Lekarze strajkują do odwołania

20.05.07, 18:54
> Komentarz Marzeny Kasperskiej: Z kim wojują lekarze?
> (..)Tylko jednego nie pojmuję - dlaczego lekarze chcą wojny także
> z pacjentami? Wiceprzewodniczący dolnośląskiego OZZL, odmawiając
> dziennikarzom prawa do informacji na temat przebiegu strajku,
> pokazuje, że nie media, ale pacjentów ma w nosie.

szanowna pani redaktor - gdy strajkują nauczyciele, to zapewne mają w "nosie"
uczniów". a gdy strajkują kolejarze - pewnie mają "w nosie" pasażerów.
a gdy strajkują dziennikarze to kogo w nosie mają? tak, jasne, właściciela i
naczelnego!
zapewne najsensowniejsze i najbardziej efektywne są strajki górników -
obrzucanie kamieniami budynków rządowych - tylko czy naprawdę lekarze mają się
posuwać do aż tak drastycznych środków?

a pani komentarzu wybija się wyłącznie jeden ton - obrażonej napuszonej pani
redaktor!

qurcze - kto tutaj właściwie ma kogo w nosie? a może raczej co? chyba tylko
muchy w nosie łaskawej pani Marzeny Kasperskiej.

to napisałem ja - nie lekarz.
    • Gość: I bardzo dobrze! Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 19:09
      Dopuki społeczeństwo nie zacznie doceniać pracy lekarzy, nic się nie zmieni!
      Jak ludzie będą musieli płacić lekarzowi po 100, 200 zł za konsultacje i jeśli
      ktoś ich poinformuje ile tak naprawde kosztje operacja, ile kosztuje praca
      lekarza... Skoro konsultacja lekarza jest wyceniana na 7,5 zł to jaką ten
      lekarz powinien ponieść odpowiedzialność w przypadku błędu w takiej konsultacji?
      Przecież lekarze są tymi, którzy decydują o naszym zdrowiu i życiu! Na ile
      każdy z nas wycenia swoje zdrowie? Mam nadzieję, że nie na tyle ile zarabiają
      lekarze...
      • Gość: jojo Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.e-wro.net.pl 20.05.07, 19:18
        Informacje trzeba sprawdzać Pani redaktor: Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc przy
        ul. Grabiszyńskiek nie rozpoczyna bezterminowego strajku w poniedziałek, bo nie
        zakończyły się wszystkie procedury negocjacyjne. PROSZĘ O SPROSTOWANIE INFORMACJI!!!
        Straj zacznie go najwcześniej w czwartek lub piątek
        • Gość: joldre łapówkarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:36
          gdyby moja umierająca babcia na miesiac przed śmiercią nie dała lekarzowi
          koperty z całą emeryturą, pewnie bym wierzyła, ze lekarze nie biorą.
    • chrust Lekarze strajkują do odwołania 20.05.07, 20:08
      a jak pani redaktor sobie wyobraza wojowanie z rzadem a niewojowanie z
      pacjentami? Lekarze nie maja innej formy nacisku. Negocjacje, przekonywanie,
      odwolywanie sie do wyzszych uczuc, do poczucia sprawiedliwosci, oflagowanie -
      to wszystko juz bylo i w ciagu ostatnich 18 lat NIC SIE NIE ZMIENILO!
      • Gość: luukassz Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 20:26
        a przysiega hipokratesa? decydujac sie na ta prace lekerze decyduja sie pomagac
        pacjenta, natomiast czasem wyglada to tak jakby lekarz starał sie jak najwiecej
        zarobic na nieszcześciu innych?!
        Rozumiem, że chodzi w tym strajku o godziwe i adekwatne do wykonywanej pracy
        wynagrodzenie ale czy 3-krotna srednia krajowa to nie zbyt wysokie wymagania,
        szczególnie gdy szpitale stoją na skraju bankructwa? Rząd ma poważny problem
        ponieważ lekarze to silna grupa nacisku, a pieniedzy na słuzbe zdrowia nie
        przybedzie z dnia na dzien! W tym konflikcie ucierpią pacjenci nie politycy,
        mozemy miec tylko nadzieje ze obie strony szybko dojda do kompromisu bo dla obu
        stron najwazniejsze powinno byc dobro pacjenta!!!!
        • Gość: młody lek Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 20:43
          Hipokrates nie nakazuje pracować za darmo, w ogóle nic nie mówi, że mamy żebrać
          pod kościołem... Mam kolegę, który ma anemie tylko dlatego, że cały czas chodzi
          niedożywiony bo robi specjalizacje na wolontariacie bo normalnych miejsc nie
          było.. Czy to jest normalne po 7 latach nauki? Śmiechu warte.
          • Gość: pacjentka Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 20.05.07, 21:35
            Młody lekarzu, rozumiem Twoje rozgoryczenie i chęć, by godnie zarabiac, ale to,
            co robią teraz Twoi koledzy po fachu to czyste sku...stwo! Ja tez wiele lat
            poświeciłam na naukę, studia podyplomowe i choc pracuje po 12 godzin na dobe
            (plus dyzury niedzielne i świąteczne), nie dociągam do średniej krajowej. Tez
            chcialabym zarabiac tyle, ile zarabiają ludzie mojego zawodu w UE.
            Ale zadję sobie sprawe, że narazie to niemozliwe i na zmiany trzeba bedzie
            troche poczekac.
            Zmiany w sluzbie zdrowia proponuje wreszcie prof. Religa. Chce wprowadzic min
            dodatkowe ubezpiecznia. Wtedy w systemie bedzie wiecej kasy, wiec i podwyzki
            dla lekarzy stana sie realne. Ale te strajki doprowadza do tego, ze Religa poda
            sie do dymisji i wszytsko znowu szlag trafi. Czy to to Wam chodzi drodzy
            medycy?
            I jeszcze: najwiekszym sku...stwem jest dla mnie straj w szpitalu
            pediatrycznym. To nie po prostu nieludzkie!
            • Gość: młody lek Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 22:27
              Droga pacjentko! Pan Religa pokazał już co potrafi i jego era powinna się już
              skończyć dawno temu. Nie oceniam tu jego pomysłów związanych z koszykami i
              ubezpieczeniemi prywatnymi ale jego stosunek do środowiska z którego się
              wywodzi.. To skandal, że minister, kardiochirurg, zniszczył wlasną dziedzinę.
              Mam tu na myśli transplantologię. Sprawa dr G. była ewidentnym spiskiem
              wynikającym z zawiści starego alkoholika.. ale to już inna sprawa. I te pomysły
              na wprowadzenie zgody wprost... po prostu ręce opadają.
              Ja na szczęście nie zamierzam upokarzać się jak kolega o którym napisałem
              wcześniej. Po prostu po zrobieniu stażu mam zamiar jak najszybciej opuścić moją
              ojczyznę. Pojadę w stronę normalności. I wrócę może za 10 lat jak będę miał już
              spłacony kredyt hipoteczny a może i nie.
              Dla młodych lekarzy tak samo jak zarobki ważny jest dostęp do specjalizacji
              czego u nas nie ma. A za rządów pana Religi w tej kwestii się tylko pogorszyło..
              Panu Relidze za jego wkład w rozwój młodych lekarzy ja już bardzo dziękuję! Jak
              na niego patrzę to po prostu mam ochotę plunąć mu w twarz.
              • Gość: pacjentka Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 20.05.07, 22:47
                nosz nie moge... "zawisc starego alkoholika"... Widac ze GW zrobila Ci niezla
                sieczke z mózgu! Oczywscie dr G nigdy łapowek nie brał i jest absolutnie
                niewinny. A jak pieknie przemawiał po wyjsciu z aresztu, prawda? Niemal jakby
                Oskara odbieral!

                A wracjac do Ciebie: skoro zamierzasz wyjechac z kraju zaraz po studiach, to
                moze uczciwiej byloby studiowac w tym docelowym miejscu? Ale nie, przeciez
                łatwiej sie wyksztłcic na nasz koszt...
                • Gość: młody lek Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 23:49
                  Droga pacjentko! Wiem, że nie orientujesz się w całej sprawie dr G. bo nie
                  musisz. Panem Religą kierowała zwykła ludzka zawiść, że znalazł się lekarz
                  lepszy i sprawniejszy od niego, który w ciągu kilku lat wykonał dużo więcej
                  przeszczepów niż on w całym swoim życiu. I pan Religa wiedział dużo wcześniej
                  co się szykuje. Przyzwolił na to! Przyzwolił na śmierć polskiej
                  transplantologii w imię polskiego sztucznego serca. Bo jak nie będzie
                  przeszczepów to przecież będzie ogromny nacisk na stworzenie sztucznego serca a
                  pieniądze będą się lały strumieniami.
                  A co do kosztów moich studiów to uprzejmie informuję, że moi rodzice płacąc
                  podatki i ja płacąc podatki także, już za nie zapłaciłem i więcej dokładać nie
                  będę. Moi koledzy też studiowali za darmo i pracują za darmo ale ja taki głupi
                  nie jestem. Od tego jest wolny rynek i konkurencja między krajami aby każdy
                  mógł sobie wybrać gdzie może pracować. A jeśli Polska za 10 lat chce mieć
                  jeszcze lekarzy to najwyższy czas żeby do tego rynku i konkurencji się
                  włączyła. Rząd wiedział co robi podpisując traktat akcesyjny z UE. Ja żadnego
                  moralnego obowiązku nie mam i nie czuję abym musiał spłacać jakiś dług
                  społeczeństwu. Może dlatego, że tak samo jak Polakiem czuję się Europejczykiem.
                  Nie ta matka, która urodziła, tylko ta, która wychowała i nakarmiła.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: w Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: 213.172.177.* 21.05.07, 12:56
                    Taaa, twoi rodzice i dziadkowie, i pra(pra)dziadkowie płacili podatki aby
                    sfinansować twoje studia. Dziwne, bo podatki moich przodków poszły na całkiem
                    inne cele. A co do twoich podatków - ciekawe ile odprowadziłeś będąc biednym,
                    młodym lekarzem(?)? Ja w moim fachu - też po latach studiów i dużej praktyce -
                    również nie zarabiam tyle co moi koledzy w krajach rozwiniętych, nie mogę sobie
                    jednak pozwolić na strajk. Po pierwsze, straciłbym klientów, po drugie nikt by
                    od mojego strajkowania nie umarł, więc nie zwrócono by na mnie uwagi.
                • Gość: młody lek Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 00:13
                  P.S.
                  Ponad dwa lata temu w Rosji Putin wydał dekret, że żaden lekarz nie może
                  zarabiać mniej niż 1000 $ (dolar wtedy stał dużo lepiej niż teraz) Na Białorusi
                  też jest lepiej niż u nas. Na Litwie, na Łotwie i w Estoni też. W Czechach i na
                  Słowacji także. O Słowenii nawet nie będę wspominał. Mój kolega anestezjolog z
                  moskwy zarabia 8000 $/mc. Do czego my chcemy dążyć? Skąd chcemy wziąć lekarzy w
                  przyszłości? Na pewno nie zaimportujemy ich ze wschodu(ze względów
                  proceduralnych każdy taki lekarz musiałby zdac Lekarski Egzamin Państwowy i
                  Egzamin Jezykowy) ani z krajów sąsiednich UE(oni nie muszą zdawać żadnych
                  dodatkowych egzaminówale zarobkami ich nie skusimy). Wydaje mi się, że zbliżamy
                  się do poziomy Albanii i Mołdowy.
                  • Gość: w Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: 213.172.177.* 21.05.07, 12:48
                    Drogi młody lekarzu(?), skąd w takim razie tylu twoich(?) kolegów po fachu z
                    Rosji chętnych do pracy w polskich przychodniach? Dobra rada: wyjedź do Rosji i
                    zarabiaj 8000$. Putin czeka.
                    • Gość: młody lek Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:25
                      Ja jakoś nie widzę tych tabunów chętnych Rosjan do pracy w Polsce. Śmiechu
                      warte! Oni też by się z tego śmiali czytając te głupoty, które wypisujesz. Może
                      konkretnie napisz, gdzie oni są! Jak rozmawiałem ostatio z grupą lekarzy z
                      Rosji, którzy przyjechali do nas na konferencje to się dziwili, że takie niskie
                      zarobki u nas są! Jest nieliczna grupa lekarzy ze wschodnim skcentem pracująca
                      w naszych szpitalach. Ale to nie są Rosjanie tylko Polacy, którzy u nas
                      skończyli studia. Pochodzą najczęśćiej z Ukrainy, Kazachstanu i innych krajów
                      b.ZSSR. Gdybym znał rosyjski chętnie bym tam pojechał do pracy i zrobić
                      specjalizacje. Ale niestety zna tylko niemiecki i angielski.
                      • Gość: w Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: 213.172.177.* 21.05.07, 14:47
                        Rosyjskiego nie znasz? to cienki jesteś :)
                        W Moskwie jakoś sobie poradzisz z angielskim, ale pamiętaj, że Rosja to nie
                        Moskwa.
                    • Gość: mj Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.07, 19:35
                      pierwsze słyszę...z rosji? W urzędzie brak chętnych, a przyjmują od zaraz...
                • Gość: młody lek Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 01:21
                  P.S. 2
                  Acha i jeszcze te pomysły min. Piechy i Religii, żeby młodzi lekarze brali
                  pożyczki na specjalizacje... Oni mają wyraźne zaburzenia w rozwoju mózgowia. Ja
                  miałbym brać pożyczke po to aby móc pracowac? Hahaha A co z tymi ludźmi, którzy
                  skończyli studia dzięki kredytom? Chciałbym uzmysłowić, że część moich kolegów
                  skończyła studia za które zapłaciła. Płacili po ok 20 tys. zł za rok nauki.
                  Kiedy zwróci im się ich inwestycja? Uczyli się i studiowali tak samo jak
                  wszyscy inni. Było ich ok 20 % na roku.
                • Gość: nauczycielka Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.nat.tvk.wroc.pl 21.05.07, 23:29
                  na czyj koszt skarbie? Twój? Jego rodzice za to bynajmniej zapłacili w
                  podatkach. Moje dzieci też tu się wykształcą jeśli będzie im i mnie tak
                  pasować. A już teraz namawiam ich na wyjazd. I co???
              • Gość: wściekły medyk plunąć? temu zdrajcy powinno się narzygać na mordę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 00:10
            • chrust droga pacjentko 20.05.07, 23:58
              prof. Religa mowi "bedziemy mogli rozwazyc" i "postaramy sie spelnic". Co to
              znaczy? Jak mowi moje 20 letnie doswiadczenie lekarskie: "podwyzek nie ma i nie
              bedzie".

              A proponowane zmiany to kosmetyka. Jesli sie chce zreformowac system opieki
              zdrowotnej to trzeba wprowadzic odplatnosc za leczenie i zwiekszyc wydatki na
              opieke zdrowotna, kosztem durnych doplat do KRUSow i innych SRUSow. Tymczasem
              mamy system fikcyjnych zaplat przez fundusz, przed ktorymi bronimy sie
              fikcyjnymi przyjeciami na oddzialy po to zeby SZPITAL (a nie my) mogl wyjsc na
              swoje i nie zbankrutowal.

              Jesli zas naprawde pracujesz 7 dni w tygodniu i pomimo wyksztalcenia zarabiasz
              pomizej sredniej krajowej to mam taka sama rade jak dla kolegow -lekarzy -
              wyjedz za granice, gdzie Twoja praca bedzie odpowienio doceniona.
              • Gość: hector taa już ta pacjentka pracuje 7 dni w tyg. brednie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 00:14
                na kółkach, po prostu nie pójdzie do lekarza z jakąś pierdołą i stąd ta polemika
            • Gość: pacy Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: 195.20.110.* 21.05.07, 13:03
              prawda jest ze szpitale z oddziałami pediatrycznymi nie powinny starjkować -
              mam 3 letnią córkę, która dzisiaj miała być przyjeta na oddział laryngologii
              dziecięcej w Marciniaku i co - kuku, czekałam na przyjecie do szpitala 2 mc,
              aby w ogóle sie dostać do szpitala we wczesniejszym terminie chodziłam
              prywatnie na konsultacje (każda po 60,00 zł) w państwowej przychodni, po 10-
              wizytach usłyszałam, że nadaje się na zabieg!!! do którego teraz nie dojdzie,
              bo Pani doktor która przyjmowała kase za prywatne wizyty, dziś właśnie
              rozpoczęła strajk ................
              • Gość: Jacek Spoko.A ja mam babcie ktora cierpi na migotanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 02:14
                przedsionkow.Postepujac dalej tym tokiem rozumowania,kardiologia tez nie powinna
                strajkowac.Cool.Wiec,po co wogole strajk?
            • Gość: mm Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.07, 19:29
              droga pacjentko!
              to może łaskawie po 12 latach nauki i po tym wszystkim (dyżury niedzielne i
              świąteczne - bo lekarze wtedy też pracuję) weźmiesz się za opiekę nad
              umierającym pacjentem, gdzie każdy błąd kosztuje życie? nie wydaje mi się, by
              tylko czas pracy się liczył, ale również zakres obowiązków i odpowiedzialności.
              Co mi po tym, że pracuję po 12 godzin, jeżeli jedyne co robię to np odbieram
              telefony albo pakuję chleb....

              Propozycja zmian...18 lat teoretycznego kapitalizmu + kilkadziesiąt lat komuny
              to za mały okres czasu dla ciebie droga pacjentko? Toż to twoje sk...nstwo, że
              tak powiem. Po drugie czytać ze zrozumieniem nie umiesz- napisano iż oddział
              ginekologiczny i neonatologii będzie funkcjonował. A to, że 5-6 letnie dziecko
              będzie cierpiało, bo szanowny rząd gęby otworzyć nie może....pomyśl sobie o
              dziecku. Bo lekarze przez tyle lat pracowali za psie pieniądze (i niech mi tutaj
              nikt nie mówi o tym, że biednego lekarza nie widzieli) ponadnormowanym czasie
              pracy? UE zaleciła 60h tydzień pracy...lekarz pracuje po 14 godzin dziennie,
              nieraz przez 6 dni w tygodniu. Policz sobie ile powinni dostać za nadgodziny, a
              często nie dostają nic. Nieludzkie jest wymagać takiego poświęcenia za takie
              pieniądze. Weź sobie do serca uwagę, że dziecko utrzymywane przez rodziców
              'zużywa' więcej pieniędzy niż dostaje młody lekarz na rękę. To może ci uświadomi
              potrzebę strajku!
        • Gość: mm Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.07, 19:32
          jak zawsze....
          a może byś lukassszu najpierw treść przysięgi przeczytał?
          "...za złą pracę śmiercią karać, za dobrą złotem obsypywać..."

          Śmierci u nas w kraju nie ma, ale zabija się lekarza pozbawieniem praw
          wykonywania zawodu...po tylu latach męczarni...

          Dalej wierz w komunę i 'jej' wersję, która wyłącznie na rękę rządzącym i tym,
          którzy chcą mieć wszystko za darmo...
        • parad0x Re: Lekarze strajkują do odwołania 23.05.07, 02:32
          Przysięgi Hipokratesa się od wielu ładnych lat nie składa. Dobrze jest wiedzieć o czym się pisze. Inaczej się ośmieszasz.
    • Gość: pededro Czegos tu nie rozumiem IP: *.akron.net.pl 20.05.07, 22:05
      We wstępie do artykułu stoi jak byk:
      "Lekarze w pięciu wrocławskich szpitalach (...) rozpoczynają w poniedziałek strajk bezterminowy.
      Pomocy udzielą jedynie tym pacjentom, których życie lub zdrowie będzie zagrożone."

      A są w szpitalach pacjenci, których zdrowie nie jest zagrożone? Bo zawsze mi się wydawało, że do
      szpitala lub przychodni trafia się, kiedy coś jest nie tak, czyli kiedy zdrowie jest zagrożone. No więc
      chyba chodzi o to, żę lekarze nie będą teraz przeszczepiać włosów, powiększać piersi etc...

      A to niech nie powiększają.
      • Gość: Sneer Re: Czegos tu nie rozumiem IP: *.as.kn.pl 20.05.07, 23:48
        Nie rozumiesz - to Ci wytłumaczę - do szpitali przyjmowani są pacjenci w stanie
        bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia (dla których zwłoka w pomocy może
        skutkować zgonem) ale i pacjenci do planowych zabiegów. Ci mogą poczekać trochę
        na pomoc i tydzień w tą czy inną nie robi różnicy. I tak czekają na operację
        zaćmy, żylaków, skrzywionej przegrody nosowej, plastykę pochwy (nie dla picu
        tylko w nietrzymaniu moczu), zepsutego biodra czy kolana itpd. Ja np nikomu nie
        odmawiam pomocy nie wystawiam tylko ZLA (dawne L4), refundowanych recept,
        wniosków rentowych i sanatoryjnych. Po prostu nie narażam systemu na koszty i
        jednocześnie mam o dziwo więcej czasu dla pacjenta - odpada mi full papierologii
        • Gość: w Re: Czegos tu nie rozumiem IP: 213.172.177.* 21.05.07, 12:43
          Niestety to ty niczego nie rozumiesz i nie powinieneś być lekarzem. Uchowaj nas
          Boże od medyków, wg których pacjent, który czeka na operację "zepsutego"
          biodra, może sobie poczekać tydzień mniej czy więcej. To tak, jakbyś mu zabrał
          tydzień z życia, a przy okazji zrujnował układ nerwowy. Na ile kolega wycenia
          tydzień życia pacjenta? Jesteś mechanikiem, nie lekarzem, zmień zawód i zabierz
          się za remonty maszyn.
          • Gość: do "w" Re: Czegos tu nie rozumiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:00
            a ty chyba z ksiezyca spadles i nie rozumiesz tego, co sie wkolo dzieje
            obecnie kolejki sa tak dlugie, ze wiele osob nawet sie nie doczeka, zrezygnuje, zaplaci
            i to nie wina lekarzy, ze pacjent musi czekac 3 lata na "operację "zepsutego"
            biodra" albo pol roku na operację "zepsutej" macicy

            • Gość: w Re: Czegos tu nie rozumiem IP: 213.172.177.* 21.05.07, 14:45
              No właśnie o tym piszę - czekasz na zabieg baaardzo długo, stres narasta. Kiedy
              wreszcie przychodzi twój termin, dowiadujesz się, że znowu odkładają ci termin
              zabiegu. Stres narasta. Pomiędzy terminem pierwotnym, a kolejnym praktycznie
              nie masz życia - tracisz kilka dni życia. A w praktyce zabiegu nie odkłada się
              o kilka dni, tylko kolejka biegnie od nowa. Bo za tydzień są przecież inni
              planowi. Nie można podchodzić do człowieka jak do zepsutej maszyny, której jest
              obojętne, czy naprawią ją dziś czy za tydzień.
              • Gość: irl :-) IP: *.coombe.ie 21.05.07, 15:04
                chyba nikt niczego tu nie rozumie; dosc juz glodowych pensji ponizajacych
                lekarzy, dosc lapowek ordynatorow czas na strajk albo wyjezdzajcie koledzy i
                miejcie panow jak ten krzyjkacz w d...; w irlandii zarobicie ok 4500 euro na
                czysto na miesiac :-) bedac w trakcie specjalizacji :-)
    • Gość: GUS Lekarze strajkują do odwołania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 01:35
      bedzie tak dotad dokad lekarz na jednym (podkreslam jednym!) etacie bedzie
      zarabial mniej niz pomocnik murarza...

      Trochę statystyki... Nic na korzyść nie zmieniło się od ostatnich danych z
      października 2004 gdy godzinowa stawka brutto pracy lekarza, zatrudnionego w
      publicznym szpitalu wynosiła średnio 10,47 zł za 1 GODZINĘ ETATOWĄ
      (1760zł/1etat) i sytuowała się (ROCZNIK STATYSTYCZNY 2005 GUS) pomiędzy
      pracownikami z wykształceniem podstawowym (9,54zł/ godz.) a pracownikami z
      wykształceniem gimnazjalnym (11,27zł /godz.). Do zarobków lekarskich 1760
      zł/etat `brutto uzusowione' (liczone bez nadgodzin) podobne zarobki mają
      robotnicy pomocniczy transportu i tragarze' 1740 zł/etat (też bez nadgodzin)-
      oni jednak nie są zmuszani do dodatkowej ciągłej pracy w nocy i w święta. Wg
      danych (dotychczas oficjalnie nie publikowanych) lekarz zatrudniony w szpitalu
      pracuje oprócz etatu jeszcze ok. 101,36 godzin-głównie w nocy i w dni wolne i to
      dopiero razem daje sumę wystarczającą lekarzowi na przeżycie. Nadgodziny (które
      jako tzw. dyżury' są niezbędne dla szpitali z powodu rzeczywistego braku
      lekarzy) są przemilczane i opłacane niezgodnie z kodeksem pracy ani z dyrektywą
      europejską. Lepiej będzie stawki godzinowej lekarza zatrudnionego w publicznym
      szpitalu nie porównywać do uśrednionego wynagrodzenia ogółu osób z wykszt.
      wyższym bo stanowi to 2,41 raza stawki lekarskiej (25,24zł/godz versus
      10,47zł/godz). Lekarska godzinowa stawka brutto zaniżana jest więc o około 15zł/
      każdą przepracowaną godzinę w dzień zwykły. Jeśli do godzin pracy etatowej
      doliczyć nadgodziny (liczone zgodnie z prawem polskim i europejskim) a następnie
      przemnożyć wszystko przez średnią stawkę jaką (w/g GUS) otrzymują inne osoby z
      wykształceniem wyższym zatrudnione w Polsce ( 168godzin x 25,41 zł/godzinę etatu
      plus 101,36 nadgodzin głównie świątecznych i nocnych) to otrzymamy sumy na jakie
      jesteśmy okradani. Po przeliczeniu rodzina lekarza pozbawiana jest należnych
      dochodów brutto w średniej kwocie co najmniej 4667,11 złotych miesięcznie co
      daje 56tys zł rocznie . Inaczej jeszcze - od chwili wstąpienia Polski do UE
      średnio dochody rodziny lekarza zostały uszczuplone o co najmniej 112 tys.
      złotych, a w ciągu ostatnich 15 lat przemian o co najmniej 840 tysięcy złotych.
      Jako ciekawostka- w/g danych GUS 2004- prawnicy zatrudniony w SEKTORZE
      PUBLICZNYM zarabiają 5485,92zł/1 etat co daje stawkę ok. 33zł/godzinę etatowej
      pracy (3,15 x więcej niż stawka godzinowa lekarza zatrudnionego w szpitalu).
      Uszczuplenie dochodów rodziny lekarza w tym przypadku należy określić na 7116,5
      zł brutto / miesięcznie czyli 85 398 zł rocznie.
      Lekarz w Polsce = tragarz! :)

      Zaden lekarz nie pracuje po 300-400 dlatego ze lubi siedziec non stop w pracy
      albo dlatego ze nie lubi widywac sie z rodzina...

      Nie bede tez bardzo probowal przekonac (mimo tego co sie wszystkim wydaje) ze
      lekarze w Polsce sa czesto lepszymi fachowcami niz ich koledzy za granica -
      wiedza to tylko Ci ktorzy wyjezdzajac za praca z Polski mieli stycznosc z
      lekarzami np w Anglii czy Irlandii i potwierdza ze tamta opieka zdrowotna jest
      czesto gorsza niz w Polsce a np. lekarze rodzinni w Irlandii potrafia leczyc
      tylko "paracetamolem" i wiekszosc tam mieszkajacych Polakow woli isc do
      pracujacych tam Polskich lekarzy - szkoda tylko ze trzeba wyjechac zeby to
      zrozumiec...

      Zdrowia zycze...
    • Gość: Radiolog Lekarze strajkują do odwołania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 08:39
      Dr Wojciech Sulka musiał chyba być zdenerwowany albo zmęczony jeżeli
      odpowiedział dziennikarce w ten sposób. Bądź miały miejsce jakieś inne
      okoliczności tej rozmowy... Można przecież tak zadawać pytania, aby otrzymać
      rządana odpowiedź. Mamy z tym na codzień do czynienia w różnych mediach. Wtedy
      odpowiedź może być w stylu "nie chce mi się z tobą gadać". Niech Pani Redaktor
      weźmie to pod uwagę i nie sugeruje czytelnikom, że lekarze (na podstawie
      rzekomej odpowiedzi dr-a Sulki)idą na wojnę z pacjentami, bo to nie jest
      prawdą. Albo rzeczywiście pani Redaktor nie rozumie... sytuacji, która opisuje.
      Pan dr Wojciech Sulka to bardzo sympatyczny, kompetentny i kulturalny człowiek.
      Na swoją pozycję zawodową i społeczna ciężko pracował przez wiele lat.
    • sajm Re: Lekarze strajkują do odwołania 21.05.07, 09:15
      zgadzajm sie z Twoim komentarzem do komentarza...
      pani Kasperska mogłaby zwrócić uwagę na jeden fakt: władza azjmuje sie
      pierdołamu, na pierdoły znajduje pieniądze, bawi sie teczkami i agentami, bo
      gawiedź to kupuje.
      więc może teraz, kiedy pacjenci sie wkurzą , może ktoś pójdzie po rozum do
      głowy?
      Oczywiście pani Kasperska, wpisuje sie w propoagandę - nagonkę na lekarzy. Bo
      nie potrafi spojrzeć dalej niż poza czubek własnego nosa...
    • Gość: ozzl Re: Lekarze strajkują do odwołania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 12:17
      "W dniu 21 maja do strajku przystąpi 16 szpitali w tym 3 we Wrocławiu. Kolejne 4 szpitale we Wrocławiu są w trakcie sporu zbiorowego i - prawdopodobnie - przystąpią do strajku w ciągu 5-7 dni."
    • chomikdc Podwyżka była DO 30% - taka "mała" różnica 21.05.07, 14:10
      .
      • janka39 to podłość 21.05.07, 16:00
        Powiem tylko tyle: synek mojej przyjaciólki ma 3 m-ce. Dwa miesiące czekal na
        miejsce w specjalistycznej poradni badania słuchu. Dziś nie został przyjęty.
        Jeżeli kiedyś tam (kiedy panowie lekarze zechcą wrocic do pracy) okaze się, że
        jednak niedoslyszy, to będzie to największa podłość z jaka się spoktałam. W
        przypaku niemowląt wazny jest przeciez kazdy dzien. Ale coz, zycie maluszka nie
        jest zagrozone, prawda? Zawsze mozna nosic aparat słuchowy albo nauczyc sie jez
        migowego, prawda?
        Ech, szkoda słów
        • chomikdc Re: to podłość 21.05.07, 18:29
          Myślę, że twoja przyjaciółka nie ma się czego obawiać, strajkujący to też ludzie. Miejmy nadzieję.
        • Gość: rada Re: to podłość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.07, 19:43
          badanie słuchu od ręki i bezpłatnie przeprowadzą pani w labolatorium przy
          mikrobiologii na akademii medycznej....potrzebują ochotników do badań, nam
          robiono je gratis na fakultecie. Chyba, ze to nie o stwierdzenie wady chodzilo,
          lecz o leczenie.
    • Gość: starycynik Jak Kuba Bogu tak... IP: *.dhcp.uno.edu 21.05.07, 15:58
      Strajk to odpowiedz lekarzy na walke z lapowkarstwem, dla mnie proste: wypuscie
      tego na G., dalej przymykajcie oczy a chetnych do pracy za 1200 PLN nie
      zabraknie, tak jak nie brakuje chetnych na AM (oczywiscie ida tam z
      powolania.....)

      I wiecej nie napisze bo mnie juz brzuch ze smiechu boli.
      • Gość: starycynik I jeszcze .... IP: *.dhcp.uno.edu 21.05.07, 16:03
        I jeszcze mi sie przypomnialo (coz, lata). Niedawno lekarze straszyli ze
        wszyscy wyjada do Anglii. Czy na bilecik zabraklo czy w Angli sie juz polapali
        na ich kwalifikacjach... Bo na bileciki to chetnie pozycze.
        • Gość: dd Re: I jeszcze .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.07, 19:48
          spokojnie, jeszcze tylko dwa lata...spokojnie...doczekasz się...
          jeszcze tylko 10 000 lekarzy musi wyjechać, by ogłoszono stan wyjątkowy albo
          zmieniono konstytucję i prawo lekarskie. odpowiednie cytaty

          "każdy obywatel ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej"
          konstytucja III RP

          "lekarz rejonowy nie może mieć więcej niż 2000 pacjentów ambulatoryjnych"
          kodeks lekarski

          wylicz sobie ile lekarzy potrzeba, odejmij z tej puli specjalistów, ordynatorów
          itd...

          jak nic 10 000 - dwa roczniki akademii medycznych, z czego 95% chce wyjechać i
          wyjedzie, bo praca dalej czeka...oj czeka. Na naszej uczelni zakazano plakatów
          reklamowych bo propaganda musi istnieć. Jesteś g*pi jak cep :)
          • Gość: starycynik Re: I jeszcze .... IP: *.dhcp.uno.edu 21.05.07, 21:47
            > "każdy obywatel ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej"
            > konstytucja III RP

            No wlasnie, a nie do szamanstwa i eksperymentow z lekami aby zapunktowac u
            REPa.

            "Jesteś g*pi jak cep :)"

            Na szczescie to nieuleczalne bo inaczej moglbym byl trafic na medycyne...
            • Gość: młody lek nie kłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 00:07
              Art. 68.


              1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
              2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne
              zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków
              publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.
              3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej
              dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym
              wieku.
              4. Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i
              zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.
              5. Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci
              i młodzieży.
        • Gość: Jacek ...obawiam sie,ze bilecikow jednak starczy...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 02:08
          Nie wiem,jakie sa dokladne najnowsze dane,ale z tego,co mi wiadomo do maja
          2006/czyli,przez 1 rok/ wyjechalo z Polski 20 tysiecy lekarzy.Z puli 120 tys
          lekarzy nie jest to az tak maly procent.Zakladajac,ze w ciagu ostatniego roku
          wyjechala tylko polowa tego,co wczesniej/a mysle,ze conajmniej tyle,co
          wczesniej-chociazby przez likwidacje podwojnych warunkow,etc/,czyli 10
          tysiecy,daje to w sumie juz 30tys emigrantow lekarzy.Ze 120 tysiecy to juz jedna
          czwarta...Dalej jestes taki pewny siebie...?:)
      • Gość: maga Re: Jak Kuba Bogu tak... IP: *.telsat.wroc.pl 21.05.07, 16:23
        Czy ktos kogoś trzyma?
        I tak jak ktos u nas troche poważniej zachoruje to ma małe szanse na przezycie:
        np.
        1. do specjalsity neurologa czekasz pół roku
        2. przy dobrym wietrze tomogarfie /rezonans masz tez za pół roku
        3. NO TO JAK WYKRYJĄ ci guza mózgu na przykład po roku od momentu, w którym
        tracisz wzrok na jedno oko (a lekarzowi nie przyjdzie na mysl ze to moze byc guz)
        TO juz moze byc dawno za późno a w tym czasi tracisz wzrok na drugie oko na
        przykład itd., itd.....
        Dlatego mi osobiscie jest kompletnie wszystko jedno.
        Lekarze powinni zarabiac wiecej, tak jak i nauczyciele...ale jak chca mogą
        wyjechac i pracowac za granica....
        Cały system jest do d...-jesli pacjent czeka na wizytę u specjalisty czy
        rezonans tak dlugo ze moze sie nie doczekac...to nie ma o czym rozmawiac nawet...
        I nie zapominajmy o prywatnych praktykach lekarzy...

        • Gość: lekarz emigrant Polski system ochrony zdrowia jest do d... IP: *.cg.shawcable.net 21.05.07, 18:20
          a durny premier idiotyzmy opowiada przed kamerami TV.
          Mali ludzie na centralnych stanowiskach w kraju sa bezradni wobec politycznych
          problemow.
          Polska to chory kraj.
        • Gość: pp Re: Jak Kuba Bogu tak... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.07, 19:50
          >i nie zapominajmy o prywatnych praktykach lekarzy...

          raz - taki gabinet trzeba miec, dwa nie każda specjalizacja moze sobie na to
          pozwolic, trzy - i tak brak chętnych, cztery - nieraz to jest jedyne rzeczywiste
          źródło dochodów dla lekarza. nie chcesz nie chodź przecież on cie nie zmusza!
    • pionier630 Czy lekarze z kliniki rządowj w Warszawie też 22.05.07, 07:10
      strajkują? Jestem ciekawy jak ma się ich pensja do wynagrodzenia na
      równorzędnym stanowisku w innym szpitalu.
      • parad0x Re: Czy lekarze z kliniki rządowj w Warszawie też 23.05.07, 02:41
        W CSK MSWiA w Warszawie dzisiaj odbędą się mediacje i pewnie od jutra lub piątku strajk.
    • shia2 Dranie 22.05.07, 08:17
      Środowisko łapówkarzy, niedouków i oszustów. Znany psychiatra z wrocławia, pan
      profesor lecząc moja mamę na Alzheimera , dał jej w kopercie niewiadomo jakie
      leki, twierdząc, że podciąga ja pod badania kliniczne. Nie dał zadnych
      dokumentów ani nie było w centralnym rejestrze badań takiej informacji, o
      prowadzeniu przez Wrocław badań klinicznych w tym temacie. Wizyta kosztowła 140
      zł, pan profesor nie miał 10 zł reszty.
      Ginekolog wmówił mi cesarke , która nie była potrzebna. Oczywiscie kasę za nia
      wziął. najuczciwsi są lekarze ze zwykłych przychodni, bo jeszcze nie są tak
      zdeprawowani jak ci ze szpitali.
      • a_figa Re: Dranie.... 22.05.07, 10:03
        Najuczciwsi to ci, którzy pracują tylko prywatnie w zaciszu swoich gabinetów,
        nie będący wyrobnikami pieprzonych nfzetów. Tutaj sprawa jest prosta, taki
        lekarz pracuje na swoją opinię i się stara, bo każdy błąd drogo kosztuje. Jako
        pacjent jesteś traktowany z szacunkiem, zrozumieniem, płacisz - masz. Problemem
        jest samo ubezpieczenie zdrowotne.... monopol zusu ...... cały system jest zły
        i tyle. A na dodatek pokutuje przeświadczenie, że się wszystko każdemu
        należy ... za darmo (mówię o pacjentach).
    • Gość: papa Ile by nie było zawsze będzie mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 10:11
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45345
      • Gość: Jacek ...powiedz mi,ilu jest takich bogaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 13:08
        A tutaj cos duzo lepszego:

        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45361
      • Gość: bea nie rozsmieszaj mnie............ IP: *.bredband.comhem.se 22.05.07, 18:07
        samochód za 150 000zł i willa:)))))))) Ty chyba nie rozumiesz słowa krezus. To
        nie jest nadzwyczajna sytuacja finansowa. Po prostu dobra. I świadczy tylko o
        doktora przedsiębiorczości. Niestety nie potrafię ocenić Jego kompetencji
        zawodowych, ale to już inna sprawa.
    • Gość: kleik CBA odcięło lekarzy od kopert i......... IP: *.rozanka.wroc.pl 22.05.07, 17:09
      ....panika i strajki i szantaże i zwalnianie się z pracy.Oczywiście nie o
      wszystkich lekarzach mowa ale o sporej części.
      • parad0x Re: CBA odcięło lekarzy od kopert i......... 23.05.07, 02:46
        Sporej? Mówisz o części ordynatorów. Załóżmy nawet, że łapówki bierze połowa z nich (chociaż aż tak źle nie jest), a na oddziałach pracuje kilku-kilkunastu lekarzy niebiorących łapówek. Czyli bierze góra kilka procent lekarzy (najgorszy scenariusz) - tak jak w każdym innym środowisku w Polsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja