problem ze zdjęciami odebranymi z labu...

23.07.07, 21:32
Witam, mam kłopot ze zdjęciami odebranymi z labu na pl. Kościuszki (foto
empik). Oddałam cyfrowe zdjęcia ze chrztu, które były troche podkręcone w
programie graficznym (zmiany polegały głównie na kadrowaniu i zmniejszaniu
poziomu czerwieni - w ten dzień było bardzo ciepło, wiec wszyscy byli bardzo
czerwieni na twarzach). Zdjęcia, które odebrałam (z pośpiechu niestety!!!)
były okropne!!!W połowie poucinane głowy i ta czerwień!!!! Podkręcona na
80%!!! Koszmar (tym większy, że zdjęcia były robione na zamówienie dla
rodziców chrzczonego dziecka, więc chciałam żeby były dobrej jakości).
Ponieważ zdjęcia odebrałam w sobotę tuż przed zamknięciem labu i nie
sprawdzając ich, zapłaciłam, dzisiaj poszłam z reklamacją. Miły pan
powiedział mi, że jak mi się nie podoba, to mogę wywoływać zdjęcia gdzie
indziej. Olał mnie i nie przyjął reklamacji.
Czy mam jakieś realne szanse na wykonanie najgorzej zrobionych fotek jeszcze
raz??
W każdym razie ostrzegam przed tym labem!!!
Nigdy więcej tam nie pójdę!!!
    • Gość: qqq na swidnickiej 53 jest rzecznik praw konsumentow IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.07, 22:10
      proponuje sie tam przejść albo przynajmniej zadzwonic, sparwa napewno jest do ruszenia, z doświadczenia nieswojego wiem ze sie da bo koleżanka tez miała ten problem, powiedziano ze sie nie da lepeij wywołac fotek poszła do czarneckiego wywołała kilka tych najgorzej zrobionych i jako dwód pokazała (z tego co wiem pisma nie składała) i zrobili wtedy całkiem dobre odbitki

      Miejski Rzecznik Konsumentów
      UM we Wrocławiu
      Świdnicka 53
      50-030 Wrocław
      (71) 3407579;
      fax 3436688

      jesli nie masz czasu iść wystarczy zadzwonić, napewno udzielą ci informacji nie daj sie DZIADOM dla zasady
      • Gość: leliwina Re: na swidnickiej 53 jest rzecznik praw konsumen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:35
        Dzięki! Spróbuję!
        Najgorsze w tym jest to, że oni nie poczuwają się do jakości robionych przez
        siebie zdjęć. Moim zdaniem to skandal!
        To tak jakby dentysta zrobił komuś plombę, która wypadłaby za 2 dni i
        twierdził, że to nie jego wina, po prostu ten materiał na plomby taki jest i
        już...
        A to Polska właśnie
        • Gość: ,hjkhkh Re: na swidnickiej 53 jest rzecznik praw konsumen IP: *.finemedia.pl 01.08.07, 17:49
          "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się"

          Znasz takie zdanie ?? Trzeba było sprawdzić na miejscu przed zapłaceniem, a nie teraz rozpaczać na forum. Teraz to mu już nic nie zrobisz!
          • Gość: T. Re: na swidnickiej 53 jest rzecznik praw konsumen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:39
            Po odejściu od kasy reklamacji GOTóWKOWYCH nie uwzględnia się
    • emi_l Re: problem ze zdjęciami odebranymi z labu... 01.08.07, 16:58
      Witam.
      Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że wcale nie próbuję bronić miłego pana z labu,
      ani zakładu w którym wykonywane były twoje odbitki, ale...
      Kiedy zależy mi na dobrych jakościowo odbitkach i na wykonaniu ich dokładnie
      tak, jak ja to sobie wyobrażam i jeśli sama w domu dokonałam jakiejkolwiek
      obróbki zdjęć, to pierwsze co robię, to sprawdzam na miejscu, czy tutejszy
      monitor jest ustawiony dokładnie tak samo, jak mój własny w domu. W zależności
      od ustawienia monitora u Ciebie zdjęcia po obrobieniu mogły wyglądać dokładnie
      tak, jak chciałaś. Natomiast w zakładzie mogą mieć zupełnie inne ustawienia
      monitora, tudzież innych urządzeń. Stąd mogła się pojawić ta niechciana
      czerwień, którą tak pracowicie usunęłaś w domu. Nie sądzę, żeby ktoś złośliwie
      podkręcił czerwień na 80%. Myślę, że jeśli przy składaniu zamówienia nie
      zaznaczysz, że życzysz sobie dodatkowej obróbki, ew. korekty, to maszyna
      puszczona jest w trybie "automatycznym" i wypluwa zdjęcia takimi, jakie "widzi"
      w swoich ustawieniach. Uśrednionych ustawieniach oczywiście, niedopasowanych
      specjalnie pod twoje zdjęcia. Jeśli chodzi o poucinane głowy - zdjęcia
      wykonywane aparatem cyfrowym mają troszeczkę inny rozmiar, niż te znajdujące się
      na filmie z aparatu analogowego. Jeśli sama jeszcze je wykadrowałaś,
      {podejrzewam, że robiłaś to ręcznie, i że w tym momencie każde ze zdjęć zmieniło
      być może nawet nieznacznie, ale zmieniło swój rozmiar}, to należało wyraźnie
      zaznaczyć (po prostu powiedzieć), że zdjęcia są wykadrowane. I że życzysz sobie,
      aby bez względu na to, jakiej szerokości białe paski pojawią się z tego powodu
      na twoich odbitkach życzysz sobie, aby każde ze zdjęć było w całości,
      niepoucinane. Bo zazwyczaj puszcza się zdjęcia cyfrowe automatem, który docina
      je do ustawionego wcześniej wymiaru...
      Uważam, że masz realne szanse na wykonanie najgorzej zrobionych fotek jeszcze
      raz... pod warunkiem, że dokładnie wyjaśnisz o co Ci chodzi, czego oczekujesz i
      jakiej obróbki dokonałaś wcześniej.
      Jeśli zależy mi na jakości wykonanych odbitek, nigdy nie odbieram ich w
      pośpiechu. Staram się mieć czas na to, aby na miejscu je obejrzeć i podzielić
      się ewentualnymi uwagami z panem obsługującym mnie, zapytać dlaczego coś wyszło
      nie tak, jak tego chciałam, albo jaki materiał powinnam dostarczyć, żeby na
      przyszłość nie było takich nieporozumień. Myślę, że dużym problemem jest tutaj
      komunikacja. Zwłaszcza w biegu i zdenerwowaniu takie rzeczy nie wychodzą
      najlepiej. Nie musisz tam chodzić. Mamy w końcu wolny rynek.

      Pozdrawiam - emi.
Pełna wersja