Gość: zaskoczony
IP: 89.174.231.*
07.08.07, 12:35
Od dawna widuje w tramwajach na trasie Legnicka (TGG) - Kazimierza
Wlk (i dalej, aż po Hallera) ciężko chorego psychicznie, który dośc
agresywnie i natarczywie zachowuje się w stosunku do
współpasażerów.Zaczepia główne młode kobiety drąć im się do ucha "DO
PRACY, DO PRACY, DO PRACY PANI JEDZIE DO PRACY". Dośc bezpardonowo
przepycha sie w tramwaju dosłownie przestawiając innych.Jest wielki,
silny, o specyficznym wyrazie twarzy (często pluje,wydaje dziwne
dzwięki,niebezpiecznie gestykuluje). Wiem, że jest to osoba chora i
nie mówimy o przestępcy, ale zastanawiam się czy nie da się czegoś z
tym zrobić. Mężczyzna ten (ok.30-40lat) wydaje sie na prawde
niebezpieczny. Pewnie obrońcy powiedzą, że nic nie zrobi, bo i
pewnie nie zabije nikogo, ale na pewno może mówiąc językiem prawa,
naruszyć nietykalnośc osobistą-popchnąc, szturchnąc,
uderzyć,przewrócić,opluć. Jego stan wydaje się być bardzo poważny,
ale mimo to zawsze podróżuje sam! Zastanawiam się czy ktoś go zna,
coś o nim wie, może ktoś wie w jakim ośrodku się leczy! Być może
udałoby się skontaktowac z jego opiekunami albo lekarzami. Moja żona
się go boji (zresztą nie ona sama -zdaje sie, że wszystkie kobiety).
Kiedyś dawno temu widziałem go z jakąś starszą panią (80-90lat)-
jeśli to jest jego opiekunka (lub była), to być może sobie z nim nie
radzi. Kochani... jestesmy w stanie coś z tym zrobić i pomóc sobie
(i być może i temu choremu).. czy poczekamy aż coś się stanie i
będzie podstawa to jakielkolwiek reakcji??? Wiem, że prawo polskie
jest po stronie chorych i nie wiem czy nie jest aż nadto liberalne,
bo ponoć tak na prawde nikogo nie można zmusić tak poprostu do
leczenia w szpitalu. CZEKAM NA WASZE WYPOWIEDZI- ZWLASZCZA TYCH CO
ZNAJA TEMAT JEŻDŻĄC TRAMWAJAMI Legnicka-Kazimierza Wlk-Powstancow-
Hallera (dośc regularnie po 7 rano!). CZY KTOS GO ZNA??????????? CO
MOZNA ZROBIC? JEST NIEBEZPIECZNY ?????????