Problemy zoladkowe we Wroclawiu ?

23.06.07, 15:09
Od wrzesnia mieszkam we Wroclawiu wszystko bylo ok do marca kiedy to dostalem grypy zoladkowej od tamtej pory mam problem z
biegunka lekarz dal mi amoxsycilile ale po niej bylo jeszcze gorzej ,jedyne co mi pomaga to powrot do rodzinnego domu i duze ilosc
zywych kultur bakterii ale jak mi przejdzie a trwa to kilka dni i wroce do wroclawia to po tygodniu powoli zaczyna sie od nowa ,
nie jem nic nie zdrowego , sam sobie gotuje wszystko swieze , bez sztucznych skladnikow , zaczynam podejzewac ze to od wody ,
Czy ma ktos podobne doswiadczenia i rozwiazal ta zagadke albo jakies pomysly ,bo jak tak dalej pojdzie to bede musial sie stad
wyprowadzic bo tak sie zyc nie da .
    • Gość: BART Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.as.kn.pl 23.06.07, 16:33
      taki jeden satyryk Piasecki opowiadał taką anegdotę: żeby byś Krakusem to trzeba
      mieszkać z dziada pradziada przez 300 lat w Krakowie - wtedy się jest
      prawdziwym Krakusem, żeby być warszawiakiem to wystarczy wysiąść na dworcu w
      Warszawie i można mówić: JESTEM WARSZAWIAKIEM, a z Wrocławiem to jest tak jak z
      Krakowem nie da się tu sprowadzić i mieszkać i być wrocławianinem !!! Ja
      mieszkam od urodzenia i nie mam problemów żołądkowych więc może ......
      Trudno płakać nie będziemy !!!
      • wawa79 Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? 23.06.07, 21:40
        niesamowite, zeby miec tyle jadu w sobie....prosze uwazac bo sie moga wrzody od
        tego zrobic na zoladku... pomimo ze wjazd do wroclawia jest bardzo utrudniony
        przez wszelkie mozliwe remonty...to i tak proponuje zamknac calkowicie....i
        wygonic wszystkich z poza wroclawia.... na pewno takie przyjazne podejscie
        prawdziwych wroclawiakow pomoze temu miastu
        • Gość: bart Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.as.kn.pl 23.06.07, 23:04
          bo co ty nie powiesz utrudnone wjazdy do Wrocławia ??!!
        • llukiz Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? 27.06.07, 09:14
          > niesamowite, zeby miec tyle jadu w sobie....prosze uwazac bo sie moga wrzody od
          >
          > tego zrobic na zoladku...

          ale co to za pomysł by na forum wrocław i informować wszem i wobec że się
          sraczki dostało albo że we wrocławiu można się grypą zarazić. Jest forum zdrowie
          i tam sobie zgłaszać informacje o stanie zdrowia zależy
    • babsee Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? 23.06.07, 23:15
      Woda w naszym pięknym mieście to syf i malaria.Nie wiem gdzie mieszkasz ale
      jesli w Srodmiesciu to kolega jedynie dobry filtr moze cie uratowac.
      Zgadza sie to co piszesz.ja tez miewalam takie akcje mieszkając na
      Gądowie.Mniej wiecej co dwa, trzy miesiące-bole brzucha i biegunka.Mimo żem
      Wroclawianka od 3 pokoleń :)
      • Gość: weana Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.telprojekt.pl 23.06.07, 23:26
        Może to sprawa wody? A może stres spowodowany pobytem w nowym mieście? Może
        wydaje Ci się,że się nie stresujesz, ale organizm działa. Ja nie miałam
        problemów z Wrocławską wodą, a też byłam przyjezdna. Czyżby na Gaju była ta
        lepsza woda?
    • Gość: Sam_Vimes Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.dialog.net.pl 24.06.07, 05:06
      Przeczytaj DOKŁADNIE ulotkę antybiotyku, który zażywałeś. Niektóre mają tego
      typu nieprzyjemne skutki uboczne - niby rzadko się to zdarza, ale jednak (mnie
      się zdarzyło). Pomogło: a) odstawienie antybiotyku, b)taki jakiś śmieszny
      specyfik w saszetkach - już nie pamiętam, czy z zalecenia lekarza, czy było coś
      o tym w ulotce dot. antybiotyku, czy po prostu farmaceuta mi go polecił po
      wysłuchaniu historii moich dolegliwości. No i zdrowia życzę!
      • Gość: wro1984on Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.06.07, 09:31
        Mieszkam na Karlowicach , Antybiotyk odstawilem juz dawno i dopuki bylem w domu to bylo ok potem jeszcze przez tydzien tez bylo dobrze i dalej moj organizm nie wytrzymal , jeszcze tydzien musze wytrzymac i na kuracje do domu ;/ , Pytam sie dlatego na forum poniewarz juz 3 lekarzy probowalo mnie leczyc niestety z marnym skutkiem .
        • Gość: Sam_Vimes Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.dialog.net.pl 24.06.07, 14:53
          U mnie biegunki trwały ponad dwa miesiące po odstawieniu tego paskudnego
          antybiotyku, zanim dali mi ten środek. Nie upieram się przy swoim, ale może to
          być jednak to. Powiedz o tym w każdym razie lekarzowi, niech sprawdzi. Nie sądzę
          też, żeby to była kwestia akurat wody - długo mieszkasz we Wrocławiu? - ale może
          rzeczywiście zastosowanie filtra coś by dało. No i chyba musisz zrobić badania w
          kierunku pasożytów - lekarz powinien wiedzieć, jakie. Mogłeś najzwyczajniej w
          świecie zjeść coś niedobrego w hamburgerze czy innym fastfoodzie i teraz Ci to
          siedzi w organizmie, przyduszone tylko częściowo antybiotykiem i odzywa się
          niespodziewanie. Tak czy siak, życzę zdrowia.
      • Gość: g Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.inter.wroc.net 24.06.07, 18:29
        b)taki jakiś śmieszny
        > specyfik w saszetkach - już nie pamiętam, czy z zalecenia lekarza,


        enterol
      • andzialipka Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? 25.06.07, 23:42
        Gość portalu: Sam_Vimes napisał(a):

        > taki jakiś śmieszny
        > specyfik w saszetkach -
        Smecta: ble ale działa
    • malutki_kwiatusek to się wyprowadzaj - droga wolna 24.06.07, 18:34
      nikt Cie tu na sile nie trzyma, a Ty tu jeszcze narzekasz! a to woda nie taka,
      a to prąd nie taki...
      • Gość: wro1984on Re: to się wyprowadzaj - droga wolna IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.06.07, 19:49
        Jak tak dalej pojdzie to tak zrobie , trzyma mnie tylko jeden maly papierek z Uniewrku inaczej bym tu nie siedzial bo i po co :).
        Dziwi mnie wasze nastawienie do osob spoza wrocka bo dzieki nim Wroclaw jest tym czym jest gdyby nie ciagly duzy naplyw ludzi i kapitalu spoza miasta byli byscie wielka zapyziala dziura i nie piszcie ze sami sobie poradzicie bo to nie prawda jest naplyw jest ruch i o to chodzi w tym interesie , wywalcie z Wroclawia wszystkch tych ktorzy przyjechali tu w przeciagu powiedzy 15 lat plus wszystkich ktorzy dojezdzaja na codzien do pracy i po kilku latach zostaniecie wspomnieniem po bardzo dobrze rozwijajacym sie miescie .
        • Gość: nimbla to jednak cos Cie tu trzyma IP: *.magma-net.pl 24.06.07, 20:35
          skoro tu siedzisz, jak Ci się nie podoba to wynocha, nie potrzebujemy Cię tu.
          Teraz przyjezdnych we Wrocławiu jest więcej niż prawdziwych, rodowitych
          Wrocławian i to jest smutne :( Nic do miasta nie wnosicie, poza:
          1) korkami
          a) niektorzy z przyjezdnych są tak bezczelni że jeżdżą jakimiś starymi
          rupieciami, które zanieczyszczają nasz piękny zielony Wrocław
          2) tłokiem w MPK (bo jak już ktoś nie ma samochodu to musi jechac autobusem
          albo tramwajem przeciez nozek sobie nie bedzie marnowal)
          a) jak już sobie przejezdny jedzie tramwajem to ani mysli ustąpić starszym
          b) nie kasujecie biletów przez co MPK i miasto Wrocław traci, gdyż za pieniądze
          z biletów remontują szyny, kupują nowe tramwaje itp. dzięki wam tych tramwaji
          nie ma a tłok jak cholera
          3) zajmujecie miejsce na różnych uczelniach ludziom, którzy z racji mieszkania
          we Wrocławiu od dawien dawna powinni mieć pierwszeństwo w edukacji w tym
          mieście!!!
          4) wynajmujecie mieszkania, pokoje itp. nie odprowadzając podatku, przy czym
          traci nie tylko miasto ale całe państwo
          jak coś jeszcze mi się przypomni, to nie omieszkam napisać.
          Wstydziłbyś się narzekać na wodę. Kup filtr, chyba że Cię nie stać.
          • Gość: wro1984on Re: to jednak cos Cie tu trzyma IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.06.07, 21:05
            Dziekuje wszystkim ktorzy odpowiedzeli na moj post zgodnie z tematem i to jego koniec bo zmienia sie temat .
            Co do aut to np na mojej ulicy przyjezdni maja leprze niz Wy wiec nie generalizowal bym :)
            Bilet zawsze kupuje zreszta moi znajomi rowniez .
            Ustepowanie ludzia zalezy od wychowania a nie pochodzenia jakos tutejsza mlodziesz jakos nie specjalnie garnie sie do ustepowania starszym w mpk .
            wynajmujemy mieszkania a kasa za wynajecie idzie do Waszych kieszenie a czy Wy placicie od tego podatek to juz nie moja sprawa .
            Pierwszenstwo na uczelniach to bzdura , jak sie chce studiowac to sie trzeba dostac bo sie kwalifikuje a nie na zasadzie bo ja tu mieszkam takie sa prawa rynku wygrywa leprzy .
            Policz ile pieniedzy wplywa do waszego miasta od samych przyjezdnych studentow co miesiac wydaje jakies 800 zl w waszych kioskach , sklepach , restauracjach , barach i oczywiscie mieszkanie a te pienadze zostaly wypracowane kilkaset km stad ale zasilily wasze portfele ile osob ktore duzo zrobily dla Wroclawia i pracuja tutaj dzieki czemu Wroclaw rosnie w sile przyjechalo tu kiedys na studia czy do pracy i zostali .Musicie zrozumiec ze dla miasta naplyw ludzi i kapitalu do dobrodziejstwo a nie powod do nazekan i powinniscie sie z tego cieszyc .
            Miasta do ktorych nie naplywaja ludzie i przedsiebiorstwa gina , powoli umieraja a mlodzi ludzie z nich wyjezdzaja co jeszcze przyspiesza ten proces , wiec cieszcie sie a nie nazekajcie .
            • Gość: bart Re: to jednak cos Cie tu trzyma IP: *.as.kn.pl 24.06.07, 21:22
              WYNOCHA !!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: csw Re: to jednak cos Cie tu trzyma IP: *.dialog.net.pl 25.06.07, 13:50
            nie wiem skąd się biorą tacy pier... ludzie jak ty.
            Ja wstydzę się za takich ludzi, którzy uważają że miasto jest ich i tylko ich,
            sam jestem wrocławianinem od kilku pokoleń i bardzo cieszy mnie to, że Wrocław
            przyciąga ludzi, że ma atmosferę, która niestety psują tacy ludzie jak nimbla,
            malutki_kwiatusek, bart i im podobni.
          • andzialipka Re: to jednak cos Cie tu trzyma 25.06.07, 23:45
            Sranie w banie, przyjezdni są potrzebni żeby miasto sie rozwijało. Więcej szkody robią właśnie miejscowi, a nie turyści albo przyjezdni. Gadanie, że nie potrzebujemy nikogo jest poprostu ograniczone...
    • Gość: GIt Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.ibrokers.pl 25.06.07, 02:37
      Ale jaja. Woda na pewno nie jest przyczyną twoich dolegliwości. Zresztą jak nie
      wierzysz to zapytaj sąsiadów , dziwi mnie, że taki "mądrala" nie wypytał
      sąsiadów. a pisze o swoich problemach na forum. W/g mnie to jest jakieś "ogólne
      paskudztwo" lub tryb życia narkotyki, pasożyty, wirusy,rak, HIV ( TO NIE JEST
      ŻART :( ) ale w żadnym wypadku woda. Zresztą w jakiej postaci ty pijesz tę wodę???

      Prosto z kranu ??? Co prawda ja przynajmniej raz dziennie piję wodę "surową" i
      nigdy nie miałem takich problemów.
      Jak uważasz, że to woda to ją po prostu gotuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      I przestań zadręczać ludzi na forum takimi problemami, solidne badania i wizyta
      u kilku specjalistów powinna wyjaśnić sprawę.
      • ja07 Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? 25.06.07, 06:52
        Wstyd mi za tych wszystkich debili, którzy nie umieją nic normalnego napisać
        poza ksenofobicznymi wypocinami. Nie powinniście nawet sugerować, że jesteście z
        Wrocławia! Wasi pradziadkowie, dziadkowie przyjechali do tego miasta jako
        ludność napływowa - do nich też kierowalibyście takie debilne wypowiedzi?!
        Chcecie żeby nasze miasto było kochane i szanowane to bądźcie ludźmi o szerszych
        horyzontach niż te prezentowane szufladki w których nic się jak widać nie zmieściło!
        Jestem Wrocławianką z urodzenia ale jak słyszę czy czytam takie wypowiedzi, mam
        ochotę wykopać takiego"Wrocławianina" za rogatki na wieki!

        Do autora wątku - nie przejmuj się tymi kretyńskimi wypowiedziami, bo na
        szczęście we Wrocławiu większość stanowią ludzie o życzliwej naturze i kulturze
        na właściwym poziomie.
        Być może,że woda jest powodem Twoich dolegliwości ale możliwe jest że złapałeś
        rzeczywiście jakąś zjadliwą bakterię odporną na leczenie.
        Enterol to dobre rozwiązanie
    • Gość: agatta Re: Problemy zoladkowe we Wroclawiu ? IP: *.devs.futuro.pl 26.06.07, 20:21
      Nie mogę tego czytać,jak można mieć w sobie tyle jadu i złości.
      Wstyd mi za tych wszystkich pseudo wrocławian!!!
      Chłopak zadał pytanie a Wy po nim jedziecie.
      Mam nadzieję,że kiedyś też gdzieś będziecie przyjezdnymi i zostaniecie tak
      potraktowani jak traktujecie chłopaka.
      Wro1984 trzymaj się i nie przejmuj się tymi de...., sądzę,że są
      zakompleksionymi dupkami,którym nic nie wychochodzi i tylko mogą się poszczycić
      tym,że są wrocławianinami,chociaż i co z tego???
      Pozdrawiam.
    • Gość: marta do wro 1984 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 22:30
      Masakra!!!! Co za dup.. się tu odzywają :-(
      Nie doś, że nie na temat to jeszcze w jakim tonie. Ja też jestem przyjezdna, z
      tym że już większą połowę życia mieszkam we Wrocławiu. Na szczęście nigdy nie
      spotkałam na swojej drodze takich głupków. Wrocław tworzą w większości ludzie
      przyjezdni, a więc wasi przodkowie "rodowici" też tu kiedyś byli przyjezdni.
      A co do meritum sprawy to przez pewien czas przeszłabym na wodę butelkową (taką
      5 l) i zobaczyła jak wtedy samopoczucie. Moje pierwsze lata we Wrocku tak
      właśnie wyglądały. Nie miałam jakichś sensacji, ale baaardzo mi ta woda nie
      smakowała. Piłam tylko miętową herbatę i picie z butelki.
      Nie przejmuj się dupk..
      Wrocław jest bardzo gościnny, mimo wszystko
      • Gość: kontestator Co za głupek tu się odezwał ? IP: *.mofnet.gov.pl 27.06.07, 08:17
        Przyjezdni wynajmuja mieszkania i traca na tym miejscowi ? Kretynizm. Miejscowi
        zyskuja i to oni nie płacą podatków od najmu. Ten, kto z takim jadem pisał,
        pewnie 100 lat mieszka we Wrocławiu. Akurat - pewnie ze wsi spod Lwowa
        przyjechał.
Pełna wersja