min22 22.06.07, 17:23 Sky Tower, Odra Tower, Golden House, Bema Plaza, Wall Street House, Bema Plaza, Silver House, Wratislavia Center Był już kiedyś wątek o tym forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=29574055&a=29574055 szkoda gadać :( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: magik poeta Re: Sky Tower Odra Tower Golden House Bema Plaza. IP: *.wroclaw.mm.pl 22.06.07, 23:41 wieś tańczy i śpiewa. Wrocław stroi się w buracze liście. Bedziemy światowcami! w Bema Plazie. Wstyd, żenada, żałość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiwan Re: Sky Tower Odra Tower Golden House Bema Plaza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 12:10 A tak poważniej-co na to Ustawa o języku polskim ? Czy reguluje również te kwestie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto czysty kretynizm IP: *.proxy.aol.com 24.06.07, 03:46 Te potworki jezykowe obnazaja niski poziom umyslowy ludzi ktorzy je wymyslili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik F. Re: czysty kretynizm IP: *.wroclaw.mm.pl 24.06.07, 09:57 GAZETO! słowa na ten temat nie napisałaś. DLACZEGO? czy tego tematu nie wolno ruszać, bo sie inwestorzy obrażą? A co na to profesor Miodek? Przecież to są zwyczaje, pokazujące nasze kompleksy. Żeby jeszcze te nazwy były poprawne gramatycznie, zgodne z zasadami, z językiem. Ale "Bema Plaza"? Po jakiemu to jest? co oznacza w tym kontekście "Bema"? Przecież to odmiana w języku polskim a sformułowanie "Bema Plaza" jest w żadnym jezyku. Gazeto? NIE MOŻESZ O TYM NAPISAĆ? dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erre Kredka i Ołówek = Crayon House i Pencil Tower IP: *.e-wro.net.pl 24.06.07, 11:56 Gdyby Kredkę i Ołówek wybudowano w dzisiejszych czasach to IDIOCI, którzy obecnie wymyślają nazwy dla budynków nazwali by je Crayon House i Pencil Tower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzony Re: Kredka i Ołówek = Crayon House i Pencil Tower IP: *.as.kn.pl 24.06.07, 12:01 Całe szczęście, że wtedy jeszcze nie obowiązywały u nas te "światowe" nazwy. Swoją drogą, dlaczego my we Wrocławiu bierzemy najgorsze przykłady ze stolicy? Tam też każdy nowy biurowiec czy wieżowiec od razu musi "zabić" swoją wielkoświatową nazwą. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minus Re: Kredka i Ołówek = Crayon House i Pencil Tower IP: *.e-wro.net.pl 25.06.07, 02:24 Mnie najbardziej bawi Wall Street House. Primo: Głupota, o której piszecie, czyli obcojęzyczna nazwa. Secundo: Nie chodzi wcale o Wallstreet, kojarzoną z finansami, a o Wallstrasse, czyli niemiecką nazwę ulicy Włodkowica. Czy do czynienia mamy z niemicko-angielskim nazewnictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 25.06.07, 09:31 powierzchnie biurowe, apartamenty jeśli mają się sprzedawać zagranicznym inwestorom to muszą mieć sensownie brzmiące nazwy, może dla nas brzmiące prostacko ale chwytliwe dla szejka, chińczyka, amerykańca, żydka to oni kupują takie rzeczy a nie wy, nazwy są dla nich a nie dla waszego dobrego samopoczucia Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 25.06.07, 09:39 Zachodni inwestorzy nie szukają WallStreet w Polsce bo u siebie mają oryginał. Sądzisz że taka np. nazwa "Pasaż Grunwaldzki" odstrasza swoją polskością? Błędne jest twoje rozumowanie, Fermazzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 25.06.07, 10:48 może i nie odstarszy, bo najważniejsze są $$ ale poproś angilka o wymówienie takiej nazwy nie warto ryzykować że wybrana zostanie oferta np. na Węgrzech, Czechach tylko dlatego że mają bardziej przyjazne podejscie dla zagranicznych inwestorów dlatego takie nazwy były są i będą się pojawiać i to w coraz większej liczbie i nikt oprócz rynku tego nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 26.06.07, 15:17 Zgodnie z zasadami, jeśli już Plaza, to powinno być Bem Plaza. Kto/co to jest Bema? Jest generał Bem, tenże po polsku się odmienia, ale jeśli jest niepolska Plaza, to powinna być Bem Plaza, a nie Bema z idiotycznie wyglądającą polską końcówką fleksyjną. Bema Plaza to jakaś wiejska nazwa wymyślona przez człowieka, który nie ma pojęcia o gramatyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fellowes Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.dialog.net.pl 30.06.07, 20:25 ja się zgadzam z takim rozumowaniem, to są budynki przeznaczone raczej dla osób z zagranicy obcokrajowiec o wiele łatwiej wypowie nazwę anglojęzyczną niż polskojęzyczną. P.S> Nie wiem czy wiecie, ale zanim budynek dostanie nazwę zostają przeprowadzone badania marketingowe czy dana nazwa przyjmie się wsród docelowej grupy klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Badania marketingowe ;) 03.07.07, 09:11 Dobre, marketingowcy badacze ;) Obawiam się, że te ich badania to jakieś artystyczne wizje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Badania marketingowe ;) IP: *.dialog.net.pl 03.07.07, 10:36 dobre czy nie ale taka jest prawda, że budując budynki za kilkaset milionów złotych nikt nie pozwoli sobie na to, żeby taka niby blacha rzecz jak nazwa zniechęciła grupę docelową do budynku, właśnie po to przeprowadza się badania marketingowe. Ja na twoim miejscu obawiał się o inne rzeczy niz badania marketingowe czy nazwy budynków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.ig.pwr.wroc.pl 25.06.07, 12:36 Sensowna dla obcego inwestora będzie właśnie w miarę łatwo zapisywalna i odczytywalna w obcych językach polska nazwa kojarząca się z Polską i Wrocławiem a nie żenująco banalny "Sky Tower" (zaraz, zaraz, gdzie jest ten Sky Tower? Malezja, Filipiny, Afryka Południowa?). Ktoś, kto chce inwestować w Polsce i tak zada sobie znacznie więcej trudu by rozumieć język polski. Przypuszczenie, że angielska nazwa biurowca zwabi zagranicznego inwestora to myślenie magiczne. W sumie: te wszystkie anglojęzyczne, nic nie mówiące nikomu nazwy to wytwór kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 25.06.07, 12:43 Właśnie, WK słusznie prawi. Przecież są słowa, które łatwo brzmią w wielu językach - o ile wiem, galeria legnicka ma nosić nazwę MAGNOLIA Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 25.06.07, 12:44 feminasapiens napisała: > Właśnie, WK słusznie prawi. > Przecież są słowa, które łatwo brzmią w wielu językach - o ile wiem, galeria > legnicka ma nosić nazwę MAGNOLIA Można? Można. Nie bądźmy papugami świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 25.06.07, 12:58 wy sobie mędrkujcie, a nazwy dla takich inwestycji wymyślają ludzie zajmujący się promocją w tym biznesie i wybrali nazwy takie a nie inne nierzadko są to firmy konsultingowe (tak, wiem że to brzmi śmiesznie przy takich banalnych nazwach) ale są to koncesjonerzy, którzy oceniają gdzie i na czym można zrobić interes, jak ktoś robi interes za tyle baniek to nie bójta, wie co robi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.e-wro.net.pl 25.06.07, 16:54 To chyba pracę po znajomości dostali, bo głupota bijąca z nazw, które wymyślają jest porażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant To jest przedłużanie penisa. IP: *.e-wro.net.pl 01.07.07, 20:56 W tym przypadku, inwestora. Od razu widać, że ktoś ma chyba kompleksy i musi wymyślić taką nazwę, bo jak nie, to mu nie stanie, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.ig.pwr.wroc.pl 25.06.07, 16:54 Na pewno wie co robi ale jeszcze łatwiej jest iść na łatwiznę. O ile mi jednak wiadomo jest jakaś ustawa o ochronie języka polskiego, tylko - jak wiele ustaw - jest totalnie ignorowana. Zalew kosmopolitycznych, pozbawionych lokalnych skojarzeń nazw zaśmieca miasto i odbiera mu jego indywidualny wizerunek, który w wypadku Wrocławia nie jest zbyt mocny z oczywistych powodów. Gdy usłyszałem "Poltegor" wiedziałem, że to Wrocław. Czy gdy usłyszę "Sky Tower" będę mieć to samo skojarzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:57 Fermazzo, sorry, ale straszne brednie wypisujesz. Nazwa biurowca nie ma nic do rzeczy, jesli firma ma zamiar zainwestować na danym rynku. Jesli inwestor zamierza zrobić interes na jakimś rynku, a polski, 40 milionowy rynek jest duży i rozwojowy, to bierze pod uwage i język, i nazwy, i sprawy kulturowe. Ale my Polacy chcemy być bardziej anielscy od aniołów i na kolanach do tych inwestorów podpełzamy. I taki jeden z drugim nawet się jednego słowa po polsku nie chce nauczyć ale jeszcze warunki stawia. I tak by tu był, nawet jakby mu kazac wymawiać słowa typu "Wieża Brzęczyszczykiewicza", bo tutaj widzi pieniądz, zysk i wieloletnie inwestycje. Nie musimy robić z siebie idiotów i wymyślać nazw typu "Bema Plaza". A jak ty jeszcze piszesz, ze to jacys specjaliści wymyślili taką paranoiczną nazwę;językowy i logiczny potworek, to zaczynam nabierać przekonania, że to może ty pracujesz jako taki specjalista. z Bożej łaski. Facetom na przykłąd z Volvo, zwykłym technikom, którzy w Szwecji gnój by wozili, firma załatwia wypasione mieszkania, lofty, dozór, dowóz dzieciaków, zajęcia dla żon a oni jeszcze grymaszą. I tak by tu byli, nawet jakby dostali gołą pensję i wynajęte mieszkanie w zwykłym bloku. Nie dajmy sie zwariować. Tu jest Polska a nie jakiś nieokreślony bliżej świat, gdzie buduje się "bema Plazy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nko Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.187.134.* 26.06.07, 12:04 racja, Dominik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 26.06.07, 14:59 jak zwykle laicy są w swoim mniemaniu najlepszymi fachowcami.... nie, nie pracuje w firmie która wymyśla te nazwy, ale spotkałem się z takimi usługami i tak to działa właśnie, rozsądny inwesotr wynajmuje firmę do zrobienia wizerunku, a więc i nazwy dla inwestycji i nie wiem nic o Szwecji, ani wożeniu tam gnoju, widać masz jakieś komplesy i żale do całego świata... Anyway, nazwy są tak dobierane, żeby odpowiadały potencjalnym klientom (oprócz tego że najważniejszy jest zawsze szmal). Więc kochani, jeśli te nazwy wam nie odpowiadają, to możecie nie kupować mieszkań czy biur w tych budynkach hehe :P Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 26.06.07, 15:20 Fachowcy w takim razie zawiedli, bo chyba z Twoim wyjątkiem nie ma osób w tym mieście, którym ta nazwa się podoba, a w każdym razie jest ich zapewne za mało. A może to taka celowa strategia marketingowa: wymyślić dla centrum biznesowego nazwę, która kojarzy się silnie Polakom z wieśniactwem i buractwem? Jeśli tak, to chciałbym zobaczyć uzasadnienie takiej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.wroclaw.mm.pl 27.06.07, 08:31 Anyway, fermazzo, anyway. O własnie, o to chodzi. Polski burak, stylizujący się na Europejczyka. Żałosne. Anyway:)) A co do Bema Plaza: nie kompromituj się gadaniem, ze iwestorzy wyboerają takie nazwy. Oni pojęcia o nazwach nie mają. Kupują lub wynajmują nieruchomosci, zeby robic biznes. A czy one nazywaja sie Bema Plaza czy Pasaż Brzęczyszczykiewicza nie ma żadnego znaczenia. I jeszcze jedno: ci fachowacy od nazw i wizerunku..sorry, Fermazzo (anyway:))): kim łatwiej być: fizykiem jądrowym lekarzem czy tzw. specem od wizerunku? W tej branzy byle przygłup się załapie. I potem mamy Bema Plaza i wypociny Fermazzo (anyway). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 27.06.07, 09:30 młehehe brak jakiegokolwiek pojęcia o takiej pracy, ale laicy wiedzą lepiej - typowe polactwo heh hmm skoro byle przygłup może być specem od wizerunku to może sam nim zostaniesz? oj dzieci dzieci, zawiść przesłania wam trzeźwy osąd pozdrawiam (anyway) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 27.06.07, 09:38 nigdy nie mówiłem, że te nazwy mi się podobają - więc jak widzisz twój osąd jest błędny, jak i reszta rozumowania (czyli: jak MI się nie podoba to znaczy że jest źle) uzasadnienie jest takie, że nazwa ma być prosta i łatwa do zapamietania i nie musi się to kojarzyć z danym krajem mówiąc wprost i dosadnie: nikogo robiącego takie interesy nieobchodzi wasze zdanie, bo jesteście cholernie daleko od bycia potencjalnymi klientami więc wasze pojękiwania są żałosne z dwóch podowdów: brak wiedzy, brak możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 81.15.151.* 27.06.07, 09:50 1.) Jestem, a w każdym razie byłem, bo teraz zmieniłem nieco działalność, znanym specjalistą od badań reklamy i marketingu. Moje artykuły (lub przeze mnie inspirowane) były publikowane w "Media Polska", "Marketing Polska" etc. etc. 2.) Jestem bardzo blisko od bycia potencjalnym klientem Bema Plaza - tak się składa. Rozumiem, że chcesz pokazać nam, że jesteśmy prostakami i burakami, nie rozumiejącymi światłej idei wymyślania nazw "Bema Plaza". Pisząc takie insytnuacje, mijasz się z prawdą. 3.) Zadaj sobie trud i zastanów się, jaki jest profil osób wypowiadających się na tym forum. Są to nieźle wykształceni mieszkańcy dużych miast. 4.) Nazwa musi być prosta i łatwa do zapamiętania, ale powinna się też dobrze kojarzyć. Nazwa "DUPA" też jest prosta i łatwa do zapamiętania. Nazwa "Bema Plaza" źle się kojarzy i nie muszę robić skomplikowanych badań, by to wiedzieć. Wystarczy poczytać wypowiedzi na tym forum i samemu trochę pomyśleć. Oczywiście, jeśli mi zapłacisz, mogę przedstawić krótki projekt badań, które to potwierdzą (ale musiałbyś mi dobrze zapłacić, bo mam mało czasu na takie historie). 5.) Niestety, wiele czasu ze względów zawodowych spędziłem w środowisku agencji reklamowych i mam świadomość, że ich poziom jest bardzo różny. Domyślam się, że nazwa Bema Plaza nie została wymyślona przez Saatchi&Saatchi, tylko przez jakichś domorosłych specjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
www.szarlatan.pl Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 27.06.07, 11:29 Bema Plaża - bo to przecież nad Odrą, może i plaża będzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fermazzo Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.205.245.* 27.06.07, 12:50 1. pogratulować i pozazdrościć 2. większość osób tu wypowiadających samo to po sobie pokazała 3. nigdy nie mówiłem, że tak nie jest 4. komu źle się kojarzy? tobie? anglikowi? bankowi udzielajacemu kredytu na budowę? anyway dziękujemy za trochę twojego drogiego czasu za free :P 5. czasem najprostrze rozwiązania są najlepsze, ważny też jest wygląd graficzny takiej nazwy (logo na budynku, w reklamach, papierze firmowym itd.) ale pewnie wiesz o tym więcej odemnie Heh, ale upraci. Niech mnie ktoś przekona że "Wieżowiec Odra" brzmi lepiej od "Odra Tower", albo wymyśli lepszą nazwę. Zawsze możecie sami zabrać się za wymyślanie nazw i zgłoszenia takiej propozycji inwestorowi ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 81.15.151.* 27.06.07, 15:26 Bema Plaza to jednak coś całkiem innego niż Odra Tower. Właściwą analogią byłoby "Odry Tower" lub "Wrocławskiemu Palace". Polska fleksja z angielskim rzeczownikiem jako nazwa własna sprawia dla większość osób wypowiadających się w wątkach na tym forum wrażenie wieśniacko-buraczane. Może przestań obrażać ludzi i zastanów się na tym, co wypisujesz. A co wymyślania nazw, to pewnie za wymyślenie Bema Plaza poszło jakaś fajna umowa z agencją reklamową szwagra, jak znam życie. Jest to - rzecz jasna - moje swobodne przypuszczenie. Gwarantuję Ci, że gdyby inwestor zwrócił się do profesjonalisty, to profesjonalista nie wymyśliłby czegoś równie niedorzecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozytywista, wro Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 19:55 > Bema Plaza to jednak coś całkiem innego niż Odra Tower. Właściwą analogią > byłoby "Odry Tower" lub "Wrocławskiemu Palace". Nie ma błędu w Bema Plaza. Bema to nazwa placu. Tak samo, jak nie ma błędu w np. Powstańców Śląskich Street. Skoro ktoś zbudował biurowiec, to może chyba nadać mu nazwę, jaka mu się podoba? Jak wybudujesz własny budynek to również będziesz mu dać nazwę i nikt ci nic nie będzie narzucał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 81.15.151.* 28.06.07, 08:36 Oczywiście to moje prawo nadać biurowcowi nazwę choćby typu: Centrum Biznesowe imienia Bolka i Lolka. Tylko że ktoś udowadniał chyba, że nazwę "Bema Plaza" wymyślili wybitni specjaliści od reklamy, co wydaje mi się zupełną niemożliwością ze względu na to, jak kiepskie skojarzenia wywołuje ta nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Oj z tym twoim rozumieniem języka polskiego 02.07.07, 14:18 to cienizna. Bema Plaza: skrót od: plac Bema, na który stoi budynek zwany "Plaza". Samo słowo Plaza nie jest pochodzenia angielskiego!!!! Gdyby budynek stał na placu Wroblewskiego to by sie nazywał "Wróblewskiego Plaza" itp. Gdyby jednak stał na plac Społecznym, to nazwano by go wówczas: Społeczny Plaza. Capischi? Pawełku, czy podobnie jak z pieskami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 81.15.151.* 28.06.07, 09:08 Nie zauważyłem drugiej części Twojej wypowiedzi. Co do Plazy, to w języku angielskim oraz polskim słowo to nie jest stosowane w znaczeniu "plac" (po angielsku "square"), ale raczej jako "miejsce" (np. nazwa sieci hoteli Best Eastern Plaza nie odnosi się chyba do tego, że hotele wybodowane są na najlepszych wschodnich placach, podobnie takie nazwy jak Poznań Plaza czy Kraków Plaza, które - choć nieco pompatyczne - wpisują się jakoś w praktykę stosowania słowa "plaza"). Natomiast "Bema Plaza" brzmi komicznie. Podobny przykład z Warszawy: "Babka Tower". Tu komizm wynika z tego, że dla nie- warszawiaka nie jest jasne, że nazwa ta pochodzi od Ronda Babka. Babka to w języku polskim rzeczownik kolokwialnhy oznaczający "kobietę". Równie dobrze mogliby nazwać tę budowlę "Cycki Regency Palace". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.wroclaw.mm.pl 27.06.07, 20:01 Nie fermazzzo. To sie nie podoba, bo to nie jest ani po polsku, ani czasem po angielsku. To jest synonim wieśniaka, ktory wylądował na Manhatanie. Kiedys sie ;puszki po coli stawiało na meblach, jako ozdobę. I jeszcze jedno, Fermazzo: to jest przestrzen publiczna, w przestrzeni publicznej, w danym kraju sa zasady, a jak nie ma zasad, to jest anarchia. Dlatego własnie nie postawisz budki z gwożdziami pod ratuszem i dlatego osmieszanie sie kretynskimi nazwami jest też idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nko Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: 195.187.134.* 28.06.07, 12:28 masz rację, Dominik. fermazzo to baran. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok strasznie nudzisz! Nie twój cyrk, nie Twoje małpy 28.06.07, 12:48 Po prostu, nic Ci do tego. A nazwy są takie, ponieważ taka jest moda! I tyle! A mądrala, który czepia sie "Bema Plaza" czy "Bem Plaza" winien się zastanowić, czy pochodzi to od gen. Józefa Bema (przodek generała był spolszczonym Niemcem, który pierwotnie nazywał się Böhm, czyli po naszemu "Czech", a więc pierwej wywodził się z Czech!!!!) czy może od placu Bema, a wtedy Bema Plaza ma swój sens, ponieważ jest to Plaza przy placu Bema. Niestety! English to aktualnie Lingua Franca. Jakies 150 lat temu Bema Plaza nazywałby by się "Palais du Bem". Takie życie, takie życie!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nazwa sie sale Inwestorzy, walcie do mnie IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.07, 19:00 mam kilka zajebistych nazw dla Was. Oto propozycje: Buraczana Estate, Babimojska Mansion, Afaltowa Apartments, Smolec Cottages, Bykow Villas i wiele wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nko Re: strasznie nudzisz! Nie twój cyrk, nie Twoje m IP: 195.187.134.* 02.07.07, 15:05 wycofujesz sie tenrok, bo facet obalił twoje idiotyczne i niedorzeczne argumenty o grupie docelowej. Wycofaj sie chociaż z honorem. A nie masz honoru,próbujesz uników. I coś dodajmy jeszcze: szacunek dla własnego języka we własnym kraju wymaga określonych postaw i działań. Znajdz we Francji Bema Plaza (w wersji francuskiej). Nie znajdziesz. Bo Francuz szanuje swój język i swój kraj. Ty nie szanujesz, tenrok. I w dodatku piszez bzdury o grupach docelowych. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok facet nic nie obalił, nie pojął nic 03.07.07, 16:28 grupa docelowa w przypadku domków handlowych - to kupujący FRCG i dla nich nazwa musi być łatwa i miła. I jest. Grupa docelowa w obiektach inwestycyjnych, np. apartamentowce oraz biurowce, to ludzie, ktorzy wyłożą pieniądze na okres 20-30 lat, ponieważ taki jest czas zwrotu kapitału. To są ludzie, którzy z reguły nie są Polakami i dla nich ta nazwa musi cos mówic, cokolwiek. Dlatego też są to mieszanki dwujęzyczne. Kto jest inwestorem Bema Plaza - Ghelamco (Belgowie) jako czapa, ale pewnie za nimi cała masa funduszy inwestycyjnych. Inwestorem Niebianskiej Wieży wcale nie będzie Czarnecki, ale fundusze inwestycyjne, które LCorp pozyska na giełdzie w Wawie albo w Londku lub gdzie indziej. Dla takich inwestorów liczy sie sky tower a nie Nebanski Wiescha, ponieważ budynek jest jedynie elementem polityki inwestycyjnej. To jest jasne jak słonce. A propos Francji. Francja jest specyficznym krajem. We Francji uważa sie, że należy tam mowic po francusku. Z tej racji mało kto mowi tam w jakims cywilizowanym jezyku (oprocz francuskiego). Historia ta ma swoje korzenie, ponieważ za czasów Ludwika XIV powołano komisję językową, której zadaniem było wyrzucenie z języka francuskiego wszelkich słów pochodzenia celtyckiego. Zresztą do nie dawna jeszcze ludności Bretanii była zdrowo uciskana. To taka choroba "Le Grand Nation". Francuz jednak równie, ten biedaczek musi sie dostosowac do nowych czasów. Honor, czy ty wiesz co to jest? chyba nie. Reagujesz emocjonalnie, podobnie jak twoj "comilliton". A ja poniżej dokonałem pewnej analizy językowej, to możesz sie nad nią zastanowić. Problem leży w tym, że obecnie większość nie zna naszego języka ojczystego i nie jest w stanie pojąć czy brand handlowy "Bema Plaza" jest błędny czy też nie. Pozdrawiam. Pomysl trochi nad tem tematem oraz jego contetem i nie ściemniaj na przyszłość. Gdybys ty znała/znał aktualny języka w centralach warszawskich firm nowych mediów. Popełniłbyś/popełniłabyś natychmiast sepuku. Tam króluje od dawna już albo polskisch albo englski (niepotrzebne skreślić), który stanowi zabawną mieszankę, trochu jak na Jackowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: strasznie nudzisz! Nie twój cyrk, nie Twoje m IP: *.dint.wroc.pl 03.07.07, 16:52 Nie oczekuj honorowego przyznania się do błędów od trolla, który wypisuje swoje niedorzeczności po to, by przeciągnąć dyskusję. W gruncie rzeczy ma on zapewne świadomość, że nazwa Bema Plaza nie została wymyślona przez żadnego fachowca od marketingu po analizie przydotności tej nazwy w kontekście określonej grupy celowej. Została prawdopodobnie wymyślona przez jakiegoś niedouczonego Polaka z podrzędnej agencji reklamowej wynajętej przez inwestora lub zatrudnionego przez niego. A ponieważ inwestor jest Belgiem, to nie wie pewnie nawet, jak głupia i wieśniacka jest to nazwa. Typowy przykład sytuacji, w której brak kontroli zarządu nad podległymi pracownikami lub jego brak kompetencji prowadzą do podejmowania biznesowo niesłusznych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
beel000 Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 22.05.15, 19:35 Wszystko zależy od tego jak badania marketingowe są postrzegane. Odpowiedz Link Zgłoś
piast9 Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby 28.06.07, 12:47 One nie są "angielskie". Po angielsku pisze sie "centre". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominik Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.07, 19:22 Fermazzo napisał:"mówiąc wprost i dosadnie: nikogo robiącego takie interesy nieobchodzi wasze zdanie, bo jesteście cholernie daleko od bycia potencjalnymi klientami". Nie, fermazzo, znowu sie mylisz. Bowiem kretynskie pseudoangielskie nazwy nadaje się tez osiedlom mieszkaniowym, na szczescie niektórym. Powstaje Odra Residence, na przykład. A tutaj już jestem klientem. Więc to żaden argument. I jeszcze słowo: w Bema Plaza mój znajomy chce wynając biura. I też bedzie klientem. I jeszcze słowo: jakoś mogły powstać: "Pasaż Grunwaldzki" i "Arkady Wroclawskie". Tutaj jakos klientom to nie przeszkadza? A więc jednak można nazywać budowle po polsku. Prawda? Odpowiedz Fermazzo. I jeszcze jedno: TenRok, to nie jest nie moja sprawa. To jest moje miasto, to jest rowniez moja przestrzeń, bo publiczna, są zgody, rowniez na nazwy, wydawane przez urzedników i sa pewne zasady. Na przykład nikt nie nazwie powiedzmy Placu Teatralnego nazwą firmy, nawet jakby chciała remont placu zasponsorować. Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: oj matołki, nazwy są "angielskie" z potrzeby IP: *.ig.pwr.wroc.pl 29.06.07, 12:39 Gość portalu: dominik napisał(a): > i sa pewne zasady. Na przykład nikt nie nazwie powiedzmy Placu Teatralnego > nazwą firmy, nawet jakby chciała remont placu zasponsorować. Prawda? Ciiiicho z takimi pomysłami! Nie wiesz, że władze są zawsze gotowe zrealizować każdy absurdalny pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Sorry Winnetou, nie masz absolutnie racji 01.07.07, 21:37 A więc od początku: Pasaż dominikanski, Galeria Dominikanska, Arkady Wrocławskie - grupa docelowa Ludnosc Civitas Vratislawiae, dlatego po polsku. Bema Plaza, Sky Tower etc - grupa docelowa: inwestorzy z całego świata, dlatego po angielsku. Capisco? A to nie jest ani Twoje, ani moje, ani niczyje miasto. Gdyby było Twoje - mógłbys powiedziec, że "Sky Tower" ma się nazywać "Wieża bum, bum" albo "Gruszka Fruszka". A skoro nie jest - nie Twoj cyrk, nie Twoje małpy. A któregos dnia, i to wcale nieodległego, taka sytuacja może sie zdarzyć, że np. sponsor remontu jakiejs ulicy zapragnie, żeby zamiast Henryka Sienkiewicza ulica ta nazywała się, np. Henryka Ziajka albo ulica Berger Bau. I, jeżeli miasto uzna, że to jest dobry dlan interes - zgodzi sie. I tyle. Zresztą mamy już parę takich przykładów - chośby ulica Czekoladowa wiodąca do Cadburego. Podobnie będzie, jak ze stadionami w Niemczech. I tyle! Wcale nie jest powiedziana, że stadion na Maslicach nie będzie sie nazywał wedle życzen swojego sponsora. Takie są zasady. A nam, Wam nic do tego. I tyle! To pieniądze i ten kto jest inwestorem - ten ustala reguły. To jest globalny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominik Re: Sorry Winnetou, nie masz absolutnie racji IP: *.wroclaw.mm.pl 01.07.07, 22:14 bredzisz tenrok. Globalny świat. Co to ma iodiotycznej nazwy Bema Plaza? To jest nazwa w nieistniejącym języku, potworek spłodzony przez geniuszy, jakich chwali Fermazzo. I nie ma czegoś takiego jak grupa docelowa: w tymze Bema Plaza powierzchnie biurowe nie sa dla obcokrajowców, tylko dla wszystkich. Podobnie jak w każdym biurowcu. Bo to własnie jest globalby swiat: nie tworzy sie enklaw dla obcych. Ty tez mozesz miec biuro w Bema Plaza, Tenrok. Podobnie jak masa polskich firma ma biura w Quattro Forum czy bedzie miała biura w Silver Forum. Po co jednak budynki mieszkalne nazywac Jakas Tam Residence? Dalej będziesz bredził o grupie docelowej, TenRok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Sorry Winnetou, nie masz absolutnie racji IP: *.as.kn.pl 01.07.07, 22:31 Dla mnie jest jasne, że w tym przypadku nie było żadnej strategii marketingowej (żaden dobry specjalista nie wymyśliłby tak koszmarnej nazwy jak Bema Plaza), więc nie ma żadnej grupy celowej. Tzn. jedna jest, ale mimowolnie: niedokształcone snobujące się ćwoki. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok faciu! Inwestorzy to Belgowie! 02.07.07, 14:13 i tak sobie postanowili nazwac. A wy nie macie nic innego do gadania. Nazwa jest w porządku. Jak bedziecie mieli kaske, to wybudujecie sobie piekny wieżowiec i nazwiecie go: Najswietsza swiatynia jezyka polskiego. I nikt nie będziE miał do tego. Tak, jak wy obecnie. Ale macie problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ja bredze - OK 02.07.07, 14:10 ty nudzisz konia i nie masz nic do gadania. Mogłbys czasem odpoowiedziec merytorycznie, a nie emocjonalnie. Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Kunia dziś odsłonił Dutkiewicz :) 03.07.07, 16:58 1410_tenrok napisał: > ty nudzisz konia i nie masz nic do gadania. > Mogłbys czasem odpoowiedziec merytorycznie, a nie emocjonalnie. Pa pa. Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Napisali o tym w innej gazecie IP: *.e-wro.net.pl 29.06.07, 16:58 www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/744424.html Napisali o tym w innej gazecie. To co napisali nie jest pocieszające :( Angielskie słowa dodają prestiżu inwestycjom, a określenia nawiązujące do miejsca – ułatwiają lokalizację Tower, plaza, business park, centre, prestige, streethouse – to słowa z języków obcych, które pojawiają się w nazwach nowych biurowców, domów mieszkalnych czy galerii handlowych. Nie bez przyczyny, bo obce wyrazy podnoszą w oczach klientów rangę obiektu Globis – tak będzie się nazywał nowy wrocławski biurowiec budowany przy skrzyżowaniu Powstańców Śląskich i Swobodnej. Co oznacza jego nazwa? Można sobie nad tym długo łamać głowę, ale w tym przypadku odpowiedź jest dosyć prosta – to słowo utworzone z nazw firm, które współpracowały przy inwestycji. Jak unikać kłopotów – Wprawdzie Orbis, który był naszym partnerem, wycofał się już z inwestycji, ale nazwa została, bo teraz jej zmienianie byłoby dla nas zbyt kłopotliwe – tłumaczy Mariusz Kozłowski, członek zarządu Globe Trade Centre, spółki, która stawia budynek. – Teraz zastanawiamy się, jak nazwać nasz następny biurowiec, który będziemy budować we Wrocławiu przy skrzyżowaniu ulic Karkonoskiej i Przyjaźni – dodaje. Wbrew pozorom wybór nazwy to sprawa nie mniej istotna od problemów związanych z budową. – Wybudowaliśmy centrum handlowe w Krakowie i nazwaliśmy je „Galeria Kazimierz”. Nieoczekiwanie okazało się, że nazwa budzi kontrowersje – wspomina Piotr Kroenke, dyrektor generalny GTC. Centrum ulokowane jest na granicy dzielnic Kazimierz i Grzegórzki. – Radni z Grzegórzek obruszyli się na taką nazwę, uznając ją za desant Kazimierza. Nie wiedzieliśmy o tym, ale między dzielnicami pokutują zadawnione waśnie – wyjaśnia Kroenke. Deweloper wybrnął z tej niezręcznej sytuacji, tłumacząc, że nazwa centrum wywodzi się od króla Kazimierza Wielkiego. Ale w wielu przypadkach przeciętny Kowalski ma zgryz, bo firmy lubują się w poważnych i obco brzmiących nazwach. We Wrocławiu w miejscu Poltegoru stanie Sky Tower, mamy też Renaissance Business Centre blisko Rynku, Quattro Forum przy Legnickiej i Silver Forum przy pl. Strzegomskim, a przy pl. Bema stanie ni mniej ni więcej – Bema Plaza. Gdyby przetłumaczyć je na polski, byłyby bardziej swojskie dla oka i ucha, ale straciłyby walor marketingowy. – Inwestorzy kierują się różnymi względami przy wyborze nazwy. W przypadku budynków mieszkaniowych i apartamentowców często w nazwie pojawia się człon przypisujący je do danego miejsca, co ułatwia lokalizację. Natomiast angielskie słowa nobilitują – mówi Dorota Kościelniak z wrocławskiego biura firmy Knight Frank, która specjalizuje się w doradztwie na rynku nieruchomości. Jako przykład podaje powstający w centrum Wrocławia budynek Oławska Prestige. Po polsku też dobrze – Niektórzy potrafią jednak obyć się bez obcych słów i ukuć dobrą nazwę – na przykład Willa Księcia Witolda zlokalizowana przy ulicy, której patronem jest oczywiście książę – dodaje Kościelniak. Z kolei przywoływana już wcześniej spółka GTC w Warszawie swoje pierwsze biurowce na Mokotowie ochrzciła nazwami planet (np. Mars, Neptun, Jupiter). Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Re: Napisali o tym w innej gazecie IP: *.wroclaw.mm.pl 30.06.07, 10:02 Panie Wawrzyszuk! co Pan powiesz na "Pasaż Grunwaldzki" i "Arkady Wrocławskie"? czy te nazwy w jakikolwiek sposób utrudniły włascicielom sprzedaż powierzchni? G.. prawda. Nonsens na nonsensie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gp Re: Napisali o tym w innej gazecie IP: *.dialog.net.pl 30.06.07, 20:30 pasaż i arkady były budowane dla wrocławian, dla osób z polski, a inwestycje typu Sky Tower, czy innego typu budynki są budowane z myślą o klientach zagranicznych lub polskich z zasobnym portfelem a tacy zapewne wolą mieszkać w budynku o anglojęzycznej nazwie niż polskojęzycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuniek Re: Sky Tower Odra Tower Golden House Bema Plaza. IP: *.zlotniki.pl 30.06.07, 15:20 Dzisiaj przejeżdżałem przez park Szczytnicki i zobaczyłem,że jest tam hotel o nazwie Park Hotel,hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lotus Re: Sky Tower Odra Tower Golden House Bema Plaza. IP: *.wroclaw.mm.pl 01.07.07, 10:07 niestety, nurzamy sie w oceanie wieśniactwa. A ten wpis, ze pasaż był budowany dla Polaków a inne dla obcych, którzy "wolą mieszkac w anglojęzycznych" to juz szczyt burackiego myślenia. Oj, Polaczku. Szkoda w ogóle gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fido Re: Sky Tower Odra Tower Golden House Bema Plaza. IP: *.wroclaw.mm.pl 03.07.07, 08:27 heh:) jak czytam te idiotyzmy tenroka, fermaza i inych to się lapie za głowe. gdzie my zyjemy. jak tu tyle usłużnego buractwa wokoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldona Bardzo trafne nazwy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.07, 19:28 ojej ale z was buraki:/ naprawdę już nie macie się do czego przyczepić? Wrocław nie jest zahukaną pipidówą! oczywiście, że przy wyborze nazwy bierze się pod uwagę inwestorów zagranicznych.widać od razu, że nie znacie ani na marketingu ani na zasadach jakimi rządzi się światowy rynek nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Bardzo trafne nazwy :) IP: *.ig.pwr.wroc.pl 03.07.07, 20:44 Gdy już szczęśliwie przebrniesz do drugiego rozdziału tego poradnika "Marketing w 3 tygodnie" (czy jakoś tam) to może doczytasz, że budowaniu wizerunku firmy służy m.in. szacunek dla społeczności, w której przyszło firmie działać. Stąd np. sprawdzanie czy nazwa produktu nie budzi negatywnych skojarzeń w obcych językach. Nazwa siedziby też może być istotna. Zapewne było tak, jak już napisano wyżej: inwestor zlecił firmie pośredniczącej przygotowanie szczegółów umowy a tutaj szef wyznaczył do "prodżektu" młodego, ambitnego absolwenta jakiegoś studium marketingu, który opanował biegle fachowy żargon ale - przy częstym u takich "wilczków" braku ogólnego wykształcenia - nawet nie rozumie, że jego cielęcy zachwyt nad "światowymi" nazwami budzi co najwyżej uśmiech politowania. A inwestor w dobrej wierze kupuje ten bzdet, ufając, że skoro tak poradzili wynajęci (i opłaceni przez niego) specjaliści to pewnie musi tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafis Re: Bardzo trafne nazwy :) IP: *.wro.vectranet.pl 03.07.07, 21:57 Gość portalu: WK napisał(a): > Gdy już szczęśliwie przebrniesz do drugiego rozdziału tego poradnika "Marketing > > w 3 tygodnie" (czy jakoś tam) to może doczytasz, że budowaniu wizerunku firmy > służy m.in. szacunek dla społeczności, w której przyszło firmie działać. Stąd > np. sprawdzanie czy nazwa produktu nie budzi negatywnych skojarzeń w obcych > językach. Nazwa siedziby też może być istotna. > Zapewne było tak, jak już napisano wyżej: inwestor zlecił firmie pośredniczącej > > przygotowanie szczegółów umowy a tutaj szef wyznaczył do "prodżektu" młodego, > ambitnego absolwenta jakiegoś studium marketingu, który opanował biegle fachowy > > żargon ale - przy częstym u takich "wilczków" braku ogólnego wykształcenia - > nawet nie rozumie, że jego cielęcy zachwyt nad "światowymi" nazwami budzi co > najwyżej uśmiech politowania. A inwestor w dobrej wierze kupuje ten bzdet, > ufając, że skoro tak poradzili wynajęci (i opłaceni przez niego) specjaliści to > > pewnie musi tak być. W marketingu najważniejszy jest target czyli, już Ci wyjaśniam bo pewnie nie zrozumiesz jak zawsze, grupa docelowa do której kierowana jest oferta. Więc skoro nie rozumiesz jakiejś nazwy lub nie wiesz dlaczego została zastosowana to znaczy, że oferta nie jest kierowana do Ciebie. Zresztą na forum Twoje wpisy zawsze budzą śmiech ludzi znających się na rynku nieruchomości. Pamiętam jak mówiłeś o kryzysie na rynku nieruchomości we Wrocławiu gdy lokale wokół rynku szły w przetargach za rekordowe sumy. Podsumowując, nie dla psa kiełbasa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominik Re: Bardzo trafne nazwy :) IP: *.wroclaw.mm.pl 04.07.07, 00:19 Brawo WK, najsensowniejszy wpis w tym wątku! A ty rafis... kolego:)) padłem ze smiechu:) co za nonsensy:)) w ten sposób, jak ty, mozna uzasadnic dokładnie każdą brednie:) Bo przeciez "skoro nie rozumiesz, nie jest ona skierowana do ciebie". No to Rafis: bihvyuvuvibqjiocbdu. Kumasz, baranie:)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldona Re: Bardzo trafne nazwy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.07, 22:58 Gość portalu: dominik napisał(a): > Brawo WK, najsensowniejszy wpis w tym wątku! A ty rafis... kolego:)) padłem ze > smiechu:) co za nonsensy:)) w ten sposób, jak ty, mozna uzasadnic dokładnie > każdą brednie:) Bo przeciez "skoro nie rozumiesz, nie jest ona skierowana do > ciebie". No to Rafis: bihvyuvuvibqjiocbdu. > Kumasz, baranie:)? dominki- ćwoczek z ciebie. nie obrażaj mądrych ludzi, którym do pięt nie dorastasz:) to proste, nie znasz się, więc nie rozumiesz. najlepiej krytykuje się rzeczy, o których nie ma się za bardzo pojęcia. jaki stąd wniosek? pomyśl - myślenie nie boli... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldona Re: Bardzo trafne nazwy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.07, 23:08 Gdy już szczęśliwie przebrniesz do drugiego rozdziału tego poradnika "Marketing > > w 3 tygodnie" (czy jakoś tam) to może doczytasz, że budowaniu wizerunku firmy > służy m.in. szacunek dla społeczności, w której przyszło firmie działać. Stąd > np. sprawdzanie czy nazwa produktu nie budzi negatywnych skojarzeń w obcych > językach. widzę, że niedouczony jesteś, nawet tytułu nie pamiętasz, nie mówiąc już o treści. rzeczywiście nazwa np. Odra Tower może budzić niesmak społeczny, haha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominik Re: Bardzo trafne nazwy :) IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.07, 00:18 nie ośmieszaj się publicznie aldona.. jak juz dyskutujesz, to dyskutuj na argumenty. Opisy w stylu "nie znasz się" albo "ćwoczku" to pokaz twojego braku elementarnej kultury osobistej i braku umiejętnosci dyskusji. daruj więc sobie, jak nie masz nic do powiedzenia, poza szyderstwami i obrażaniem. A co do Odra Tower.. To niedaleko buduja Odra House. No, Tenrok, to będzie budynek mieszkalny. Kto będzie docelowym klientem:)? Kto tam bedzie mieszkał? Pytam w kontekscie twoich wypowiedzi:) Słuchamy. Odpowiedz Link Zgłoś