Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta

15.06.07, 14:20
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4226176.html
I to tyle, jeśli ktoś liczył na to, że władza w tym mieście zachowuje się
racjonalnie. Nie zachowuje się. Ma potrzeby mieszkańców w nosie. Skoro już
stwierdziła, że dwa wymienione przedszkola nie są potrzebne, to znaczy, że nie są.
Oczywiście można teraz po raz kolejny pisać o tym, że przecież jeśli chwilowo
w okolicach Matejki jest określona struktura demograficzna, to nie znaczy, że
taka będzie za 5 czy 10 lat. Struktura demograficzna się zmieni, a wtedy
przedszkola już nie będzie. Trzeba je będzie je tworzyć od nowa, co będzie
kosztowne. I co ważniejsze - nie wiadomo gdzie tworzyć, bo pewnie miasto
będzie chciało jak najszybciej sprzedać miejsce po przedszkolu jakiemuś
deweloperowi (który pewnie postawi tam nowy budynek, w którym zamieszkają
młodzi, dzieciaci ludzie, którzy nie będą mogli posłać dziecka do
przedszkola). Można pisać, ale czy to coś da? Urząd wie lepiej!
A co postawy panów Czajkowskiego i Kuźnika (bo to są ci panowie z LiD, o
których mowa jest w artykule), to obaj - wyjasnijmy - są młodymi,
niedoświadczonymi działaczami SLD. Obu znam nieźle osobiście i nie mam o nich
dobrej opinii. Dlatego też raczej nie zdziwiło mnie to, jak głosowali.
    • adjl Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta 15.06.07, 14:30
      to nic, najwyzej jak bedzie potrzeba wiecej miejsc za "kilka" (hehehe, taki
      zarcik) lat to zrobia przedszkola na barkach na odrze bo miejsc juz nigdzie
      wiecej nie bedzie. Najblizsze w olesnicy, otwarte oczywiscie do 17, zebys mogl
      zdazyc przyjechac po nie z wroclawia :)
      • ratel Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta 15.06.07, 14:38
        cóż moi drodzy, to jest właśnie metoda Wydziału Edukacji. Najpierw obiecują i
        mówią o planach, a potem likwidują. Pani Jaroń mówi że w 2020 roku wybuduje
        jedno przedszkole, a na to konto już dziś zamyka 6. Że też tym razem tego nie
        załapałam :-[ To obiecane nigdy nie powstanie, ale to chyba oczywiste.
        • adjl Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta 15.06.07, 15:39
          > To obiecane nigdy nie powstanie, ale to chyba oczywiste.
          a ja dopiero teraz zalapalem co innego.
          Teraz sa "plany" budowy, rodzice protestuja no ale "mamy plany" itd itp.
          Zanim sie sprawa wyjasni i okaze sie, ze np. w budzecie nie ma kasy na nowe
          przedszkole to ludziom, ktorzy teraz protestuja dzieciaki powyrastaja i pojda do
          szkoly i z glowy problem bo nastepnym sie powie "no, ale wg analiz mamy niz,
          stare jednostki sa w rozwalajacych sie budynkach a nam przeciez chodzi o
          bezpieczenstwo dzieci, ale w planach mamy (3 mln) nowych przedszkoli" :) a potem
          tym ludziom tez dzieci wyrosna itd. Tak to wlasnie bedzie...
          • pawel_zet Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta 15.06.07, 16:03
            Najbardziej niepokoją mnie terminy realizacji tych planów, które IMO są dość
            napięte. Nie wiem, w jaki sposób urząd ma zamiar zdążyć z taką inwestycją.
            Przecież to musi pójść zgodnie z Prawem Zamówień Publicznych - każdy, kto miał z
            takimi rzeczami do czynienia, wie, co to oznacza.
            • Gość: Fas Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta IP: *.as.kn.pl 15.06.07, 20:38
              Nieważne, Pawle. Ważne, że kiełbaska poszła do ludzi. O! tacy jesteśmy dobrzy.
              zbudujemy przedszkola! Duuuużo przedszkoli! A ci wyrodni rodzice co by tylko
              dzieci podrzucali na 12 godzin, jeszcze marudzą.
              Ludzie czytają na ogół co piąte zdanie i tylko to, co chcą przeczytać. A moja
              ulubiona p. Dyrektor od przedszkoli i szkół jest niezwykle sugestywna w swoich
              wypowiedziach.
              I mam niestety poczucie, że mogę sobie pomarudzić, ponarzekać, a od września
              znów albo bulić opiekunce za odbieranie albo lecieć z wywieszonym jęzorem. I
              cieszyć się, że moje dzieci już są w przedszkolu i frajda zapisów mnie ominęła.
              Bo nic się nie zmieni.
              Tak samo jak nigdy nie będzie wschodniej obwodnicy.
              A ja mam jesczze ciekawy kwiatek z innej beczki: na moim osiedlu jest
              podstawówka. Nieduża, więc ceniona przez rodziców. Podstawówka jest mniej
              więcej w moim wieku i jak świat światem, klasy 1-3 miały tam lekcje na 2 zmiany
              (co jest jak wiadomo niezwykle wygodne dla rodziców takich małych dzieci).
              Oprócz tego w szkole działała zerówka. Podstawówka obejmowała 8 klas, na każdym
              poziomie były po 2 klasy, a przez kilka lat nawet po 3. Więc pewnie te 2 zmiany
              klas 1-3 były uzasadnione.
              Teraz mamy szkołę podstawową 6- klasową, zerówki już nie ma w tej szkole, na
              każdym poziomie po 2 klasy, czyli miejsca znacznie więcej... A maluchy nadal
              uczą się na dwie zmiany.
              Bo tak.
              Z pewnością "Bo tak" za 10 godzinne przedszkole w tym mieście rodzice płacą
              tyle co za 11- godzinne. I "bo tak" p. Dyrektor proponuje rodzicom dzieci
              przedszkolnych nianię jako alternatywę dla przedszkola, propagując tym samym
              szarą strefę. I "bo tak" za przedszkole płaci się p. intendence w pokoiku, bo
              wpłaty na konto sa możliwe, tylko informacji brak. "Bo tak" rytmika jest
              obowiązkowa, ale płatna. Może dziecko nie chodzić, ale jest obowiązkowa.
              Również "bo tak" zamyka się przedszkola i szkoły, bo ktoś coś wyliczył,
              jednoczesnie nikt nie był w stanie wyliczyć, że dzieci urodzone w 2004, w 2007
              będa miały 3 lata.
              Niestety, w organizacji edukacji absurd goni obsurd i obawiam się, że problem
              wrocławskich przedszkoli to tylko odłamek góry lodowej.
              • Gość: Paweł Z. Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta IP: *.as.kn.pl 15.06.07, 23:04
                Cóż, sztukę manipulacji opanowali Ci ludzie do perfekcji. Manipulują opinią publiczną przy pomocy mediów, z którymi żyją w dobrych symbiotycznych układach. Są w stanie wcisnąć im każdy kit - a ludzie bezkrytycznie ten kit kupują. I to jest najgorsze - w normalnych warunkach demokratycznego państwa władza boi się wyborców i dlatego też zaspokaja ich potrzeby. U nas władza ma ludzi w nosie, robi, co jej się podoba, a ludzie i tak ją lubią. Nie ma krytycznych wobec władzy mediów, nie ma opozycji (z wyjątkiem dwóch wymienionych przeze mnie w pierwszym poście dżentelmenów, na których poparcie bym nie liczył) - czyli nie ma kontroli obywatelskiej.
                I dlatego władza może z jednej strony obiecywać coś, co jest z niemałym prawdopodobieństwem gruszkami na wierzbie, a z drugiej sprzedawać kopniaki społeczeństwu, pouczając je jeszcze łaskawie mentorskim tonem, jakim to nieświatłym jest społeczeństwem, bo przecież należy wybrać sobie godziny pracy takie, by samemu zająć się dzieckiem, zamiast korzystać z przedszkola.
                Zmianowość w szkołach uważam zaś za skandal w sytuacji, w której dzieci w szkołach jest nieco mniej, a miasto likwiduje podstawówki (na razie SP nr 60, ale pewnie na jednej się nie skończy, jak znam likwidatorskie zapędy Rafała Dutkiewicza i jego ludzi).
                W tej sytuacji wymuszenie racjonalnych decyzji na tych ludziach wymagałoby drastycznych działań: zbierania podpisów za odwołaniem Rady Miejskiej na Świdnickiej czy np. blokowaniem Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego. Czy ktokolwiek jest na to gotowy? Czy ja jestem gotowy?
                Krok w kierunku tworzenia nowych przedszkoli byłby właściwy w kontekście wycofania się z likwidacji tych dwóch przedszkoli, które jednak zostaną zlikwidowane. Ponieważ jednak nie wycofano się z idiotycznych decyzji o likwidacji przedszkoli, należy uznać, że Zarząd Miasta i Rada Miejska nie mają dobrej woli, by spełnić postulaty mieszkańców. W tej sytuacji czuję się coraz bardziej bezsilny wobec tej machiny kierowanej przez aroganckich i niekompetentnych urzędników. Całkiem jak za komuny. Wtedy czułem się mniej więcej tak samo.
                • Gość: Łoś_bimbacz Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 23:54
                  Manipulują opinią pub
                  > liczną przy pomocy mediów, z którymi żyją w dobrych symbiotycznych układach.

                  > w stanie wcisnąć im każdy kit - a ludzie bezkrytycznie ten kit kupują.

                  Im więcej takich opinii, tym stado ogłupiałych stopnieje. Kolejni, którzy
                  stracą parę stówek na nianie lub w ogóle nie PÓjdą do pracy, też wybudzą się z
                  dynamicznej sielanki

                  > W tej sytuacji wymuszenie racjonalnych decyzji na tych ludziach wymagałoby
                  dras
                  > tycznych działań:

                  a może jakieś transparenty i pikiety na prodynamicznych masówkach? Problem z
                  dziemi jest duży, może kilkadziesiąt wielbiceili wydziału edukacji i
                  komunikacji z trasparentami: "eksPO dla Josue, przedszkola dla nas", " jeden
                  etat w przedzkolu = 0,01 % szansy na euro" itp. nasza tv klecina będzie
                  manipulowac kamerą, by tego nie POkazac, ale inne. Dyskusje z gminny tubami
                  oddelegowanymi na forum sa bez sensu, lepiej uświetnic skrzypcowy zlot ku
                  chwale eksPO:)
                  • ratel Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta 18.06.07, 10:35
                    Łoś. Ty masz talent! Tymi hasłami to tak z rękawa sypiesz?

                    A co do Wydziału Edukacji i ich decyzjach, to przecież oni wpadli na genialny
                    pomysł likwidacji zawodówek i techników, czym przyłożyli się mocno do braków
                    kadrowych na Dolnym Śląsku, po pięciu latach otworzyli na nowo. Jedynie co to
                    szkoły Żeglugi nie otwarli ponownie (tam przecież umieścili LO nr 14) a podobno
                    nawet Holendrzy chcieli ją współfinansować, bo bardzo potrzebują fachowców w
                    tym zakresie.
                    • pawel_zet Re: Likwidacja nowych przedszkoli klepnięta 18.06.07, 11:13
                      Wychodzi na to, że najlepiej w dziedzinie edukacji i opieki nad dzieckiem było
                      za komuny.
                      Co ta nowa "nasza" władza wymyśli, to okazuje się, że jest to jakaś totalna
                      porażka. Żłobki są sukcesywnie likwidowane, przedszkola są sukcesywnie
                      likwidowane, rozpoczyna się likwidacja podstawówek, technika już zlikwidowano.
                      Na szczeblu "państwowym" przeprowadzono kretyńską reformę szkolnictwa
                      polegającą na utworzeniu gimnazjów, a reformy matur i gmeranie przy programach
                      szkolnych przez nawiedzonych świrów wywołują u mnie przerażenie.
                      Czy nie można by zlikwodować Wydziału Edukacji UM oraz odpowiednich organów
                      państwowych mieszających w sprawach edukacji? Wydaje się, że brak ciał
                      decyzyjnych byłby w tym przypadku bez porównania lepszy niż ich istnienie.
                      Przynajmniej nie musielibyśmy zrzucać się na pensje pani Jaroń i jej podobnych
                      niekompetentnych urzędników.
Pełna wersja