ludendorf
07.05.07, 15:51
Od dwóch miesięcy poszukuje jakiejś perspektywicznej roboty na stałe.
Rezultaty póki co są niezadowalające. Wysyłałem już CV i Listy mot do różnych
kancelarii i urzędów idąc w ślady mojego kolegi który w ten sposób zdobył
robote w sekretariacie w sądzie grodzlkim. Głównym problemem zdaje się jest
moja dyspozycyjność tzn jako student wieczorowy zajęcia mam pon-środ od godz
16. więc w gre wchodzi jedynie robota na tzw pierewszą zmianę czyli do 15.
Byłem też w paru sklepach w Pasażu i skadałem tam dokumentz tyle że tam też
krucho bo wymagania mają kosmiczne a pensje takie sobie no i moja
dyspozycyjność. Więc pytanie brzmi tak CZY JESTEM SKAZANY NA PRACE KELNERA
ALBO KIOSKARZA DOPUKI NIE SKOńCZE STUDIóW CZY BEZ PEłNEJ DYSPOZYCYJNOśCI W DNI
ROBOCZE MAM SZANS ZDOBYć JAKąś "POWAżNą" ROBOTę NA STAłE. NO I CZY BEZ
JAKIEGOś STAżU MAM JAKIEś SZANSE NA zatrudnienie w sekretariacie jakiegoś
urzędu. Moje dotychczasowe doświadczenia zawodowe ograniczają sie do dwóch
sklepów spożywczych i krótkiej roboty w praktikerze na wakacje. Czy bez
jakiegoś stażu w konkretnej branży nie mam szans na zatrudnienie w jakiejś
poważnej firmie. Może znacie jakieś dobre firmy czy biura pośrednictwa pracy
pomagające wejść w rynek?. Tylko nie Work Service bo tam już byłem. Może ktoś
napisze coś ciekawego ;). POzdrawiam