gumilow
14.06.07, 20:28
Witam,
Zwracam się do pań, z zapytaniem, jakby zaregowały na następującą sytuację:
- podchodzi do Was, kompletnie obcy facet i chciałby się z Wami umówić?
Wyjaśniam skąd pytanie...
Spotkałem dzisiaj niewiarygodnie piękną kobietę, pierwszy raz mi się
zdarzyło, aby ktoś kogo kompletnie nie znam, zrobił na mnie takie piorunujące
wrażenie, ta kobieta miała 'ten' błysk w oku, nie spotkałem jeszcze kogoś z
takim głębokim spojrzeniem. Przez chwilę byłem gotów do niej podejść i
spróbować nawiązać jakikolwiek kontakt (sytuacja działa się w
tramwaju),doszedłem jednak do wniosku, że to prostackie, niekulturalne i w
ogóle, że ta kobieta może sobie tego nie życzyć, a będzie się jedynie czuła
speszona i zawstydzona wobec innych pasażerów - zrezygnowałem. Jednak myśli o
niej nie dają mi spokoju, chyba mam wyrzuty sumienia :/.
Drogie panie, jakbyście zaregowały gdyby to Wy były tą kobietą? A także
drugie pytanie, jak chciałybyście być poderwane? Bardzo nietrafne
słowo "poderwane", nie lubię go, używam go w sensie - jaka próba nawiązania
kontaktu ujełaby Was tak mocno, że zgodziłybyście się spotkać NAWET z
nieznajomym?
Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam :)