Gość: Rowers
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.06.07, 00:30
W jednym serwisie rowerowym(nie żaden wyspecjalizowany tylko taki zwykły dla
precietnych)Podpatrzyłem "sposób" ściągania mechanizmu korbowego. Gościu po
prostu wziął przecinak i młotek, wsadził przecinak między korbę i ramę i
uderzał młotkiem(w przecinak oczywiście). Aż mnie zamurowało. Nie wiem czy on
po prostu nie ma specjalnego klucza czy po prostu nie wie jak go używać, ale
ja swojego mechanizmu korbowego nigdy tak nie potraktowałem. Przecież to
niszczenie korby i misek(bądź wkładu suportowego). Po zobaczeniu tego
poszedłem po części które miałem kupić do innego sklepu. Przecież jakby to był
mój rower to kazałbym gościowi płacić za nową korbę, wkład suportowy i
zwyzywałbym go trochę. Nie wiem skąd rodzą się takie genialne
pomysły(zrozumiałbym to jeżeli było by to robione na trasie, bo wiadomo tam
się używa wszystkiego co pod ręką byle dojechać, ale w serwisie to ...)