leo19
02.07.03, 12:40
Jestem ciekawy dlaczego, w sytuacji gdy na większości linii rozkłady
wakacyjne polegają na ograniczeniu kursów w godzinach szczytu, na liniach 122
i 126 obcięto czętotliwości poza godzinami szczytu. Szczególnie interesuje
mnie, dlaczego ZDiK uważa, że np. w godzinach przedpołudniowych więcej ludzi
korzysta z autobusu 122 w dni wolne (ba, nawet w Wielkanoc i Boże Narodzenie)
niż w wakacyjny dzień roboczy gdy autobusy jeżdżą 2 razy rzadziej - pewnie
myśli, że ludzie korzystają w tym czasie z 'E', ale grubo się myli. Doszło do
tego, że przez większość dnia na Kuźniki jadą 4 autobusy na godzinę - mniej
niż w dni wolne, do tego częto dublując się. Między 17:30 a 20:30 różnica
między odjazdami autobusów 126 i 122 w stronę Nowego Dworu z Kuźnik wynosi 4
minuty, a później jak nietrudno policzyć przez 26 minut nie jedzie nic.
Analogiczna sytuacja dotyczy autobusów w kierunku Kwiskiej w godzinach
przedpołudniowych - wtedy różnice wynoszą odpowiednio 6 i 24 minuty. W
rzeczywistości zatem mieszkańcy Kuźnik w tych godzinach mają tak jakby jedną
linię, bo mogą wyjechać z osiedla raz na pół godziny. Pytam zatem, kto
upoważnił ZDiK do zdegradowania dużego osiedla do roli prowincji z odległych
peryferiów (do takich osiedli też można dojechać raz na pół godziny) i czy
nie da się sensownie zaprojektować rozkładów 122 i 126, aby autobusy jeździły
naprzemiennie co kwadrans.