Gość: Rafis
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.06.03, 19:53
Drukuj.
Przegrany "Grunwald”
- Nie czujemy się moralnie odpowiedzialni - mówią w PSS "Społem”
- Nie ma miejsca na prymitywne targowisko - mówi Barbara Laskowska, prezes
PSS Społem Północ o bazarze przy pl. Grunwaldzkim. Targowisko to przestanie
istnieć jeszcze w tym roku.
W jego miejscu powstanie prawdopodobnie obiekt usługowo-handlowy.
Bitwa o targowisko rozpoczęła się pięć lat temu. Od tego czasu PSS Społem
Północ, które jest właścicielem placu, grozi likwidacją bazaru i nie
wykonuje żadnych prac remontowych. Likwidacja targowiska nie podoba się
okolicznym mieszkańcom, którzy wolą kupować nawet w gorszych warunkach, ale
za mniejsze pieniądze. Nie podoba się także kupcom handlującym na placu.
Kiedy bowiem targowisko zostanie zamknięte, pracę straci 1500 ludzi.
- Nie wiemy, co z nami będzie - mówi Anna Mierzejewska, wiceprezes zarządu
Stowarzyszenia Prywatnych Kupców 1410. - Społem się nami nie interesuje, co
pół roku mamy przedłużane umowy, ale nie wiemy, na jak długo.
- Społem zatrudnia sprzątających - mówi Grażyna Korzeniowska, skarbniczka
Stowarzyszenia. - Tymczasem zbierają oni tylko kartony, butelki, ale nie
zamiatają placu. Sprzątamy go sami. Na własny koszt wyremontowaliśmy także
nawierzchnię i wybudowaliśmy podjazd dla wózków. Na placu są szczury, na co
Społem także przymyka oczy.
Nie czują się odpowiedzialni
- W tym miejscu musi stanąć coś atrakcyjnego - uważa Barbara Laskowska. -
Ludzie muszą się zebrać i podjąć jakieś kroki dotyczące zmiany miejsca, na
którym będą handlować. Nasze plany są na razie wstrzymane, bo hamuje nas
brak projektu zagospodarowania przestrzennego. Kupcy od początku wiedzieli,
że plac będzie kiedyś inaczej wykorzystany, dlatego nie podejmujemy żadnych
remontów. Nie czujemy się moralnie odpowiedzialni za tych ludzi.
- Spodziewaliśmy się tego - konstatuje Bogdan Kalita, wiceprezes zarządu
Stowarzyszenia. - Pracuję na tym placu 32 lata, po zlikwidowaniu targowiska
pójdę na zieloną trawkę, na zasiłek dla bezrobotnych. Na całym świecie są
targowiska, dlaczego u nas nie ma być?
- W interesie władz jest utrzymanie placu, płacimy około 2000 miesięcznie, w
zimie nie handlujemy, a płacimy. Dlaczego? - pyta Tomasz Góra, jeden z
kupców.
Funkcja zostanie utrzymana
- Funkcja handlowa placu zostanie utrzymana - twierdzi Rafael Ochotny z
Biura Prasowego Urzędu Miejskiego. - Chcemy, żeby było to jednak miejsce o
pewnym standardzie, jak np. hala Arena. Bo w tej chwili przypomina handel z
XIX wieku.
- Nie możemy narzucać konkretnych rozwiązań - dodaje Tomasz Ossowicz,
dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia, urbanista miasta. - W miejscowym planie
zagospodarowania przestrzennego zapisaliśmy jedynie, że w tym miejscu pojawi
się zabudowa do wysokości sąsiadujących kamienic z funkcjami handlowymi,
usługowymi, a także mieszkalnymi i biurowymi.
W tej chwili plan trafił do kilkunastu instytucji, z którymi jest
uzgadniany. Po wakacjach trafi na sesję rady miasta. Do końca roku powinien
się uprawomocnić. Wtedy, po otrzymaniu pozwolenia na budowę, na plac wejdzie
inwestor.
Chciałbym, żeby staneło tam coś w stylu galerii Dominikanskiej :)