Wyegzaltowani euroentuzjaści

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 20:21
Siedząc i czytając artykuły z "Gazety Wybiórczej", naszła mnie pewna
refleksja. A mianowicie przypomniałem sobie, jak to euroentuzjaści starali
się mnie przekonać, jakoby najważniejszym aspektem wstąpienia do Unii
Europejskiej był sam fakt uczestnictwa w tej strukturze. W związku z tym,
jestem ciekaw, czy od chwili, w której naród powiedział swoje wątpliwe "TAK"
dla ratyfikacji przez prezydenta RP umowy międzynorodowej o przystąpieniu RP
do UE, coś się zmieniło? Czy szanowni euroentuzjaści widzą jakieś różnice
między stanem "przed" a stanem "po"?
Nawiasem mówiąc, zgadzanie się na ratyfikację umowy międzynarodowej, której
się wcześniej nie przeczytało jest czystą głupotą, żeby nie powiedzieć -
idiotyzmem.
    • Gość: Alen Re: Wyegzaltowani euroentuzjaści IP: *.i-one.at 10.06.03, 21:25
      Z mojego przeglądu dzisiejszej prasy zachodniej , znalazłem kilka wzmianek o
      polskim referendum . Jedna z nich mówi o tym iż obecne EU coraz bardziej
      przypomina worek pcheł , jak krajów o wspólnym celu gospodarczym . Pisano
      również o tym że w polskiej piersi znajdują się trzy duszę . Można było
      znaleźć również wzmianką ze spotkania ziomków ( wygnańców ) które odbyło się
      wczoraj . Na którym była mowa o podstawowych prawach człowieka które były
      zgwałcone . Zgwałcone przez wygnanie konfiskatę majątków itp.

      Alen.
      • Gość: magician Re: Wyegzaltowani euroentuzjaści IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 21:36
        poprawcie mnie, ale my jeszcze nie jesteśmy w Unii...
        chyba dopiero w maju... narazie rozstrzygnęliśmy referendum.
        :>

        • chenjera_imbwa Re: Wyegzaltowani euroentuzjaści 10.06.03, 22:03
          Ciekawe, bardzo ciekawe.
          Towarzysz Kwaśniewski już w niedzielę krzyczał, że wróciliśmy do Europy. Kartki
          mu się pomyliły?

          Europropaganda sama nie wie co głosi. Najpierw mówią, że w Europie będziemy
          dopiero wchodząc do UE. Potem mówią, że już w niej jesteśmy chociaż w UE
          dopiero za rok.

          Swoją drogą istnieje pewna ciekawostka geopolityczna. Czy obwód Kaliningradzki
          jest Europą czy Azją? Tak śmiesznie wcina się w NASZ kontynent..
      • brezly Zdepresjonowani eurocostamosie... 10.06.03, 21:40
        Gość portalu: Alen napisał(a):

        > Z mojego przeglądu dzisiejszej prasy zachodniej , znalazłem kilka wzmianek o
        > polskim referendum . Jedna z nich mówi o tym iż obecne EU coraz bardziej
        > przypomina worek pcheł , jak krajów o wspólnym celu gospodarczym . Pisano
        > również o tym że w polskiej piersi znajdują się trzy duszę . Można było
        > znaleźć również wzmianką ze spotkania ziomków ( wygnańców ) które odbyło się
        > wczoraj . Na którym była mowa o podstawowych prawach człowieka które były
        > zgwałcone . Zgwałcone przez wygnanie konfiskatę majątków itp.
        >
        > Alen.

        A ja znalazlem to (kazdy szuka co lubi, nie :-)).
        The Times:
        'Poland brings much to EU'
        (...)

        The Pope’s exhortation underlines a point that many Poles have overlooked. They
        are needed in Europe. Invoking the New Europe to redress the Old may not be
        popular in Paris. But it is essential. Poland has given proof that it has a
        clear view of how Europe must develop — as a partner, not a rival, of the
        United States. With a population of 38 million, a culture that is part of the
        bedrock of Western civilisation and a history of courage in the face of
        oppression, Poland is not a country that can be slighted by Brussels or
        patronised by Paris. It may be wary now of meeting only a tepid welcome in some
        capitals. All the more reason, therefore, for Tony Blair to assure Poland that
        Britain, at least, shares its vision.









        • Gość: Alen Re: Zdepresjonowani eurocostamosie... IP: *.i-one.at 10.06.03, 22:12
          brezly napisał:
          >
          > A ja znalazlem to (kazdy szuka co lubi, nie :-)).
          >
          Może nie co lubi , ale co jego zdaniem jest najbardziej zbliżone do realiów .
          Bo widzisz , byłbym bardziej zachwycony gdybym miał powody do dumy z własnej
          Ojczyzny .
          Niestety tak nie jest , nie czuję się najlepiej gdy czytam takie artykuły
          opisujące polską duszę .
          No ale Ty jesteś przyzwyczajony chyba do tego .

          Alen.
Pełna wersja