MARIUSZA CZERKAWSKIEGO---WIEDZIAL CZY NIE?????????

IP: *.dyn.optonline.net 01.06.03, 12:27
W imieniu poszkodowanej Ady przez jednego z polskich dziennikarzy Waldemara
Piaseckiego prosimy wszystkich o dokladne przeczytanie listu mamy Ady Dysput
Edyty Dysput jaki przeslala do wszystkich gazet polonijnych.

Niektore gazety wydrukowaly ten list ale bardzo okrojony.



Jezeli znajdziecie chwile prosze zapoznac sie z trescia tego listu i
zadzwonic do tej poszkodowanej rodziny.

Wszystkich informacje udzieli Pani babcia tego niepelnosprawnego dziecka,
ktora blaga wszystkie osoby o dobrym sercu

o zapoznanie sie z problemem.





Jej telefon jest nastepujacy: 81- 888-2110



Z gory dziekujemy.
Ochotnicy Forum Ochrony Praw Polonii
Nowy Jork




Oto ten list:



Edyta Dysput
22 King George Road
Warren, NJ 07059
14 grudnia 2002

Do Redakcji wszystkich gazet,dzienników i magazynów polonijnych oraz do ich
czytelników.

ŻEGNAJ POLONIO!

Kiedy 10 listopada przyleciałam wraz z Adą na lotnisko JFK w Nowym Jorku na
zaproszenie Forum Ochrony Praw Polonii i anonimowego urzędnika federalnego
rządu Stanów Zjednoczonych byłam pełna niepokoju. To przecież jeszcze nie
tak dawno bo w lipcu 2002, jeden z organizatorów Pan Waldemar Piasecki,
przebywający w lipcu w Kazimierzu Dolnym straszył nas, że jeżeli
kiedykolwiek przyjedziemy do Nowego Jorku upominać się o pieniądze zebrane
podczas kwietniowych obchodów 30-tych urodzin znanego hokeisty Mariusza
Czerkawskiego to FBI nas zaaresztuje a sąd amerykański skaże. Teraz to ja
nie mogę się doczekać dnia, kiedy FBI zainteresuje się Panem Piaseckim i
skorumpowanymi przez niego osobami i modle się o dzień kiedy w sądzie
amerykańskim podniosę rękę do góry i przysięgnę na biblię, że właśnie tak
było.

Jeżeli chodzi o inne osoby zamieszane w sprawę protezy dla Ady to już
naprawdę nie mam siły z nimi polemizować. Pan adwokat Romuald Magda dobrze
wie, ze sprawa „śmierdzi" bo jak wtargnęłam do jego biura w obstawie Pani
Małgosi Chudziak i Pana Dariusza Michałskiego z Forum Ochrony Praw Polonii i
niezależnego producenta telewizji polonijnej (z kamerą) Pana Marka
Podleskiego to na nic nie mógł się zdobyć tylko na stwierdzenie, że za takie
wtargnięcie mógłby on zawołać policje. Pani Małgosia od razu mu
odpowiedzieła „bardzo proszę niech Pan dzwoni". Oczywiście nie zadzwonił.
Ciekawe jest jedno, że na pytania z mojej strony dotyczące całej tej afery
umiejętnie się wymigiwał czyli konsekwentnie wykręcał „kota ogonem".
Bezczelnością z jego strony był również komentarz, że jak zaproponował mójej
córce kawałek czekolady, na co Ada odpowiedziała, że nie chce, zażartował,
cytuje „mam również tutaj (w biurze) alkohol, ale nie będę Ci proponował
(Ada ma 7 lat) bo mama by nie pozwoliła". Uczułam się przez to tak upodlona,
gdyż wiedziałam, że jest to próba (na wstrzemięźliwość) dla mnie. Od samego
początku bowiem organizatorzy oskarżali mój ą rodzinę, że jesteśmy „pijacką
rodziną" i że istnieje ryzyko, że przepuścimy wszystkie pieniądze.
Zachowanie Pana Romualda Magdy podczas naszego piątkowego spotkania,
świadczy tylko o jego kulturze. Ada nie tylko nie wzięła od niego czekolady
ale jak później sama powiedziała w samochodzie odczuła, że „Pan nie był
dobry dla mamy". Celem mojej wizyty było tylko uzyskanie wyciągów z banku,
gdzie były przelane pieniądze pomiędzy Citibankiem a Klubem Rotary.
Oczywiście żadnych wyciągów nie dostaliśmy. Obiecał przesłać je natomiast
faksem do Pani Chudziak. Jak dowiedziałam się od Redaktor Naczelnej Pani
Lasoty z „Kuriera Lubelskiego" pieniądze te zdeponowane były chwilowo na
jakimś tajemniczym rachunku? Czyżby Pan Piasecki miał też podobne rachunki w
Polsce? Przecież na upoważnieniu istnieją tylko dwa nazwiska Romuald Magda i
Waldemar Piasecki. Nawet przedstawiciele (nie chcieli ujawniać swoich
nazwisk) oddziału Citibanku na Greenpoincie byli zaszokowani tak
szybką „akcją przechwycenia" rachunku przez panów Magdę i Piaseckiego, który
był założony dla Ady i mojej rodziny (mój mąż Dariusz Dysput widniał na
wszystkich wyciągach (kopia w załączeniu). Ciekawe jest również, że
pieniądze te przelano do Polski w momencie jak już miałam w kieszeni bilety
do Ameryki. Zbieg okoliczności. Prawda?

Również godne zainteresowania są listy „paszkwile" napisane i podpisane
przez Panów Wieczerzaka, Chaleckiego, Archackiego, Pani Bożeny Kaminskiej i
dwóch innych osób, które nie chciały ujawnić publicznie swych nazwisk. Nigdy
tych osób nie poznałam, tak więc nie wiem dlaczego tak mnie oczerniają. A ta
ostatnia, Pani Kamińska podpisała się jako Centrum Polsko-Słowianskie. Nie
wiem co Centrum Polsko-Słowiańskie ma wspólnego z protezą mojej kalekiej
dziewczynki, chyba że żądza sławy Pani Kaminskiej i przypisania jej kredytu
za coś co się jej nie należy. Pisze ona w liście do mnie (jedyny list jaki
dostałam od organizatorów od przyjazdu do Ameryki), że powinnam dziękować
ludziom, którzy wyciągnęli do mnie rękę. Jeżeli filozofia życia Pani
Kaminskiej jest taka, że po wyciągnięciu na początku ręki do kogoś można mu
napluć w twarz na koniec, to współczuję wszystkim członkom jej organizacji.
Jakby Pani Kaminska miała kalekie dziecko, którego kikut krwawi i puchnie
przez 7 długich miesięcy, kiedy banda złodziei igra emocjami uczciwych ludzi
to by się zamknęła i nie odzywała wcale. Każda kochająca matka będzie
walczyć o swoje dziecko tak jak tygrysica walczy o swojego kociaka
okrążonego przez bandę hien. A jedną z takich hien publicznych jest właśnie
Pan Piasecki. Oczernia on ukradkiem ludzi ale publicznie to się boi
wypowiedzieć. Używa kiepskiego adwokata a sam chowa się gdzieś w jamie.
Przebywając przez ten ostatni miesiąc z rożnymi ludźmi dowiedziałam się
jednego. Jest to człowiek groźny, nieuczciwy i tylko wstyd, że Polonia
pozwoliła mu omamić tak znakomitego sportowca jakim jest Pan Mariusz
Czerkawski. Ludzie, którymi Pan Piasecki się posługuje w rozsiewaniu plotek,
że moja rodzina ukradła już Adzie $5,000 są równie winni jak on sam. Mówię
tu o kamerzyście programu „TV ANTENA" Panu Marku Skowrońskim, który też
zarzucał nam pijaństwo. Ja jego nawyków i stylu życia jaki on prowadzi nie
będę komentowała.

Kiedy byłam w Waszyngtonie w American Center of Polish Culture i Pani Dr.
Kaya Mirecka Ploss opowiedziała mi jak Pan Piasecki wykorzystywał finansowo
i upijał św. pamięci Prof. Jana Karskiego to wszystko nagle zrozumiałam. A
kiedy na dodatek dowiedziałam się, że wdowa po św. pamięci malarzu Panu
Łazorku ma takie same doświadczenia co Pani Mirecka Ploss to poczułam ulgę,
że i mądrzejszych ode mnie ludzi Pan Piasecki wykorzystał. Tylko, że w moim
przypadku kosa trafiła na kamień. Za mną stoi Forum Ochrony Praw Polonii i
najuczciwsza osoba jaką kiedykolwiek poznałam - Pani Małgorzata Chudziak.
Jej prawdomówność, szczerość i bezpośredniość nie podoba się osobom, którzy
mają coś na sumieniu, ale dla nas ofiar nieprawidłowości to jedyny ratunek.
Bóg Zapłać Pani Małgosiu! Uszczęśliwiła Pani nie tylko kalekie dziecko ale
dała nadzieję mi, mojej rodzinie i wielu innym ofiarom, że warto jest
walczyć o swoje prawa.

Zadziwiające jest również zjawisko znieczulicy na polonijnym rynku. Dam
Państwu przekład, który przyprawił mnie o łzy w oczach. Otóż 10 grudnia
zadzwoniłam do działu ogłoszeń „Nowego Dziennika" i poprosiłam o podanie
ceny za ogłoszenie, ponieważ przed wyjazdem chciałam publicznie podziękować
tym wszystkim, którzy „naprawdę" mi pomogli. Kiedy osoba po drugiej stronie
słuchawki dowiedziała się, że chodzi tu o sprawę Ady automatycznie bez mojej
zgody przełączono mnie do Pani Anny Rudzinskiej, która dała mi do
zrozumienia, że jestem wariatką, że walczę o swojej prawa. Kiedy spytałam
się czy zna Pana Piaseckiego, enigmatycznie odpowiedziała, że on właściwie
już nie pracuje ale tylko pisze dorywczo. Zakończyłam tę rozmowę
    • Gość: NHL Fan Re: MARIUSZA CZERKAWSKIEGO---WIEDZIAL CZY NIE???? IP: *.dyn.optonline.net 02.06.03, 18:43
      Gość portalu: Gość portalu: OCHOTNIK FOPP napisał(a):

      ) W imieniu poszkodowanej Ady przez jednego z polskich dziennikarzy Waldemara
      ) Piaseckiego prosimy wszystkich o dokladne przeczytanie listu mamy Ady Dysput
      ) Edyty Dysput jaki przeslala do wszystkich gazet polonijnych.
      )
      ) Niektore gazety wydrukowaly ten list ale bardzo okrojony.
      )
      )
      )
      ) Jezeli znajdziecie chwile prosze zapoznac sie z trescia tego listu i
      ) zadzwonic do tej poszkodowanej rodziny.
      )
      ) Wszystkich informacje udzieli Pani babcia tego niepelnosprawnego dziecka,
      ) ktora blaga wszystkie osoby o dobrym sercu
      )
      ) o zapoznanie sie z problemem.
      )
      )
      )
      )
      )
      ) Jej telefon jest nastepujacy: 81- 888-2110
      )
      )
      )
      ) Z gory dziekujemy.
      ) Ochotnicy Forum Ochrony Praw Polonii
      ) Nowy Jork
      )
      )
      )
      )
      ) Oto ten list:
      )
      )
      )
      ) Edyta Dysput
      ) 22 King George Road
      ) Warren, NJ 07059
      ) 14 grudnia 2002
      )
      ) Do Redakcji wszystkich gazet,dzienników i magazynów polonijnych oraz do ich
      ) czytelników.
      )
      ) ŻEGNAJ POLONIO!
      )
      ) Kiedy 10 listopada przyleciałam wraz z Adą na lotnisko JFK w Nowym Jorku na
      ) zaproszenie Forum Ochrony Praw Polonii i anonimowego urzędnika federalnego
      ) rządu Stanów Zjednoczonych byłam pełna niepokoju. To przecież jeszcze nie
      ) tak dawno bo w lipcu 2002, jeden z organizatorów Pan Waldemar Piasecki,
      ) przebywający w lipcu w Kazimierzu Dolnym straszył nas, że jeżeli
      ) kiedykolwiek przyjedziemy do Nowego Jorku upominać się o pieniądze zebrane
      ) podczas kwietniowych obchodów 30-tych urodzin znanego hokeisty Mariusza
      ) Czerkawskiego to FBI nas zaaresztuje a sąd amerykański skaże. Teraz to ja
      ) nie mogę się doczekać dnia, kiedy FBI zainteresuje się Panem Piaseckim i
      ) skorumpowanymi przez niego osobami i modle się o dzień kiedy w sądzie
      ) amerykańskim podniosę rękę do góry i przysięgnę na biblię, że właśnie tak
      ) było.
      )
      ) Jeżeli chodzi o inne osoby zamieszane w sprawę protezy dla Ady to już
      ) naprawdę nie mam siły z nimi polemizować. Pan adwokat Romuald Magda dobrze
      ) wie, ze sprawa „śmierdzi" bo jak wtargnęłam do jego biura w obstawie Pani
      )
      ) Małgosi Chudziak i Pana Dariusza Michałskiego z Forum Ochrony Praw Polonii i
      ) niezależnego producenta telewizji polonijnej (z kamerą) Pana Marka
      ) Podleskiego to na nic nie mógł się zdobyć tylko na stwierdzenie, że za takie
      ) wtargnięcie mógłby on zawołać policje. Pani Małgosia od razu mu
      ) odpowiedzieła „bardzo proszę niech Pan dzwoni". Oczywiście nie zadzwonił.
      )
      ) Ciekawe jest jedno, że na pytania z mojej strony dotyczące całej tej afery
      ) umiejętnie się wymigiwał czyli konsekwentnie wykręcał „kota ogonem".
      ) Bezczelnością z jego strony był również komentarz, że jak zaproponował mójej
      ) córce kawałek czekolady, na co Ada odpowiedziała, że nie chce, zażartował,
      ) cytuje „mam również tutaj (w biurze) alkohol, ale nie będę Ci proponował
      ) (Ada ma 7 lat) bo mama by nie pozwoliła". Uczułam się przez to tak upodlona,
      ) gdyż wiedziałam, że jest to próba (na wstrzemięźliwość) dla mnie. Od samego
      ) początku bowiem organizatorzy oskarżali mój ą rodzinę, że jesteśmy „pijac
      ) ką
      ) rodziną" i że istnieje ryzyko, że przepuścimy wszystkie pieniądze.
      ) Zachowanie Pana Romualda Magdy podczas naszego piątkowego spotkania,
      ) świadczy tylko o jego kulturze. Ada nie tylko nie wzięła od niego czekolady
      ) ale jak później sama powiedziała w samochodzie odczuła, że „Pan nie był
      ) dobry dla mamy". Celem mojej wizyty było tylko uzyskanie wyciągów z banku,
      ) gdzie były przelane pieniądze pomiędzy Citibankiem a Klubem Rotary.
      ) Oczywiście żadnych wyciągów nie dostaliśmy. Obiecał przesłać je natomiast
      ) faksem do Pani Chudziak. Jak dowiedziałam się od Redaktor Naczelnej Pani
      ) Lasoty z „Kuriera Lubelskiego" pieniądze te zdeponowane były chwilowo na
      ) jakimś tajemniczym rachunku? Czyżby Pan Piasecki miał też podobne rachunki w
      ) Polsce? Przecież na upoważnieniu istnieją tylko dwa nazwiska Romuald Magda i
      ) Waldemar Piasecki. Nawet przedstawiciele (nie chcieli ujawniać swoich
      ) nazwisk) oddziału Citibanku na Greenpoincie byli zaszokowani tak
      ) szybką „akcją przechwycenia" rachunku przez panów Magdę i Piaseckiego, kt
      ) óry
      ) był założony dla Ady i mojej rodziny (mój mąż Dariusz Dysput widniał na
      ) wszystkich wyciągach (kopia w załączeniu). Ciekawe jest również, że
      ) pieniądze te przelano do Polski w momencie jak już miałam w kieszeni bilety
      ) do Ameryki. Zbieg okoliczności. Prawda?
      )
      ) Również godne zainteresowania są listy „paszkwile" napisane i podpisane
      ) przez Panów Wieczerzaka, Chaleckiego, Archackiego, Pani Bożeny Kaminskiej i
      ) dwóch innych osób, które nie chciały ujawnić publicznie swych nazwisk. Nigdy
      ) tych osób nie poznałam, tak więc nie wiem dlaczego tak mnie oczerniają. A ta
      ) ostatnia, Pani Kamińska podpisała się jako Centrum Polsko-Słowianskie. Nie
      ) wiem co Centrum Polsko-Słowiańskie ma wspólnego z protezą mojej kalekiej
      ) dziewczynki, chyba że żądza sławy Pani Kaminskiej i przypisania jej kredytu
      ) za coś co się jej nie należy. Pisze ona w liście do mnie (jedyny list jaki
      ) dostałam od organizatorów od przyjazdu do Ameryki), że powinnam dziękować
      ) ludziom, którzy wyciągnęli do mnie rękę. Jeżeli filozofia życia Pani
      ) Kaminskiej jest taka, że po wyciągnięciu na początku ręki do kogoś można mu
      ) napluć w twarz na koniec, to współczuję wszystkim członkom jej organizacji.
      ) Jakby Pani Kaminska miała kalekie dziecko, którego kikut krwawi i puchnie
      ) przez 7 długich miesięcy, kiedy banda złodziei igra emocjami uczciwych ludzi
      ) to by się zamknęła i nie odzywała wcale. Każda kochająca matka będzie
      ) walczyć o swoje dziecko tak jak tygrysica walczy o swojego kociaka
      ) okrążonego przez bandę hien. A jedną z takich hien publicznych jest właśnie
      ) Pan Piasecki. Oczernia on ukradkiem ludzi ale publicznie to się boi
      ) wypowiedzieć. Używa kiepskiego adwokata a sam chowa się gdzieś w jamie.
      ) Przebywając przez ten ostatni miesiąc z rożnymi ludźmi dowiedziałam się
      ) jednego. Jest to człowiek groźny, nieuczciwy i tylko wstyd, że Polonia
      ) pozwoliła mu omamić tak znakomitego sportowca jakim jest Pan Mariusz
      ) Czerkawski. Ludzie, którymi Pan Piasecki się posługuje w rozsiewaniu plotek,
      ) że moja rodzina ukradła już Adzie $5,000 są równie winni jak on sam. Mówię
      ) tu o kamerzyście programu „TV ANTENA" Panu Marku Skowrońskim, który też
      ) zarzucał nam pijaństwo. Ja jego nawyków i stylu życia jaki on prowadzi nie
      ) będę komentowała.
      )
      ) Kiedy byłam w Waszyngtonie w American Center of Polish Culture i Pani Dr.
      ) Kaya Mirecka Ploss opowiedziała mi jak Pan Piasecki wykorzystywał finansowo
      ) i upijał św. pamięci Prof. Jana Karskiego to wszystko nagle zrozumiałam. A
      ) kiedy na dodatek dowiedziałam się, że wdowa po św. pamięci malarzu Panu
      ) Łazorku ma takie same doświadczenia co Pani Mirecka Ploss to poczułam ulgę,
      ) że i mądrzejszych ode mnie ludzi Pan Piasecki wykorzystał. Tylko, że w moim
      ) przypadku kosa trafiła na kamień. Za mną stoi Forum Ochrony Praw Polonii i
      ) najuczciwsza osoba jaką kiedykolwiek poznałam - Pani Małgorzata Chudziak.
      ) Jej prawdomówność, szczerość i bezpośredniość nie podoba się osobom, którzy
      ) mają coś na sumieniu, ale dla nas ofiar nieprawidłowości to jedyny ratunek.
      ) Bóg Zapłać Pani Małgosiu! Uszczęśliwiła Pani nie tylko kalekie dziecko ale
      ) dała nadzieję mi, mojej rodzinie i wielu innym ofiarom, że warto jest
      ) walczyć o swoje prawa.
      )
      ) Zadziwiające jest również zjawisko znieczulicy na polonijnym rynku. Dam
      ) Państwu przekład, który przyprawił mnie o łzy w oczach. Otóż 10 grudnia
      ) zadzwoniłam do działu ogłoszeń „Nowego Dziennika" i poprosiłam o podanie
      ) ceny za ogłoszenie, ponieważ przed wyjazdem chciałam publicznie podziękować
      ) tym wszystkim, którzy „naprawdę" mi pomogli. Kiedy osoba po drugiej stron
      ) ie
      ) słuc
    • Gość: Prosto z USA Re: MARIUSZA CZERKAWSKIEGO---WIEDZIAL CZY NIE???? IP: *.dyn.optonline.net 02.06.03, 19:52
      cala historia na portalu:

      www.monitorpolski.com
      • Gość: NHL FAN Re: MARIUSZA CZERKAWSKIEGO---WIEDZIAL CZY NIE???? IP: *.dyn.optonline.net 02.06.03, 23:40
        Gość portalu: Prosto z USA napisał(a):

        > cala historia na portalu:
        >
        > www.monitorpolski.com
        • Gość: Kościelny Re: MARIUSZA CZERKAWSKIEGO---WIEDZIAL CZY NIE???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.03, 23:49
          A kto to jest ten pan? U nas na parafi kłotnia powstała bo gospodyni twierdzi,
          że to jest aktor grający Kmicica w "Ogniem i mieczem".
Pełna wersja