Gość: Stauffenberg
IP: *.tpi.pl
12.05.03, 16:38
Kochana Ciociu!
W tym liście trochę inaczej piszę, bo Staś będzie z delegacją w Wiedniu, to
nocą z hotelu się wymknie i listy do skrzynki wrzuci. Ciocia więc pyta jak
jest? Ano, nie najlepiej. Minister Beger obiecała, że na wiosnę kartki na
chleb zniosą, ale już mówią, że zima ostra była i zbiory niedobre będą -
znaczy potem powiedzą, że ziarna nie ma i znowu z Rosji trzeba sprowadzać,
więc kartki po staremu zostaną. Marian, szwagier mój, co w Komisji Planowania
pracuje, mówił mi, że zniesienia kartek na cukier, olej, mięso i wędlinę
darmo wyglądać. Staś mówił, że Białoruś obiecała pomóc i sklepy
superkomercyjne beda gdzie poza kartkami będzie można to dostać, ale Marian
powiada, że nieprawda, że na Białorusi sami nie mają. Żeby chociaż na buty
znieśli! Ale Marian mówi, że zniosą dopiero za rok jak prezydent Giertych
umowę stowarzyszeniową z Rosją podpisze i rubla transferowego wprowadzą.
Podobno to już w Moskwie ugadane.Teraz jak coś trzeba załatwić, to się do
Moskwy jeździ - Staś to sam potwierdza - no to i jeżdżą. Dobrze, że Staś w
tym Poldrobie pracuje, to też jeździ, a w Moskwie są takie rzeczy, które u
nas trudno dostać albo wcale nie ma. Niektórzy już zresztą dzieci na naukę
tam posyłają - żeby dalej, żeby się w świecie przetarły, żeby poza nasz
grajdoł. Jeszcze jakiś czas temu, to kto mógł to do Niemiec uciekał, ale
odkąd po tym porozumieniu z Ruskimi i Białorusinami cała niemiecka granica
minami obsadzona, to ludzie się boją.Z litewską, czeską i słowacką teraz tak
samo, no to ci co chca miec lepiej to do Rosji wyjeżdżąją. Najsprytniejsi, to
przechodzą z Rosji do Chin,a stamtąd - hajda w świat! Chiny zresztą też
fachowców potrzebują, tylko się trzeba kształcić. A u nas, jak wiesz, nie
bardzo można,a jak już uczą, to nie tego co trzeba.No bo i co zbrojarz albo
hydraulik w takich Chinach będzie robił? A żeby się dostać na Uniwersytet
łapówkę trzeba dać, albo kogoś w rodzinie mieć. Zresztą i tak taka nauka na
nic jak się do toruńskiej Ligii Postępu i Rozwoju nie zapiszesz. Nazwa długa
więc po prostu "Partia" na to mówią, bo i tak jest jedna i wszystkim rządzi.
Acha, do Cioci prośba, zeby Ciocia nie pisała jak tam u Was w USA jest, bo
takie listy konfiskują razem z całą paczką. Najlepiej podług tych nowych
przepisów - napisać, że dobrze i że wszyscy zdrowi, wtedy paczka cało
dojdzie. Tą sukienkę od Cioci to sprzedałam w komisie na Stadionie X-Lecia i
całe Święta z tego mieliśmy - nawet starczyło po pomarańczy dla dzieciaków,
ale miały radość!No i dobrze, że Marian rodzinę ma na wsi, to mimo tych
obowiązkowych dostaw zawsze coś dla nas jest,a to słoninki, a to boczku czy
kaszanki trochę (A niech Ciocia nie przysyła tej naszej szynki w puszkach, bo
to kradną najpierw! Najlepiej żadnej żywności, tylko ubrania. I może trochę
większych, nie takich jak na mnie, to sprzedamy w komisie i będzie pieniądz
gotowy). Ciocia jeszcze chciałaby wiedzieć, jak u Tatusia i Mamy jest? Ano,
jak się w dwa lata po referendum na wieś przeprowadzili, bo Tatko już wtedy
mówił jak będzie - to tak zostali. I tak mają lepiej, bo Tatki emerytura
profesorska to grosze, ale ogródek mają, to zawsze coś wyrośnie. Świnkę też
mają i kury. Tatko mówi, że za nic by się ze wsi nie przeniósł, bo tam nawet
jak węgla nie ma to drzewo w lesie jest i urąbać można. A w mieście często
wyłączają to prąd, to ogrzewanie. Mówią, że 20 stopień zasilania i szlus.
Premier Kotlinowski mówił, że teraz jak wydobycie węgla rośnie, to w
przyszłym roku, jak zima nie będzie ostra to wyłączeń nie będzie, ale ile on
lat już premierem i zawsze to samo mówi! Ale najważniejsze że Tatko i Mamusia
zdrowi, bo do lekarza trudno się dostać i ja na te żylaki jak się zapisałam w
styczniu, to w czerwcu mam wizytę. Dzieci na szczeście zdrowe i rosną - Ela
warkocz ma do pasa i już jest w Parafialnym Kółku Dziewic. Jaś 15 lat ma, nad
wiek poważny i już ze Stasiem kombinuje jak by się wyrwać i do Chin pojechać.
Inteligentne dziecko - da sobie radę. Daj Boże, żeby mu się udało, to będzie
mieć lepiej jak my!Z ważnych spraw to jeszcze Franka do wojska wzięli, ale
żesmy się złożyli, Marian i Staś dzwonili gdzie trzeba, no i będzie służył
trzy lata, znaczy w wojsku będzie, nie w Marynarce i w lasach pod litewską
granicą. Tam tak bardzo nie pilnują, to może raz na pół roku jakąś przepustkę
dostanie. A u cioci Joli - tragedia. Felka, tego starszego, wzięli do wojska,
pojechał z "internacjonalistyczną pomocą" do Czeczenii na rok i dwa tygodnie
temu zalutowaną trumnę przywieźli. Nic nie wiadomo, na trumnie tylko
klepsydra cyrylicą i pol polsku była, że Felek tam jest i że "bohater". W
kościele list od jego dowódcy pułku, pałkownika Rozumcewa, ksiadz czytał, ze
niby Felek wielki bohater bo "na karabin maszynowy terrorystów czeczeńskich
się rzucił" Ale jeden Bóg wie, jak to było - różnie chłopcy mówią, co stamtąd
wrócili. Ciocia Jola już nie czekała i młodszego Gienka na księdza
wykierowała. Przynajmniej do wojska nie wezmą. Na razie do Torunia, do
Wielkiego Seminarium im .Ojca Rydzyka pojechał. A podobno mówią, ze Watykan
naszego koscioła nie uznaje, Ciocia napisze czy to prawda, ale jakoś
ogródkami. No to tyle nowin od nas i ucałowania dla Cioci ode mnie, Stasia,
dzieciaków, Mariana i Maryjki z dziećmi.Tatko z Mamą też całusy zasyłają.
I szczere Bóg zapłać za Ciociną pomoc - co byśmy też niej zrobili
Całuję Ewa
Ps. Tatko mówi,że jakbyśmy byli w Unii to by było inaczej. Ale Nasz Dziennik
pisze że w Unii bieda i zboczenia, to komu wierzyć?