Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!!

IP: *.as.kn.pl 12.05.07, 00:27
Tak sobie czytam to forum po raz pierwszy i zauważyłem Wasze częste
narzekania na kierowców. A ja rozumiem jednych i drugich (bo sam jestem
przedstawicielem jednych i drugich, hehe). W kilku postach ludziska mieli
dylemat czy można przejeżdżać przez jezdnię. Opowiedź jest prosta - NIE!
Rowerzysta musi przeprowadzić rower na pasach. Ostatnio widziałem jak
policjant zatrzymał takiego jednego i mu wykład prawił :-)
    • chomikdc Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! 12.05.07, 08:43
      Wiesz z tym przejeżdżaniem po pasach jest jak z ograniczeniem do 50 w terenie
      zabudowanym, jest ale niewielu kierowców tego przestrzega.
      • vinner1 Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! 12.05.07, 13:31
        Z przedmówcą się zgadzam.
        Ja w zależnosci od sytuacji na ruchliwych jezdniach przeprowadzam a na mało ruchliwych ostrżnie przejeżdżam po pasach ,bez sensu jest bowiem sciąganie dupy z roweru gdy jest zupałnie pusto. Wiem,że to niezgodne z przepisami ale to mój problem.
        • Gość: :-E Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 14:36
          Jazda 50 po mieście też jest bez sensu, jeżeli jest zupełnie pusto na ulicy.
        • Gość: artek Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.wro.vectranet.pl 12.05.07, 15:08
          > Ja w zależności od sytuacji na ruchliwych jezdniach przeprowadzam a na mało
          > ruchliwych ostrożnie przejeżdżam po pasach,

          szczególnie w miejscach gdzie do i za skrzyżowaniem prowadzi droga dla rowerów -
          jak np. w ciągu wzdłuż plantów/podwala.
          tam, gdzie nie wiedzieć czemu pani elwira&co nie raczyła zadysponować
          namalowania przejazdów.
    • Gość: fakir Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.as.kn.pl 12.05.07, 21:41
      mnie kiedys taki jeden madrala zdrowo opier... ze przechodze po pasach i tamuje
      ruch zamiast szybko przejechać :)))
      • Gość: Rowers Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 00:09
        Nie wiem komu to przeszkadza, że zamiast zejśc z roweru i przeprowadzić go po
        pasach ostrożnie przejade(ostrożnie to znaczy z malą prędkością). Ja osobiście
        jeżdze samochodem i rowerem i wcale mi nie przeszkadza kiedy rowerzysta
        przejeżdża przez pasy bo i tak musze go puścić a na rowerze przejedźzie
        szybciej niż piechotą więcszybciej pojade ;)
        • Gość: " Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.07, 10:14
          Dopóki nie będzie w rowerach obowiązkowych prędkościomierzy i przepisu na
          przykład "przez pasy można nie szybciej niż 5 km/h" to będą masowo jeździli
          durnie co wpadają na pasy z pełną prędkością, bo oni widzą i ich zdaniem to jest
          spoko bezpiecznie.

          A rowerzysty na pasach dla pieszych to ja nie przepuszczam. Nie, nie wjadę w
          ćwoka, ale nie mam najmniejszych oporów żeby mu zajechać drogę. Pieszych z
          chodnika przepuszczam.
          • Gość: Gartz Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.a-s-s.info 14.05.07, 22:32
            > Pieszych z chodnika przepuszczam.

            No, to wspaniale, zrobiles juz jeden krok naprzod, do krajow cywilizowanych.

            S.
            • Gość: " Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.07, 10:33
              No, to teraz niech taki krok zrobią rowerzyści.
          • Gość: Roman Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:04
            > Dopóki nie będzie w rowerach obowiązkowych prędkościomierzy
            Założę się, że nie bedzie. Byłby nieegzekwowalny.
            > i przepisu na
            > przykład "przez pasy można nie szybciej niż 5 km/h"
            Równie mądre jak poprzednie - kto by tę prędkość mierzył. A może chciałbyś
            wyposażyć rowery w rejestratory parametów ruchu - jakby tachografy czy "czarne
            skrzynki"?
            > A rowerzysty na pasach dla pieszych to ja nie przepuszczam.
            Nie wiem czy ktoś o to zabiega. Jak nie ma przejazdu dla rowerzystów, to z
            reguły ostrożnie przejeżdżam - jest to szybsze i bezpieczniejsze niż
            przeprowadzanie. I zwykle cierpliwie czekam aż samochody przejadą lub
            zatrzymają się przepuszczając pieszych.
            • Gość: " Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.07, 14:23
              Oczywiście że w rowerach nie będzie prędkościomierzy. A z tego, że Ty spokojnie
              czekasz to niewiele wynika. Na Ciebie jednego są dziesiątki luzaczków, co bez
              zatrzymywania pakują się z chodnika na pasy.
              • Gość: Roman Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.korbank.pl 15.05.07, 20:43
                > A z tego, że Ty spokojnie
                > czekasz to niewiele wynika. Na Ciebie jednego są dziesiątki luzaczków, co bez
                > zatrzymywania pakują się z chodnika na pasy.
                I z tego też niewiele wynika, prócz może Twej złości ;-)
                Zmianę może przynieść jedynie sensowna infrastruktura rowerowa.
    • Gość: | Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 15:01
      > W kilku postach ludziska mieli
      > dylemat czy można przejeżdżać przez jezdnię. Opowiedź jest prosta - NIE!

      Alez to proste Watsonie, zamiast przejezdzac po pasach wystarczy wlaczyc sie do
      ruchu, a nastepnie zatrzymac sie po przeciwnej stronie ulicy ;). Tylko wtedy
      trzeba ustapic pierwszenstwa kierowcom. Jesli nie chce sie ustepowac, wystarczy
      zejsc z siodelka i ma sie pierwszenstwo na pasach. Czasem szybciej jest zejsc, a
      czasem lepiej jest puscic samochody i przejecac na druga strone.
      • Gość: noid Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: 62.233.177.* 13.05.07, 16:12
        A właśnie, często włączam sie do ruchu na pasach, czy to jest niezgodne z
        przepisami ?
    • Gość: ja Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 21:43
      Tak się kończy jazda przez pasy
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,751,58079719,58079719,0,2.html?v=2
      • Gość: artek Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.wro.vectranet.pl 14.05.07, 07:15
        > Tak się kończy jazda przez pasy
        > fotoforum.gazeta.pl/72,2,751,58079719,58079719,0,2.html?v=2

        na zdjęciu mamy dk8 w długołęce - drogę bardzo szybką, bardzo ruchliwą i dla
        przekraczających ją okolicznych mieszkańców bardzo niebezpieczną.
        całkiem niewykluczone, że podobnie skończyłoby się przechodzenie przez pasy
        (nieważne, pieszo czy z rowerem). i przejechanie przez przejazd dla rowerzystów,
        gdyby tam był.
        wielokrotnie powoływałem się tu na policyjne statystyki wypadków - i niestety
        również tu muszę je podnieść - wypadki na przejściach dla pieszych są jednymi z
        najczęstszych, również z winy kierowcy. a najczęstszą winą pieszego najczęściej
        jest wtargnięcie na jezdnię, podobnie zresztą wjazd na jezdnię na rowerze - bez
        przystopowania i rozejrzenia się.
        bo w zakazie idzie o to, aby nie wjechać nagle pod jadący z boku samochód.
        zatem, gdyby jadąc na rowerze przez pasy, przejeżdżać tak jak idzie pieszy - z
        wolna i ostrożnie - wyszłoby na to samo i nie byłoby poważnym wykroczeniem?
        szczególnie na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną ...

        • chomikdc Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejść z 14.05.07, 13:28
          roweri przeprowadzić choć podobnie jak ty mam wrażenie, że w tym wypadku nie
          miałoby to większego znaczenia :/ Generalnie przed przejściem lepiej ustąpić
          TIR-owi, takie auto jadące nawet zgodnie z przepisami ciężko jest zatrzymać
          więc po co ryzykować. Nawet jeśli mamy prację. We Wrocku do mało bezpiecznych
          przejść należy min. to na rondzie Powstańców Sl. i Sudeckiej, w zasadzie to
          nigdy mi się nie zdarza tamtędy przejeżdżać po pasach, wolę żyć ;)
          • garym Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 14.05.07, 14:01
            chomikdc napisał:

            > Generalnie przed przejściem lepiej ustąpić
            > TIR-owi, takie auto jadące nawet zgodnie z przepisami ciężko jest zatrzymać
            > więc po co ryzykować.

            jezeli ciezko mu zatrzymac tzn ze jedzie za szybko. Predkosc nalezy dostosowac
            do warunkow, np. mozliwosci pojawienia sie pieszych na przejsciu (to moga byc
            dzieci ktore trudniej oceniaja predkosc nadjezdzajacego samochodu).
            • chomikdc Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 14.05.07, 14:09
              > jezeli ciezko mu zatrzymac tzn ze jedzie za szybko

              Znaczy ma jechać 20km/h ? Bo przy załadowanym aucie taka prędkość wydaje się
              być bezpieczną. Mieszkam przy ulicy po której jeździ sporo TIRów i widzę jak to
              wygląda, nawet jeśli kierowca jedzie powoli to i tak zatrzymanie takiego kolosa
              nie jest łatwe. Dlatego wyznaję zasadę, że lepiej go przepuścić.
              • garym Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 14.05.07, 14:27
                chomikdc napisał:

                > > jezeli ciezko mu zatrzymac tzn ze jedzie za szybko
                >
                > Znaczy ma jechać 20km/h ? Bo przy załadowanym aucie taka prędkość wydaje się
                > być bezpieczną. Mieszkam przy ulicy po której jeździ sporo TIRów i widzę jak to
                >
                > wygląda, nawet jeśli kierowca jedzie powoli to i tak zatrzymanie takiego kolosa
                >
                > nie jest łatwe. Dlatego wyznaję zasadę, że lepiej go przepuścić.

                Jesli ma ograniczona widocznosc, albo widzi pieszych zblizajacych sie do
                przejscia to tak. Tego zreszta wymagaja przepisy. Oczywiscie ze lepiej
                przepuscic kazdy samochod, ale wtedy przejscie przez ruchliwa droge moze stac
                sie niemozliwe. Ponadto wydaje mi sie ze w pelni sprawny samochod ciezarowy nie
                ma wcale duzo dluzszej drogi hamowania. Wieksza masa rozklada sie na wieksza
                ilosc osi a takze kol na jednej osi.
                • chomikdc Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 14.05.07, 14:36
                  To o czym piszesz to tzw model teoretyczny ;) Jasne, że jak jedzie zwykła
                  osobówka to można śmielej sobie poczynać, inna droga hamowania.
                  • tiges_wiz Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 14.05.07, 15:15
                    ech .. fizycy teoretycy ...
                    tak naprawde droga hamowania nie zalezy od masy.

                    teraz to jednak rozwine :D.
                    Wszystko z tego, ze z jednej strony mamy tarcie, a z drugiej bezwladnosc. Tarcie
                    zalezy od masy .. ale bezwladnosc tez. W sumie wiec opoznienie hamowania nie
                    moze przekroczyc 1g (bez docisku aerodynamicznego). To daje okolo 39m ze 100
                    km/h. Wystarczy wiec miec hamulce, ktore moga zablokowac kola i odpowiednie
                    opony i podloze.

                    Tylko co z ciezarowkami? Problemem tak naprawde jest cieplo. Sile hamowania
                    daloby rade uzyskac odpowiednia, tylko co zrobic z taka iloscia ciepla? Samochod
                    osobowy 1t potrzebuje sily hamowania 10 kN (po 2.5 kN na kolo). Przy 40 tonach
                    i 4 osiach mamy 50 kN na kolo. A jeszcze dochodzi pozorny tranfer mas, wiec sila
                    ta na przedniej osi musi wyniesc jeszcze wiecej. Mozna teraz policzyc energie
                    kinetyczna, ta praktycznie cala zamieniana jest na cieplo. Ciezarowki wyscigowe
                    maja natrysk cieczy na tarcze, zeby sobie z tym poradzic ;). Tak wiec droga
                    hamowania niezalezy od masy, ale juz skutecznosc hamulcow tak, a ta zalezy od
                    ilosci ciepla z jaka hamulce moga sobie poradzic (dlatego tez wieksze tarcze sa
                    lepsze, bo lepiej sie chlodza a nie dlatego ze maja wieksza powierzchnie ;) ).

                    (dobra starczy wykladu :D)
                    • Gość: Mikołaj Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś IP: 193.0.242.* 14.05.07, 15:41
                      Tu jest to wyjasnione nieco subtelniej i z wykorzystaniem prostszych praw:

                      hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hbase/crstp.html
                      W skrócie dla nie władających językiem Szekspira: siła tarcia ma wykonać pracę
                      równą zmianie energii kinetycznej auta. Przy założeniu, że mamy niskończoną
                      pojemność cieplną opon i hamulców, oraz opony i hamulce są nieścieralne, to
                      faktycznie, masa nie ma wpływu na długość drogi hamowania.

                      Tiges: ciepło wydzielone nie jest produktem siły tylko pracy jaką ta siła wykonuje.

                      Tiges: kiedyś na tym forum wspomniałem o tym "issue" i usłyszałem, że obaliłem
                      prawa Newtona. Tomek845 to napisał, rowerzysta, który fizykę studiuje (na UWr,
                      co powinno wiele wyjaśniać).

                      P.S. Mowa cały czas o hamowaniu tarciem wywołanym grawitacją!
                      • tiges_wiz Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 14.05.07, 15:51
                        raczej problem jest pojemnosc cieplna hamulcow, a nie niescieralnosc opon.
                        W tej chwili zwykle opony maja na betonie f prawie 1.0, a wyczynowe nawet
                        1.1-1.2, wiec o tarcie nie ma sie co martwic ;)
                      • tiges_wiz Prawa Newtona 14.05.07, 16:15
                        Widocznie spali na wykladzie.
                        2 prawo mialby zastosowanie, gdyby sily dzialajace na samochod osobowy i
                        ciezarowke bylyby takie same (a nie sa, inna jest sila tarcia, inna sila
                        hamowania ). raczej powinni sie przyjrzec prawu nr.3 i sie zastanowic co z niego
                        wynika i zasadzie zachowania energii.

                        Mozna tez zrobic bilans sil
                        bezwladnosc <= sile tarcia
                        (pomijam opor powietrza i toczenia, bo przy tych predkoscach sa bardzo male)

                        m*a <= m*g*f
                        a<=gf

                        www.daktik.rubikon.pl/Slowniczek/wzory_kinematyka.htm
                        s=(vk2-vp2)/2a
                        wk=0


                        czyli droga hamowania = vk2/2gf

                        czyli ladnie nam masa znika. Nie mozna przektoczyc 9,81 m/s2 bo bezwladnosc
                        przekroczy sile tarcia i mamy poslizg. Do tego samego dochodzi sie z prawa
                        zachowania energii, co dales na strone ...
                        ciekawe .. dwie rozne drogi i ten sam wynik .. moze da im to do myslenia?
                      • Gość: Roman Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś IP: *.korbank.pl 14.05.07, 23:08
                        > Tomek845 to napisał, rowerzysta, który fizykę studiuje (na UWr,
                        > co powinno wiele wyjaśniać).
                        Czyżbyś sugerował, że fizyka uniwersytecka stoi na niższym poziomie niż
                        politechniczna?
                        Mam porównanie gdyż studiowałem na obu uczelniach (co prawda było to 30 lat
                        temu, ale chyba nic się nie zmieniło). Poziom fizyki i matematyki na dawnym
                        wydziale Mat-Fiz-Chem Uniwersytetu (obecnie są wydziały Fizyki i Astronomii
                        oraz Matematyki i Informatyki) można porównywać jedynie z wydziałem PPT
                        Politechniki.
                        • Gość: Mikołaj Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś IP: *.wroclaw.mm.pl 15.05.07, 07:17
                          > Czyżbyś sugerował, że fizyka uniwersytecka stoi na niższym poziomie niż
                          > politechniczna?

                          Tak. Pamiętaj jednak, że w dużej mierze to nie uczelnia, a studenci wyznaczają
                          tzw. poziom.

                          > Poziom fizyki i matematyki na dawnym
                          > wydziale Mat-Fiz-Chem Uniwersytetu (obecnie są wydziały Fizyki i Astronomii
                          > oraz Matematyki i Informatyki) można porównywać jedynie z wydziałem PPT
                          > Politechniki.

                          Jestem studentem WPPT (Informatyka, mam nadzieję skończyć w lipcu lub wrześniu
                          tego roku). Swego czasu udzielałem korepetycji z fizyki oraz programowania
                          studentom zarówno z PWr jak i UWr. Ci ostatni byli zdecydowanie gorsi, nawet
                          biorąc poprawkę na to, że jako student PWr nie oceniam tego obiektywnie. Zdaję
                          sobie jednak sprawę, że moi "uczniowie" nie są jakąś bardzo reprezentatywną próbą.

                          > (co prawda było to 30 lat
                          > temu, ale chyba nic się nie zmieniło)

                          Zmieniło się. Na gorsze. Nie jest to co prawda moja opinia (powtarzam jednego z
                          moich wykładowców) ale 30 lat temu poziom wiedzy był wyższy. Zresztą czytam
                          sobie właśnie książkę o parowozach i co się dowiaduję? 50-60 lat temu parowóz w
                          całości był projektowany przez inżyniera przy współpracy techników. Obecnie
                          koleś po technikum nie jest w stanie zaprojektować prostej przekładni zębatej o
                          zadanych parametrach (technika skrócone do 4 lat, śmiech na sali!), zaś
                          wykształcenie inżynierskie uchodzi za gorsze niż mgr inż.

                          Wracając do meritum: można chwalić się wzorami opisującymi warunki idealne, ale
                          fakty są takie, że wywrotka pełna piasku ma dłuższą drogę hamowania niż pierwszy
                          z brzegu samochód osobowy czy tym bardziej rower. No chyba, że w Kamazach i
                          Starach zaczęli montować te wspomniane hamulce chłodzone cieczą a kierowcy
                          przechodzą szkolenie rajdowe, ale szczerze wątpię.
                          • tiges_wiz Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś 15.05.07, 09:29
                            z tego co wiem teraz nie ma juz technikum a licea zaowdowe.
                            W moim technikum trzeba bylo umiec zaprojektowac nie tylko proste przekladnie
                            zebate ale tez bardziej skomplikowane urzadzenia, gdzie dopieralo sie sroby,
                            gwinty czy lozyska. Zreszta kazdy pewnie wspomina mechanike techniczna i czesci
                            maszyn z pania Zalewska w ZSZ nr2 ;)
                          • Gość: Roman Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:55
                            > Jestem studentem WPPT (Informatyka, mam nadzieję skończyć w lipcu lub wrześniu
                            > tego roku). Swego czasu udzielałem korepetycji z fizyki oraz programowania
                            > studentom zarówno z PWr jak i UWr. Ci ostatni byli zdecydowanie gorsi,
                            Czyżbyś udzielał korepetycji z fizyki studentom fizyki? Jeśli tak, to być ci,
                            którzy walczyli o przeżycie. Na fizykę nie ma zbyt wielu chętnych i dostać się
                            nie jest trudno, ale utrzymać się, to co innego. Zresztą, na wiele wydziałów
                            Politechniki też jest stosunkowo łatwo się dostać (w porównaiu z kierunkami
                            humanistycznymi na Uniwersytecie).
                            Ja ukończyłem astronomię, młodszy brat elektronikę. W czasie studiów
                            porównywaliśmy kursy analizy matematycznej i mój był znacznie obszerniejszy i
                            trudniejszy.
                            • Gość: Mikołaj Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś IP: *.wroclaw.mm.pl 15.05.07, 17:47
                              > Czyżbyś udzielał korepetycji z fizyki studentom fizyki?

                              Tak. Ale fizyka, jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi, wchodzi w obszar moich
                              zainteresowań.

                              > Jeśli tak, to być ci,
                              > którzy walczyli o przeżycie. Na fizykę nie ma zbyt wielu chętnych i dostać się
                              > nie jest trudno, ale utrzymać się, to co innego.

                              Utrzymać się równie łatwo. Ostatnio na UWr zlikwidowano jeden tok na kierunku
                              fizyka (ten rozpoczynający się w semestrze zimowym, na który chodziły niedobitki
                              z innych kierunków, także z PWr).

                              > Ja ukończyłem astronomię, młodszy brat elektronikę. W czasie studiów
                              > porównywaliśmy kursy analizy matematycznej i mój był znacznie obszerniejszy i
                              > trudniejszy.

                              Ja przez pierwszy rok studiów tez byłem na wydziale elektroniki (potem
                              przeszedłem na WPPT) i potwierdzam to co piszesz - na WPPT (spora część moich
                              wykładowców to ludzie z UWr, którzy opuścili tę uczelnię z powodów jakichś
                              przepychanek personalnych w tamtejszym Instytucie Matematycznym) matematyka jest
                              na zupełnie innym (daleko wyższym) poziomie abstrakcji niż "standardowa"
                              matematyka ze skryptów PWr na innych wydziałach. Inna sprawa, czy jest to
                              inżynierowi do czegokolwiek potrzebne; mi nie jest.
                    • Gość: Mikołaj Re: Na tym przejściu zdrowy rozsądek nakzuje zejś IP: 193.0.242.* 14.05.07, 15:44
                      > (dlatego tez wieksze tarcze sa
                      > lepsze, bo lepiej sie chlodza a nie dlatego ze maja wieksza powierzchnie ;) ).\

                      Są tez trwalsze, ale ja nie o tym chciałem.

                      Słyszałem, że tarcze pogięte lekko po wypadkach niektóre warsztaty "szlifują"
                      aby stały sie chudsze a za to prostsze. Taki hamulec jest gorszy od
                      oryginalnego, nieszlifowanego, bo chuda tarcza ma mniejszczą pojemność cieplną
                      niż gruba. Ale cieciowi w gumiakach i kufajce ze spawarką w dłoni tego nie
                      wytłumaczysz. Tak samo jak tego, że włączenie świateł zwiększa zużycie paliwa.
        • garym Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! 14.05.07, 13:58
          W tym przypadku nawet nie wiadomo czy rowerzysta nie przeprowadzal roweru. Byc
          moze samochod potracil tylko rower, bo rowerzysty nie widac. Wiele razy sam mam
          ochote podstawic rower pod przejezdzajace samochody, gdy przez kilka minut stoje
          i nie moge przejsc. Nie wiem czy policja jednak nie potraktowalaby tego jako
          wtargniecia (jak to wogole jest definiowane), a ponadto samochod manewrujac moze
          wjechac na mnie.
          • Gość: | Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:20
            > Nie wiem czy policja jednak nie potraktowalaby tego jako
            > wtargniecia (jak to wogole jest definiowane), a ponadto samochod manewrujac
            > moze wjechac na mnie.

            Trzeba postawic stope na skraju przejscia. W ten sposob nie wchodzi sie
            'bezposrednio' przed nadjezdzajacy samochod, ale jest sie juz na przejsciu.
            Najblizszy samochod moze nie byc w stanie sie przed toba zatrzymac, a gdybys
            wszedl to by cie potracil i bylaby to twoja wina, ale pojazd, ktory jest w
            stanie sie zatrzymac ma obowiazek to zrobic, bo masz przed nim pierwszenstwo.
            Pieszy na przejsciu to jak zolte swiatlo. Albo sie nie jest w stanie przed nim
            zatrzymac, albo trzeba to zrobic :)

            Uwaga praktyczna: stojac na skraju przejscia trzeba wygladac tak jakby sie mialo
            naprawde na nie wejsc
            • garym Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! 18.05.07, 12:01
              Oczywiscie zartujesz, ale dla mnie ten przepis naprawde jest durny, bo zawsze
              kierowca moze tlumaczyc sie ze pieszy lub rowerzysta wtargnal na jezdnie.
              Zwlaszcza jak ten ostatni zginie i nie ma szans na przedstawienie swojej wersji.
              Z tego co pamietam to przepis ten nie jest zgodny z zaleceniami UE i chyba w
              innych krajach nie wystepuje.

              Przy okazji. Czym blizej podejdziesz krawedzi jezdni tym masz mniejsze szanse na
              zauwazenie przez kierowcow jadacych za innym samochodem.
              • Gość: jantor Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 13:11
                Przepisy przepisami,ale kultura i obyczaje to co innego.Wszystko zasadza sie na
                tym.W krajach zachodnich norma jest korzystanie z przejscia dla pieszych kiedy
                sie chce i to na czerwonym swietle-nigdy nie zdazylo mi sie zeby kierowca sie
                nie zatrzymal i do tego nie osmielil sie nawet brzydko odezwac-po prostu
                niezaleznie od pierwszenstwa grzecznie czekal,az "pan pieszy lub
                rowerzysta"znajdzie sie po drugiej stronie.Proste?Jasne?Ja robie prosta
                rzecz;jesli widze,ze kierowca nie reaguje lub wyraza niechec,ze znalazlem sie
                na jego drodze to dzwonie na 112 i podaje numer rejestracyjny oraz zglaszam
                wykroczenie lub przestepstwo drogowe.Tak samo jesli na mnie trabia albo
                przejezdzaja prawie po pietach nim zdaze dojsc na druga strone.NIE MA TAKIEJ
                MOZLIWOSCI zeby jakikolwiek kierowca robil uwagi czy ignorowal innych(slabszych)
                uzytkownikow drogi.Jestes kierowca?To sie ladnie zatrzymaj przed przejsciem i
                bez grymaszenia poczekaj az przejscie bedzie wolne i wtedy spokojnie mozesz
                ruszac-a buzia na klodke!Pieszy czy rowerzysta to slabsi uczestnicy ruchu i
                maja pierwszenstwo!!!Zawsze!!!Nie interesuje mnie czy tak mowia przepisy,po
                prostu to jest norma w kazdym kraju w ktorym bylem(w 12).A raz w Londynie
                przechodzilem na czerwonym,a tu nadjezdza policja....radiowoz ladnie sie
                zatrzymal i przeszedlem dalej bez zadnych konsekwencji czy uwag...I wszystko na
                temat
                • Gość: Paulo Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 13:45
                  Potwierdzam po stokroć! We wielu krajach cywilizowanej części Europy, które
                  miałem przyjemność odwiedzać kierowcy tak postępują. Naszym niestety jest
                  bliżej do Azji i tamtejszemu modelowi uczestnictwa w ruchu.
                  • garym Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! 25.05.07, 14:26
                    Gość portalu: Paulo napisał(a):

                    > Potwierdzam po stokroć! We wielu krajach cywilizowanej części Europy, które
                    > miałem przyjemność odwiedzać kierowcy tak postępują. Naszym niestety jest
                    > bliżej do Azji i tamtejszemu modelowi uczestnictwa w ruchu.

                    Moze i czesciowo wynika z kultury ale wydaje mi sie ze bardziej wymuszone jest
                    to przpisami i ich egzekwowaniem przez odpowiednie sluzby. Jezeli za potracenie,
                    lub nawet tylko zagrozenie potracenia, rowerzysty lub pieszego otrzymasz
                    odpowiednia kare (wysoki mandat, zatrzymanie prawa jazdy) to na drugi raz
                    bedziesz jechac rozwazniej. Ponadto w niektorych krajach zachodniej Europy
                    domyslnym sprawca kolizji jest kierowca samochodu i to on musi udowodnic, ze
                    powstala ona z winy pieszego lub rowerzysty (np. bo przekraczal ulice na
                    czerwonym swietle). W ten sposob chronieni sa slabsi uczestnicy ruchu.
    • Gość: radek Re: Nie przejeżdżajcie przez jezdnię na pasach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 21:59
      gdzie?
      ktorych?
Pełna wersja