Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark

10.07.07, 23:04
Następny kiks "działaczy" Wrocławskiego Parku Wodnego S.A. Niezależnie od
tego, po której stronie leży wina zastanawia mnie bezkarność działań
szanownych panów Krzysztofa Kiniorskiego oraz Piotra Przewłockiego. A ty
podatniku siedź cicho i patrz... Absolutne nieporozumienie podszyte
dyletantyzmem najwyższego lotu. i choć nie mam radykalnych przekonań, to w
tym śmierdzącym przypadku sąd pochyliłby czoła nad istniejącymi zapisami o
zakazie zajmowania stanowisk związanych z gospodarowaniem mieniem w
jednostkach samorządowych i państwowych - kto wie - może i nawet na okres 5
lat. I choć to bardzo surowy wyrok - czy to by szanownych Panów czegoś
nauczyło..?
A swoją drogą - jeśli niekt nie wie kiedy aquapark w końcu zostanie owarty to
nie świadczy to najlepiej o całej inwestycji... Czekam aż w końcu się otworzy
(...), słyszałem że będzie tam jakaś skocznia "na Małysza" Ciekawe czy Adaś
przyjedzie i wykona pierwszy skok - byłoby super - może udałoby się zapomnieć
o tej całej farsie...
    • Gość: Gość Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:40
      ale jaja z tym aquaparkiem... ciekawy jestem czy to sie otworzy jeszcze w tym
      roku ;-))
      • tetlian Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark 11.07.07, 07:56
        A nie lepiej wybudować go wspólnie?
        • marcowroc O co chodzi? 11.07.07, 10:07
          Jak czytem te posty, to odnoszę wrażenie, ze to źle, że miasto przejmuje udziały. Nie rozumiem. Dlaczego źle?
          • Gość: prokurator To znaczy że nic nie rozumiesz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 11:34
            Miasto nie może wchodzić w układy z biznesem. Stąd rodzi się korupcja. Basen
            jest dochodowym przedsięwzięciem i jako taki powinien być zarządzany przez
            fachowców-biznesmenów a nie urzędasów mianowanych przez Dutkiwicza. Kiniorski
            -filolog jest znakomitym przykładem niekompetencji , nieporadności i
            wiernopoddaństwa wobec prezydenta miasta. Za chwilę wypłynie sprawa Śląska
            Wrocław . A wtedy wkroczy prokurator.
            • Gość: in_vino_veritas Re: To znaczy że nic nie rozumiesz ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 14:38
              A ja sobie siedzę i czytam te komentarze i myślę sobie, że coś tu nie gra.
              Posprawdzałem sobie w internecie co to ta interspa jest i mimo że nie znam
              biegle teutońskiej szprachy to wygląda mi na solidną firmę w basenowym
              rzemiośle. Takie wrażenie sprawiają przynajmniej jej obiekty za Odrą.
              W związku z tym nasuwa mi się taka myśl: czy przypadkiem nie jest tak, że
              wybitni fachowcy od drogownictwa (śmietanka miejska zajmująca się aquaparkiem
              to przecież nieudaczni uciekinierzy ze ZDiKu) zwietrzyli intratny interes i
              wpuszczają Dudkiewicza w maliny pod flagą biało-czerwoną z okrzykiem "bij
              niemca!" na ustach?
              • Gość: fanki_niora Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 23:31
                Popatrzcie jak to się kręci wokół Pana Koniorskiego. Kolejny głos pokazujący
                nieudaczność tego pana.
                Niemiecka firma za Odrą jest niezła. Ma około 20 takich aquaparków w Niemczech
                i nieźle sobie radzi i jeśli ją coś wykończy to właśnie Wrocław.
                ...a budowa się ślimaczy ze względu na naszych wykonawców, bo choć Hydrobudowa6
                to niezła firma, to wiele rzeczy robiła tutaj podwykonawcami, którzy o
                niemieckim systemie jaości wykonywania robót nie mają zielonego pojęcia i
                wykonali niecki basenowe tak jak się to robi w Polsce - czyli z dokładnością +/-
                2 cm a nie tak jak wymaga tego zdrowy rozsądek i niemieckie normy jakości,
                które dopuszczają odchyłki 10 razy mniejsze. Z takimi krzywymi ścianami coś
                trzeba później zrobić. Nasi pożal się Panie Boże pseudofachowcy okładają
                później te ściany jakimiś klejami, które po pewnym czasie pod kaflami się
                zwyczajnie w świecie odparzają i odpadają (nasi "fachowcy" nazywają to
                reprofilacją - czymś co nigdzie nie istnieje). Wyrównania takie są ewentualnie
                w pewnym niewielkim zakresie możliwe jednak przy użyciu specjalnych mas (tu
                były dopuszczone ewentualnie masy firmy PCI z Augsburga), które są jednak
                cholernie drogie. Nasi partacze nie spodziewali się, że nie dostaną kasy za
                spieprzone roboty, że masy będą musieli kupić sami za własną kasę i bodaj od
                tego zaczęły się całe schody. A potem się potoczyło...
                • Gość: Robek Re: Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.chello.pl 19.07.07, 23:42
                  > ...a budowa się ślimaczy ze względu na naszych wykonawców, bo choć Hydrobudowa6
                  >
                  > to niezła firma, to wiele rzeczy robiła tutaj podwykonawcami, którzy o
                  > niemieckim systemie jaości wykonywania robót nie mają zielonego pojęcia i
                  > wykonali niecki basenowe tak jak się to robi w Polsce - czyli z dokładnością +/
                  > -
                  > 2 cm a nie tak jak wymaga tego zdrowy rozsądek i niemieckie normy jakości,
                  > które dopuszczają odchyłki 10 razy mniejsze.

                  ...to 2 mm tolerancji na odcinku o dł.1-1,5m w średniej klasie tolerancji.Czy
                  aby na pewno taka klasę dokładności stosuje się w budownictwie?Nie wierzę!
                  • Gość: Robek Re: Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.chello.pl 19.07.07, 23:49
                    > ...to 2 mm tolerancji na odcinku o dł.1-1,5m w średniej klasie tolerancji.Czy
                    > aby na pewno taka klasę dokładności stosuje się w budownictwie?Nie wierzę!

                    Jak sięgam pamięcią,to 3mm tolerancji dla dł.1,5m w średniej klasie dokładności.
                    Jakie wymiary mają niecki basenowe,bo jestem ciekaw?
                    • Gość: Robek Re: Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.chello.pl 20.07.07, 00:51
                      Odchyłka +\-2mm w średniej klasie wykonania przypisana jest odcinkowi o dł.
                      około 2m.Jak na budowlankę to bezzasadny rygoryzm.
                      • Gość: fanki_niora Re: Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 06:56
                        To nie jest bezzasadny rygoryzm. Tak się robi wiele elementów
                        betonowych...tyle, że po drugiej stronie Odry. Prawdą jest natomiast, że u nas
                        dopuszcza się takie odchyłki i większe nawet na tynkach. A potem żałość bierze
                        patrzeć jak wyglądają te krzywe ściany w świetle światła padającego z boku (np
                        słońce, kinkiet na ścianie).
                        Po drugiej stronie Odry robi się np tzw Sichtbetony, czyli ściany, słupy,
                        podciągi i inne elementy, których nie wolno już po rozszalowaniu w żaden sposób
                        poprawiać. Takie elementy miały być między innymi w aquaparku, tyle, że nie
                        wyszły. :))
                        • Gość: Robek Re: Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.chello.pl 20.07.07, 12:03
                          OK.Pewnie takie technologie,tolerancje odchyłek w Niemczech to standard,więc nie
                          polemizuję.Nie jestem z tej branży.Jednej rzeczy nie rozumiem:Polska przyjęła we
                          wszystkich dziedzinach technicznych normy zachodnie(głównie DIN niemiecki),czyż
                          nie tak?To co odpieprzają polskie firmy np.budowlane?Powinny stracić licencje na
                          wykonywanie usług,prowadzenie działalności gospodarczej.

                          P.S. Szkoda,że w samochodach koła nie są kwadratowe.He,he.
                          • Gość: Robek Re: Kolejny g...łoś za K.K. ? hahahahaha IP: *.chello.pl 20.07.07, 12:12
                            > OK.Pewnie takie technologie,tolerancje odchyłek w Niemczech to standard,

                            Sorki za profanację terminologii.Poprawnie jest "tolerancja wymiaru",a nie
                            odchyłek,dł.odcinka itp.
            • Gość: Assassin Re: To znaczy że nic nie rozumiesz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:25
              Panie prokuratorze, aquapark/basen nigdzie w europie nie jest dochodowym
              przedsięwzięciem, wszędzie są one dotowane przez państwo.
              • Gość: kuba Re: To znaczy że nic nie rozumiesz ! IP: *.chello.pl 11.07.07, 21:02
                > Panie prokuratorze, aquapark/basen nigdzie w europie nie jest dochodowym
                > przedsięwzięciem, wszędzie są one dotowane przez państwo.

                To tym bardziej musimy "podziękować" Niemcom za współpracę.
            • Gość: abc Re: To znaczy że nic nie rozumiesz ! IP: *.dialog.net.pl 11.07.07, 20:27
              pierwszy raz słyszę, że miasto nie może wchodzić w układy z biznesem, na
              zachodzie Europy w ten sposób buduje się drogi, kolej, stadiony, jest to tzw.
              Partnerstwo Publiczno Prywatne, we Wrocławiu w ten sposób ma powstać nowy
              stadion, niestety, ale Polska ze swoimi urzędnikami nie dorosła jeszcze do
              takiej formy rozbudowy infrastruktury.
              A p. Kiniorski po raz kolejny pokazał jakim jest fachowcem.
            • Gość: marcowroc Re: To znaczy że nic nie rozumiesz ! IP: *.magma-net.pl 12.07.07, 09:31
              No bo nie rozumiem, dlaczego jest źle, że miasto ma prawie 100% udziałów a firma 0.3%. Uważasz, że powinno byc odwrotnie?

              Gdzie tu widzisz objawy korupcji?

              Partnerstwo publiczno prawne jest normą w cywilizowanych krajach. A Ty wiesz lepiej?

              Piszesz, jak ma nie być. Napisz więc może jak ma byc!
    • wielki_czarownik Głupie pytanie 10.07.07, 23:46
      Czy ktoś za to beknie?
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: to tylko próba.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:53
        przebiegłość Sternika nie zna limitów, tak wykiwać wsPÓLnika, który z 75%
        udziałów stopniał do 0,3% :))). Ale to tylko test umowy o budowę stadionu
        na euro, frajerzy wybudują i dostaną 0,3% udziłu, brawo!!!
        • Gość: skołowany Re: to tylko próba.... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.07.07, 00:01
          Łoś, jeśli dobrze zrozumiałem blisko ci do interesów interSpa. Czy mógłbyś
          naświetlić nam tę sprawę z ich punktu widzenia?
          • Gość: mroni Re: to tylko próba.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 00:43
            Ha ha ha, przecież to typowe, że każdy z komentujących wypowiada się tak, jakby był Dudkiewiczem, członkiem zarządu InterSpa, albo samym Panem Bogiem Wszechmogącym. Rzecz w tym, żeby jakoś wiarygodnie zabrzmiały własne gdybania.
            • wellfit Re: to tylko próba.... 11.07.07, 01:01
              Witam, szczerze mówiąc odniosłem takie samo wrażenie, ale jak do tej pory nie
              potrafiłem rozpoznać kto jest kto... no może poza Bogiem Wszechmogącym ;-))
              Jako że reprezentuję jedną z stron (interSPA) patrzę, czytam, przecieram
              zmęczone oczy... Nasuwa mi się też takie rosyjskie przysłowie - "pomyślełes -
              nie mów, powiedziałeś - nie pisz, napisałeś - nie dziw się". Cóż - zobaczymy co
              z tego wszystkiego wyniknie. Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: 7 Re: to tylko próba.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.07, 03:08
            Gość portalu: skołowany napisał(a):

            > Łoś, jeśli dobrze zrozumiałem blisko ci do interesów interSpa. Czy mógłbyś
            > naświetlić nam tę sprawę z ich punktu widzenia?

            łoś to forumowy przygłup, nic więcej
        • Gość: Statom Re: to tylko próba.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 00:43
          A jakie kary placili za opoznienia ? Kiedy to mialo byc otwarte?
          Nie badz smieszny.
    • Gość: Andrzej Zaremba Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.cable.ubr15.edin.blueyonder.co.uk 11.07.07, 02:33
      NIE BEDZIE NIEMIEC PLUL NAM W TWARZ!
      • Gość: Bob Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: 88.156.80.* 11.07.07, 07:37
        Nie orientuję się w szczegółach -ale jeśli dobrze rozumiem niemiecka spółka od
        kilku lat angażowała sie w budowę nie tylko wirtualnie, czyli inwestowali
        kapitał. W wyniku zabiegów prawnych, kruczków w umowie czy tym podobnych ich
        udzial miasto zminiejszylo z 75% do.... 0,3.... Jeśli nawet ich wina w
        opóźnieniach jest ewidentna (choć wiem że zawalili gł. podwykonawcy - firmy
        polskie dla jasności) - to i tak wygląda to na... pierwszej wody przewał. Az
        cięzko uwierzyć by poważna firma podpisała umowę gdzie możliwe byloby takie
        radykalne zmniejszenie udziałów za opóźnienia w inwestycji, co się przecież
        niestety zdarza często. Nie rozumiem - ale może są tu b. oświeceni - piszcie.
        • Gość: grześ Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.as.kn.pl 11.07.07, 09:10
          Umowa pewnie była sporządzona, jak te w szpitalach w całej Polsce. Rzeczywisty koszt inwestycji powiększy sie o marżę windykatora, dołoży się parę groszy na łapówki i ... podpisujemy. A potem to już jest sprawa Skarbu Państwa i prawników firm wykupujących długi. Skoro, lege artis, Niemcy zostali pozbawieni tak wielu udziałów, to umowa musiała być dla nich b. atrakcyjna choć ryzykowna. A Łosia pewnie mieli za jelenia. Teraz będą płakać aż do Strasburga. Ale Polska dziś jest już inaczej postrzegana za Odrą (vide np.artykuł w Welt-online o bitwie pod Legnicą i opinie na forum pod artykułem)
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 09:23
            Ale Polska dziś j
            > est już inaczej postrzegana za Odrą (vide np.artykuł w Welt-online o bitwie
            pod
            > Legnicą i opinie na forum pod artykułem)

            bardzo dobry artykuł:), przedstawia alternatywnne sPOjrzenie na historię: der
            deutsche Fuerst Heinrich II Kromm oraz Polacy uciekający przed
            mongolijczykami, którzy krzyczeli PO polsku: "ratujcie się", wniosek:
            Niemieccy bohaterowie ocalili Europę przed azjatycją inwazją mimo tchórzliwej
            Postawy Polaków:)))) pod Legnickim POlem.
            • Gość: gl Heinrich to lipa ale Mieszko faktycznie uciekł IP: 167.3.114.* 11.07.07, 12:41
              Klęskę rycerstwa polskiego spowodowała nagła ucieczka części sił z Mieszkiem II
              Otyłym na czele. Pisał o tym Długosz.
              Postea autem, furia secunda post octavam Pasce V Idus Aprilis Tartari in
              Legnicz proficiscuntur, quibus dux Henricus, filius sancte Hedwigis, cum magno
              exercitu occurrit. Ibique inito et habito gravissimo bello, Polonis et
              cruciferibus pugnantibus ducis exercitus terga, vertit in fugam, quem pogani,
              victis omnibus insecuntur et ipsum ducem in campo comprehendunt et occidunt.
        • Gość: Ass Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:29
          Bob - to widać, ze sie nie orientujesz, a skoro tak jest to po co pisać bzdury.
          Po pierwsze niemcy w nic sie nie angazowali, to miasto w całości wykladalo kase
          swoja plus jak wiadomo z kredytu, a niemcy byli tylko inwestorem zastepczym a
          jak kiepskim swiadczy o tym fakt opóźnień prawie rocznych. A "zminiejszyć"
          udziałów bez woli drugiej strony praktycznie się nie da, sami sie zgodzili wiec
          sami sobie winni, jakby nie odstawiali takiej fuszerki to by nikt ich nie
          wyrzucał :)
          • Gość: Bob Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: 88.156.80.* 12.07.07, 19:30
            Ass - ja się nie orientuję w szczegółach i o tym piszę - ty Ass kompletnie nie
            wiesz co piszesz, może nie czytałes artykułu. Niemcy inwestorem zastepczym...?
            może też - ale przede wszystkim firmąś która przez długie lata miała zarządzać
            kompleksem. nikt nie daje 75% inwestorowi zastępczemu... Niemcy sami się
            zgodzili na zmienjszenie udziałow... phi zajrzyj do artykulu raz jeszcze i nie
            pisz bajek... OK?
    • Gość: observer kix Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: 88.156.80.* 11.07.07, 08:58
      A jak to jest,że już od roku nie można wynająć lokalu w Akwaparku,który jeszcze
      nie został oddany?Wszystko niby już zarezerwowane.Znowu temat dla CBA ?
      • Gość: ramoon Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 11:07
        ...i to od samego początku-dlaczego CBA tam nie działa? pewnie w mieście jest i
        to POukładane.Wszystko w tym projekcie jest POdszyte kombinacją: wrocławskie
        biuro architektoniczne? wsPOmagające INTERspa,Kiniorski,Przewłocki,słusznie
        upadły Wrosilbet!(mistrzowie zabezpieczania bakszyszu dla skorumPOwanych
        urzędasów/przypominam przetarg na stacje filtracyjne w MPWiK?-wciśnięty
        Hydrobudowie 6 jako POdwykonawca,wielokrotne,niedoszłe do skutku przetargi na
        konsultanta(audytora)-PO to by na końcu kontrolą zajmował się miejski POmazany
        urzędniczyna-pewnie wkrótce będzie nadzorował budowę stadionu-tak naprawde to
        decyzje sądu być może pozwolą rzucić światło,kto za to wszysto ponosi
        odpowiedzalność?!Dlaczego zeszła Hydrobudowa 6,dlaczego odchodzi ITERspa i ile
        we wszstkim namieszała miejska kamaryla?
    • Gość: kemot A co maja powiedziec ludzie IP: *.lanet.net.pl 11.07.07, 10:45
      ktorzy tak jak ja dostali tam prace?
      • Gość: pz Re: A co maja powiedziec ludzie IP: *.lanet.net.pl 11.07.07, 15:58
        Właśnie!!! Co my mamy powiedzieć?? Interspa miało nas zatrudnic, a teraz co?
        Myślicie, że nowy zarządca przyjmie tych samych ludzi, czy znów bedzie casting,
        który może potrwać miesiące? A przecież tak im się spieszy, żeby aquapark w
        końcu otworzyć. Mogę powiedzieć tylko jedno.. "oto Polska właśnie..."
        • Gość: alex Re: A co maja powiedziec ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 09:58
          Ja też dostałam tam pracę.Dzwoniłam tam wielokrotnie w tej sprawie. Mówiono mi,
          ze mam się nie denerwowac, ze wszystko bedzie ok. Czy ktoś z was też dzwonił????
          I co wam powiedzieli???alex
    • pawel_zet Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark 11.07.07, 10:59
      Chodzi o to, by zapewnić godziwy byt niektórym znajomym królika. Dlatego
      właśnie miasto powołuje spółki, które robią wielkie inwestycje. Miasto na te
      inwestycje nie stać - miasto przecież zamyka kolejne żłobki, przedszkola i
      szkoły, tnie ostro wydatki na komunikację publiczną. Ale żeby nie sprawiać
      wrażenia, że pieniądze wrzuca się z wielkie projekty, podczas gdy nie ma
      pieniędzy na bieżące utrzymanie infrastruktury, ględzi się o partnerstwie
      publiczno-prywatnym i wymyśla się jakieś farmazony, z których wynika, że miasto
      nie będzie musiało wyłożyć wielkiej kasy na daną inwestycję. Ale potem i tak
      wykłada. Bo żaden rozsądny biznesmen nie włoży pieniędzy w coś, co mu się nie
      opłaci.
      Tak samo będzie z tym stadionem budowanym na Euro. Od początku było wiadomo, że
      jest to absurdalna z ekonomicznego punktu widzenia inwestycja, która będzie
      kosztowała miasto fortunę (nie chodzi tylko o wybudowanie, ale o późniejsze
      utrzymanie). Najpierw miasto (zarząd, radni) ględziło o partnerstwie publiczno-
      prywatnym. Potem, gdy nie znalazł się żaden jeleń na podpisanie kontraktu,
      miasto powiedziało, że samo wybuduje stadion i będzie go utrzymywało. Wciąż coś
      ględzą o tym, że prywatne będą inwestycje w otaczającą infrastrukturę (a trzeba
      wybudować jakieś sklepy, restauracje, hotele i - rzecz jasna - drogi
      dojazdowe). Zobaczycie, że okaże się, że miasto wyłoży i na te rzeczy wielkie
      pieniądze (o ile do tego Euro w ogóle dojdzie, bo coraz bardziej myślę, że ta
      sprawa zakończy się po prostu skandalem i odebraniem Polsce prawa do
      organizacji Euro).
      • Gość: Bob Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: 88.156.80.* 12.07.07, 19:52
        Kompletnie się nie zgadzam - inwestycje w dużym mieście w infrastrukturę
        (nowoczesne stadiony czy aquapark także)są potrzebne, i jeśli Wrocław ma być
        prawdziwie europejskim miastem (nie metropolią bo to mżonki) to nie tylko
        potrzebne ale i niezbędne. Absurd piszesz - no to absurdalne jest istnienie
        stadionów w setkach innych miast nie tylko w bogatych krajach i miastach ale
        też w mniejszych (Portugalia, Grecja)- absurd byłby wówczas gdyby budowano taki
        stadion wyłącznie na Euro 2012... Każdy uczciwy układ który prowadzi do
        powstania takiej inwestycji i jej wykorzystania w przyszłości jest pożądany,
        ale czy takim jest obecna sytuacja z aquaparkiem...? Jesli strony się nie
        dogadają będzie smród, który na dłuzszą metę zaszkodzi inwestycjom we
        Wrocławiu. Bo ciężko się cieszyć jakimś cwaniackim chwytem ratusza, który
        wyrolowal Niemców z interesu - nawet jeśli winni opóźnień są gł. oni.
    • Gość: drogowiec Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.07, 11:05
      Wygląda mi to na kolejny przekręt pewnego środowiska, które od jakiegoś czasu
      przy okazji różnych miejskich inwstycji kręci poważne lody pod
      przykrywką "dbałości o dobro podatnika". Tyle że dotychczas takie rzeczy nie
      wychodziły na światło dzienne, dzięki sprytowi i przebiegłości kilku panów,
      którzy znają się na pieniążkach. A tym razem się Wyborcza zainteresowała... no
      no... nie przejdzie tak gładko.

      Brawo! Może dowiemy się wreszcie prawdy o częśći naszych tzw. elit.
    • Gość: Oleśniczanin Aquapark w Oleśnicy IP: 80.54.202.* 11.07.07, 12:14
      No to zapraszamy do aquaparku w Oleśnicy (30km w kier. na Warszawę). Fakt - jest
      mniejszy, ma mniej atrakcji - ALE JEST:))
      • Gość: herciu Re: Aquapark w Oleśnicy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 16:08
        Mieszkam jakies 200 m od naszego pieknego aquaparq ale ze nie bardzo wierze w
        jego otwarcie to smigam co sobote do tego olesnickiego aquaparczq i naprawde
        mozna go polecic . Wszystko jest u3mane w najlepszej czystosci i kilka atrakcji
        tez sie tam znajdzie :)
    • Gość: Mały Biały Pies Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 14:18
      Skoro to Niemcy zawalili robotę, to nie rozumiem, dlaczego większość komentarzy
      skierowana jest przeciwko spółce. Pewnie za odwołaniem Leppera także stoją
      panowie z Aquaparku. A na marginesie, dla tych, którzy nie rozumieją istoty
      podwyższenia kapitału, to nie miasto odebrało biednym niemcom więszkość akcji,
      tylko za aport objęło nowe akcje. Taka właśnie operacja dała miastu większość w
      spółce, a niemcy mają nadal tyle ile mieli wcześniej. Pozdrawiam
      • Gość: Łatka Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 14:48
        Mały Biały Psie... niewykluczone że za odwołaniem Leppera stoją ci sami panowie
        i to akurat poczytałabym im za zasługę. Nie wiem jednak czy to oni.
        Natomiast kto wie, może jest tak, że komentarze internautów idą w tym kierunku,
        ponieważ niektórzy z nich zdają sobie sprawę z tego, kto naprawdę stoi za tą
        wojną. Ci którzy wiedzą, czyimi ustami jest pan dyrektor spółki i pamiętają, że
        był ustami tegoż osobnika również za czasów rzecznikowania zdikowi, wiedzą
        czego można się spodziewać. Ale ten pan zawsze trzyma się w cieniu i tylko
        liczy kasiorę.



        Gość portalu: Mały Biały Pies napisał(a):

        > Skoro to Niemcy zawalili robotę, to nie rozumiem, dlaczego większość
        komentarzy
        >
        > skierowana jest przeciwko spółce. Pewnie za odwołaniem Leppera także stoją
        > panowie z Aquaparku.
      • Gość: helmer Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 17:14
        Twoja głupota nie ma granic-jeśli sądzisz,że to ma coś wspólnego z polsko-
        niemiecką wojną!!!?-widać,,,,,,,,,,,,,,ze drewnianopolska słoma ci z butów
        wystaje,że na Dolnym Śląsku to ty się znalazłeś z ruskiej paczki-i co najgorsze
        takowo myślisz...aquaparku jeszcze na "zachodzie" nikt dochodowo nie prowadził-
        i tym bardziej nie potrafią te zamieszane w budowę urzędnicze patałachy!-z góry
        przepraszam tych wszystkich co w urzędach pracują i wiedzą komu i czemu ich
        praca służy...takich też miałem szczęście poznać.
    • Gość: Aśka A podatnicy znowu będą płacić... IP: *.as.kn.pl 11.07.07, 15:31
      Skoro podatnicy będą płacić odszkodowanie, to można próbować wykolegować
      Niemca:)
      • Gość: atrix Re: A podatnicy znowu będą płacić... IP: *.chello.pl 11.07.07, 15:38
        Jeśli zyski z Aquaparku będą wysokie,to warto wykolegować Niemiaszków.
      • Gość: Jacek Re: A podatnicy znowu będą płacić... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.07, 16:07
        Polecam ponowną lekturę artykułu. Udział Miasta w spółce w wysokości 99,7% jest
        notarialnie potwierdzony, o jakie odszkodowania więc chodzi? To w jaki sposób
        doszło do zmiany wielkości udziałów,nie zostało w artykule wyjaśnione (a było by
        chyba najciekawsze). Jeżeli Niemcy mają inne zdanie co do podziału udziałów
        niech rozstrzyga sąd (od tego jest). Miasto uznało, że partner nie wywiązuje sie
        z umowy i należy tę umowę rozwiązać. Czy słusznie? Pewnie też decydować o tym
        będzie sąd. Odnoszę nieodparte wrażenie, że negatywne komentarze podyktowane są
        osobistą niechęcią do szefów spółki WPW, bez merytorycznego uzasadnienia w
        faktach (zarzuty o ich działalność w ZDiK są infantylne). Jako mieszkaniec
        Wrocławia miał bym pretensje o nie egzekwowanie kar wynikających z umów w
        przypadku kontrahentów nie wywiązującymi się ze zobowiązań.
        • Gość: atrix Re: A podatnicy znowu będą płacić... IP: *.chello.pl 11.07.07, 16:30
          Tym bardziej eliminować nierzetelnych kontrahentów.Tępić cwaniactwo.
    • Gość: mx gdy nie wiadomo o co chodzi IP: *.lanet.net.pl 11.07.07, 16:08
      Przypominam:
      I . Na budowę zaciągnięto kredyt... zabezpieczony na komunalnym terenie...
      spłacany miał być z zysków aquaparku (a w razie braku zysków przez
      gminę i gmina ponosi w praktyce całe ryzyko finansowe. Aquapark miał zarabiać
      od jesieni zeszłego roku...Tak to "ktos" wymyślił.
      II. Cenę biletu, stanowiąca prognozę przychodów przyjęto na poziomie 10 zł;
      nikt później już jej nie powtarzał. Ilość odwiedzających do prognoz finansowych
      przyjęto na poziomie prowincjonalnych aquaparków. PO co te zabiegi? ...
      III. Gmina poza gruntem o pow. 3,5 ha, do spółki wniosła dodatkowo ponad 1 ha
      zarządzeniem Prezydenta (więc aport wynosił 4,64 ha pow.).
      IV. Gmina praktycznie dla potrzeb aquaparku przebudowała pobliski plac,
      skrzyżowania i ulice - wstępnie szacowano koszty na 5 mln zł. Ostatecznie
      wyniosą one....
      V. Wszyscy wieszają psy na p.Kiniorskim, ale ktoś go na to stanowisko wcisnął:
      całą koncepcję referował radnym niejaki Rafał Guzowski - człowiek, który
      oczywiscie nie miał w tym żadnego osobistego interesu, bo zarządzeniem R.
      Dutkiewicza zasiadł w radzie nadzorczej spółki pewnie za darmo..... Rafał
      Guzowski w tym czasie był dyrektorem Wydziału Inwestycyjno-Technicznego UM.
      Obok niego w radzie zasiadł Paweł Moras, pracownik Wydziału Rozwoju
      Gospodarczego do października 2004 r., znany później z organizacji expo we
      Wrocławiu.
      VI. Prezesem zarządu spółki został Piotr Przewłocki, zastępca dyrektora ds
      ekonomicznych w ZDiKu - zdaje się, że prezesował juz miesiąc po zwolnieniu z
      pracy w urzędzie...
      VII. Odpady (gruz z ziemią wg ustawy) były wywożone na wysypisko przy
      Bardzkiej - wysypisko wówczas było własnością prywatną (na krótko) - więc
      pewnie gruz trafiał tam za darmo - ile będzie kosztowac rekultywacja tego
      terenu? przepraszam - narciarskiej trasy zjazdowej 10? 20 mln?
      • Gość: helmer Re: gdy nie wiadomo o co chodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.07, 17:31
        widzę,że jesteś zorientowany-ten mistrz od inwestycji r. guzowski od dawna
        manipuluje przetargami...- maslice(wysypisko) Maxer to jego wybór i pewnie
        wartość dodatkowa(łapówka-na dowód spotkałem go w pociągu do Poznania,krótko
        pred roztrzygnięciem-chodziło o użycie nie nadającego się wg Norm materiału z
        góki legnickiej Grupa5).Dziś ten sam prezes Ciechanowski (szef splajtowanego
        Maxera) w innej skórze przerabia górkę legnicką za cenę 4x rynkowa???!!!
        • www.szarlatan.pl Re: gdy nie wiadomo o co chodzi 11.07.07, 17:46
          Wszystko super... Tylko kiedy będzie można wreszcie popływać!?!
          • Gość: Madzia Re: gdy nie wiadomo o co chodzi IP: *.ztpnet.pl 11.07.07, 17:53
            Na jakims forum czytalam ze podobno we wrzesniu miało byc otwarcie-ale to są
            ploty-tak naprawde to nikt nie wie kiedy to bedzie otwarte
      • Gość: Ass Re: gdy nie wiadomo o co chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:37
        o prosze jaki kolega mx zorientowany, ciekawym skad te informacje...które
        przeciez nie są ogólnie dostępne..;)
    • Gość: Madzik Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.ztpnet.pl 11.07.07, 17:52
      Niemcy sie wkurzą za to co im zrobili i porobią dziury w zjeżdzalniach :P a w
      tunelu rzecznym będą porywać ludzi do "pracy" na zachodzie -i tym samym
      odzyskają stracone pieniadze z udziałów ;)
      • Gość: wujek_iryska Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.eranet.pl 11.07.07, 23:14
        owi Niemcy, co to mają się wg niektórych "znawców" wkurzyć za stracone udziały
        i zażądać od biednego polskiego podatnika odszkodowań... sami głosowali za
        podwyższeniem kapitału przez gminę, a więc za tym, by z siedemdziesięciopięcio
        procentowego udziałowca stać się zeroprzecinektrzy procentowym. Był przy tym
        notariusz, bo musiał być. Byli też i inni świadkowie. Więc nie pitulcie tu,
        prosze, jak pijany sołtys w remizie, o jakiejś krzywdzie biednej niemieckiej
        firmy. Sami soibe zrobili krzywdę być może, ale jednogłośnie i bez wątpliwości.
        Ani Dutkiewicz, ani nawet znienawidzeni przez Was (ciekawe, co Wam zrobili)
        Przewłocki i Kiniorski, prezesa Inter Spa pod pistoletem nie trzymali i nie
        zmuszali do głosowania za tą "krzywdą".
        A sądząc po tym, co się w końcu stało z tą współpracą, to doprowadzenie przez
        WPW SA oraz gminę do przejęcia tak miażdżącej kontroli nad inwestycją należy
        ocenić jako bardzo dalekowzroczne i przemyślane działanie na korzyść samorządu.
        To ostatnie zdanie osobnik podpisujacy się "prokurator" powinien przeczytać z
        pięć razy. Żeby zrozumieć.
        • Gość: venea. Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.chello.pl 11.07.07, 23:19
          > A sądząc po tym, co się w końcu stało z tą współpracą, to doprowadzenie przez
          > WPW SA oraz gminę do przejęcia tak miażdżącej kontroli nad inwestycją należy
          > ocenić jako bardzo dalekowzroczne i przemyślane działanie na korzyść samorządu

          I dlatego należą się brawa.Piękna zagrywka.
        • polishdaily Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark 12.07.07, 00:14
          Dzien dobry z Toronto. Przeczytalam wlasnie to forum od deski do deski i bardzo
          mi smutno. Mialo byc tak fajnie a wyszlo jak zawsze. Ale coz, wlasnie dlatego
          ze Polska moja kochana jest jaka jest, przyszlo mi wyjechac kilka lat temu za
          ocean. Ostatnim moim zajeciem we Wroclawiu byla praca dla byc moze niezbyt
          ambitnego, nieistniejacego juz dziennika. Mialam wtedy przyjemnosc obserwowac
          zawrotna kariere pewnego ex-anarchisty, ktory wciskal wroclawianom dyrdymaly o
          tym ze tramwaje nocne sa bez sensu, ze drogi musza byc dziurawe. Wciskal te
          kity za posrednictwem mediow oczywiscie - i stad moje wnikliwe studium
          przypadku. Poniewaz wowczas mlodzieniec ow mial zwyczaj pracy wylacznie w
          godzinach 7.45-15.45, a specyfika wspolpracy z mediami, jak zapewne wiadomo,
          wymaga czasami wiekszej elastycznosci. Wspolczulam mu serdecznie bo wszyscy psy
          na nim wieszali, a przeciez on wypelnial tylko swoje obowiazki. Choc wypelnial
          je (w godzinach 7.45-15.45) z prawdziwym zapalem, przekonaniem i uporem godnym
          lepszej sprawy. Do tego stopnia, ze czasami myslalam sobie, ze faktycznie
          wierzy on w to, co mowi za naszym posrednictwem biednym wroclawianom.

          Minely lata.

          Mlodzieniec nasz wydoroslal zapewne bo zmienil swe przyzwyczajenia i pracuje
          nawet po 16 - ba! nawet przed polnoca z tym samym uporem godnym tej samej
          lepszej sprawy wykorzystuje wspolczesne mu media do tego aby wroclawianom wode
          z mozgu przerabiac na roztwor jeszcze rzadszy. Zapewne zmeznial, ponoc ma
          powazniejszy niz wczesniej tytul sluzbowy... Czy dochowal sie juz synow i
          corek - tego na pewno nie wiem, ale wyglada mi na to, ze dorobil sie
          siostrzenca imieniem Irysek. I tych zmian serdecznie mu gratuluje. Choc w
          gruncie rzeczy to raczej powinnam mu przeciez wspolczuc.

          W Polsce juz po polnocy. Ciekawa jestem czy wujek_iryska nadal ciezko pracuje -
          jak mniema - dla dobra Wroclawia, choc nie zdaje sobie sprawy z tego ze tak
          naprawde pracuje dla dobra kilku tzw. kolegow, ktorzy pchajac go na pierwsza
          linie frontu wycieraja sobie tylko jego biednym wrazliwym sercem swoje
          wykrzywione w ironicznym usmiechu paszcze. Dobranoc, drogi wujku!
          • Gość: marcowroc Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.magma-net.pl 12.07.07, 09:25
            Sposób wysławiania sie o niebo lepszy, ale przekaz taki sam jaki możemy usłyszeć od miłościwie nam w dwu osobach panującego: aluzje, mrugniecia oczkiem, negatywne oceny innych i żadnych, ale to żadnych konkretów. :(
            • polishdaily Marcowrocu, przepraszam.... 16.07.07, 22:27
              Marcowrocu! Za brak tresci przepraszam. Za komplement dziekuje - swiadczy o
              tem, ze nad Lake Ontario ojczystego jezyka w gebie nie zapomnialam. A co do
              konkretow: w konkretach sie nie orientuje bo wiedze w temacie (jak mawial
              milosciwiej nam kiedys panujacy) czerpie z prasy i to wylacznie elektronicznej
              z forum niniejszym wlacznie. Celem mojego przydlugiego - przyznam - wywodu bylo
              zdezauwowanie (trudne slowo a slownika pod reka brak) faktu, ze byly urzednik,
              a od jakiegos czasu dyrektor spolki z udzialem grosza publicznego, wieczorami
              klepie w komputer pod roznymi nickname'ami w naglym przyplywie lokalnego
              patriotyzmu. Czynil to zreszta nie tylko tutaj, ale rowniez w watku
              rownoleglym. To, ze po wywodzie moim zamilkl byl ow pan i nie dopisuje juz sie
              do watkow spowodowalo spadanie ich na dol forum, co byc moze jest przemyslana
              strategia wyciszania tematu dyskusji. Bo takie podszywanie sie pod vox populi
              to jest - jak to dzisiaj mowi mlodziez - siara. Szczegolnie, gdy osoba badz co
              badz publiczna zostanie na tym przylapana.

              OK, coffee break is over, trzeba wracac do pracy :(
              Pozdrowienia dla wszystkich wroclawian od cioci Jilly z Toronta (tak odmienia
              tutejsza Polonia:))))


              Gość portalu: marcowroc napisał(a):

              > Sposób wysławiania sie o niebo lepszy, ale przekaz taki sam jaki możemy
              usłysze
              > ć od miłościwie nam w dwu osobach panującego: aluzje, mrugniecia oczkiem,
              negat
              > ywne oceny innych i żadnych, ale to żadnych konkretów. :(
        • Gość: Hmmm ooo uuuu Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 00:19
          Czerwone maki na Monte Casino. Niby nic myślałam, a to przeca Pana Krzysztofa
          pióro lekkie śmiem rozpoznać, a w duszy mej na nowo uśmiech zagościł... Pana
          zdrowie - Panie Krzysztofie, pięknie podziałało.
          Ale to jeszcze nie wszystko co Pan potrafi - mam nadzieje - inaczej
          rozczarowałby mnie Pan... Proszę pisać dalej, ciekawa jestem końcówki tej
          historii... Bye byeee
        • Gość: Roman Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.dint.wroc.pl 17.07.07, 08:25
          Mnie dziwi jedno - skoro udziały się zmniejszyły z 75% do 0,3% to wygląda na to,
          że kapitał zwiększył się 250 krotnie. Wydaje się to dziwne, rozumiem kilka razy,
          ale 250?
          • inwestycjofil Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark 17.07.07, 10:22
            To akurat najprostsze do wyjaśnienia: WPW miała podpisaną z miastem wieloletnią
            dzierżawę gruntu, na którym wybudowany został aquapark. To jest ziemia w
            centrum miasta i ma parę hektarów, a więc jej wartość wynosi grubo ponad 100
            baniek. Niemcy wyrazili zgodę na wniesienie tego gruntu aportem i w ten sposób
            utracili kontrolę nad spółką. Jeśli do tej pory WPW S.A. miała kapitał na
            niskim poziomie (minimum dla S.A. to 500.000) to po wniesieniu gruntu wzrósł on
            niebotycznie, a nowe akcje objęła rzecz jasna strona, która przekazała aport.
            Mechanizm prosty jak drut.

            Pozostaje jednak pytanie, dlaczego większościowy dotychczas akcjonariusz (75%)
            wyraził zgodę na taki zabieg w momencie gdy jego interesy nie były
            zabezpieczone. Utrata przewagi w akcjonariacie musiała skończyć się
            marginalizacją Niemców. Jeśli dobrze to rozumiem, umowa którą wypowiedziało
            miasto Niemcom dotyczyła funkcji inwestora zastępczego. Czyli zapewne to nie
            miasto było jego stroną, tylko inwestor, czyli spółka WPW, nad którą miasto
            przejęło kontrolę.

            Zastanawiające jest, dlaczego ten ruch został wykonany właśnie w momencie,
            kiedy obiekt jest gotowy (byłem na ul.Borowskiej i choć oglądałem budowę tylko
            z zewnątrz - wczoraj zniknął płot) i rozpoczęła się procedura odbiorów (to
            akurat wiem z sanepidu). Bo po pierwsze: pożegnanie z inwestorem zastępczym (i
            jednocześnie - o ile się nie mylę autorem projektu architektonicznego) na takim
            etapie robót to akt bez mała samobójczy (opóżnienia, wysokie koszty!). Po
            drugie zaś: jeśli to Niemcy mieli administrować tym obiektem w przyszłości, to
            dostosowanie jego funkcjonalności na potrzeby nowego zarządcy oznacza...
            kolejne opóźnienia, kolejne koszty.

            Ponieważ nie znam projektu na tyle dobrze żeby te podwyższone koszty szacować
            dokładnie, mogę powiedzieć en general, że mogą one wahać się w przedziale 5-10%
            inwestycji. Jeśli inwestycja miała kosztować 24 mln euro, łatwo sobie obliczyć
            o jakich pieniądzach z publicznej kasy mówimy. Natomiast co do opóżnienia: w
            najlepszym wypadku - to moim zdaniem bardzo optymistyczny scenariusz - czekają
            nas kolejne 3 miesiące obsuwy.

            Wnioski: skoro miasto zdecydowało się na tak desperacki krok, to sprawa musi
            mieć drugie dno. A skoro ma drugie dno, to powyżej sformułowana prognoza
            czasowa może okazać się nazbyt optymistyczna. Zastanawia milczenie strony
            niemieckiej, ale podobny przypadek w innej części Polski pozwala mi wnioskować,
            że nie oznacza ono dla miasta niczego dobrego, podobnie jak cała ta sytuacja
            niczego dobrego nie przyniesie jego mieszkańcom.



            Gość portalu: Roman napisał(a):

            > Mnie dziwi jedno - skoro udziały się zmniejszyły z 75% do 0,3% to wygląda na
            to
            > ,
            > że kapitał zwiększył się 250 krotnie. Wydaje się to dziwne, rozumiem kilka
            razy
            > ,
            > ale 250?
            • Gość: zaciekawiony Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 20:34
              Drugie dno... czyli co - ktoś pójdzie do pierdla? Niezwykle interesująca
              sprawa - piszcie ludzie jak coś wiecie!
              • kwadratowy_taboret Re: Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark 17.07.07, 23:49
                SPOX, odpowiednie służby już się sprawą z pewnością zaiteresowały. Poczekajmy,
                na pewno coś gruchnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja