praca w Anglii - pytanie

06.05.07, 22:50
Witam, w połowie czerwca chciałbym wyjechac do pracy w Anglii.W związku z tym
mam pytanie - czy zna ktoś godne polecenia firmy pośredniczące w załatwieniu
pracy w UK we Wrocławiu ?
    • Gość: kos Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.upc-e.chello.nl 07.05.07, 12:54
      Moim zdaniem jesli znasz ang. w stopniu komunikatywnym to nie ma sensu szukac pracy przez posrednikow - przy wlasnej inicjatywie mozna poszukac ciut lepiej platna prace. U posrednikow stawki sa minimalne.
      • Gość: gdgrds Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.finemedia.pl 07.05.07, 13:31
        Gość portalu: kos napisał(a):

        > przy wlasnej inicjatywie mozna poszukac ciut lepiej pl
        > atna prace.


        Garnki zmywać czy kible szorować ? Haha! Ciekawe kiedy polaczki, którzy myślą że złapali Pana Boga za nogi, zrozumieją wreszcie że są jedynie tanią siłą roboczą z "jakiejś" Polski i wiekszosc wyspiarzy sie z nas smieje.... cóż...
        • Gość: kos Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.upc-e.chello.nl 07.05.07, 14:38
          To i prawda, ze Polacy postrzegani sa glownie jako robotnicy przy tzw. prostych pracach, w ogrodnictwie, hotelarstwie, budownictwie itp. Nie znaczy to jednak, ze nie sa dostepne inne oferty i jestesmy szanowanymi praconikami. Osobiscie mam znajomych i to nie tylko w Anglii. Jedynie siostra pracuje z wyboru w hotelu, inni jako pelnoprawni, szanowani pracownicy w firmach, w ciepelku, i zeby nie bylo przy ciekawej pracy. Wszystko zalezy od podejscia do siebie, postrzegania swiata, priorytetow, mniemania o samym sobie.
          A co do pracy wakacyjnej to oczywiscie, gastronomia, hotel, szklarnie, fabryki, tam potrzebuja pracownikow sezonowych. Czyz tak nie jest tez i w Polsce? (pytanie retoryczne)
          • Gość: M.M. Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 07.05.07, 17:00
            Mam przyjemnosc od jakiegos czasu grzac ciepla posadke biurowa, zarowno sama
            pozycja jak i pensja nie sa minimalne ;) Rok temu zaczynalem jako prosty
            pracownik, wszystko zaley od nas ;)

            Pozdrawiam,
            M.
        • Gość: Z UK Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.05.07, 11:58
          Co to za sformulowanie " polaczki". Jakies kompleksy?
          Znam wielu ludzi na wyspach ktorzy ciezko pracuja i zarabiaja przyzwoite
          pieniadze tylko dlatego ze w Polsce jest to ine mozliwe. Po studiach czlowiek
          bierze kredyt na 30 lat i jest uziemiony na cale zycie, zarobki max 2 tys to
          jakies dno spoleczne. Wielu ludzi ma dosyc tego bagna, smetnych politykow
          ktorzy gonia za lustracja, aborcja, i innymi zastepczymi tematami.
          Zaprzepaszczaja cywilizacyjna szanse na rozwoj tego kraju. Polska i tak rozwija
          sie pomimo politkom a nia dzieki nim. To jest dramat i to sa cwane i
          zalosne "polaczki". Zreszta niekt nie musi wyjezdzac to jest wolna wola wielu
          ludzi.
    • Gość: eliza106 Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 08.05.07, 18:28
      Londynek.net - tam znajdziesz wszystkie informacje. Powodzenia!
      • xiv Re: praca w Anglii - pytanie 08.05.07, 18:58

        > Londynek.net - tam znajdziesz wszystkie informacje. Powodzenia!

        tak, tak powodzenia w przebrnieciu przez londynek.net... :)

        mackenzie jest spoko
        www.mackenzie-poland.com/
        ania's poland jest OK
        www.aniaspoland.com/
        a na stronie
        www.oszukany.pl/
        znajdziesz liste tych, ktorych trzeba unikac
        • Gość: a Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.upc-e.chello.nl 09.05.07, 10:12
          o "anias" czytalam negatywne wypowiedzi, wrecz ostrzezenia zeby nie korzystac z ich uslug poniewaz oszukuja i wykorzystuja. nie pamietam gdzie (bylo to z dobrych ponad 6 m-cy), ale moze w necie jeszcze sie cos znajdzie na ten temat.
          • xiv Re: praca w Anglii - pytanie 09.05.07, 13:10

            ania's miala kiedys poslizg z agencja z Chester - byla middle-man, ale
            odpowiadala za ich bledy (oszustwa) - ale to bylo dwa-trzy lata temu

            nie slyszalem o niczym nowym, oprocz tego, ze nie odpwiada na maile - ale to
            akurat robia wszystkie agencje
    • assur Re: praca w Anglii - pytanie 08.05.07, 21:08
      Bez żenady najlatwiej o pracę informatykom.Reszta na mopę.Nie warto sie łudzić.
      Lepiej zostać w kraju i rozpedzić lumpenliberalow.Wtedy znajdzie się dobra
      praca na miejscu.
    • Gość: A n g l i k Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 16:48
      Pierwsze - jestem zaskoczony (jako Brytyjczyk) wasza opinie o siebie w tym
      thread - to znaczy ze myslicie ze my tylko o was myslimy jako tanich
      robotnikow. Ja i kilku moich znajomych co maja firmy glownie zatrudniaja
      Polakow NIE dlatego ze sa taniej (w "normalnych" firmach sa set wages na
      konretne role - to znaczy Anglik robiacy to, to samo zarabia jak Polak - i
      oczywiscie jest i tak minimum wage of ok. £6/hr). Wiekszosc zatrudniaja Polakow
      bo oracuja mocniej, maja duzo dobruch pomyslow i intuicji i sa po prosty mniej
      letargiczni niz wielu Anglikow i innych immigrantow. Opinia wszystkich
      znajomych ktorych znam jext bardzo pozytywna o Polskich pracownikow - wiec stop
      z tym dziwna opinia!!!

      (Jedyny czesty krytycyzm jest ze Polacy nie sa lojalni - to znaczy jak jak po
      pary dniach/miesiacach zobacza troche lepiej platna prace u konkurenta to
      natychmiast uciekaja - czesto bez "notice period" co nas bardzo wkur*ia).

      A drugie - prawie na kazdym High Street sa biura pracy i gazety (wiele za
      darmo) z ogloszeniami. Jak znasz Angielski i masz gdzie przez kilka dni spac,
      pojedz i szukaj na miejscu.

      Na koncu - PROSZE po paru miesiacach, czy 2-3 laach, WROCCIE DO POLSKI! Nie
      przyjechalem do Polski zeby widziec ze najlepsi pracownicy i mlodzi ludzie
      uciekaja z tad!!! Staram sie we Wroclawiu teraz zatrudnic ludzi i jets
      ciezko! :-(

      Drugie -
      • Gość: assur Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:58
        Oczywiscie polscy immigranci są dobrymi pracownikami.
        Znam kilka przykladów ludzi po studiach, ktorzy pracują w Anglii na zmywaku.
        To hańba.
        • Gość: Zmywak w UK Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.lutn.cable.ntl.com 09.05.07, 18:57
          No widzisz ja jestem po studiach tzw humanistycznych, prace zacząłem jako
          pracownik fizyczny a po dwu zaledwie tygodniach dostałem prace w charakterze
          managera największej w europie inwestycji będącej kompilacja linii produkcyjnej
          i magazynu. Jestem samodzielny, mam olbrzymia autonomie w działaniu i nie
          odczuwam tego abym był kimś gorszym wręcz przeciwnie. Moj pracodawca,
          bezpośredni przełożony oraz właściciel firmy z uznaniem wypowiadają sie o mojej
          pracy. Mam poczucie ze idę do przodu be znajomych taty, czy innych niejasnych
          koneksji. Zarabiam bardzo przyzwoite pienieadze i chce mi sie żyć. Po 6 mies
          kupiłem sobie dobre auto, od października zaczynam dobre studia i naprawdę nie
          wiem co może mi zaoferować mój zdziwaczały kraj. Z miłością do Polski jest jak z
          miłością do matki alkoholiczki sama patologia.

          Dla kontrastu w Polsce musiałem sie prosić o 800 zł pensji ponieważ humaniści
          maja przechlapane na wejściu. Niczego nie mogę wykluczyć ale raczej nie planuje
          powrotu do kraju, za jakiś rok dwa lata chce kupić dom w Londynie stopa zwrotu w
          tym kraju to 15 proc rocznie od prawie 40 lat. Tyle są warte nieruchomości, a
          inwestycja w Polsce?? Po to aby nasza skarbówka dobrała mi sie do skory. O nie
          właśnie wysłałem dokument o wymeldowaniu z Polski, prawo jazdy także wymieniam
          na angielskie tylko paszport mi zostanie.

          Nie uważam aby w Anglii zmywak był jedyna alternatywa, jeżeli bardzo czegoś
          chcesz masz język i jakieś wykształcenie to można tu osiągnąć wiele, o wiele
          więcej niż w Polsce.

          Taka jest moja opinia niestety
          • xiv Re: praca w Anglii - pytanie 10.05.07, 11:51

            > Niczego nie mogę wykluczyć ale raczej nie planuje
            > powrotu do kraju, za jakiś rok dwa lata chce kupić
            > dom w Londynie stopa zwrotu
            > w tym kraju to 15 proc rocznie od prawie 40 lat.

            Ktos Ci bajki naopowiadal. Zapytaj sie ludzi w pracy jak wygladal rynek
            nieruchomosci w UK dziesiec - pietnascie lat temu... Bankructwa, przejecia
            domow, oprocentowanie _roczne_ 15%...

            > Tyle są warte nieruchomości, a inwestycja w Polsce??
            Bo ja wiem - 150% w ciagu pieciu lat we Wroclawiu... nie jest zle, jesli sie
            dobrze kupilo...
            • Gość: Zmywak w UK Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.05.07, 11:58
              W Bulgarii masz jeszcze wieksza stope zwrotu, to cecha kazdego
              niedowinwestowanego rynku. Ceny we Wroclawiu sa nadmuchane przez deweloperow i
              zobaczysz jak zleca na leb na szyje. Wlk Brytania to stabilny rynek wzrostu o
              olbrzymim popycie na nierichomosci.

              Brdzo chcialbym podeprzec sie danymi z ktorymi sie zapoznalem, jak znajde to na
              pewno podesle zainteresowanych.


              Chociaz nieruchomosci to tylko jeden aspekt, nie najwazniejszy.
              • Gość: Zmywak w UK Re: praca w Anglii - pytanie IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.05.07, 12:00
                "Podesle zainteresowanym" moj laptop ma zdarta klawaiture i czasami wklepuje
                nie te litery co trzeba.
              • xiv Re: praca w Anglii - pytanie 10.05.07, 17:51

                > Ceny we Wroclawiu sa nadmuchane przez deweloperow i
                > zobaczysz jak zleca na leb na szyje.
                Mam nadzieje, ze nie.

                > Wlk Brytania to stabilny rynek wzrostu o
                > olbrzymim popycie na nierichomosci.
                Niektorzy uwazaja, ze rynek w WB jest nadmuchany:
                www.housepricecrash.co.uk/
                Polecam uwadze obrazek na glownej stronie - szczegolnie dolek 1995... naprawde
                ciezki dolek byl wtedy na rynku angielskich nieruchomosci...
Pełna wersja