Toast na cześć Wędzonki.

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.01, 01:15
Szanowni Państwo. Forum nasze zaszczyca swa obecnością mąż, którego tęgość
ducha, samodzielność umysłu, charakter nieskalany objawia się w całej
okazałości, w całej pełni moralnej potęgi; mąż wielkich zalet, które go
słusznie do przodowania innym w pracy około dobra publicznego uprawniają. Sam
wzorowy gospodarz zajmuje się administracją swego majątku, którego spokojnie
używa na pożytek miasta i dobroczynnych zakładów; bierze udział we wszystkich
czynnościach około sprawy miejskiej, owszem, jest ich duszą, wspiera cele
towarzystw kulturalnych, wpływa na rozwój oświaty pomiędzy ludem, zajmuje go
postęp ludzkości, objawiający się na każdym polu, w każdym kierunku, wszędzie
pozostawia ślady swej zacnej, szlachetnej i pożytecznej działalności. A jeżeli,
szanowni państwo, wynoszę cnoty i zasługi publiczne Drogiego Wędzonki, oddaję
tylko hołd powinny, który mu się najsłuszniej należy, a trafiając w myśl
wszystkich, wznoszę w dowód wysokiej czci ten toast:
Niech żyje Wędzonka.

Józef Chociszewski: Niech żyje. Zbiór toastów i przemówień, Katolik. Bytom 1899.
    • eela Re: Toast na cześć Wędzonki. 27.11.01, 09:24
      Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam, to znaczy Wam
      • Gość: olo Re: Toast na cześć Wędzonki. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 09:39
        I znowu ta wszędobylska gejowsko-robertowa WAZELINA.
        • Gość: Janek Re: Do pamiętnika Ola IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.01, 15:10
          Olu. W w?w wiekopomnym dziele także i dla Ciebie wpis do pamiętnika znalazłem
          tak, że już więcej nie zawiść innym:

          Świat Ci kwiatem! w jego łonie,
          Grają tęcze, wieją wonie;
          A Ty młode szczęścia dziecię
          To nad kwiatkiem, to na kwiecie
          Bujaj, pijąc z jego czary,
          Wonne rosy i nektary.
          Te życzenia szczerych chęci
          Proszę w swojej mieć pamięci.
          • Gość: Stefano Re: Do pamiętnika Ola IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 19:22
            Janek , boj sie Boga cos Ty z byka spadl ?
            Ja tez lubie Wedzonke , ale tylko gdy milczy .
            • Gość: Janek Re: Do pamiętnika Ola IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.01, 21:04
              Gość portalu: Stefano napisał(a):

              > Janek , boj sie Boga cos Ty z byka spadl ?
              > Ja tez lubie Wedzonke , ale tylko gdy milczy .

              Stefano. Za co mnie tak postponujesz? Czyżbyś uważał toast za zbyt krótki w
              stosunku do zasług? Księgę otwieram i dokładam:

              Któż by nie uszanował Wędzonki, który sumiennie spełniając trudne swego zawodu
              obowiązki, we dnie i w nocy chętny jest na usługi każdego? Nigdy on żadnej nie
              okaże niechęci, ale owszem, każdemu odpowiedzi udzieli, komu jej udzielić może.
              Jako człowiek wesoły, towarzyski, wierny przyjaciel, /że i wrogów nie potrzeba/,
              pozyskał nasze serce i poszanowanie, dlatego wznoszę toast na cześć obecnego na
              naszym forum Drogiego Wędzonki.:
              NIECH ŻYJE!!!!!!!!
              • Gość: Stefano Re: Do pamiętnika Ola IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 21:59
                Dodaj jeszcze , ze mimo Innych przekonan , oby szczerych , to moze sie skusze
                choc jestem jak co roku , po butelce bozole i zamierzam oyworzyc nastepna ...
    • Gość: bonczek a ja IP: *.pl 27.11.01, 21:55
      a ja go kurde lubie ..jest kolorowiej a i świat fantazji często dzięki niemu tu
      gości, inaczej byłoby ponuro.
      post-stoofionka dla wędzonki
      • Gość: Stefano Re: a ja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 22:00
        Troche jak z Lepperem ?
      • Gość: Żarłacz Re: a ja nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.01, 05:19
        To ja Bonczku, jestem za nudą raczej...
        • Gość: hrabiaa Re: a ja nie IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 08:28
          Wędzonka Lepperem ? Czy też Lepper Wędzonką. Skąd więc u Wędzonki tyle sztuki
          samoradzenia w potrzebie ?
          • Gość: MKK Re: a ja nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.01, 10:10
            Gość portalu: hrabiaa napisał(a):

            > Wędzonka Lepperem ? Czy też Lepper Wędzonką. Skąd więc u Wędzonki tyle sztuki
            > samoradzenia w potrzebie ?

            Nawet przy schizofrenii ten mariaż nie jest możliwy.
            • Gość: FraMauro Re: a ja nie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 20:22
              No tak Janku, rozumiem ze zdradziles hrabiego i starasz sie (w mdly i nedzny
              sposob) o zaslugi u wedzonki. A moze marzy Ci sie jaka synekurka u boku tak
              wielce wychwalanej przez Ciebier persony ? Fe, doprawdy nie
              wypada. :))))))))))))
              • Gość: Janek Re: a ja nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.01, 20:59
                Gość portalu: FraMauro napisał(a):

                > No tak Janku, rozumiem ze zdradziles hrabiego i starasz sie (w mdly i nedzny
                > sposob) o zaslugi u wedzonki. A moze marzy Ci sie jaka synekurka u boku tak
                > wielce wychwalanej przez Ciebier persony ? Fe, doprawdy nie
                > wypada. :))))))))))))
                Droga FraMauro. W czasie pobytu Jaśnie Pan Hrabiego w Indiach taki list przyszedł.

                Jaśnie Wielmożny Panie Hrabio.
                Proszę mi wybaczyć, że pozwalam sobie trudzić JWP Hrabiego niniejszym pismem.
                Śmiem przypomnieć rachunek w ilości 12 zł. za butlę do wina wziętą z mego handlu
                przed kilkoma miesiącami, za którą zaraz miałem odebrać należność. Zapewne
                rachunek się zarzucił lub poszedł w zapomnienie. Ponieważ teraz około Nowego Roku
                mam bardzo wielki wypłaty, przeto proszę uniżenie o łaskawe wyrównanie
                załączonego rachunku. Mam nadzieję, że prośba moja nie będzie mi za złe poczytana.
                Przy tej sposobności polecam mój handel łaskawym względom i pozostaję Jaśnie
                Wielmożnego Pana Hrabiego uniżonym sługą.

                Gdy pokazałem to pismo Jaśnie Panu Hrabiemu odparł mi, że wszystkie handle we
                Wrocławiu schodził ale butli na wino nigdzie nie kupił. I, że ten list musi być
                pomyłką.

                W poniedziałek nowy list dostaliśmy.
                Do Jaśnie Wielmożnego Pana Hrabiego.
                Nie mogę sobie wcale tego wytłumaczyć, że JWP Hrabia na kilkakrotne me listy nie
                odpowiadasz, a co główna nie odsyłasz przypadającej mi należności za butlę na
                wino, wynoszącej 12 zł. Trzy razy pisałem, ale szkoda widać czasu i atłasu.
                Zapewne to JWP Hrabiemu sprawia przyjemność, żeby się dać jak najczęściej
                upominać i doświadczać mojej cierpliwości. Otóż wiedz, mój panie, że jak wszystko
                ma swoje granice, tak i moja cierpliwość raz się przecie wyczerpie. Oświadczam
                zatem dziś JWP Hrabiemu, że jeżeli w dwóch tygodniach nie otrzymam odpowiedzi na
                moje żądanie należnosci za butle na wino,
                wtedy narazisz się Pan na bardzo smutne nastpstwa. Mego handlu już nie polecam
                łaskawym względom i już nie pozostaję JWP hrabiego uniżonym sługą.

                Chcąć uchronić mego Jaśnie Pana przed smutnymi następstwami zakupu butli na wino
                chciałem dac przykład jak się na pisma odpowiada . Dlatego toast na Cześć
                Wędzonki wzniosłem. Na to Jaśnie Pan Hrabia czoło zmarszczył , burknął coś o
                ludzkiej wdzięczności i poszedł. A mi się łysina z wrażenia spociła. Co mam teraz
                biedny robić. A w innym wątku o warzeniu piwa ośmieliłem się głos zabrać. I masz
                babo placek. Wykrakałem. Oj dolo, cięzka dolo wiernego sługi. Najniższe ukłony
                przesyłam.
                • Gość: tyrysek Re: a ja nie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 21:15
                  oj, Janku, wyciagnac wnioski czas nadszedl
                  a ze pozytywne one nie sa, kolejna butelka wina by sie nadala... tym razem dla
                  Ciebie. Mysle, ze JWP Hrabia powinien w tej sytuacji gest pewnien wykonac,
                  jesli jego maniery z hrabiowskiego stanu sie wywodza.
                  Tymczasem - dolaczam sie do toastu
                  Jednakze wyczuwawszy w Twych slowach ironiczna nutke, pod nimi sie nie dopisze,
                  a powiem jedynie- zdrowie Wedzonki! (a w tv wzruszony marszalek i "Rota" ;-))
                  • Gość: hrabiaa Re: a ja nie IP: *.eu.org 30.11.01, 21:23
                    Janku ! Ja Cie rozumiem. Czasami wiatr historii obraca tulowiem. Wybaczam Ci
                    te epistoly. Pamietaj, nie zadawaj sie z olem. Z innymi naszymi mozesz.
                    • Gość: Tirsa Re: a ja nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.01, 23:36
                      Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom
                      rosną skrzydła
                      natomiast, trzęsą się portki pętakom

                      Gałczyński prawie, bo cytat z pamięci :-))
                      • Gość: Janek Re: szkoda było zachodu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.01, 00:42
                        I tak do Paryża mnie nie wzięli.
                        • Gość: Jajaccek Re: szkoda było zachodu IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 01.12.01, 00:55
                          Bo trzeba bylo o fufajkie, co sie ja od Pana Hrabiego w podarunku za wiernosc,
                          otrzymalo-dbac.Kozie na niej , legowiska nie urzadzac, watke wyleziona
                          poutykac, na okciach nowe latki naszyc.Ciuch by sie ladnie prezentowal i
                          kwlifikacja by byla , coby Cie miedzy kawiory, Janku, dopuscic. Wstydu
                          delegacji nie przynoszac.
                          • Gość: Janek Re: szkoda było zachodu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.01, 13:57
                            Fufajka była w porządku. Dwustronnie ręcznie ją pikowałem. Gumofilce też jak
                            nowe bo gumolajzum poklejone. Czynnik podstawowy , że do składu się nie
                            dostałem to fakt, że galoty mi się trzęsły , a nie tak jak delegatom głos. Taka
                            moda przez BG wprowadzona do dyplomacji.
                            • Gość: hrabiaa Re: szkoda było zachodu IP: *.eu.org 01.12.01, 16:04
                              W takim stroju du Paryza mozesz jechac. Obys nie musial sie wstydzic za
                              naszych.
                              • Gość: Janek Re: Nie pomogło po polsku to pomoże po prezydencku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.01, 18:16
                                Właśnie kończę haftować wielki amarantowy napis na fufajce " I LIKE SMOKED
                                BACON & BOOZE ". Trzęsą mi się narazie tylko ręce. W poniedziałek w magistracie
                                do przeglądu się stawiam.
                                • Gość: hrabiaa Re: Nie pomogło po polsku to pomoże po prezydencku IP: *.eu.org 01.12.01, 20:08
                                  I du Paryza, du Paryza, Janku !
                                  • Gość: Janek Re: Nie pomogło po polsku to pomoże po prezydencku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.01, 20:59
                                    Gość portalu: hrabiaa napisał(a):

                                    > I du Paryza, du Paryza, Janku !

                                    O nie. Teraz Paryż do nas przyjedzie. A my mu na pozorowanym lotnisku, /w okresie
                                    Festung Breslau na Żernikach Rosjanie takie cudo postroili/, pozorowane EXPO
                                    pokażemy. Fufajka i gumofilce jak znalazł bo to podobno w lutym będzie.
                                    • Gość: hrabiaa Re: Nie pomogło po polsku to pomoże po prezydencku IP: *.eu.org 01.12.01, 21:06
                                      Mimo to, du paryza, och pardon, du Paryza.
                                      • Gość: Janek Re: Nie pomogło po polsku to pomoże po prezydencku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.01, 22:38
                                        Gość portalu: hrabiaa napisał(a):

                                        > Mimo to, du paryza, och pardon, du Paryza.

                                        Posmotrim, uwidim. Byłem przekonany, że to mała czarna, pita w łóżku.
    • Gość: :) ech to były czasy :) IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.08.13, 19:53
      ech to były czasy :)
      • Gość: Ciekawa Re: ech to były czasy :) IP: *.dialog.net.pl 07.08.13, 22:01
        A kto to jest ta(en) Wedzonka ?
Pełna wersja