vroobelo
29.05.07, 13:53
Tu publicznie na forum oznajmiam że przystępuje do klubu pokrzywdzonych
klientów sklepu komputerowego AREST, a bardzo bym chciał aby tych klubowiczów
było jak najmniej. Lecz czytając fora ,nie jestem pierwszym klientem tego
sklepu wystawionym do wiatru.Sklep kusi niskimi cenami...fajnie.Schody zaczną
sie w przypadku zepsutego sprzetu.Gwarancje dają producenci ,sklep żadnej.
Ja miałem pecha kupic twardy dysk,który w domu okazał sie uszkodzony.Wiec
trzeba go oddac i pewnie wynienią na sprawny(tak sobie
mysle ,haha).Nieszczesny dysk kupowany byl na ul.Biskupiej ,to Panowie
wysyłają mnie do serwisu na ul.Odrzańską...przyjmują tam na siedząco!!!
etc etc.Efekt mam taki ze choc kupowałem zupełnie nowy dysk ,nie mam go i nie
mam pieniedzy za niego ,bo on pojechał na wycieczke do producenta.
W serwisie nie naprawiają sprzętu ,lecz piszą tylko kwity i wysyłają do
producetów .Jesli trafi Wam sie uszkodzone cóś,a za to juz zapłaciliscie ,to
wstępujecie do klubu wykiwanych klientów ARESTu,to tylko posrednik w sprzedaży