Dodaj do ulubionych

Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej

IP: *.as.kn.pl 19.04.07, 18:42
No wreszcie. Chociaż obawiam się, że kolejnym wąskim gardłem będzie
skrzyżowanie z Grabiszyńską. Gdyby sie dobrze postarać można było znaleźć
środki na skrzyzowanie dwupoziomowe. Poza tym ul. Hallera tylko z dwoma
pasami na każdej jezdni bedzie nadal zatłoczona (przydał by się trzeci pas
(od wewnątrz), tam, gdzie teraz biegnie ścieżka rowerowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: artek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.wro.vectranet.pl 19.04.07, 19:33
      > Chociaż obawiam się, że kolejnym wąskim gardłem będzie
      > skrzyżowanie z Grabiszyńską.

      nie miej obaw. na pewno będzie.

      > Gdyby sie dobrze postarać można było znaleźć
      > środki na skrzyzowanie dwupoziomowe.

      bez sensu. słowa kluczowe "trasa czeska"

      > (przydał by się trzeci pas
      > (od wewnątrz), tam, gdzie teraz biegnie ścieżka rowerowa.

      tak? i co jeszcze? a rowery gdzie? na chodniku? bo co to za problem dla
      rowerzysty przejść się na piechotę pareset metrów ...
      • Gość: gość Radia ZET Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.as.kn.pl 19.04.07, 19:58
        Gość portalu: artek napisał(a):

        > tak? i co jeszcze? a rowery gdzie? na chodniku? bo co to za problem dla
        > rowerzysty przejść się na piechotę pareset metrów ...

        Tam jest bardzo dużo miejsca między jezdniami. Tak, że powinno wystarczyć na
        ścieżkę rowerową. A nawiasem mówiąc ile razy jadę Hallera prawie zawsze jezdnią
        jadą jacyś rowerzyści mimo, że obok jest ścieżka rowerowa (to chyba nawet wbrew
        przepisom, bo jeśli jest ścieżka, rowerzysta nie może jechać jezdnią).
          • sts112 Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 19.04.07, 21:14
            Dlaczego Artek? Wytłumacz proszę. Bo może ja się niepotrzebnie wściekam na
            rowerzystów którzy jadą po Hallera od Gajowickiej do Powst. Śl. (tą trasą
            codziennie jeżdżę) slalomem między samochodami, podczas gdy pośrodku jest
            ścieżka rowerowa. Ona nawet biegnie tuż przy jezdni prowadzącej w stronę Powst
            Śl. Jak to jest z tymi przepisami? Kiedy można rowerem jeździć po jezdni?
            Napisz kilka słów, może będziemy się mniej na was wściekać.
            • Gość: wroclawianin Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 19.04.07, 21:50
              tylko niech ktos mi powie dlaczego na klecinskiej beda 2 pasy??
              juz zabrakło tego jendego mln czy dwoch na to zeby zrobic po 3 pasy w kazda strone??
              w koncu to ma byc obwodnica z kazdym rokiem samochodów bedzie przybywac takze za kilka lat 2 pasy napewno nie beda wystarczajace...

              a wystarczy popatrzec na take legnicka która wytyczana i budowana była lata temu a mimo wszystko postawiono na szybka 3 pasmowa ulice...
              • Gość: artek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.wro.vectranet.pl 19.04.07, 22:06
                > tylko niech ktos mi powie dlaczego na klecinskiej beda 2 pasy??

                bo tyle wystarczy. szczególnie po wybudowaniu aow. imo większa ilość pasów ważna
                jest tylko na skrzyżowaniach.

                > a wystarczy popatrzec na take legnicka która wytyczana i budowana była lata
                > temu a mimo wszystko postawiono na szybka 3 pasmowa ulice...

                z podobnym rozmachem jak estakady na placu społecznym. i zupełnie niepotrzebnie.
                jadąc od placu 1 maja prawego pasa używa się tylko do skrętu w prawo. ale za to
                lotnicza będzie już normalna - tylko 2x2.
                • Gość: wrocławianin Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 20.04.07, 16:19
                  > bo tyle wystarczy. szczególnie po wybudowaniu aow. imo większa ilość pasów ważn
                  > a
                  > jest tylko na skrzyżowaniach.

                  tak i tak samo wystarczaja nam 2 pasy na naszej pieknej A4 która jest totalnie zapchana i do bezpiecznej jazdy na gwałt jest potrzebny 3 pas...

                  > z podobnym rozmachem jak estakady na placu społecznym. i zupełnie niepotrzebnie
                  > .
                  > jadąc od placu 1 maja prawego pasa używa się tylko do skrętu w prawo.

                  no to chyba o to chodzi 2 pasami mozna spokojnie sobie jechac a na prawy zjezdzaja tylko osoby które potrzebuja skrecic w któras mijana ulice
                  i wtedy ruch moze sie płynnie odbywac...

                  zreszta moze teraz 2 pasy wystacza ale za 5-10 lat napewno bedzie to za mało na klecinskiej i co wtedy?? dobuduja do estakady jeden pas??
                  tam gdzie droga nie biegnie po estakadzie raczej nie bedzie problemu na estakadzie to juz jest problem...
                  • Gość: artek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.wro.vectranet.pl 20.04.07, 18:40
                    > > jadąc od placu 1 maja prawego pasa używa się tylko do skrętu w prawo.
                    >
                    > no to chyba o to chodzi 2 pasami mozna spokojnie sobie jechac a na prawy
                    > zjezdzaja tylko osoby które potrzebuja skrecic w któras mijana ulice
                    > i wtedy ruch moze sie płynnie odbywac...

                    czyli jak pisałem wystarczą dwa pasy, a trzeci (ewentualnie czwarty) wydzielone
                    do skrętów na skrzyżowaniach.

                    > zreszta moze teraz 2 pasy wystacza ale za 5-10 lat napewno bedzie to za mało
                    > na klecinskiej i co wtedy?? dobuduja do estakady jeden pas??


                    akurat za 5-10 lat klecińska (i skrzyżowanie z grabiszyńską) bardzo odetchnie.
                    powstanie wreszcie aow. dobudują trasę czeską, w kolejnych latach może dodatkowy
                    łącznik do ronda na mińskiej a nieco dalej dwupasmową dk 94 przebiegającą od
                    leśnicy przez lotnisko bezpośrednio do bielan.
                    a obwodnica środmiejska będzie wyłącznie obwodnicą środmiejską, w żadnym wypadku
                    nie dk5 czy dk8 czy jakąkolwiek inną krajową.
            • Gość: artek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.wro.vectranet.pl 19.04.07, 22:00
              > Napisz kilka słów, może będziemy się mniej na was wściekać.

              wściekać się nie ma co, bo są rowerzyści którym na jezdni jeździ się szybciej,
              wygodniej i bezpieczniej - ale z reguły oni również potrafią się na tej jezdni
              zachować. cóż, są i tacy (w znakomitej większości) którzy na jezdnię nie wyjadą
              i wolą jeździć z dala od niej, choćby i chodnikiem. w sumie niespecjalnie się
              temu dziwię ;)
              czasem powstaje kwestia jazdy w innym kierunku niż prowadzi droga dla rowerów
              (na przykład prawo, a droga dla rowerów po lewej), albo gdy chce się jechać
              bliżej niż do kolejnego skrzyżowania.
              a innym razem wjeżdżając z jakiejś innej ulicy po prostu fizycznie nie ma jak na
              drogę dla rowerów wjechać - na przykład z powodu zbyt wysokiego krawężnika czy
              trawnika przy jezdni. różnie bywa ...

              droga dla rowerów na hallera (jak większość wrocławskich) jest strasznie
              pokręcona - raz z lewej, raz z prawej, raz pośrodku. jeśli do tego dodać czas
              oczekiwania na przejazd przez skrzyżowanie (czasem na 2-4 cyklach świetlnych) -
              cóż, ja osobiście wolę tam jechać po jezdni. chyba mimo wszystko lepiej niż po
              chodniku?

              w kwestii prawa - droga dla rowerów jest oznaczona znakiem c13 - biały rower na
              niebieskim tle. zgodnie z rozporządzeniem o znakach i sygnałach drogowych znak
              taki winien być umieszczony po _prawej_ stronie pasa ruchu. zgodnie z powyższym,
              jeśli po prawej stronie pasa ruchu nie ma znaku c13 - nie ma drogi dla rowerów.
              a zatem nie ma przeszkód dla jazdy rowerem - jeśli oczywiście nie ma również
              znaku b9 "zakaz wjazdu rowerów".

              zastrzegam - to nie falandyzacja prawa. o powyższym wiedzą niektórzy zarządcy
              dróg, np. w ostrowie wlkp. na wylotówce w kierunku wrocławia droga dla rowerów
              również jest tylko po jednej stronie drogi, ale po drugiej stronie stoi znak b9.
              powyższa sytuacja dotyczy każdej innej ulicy z drogą dla rowerów tylko po jednej
              stronie.
              • Gość: pokrzyw Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 06:38
                Mieszkam obok skrzyżowania Aleja Pracy - Hallera. Jest tam jeszcze jedno ciekawe
                miejsce. Jedziemy od Grabiszyńskiej Hallera, mijamy Odkrywców - zjeżdżamy na
                ścieżkę rowerową po prawej stronie i za przystankiem ścieżka się kończy (JEST
                ZNAK!!) więc trzeba jechać tą prawą odnogą z parkingami. Ile razy tam zostałem
                otrąbiony (bo za barierką jest ścieżka) to już moje. Nikt nie chce zauważyć że
                ta ścieżka jest tylko od Beyzyma do Odkrywców, pomimo iż jest fizycznie
                wyznaczona po prawej stronie Hallera. Miałem również kilka zderzeń z
                rowerzystami jadącymi pod prąd.
            • wroclawjacek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 20.04.07, 09:37
              > Jak to jest z tymi przepisami? Kiedy można rowerem jeździć po jezdni?
              > Napisz kilka słów, może będziemy się mniej na was wściekać.
              >
              Sięgnij do kodeksu zamiast się wściekać.
              Nawet jak sięgniesz to to i tak niczego nie zmieni w sytuacji jaką opisujesz.
              Przestań się wściekac to zmienisz nastawienie .Jak zmieni się nastawienie
              kierowców to wiecej osób będzie korzystac z rowerów i mniejsze będą korki.
              Więcej osób na rowerach to w końcu ścieżki będą lepiej robione.
              A na odcinku o którym mówisz ścieżka jest miedzy jezdniami a chodnik jest zbyt
              wąski aby po nim jeździć zgodnie z przepisami o jezdzie po chodniku wzdłuż
              drogi szybkiego ruchu. Dlatego rowersi śmigają kawałek jezdnią mijając
              stojących w korku co powoduje ataki wściekłosci u kierowców :). Ścieżka tam
              jest źle wykonana bo nie można na nią wjechać z jezdni (1)leżypo lewej stronie,
              2)wysoki krawężnik, 3)trawnik.Zauważ, że nawet na skrzyżowaniu z Wolbromską nie
              ma jak wjechać na ścieżkę. Podobnie od ul.Krakusa i Słowicza. Powinni tam
              zlikwidować siatkę a na "przecinkach" ustawic słupki . Torowisko powinno byc
              wyłozone płytami aby podczas korków karetka mogła przejechać . Zresztą autobusy
              też mogłyby jeżdzic po torowisku co zachęciłoby do korzystania z MPK . Nic by
              sie nie stało gdyby w wielu miejscach we Wrocku jeden pas był dla aut a drugi
              dla autobusów, karetek, taksówek i rowerów.
              Zamiast płacić za paliwo i parking zapłaciłoby się taxi 80 gr za kilometr co za
              przejechanie 3 km z Hallera do PDT kosztowałoby 2,4 zł. Szybko i nie trzeba
              budować parkingów co odblokowałoby w centrum po 1 pasie w sam raz tyle aby
              mogły się tam zatrzymywać taxibusy lub namalować ścieżkę rowerową.
              Dlaczego taryfiarzowi opłaca się stać godzinę na postoju za 5 zł złamania
              licznika, zamiast wozić busem nie wymagającym przystanku, 10 osób za taryfę 1
              zł do 2km, 2zł do 4km i 3zł za więcej? Przecież to niezła kasa a ilość taksi
              sama by się dopasowywała do natężenia ruchu i potrzeb przewozowych.
              Może by tak koło Arkad Cz. zlikwidowac jeden pub i zrobić dodatkowe przejscie?
              W przejsciu mogą przecież stać po bokach kioski z gastronomią a dzięki temu w
              jednym z przejść byłoby więcej miejsca na ścieżkę rowerową.
              Może dzięki parkingowi w Arkadach będzie można zabronić parkowania wzdłuz
              estakady i zrobić tam ścieżkę rowerową i piękny deptak od Dworca Głównego do
              ul.Lelewela? Kiedyś był piękny deptak z Dw.GŁ. ulicą Kołatają ale rozwój
              komunikacji to zmarnował. A może wzdłuż estakady podwiesić podesty dla pieszych
              na które wychodziłoby się z szynobusu? A może kładką wprost do Arkad, Teatrów
              Polskiego i Capitolu, do Praktikera, Do TGG , do przyszłego Centrum Wzgórze
              Mikołajowskie do HIta, do 6-ciu biurowców na Strzegomskiej?
              Przeciez tam będą kupować i pracować dziesiątki tysięcy ludzi a może setki
              tysiecy. Przecież można wprost z pociągu do tych miejsc wchodzić przez rękaw
              jak w porcie lotniczym. Estakada stała by się super obwodnicą łączącą zamiast
              metra ruchliwe miejsca a Piłsudskiego zamieniono by w deptak czyli
              dawną "ul.Ogrodową".
              Wsiadać do "estakadowca" można by z wielopoziomowego parkingu przy ul.Kolejowej
              lub z tramwaju wodnego w Porcie Miejskim ewentualnie wprost z peronu na Dworcu
              Świebodzkim.ąMożna wysiadać od tyłu zakładów: Archimedes, Dolmel. Pafawag,
              Hutmen, Fadroma, FAT, Elwro. Można wysiadać przy cmentarzu na Osobowicach czy
              Grabiszyńskim. Taka linia połączyłaby miejsca gdzie tworzą się lub będą się
              tworzyć korki.







              • sts112 Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 22.04.07, 11:28
                Troszkę przydługi Twój elaborat, dlatego nie będę cytował fragmentów do których
                się odniosę:
                Nie wścieka mnie to że dość często rowerzyści mijają mnie stojącego w korkach.
                Fajnie że nie wszyscy muszą stać w korkach, ja na przykład muszę, bo na ramie
                rowerowej raczej bym nie dał rady odwieźć dzieci do szkoły i przedszkola, a
                potem wykonywać swojej pracy nieodłącznie związanej z samochodem. Wścieka mnie
                za to na przykład, jak ruszam na światłach jako "któryśtam" w kolejce, a nagle
                z prawej strony mija mnie w pełnym pędzie rowerzysta, tuż przed maską mojego
                ruszającego auta wykonuje slalom czyli przejeżdża na moją lewą stronę zmuszając
                mnie do nagłego hamowania, bo zapewne doszedł do wniosku że będzie na
                światłach skręcał jednak w lewo. Wkurza mnie jak rowerzysta na dwupasmowej
                drodze jedzie środkiem, czyli linią rozdzielającą pasy, zjeżdżając co chwilę na
                prawo lub lewo. Wkurza mnie jak na pasie drogi rowerzysta jedzie tuż przy lewej
                jego krawędzi przez kilkaset metrów, uniemożliwiając zgodne z przepisami
                wyprzedzenie. Przykładów jest jeszcze mnóstwo, ale dla odmiany mój wpis byłby
                wtedy zbyt długi. Codziennie jadąc przez całe miasto do pracy jestem świadkiem
                przynajmniej kilku sytuacji bardzo niebezpiecznych sprowokowanych przez
                rowerzystów, prawdopodobnie z powodu nieznajomości elementarnych zasad
                poruszania się na jezdni, lub po prostu miałem do czynienia ze zwykłym hamstwem
                i prostactwem. Spotkałem się z pokazanym w moją stronę środkowym palcem po moim
                gwałtownym manewrze, który prawdopodobnie uratował życie baranowi który mi
                wjechał pod koła (dobrze że nikt nie szedł wtedy chodnikiem), widocznie
                rowerzysta doszedł do słusznego wniosku że nie będę go gonił autem.
                I jeszcze jedno - proszę mi nie mówić o konieczności zmiany nastawienia do
                samochodów i rowerów, proszę mnie nie uświadamiać, że rowerem szybciej,
                zdrowiej i że powinienem kochać rowerzystów. Jestem jednym z niewielu jak
                zauważyłem kierowców w tym mieście, którzy stają i przepuszczają rowerzystów
                jadących drogą dla rowerów na skrzyżowaniach. Nauczyłem się jeżdżąc po
                Holandii, żeby sprawdzić przed skrętem w prawo czy obok drogą dla rowerów ktoś
                nie nadjeżdża. Ale nie wszyscy mogą przesiąść się na rowery, dlatego nie życzę
                sobie pouczeń i "uświadomień" w tej kwestii.
                pozdrawiam
                • wroclawjacek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 22.04.07, 20:50

                  > Fajnie że nie wszyscy muszą stać w korkach, ja na przykład muszę, bo na ramie
                  > rowerowej raczej bym nie dał rady odwieźć dzieci do szkoły i przedszkola, a
                  > potem wykonywać swojej pracy nieodłącznie związanej z samochodem.
                  >
                  Ja tez wykonuję swoją pracę samochodem ale kiedy mogę to nawet w sprawach
                  zawodowych
                  staram się skorzystać z roweru.
                  Ty zapewne nie tylko do wymienionych czynności używasz samochodu.
                  Inaczej mówiąc nie namawiam do zamiany auta na rower ale aby korzystać z auta
                  tylko do części spraw.
                  Jeśli by więcej osób tak robiło ( tzn nie bało się i nie wstydziło) to Ty dużo
                  rzadziej stałbyś w korkach.
                  No bo skąd korki?
                  Wrocław ten sam (ilosc ulic i mieszkańców podobna do sprzed wojny).
                  Komunikacja ta sama a nawet więcej środków.
                  Tylko ludziom się zaczęło spieszyć i więcej spraw mają do załatwienia na drugim
                  końcu miasta.
                  Wydaję się ludziom, że autem będzie szybciej,choć to absurd bo im więcej osób
                  tak myśli tym wolniej się jeździ.
                  Wybudowanie wielopasmówek powoduje tylko dłuższe cykle świateł i większe
                  trudności z zaparkowaniem. Przy wielopasmówkach praktycznie nie ma możliwosci
                  zatrzymania się pod małym sklepem co powoduje ich bankructwa, a ludziska po
                  mleko i chleb zaczynają jeździć do hipermarketu przez pół miasta.
                  A zatem im lepsze drogi tym ludziom się bardziej wydaje, że auto jest nieodzowne
                  co skutkuje większymi korkami.
                  Korki zawsze będą wyprzedzały "przepustowość dróg".
                  Tylko dzięki korkom niektórzy rezygnują z auta.
                  Powinni rezygnować np dzięki rozwojowi KM lub ścieżek rowerowych.
                  Ludzie nie korzystają z taxi tak jak powinni. Wolą wydać więcej na benzynę i
                  parkowanie.Niż na taksi.
                  Dzieje się tak dlatego że auto do niedawna było synonimem luksusu oraz dlatego,
                  że państwo źle organizuje transport kolejowy czy komunikację miejską.
                  Dalej to tylko sprzężenie zwrotne,owczy pęd, głupota.
                  Ktoś musi to błędne koło przerwać.
                  Np jeden dzień w tygodniu urzędnicy nie mogą dojeżdżać do pracy autem.
                  Od razu okazuje się że jazda rowerem to nie wstyd, że nie trzeba w garniturze na
                  rowerze jechać, że warto aby urzędnik jechał tramwajem dzięki czemu dowie się co
                  można w tym zakresie poprawić.
                  A teraz coś dla śmiechu dla tych co mówią, że auto potrzebne aby dowozić dzieci
                  do przedszkola.
                  Po wojnie we Wrocku nie było tego problemu.
                  To przedszkole przyjeżdżało do "domu" i to nie autem tylko tramwajem :)
                  Nieprawdopodobne a jednak. Wystarczyło pociechę wsadzić do tramwaju gdy
                  przejeżdżał koło domu. Opiekowały się nimi dwie panie a dziesiątki rodziców
                  jechały do pracy zamiast tracić czas na rozwózkę.
                  Kto wie czy nie należałoby odgrzebać pomysłu.
                  Reasumując to korki są zbawieniem dla miasta :) Aby sie korków pozbyć to trzeba
                  by wyburzyc pół miasta przebijąc co 500 metrów wielopasmówkę. Trzeba by
                  zlkwidowac wszystkie parki i trawniki osiedlowe pod parkingi.Zrobić zakaz budowy
                  placów zabaw wyrzucić cmentarze poza miasto.Podobnie z dużymi sklepami, kinami i
                  teatrami, targowiskami, halami sportowymi , stadionami etc.
                  To koszmar ale ja już takie miasto widziałem.
                  To 12 milionowa Moskwa. A ja traciłem codziennie 5-6 godzin aby 6 obwodnicami
                  (po 8 pasów) dojechac do centrum.
                  Im miasto większe tym więcej osób do tego centrum po coś jedzie.
                  Im większa powierzchnia zajęta pod drogi tym gorszy krajobraz bo wokół dróg
                  pełno obszarów przemysłowych.Widok obrzydliwy a prędkość podróżna 20km/h.
                  Przez kilka godzin dziennie wdycha sie spaliny patrząc przez okno na
                  "peryferyjne dzielnice"
                  Gdyby nie metro to połowa ludzi z dużych miast by uciekła.
                  Ale my nie możemy zapomnieć, że nigdy nie będziemy mieli metra więc nie możemy
                  tego modelu komunikacji przenosić do Wrocławia.
                  Jaki zatem model?
                  Wrocław porównuje sie do Amsterdamu, Wenecji , Petersburga ze względu na układ rzek.
                  Powiem krótko w Amsterdamie jest 700 000 rowerów.
                  Czy trzeba coś dodawać?
                  Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Poczekać kilka lat aż przybędzie 30-40 % aut .
                  Pozwolić wtedy ludziom na posiadanie broni.
              • svarte_sjel Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 24.04.07, 21:36
                wroclawjacek napisał:
                > A na odcinku o którym mówisz ścieżka jest miedzy jezdniami a chodnik jest zbyt
                > wąski aby po nim jeździć zgodnie z przepisami o jezdzie po chodniku wzdłuż
                > drogi szybkiego ruchu. Dlatego rowersi śmigają kawałek jezdnią mijając

                To nie ma niczego do rzeczy. Obwodnica Śródmiejska nie jest drogą szybkiego
                ruchu (na żadnym jej odcinku prędkość nie jest podniesiona powyżej 50 km/h),
                mimo tego, że ma klasę GP, więc przepis o jeździe po chodniku wzdłuż drogi
                szybkiego ruchu zastosowania nie ma. To samo zresztą ze względu na istnienie
                ścieżki rowerowej.

                > stojących w korku co powoduje ataki wściekłosci u kierowców :). Ścieżka tam

                A artykuł 33, punkt 3.1 PORD to pewnie przestał obowiązywać :^P

                > zlikwidować siatkę a na "przecinkach" ustawic słupki . Torowisko powinno byc
                > wyłozone płytami aby podczas korków karetka mogła przejechać . Zresztą autobusy
                > też mogłyby jeżdzic po torowisku co zachęciłoby do korzystania z MPK . Nic by

                Nie, nie mogłyby. Żeby mogły musiałby być większy odstęp między torami.

                > sie nie stało gdyby w wielu miejscach we Wrocku jeden pas był dla aut a drugi
                > dla autobusów, karetek, taksówek i rowerów.

                Jak na razie taksówka ciągle jest samochodem.

                > Dlaczego taryfiarzowi opłaca się stać godzinę na postoju za 5 zł złamania
                > licznika, zamiast wozić busem nie wymagającym przystanku, 10 osób za taryfę 1
                > zł do 2km, 2zł do 4km i 3zł za więcej? Przecież to niezła kasa a ilość taksi

                Jak na razie taksówkarzom nie opłąca się zbyt wiele zarabiać...

                > Może dzięki parkingowi w Arkadach będzie można zabronić parkowania wzdłuz

                Chyba żartujesz. Parking, który ma powstać dalej owszem może taką rolę spełnić,
                ale nie prywatny parking centrum handlowego!

                > estakady i zrobić tam ścieżkę rowerową i piękny deptak od Dworca Głównego do

                Piękny deptak pod mającą tam docelowo powstać estakadą kolejową?
        • wroclawjacek Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 20.04.07, 08:15
          > Tam jest bardzo dużo miejsca między jezdniami. Tak, że powinno wystarczyć na
          > ścieżkę rowerową.
          Prędzej powinno się nasadzić drzewa wyciete podczas budowy niz dorabiać 3 pas.
          Te osiedle ma nazwę "Ogrody Wrocławia". Chcesz spieprzyc ostatnie rzeczy które
          Niemcom wyszły. Auta mają jeżdzic pod oknami ?

          > A nawiasem mówiąc ile razy jadę Hallera prawie zawsze jezdnią
          > jadą jacyś rowerzyści mimo, że obok jest ścieżka rowerowa (to chyba nawet
          wbrew przepisom.)
          Piszesz ,że chyba, więc wiesz tyle co oni a powinienes lepiej, bo masz prawo
          jazdy.
          Po drugie kitfansisz, bo rowerzystów na Hallera mozna spotkać tylko we
          wschodniej części. Gdzie po wyjechaniu np z ul.Krokusa dojazd do scieżki
          blokują tory i płot.
          Wystarczy wydłuzyć cykl swiateł na ścieżce rowerowej między drzewami ( dziś
          musisz tam stanac i wymusić ręcznie cykl który włącza światła chyba na 5 sekund
          a może na mniej.
          Szerokość ścieżki w okolicach pętli jest 4 razy mniejsza niż obecnie budowanej
          na ul.Żmigrodzkiej.
          Cóż jeśli nie będzie się promować ruchu rowerowego to wybudowanie 4 pasmowej
          ulicy Hallera pomoże tylko na krótko.
          To chore, że gdy mam przejechać obwodnicą ze Ślęznej na Muchobór i mam tylko 30
          minut to wybieram rower bo nim zajadę w 20 minut a samochodem rekordy to 35-40
          minut.
          Dałbym ludziom podobnie jak w Londynie przepustki na auto w miejsca
          zakorkowane, jeśli wykaże, że dojeżdzą tamtędy do pracy. Inaczej pozwalałbym na
          jazdę co drugi dzień jesli jedzie nim tylko 1 osoba. Zakaż żarcia w autach,
          oglądania TV, palenia fajek i gadania przez komórkę. Może wtedy odpadnie od
          dupska to co niektórym przyrosło.
          Budowanie kolejnego hipermarketu przy obwodnicy to nie jest dobry pomysł.
          Niebagatelny wpływ na korki ma likwidacja małego osiedlowego handlu.
          Zobaczcie jak sie kończy ścieżka rowerowa po 10 metrach pod Arkadami
          Czarneckiego.
          Zobaczcie co się stało ze ścieżką rowerową po przekątnej skrzyżowania koło
          hotelu Wrocław.
          Dlaczego tak mało barierek separujących ruch pieszych i rowerzystów na
          światłach. Dlaczego zebra jest często malowana, a przejazdy rowerowe tak słabo
          oznaczone znakami poziomymi. Dlaczego nie maluje się lini oddzielającej
          kontrpasy? Dlaczego tak mało się robi aby rowerzysci poczuli się bezpieczniej.
          Dlaczego studenci przyjeżdżają na AE autami zamiast rowerami i parkują na
          chodniku i ścieżce rowerowej na ul.Kamiennej?
          Czy portier nie mógłby od czasu do czasu tam stanąć i zabronić lub zagrozić
          strażą miejską ?
          Czym skorupka za młodu...
          A propo Klecińskiej to oddano jezdnię ale zapomniano na czas zrobić ścieżkę.
          Gdy tam jechałem w nocy to brnałem w piasu i wolałem juz dawna Klecińska gdzie
          bezpiecznie rowerem jechało się poboczem.
          Pod estakadą było tak wąsko od pachołków,że gdy w końcu zjechaliśmy z piachu na
          jezdnię to blokowaliśmy ruch autobusów na Klecińskiej. Dobrze że to była noc a
          nie szczyt.
          • svarte_sjel Re: Wkrótce pojedziemy wiaduktem na Klecińskiej 24.04.07, 21:43
            wroclawjacek napisał:
            > Wystarczy wydłuzyć cykl swiateł na ścieżce rowerowej między drzewami ( dziś
            > musisz tam stanac i wymusić ręcznie cykl który włącza światła chyba na 5

            Guzik wkrótce idzie do piachu. Będzie cykliczna sygnalizacja, a i powinna cykl
            mieć dłuższy, bo do piachu idą też lewoskręty z Hallera.

            Co istotniejsze dla ludzi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka