Moja przyjaciółka miała wypadek....

21.06.03, 20:59
Zadzwoniła dziś do mnie przyjaciółka z lat szkolnych. Widziałyśmy się pod
koniec kwietnia. Odwiedziłam ją wtedy w rodzinnym mieście, spotkanie było
cudowne i trwało prawie całą noc (najpierw knajpka, potem u jej chłopaka w
domu).
Dziś dzwoni i zmienionym, smutnym głosem (myślałam, że się wygłupia) mówi, że
10 maja miała wypadek. Jechała na korty rowerem, potrącił ją pijany kierowca
ciężarówki (2 promile we krwi). Wystrzeliła z roweru jak torpeda i spadła na
głowę. Śmigłowcem do szpitala. Złamanie podstawy czaszki, kilka innych złamań
kończyn i żeber, uszkodzone dwa nerwy w oku, szwy na twarzy, intubacja,
zabiegi przez usta (uszkodzona krtań), utrata węchu i smaku, 10 dni bez
przytomności, karmienie przez strzykawkę i kroplówkę. Tabletki, sterydy,
zanik mięśni, strach przed światłem, słońcem, samochodami... 5 tygodni w
szpitalu, teraz sanatorium, rehabilitacja, zaczyna się już sama poruszać
(może już siadać), nie może gwizdać ani śpiewać, mówi "jednostronnie", głowa
ogolona. W dodatku jej facet (ten z którym mieszkała przed wypadkiem) nie
sprawdził się w tym czasie.
Szef obiecał, że po leczeniu wróci do pracy, nie wiadomo jak ze studiami (4
niezdane egzaminy)...
Mówiła, że zawsze miała dwie linie życia na ręce, wszyscy się dziwili. Teraz
zaczęła tę drugą. I będzie żyła na nowo. Będzie korzystała z życia, będzie
dla siebie samej najważniejsza. Dostała drugą szansę, nowe życie. Boże, jak
pomyślę, że mogłoby jej nie być...!
Tego kierowcę powiesiłabym za jaja i wierciła wiertarą Boscha w zębach,
wyrywałabym paznokcie, wbijała pod nie zardzewiałe igły.
Brak mi słów, jeszcze płaczę...
    • sabbina Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 21.06.03, 22:05
      Po chuj jeździła na rowerze !!!
      mogla obciągać chuja swojemu facetowi, nic by jej nie było !!!
      • kinga!!! Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 21.06.03, 22:11
        :-(((
        Isis trzymaj sie i Twoja przyjaciółka niech bedzie pełna nadzieji, niech bedzie
        miała przyjaciół wokół siebie a sie ułozy...

    • Gość: kumys Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.gigasoft.pl 21.06.03, 22:28
      isis! napisała:

      > Zadzwoniła dziś do mnie przyjaciółka z lat szkolnych. Widziałyśmy się pod
      > koniec kwietnia. Odwiedziłam ją wtedy w rodzinnym mieście, spotkanie było
      > cudowne i trwało prawie całą noc (najpierw knajpka, potem u jej chłopaka w
      > domu).
      > Dziś dzwoni i zmienionym, smutnym głosem (myślałam, że się wygłupia) mówi, że
      > 10 maja miała wypadek. Jechała na korty rowerem, potrącił ją pijany kierowca
      > ciężarówki (2 promile we krwi). Wystrzeliła z roweru jak torpeda i spadła na
      > głowę. Śmigłowcem do szpitala. Złamanie podstawy czaszki, kilka innych złamań
      > kończyn i żeber, uszkodzone dwa nerwy w oku, szwy na twarzy, intubacja,
      > zabiegi przez usta (uszkodzona krtań), utrata węchu i smaku, 10 dni bez
      > przytomności, karmienie przez strzykawkę i kroplówkę. Tabletki, sterydy,
      > zanik mięśni, strach przed światłem, słońcem, samochodami... 5 tygodni w
      > szpitalu, teraz sanatorium, rehabilitacja, zaczyna się już sama poruszać
      > (może już siadać), nie może gwizdać ani śpiewać, mówi "jednostronnie", głowa
      > ogolona. W dodatku jej facet (ten z którym mieszkała przed wypadkiem) nie
      > sprawdził się w tym czasie.
      > Szef obiecał, że po leczeniu wróci do pracy, nie wiadomo jak ze studiami (4
      > niezdane egzaminy)...
      > Mówiła, że zawsze miała dwie linie życia na ręce, wszyscy się dziwili. Teraz
      > zaczęła tę drugą. I będzie żyła na nowo. Będzie korzystała z życia, będzie
      > dla siebie samej najważniejsza. Dostała drugą szansę, nowe życie. Boże, jak
      > pomyślę, że mogłoby jej nie być...!
      > Tego kierowcę powiesiłabym za jaja i wierciła wiertarą Boscha w zębach,
      > wyrywałabym paznokcie, wbijała pod nie zardzewiałe igły.
      > Brak mi słów, jeszcze płaczę...
      Podaruj jej "Samouzdrawianie metoda Silvy" www.kos.com.pl
    • Gość: janu Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 23:08
      Gdyby przyjaciółka miała mózg, miałaby na nim kask...
      • Gość: doris Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 23:12
        Masz rację, to jej cholerna wina, że miała kaprys jechać na trasie pijanego
        kierowcy, gratuluję rozumu!
        • diabelek2 Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 21.06.03, 23:30
          Izunia!!!
          trzymaj się ciepło , trzymam kciuki za Twoją przyjaciółkę, wierzę ze silna z
          niej bestia...
          ciekawi mnie tylko czy ten s........ siedzi w pierdlu czy może spokojnie jeździ
          po pijaku dalej i poluje na ludzi na rowerach....
          co to za chory kraj!!!
          buźka duża
          aga
          • isis! Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 21.06.03, 23:34
            diabelek2 napisała:

            > ciekawi mnie tylko czy ten s........ siedzi w pierdlu czy może spokojnie
            jeździ po pijaku dalej i poluje na ludzi na rowerach....

            Nie wiem, nie zapytałam, byłam w szoku po jej telefonie... Mam nadzieję, że
            siedzi, skoro wiedzieli, że miał 2 promile.
            Dzięki Aguś za ciepłe słowa, 3mam się, choć znów się poryczałam jak opowiadałam
            o tym mamie.
            • Gość: janu Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 23:37
              Nie chodzi o to, czy to jej wina że akurat tam jechała. Po prostu jak ktoś
              jedzie na rowerze i ceni swój mózg, to powinien go zaopatrzyć w kask.
              • Gość: Real Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 00:40
                Gość portalu: janu napisał(a):

                > Nie chodzi o to, czy to jej wina że akurat tam jechała. Po prostu jak ktoś
                > jedzie na rowerze i ceni swój mózg, to powinien go zaopatrzyć w kask.
                No stary nie gniewaj sie ale straszny kafar jestes
                ps. kafar to rodzaj duuzego mlota
      • isis! Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 21.06.03, 23:37
        Gość portalu: janu napisał(a):

        > Gdyby przyjaciółka miała mózg, miałaby na nim kask...

        Ale miły post...
        Jasne - jadąc na korty w mieście, dwie ulice od domu, zawsze trzeba być
        przygotowanym na 2-promilowca, który może zahaczyć tyłem ciężarówki.
        • Gość: Obserwator Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: 195.150.89.* 22.06.03, 00:55
          , zawsze trzeba być
          > przygotowanym na 2-promilowca, który może zahaczyć tyłem ciężarówki.

          Trochę bez sensu piszesz !!!,
          to co widziała to ciężarówkę ?, i
          najechała na nią ?,
          czy on cofał, i walnął ją tyłem ???

          ślipota nie widziała ? - piszesz wyraźnie "tył ciężarówki"
          • Gość: ROBERT Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.magma-net.pl 22.06.03, 16:22
            Niezłą historię wymyśliłaś isis!
          • Gość: MKK Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.03, 13:08
            Gość portalu: Obserwator napisał(a):

            > , zawsze trzeba być
            > > przygotowanym na 2-promilowca, który może zahaczyć tyłem ciężarówki.
            >
            > Trochę bez sensu piszesz !!!,
            > to co widziała to ciężarówkę ?, i
            > najechała na nią ?,
            > czy on cofał, i walnął ją tyłem ???
            >
            > ślipota nie widziała ? - piszesz wyraźnie "tył ciężarówki"

            Panie Obserwatorze
            niech pan zaobserwuje zachowanie kierowców pojazdów (zwłaszcza) "długich".
            Manewr wyprzedzania u wielu wygląda w skrócie tak: kierunkowskaz lewy, zjazd na
            lewy pas, szybki powrót na prawy pas ... jeśli wyprzedzanym jest np. rowerzysta
            może dojść do potrącenia właśnie "tyłkiem" bezbronnego, chronionego przez
            błotniki i ramę, cyklisty.
            G.
        • Gość: m* Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: 62.233.176.* 22.06.03, 17:43

          > > Gdyby przyjaciółka miała mózg, miałaby na nim kask...

          jasne,że w kasku bezpieczniej,ale...kurde-pokaż mi we Wrocławiu rowerzystę w
          kasku! ni cholery takiego nie doświadczysz. i nie pisz ,że to wina owej
          kobiety,że potrącił ją pijany debil!!!
          • pr0myczek Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 22.06.03, 18:36
            Kaski chyba nie są obowiązkowe o ile się nie mylę,a ja jazda po pijaku
            zabroniona! Oczywiście, używanie ich jest bezpieczniejsze, ale dlaczego?
            Dlatego, bo wielu kierowców jeździ bez wyobraźni. Bo zdarzają się pijani
            kierowcy. I teraz jak ktoś nie używa kasku i pijany kretyn na tą osobę
            najedzie to wina rowerzysty?? Zastanówcie się co piszecie.
            Przykro mi Isis z powodu Twojej koleżanki, ale nie przejmuj się, z biegiem
            czasu będzie już tylko lepiej.
            Pozdr.
            P.
    • Gość: ambush Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.03, 18:14
      Jak to jest, Isis, ze kiedy twoja przyjaciolka ma
      wypadek, to placzesz, a o dzieciach w Afryce umierajacych
      z glodu potrafisz opowiadac kawaly?
      • waldek.s Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 22.06.03, 21:22
        Isis, czy mogłabys się lepiej postarać żeby zwrócić uwagę na te swoje onanizmy?
        Nikt nie chce słuchac Twojego zawodzenia, nie chce Cię oglądać ani czytać o
        w(y)padkach Twoich koleżanek. Pisz te swoje bazgroły na forum humorum może tam
        znajdziesz zrozumienie.
        • isis! Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 22.06.03, 22:17
          waldek.s napisał:

          > Isis, czy mogłabys się lepiej postarać żeby zwrócić uwagę na te swoje
          onanizmy?

          Jesteś debil do potęgi, waldek. Bezzsensowne jest tłumaczenie się, bo na to nie
          zasługujesz. Gdybyś znał moją przyjaciółkę, biłbyś się w piersi. Jeśli je masz.
          Bo odnoszę wrażenie, że jesteś na tym forum tylko po to, aby mnie gnębić. Ale
          niestety - kto mądry sam spostrzeże, że twoje wypowiedzi poniżają cię samego.
          Dlatego proszę, pisz tak dalej. Ludzie nie są głupi, walduś. Wyciągają wnioski.
          Umieją czytać. Spotykają mnie i poznają na spotkaniach, podczas gdy ty
          pozostajesz niezidentyfikowanym czymś. Bravo, vai avanti, cretino!
        • diabelek2 Waldek jesteś skończonym debilem,palantem.... 22.06.03, 23:31
          waldek.s napisał:

          > Isis, czy mogłabys się lepiej postarać żeby zwrócić uwagę na te swoje
          onanizmy?
          > Nikt nie chce słuchac Twojego zawodzenia, nie chce Cię oglądać ani czytać o
          > w(y)padkach Twoich koleżanek. Pisz te swoje bazgroły na forum humorum może
          tam
          > znajdziesz zrozumienie.


          i wiem że jak to teraz czytasz to się zapewne onanizujesz bo nic nie sprawia Ci
          większej prztjemności niż tto że ktoś zwrócił uwagę na twoje popieprzone myśli.
          żal mi Ciebie i tyle, musisz mieć strasznie spaprane i pochrzanione życie...
          ale cóż ja mogę na to poradzić , tylko współczucie, nie jestem w stanie pomóc
          wszystkim wariatom...
          • Gość: Krisqu071 Re: Waldek jesteś skończonym debilem,palantem.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 13:18
            diabelek2 napisała:

            > waldek.s napisał:
            >
            > > Isis, czy mogłabys się lepiej postarać żeby zwrócić uwagę na te swoje
            > onanizmy?
            > > Nikt nie chce słuchac Twojego zawodzenia, nie chce Cię oglądać ani czytać
            > o
            > > w(y)padkach Twoich koleżanek. Pisz te swoje bazgroły na forum humorum może
            >
            > tam
            > > znajdziesz zrozumienie.
            >
            >
            > i wiem że jak to teraz czytasz to się zapewne onanizujesz bo nic nie sprawia
            Ci
            >
            > większej prztjemności niż tto że ktoś zwrócił uwagę na twoje popieprzone
            myśli.
            > żal mi Ciebie i tyle, musisz mieć strasznie spaprane i pochrzanione życie...
            > ale cóż ja mogę na to poradzić , tylko współczucie, nie jestem w stanie pomóc
            > wszystkim wariatom...
            >
            >
            >
            Yo AGUS!Wiedzialem ze plynie w Tobie Gangsterska krew.Ait!My Girl!PEACE!
          • brezly Diabelek, co ty? :-(((.... 28.06.03, 13:30
            Niedoszorujesz sie potem :-((
    • Gość: Gulliver ech... komentatorzy - jestescie beznadziejni!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 22:20
      nawet jesli nie lubicie isis (ktorej ja sam nie znam wogole) - nie upowaznia
      Was to do eksponowania swojego buractwa :P
      nawet jesli ta cala historyjka jest zmyslona - to powod, zeby bezwzglednie i
      bezlitosnie ukatrupic wartosci, ktore aksjomatycznie mialy dowodzic naszego
      czlowieczenstwa???
      pamietajcie, ze nagrzany kierowca moze na Was najechac, gdy bedziecie np na
      pasach, albo na przystanku - tam chyba nie chodzicie w kaskach.
      i jest duze prawdopodobienstwo, ze po takim najechaniu nie bedziecie mieli juz
      mozliwosci wypisywac tu takich bredni i ze do konca zycia ktos bedzie spod Was
      wyciagal obsrane pieluchy! :P
    • Gość: T Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.03, 00:24
      forum jako terapia?...
      wyzewnętrznianie się przed setkami anonimowych czytelników?...
      dla mnie to chore.
      • rezurekcja Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 23.06.03, 12:06
        Gość portalu: T napisał(a):

        > forum jako terapia?...
        > wyzewnętrznianie się przed setkami anonimowych czytelników?...
        > dla mnie to chore.

        Hmm... A mowia, ze radosc niepodzielona z innymi jest polową radosci, zas ból niepodzielony z innymi jest
        podwojnym bólem.
        I ja podzielam te opinie, zwlaszcza w kwestii bólu. Psychologowie tez twierdza, ze jesli o czyms bolesnym czy
        przykrym opowiemy innym, od razu robi sie nam lzej na duszy. I zalwecaja to wlasnie jako forme terapii...
        Wiec sie nie dziwie ani troche, ze Izis chciala swoj bol podzielic z forumowiczami, wsrod ktorych ma przeciez
        moze nie przyjaciol, ale wielu znajomych.

        Na marginesie: jazdy po kielichu Polacy nie uwazaja za cos zlego., raczej za przejaw ulanskiej fantazji...
        Na tym samsym marginiesie: nie polecam metody silvy ani zadnej medycyny niekonwencjonalnej.

        pzdr
        Izis, a jak przyjaciolka ma na imie? Dolacze ja do listy intencji.
        • waldek.s Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 23.06.03, 12:29
          Droga Isisko, nie podniecaj się tak. Złość piekności szkodzi (o czym ja gadam).
          Jeśli ma Ci ulżyć to oczywiście opisz wszystkie nieszczęścia jakie nawiedziły
          Ciebie oraz Twoich bliskich i znajomych na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza.
          Poczytamy, popłaczemy sobie z Tobą a jak trzeba to i się pośmiejemy.
          Będzie fajnie.
          Pozdrawiam
          szef zastępu Twoich wiernych fanów.
          • Gość: madzia Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.03, 14:40
            :)))) dobre
            • Gość: ROBERT Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.magma-net.pl 23.06.03, 15:44
              Do dupy!!!!
              • Gość: fred Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 15:57
                Jak znam łysą śpiewaczkę, to za jakiś czas sypnie posta w
                którym wyzna, że to była podpucha i prowokacja....
                • szopsracz Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 27.06.03, 12:17
                  Cos nowego w sprawie przyjaciolki czy bez zmian?
    • element.edukacyjny Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 27.06.03, 13:28
      konfabulacja - psychol., psych. opowiadanie zdarzeń wymyślonych jako tych,
      które miały miejsce w czasie objętym luką pamięciową; także ogólnie o zmyślaniu
      przez kogoś wydarzeń, gł. dotyczących jego osoby.
      (łc. confabulari, confabulatus ‘rozmawiać; gadać’ od łc. con- od cum ‘z, razem
      z’ + fabulari ‘gadać, pleść’ od fabula ‘bajka’)

      mitomania - skłonność do patologicznego kłamstwa, przeważnie w celu osiągnięcia
      korzyści lub przedstawienia się w lepszym świetle. Przeważnie występuje u
      psychopatów histerycznych.
      (gr. mythología 'legenda, mit, opowieść' od muthos 'mowa; słowo; legenda')
      • szopsracz Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 27.06.03, 13:34
        Dla człowieka wierzącego ale także dla ludzi dobrej woli, którzy cenią
        doświadczenie Kościoła w sprawach ludzkich, niezawodnym drogowskazem jest
        nauczanie Ojca Świętego Jana Pawła II, który upominając się o prawa wiary,
        religii i moralności chrześcijańskiej w zjednoczonej Europie wyraźnie
        dostrzega miejsce Polski w strukturach europejskich.
        • Gość: magician Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 17:12

          Boże czy te waldki i inne internetowe twory, to ta rzesza 25 % bezrobotnych,
          ktorzy siedza w domu i sie nudza??? skąd wy bierzecie czas na maniakalne
          poszukiwania postów isis na forum GW ? Zazdroszczę wolnego czasu, no naprawdę!
          Ja isis nie znam, ale przynajmniej napisać coś mądrego potrafi! I przyjaciółce
          pomoże przejść ten zakręt!
          Żebyście kiedyś nie stali się głównymi bohaterami podobnego
          wątku...dzieciaczki drogie
          (bo ileż wy lat możecie mieć? 13? ).


          • waldek.s Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 27.06.03, 17:42
            Gość portalu: magician napisał(a):

            >
            > Boże czy te waldki i inne internetowe twory, to ta rzesza 25 %
            bezrobotnych,
            > ktorzy siedza w domu i sie nudza??? skąd wy bierzecie czas na maniakalne
            > poszukiwania postów isis na forum GW ? Zazdroszczę wolnego czasu, no
            naprawdę!
            > Ja isis nie znam, ale przynajmniej napisać coś mądrego potrafi! I
            przyjaciółce
            >
            > pomoże przejść ten zakręt!
            > Żebyście kiedyś nie stali się głównymi bohaterami podobnego
            > wątku...dzieciaczki drogie
            > (bo ileż wy lat możecie mieć? 13? ).

            droga małolato,
            sama jesteś naiwna i nabrałaś się na te isisowe wirtualne wypociny. Oczywiscie
            wszystko to jest wyssane z palca jak poprzednie wpisy naszej internetowej
            opasłej divy.
            pa
            • Gość: czy_telnik Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 18:38
              Czy egzaltacja w postach isis jest dowodem, że ona konfabuluje?
              Czy waldek ma prawo rzucać kamieniem? A może sam robi coś, co tak zarzuca
              innym...
              Z innej strony:
              Isis jest znana niektórym forumowiczom osobiście, można było zobaczyć jej twarz
              na zdjęciach ze spotkań forum, stali forumowicze wiedzą, gdzie pracuje.
              Waldek i klony atakują z ukrycia, korzystając z jakiej takiej anonimowości
              internetu, uciekając się do wyzwisk. Dla mnie to zwykłe tchórzostwo.
              • waldek.s Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 27.06.03, 20:56
                Jakich wyzwisk? Nie przypominam sobie takowych. Czy każdy, który "atakuje"
                isis od razu jest klonem? Owszem trudno się doszukac przejawów sympatii w
                naszych wpisach ale daleko im do wyzwisk.
                pzdr
                • Gość: magician Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:58
                  waldek.s napisał:

                  > Jakich wyzwisk? Nie przypominam sobie takowych. Czy każdy, który "atakuje"
                  > isis od razu jest klonem? Owszem trudno się doszukac przejawów sympatii w
                  > naszych wpisach ale daleko im do wyzwisk.
                  > pzdr

                  ale bezrobotni i znudzeni na pewno jesteście :)))) znajdźcie sobie jakieś
                  zajęcie.
                  • platformers Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 27.06.03, 22:04
                    właśnie sobie znaleźli
                    • morfea Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 28.06.03, 18:17
                      to mitomanka, przejrzyjcie na oczy! przesledzcie jej posty i ksywy, ona
                      rozmawia sama ze soba i wy sie nabieracie.....
                      • szopsracz Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 30.06.03, 13:12
                        Właśnie, prawdopodobnie to isis miała wypadek podobny do tego jaki się
                        przydarzył Smokowi Wawelskiemu.
                        • baron1 Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... 04.07.03, 14:01
                          Co na to policja? Zatrzymała sprawcę czy wypuściła?
                          • Gość: vicious Re: Moja przyjaciółka miała wypadek.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.03, 14:37
                            > Co na to policja? Zatrzymała sprawcę czy wypuściła?

                            Czy policja moze zatrzymac np. Szewczyka Dratewke?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja