Listonosz groził pobiciem klientowi poczty

06.05.07, 20:25
"Krzysztof Polniaszek nie zostanie zwolniony, lecz przeniesiony do innego rejonu."

Witamy w Polsce. Oto efekty monopolu.
    • Gość: johann Na szczęście konkurancja już się pojawiła, np. IP: 212.106.24.* 06.05.07, 22:25
      www.inpost.pl
      • Gość: . Re: Na szczęście konkurancja już się pojawiła, np IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 23:51
        daje rękę, że ktoś go sprowokował. Co nie zmienia faktu, że praca PP leży poza
        wszelkimi granicami zdrowego rozsądku
      • mr_pope Re: Na szczęście konkurancja już się pojawiła, np 07.05.07, 07:48
        Które swego czasu miało tak wielkie problemy z dostarczaniem przesyłek, że nie
        było dla poczty żadną konkurencją.
      • Gość: dziobek Re: Na szczęście konkurancja już się pojawiła, np IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:25
        Dziękuję za taką konkurencję co gubi 30% przesyłek. Skorzystałem w czasie
        strajku listonoszy i już nie skorzystam.
    • Gość: priorytet Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.akron.net.pl 07.05.07, 07:09
      Błąd w tytule. Już nie ma praktycznie LISTOnoszy. Teraz są właściwie tylko
      AWIZOnosze. A ten pan też jest tego dowodem.
    • Gość: KKW Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.am.wroc.pl 07.05.07, 08:38
      jak znam życie to winny jest i jeden i drugi.
    • Gość: list Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.07, 09:40
      monopol monopolem, ale jakby listonosze zarabiali porządne pieniądze, to by
      porządnie pracowali. a nie wyrzucą go, bo na jego miejsce będą z miesiąc szukać
      następnego frajera.
      • lamancza Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty 07.05.07, 10:36
        Listonoszu.
        Jeśli jesteś w stanie, zastanów się dlaczego zarabiacie tak mało i jaki ma to
        związek włąśnie z byciem monopolistą.
        • Gość: "listonosz-macho" Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:39
          Skąd wiesz, że mało zarabiają? to są bzdury! Nie czytałeś artykułu! Chłopie
          przecież mają pensję urzędniczą a drugą pensję pewnie z tych końcówek, no wiesz
          babcia dostaje 658 zł to listonosz jej te 58 zostawia a końcówka w kieszeń.
          Aha, i jeszcze jedno. Listonosze to nie monopol tylko gang, a może nawet mafia
          a głową rodziny jest PP!
          Tak właśnie przedstawia się poziom Twojej wypowiedzi i rozumowania.
          • Gość: Roman Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 14:05
            Kiedyś to końcówką było 8 zł, ale widać, że teraz listonosz za drobne dupy nie
            ruszy.
            • Gość: aga Roman się popisał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 14:12
              Tak Roman, musisz dobrze znać temat. Mam nadzieję, że tobie za ruszanie dupy
              dają więcej. Bo chyba o to chodziło w twoim poscie.
          • Gość: Gościk Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 18:48
            O twoim poziomie rozumowania to już nie wspomnę a wypowiedzi też komentować nie
            ma sensu!!!Głupota głupotę wytwarza!!!!
    • Gość: Stała czytelniczka Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:45
      Szanowny Panie Redaktorze poczułam się poważnie urażona dzisiejszym artykułem
      dotyczącym pracy Pana Krzysztofa Polniaszka. Jest to chyba jakieś wielkie
      nieporozumienie z Państwa strony oczerniać naszego listonosza tak poważnymi
      zarzutami. Człowiek o tak wysokiej kulturze osobistej został porostu zmieszany
      z błotem. Nie mieści mi się w głowie że tak poważne pismo jakim jest gazeta
      wyborcza oczernia w ten sposób uczciwych ludzi i zasięga opinii tylko stron
      konfliktu a nie innych osób zamieszkujących naszą dzielnicę. Przecież ten
      człowiek pracuje już ponad 25 lat w naszym rejonie i zawsze mamy do niego
      pełne zaufanie związane z przesyłkami listowymi czy kwotowymi.
      Jednym słowem zachowujecie się państwo jak najzwyklejsze brukowce, które żerują
      tylko na krzywdzie innych ludzi, po tym fakcie poważnie zastanawiam się czy
      państwa artykuły zamieszczane w codziennych numerach mają stu procentową
      wiarygodność czy nie są czasami podkręcane dla lepszych wyników sprzedaży.


      Z poważaniem
      Stała czytelniczka
      • Gość: zdegustowana Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:33
        Przychylam się do tej wypowiedzi. Też zastanawiałam się, czy ktoś ten tekst
        autoryzował. Mam wrażenie, że redaktor Kulesza (naczelny?) chyba nie panuje nad
        tekstami personelu mu podległego. Ale powiem Ci czytelniczko, że mogło się tak
        stać dlatego, że po długim weekendzie, nie było czego zamieścić w gazecie, więc
        wzięli pierwszy lepszy tekst stażysty i poszło. Mam nadzieję, że pan Krzysztof
        tego tak nie zostawi. w końcu po to są sądy!
        • black_madonna do zniesmaczonej 11.05.07, 19:28
          Ale w czym problem Droga Koleżanko?! Czy w tekście jest zdanie, że ,,ZŁY,
          NIEDOBRY, NIEUCZCIWY listonosz popełnił karygodną zbrodnię i nie wiadomo
          dlaczego zniesławił i groził pobiciem pewnemu człowiekowi"? Czy nie jest
          przedstawiona wersja drugiej strony? Czy redaktor pominał wątek o tym, że
          listonosz został znieważony? NIE!

          Jest wyraźnie napisane, co zaszło. Nikt się niczego nie wypiera. Pewne słowa
          padły - potwierdził to rzecznik poczty i sam listonosz... Wiec pytam raz
          jeszcze: W czym problem? I skąd to oburzenie? Listonosz dał się ponieść i tyle.
          Nie powinien tego robić i bez względu na sytuację grożenie komukolwiek uważam za
          karygodne. Zresztą... W tekście jest też stanowisko innej pani, w której rejonie
          pracuje owy listonosz. Redaktor nie poprzestał przedstawieniu zarzutów owego
          obrażonego. Co miał więcej zrobić Twoim zdaniem? Przeprowodzić wywiady
          kwestionariuszowe z każdym mieszkańcem rejonu i na ich podstawie opracować
          zbiorczą statystykę, której podważyć już by się nie dało?! Bzdury!

          Ps: A propos tej uwagi o stażystach w GW.... To nie było potrzebne i nie widzę
          czemu konstruktywnemu miałoby to służyć:| Czuję się zniesmaczona Twoją uwagą.
          Gdybym była złośliwa rzekłabym, że ktoś tu ma chyba jakiś kompleks na punkcie GW;)
          • black_madonna miało być "do zdegustowanej" 11.05.07, 19:29
            ale czy to ważne...

            Ale w czym problem Droga Koleżanko?! Czy w tekście jest zdanie, że ,,ZŁY,
            NIEDOBRY, NIEUCZCIWY listonosz popełnił karygodną zbrodnię i nie wiadomo
            dlaczego zniesławił i groził pobiciem pewnemu człowiekowi"? Czy nie jest
            przedstawiona wersja drugiej strony? Czy redaktor pominał wątek o tym, że
            listonosz został znieważony? NIE!

            Jest wyraźnie napisane, co zaszło. Nikt się niczego nie wypiera. Pewne słowa
            padły - potwierdził to rzecznik poczty i sam listonosz... Wiec pytam raz
            jeszcze: W czym problem? I skąd to oburzenie? Listonosz dał się ponieść i tyle.
            Nie powinien tego robić i bez względu na sytuację grożenie komukolwiek uważam za
            karygodne. Zresztą... W tekście jest też stanowisko innej pani, w której rejonie
            pracuje owy listonosz. Redaktor nie poprzestał przedstawieniu zarzutów owego
            obrażonego. Co miał więcej zrobić Twoim zdaniem? Przeprowodzić wywiady
            kwestionariuszowe z każdym mieszkańcem rejonu i na ich podstawie opracować
            zbiorczą statystykę, której podważyć już by się nie dało?! Bzdury!

            Ps: A propos tej uwagi o stażystach w GW.... To nie było potrzebne i nie widzę
            czemu konstruktywnemu miałoby to służyć:| Czuję się zniesmaczona Twoją uwagą.
            Gdybym była złośliwa rzekłabym, że ktoś tu ma chyba jakiś kompleks;)
    • Gość: gosc Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: 81.219.219.* 08.05.07, 09:29
      Wcale nie trzeba szukać w Świdnicy "takich" listonoszy. Jakieś 3 lata temu, gdy
      po raz nie wiem który, wyjęliśmy ze swojej skrzynki wyciąg bankowy sąsiada, a
      nasze przeterminowane awizo na ważny list polecony, znaleźliśmy na chodniku
      przed blokiem, złożyliśmy skargę na listonosza. Nawet nie była to formalna
      skarga. Pofatygowaliśmy się specjalnie na ul. Tarnogajską i poprosiliśmy
      grzecznie panią naczelnik, aby uprzejmie zwróciła uwagę panu listonoszowi, że
      przez jego niedbalstwo dwukrotnie nie odebraliśmy listu poleconego, który
      zgodnie z prawem został uznany za skutecznie doręczony. Efektem tego była
      konkretna strata finansowa. Pani była miła, powiedziała, że porozmawia itd.
      Porozmawiała. Późnym wieczorem zadzwonił do nas pan listonosz. Powiedział, że
      wie, że mamy dzieci i żebyśmy też o tym pamiętali. A tak poza tym, to może nam
      się zdarzyć coś nieprzyjemnego. Znów pojechaliśmy na Tarnogajską. Pani
      naczelnik powiedziała, że przeniesie pana listonosza w inny rejon. Około pół
      roku później mieliśmy włamanie do mieszkania. Przypadek? Może tak, a może nie.
      Ze skrzynki nadal wyciągamy korespondencję sąsiadów, a nasza ginie. Oczywiście
      nie ma mowy o tym, żeby jakikolwiek list polecony był przynoszony na górę.
      Cieszymy się jak mamy awizo. Charakter pisma inny niż kiedyś, więc pani
      naczelniczka dotrzymała słowa. W ogóle poczta fajna jest. Jak ktoś pragnie
      powrotu do przeszłości, no bo za starych dobrych czasów... To zawsze może pójść
      na pocztę, postać w kolejce i przypomnieć sobie jak to drzewiej bywało. Bo
      chyba na żadnej z poczt nie ma możliwości takiego ułożenia listów poleconych,
      aby panie się nie miotały po kilku pudełkach, które stoją w kilku
      pomieszczeniach. Zastanawia mnie to i wciąż nie mogę znaleźć odpowiedzi.
      Przecież te listy maja numery na naklejkach. Panie mają komputery. Nie możnaby,
      jak w każdym magazynie, ustalić lokalizacji? Może ktoś z poczty mi odpowie
      dlaczego tak jest?
      • Gość: k4be Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:56
        Pan Krzysztof przynajmniej przynosił awizo (że 10 minut w przyszłości nie będzie
        nikogo w domu) na posesję - chociaż jak był jakiś większy list, to zamiast
        zadzwonić, kładł na ziemię, nawet w czasie deszczu. A kiedy zachorował, to
        wszystkie listy lądowały pod bramą, na ulicy. Zobaczymy, jak się będzie
        sprawował jego następca.
        • Gość: Aga Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 13:31
          Po pierwsze, należy zanajomić się z przepisami, po drugie, jak masz małą
          skrzynkę to nic dziwnego, że kładł na ziemi, a tak właśnie macie na tych swoich
          posesjach. poza tym jak był na zwolnieniu, trudno mu chyba przypisywać
          zachowanie jego zastępca?! A tak w ogóle, bohaterowie, to dlaczego nie macie
          odwagi się podpisać choćby imieniem, jak coś wam się nie podoba? Czytelnik,
          który rzekomo tak strasznie ucierpiał - jakoś nie podał swoich danych, a tak to
          jest Panie Gabrielu, jak się przez kumoterstwo załatwia idiotyczny tekst.
          Niesmaczny, pozbawiony walorów dziennikarskich, stworzony przez jakiegoś
          słabego stażystę. A teraz poniesie się konsekwencje swoich czynów, bo że
          zakończy się sprawą sądową w to nie wątpię.
          Ludzie, przynajmniej się zastanówcie, a najlepiej sprawdźcie, kto podaje wam te
          wszystkie informacje.
          • mr_pope Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty 08.05.07, 15:05
            A tak w ogóle, bohaterowie, to dlaczego nie macie
            > odwagi się podpisać choćby imieniem, jak coś wam się nie podoba?

            Żeby listonosz się nie zemścił.
            • Gość: tomi Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:00
              możesz mi w jakiś czytelny sposób nakreślić, jak listonosz mógłby się zemścić.
              co nie przyniesie ci renciny na czas, czy listu poleconego? a może cię spuści
              ze schodów? ale nie martw się zawsze możesz posunąć się dalej i uruchomić
              kamerę nie tylko komórkę, żeby móc później go oskarżyć i wysłać materiał do
              Faktów. to jest świetny pomysł! może sam z niego skorzystam.
              • mr_pope Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty 09.05.07, 11:47
                > możesz mi w jakiś czytelny sposób nakreślić, jak listonosz mógłby się zemścić.
                > co nie przyniesie ci renciny na czas, czy listu poleconego?

                Naśle kolegów.
            • Gość: Gościk Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:01
              mr_pope napisał:

              > A tak w ogóle, bohaterowie, to dlaczego nie macie
              > > odwagi się podpisać choćby imieniem, jak coś wam się nie podoba?
              >
              > Żeby listonosz się nie zemścił.


              Jak czytam takie głupoty w stylu "Żeby listonosz się nie zemścił" to mi się
              słabo robi!!!!Ciekawa jestem czy Wy wszyscy którzy to tak jesteście biedni i
              poszkodowani a ponadto suuper znający się na przepisach które obowiązują w tym
              przedsiębiorstwie mielibyście ochotę popracować za 900 zł brutto przez 6 dni w
              tygodniu jeżdżąc na rowerze w deszcz, mróz i śnieg po ulicach zabłoconych po
              kolana (przez które trzeba dojechać na te wasze "Posesje"). Zobaczymy jakie
              "zadowolenie" będziecie wyrażać jak przyjdzie konkurencja i wasze przesyłki
              będzie doręczać na chodnik przed "posesję" tak jak dzieje się to w Wielkie
              Brytanii. Pozdrawiam i Życzę więcej Rozumu i Samokrytycyzmu!!!!Ciekawe jak wy
              się wywiązujecie ze swoich obowiązków służbowych!!??? Jest takie mądre
              przysłowie "Przyganiał Kocioł Garnkowi"!!!
          • Gość: tomi Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:15
            Zgadzam się z tobą, Aga, kimkolwiek jesteś. Ludzie są świetni w wydawaniu
            negatywnych opinii, komplement nie przechodzi im przez gardło, chyba że muszą
            coś załatwić. Mój listonosz - też ze Świdnicy - ale niestety go nie wymienię,
            bo gotowi go oskarżyć o zbędną dobroć - mojej babci potrafi rentę przywieźć po
            południu, jak rano jej nie zastanie, bo wie, że jest schorowaną osobą i droga
            na pocztę stanowi dla niej nielada wysiłek. Wiemy, że robi to wbrew przepisom,
            bo nie powinien pieniędzy klienta nosić po południu, ale robi to właśnie
            dlatego, że potrafi zrozumieć starość. I jestem pewny,że takich listonoszy jest
            więcej. co do Pana Krzysztofa, to wprawdzie go nie znam, ale nie wyobrażam
            sobie, żeby ktoś tak po prostu chciał kogoś zwalić ze schodów> Myślę, że ja za
            sku...syna zrobiłbym krok dalej i gościu wylądowałby piętro niżej.
          • black_madonna Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty 11.05.07, 19:33
            Czy tylko mnie nie ominął fakt, że pokrzywdzony listonosz nie wyparł się
            opisanego zajścia...?!
        • Gość: kraszowice Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 13:35
          zupełnie nie rozumiem tej całej nagonki na listonosza.ktoś musi tę pracę
          wykonywać, i nie wyobrażam sobie, żeby miał czekać na każdego mieszkańca. po to
          właśnie są awiza! Natomiast co do tych nieszczęsnych końcówek, to się nieźle
          ubawiłem! autor tekstu musi być początkującym i młodym wiekiem pismakiem, skoro
          nie wie, że dzisiaj już mało kto otrzymuje świadczenie pieniężne do domu. Już
          dawno te całe końcówki zagarnęły wszechobecne banki, i odbierają je w postaci
          prowizji. Kiepsko wypadł ten artykuł. i jeszcze jedno, jeżeli prawdą jest, że
          pan listonosz został nazwany skur....to jestem bardzo zdziwiony, że jednak
          gościa n ie spuścił ze schodów. podziwiać mocny charakter i cierpliwość.
          • Gość: Piotr Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: 82.160.28.* 08.05.07, 13:53
            "nie wyobrażam sobie, żeby miał czekać na każdego mieszkańca. po to właśnie są
            awiza!"

            PO CO?

            Żeby leniwym doręczycielom nie przychodziło nawet do głowy zadzwonić
            domofonem/dzwonkiem do drzwi, żeby sprawdzić czy adresat jest przypadkiem w
            domu. Lepiej od razu wrzucić awizo i bezczelnie na nim wykaligrafować, że się
            adresata nie zastało (pomimo, że był w domu). A co!

            POCZTA POLSKA to największa banda nierobów i zerowego profesjonalizmu,
            nieznanego w Polsce potransformacyjnej. Kołchozy i PGR-y były lepiej zarządzane.
            • Gość: e_84 Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:10
              dobrze że tylko ci doręczyciele są tacy leniwi, a pozostała część Narodu haruje
              jak woły - z TOBą włącznie! człowieku, dlaczego nie jesteś doręczycielem, skoro
              to taki miód i te końcówki, wymuszane przez nich od biednych rencistów. Chyba
              podsunę ten pomysł taksówkarzom, niech się przekwalifikują, będą więcej ściągać
              niż w kursu! Nie pracowałem nigdy jako doręczyciel, ale miałem kiedyś taką
              sytuację, że listonosz zapytał kiedy będę w domu, bo ma dla mnie przesyłkę,i
              nie chce zostawiać awiza, bo potem musi ten niedoręczony list opisać w kilku
              rejestrach równocześnie. nie mówiąc już o tym, że awizo też musi donieść, więc
              i tak musi iść do klienta pod drzwi i tak, a z poczty nie wolno mu wyjść bez
              listu, bo jest on wpisany na listę. Nigdy nie odbieraliście poczty poleconej,
              przecież musisz złożyć podpis na tej liście? naprawdę myślicie, że oni mają
              ochotę ganiać w kółko?
              • Gość: Piotr mamy to gdzieś, są listonoszami to niech zasuwają IP: 82.160.28.* 09.05.07, 09:17
                jak listonosze. A nie wybielajcie biednych doręczycieli (oczywiście nie
                wszystkich) na zasadzie "A Wy chcielibyście jak oni..." NIE, NIE CHCIELIBYŚMY i
                dlatego zajmujemy się czym innym. I gdzieś mam, że praca
                górnika/nauczyciela/listonosza/lekarza jest ciężka i odpowiedzialna. Wybrali
                sobie taką profesję, to niech ją rzetelnie wykonują.
                • Gość: g Re: mamy to gdzieś, są listonoszami to niech zasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:25
                  rozumiem, że twoja jest lekka i przyjemna? To tylko ci pogratulować roboty!
                  tyle, że skoro nie masz pojęcia o pracy nauczyciela, listonosza, to nie
                  wypowiadaj się na ten temat. A co do pracy tych wszystkich, to zapewne zasuwają
                  jak my wszyscy. Może czas najwyższy zacząć działać razem a nie przeciwko sobie,
                  tak właśnie postępują obywatele innych krajów i dobrze na tym wychodzą. Tacy
                  jak ty mają tylko wymagania, nic w zamian. bądź więc łaskaw i przestań opluwać
                  innych tylko dlatego, że masz kiepski dzień albo tydzień. Nauczcie się ludzie
                  definicji słowa 'OBIEKTYWIZM". Jesteście jak żuki gnojaki, ale taką kulkę każdy
                  potrafi unieść i rzucić. Gorzej kiedy trafią w ciebie, a prędzej czy później
                  trafią. Wyrażając takie opinie, zupełnie bez pokrycia, przyciągasz do siebie
                  żuki i też oberwiesz. Mam nadzieję, że będziemy mogli wtedy pogadać. Obiecuję,
                  że powstrzymam się od "a nie mówiłem."
                  • Gość: Piotr Re: mamy to gdzieś, są listonoszami to niech zasu IP: 82.160.28.* 09.05.07, 09:34
                    Argument tyleż trafny, co niecelny. Moje krytyczne uwagi odnośnie pracy całej
                    Poczty Polskiej ujawniłem już w wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=72&w=58617351&a=58617351
                    i nic się od tego czasu nie zmieniło. A swoje spostrzeżenia możesz sobie w
                    kieszeń wsadzić, bo cała moja krytyka opiera na pracy własnej. Jestem
                    profesjonalistą i tego samego żądam od kazdej innej osoby. Proste, nieprawdaż?
                    Życzliwość nie idzie w parze z notoryczną tępotą.
                    • Gość: g Re: mamy to gdzieś, są listonoszami to niech zasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:10
                      No faktycznie, profesjonalnie się wypowiadasz.jestem bardzo ciekawy, jaką
                      profesję reprezentujesz. Poza tym możesz być ewentualnie perfekcjonistą, jeżeli
                      już mowa o idealnym wywiązywaniu się ze swoich obowiązków pracowniczych. To
                      dobrze, że żądasz od innych wiele, pod warunkiem, że co najmniej albo więcej
                      żądasz i dajesz od siebie. Poza tym każdemu PROFESJONALIŚCIE NIE BRAKUJE
                      OBIEKTYWIZMU I JASNEJ OCENY SYTUACJI, czego niestety nie można przypisać
                      artykułowi, tak więc twój profesjonalizm lekko sklęskł.mimo to pozdrawiam
                      • Gość: Piotr Re: mamy to gdzieś, są listonoszami to niech zasu IP: 82.160.28.* 09.05.07, 12:17
                        Człowieku, masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Ja swoich uwag nie
                        odniosłem do tego konkretnego artykułu tylko do statystycznej sytuacji na PP
                        (na podstawie własnych i nie tylko doświadczeń). A one potwierdzają indolencję
                        znaczącej grupy doręczycieli/pań w okienkach i ich przełożonych. I guzik mnie
                        obchodzi kwestia zarobków, przemian ustrojowych i tysiąca opowiastek z
                        cyklu "Jak to trudno sie u nas pracuje, więc czego jeszcze chcecie". Żądam
                        poważnego traktowania swoich obowiązków na kazdym odcinku niezależnie od tego,
                        czy ktoś jest listonoszem, mleczarzem czy pracownikiem MPO. Jak się czegos nie
                        potrafi/nie ogarnia/non stop nawala nalezy taki podmiot zlikwidować, a ludzi
                        rozpuścić po domach.
                        • Gość: westbrompton Re: mamy to gdzieś, są listonoszami to niech zasu IP: *.ipt.aol.com 10.05.07, 00:04
                          Fucking brilliant!!!Twoja jedyna wada : perfekcjonizm.
              • Gość: Paweł Z. Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 09:24
                Jeśli listonoszom nie podoba się ich praca, powinni złożyć wypowiedzenia, a nie
                udawać, że pracują - przy wsparciu swoich przełożonych, którzy raczą nie
                dostrzegać, że ich podwładni nie wykonują właściwie swoich obowiązków. Nie
                dostaję dużo listów poleconych, ale też zdarzało mi się wyciągać awizo ze
                skrzynki, podczas gdy na pewno byłem w domu. Sądząc z innych wypowiedzi oraz
                wielu awantur na poczcie, których byłem świadkiem, jest to obecnie zjawisko
                nagminne.
                Listonoszowi na pewno bardziej opłaca się wypisać plik awizów jeszcze na
                poczcie, a potem powrzucać je do skrzynki niż chodzić z ciężką torbą po
                piętrach. Na wielu pocztach robią to zresztą oficjalnie. Jeśli się zapytać, to
                mówią, że to dlatego, że na wszelki wypadek, gdyby adresata nie było w domu. :-
                ) Listy to on może ze sobą mieć w torbie, ale i tak ich nie roznosi.
                • Gość: Aga Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:30
                  pewnie, bo listonosze to idioci, noszą w torbie listy polecone i wypisane
                  awiza. wrzucaja awiza, bo listy im tak przyjemnie ciążą, że aż żal się z nimi
                  rozstawać! A potem z powrotem przynosza te listy na pocztę i nikt z kontroli
                  się nie dziwi, że połowy osiedla nie było w domu i tyle listów wróciło ponownie
                  do urzędu. A listonosz spacerował ze swoją torbą po parku. Pogratulować
                  dedukcji! Że też na to nie wpadłam,... ale też nigdy nie dysponowałam tak
                  niskim wynikiem IQ.
                  • Gość: KKW Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.am.wroc.pl 09.05.07, 09:37
                    ludzie jesteście w większości straszni. A ja, tak jak kiedyś w innym wątku
                    zapytam: czy ja zawsze mam szczęście i dobrze trafiam? Na listonosza nie
                    narzekam, na swoją pocztę również. Uważam iż panie na niej pracujące są miłe,
                    podobnie jak listonosz i każdy inny doręczyciel który od czasu do czasu go
                    zastepuje. Nie wierzę że tak jest tylko u mnie - niech mnie ktoś przekona
                    • Gość: milanka Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:53
                      Ja również nie mam żadnych problemów ani ze swoim listonoszem, ani ze swoim
                      urzędem pocztowym.
                      • Gość: KKW Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.am.wroc.pl 09.05.07, 10:39
                        może to ten sam urząd i listonosz :)
                        • Gość: milanka Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:41
                          być może choć wolałabym nie:) bo wtedy już byłoby ich co najmniej dwóch, choć
                          nie narzekam, kiedy mój listonosz jest na urlopie, a jego kolega lub koleżanka
                          go zastępują. Moi są ze Świdnicy:)
                      • Gość: Miłka Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:46
                        mieszkam na wsi i mój listonosz nie dość, że miły, pomocny to jeszcze
                        przystojny. A skrzynki mamy na środku wsi. Mógłby w ogóle do mnie nie jechać, a
                        przyjeżdża zawsze. ale i awiza się zdarzają, to chyba normalne. to jak
                        nieodebrane połączenie. jak chcesz się dowiedzieć po co ktoś dzwonił, to
                        oddzwaniasz na własny koszt. Proste! Listonosze, nie dajcie się!
                        • Gość: Paweł Z. Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 11:40
                          Nic tylko pogratulować. Ale nie wszędzie tak jest.
                          W dużych miastach problem wynika z tego, że Poczta Polska nadmiernie obciąża
                          swoich doręczycieli, każąc im prócz roznoszenia przesyłek listowych zajmować
                          się mnóstwem innych czynności. Z tego, co słyszałem, utrapieniem są dla nich
                          zwłaszcza tzw. przesyłki bezadresowe, czyli jakieś ulotki ze sklepów i inne
                          bzdury, które doręczyciele na danym terenie są obowiązani wrzucać do skrzynek.
                          Wyobraź sobie doręczycieli, którzy biegają z ciężkimi od ulotek torbami po
                          wielokondygnacyjnym budynku, w którym bywa ze sto kilkadziesiąt mieszkań. To
                          ciężka praca. Tylko że nie zmienia to faktu, że jeśli ktoś twierdzi, iż za mało
                          zarabia w stosunku do swojej ciężkiej pracy, to powinien złożyć wypowiedzenie i
                          znaleźć sobie inną pracę, zamiast symulować pracę. Być może zmusiłoby to Pocztę
                          Polską do tego, by podnieść płace lub zwiększyć liczbę doręczycieli i
                          zmniejszyć im rejony.
                          Ponieważ zaś, jak mawiał Fryderyk Engels, smak puddingu poznaje się przy
                          jedzeniu, czyli prawdziwość sądów sprawdza się poprzez praktykę, pozostaję przy
                          stwierdzeniu, że proceder niedoręcznia listów i wsadzania ludziom do skrzynek
                          zamiast tego awizów występuje dość często - przynajmniej na mojej poczcie, bo
                          sam tego doświadczyłem.
                          • Gość: milanka Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:03
                            rozumiem, bo nikt nie ma ochoty ganiać po pracy na pocztę, ale skoro w
                            godzinach dopołudniowych nie ma nas w domu, to jakoś tę przesyłkę musimy
                            otrzymać albo sami ją sobie odebrać. jeszcze niedawno listonosze ganiali w
                            soboty bo musieli dostarczyć piorytety. Szlag mnie trafiał, gdy w sobotę
                            słyszałam dzwonek do drzwi w granicach ósmej czy dziewiątej bo listonosz
                            przyniósł mi list albo co gorsza kartkę z wakakcji bo na niej był piorytet. I
                            tak samo pewnie byśmy reagowali, gdyby w ciągu tygodniu w godzinach
                            popołudniowych albo wczesnowieczornych listonosz pukał do drzwi z poleconym. na
                            pewno czulibyśmy dyskomfort, a poza tym chyba nie bardzo żeby listonosze
                            pracowali na drugą zmianę. w końcu noszą też kasę dla ludzi.
                            • Gość: Paweł Z. Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 12:18
                              Ja nie mam pretensji o to, że dostaję awizo wtedy, gdy nie ma mnie w domu, ale
                              o to, że dostaję je, gdy w domu jestem!
                              Jeśli zaś chodzi o porę roznoszenia, to cieszyłbym się, gdyby listonosz
                              przynosił mi przesyłki (ale przynosił, a nie zostawiał awizo w skrzynce!)
                              choćby o północy. Dla mnie mniejszym dyskomfortem byłoby, gdyby mnie budził,
                              niż wycieczka na pocztę. Na mojej poczcie odebranie poleconego oznacza
                              zazwyczaj 40 minut do godziny stania w ciasnym nieklimatyzowanym pomieszczeniu.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 11:29
                    Widzę, że potrafisz bardzo wnikliwie oceniać IQ rozmówcy na podstawie jego
                    wypowiedzi. Takie zdolności świadczą nie tylko o określonym poziomie Twojego
                    IQ, ale ponadto o ciekawym poziomie kultury osobistej.
                    Hint 1: pisałem o wsparciu przełożonych.
                    Hint 2: co się bardziej opłaca - dymać z pełną torbą 2 godziny czy roznosić
                    uczciwie listy w wielokondygnacyjnym budynku przez 4 godziny.
                • Gość: Marek Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:05
                  Uważam, że nie potrzebnie sie wypowiadasz na temat, który Ci jest mało znany.
                  Praca listonosza nie wygląda jak opisujesz. Nawet nie wiesz jakie kary mogą
                  spotkać doręczyciela (i nie tylko) za pozostawienie listów w miejscu pracy, a
                  zabranie awiz (jak stwierdzasz). Wierz mi bardziej im sie opłaca zabrać te
                  wszystkie przesyłki. A to, że wypisują awiza wcześniej to tylko tam, gdzie
                  wiedzą, że na pewno nikogo nie zastaną, mimo, że i tak sprawdzą czy adresata nie
                  ma w mieszkaniu. Słowa "podczas gdy na pewno byłem w domu" hehehehe trzeba było
                  się ruszyć i podnieść szanowny zadek, żeby otworzyć drzwi, a nie bąki puszczać
                  pod kocykiem.
            • Gość: Marek Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:51
              Słuchaj no gościu!!! Odszczekaj te ostatnie słowa!!! Jestem pracownikiem PP i
              nie uważam się za nieroba!!! Tylko mało inteligentny człowiek mógł tak napisać
              jak TY!! Mało wiesz na temat pracy w tak dużym przedsiębiorstwie. Profesjonalizm
              to dla Ciebie zbyt trudne słowo. Nie masz nawet pojęcia co ono oznacza. A co do
              artykułu - marna prowokacja.
          • Gość: Agnieszka Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.20.54.194.generacja.pl 11.05.07, 19:38
            Gdy dostaję przekaz w wysokości 222 zł i 50 groszy TYLE otrzymuję od listonosza.
            Żadnym wszechobecnym bankom nic do tego.

        • Gość: sąsiad? k4be z której części osiedla jesteś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 14:23
          Jestem ciekawy, z której części osiedla jesteś? Świetnie znasz sytuację? Ale
          chyba na bramce nie ma skrzynki tylko taka mała skrzyneczka, co?
      • Gość: Aga Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:45
        Faktycznie macie problem. Jeżeli mogę coś doradzić. w każdym urzędzie pocztowym
        można wypełnić specjalny druk, w którym zaznacza się, że list polecony proszę
        wrzucać do skrzynki tak jak pozostałą korespondencję. Wtedy nie trzeba biegać
        na pocztę i stać w kolejkach. List ten jest traktowany w dalszym ciągu jako
        list polecony, i za jego doręczenie odpowiada urząd pocztowy. Polecam
        rozwiązanie, na moim osiedlu wiele osób z niego skorzystało. Nie ma żadnych
        opłat z tego tytułu. Natomiast co do kolejek na pocztach, to wynika to z chyba
        nie tylko z oprogramowania komputerowego, tylko z tego, że ten system jest
        ciągle nie dopracowany, za co nie odpowiadamy ani my petenci ani chyba
        szeregowi pracownicy poczty. co do numerów na naklejkach to pochodza przecież
        od różnych korespondentów. Sama odbieram pocztę w biurze i przecież z Poznania
        jest inna R a z Wrocławia inna. Więc chyba nie są układane numerami a
        nazwiskami. Natomiast stoimy w kolejkach w Zusie, w bankach, w supermarketach
        do kasy i w wielu innych miejscach. Ja czasami się wściekam, ale zaraz myślę,
        że i tak muszę odstać swoje, więc odpuszczam i zwalniam, bo czy ta pogoń ma
        sens? pozdrawiam
        • Gość: Paweł Z. Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 11:31
          No tak, tylko że wtedy, jeśli nie dostaniesz listu poleconego, bo go poczta
          zgubi, to nijak nie jesteś w stanie tego udowodnić, co niekiedy może być
          przyczyną poważnych problemów.
          • Gość: milanka Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:58
            nieprawda. tak naprawdę to najwięcej tutaj ryzykuje listonosz. ponieważ on po
            wrzuceniu takiego listu do twojej skrzynki podbija na karcie doręczeń, że list
            został wrzucony do skrzynki i jego podpis. i zobacz co się dzieje, załóżmy że
            ci podpadł, targasz list i listonosz jest co najmniej udupiony. więc nie mówcie
            mi, że nie ponoszą odpowiedzialności i że PP nie wychodzi jak inne komercyjne
            instytucje do klienta. zapytaj w swoim urzędzie, dostaniesz na pewno ulotki i
            informację. tak czy inaczej ryzyko ponosi PP, ale musiała wyjść do ludzi, bo
            inaczej by nie przetrwała.
            • Gość: Paweł Z. Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.dint.wroc.pl 09.05.07, 12:24
              Powiedzmy, że listonosz zgubi list, podbije pieczątkę, że mi list doręczył (tj.
              wrzucił do skrzynki), ale ja go nie dostanę. Powiedzmy, że w tym liście
              znajdowała się informacja, że jesli w ciągu 10 dni nie dostarczę do banku
              jakiegoś zaświadczenia, to bank postawi mi kredyt w stan wymagalności. Czy
              jeśli teraz wskutek zaginięcia listu stracę kilka tysięcy złotych i sporo
              czasu, to Poczta Polska zwróci mi tę stratę? Przecież listonosz może
              powiedzieć, że mi doręczył list (tj. wrzucił do skrzynki), a ja go zgubiłem,
              spaliłem czy zrobiłem z nim cokolwiek innego. Jak udowodnię w takim przypadku,
              że to nie prawda?
              • Gość: Marek Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:19
                Do kolegi Pawła Z.
                I tak źle i tak nie dobrze. Drogi Pawle zdecyduj się czego Ty chcesz!? Jak nie
                kijem to motyką go! Moja rada na te Twoje problemy: poproś instytucję, które Ci
                wysyłają wszelaką korespondencję, że będziesz od nich sam odbierał, wtedy
                naaaapewno żadna przesyłka Ci nie zaginie. Jak będziesz miał tego dosyć to wtedy
                pogadamy. Pozdrawiam
    • Gość: g Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:19
      jesteś świetny w cytatach, może napisałbyś coś od siebie mały czarowniku.
      dobrze byłoby też przejrzeć przepisy kodeksu karnego i prawa prasowego. Młynek
      się wygłupił, podając tylko jedno imię i nazwisko, a resztę nazywając
      czytelnikiem, świdniczanką etc. Poza tym nie ma już monopolu, są inne
      konkurencyjne dla poczty instytucje. polecam skorzystać. Zobaczymy, co wtedy
      wyczarujesz...maluszku?
    • Gość: umyslscisniety Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.07, 09:41
      moze posluchamy nagrania?okaze sie kto kogo sku..synami czestowal
      • Gość: g Re: Listonosz groził pobiciem klientowi poczty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:50
        zgadzam się z tym w 100%. Tylko wiesz, co jest najciekawsze! Że na tym nagraniu
        są tylko słowa listonosza, jakoś wypowiedzi p. Gabriela nie ma - tego
        czytelnika - który tylko pytał. Ciekawe dlaczego? Ups, skasowało się! Szczerze
        mówiąc, to głupio zrobił ten czytelnik, bo gdybym miała takie możliwości i
        listonosz skoczyłby do mnie, to miałabym całe nagranie, żeby właśnie udowodnić,
        że ja tylko grzecznie spytałam o mój list,a on mnie chciał ze schodów zwalić.
        niestety, tego p. Gabryś nie ma na taśmie. no cóż, jak to w kryminalistyce
        bywa, dowód lekko kiepskawy.
    • Gość: pismak Kiepski artykuł, brak wątku tytułowego i spójności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:53
      treść artykułu nie jest żadną rewelacją, natomiast postać tekstu przeraża mnie
      infantylnością i brakiem powiązania ze sobą poszczególnych jego fragmentów.
      Sprawa z tytułu zawarta jest w pierwszej zajawie i koniec, potem pojawiają się
      bohaterowie Krzysztof Polniaszek, i pozostali bezimienni - czytelnik,
      mieszkańcy, schorowana rencistka, mieszkanka i świdniczanka. Następnie wymienia
      się personalnie rzecznika i dyrektora oddziału. Panie redaktorze, słabiutki
      tekst i co gorsza obawiam się, że mogą być z tego tytułu problemy prawne. A
      szczerze wątpię, czy tekst był autoryzowany. Redaktorze Kulesza, pański
      redaktor się nie spełnił w tym tekście. Szkoda, bo Gazeta Wyborcza powinna
      reprezentować pewien poziom.
    • wielki_czarownik Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! 10.05.07, 20:51
      Ostatnio polecony z Warszawy szedł do mnie 11 dni! To znaczy, z szybkością 1.3 kilometra na godzinę! Dla porównania żółw florydyjski osiąga prędkość... 1.7 kilometra na godzinę.
      Alleluja i do przodu!
      • Gość: aga Re: Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 14:04
        do kolegi czarownika. Tak idzie list polecony! Przecież musi byc zarejestrowany
        w kilku urzędach po drodze, żeby był za nim ślad w razie gdyby ktoś żądał
        reklamacji. Masz jakieś pojęcie o przesyłce piorytetowej? Wtedy dojdzie do 48
        godzin. Następnym razem zaprzęgnij żółwia florydyjskiego...
        • Gość: KKW Re: Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! IP: *.am.wroc.pl 11.05.07, 14:32
          > Tak idzie list polecony! Przecież musi byc zarejestrowany
          >
          > w kilku urzędach po drodze

          To oznacza że ma iść 11 dni ??????
          • Gość: Krzysztof Re: Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.05.07, 21:23
            Wszedzie na swiecie listy polecone ida dluzej niz te priorytetowe i
            inne ,poniewaz wlasnie podrodze musza byc kilkakrotnie rejestrowane . Ida jakby
            zolwia sciezka .
            Pocztowiec z zagranicy
            • Gość: Oświecony Re: Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! IP: *.icpnet.pl 12.05.07, 00:30
              Można też wysłać priorytetem poleconym:P
              Polecenie a priorytet to nie to samo.
              Fakt - 11 dni to za dużo nawet jak na przepisy pocztowe.
              Ps. największe problemy z doręczalnością mają listy nadane i przechodzące przez węzeł Poczty Polskiej w Warszawie. Powód? Za mało pracowników przy zakazie zatrudniania + błedne adresowanie przesyłek przez klientów. Kto z Was wie, że:
              1. nazwę miejscowiości piszemy WIELKIMI LITERAMI
              2. kod pocztowy MUSI znaleźć się w adresie, a między "kreseczką" musi znaleźć się odstęp.
              3. obowiązuje absolutny ZAKAZ podkreślania kodu pocztowego i nazwy miejscowości
              4. Pod kodem pocztwoym NIE WOLNO umieszczać żadnych innych informacji np. nazwiska itp. Obszar pomiędzy kodem i nazwą miejscowości MUSI pozostać PUSTY.
              5. Obowiązuje ZAKAZ umieszczania wzdłuż dlnego rzegu koperty jakichkolwiek szlaczków, rysunków i innych artystycznych "wariacji". Pole o szerokości 15 mm musi pozostać CZYSTE.

              Zaręczam, że jeśli co najmniej połowa klientów PP zacznies stosować się do tych zasad (wzory poprawnego adresowania na każdej skrzynce pocztowej!!!), terminowość doręczania listówm wzrośnie o 100%:)

              Z pocztowym pozdrowieniem.
              • Gość: Oświecony Re: Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! IP: *.icpnet.pl 12.05.07, 00:32
                Mała korekta punktu 4go:

                4. Pod kodem pocztwoym NIE WOLNO umieszczać żadnych innych informacji np. nazwiska itp. Obszar POD kodem i nazwą miejscowości MUSI pozostać PUSTY.
            • Gość: KKW Re: Poczta wolniejsza od żółwia - FAKT!! IP: *.am.wroc.pl 14.05.07, 07:16
              Ze swojej stronu musze dodać, że źle napisałem, to na p i to na p. Miałem na
              mysli priorytet, a pisałem o poleconym :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja