Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rowerze

16.05.07, 01:30
Witam.
Mam pytanie o Wasze doswiadczenie w jezdzeniu po tym parku. Kiedys lazilem tam
troche ale nie po szlaku a zwyczajnie po lasach i wzdluz Bystrzycy wiec na
rowerze raczej sie tej tresy nie da powtorzyc :)
Chodzi mi konkretnie o szlak zielony (opisany np. tu: skocz.pl/dwnf ),
czyli Jarnoltow - Katy Wroclawskie. Orientujecie sie jakiej jakosci drogami
biegnie ten szlak? chodzi mi o nawierzchnie, przejezdnosc i "blotnistosc", a
takze o to czy zgadza sie ten kilometraz podany pod linkiem czyli 18km.

Pozdrawiam i... do zobaczenia na trasie :)

celtic
    • Gość: Roman Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 08:49
      Jak jest sucho przejedziesz bez problemu. Po obfitszych opadach, jak nie lubisz
      błota, to nie radzę. Kilometraż pewnie się zgadza.
      • celtic_spirit Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower 16.05.07, 15:05
        dzieki za odpowiedz.
        a jak tam jest z oznakowaniem? w ktorym miejscu zaczyna sie ten szlak?

        Pozdrawiam

        celtic
        • Gość: artek Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.wro.vectranet.pl 16.05.07, 15:45
          szlak się zaczyna w środzie śląskiej ;)
          prowadzi m.in. przez miękinię, wojnowice i las mokrzański do leśnicy, potem
          przez ratyń do jerzmanowa, stąd przez pole do szosy na samotwór i w samotworze
          do gałowa.

          oznakowany tak, ze nie da się zgubić. i cały przejezdny, trudniej po opadach
          szczególnie w lasach wokół mrozowa i miękini - błoto.
    • Gość: artek Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.wro.vectranet.pl 16.05.07, 15:40
      bardzo dobrze się jeździ w każdych warunkach.
      fantastyczny szlak, jeden z moich najbardziej ulubionych.
      jeździć tam można w rozmaitych konfiguracjach i na rozmaitych trasach, jak kto
      woli - zielonym szlakiem albo szosą przez skałkę, stoszyce czy sadowice - do
      woli trasę przejazdu skracając albo wydłużając od kilkunastu do kilkudziesięciu km.
      między samotworem a gałowem droga wysypana tłuczniem - bardzo wyboista
      od gałowa do bogdaszowic zwykła polno-leśna droga o niezbyt dużym stopniu trudności
      od bogdaszowic asfalt potem skręt w lewo w polną drogę wyjeżdżoną przez traktory
      od romnowa do małkowic leśna nieco wąska ścieżka nad bystrzycą
      od małkowic do sadowic droga polna utwardzona
      podobnie od sadowic do sadkówka
      od sadkówka do sośnicy piękny odcinek wałem (groblą?) w lesie - dość błotnisty

      warto pojechać dalej - od sośnicy pod autostradą do krobielowic, do niebieskiego
      pieszego, przejechać się lasem do zachowic i dalej śmigąć wzdłuż bystrzycy przez
      czerńczyce, okulice, milin do mietkowa, albo wrócić przez kamionną i kąty (tu
      dystans z wrocławia do wrocławia 50-70 km)

      parę przykładowych tras:

      56 km: mm - smolec (niebieski pieszy) - sadków - krobielowice - zachowice -
      kamionna - piława - kąty (zielony pieszy) - sośnica - romnów - skałka - krzeptów
      - mm

      51 km: mm - jarnołtów (polną drogą - zielonożółty pieszy) - karczma rzym - lasem
      nad bystrzycą - gałów (zielonym pieszym) - bogdaszowice - romnów - małkowice -
      sadowice - sadkówek - sośnica - (niebieskim pieszym) krobielowice - wojtkowice -
      strzeganowice -sadków (niebieskim pieszym) smolec - mw - mm

      32 km: mm - jarnołtów - zielony szlak - romnów - małkowice - skałka - krzeptów -
      mw - mm

      40 km: mm - ratyń - gałów - zakrzyce - (lasem naokoło) - jarząbkowice -
      bogdaszowice - romnów - małkowice - skałka - krzeptów - mm

      40 km: mm - jerzmanów - ratyń - żar - wróblowice - lutynia - gałów - samotwór -
      smolec - mm

      52 km: mm - pietrzykowice - strzeganowice - wojtkowice - kąty - zielony szlak -
      >sośnica - sadowice - małkowice - romnów - bogdaszowice - gałów - jarnołtów - mm
      • Gość: tepe Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 19:47
        Ja tylko kawałek zrobiłem, ale potwierdzam, że bardzo pięknie. Śmiało można też
        jechać drogami, bo mały ruch. Uwaga: podmokły teren i komarów od cholery :-)
        Warto pojechać też w górę Bystrzycy, okolice zalewu w Mietkowie są fantastyczne.
        I co wioska to pałac (albo ruina...).
      • celtic_spirit Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower 16.05.07, 23:58
        Wielkie dzieki Ci dobry czlowieku za te przykladowe trasy :) Bede systematycznie
        wyprobowywal.

        Pozdrawiam
        celtic
        • Gość: Rowers Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:01
          Każdą trase da sie pokonać rowerem(czasem trzeba rower przenieść ale zawsze sie da ;P)
          • Gość: Roman Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:37
            > Każdą trase da sie pokonać rowerem(czasem trzeba rower przenieść ale zawsze
            sie
            > da ;P)
            Tylko, że czasami zatraca się w tym sens użytkowania roweru. No, ale o gustach
            się nie dyskutuje ;-)
            • Gość: artek Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 13:02
              > > Każdą trase da sie pokonać rowerem(czasem trzeba rower przenieść
              > > ale zawsze sie da ;P)
              > Tylko, że czasami zatraca się w tym sens użytkowania roweru.

              och, dlaczego? wszak na tym właśnie polega sens zapomnianej nieco dyscypliny
              kolarskiej - przełaju (z angielska nazywanego cyklocrossem)
              • Gość: Roman Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.korbank.pl 17.05.07, 20:11
                > och, dlaczego? wszak na tym właśnie polega sens zapomnianej nieco dyscypliny
                > kolarskiej - przełaju (z angielska nazywanego cyklocrossem)
                Dyscyplina wyparta przez MTB. Ale pominąłeś moje ostatnie zdanie - De gustibus
                not disputandum est, że przytoczę w oryginale (łaciny nie znam ale parę
                sentencji owszem). Ty masz prawo lubieć taplanie się w błocie, a ja nie.
                • Gość: Rowers Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 20:37
                  Masz racje Roman o gustach sie nie dyskutuje. Niektórych kręci jazda miejska, innych po wytyczonych łatwych szlakach mnie natomiast bawi freeride i trudne trasy na które wymagają dórzych umiejetności. A co do taplania sie w błocie to za tym nie przepadama ale czasem to konieczność na trasie. Chociaz potem jak sie wraca przez miasto to ludzie troche głupio sie patrzą na rowerzyste całego upapranego w błocie.
                • Gość: artek Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: 88.156.80.* 17.05.07, 20:53
                  > > och, dlaczego? wszak na tym właśnie polega sens zapomnianej nieco
                  > > dyscypliny kolarskiej - przełaju (z angielska nazywanego cyklocrossem)
                  > Dyscyplina wyparta przez MTB.

                  niestety, a wielu sławnych tak zaczynało, żeby o szurkowskim wspomnieć ...
                  ale dyscyplina nadal w paru europejskich krajach bardzo popularna.

                  > Ty masz prawo lubieć taplanie się w błocie, a ja nie.

                  a tu przyznaję rację - ja o bieganiu z rowerem myślałem, nie taplaniu w błocie ;)
                  bo przyznam, że czasem nachodzi mnie chęć sprawienia sobie lekkiej, zgrabnej
                  przełajówki. szosówka jakoś mnie nie rusza - to smętne połykanie asfaltowych
                  kilometrów - de gustibus, jak pisałeś.
                  • Gość: Mikołaj Re: Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy" na rower IP: *.wroclaw.mm.pl 18.05.07, 07:05
                    > bo przyznam, że czasem nachodzi mnie chęć sprawienia sobie lekkiej, zgrabnej
                    > przełajówki. szosówka jakoś mnie nie rusza - to smętne połykanie asfaltowych
                    > kilometrów - de gustibus, jak pisałeś.

                    Nie jest tak źle z tymi szosówkami, ja tam wycieczki na cieniarce miło wspominam
                    ;-). O przełajówce też myślałem, ale przeraziła mnie niemal zerowa dostępność
                    części oraz cena tychże sięgająca absurdalnego pułapu.
Pełna wersja