żłobki we Wrocławiu

IP: *.crowley.pl 13.06.03, 08:20
Poszukuje dobrego złobka dla mojej córki, we wrzesniu skończy rok.Prosze o
jakiekolwiek informacje na temat złobków i czy to w ogóle dobry pomysł,
obecnie mala ma nianie, która przychodzi do domu.Jeszcze jakie są mniej
więcej orjentacyjne koszty żłobka.
    • Gość: Beata Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.dtvk.tpnet.pl 13.06.03, 08:49
      Z tego co wiem dobre sa zlobki z ul. Sadowej i Krowiej. Oba sprawdzone. Na
      Sadowej byla moja corka. Byla wtedy alergikiem pokarmowym i niewiele mogla
      jesc. W zlobku byla wspaniala pani intendentka, ktora pilnowala odpowiedniej
      diety. Na Krowia chodzila corka mojej kolezanki. Tez bylo dobrze. Pozdrawiam
      • Gość: sn Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.06.03, 11:53
        Moja chodziła na Kłodnicką. Żłobek czynny od 6:00 do 19:00 jak trzeba, ale
        zwyczajowo dzieci zabierane są do 17:00. Jeżeli uprzedzisz panie, to będą z
        dzieckiem dłużej i z uśmiechem. Jak nie uprzedzisz to też zostaną, ale już bez
        uśmiechu ;) - Ja byłam bardzo zadowolona z opieki i podejścia do dzieci.
        Mnóstwo zabaw, wierszyków, piosenek, malowanek, wydzieranek, rysunków; starsze
        dzieciaki nawet przygotowują przedstawienia dla rodziców i dziadków. Panie są
        bardzo sympatyczne. UWAGA: moja córcia uczęszczała od 2roku życia już do
        starszych maluchów. Nie wiem jak jest z najmłodszymi, ale na nieszczęśliwe nie
        wygłądały. Koszt miesięczny do 250 zł wszystko. Dla nas oddanie dziecka do
        żłobka okazało się świetnym wyjściem pod prawie każdym względem: finanse;
        dziecko grzeczniejsze, zadowolone, intelektualnie rozwijało się w oczach; w
        domu byłam U SIEBIE i mogłam się spóźnić, mogłam zostawić brudne naczynia i nie
        pościelone łóżko. Wszystko zależy od opiekunki - niektóre są aniołami, inne
        tylko ludźmi, a zdażają się i gorsze. Jedyny minus żłobka to choroby: dziecko
        zacznie chorować, ale to się zdarzy wcześniej czy później. Po jakimś czasie
        uodporni się i będzie wszystko dobrze. TYLKO TEN WIEK - TO TAKI MALUSZEK.
        Trochę szkoda. A może spróbuj do prywatnego - tam są mniejsze grupy, ale opłaty
        dwa razy większe. Ale może warto. Jeżeli chodzi o dwulatki z czystym sumieniem
        polecam żłobek. To już nie jest przechowalnia dzieci, to raczej przedszkole dla
        małych brzdąców.
        Pozdrawiam życząc trafnego wyboru i bycia dzielną mamą.
        • kluncia prywatne żłobki? 05.08.03, 12:03
          A gdzie mozna znalezc infomacje na temat prywatnych złobków?
          Moja Córeczka we wrzeseniu kiedy pojde do pracy skonczy 9 miesiecy i nie wiem
          co mam robic
          Pozdrawiam
      • kluncia Re: żłobki we Wrocławiu 06.08.03, 11:54
        Beato!

        > Z tego co wiem dobre sa zlobki z ul. Sadowej i Krowiej. Oba sprawdzone. Na
        > Sadowej byla moja corka.

        czy mogłabys napisac mi jak najwiec o tym żlobku na Sądowej
        Ile dizeci w grupie, w jakim wieku, warunki , nastawienie pan itp. bardzo Cie
        prosze
        >Na Krowia chodzila corka mojej kolezanki. Tez bylo dobrze
        O tym tez jesli mozesz
        Bede pracowac blisko centrum wiec jesli bardzo by mi to pasowal ale niestety
        nic o nich nie wiem
        pozdrawiam
        moj adres kajka@friend.pl
      • kluncia Re: żłobki we Wrocławiu 06.08.03, 11:56

        Beato!
        tego co wiem dobre sa zlobki z ul. Sadowej i Krowiej. Oba sprawdzone.
        Na
        > Sadowej byla moja corka.

        czy mogłabys napisac mi jak najwiec o tym żlobku na Sądowej
        Ile dizeci w grupie, w jakim wieku, warunki , nastawienie pan itp.
        bardzo Cie
        prosze
        >Na Krowia chodzila corka mojej kolezanki. Tez bylo dobrze
        O tym tez jesli mozesz
        Bede pracowac blisko centrum wiec jesli bardzo by mi to pasowal ale
        niestety
        nic o nich nie wiem
        pozdrawiam
        moj adres kajka@friend.pl


    • Gość: anetta75 Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.fega.com.pl / 10.10.1.* 13.06.03, 12:37
      mogę tylko odradzić żłobek przy ul. Drukarskiej, nie biją tam dzieci, ale jak
      na mój gust to za bardzo na nie pokrzykują.
      poza tym moja córka miała wtedy zaledwie 13 miesięcy i to chyba za mało żeby
      tam posyłać.
      Od pań dowiedziałam się pierwszego dnia że moje dziecko to łobuz i jest
      rozpieszczona bo lubi się przytulać po spaniu!!!
      Moja znajoma chwaliła żłobek na Lwowskiej, a dziecko było równie małe jak moje.
      Moja Hania ma od tego czasu ninię - cena:-(, ale opieka indywidualna. Od
      września idzie do przedszkola, bo to jedank najlepsze rozwiązanie dla trzylatki.
      tylko te choroby... ale nie wszystkie dzieciaki tak bardzo chorują.
      pozdrawiam, jak musisz to daj do żloba i nie męcz się wyrzutami sumienia:-).
    • kosmadeus żłobki we Wrocławiu 13.06.03, 14:06
      generalnie żłobki we Wrocławiu są nieźle prowadzone,
      ale lekarze pediatrzy twierdzą, że żłobek to nie najlepszemiejsce dla dziecka.
      Taki Maluszek powinien czas spędzać z mamą i tatą. Dla niego to cieplp rodzicow
      jest najważniejsze.
      Niestety czasami po prostu trzeba.
      W takim wypadku proponuje zadzwonic do Wydziału Zdrowia UM, tam powinni
      poradzić. Telefonu nie pamiętam ale na stronie www.wroclaw.pl mozna znaleźć
      bez trudu.
    • Gość: agsza Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 13.06.03, 19:50
      Ja tam słyszałam dobre rzeczy o żłobku przy ul.Drukarskiej (sprawa z przed 5
      lat) i z ul.Sztabowej. Świetny integracyjny żłobek jest w Promyku Słońca przy
      Swobodnej - więcej opiekunek. "Połowa" dzieci z pracy tam chodzi, ponoć ciężko
      się tam dostać i nie wiem od jakiego wieku tam przyjmują, może się mylę, ale
      może tam jest przedszkole od 2 lat. Gdzies na Różance też jest dobry żłobek.
      Ja na szczęście mam Babcię, która jeszcze uwielbia siedzieć ze swoją wnusią,
      ale dla lepszego rozwoju dziecka jak skończy 2,5 roku to idzie do przedszkola -
      wchodza nowe przepisy, i nie musi siusiać do nocnika!!!
      • Gość: emma Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.crowley.pl 06.08.03, 12:14
        Droga Agszo, jeżeli to mozliwe to prosiłabym o dokładne informacje o żłobku w
        Promyku Słońca, ponieważ własnie ten żłobek mnie najbardziej interesuje,
        ponieważ moja córcia jest wczesniakiem i była miedzy innymi pod opieka
        rehabilitantki własnie z Promyka.Przede wszystkim jakie są koszty tego żłobka
        • Gość: Agsza Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 06.08.03, 13:45
          Jesli chodzi o cenę to nie mam pewności, ok 200 - 300zł chyba, Wydaje mi się,że
          jest trochę drożej niż w zwykłym żłobku. Nie mam jak się dowiedzieć od
          koleżanek o cenę, bo jestem na urlopie. Na pewno jest tam więcej opiekunek i
          nie słyszałam złego słowa o tym żłobku. Mam tylko telefon do Promyka 367-68-49
          albo 367-05-44.
          Ponadto cieszę się, że nie tylko mnie rozzłościła wypowiedź opiekunki, dyskusja
          sie nieźle rozwinęła. Mnie też bolało serce jak zostawiałam 8 miesięczne
          dziecko, na szczescie z babcią. Dalej uważam, że to dobre rozwiązanie. Lepsze
          od opiekunki, złej oczywiscie. Pewna osoba wie o co chodzi.
          Ale pocieszę Was mamusie i tatusiowie, znam opiekunkę (z osiedla), o którą sie
          prawie biją rodzice, ale ona już niestety jest zmęczona, bo prawie 7 lat
          zajmowała sie jednym dzieckiem, i mam już swoje lata.
          • Gość: emma Re: żłobki we Wrocławiu IP: *.crowley.pl 06.08.03, 14:02
            wielkie dzieki za i takie informacje, jedno jest tez pewna( a propo opiekunek),
            że zdecydowanie i tak żłobek wychodzi duużo taniej niz opiekunka.I ma sie te
            pewnosc,że dzieckiem jednak dobrze sie zajma, a jeżeli cokolwiek będzie się
            działo to na pewno dadza znac, a z nianiami bywa różnie, przekonałam sie
            osobiście szczególnie wlasnie ostatnio. I dlatego chyba myśle bedzie dobrym
            rozwiązaniem żłobek dla mojej córki.Tym bardziej, że nia nie myślę o żłobku ze
            wzgledu na przejścia z nianiami, ale również uważam, że jednak w jakiś sposób
            dzieci się inegrują w grupie, a dla mnie jest to ważne, ponieważ moja córka
            jest na razie jedynaczką i raczej nią zostanie ze wzgledów moich zdrowotnych.
            Natomiast zastanawiam sie skąd sie biora takie nianie i jakim prawem oceniają
            nas matki.Gdyby nie to, że my pracujemy "one" nie miałyby takie zawodu jaki
            maja.
            Pozdrawiam
            • agsza Re: żłobki we Wrocławiu 06.08.03, 14:26
              Nie wiem tylko , czy nie trzeba załatwiać miejsca do końca kwietnia, tak jak
              wszędzie, ale może będzie miejsce, życze powodzenia. Ja mam juz zaklepane
              miejsce w przedszkolu koło domu od stycznia. Też wysyłam ze wzgledu na rozwój
              dziecka. Babcia miała nadzieje siedzieć do ukończenia 3 lat, ale ja i tak
              myślałam o posłaniu dziecka wczesniej. Babcia to dzielna osoba, ale bardzo
              schorowana. Podkreślam, żebym nie wyszła na jakąś okropną synową. Babcia nam
              sama zaproponowała opiekę. Wiem, że zawsze będę miała opiekę w osobie babci
              nad chorym dzieckiem (oby jak najrzadziej). Opiekunko nie mądrz się teraz, bo
              pracodawcy nie lubia osób na zwolnieniach, potem mniejsze premie itp. wszystkie
              dni dokładnie liczą. Trzeba tez postawic sie na ich miejscu...
              Moja córa też jest jedynaczką, ale na szczeście ma teraz moją siostrzenicę 3
              miesiace straszą od niej, która mieszka 2 bramy dalej.
    • Gość: opiekunka do mam i nie tylko... IP: *.chello.pl 05.08.03, 13:01
      Szanowne panie mamy od kilku lat opiekuje sie dziecmi i widze ze wasza rola
      ogranicza sie do "zrobienia sobie dziecka" a dalej niech je chowa
      opiekunka,zlobek,przedszkole.....
      Jeszcze zeby bylo jak najtaniej bo Wy przeciez tak malo zarabiacie,a
      niegrzeczna niania za te 3,4 czy 5 zl na godzine nie chce za was naczyc umyc!!!
      Zastanawialyscie sie kiedykolwiek jaka odpowiedzialna jest nasza praca???
      Ze to my bierzemy odpowiedzialnosc za wasze dzieci?i my je wychowywujemy?
      Dla was wygodne mamusie to najlepszy scenariusz:

      -ubranka po dzieciach z rodziny lub kolezanek

      -jedzenie to co najtansze-bo szkoda wydawac na dziecko(jak dziecko wola am
      kiedy opiekunka je obiad-niech mu da za swoje-przeciez tak duzo u was zarabia!!)

      -leczenie-wszystkie mozliwe syropki i swoje metody lub odrazu jeden z
      najsilniejszych antybiotykow-bo lekarz w przychodni nie dobry a na prywatnego
      szkoda pieniedzy

      -wszystkie madrosci ksiazkowe przekazujemy niani-przeciez ona jest taka
      glupia.....

      - no i oczywiscie z niani jest straszny lasuch bo przez 10 godzin smie sobie
      zrobic kanapke i o zgrozo zje kilka plasterkow waszej wedliny czy sera
      zoltego!!!



      "wchodza nowe przepisy i dziecko nie musi umiec sikac do nocnika" -piekne
      zdanie-najlepiej niech nosi pampersa jeszcze w szkole bo "biedna ,zapracowana"
      mamusia nie ma czasu nauczyc je podstawowych zasad higieny.

      Wstydzcie sie mamusie-zanim zatrudnicie opiekunke czy oddacie dziecko do
      przedszkola -zastanu[owcie sie najpierw nad swoim zachowaniem a pozniej
      krytykujcie panie zajmujace sie waszym dzieckiem.
      • Gość: Agsza Re: do mam i nie tylko... IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 05.08.03, 16:32
        Gość portalu: opiekunka napisał(a):

        > Szanowne panie mamy od kilku lat opiekuje sie dziecmi i widze ze wasza rola
        > ogranicza sie do "zrobienia sobie dziecka" a dalej niech je chowa
        > opiekunka,zlobek,przedszkole.....

        Co za bzdury!!! co ma piernik do wiatraka??????????? Myślę,że wiele mam dzieli
        czas pomiędzy pracą a przebywaniem z dzieckiem bez szkody dla dziecka. Owszem
        lepiej gdyby dziecko chowało się z mamą, ale są niestety!!! takie czasy, że o
        prace trzeba dbać. Bo facetów też zwalniają i nikt nie pyta się co robi żona. I
        co wtedy??????????? Zasiłek? I co powiem dziecku? Nie dostaniesz bananka,
        jogurtu itp, bo mama postanowiła siedzieć z tobą w domciu? Po pracy jest dużo
        czasu na zabawę i rozwój dziecka. Można to pogodzić.

        > Jeszcze zeby bylo jak najtaniej bo Wy przeciez tak malo zarabiacie,a
        > niegrzeczna niania za te 3,4 czy 5 zl na godzine nie chce za was naczyc
        umyc!!!
        > Zastanawialyscie sie kiedykolwiek jaka odpowiedzialna jest nasza praca???
        > Ze to my bierzemy odpowiedzialnosc za wasze dzieci?i my je wychowywujemy?
        > Dla was wygodne mamusie to najlepszy scenariusz:
        >
        > -ubranka po dzieciach z rodziny lub kolezanek
        dlaczego nie ? Zawsze rzeczy przechodzą na nstępne dzieci, tak było i 30 lat
        temu, bo pamiętam..
        >
        > -jedzenie to co najtansze-bo szkoda wydawac na dziecko(jak dziecko wola am
        > kiedy opiekunka je obiad-niech mu da za swoje-przeciez tak duzo u was
        zarabia!!

        tego nie komentuje, bo to dla mnie dziwne...
        >
        > -leczenie-wszystkie mozliwe syropki i swoje metody lub odrazu jeden z
        > najsilniejszych antybiotykow-bo lekarz w przychodni nie dobry a na prywatnego
        > szkoda pieniedzy
        >
        to tez bez komentarza, bo antybiotyk trudno kupić bez recepty...
        > -wszystkie madrosci ksiazkowe przekazujemy niani-przeciez ona jest taka
        > glupia.....

        nie znam sprawy...
        >
        > - no i oczywiscie z niani jest straszny lasuch bo przez 10 godzin smie sobie
        > zrobic kanapke i o zgrozo zje kilka plasterkow waszej wedliny czy sera
        > zoltego!!!

        j.w. komentarz, tzn brak
        >
        > "wchodza nowe przepisy i dziecko nie musi umiec sikac do nocnika" -piekne
        > zdanie-najlepiej niech nosi pampersa jeszcze w szkole
        bo "biedna ,zapracowana"
        > mamusia nie ma czasu nauczyc je podstawowych zasad higieny.

        to znaczy, że mało czytasz...dziecko samo dojrzewa do nocnika, najpierw
        zwieracze musza dojrzeć, a to że kiedyś półroczne dzieci siusiały, to było
        czyste łapanie. Oczywiście trzeba mu w tym pomóc, ale jak nie chce to nie
        nauczysz...właśnie się uczymy podstawowych zasad higieny. Owszem sa różne
        dzieci.
        >
        > Wstydzcie sie mamusie-zanim zatrudnicie opiekunke czy oddacie dziecko do
        > przedszkola -zastanu[owcie sie najpierw nad swoim zachowaniem a pozniej
        > krytykujcie panie zajmujace sie waszym dzieckiem.

        Nikt chyba nie krytykuje opiekunek o ile dobrze pamiętam, a jak nie podoba się
        tobie praca opiekunki i jak jest ci tak źle i czujesz sie tak poniżana to zmień
        profil swojej działalności, bo ja na pewno nie zatrudniłabym tak kąśliwej
        opiekunki do mojego dziecka.
        Jakoś mamy pracują od dawna i dzieci chowaja się normalnie w żłobkach ,
        przedszkolach ,czy z opiekunkami.
        A gdybyśmy nie pracowały to nie byłoby opiekunek do dzieci......
      • Gość: Fish Re: do mam i nie tylko... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.03, 19:12
        ....kurcze, nigdy bym nie zatrudniła takiej opiekunki jak Ty.... swoje
        pseudomądrości i pouczanie mam zastaw sama dla siebie....skoro czujesz się
        niedoceniana, to po co jesteś opiekunką?....
      • Gość: skarolina Re: do mam i nie tylko... IP: *.magma-net.pl 05.08.03, 21:59
        Zawsze wiedziałam, że nie ma gorszego kataklizmu od opiekunki. Jeśli wszystkie
        są takie jak Ty, to współczuję dzieciom pozostawianym pod tak wspaniałą opieką.
        • Gość: opiekunka Re: do mam i nie tylko... IP: *.chello.pl 05.08.03, 23:37
          biedne mamusie to Wy jestescie tragiczne-nawet nie wiecie pod czyja opieka
          zostwaiacie swoje dzieciaki.Przemadzrale babsztyle!!!Zalosne jestescie -co
          jedna to lepsza od drugiej.Zegnam Was madam-za niski poziom reprezentujecie
          zeby z wami rozmawiac
          • Gość: Fish UWAGA!!! IP: *.pedalergol.am.wroc.pl 06.08.03, 09:23
            Ty już nie tylko jesteś beznadziejna i głupia, Ty jesteś jeszcze groźna....
            Uwaga wszystkie mamy, mamy teraz dowód jak bardzo wnikliwie trzeba oceniać
            opiekunki, bo same nawet nie wiemy kogo możemy zafundować swoim dzieciaczkom!!!
      • Gość: emma Re: do mam i nie tylko... IP: *.crowley.pl 06.08.03, 08:18
        wiesz co ty jestes albo glupia albo nigdy wlasciwie nie pracowalas jako
        opiekunka,albo nie masz swoich dzieci.Ty myslisz ze dla kazdej z nas
        zostawienie dziecka z opiekunka w domu,albo oddanie do zlobka lub przedszkola
        to przyjemnosc?robimy to z przymusu,bo wlasnie takie sa czasy!!!
        Natomiast co do waszej opieki jako nian to ja akurat mam duzo zastrzezen
        poniewaz moje dziecko mialo juz w ciagu pol roku trzecia nianie,i tak "wpaniala
        niania" opiekowala sie dzieckiem ze nie dosc ze dziecko mialo siniaki na
        pupie,to na dotatek dwa tygodnie temu,kiedo dostalo goraczki 38,8 stopini to
        niania nie zauwalyla ze dzieckiem jest cos nie tak!I ty smiesz mowic jakie wy
        jestescie biedne i jaka macie odpowiedzalna prace?Potrawicie upominac sie o
        pieniadze,natomiast odpowiedzalna opieka nad dzieckiem pozostawia duzo do
        zyczenia. Najpierw zmiencie swoje nastawienie a potem oceniajcie wszystkie mamy
        ktore musza zostawiac wlasnie pod wasza opieka swoje dzieci!
        • Gość: opiekunka Re: do mam i nie tylko... IP: *.chello.pl 06.08.03, 10:33
        • Gość: opiekunka Re: do mam i nie tylko... IP: *.chello.pl 06.08.03, 10:39
          Widzisz mamusiu...swiadczy to wlasnie o tym jak Wy -wielkie ,wyksztalcone damy
          potraficie dobrac swojej pociesze wspaniala opiekunke-byleby najtaniej.
          Najbiedniejsze jest dziecko-bo ono cierpi.
          Moja radajezeli chcesz jej wysluchac-znajdz agencje ktora zalatwi Ci nianie -
          unikniesz takich przykrych niespodzianek-kobiety na poczatku
          przechodza "sprawdzian" jak zachowac sie w danej sytuacji.
          I dlaczego sie dziwisz ze niania upomina sie o pieniadze???Wkoncu pracuje u
          Ciebie,poswieca swoj czas -i oczekuje w zamian pieniedzy.Ja u zadnego
          pracodawcy nie musialam?i nie musze sie upominac o pieniadze-wiedza sami ze
          przychodzi piatek i wtedy jest dzien wyplaty.


          Ps.Glupia najwiz siebie za to jakie opiekunki zatrudniasz.
          • Gość: tata Re: do mam i nie tylko... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.03, 10:51
            Gość portalu: opiekunka napisał(a):

            > Widzisz mamusiu...swiadczy to wlasnie o tym jak Wy -wielkie ,wyksztalcone
            damy
            > potraficie dobrac swojej pociesze wspaniala opiekunke-byleby najtaniej.
            > Najbiedniejsze jest dziecko-bo ono cierpi.
            > Moja radajezeli chcesz jej wysluchac-znajdz agencje ktora zalatwi Ci nianie -
            > unikniesz takich przykrych niespodzianek-kobiety na poczatku
            > przechodza "sprawdzian" jak zachowac sie w danej sytuacji.
            > I dlaczego sie dziwisz ze niania upomina sie o pieniadze???Wkoncu pracuje u
            > Ciebie,poswieca swoj czas -i oczekuje w zamian pieniedzy.Ja u zadnego
            > pracodawcy nie musialam?i nie musze sie upominac o pieniadze-wiedza sami ze
            > przychodzi piatek i wtedy jest dzien wyplaty.
            >
            >
            > Ps.Glupia najwiz siebie za to jakie opiekunki zatrudniasz.

            Zauwaz nianiu ze kolezanka tez miala z agencji i co z tego, dziecko ryczalo na
            okraglo, pupa czerwona od moczu itp.
            Pisalas o kilku plasterkach wedliny z lodowki.
            Wybacz ale ja tez siedze w pracy ponad 10 godz. i nie przypominam sobie abym
            kiedys poszedl do swojego pracodawcy i z lodowki wyciagnal mu chocby jeden
            plasterek wedliny. Jesli chodzi o wyplate to faktycznie potepiam takie praktyki
            w ktorych za wykonana prace sie nie placi aczkolwiek jesli dochodza mnie sluchy
            ze niania nie wykonuje ja nalezycie moge jej sciac pare zlotych podobnie jak
            mnie scina dyrektor premie jesli nie wywiaze sie dobrze z pracy.
            Pozdrawiam
          • Gość: Aneta Re: do mam i nie tylko... IP: *.crowley.pl 06.08.03, 11:18
            Droga Opiekunko!
            Rozumiem, że teraz jesteś w pracy.
            Jako wykwalifikowana i doświadczona opiekunka oraz internautka,
            siedzisz na czacie zamiast zajmować się dzieckiem.
            No chyba, że szkolisz maluszka z obsługi komputera- to przepraszam.
            • Gość: opiekunka Re: do mam i nie tylko... IP: *.chello.pl 06.08.03, 12:02
              Droga Anetko

              Opiekunce rowniez przysluguje urlop-wlasnie z niego korzystam.Nie smialabym W
              czasie "pracy" siedziec w necie ,korzystajac z komputera pracodawcy.

              ps.Sadzac po adresie IP emma i aneta to jedna osoba?
              • Gość: emma Re: do mam i nie tylko... IP: *.crowley.pl 06.08.03, 12:07
                droga nianiu, emma to emma, a aneta to aneta.
                Natomiast z adresu IP jesli nie wiesz to wielu ludzi korzysta, i ma do
                dostep.Pewnie akurat tak sie trafilo,
                Pozdrawiam
Pełna wersja