w zeszłym roku moja córka kupiła właśnie w
        Arescie.
        Tak się składa, że używam też komputera Acer, którego reklamowałem, bo pękła
        pokrywa przy zawiasach. Reklamację załatwiałem przez Media-Markt, gdzie był
        kupiony. I jak go oddałem, wpadł jak w czarną dziurę. Aby się dowiedzieć, kiedy
        dostanę go z powrotem, wykonałem kilkadziesiąt telefonów do serwisu Acera,
        których ani razu nikt nie odebrał, albo numer był zajęty. Na pytania e-mailowe
        też nie było odpowiedzi. Po 3 tygodniach dostałem komputer naprawiony, ale na
        pewno nie kupię komputera tej marki, m.in. ze względu na serwis i słabej
        kostrukcji obudowy.
    • Gość: stefanox Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.wroclaw.mm.pl 22.04.07, 00:48
      kochana blond, Twoja droga to nic nowego /takie już mamy czasy , jakość wyrobów
      jest nędzna , ludzie arganccy , szefowie są kasiarzami , ja wyznaje zasade nie
      kupowac .
      w ostatnich dniach mialem kilka takich przypadkow , a to z rowerem , a to z
      drzwiami , a to z butami ...
      swiat robi sie nie do zycia
      • jajko1234 Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W 22.04.07, 08:01
        A ja kupiel HP
        Serwis na telefon - kurier przyjezdza zabiera i odwozi po naprawie. I nie ma
        problemu ze skpelikazami dalem 2850 :)
        • Gość: iwci Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 09:00
          ja mam benq i również door to door 24 miesiące :)
          • Gość: stefanox Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.wroclaw.mm.pl 22.04.07, 09:29
            moje nie kupować proszę traktować jako krzyk na puszczy ...
            niestety odbywa się rywalizacja eną , a nie jakością . Oczywiście są dobre
            produkty na rynku , np. wśród laptopów - Maki i nie ma problemów.
            Z Windowsem polecam Toshiba no ale ja bardziej ogólnie o zakupach . Właśnie
            opróżniam moją piwnicę i jak podliczam to wydałem na pierdoły tyle co dobry
            samochód...
            W piwnicy mam np. 3 wzmacniacze , 2 kombajny z cd które posuły się po 14
            miesiącach (koszt naprawy równy nowemu) , a to Philips, nagrywarkę itd.
          • Gość: stefanox Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.wroclaw.mm.pl 22.04.07, 09:31
            moje bardziej precyzyjne ostrzezenie dotyczy artykulow z przeceny , z akcji .
            Takie artykuly nie podlegają zwrotowi. Nawet rekojmia je nie oboiazuje , nic.
            Wiec kupując po okazji trzeba pamietac , ze na zawsze .
            • Gość: Jolka Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.07, 14:07
              mylisz się całkowicie! nie obowiązuje tylko na uszkodzenia , które były powodem
              przeceny i o których klient został poinformowany! Na cała resztę tak z promocji
              jaki i z innych akcji obowiązują ogólne przepisy KC z tytułu rekojmi, Przypomne
              jeszcze, że to klient wybiera czy chce skorzystać z uprawnien z tutułu gwarancji
              czy rekojmi. Nie sprzedawca, nie producent a klient. Nie dajcie się robić w
              bambuko!
              • Gość: stefanox Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.wroclaw.mm.pl 23.04.07, 12:41
                ja o tym wiem , ale spójrz na warunki podawane przez sprzedawców ...
                spójrz na faktury , na klauzule itp.
                nie kupować ! nie dać się omamiać reklamą !
                jeśli już musisz kupić to załóż , że biedny nie może oszczędzać ...
        • kangoor1 Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W 22.04.07, 16:45
          Moja znajoma kupiła Aristo... sprawdzałem warunki gw. 24 miesiące, door to
          door... dzwonisz po kuriera i po sprawie
          • Gość: m0ke Re: Uwaga! Nie daj sie oszukac kupujac komputer.W IP: *.as.kn.pl 23.04.07, 16:06
            A ja u nich kupuje od 3 lat i nadal mam zamiar. Nic mi nie przeszkadza
Pełna wersja