podrecznik zniechecania?:)

IP: 213.172.177.* 04.09.07, 14:56
rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&prasa=1&podkat=15&tab=teksty&id_art=603
dodalbym u nas jeszcze: obligatoryjne przejazdy pod placami (1 maja,
strzegomski), nieodsniezanie w zimie, brak przejazdow pod mostami, wieszanie
tablic i znakow na wysokosci glowy rowerzysty i budowanie wytryskow
rozniastych politykkow (ostatni wytrysk najnigiera na
wyspianskiego/grunwaldzki) tam gdzie najlepiej bylo wybudowac sciezke..
    • Gość: Rowers Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 16:08
      Taki podręczni to drogowcy chyba już mają i sie do niego stosują ;)
    • Gość: Paulo Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:07
      OK, będzie, że się czepiam. Rozsądne wytłumaczenie może zmienić mój
      punkt widzenia. Ale pojawiające się cyklicznie zajawki obrzydzające
      za każdym razem jakiś nowooddany kawałek ddr budzą już moją irytację.

      Wydaje się Radek, że kreujesz się na świętego Jerzego wrocławskich
      rowerzystów, który zamierza uciąć łby złemu smokowi-ZDiKowi, czym
      uczyni krainę W bezpieczną, przyjazną i dostępną dla gawiedzi na
      dwóch kółkach.

      I ta kreacja moim zdaniem nie jest zgodna z rzeczywistością. Prawda
      jest taka, że cała ta hagiografia korespondencyjna ze zdikiem Twoja
      i tego całego eko.org to jest sztuka dla sztuki.
      Dlaczego? Jedno słowo wyjaśnia wszystko. To słowo to SKUTECZNOŚĆ.

      A Wasza SKUTECZNOŚĆ JEST RÓWNA ZERU.

      Jeśli te kurtuazujne wymiany not trwają już latami, każda
      objętościowo przebogata i zilustrowana pięknie opracowanym
      materiałem fotograficznym, których przygotowanie zajmuje pewnie
      wiele czasu, a wszystkie służą jednemu: wykazaniu wad kolejnej
      inwestycji. Tylko co z tego, ZDiK i tak spuści Was po kijku. I tak w
      kółko.
      Więc znów wraca pytanie: SKUTECZNOŚĆ?

      Twierdzę, że Wam NIE O TO CHODZI. Wam chodzi podtrzymywanie takiego
      stanu, bo możecie w jakiś sposób zaistnieć, zrobić coś na stronkę
      internetową, może uda się gdzieś jeszcze pojawić. A wszystko wg
      schematu: obśmiać, skrytykować, obrzydzić itp, itd, bo to
      najłatwiejsze. Prawda jest taka, ze Wy istniejecie DZIĘKI Zdikowi i
      chcecie ten stan kontunuować. A zdik ma to w dupie i zrobi po
      swojemu.

      Wam to wystarczy, bo macie to co trzeba - materiał na kolejne pisma,
      artykuły, sesje fotograficzne. Objętość niektórych opracowań jest
      taka, że pewnie kilku z Was już się na tym doktoryzowało.
      Jeśli tematem pracy doktorskiej może być "Pokarm puszczyka
      gnieżdżacego się w śrómieściu Poznania" lub "Najnowsze badania nad
      zmiennością deseni skrzydeł motyli, ze szczególnym uwzględnieniem
      iniekcji dopoczwarkowych" (autentyczne), to czemu nie np. "Problem
      wibracji kierownicy na niefazowanej kostce bauma na ddr w średniej
      wielkości aglomeracji" ?

      Wy nie chcecie tego zmienić. Wy potrzebujecie głupawych rozwiązań
      ddr żeby było uzasadnienie dla Waszego istnienia. Potem już można
      pisać jak to jest znowu źle, robić albumy fotograficzne i prace
      habilitacyjne. Tylko, że to permanentne narzekanie brzmi jak chór
      starych bab w kolejce do lekarza.

      Czy handlowiec, który pomimo sporządzenia setek ofert, wykonania
      tysięcy telefonów i odbycia niezliczonych ilości spotkan, na
      przestrzeni kilku lat, nie sprzedał nigdy nic, jest SKUTECZNY? Nie.
      To chyba jasne. Nie można go nawet handlowcem nazwać.
      Takich przykładów można podawać setki.

      Nie wierzę, że ludzie wkładający tyle starań w przygotowanie tych
      materiałów, pism itp, i opracowywanie ich w taki sposób, nie są w
      stanie przez lata nie wpływać na decyzję paru urzędasów.

      Reasumując, Wasza skuteczność jest żałośnie ŻADNA. Kolejny poeta
      potrafi tylko spłodzić kolejną epistołę, teraz z formie przykazań, i
      teraz wszyscy, radośnie i długą będziecie się rozpisywać, jak to
      jest fatalnie, tragicznie, porażająco głupio, bo gdzieś ktoś znalazł
      kawałek słupka na scieżce rowerowej i już watahy recenzentów lecą z
      aparatami, szykują artykuły i dopieszczają strony internetowe. Jest
      robota!

      SKUTECZNOŚĆ, Radek, SKUTECZNOŚĆ. Niech to nieznane Wam słowo stanie
      się Waszym mottem. I jak już zaczynacie chodzić w aureolach Jedynych
      Niomylnych Niedocenionych Designerów DDR, to doprowadźcie, żeby
      takich słupków na ścieżkach nie było, a nie płodźcie kolejne, bogato
      ilustrowane tomy, przy akompaniamencie jęku starych bab.
      • Gość: Mikołaj Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.wroclaw.mm.pl 04.09.07, 20:19
        > A Wasza SKUTECZNOŚĆ JEST RÓWNA ZERU.

        Chyba mamy więcej wspólnego w kwestii poglądów niż mi się wcześniej wydawało.
        Powyższe spostrzeżenie popieram w 100%, zresztą pisałem podobne uwagi nt.
        Koalicji Rowerowy Wrocław (czy jak to się teraz nazywa) na niniejszych łamach
        już kilkukrotnie.
      • Gość: ! Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 22:19
        Szacun, wodzu :-) Zapieniasz się czasem zupełnie niepotrzebnie, ale
        jednak masz łeb :-)
      • Gość: cx Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.crowley.pl 13.09.07, 11:05
        Mikołaj, Paulo i wam podobni. Ludzie, macie nieźle pokręcone w głowach. G***o
        robicie, narzekać na innych, każda inicjatywa wam nie pasuje. Jak ktoś działa,
        chce coś zmienić, zaangażować się to wy umiecie to tylko skrytykować. W wątku o
        planowanych trasach nie ma ani jednego waszego posta. Przypadek? Wiec najlepiej
        zamilknijcie, dlaczego inni maja sie denerwować waszym szczekaniem?
        • Gość: Mikołaj Re: podrecznik zniechecania?:) IP: 193.0.242.* 13.09.07, 14:52
          > Mikołaj, Paulo i wam podobni. Ludzie, macie nieźle pokręcone w głowach.

          To tylko ty tak uważasz.

          > G***o
          > robicie,

          Caly ten wątek mówi o różnicy między robieniem a zrobienie czegoś, i jasno z
          niego wynika, że samo robienie jako takie niewiele jest warte.

          > każda inicjatywa wam nie pasuje.

          Kłamiesz. Nie pasuje nam inicjatywa Radka wraz z tym całym pseudo-prorowerowym
          szumem, a to jeszcze nie jest każda inicjatywa.

          > Jak ktoś działa,
          > chce coś zmienić, zaangażować się to wy umiecie to tylko skrytykować.

          Bredzisz. Krytykujemy w jedno konkretne "działanie i chęć zmiany czegoś" a ty
          ekstrapolujesz to na przypadek ogólny. Z tego, że akurat tą jedną rzecz
          krytykujemy, nie wynika, że potrafimy wyłącznie krytykowac.

          > W wątku o
          > planowanych trasach nie ma ani jednego waszego posta.

          Bo nie myslimy o planowaniu tras. Nikt nam za to nie płaci.

          Wiec najlepiej
          > zamilknijcie,

          Nie, to jest forum publiczne, i nie możesz odmawiać nam możliwości kjorzystania
          z niego. Nie podoba się, to nie czytaj, przymusu nie ma.
          • Gość: cx Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.crowley.pl 14.09.07, 11:08
            > Bo nie myslimy o planowaniu tras. Nikt nam za to nie płaci.

            no właśnie, nie myślimy, ja jezdze po wrocławiu codziennie i nawet nie musze
            myslec, po prostu wiem gdzie brakuje ścieżek rowerowych, gdzie jest
            niebezpiecznie albo bardzo niewygodnie. A ci którym za to płacą maja często
            rowerzystów w dupie. I nawet ROBIENIE przynosi więcej dobrego (bo zwraca uwagę
            na problem) niż bezproduktywne dyskusje i narzekanie. Poza tym to my rowerzyści
            poruszamy sie codziennie po mieście, a nie projektanci i to my mieszkańcy
            powinniśmy włączyć sie do dyskusji na temat przyszłości naszego miasta. A że im
            za to płacą i niech oni robią to myślenie przeniesione z poprzedniej epoki.
            I nie chce tutaj się kłócić czy wywoływać jakiegoś flame'a, ale jak widać
            czasami tylko w ten sposób można przebić się z argumentami.
    • Gość: ! Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 22:26
      Punkt 4 jest wyjątkowo kretyński. Jak to sobie niby inaczej
      wyobrażasz? Znowu piłujesz mantrę "mam rower i nie będę się
      zatrzymywał bo mi honor nie pozwala".
      Punkt 5 to pieprzenie. Ja też różnych rzeczy nie lubię, ale to
      jeszcze nie powód, żebym się domagał ich likwidacji.
      Końcówka to bzdurne dziamgolenie: rower zajmuje miejsce w
      przybliżeniu dwóch ludzi, więc nie ma powodu, żeby nie płacić za
      niego w przybliżeniu podwójnego biletu. Ogólnie zrobiłeś, jak
      słusznie zauważa Paulo, spis usterek z którego g* wynika, ale za to
      pewnie znowu zapunktowałeś u lasek, że potrafisz taki długi tekst
      napisać.
      • Gość: OMG Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 01:03
        Boże ty widzisz i nie grzmisz! Ludzie czy wam już całkiem rozum odjęło?
        Narzekacie tak na innych a sami kompletnie nic nie robicie! A pomyśleliście jak
        by wyglądała infrastruktura DR jakby takie osoby jak Radek nic nie robiły?
        Najprawdopodobniej ścieżek było by jak na lekarstwo. Po za tym to nie ich wina,
        że jest mała skuteczność. Przecież oni się starają. Prowadzą rozmowy z UM i
        dochodzą do porozumienia a UM i tak zrobi swoje.
        Najpierw popatrzcie na siebie zanim zaczniecie krytykować. Co wy zrobiliście dla
        wrocławskich rowerzystów? Potraficie tylko narzekać i krytykować tych, którzy
        starają się coś zrobić!
        I zauważyłem jeszcze jedną rzecz widoczną na dużej ilości for. Jak jedna osoba
        coś skrytykuje to za chwile posypią się dalsze krytyki.
        A skoro krytykujecie działania WIR-u to może macie lepsze pomysły jak poprawić
        DR we Wrocławiu? Może wy porozmawiacie z urzędnikami? Szczerze w to wątpię! Więc
        zanim znowu weźmiecie się tak ochocze do krytykowania innych to zastanówcie się
        najpierw, co wy zrobiliście!

        • Gość: Mikołaj Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.07, 07:05
          A pomyśleliście jak
          > by wyglądała infrastruktura DR jakby takie osoby jak Radek nic nie robiły?

          Pomyśleliśmy. Wyglądałaby dokładnie tak samo jak wygląda. Gorzej już być nie
          może przecież.
        • Gość: Mikołaj Re: podrecznik zniechecania?:) IP: 193.0.242.* 05.09.07, 07:51
          Co wy zrobiliście dl
          > a
          > wrocławskich rowerzystów? Potraficie tylko narzekać i krytykować tych, którzy
          > starają się coś zrobić!

          Jak mawiał mój profesor od Rownań Różniczkowych: "Medali nie ma za działalność.
          Medale są za rezultaty!".
        • Gość: ! Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.07, 09:50
          Do d* takie rozmowy z UM. Oni gadają już parę lat. Jakby rzeczywiście umieli co
          zrobić, to by się dawno dogadali z projektantami, żeby im pokazywać projekty do
          konsultacji. Na stówę by im dali obejrzeć te rysunki, chociażby po tej
          kilkuletniej znajomości. Mniej lub bardziej formalnie mogliby wskazywać, gdzie
          trzeba zrobić poprawkę.

          A może oni dostają te rysunki tylko nie umieją ich czytać? Wcale bym się nie
          zdziwił.

          Odpowiadając na Twoje pytanie: drogi wyglądałyby tak samo. Pokazywanie post
          factum "o, tu się nam nie podoba" ma praktycznie żadne znaczenie.
        • Gość: Paulo Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.as.kn.pl 06.09.07, 08:56
          > jakby takie osoby jak Radek nic nie robiły?

          Jedna mała literka, a potrafi całkowicie zmienić sens zdania: ROBIĆ
          i ZROBIĆ. Oni Robią dużo: obszerne albumy fotograficzne, bogate
          reportarze, portale internetowe, a nawet prowadzą Biuro Pisania
          Nikomu Niepotrzebnych Podań (tzn takich, ktorych nikt nie bierze
          poważnie pod uwagę), naprawdę dwoją się i troją.

          Obstawiam, że lada moment pojawi się obszerna fotorelacja i
          reportarz godny Teresy Torańskiej, o tych marmurowych instalacjach,
          co są szykowane za Mostem Grunwaldzkim. Radzio wysle nam link i
          będziemy sobie mogli poczytać i poogladac, z wielkim pietyzmem
          przygotowane, jak to wszystko co budują jest do dupy, i jaką piękną
          tu Radzio z kolegami zaplanowali dróżkę dla rowerów tylko NIKT ICH
          ZNOWU NIE POSŁUCHAŁ!

          Trzeba mieć odrobinę zdolności negocjacyjnych. Jeśli przez lata
          ustawia się jedynie w roli złośliwego recenzenta, to nic dziwnego,
          że jest się potem traktowanym jak natrętny robal i przeganianym.

          To przecież jest oczywista oczywistość, że jak latami ktoś wyszydza,
          co kto inny robi, bezustannie pieprzy, że to jest żle, i powinno być
          inaczej, a potem obśmiewa, i jęczy, że on to by zrobił o niebo
          lepiej, to każdy, nawet aniołek, się wreście wq... i powie: słuchal
          koleś, odp... się, robię jak robię, może się trochę za mało staram,
          a jek chcesz pomóc, to się przyłacz, albo rób po swojemu lepiej,
          albo spieprzaj dziadu, bo psy spuszcze! Nie trzeba być wielkim
          psychologiem, żeby sie tego domyśleć. Na każdego to tak będzie
          działać.

          Ale Wielka Rowerowa Koalicja wcieliła sie w rolę jęczącego natręta,
          i tak jest, dzięki swoim długim staraniom traktowana.
          Co zrobiła dla poprawy sytuacji rowerzystów? Spierd... dużo, bo
          teraz w zdiku to pewnie nikt nie chce nawet gadać z kimś, kto się
          mieni przedstawicielem rowerzystów, bo kojarzy się tylko ze
          złośliwym i przemądrzałym natrętem.

          Zdemij sobie Radzio tą aureolę Zbawcy Wrcławskich Rowerzystów i
          pograjcie nią sobie z kolesiami we freezby.

          • Gość: dudi Re: podrecznik zniechecania?:) IP: 213.172.177.* 06.09.07, 10:20
            Niestety, trudno sie nie zgodzić.
            To trochę tak jak z Ziobrą, ktory swoją nachalną i przesadną retoryką zniechęcił
            wielu ludzi do słusznej skąd innąd idei praworządności
          • Gość: Rowers Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 17:12
            A nie pomyśleliści o tym w ten sposób, że tutaj nawet najlepszy dyplomata by nie
            pomógł. A to dlatego, że UM dalej traktje rowerzystów jak zło konieczne.
            • Gość: artek Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.wro.vectranet.pl 06.09.07, 17:44
              > A to dlatego, że UM dalej traktje rowerzystów jak zło konieczne.

              pieszych zresztą też, co widać najlepiej np. po sposobie programowania świateł
              na przejściach dla pieszych.
            • Gość: ! Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.07, 09:59
              Ale bzdurę walnąłeś. Właśnie dlatego, żeby nie być traktowanym jak zło konieczne
              potrzebna jest dyplomacja. A nie przypie..nie się post factum i kretyńskie
              żądania żeby nie było pasów dla autobusów, bo komuś niemiło jak go abutobus z
              prawej wyprzedza.
        • Gość: es41 Re: podrecznik zniechecania?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 22:17
          Jeśli chodzi o ceny przewożonego roweru: w stolicy można wsiąść do
          tramwaju, autobusu i metra z rowerem (jeśli jest tylko miejsce) i
          nic się za taki przewóz nie płaci! Dlatego myślę, że 2 zł jak za
          bagaż to niedużo. Osobiście wolę rowerem niż komunikacją, ale kiedy
          nagle zaczyna lać jak z cebra, jest ciemno i zimno, a obok jedzie
          pusty autobus, co złego jest w tym, by nim pojechać razem z rowerem?
          Raz zdarzyła mi sie awaria świateł i - dzięki Bogu - znalazł się
          normalny kierowca (niestety w niebublicznej komunikacji), który mnie
          zabrał z rowerem. Było bezpieczniej niz na wąskiej i nieoświetlonej
          drodze! Zwłaszcza, że był to weekend i wielu młodych gniewnych
          wyżywających się w rozwijanych prędkościach śmiga do domu autkiem.
          • palya Re: podrecznik zniechecania?:) 09.09.07, 21:49
            może w stolicy nie ma większego problemu z przewozem roweru mpk..ale
            np we wrocławiu juz rowerzysta spory problem z tym mieć będzie..
            we wrocku przewóz roweru środkami komunikacji miejskiej jest surowo
            wzbroniony..(czasami udaje sie wsiąść, ale po uzgodnieniu z kierowca
            i zależy od jego widzimisie, a zazwyczaj mu sie to nie widzi. sama
            bylam świadkiem, jak kiedys kategorycznie oświadczyl ze dopuki rower
            jest w pojezdzie to on nie ma zamiaru ruszac dalej)
            ostatnio wiozłam rower do serwisu i mimo, ze na pierwszy rzut oka
            widać bylo ze sie do jazdy nie nadaje, wiec jest tylko nietypowym
            bagażem a nie rowerem - nie udalo mi sie wsiąsć do autobusu
            (stanowczy protest kierowcy)..zlitował sie dopiero motorniczy
            tramwaju ale z zastrzeżeniem, ze on niczego nie widzi..

            wrocławscy rowerzyści mają sporo powodów do narzekań..jak mnie
            złapie ulewa, awaria lub bede miec wypadek to mam zostawic rower na
            pastwę złodziei bo do mpk z nim nie wsiąde :(
    • Gość: ! Radek! Radek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 06:15
      No, coś tak zamilkł? Chyba faktycznie czekałeś na fruwające marynary
      i panienki rzucające staniki, a tu twarda rzaczywistość dała Ci z
      bani, co?
      • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 11.09.07, 09:17
        cierpliwości... wkrótce na pewno pojawi się link do reportarzu z
        serii o tym, jak Radziowi i spółce znowu nic nie wyszło, choć tak
        bardzo się starali, tak dużo robili, robili, robili..

        Będzie dużo pięknych zdjęć w wysokiej rozdzielczości. No i
        obowiązkowo rozdział poświęcony Przeklętej Kostce Bauma.
        • Gość: Rowers Re: Radek! Radek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:17
          Paulo a może Ty spróbujesz iść do UM i pogadać z urzędasami na temat
          wrocławskiej infrastruktury? Zobaczymy, co z tych twoich rozmów wyniknie.
          Najprawdopodobniej kompletnie nic, bo nawet nie spróbujesz. Więc czemu
          krytykujesz ludzi, którzy próbują coś osiągnąć? Ciągle narzekasz a sam nic nie
          robisz!
          Krytykujesz Radka i jego działania samemu nic nie robiąc. Skoro jesteś taki
          genialny to zrób plany DR zanieś je do UM i dopilnuj żeby były dobrze zrobione!
          No, ale cóż wtedy przestałbyś być anonimowy i raczej nie był byś już taki mocny.
          Tak, że jak nic nie robisz to nie krytykuj tych, którzy starają się coś
          osiągnąć. A, że nie zawsze to wychodzi to inna sprawa.
          Ciekawe ile razy się przewróciłeś zanim nauczyłeś się jeździć na rowerze(pewnie
          dużo jak każdy). I co zrezygnowałeś?? Krytykował cię ktoś?? Pewnie nie. Nie
          poddawałeś się i próbowałeś dalej. Tak samo robi teraz Radek nie poddaje się i
          próbuje dalej a ty go za to krytykujesz!! Zastanów się nad tym!!
          • Gość: Mikołaj Re: Radek! Radek! IP: 193.0.242.* 11.09.07, 14:45
            > Paulo a może Ty spróbujesz iść do UM i pogadać z urzędasami na temat
            > wrocławskiej infrastruktury?

            A po co?

            > Zobaczymy, co z tych twoich rozmów wyniknie.

            Ale Paulo nie pretenduje do miana negocjatora z Urzędnikami Miejskimi. Radek owszem.

            > Więc czemu
            > krytykujesz ludzi, którzy próbują coś osiągnąć?

            Skrytykowano nie ludzi, tylko rezultaty ich działań (mierne, jeśli nie zauważyłeś).

            > Tak, że jak nic nie robisz to nie krytykuj tych, którzy starają się coś
            > osiągnąć.

            Ależ ty kompletnie nic nie zrozumiałeś z niniejszego wątku. Chodziło o to, że
            Radek dużo mówi, dużo robi i nic konkretnego z tego nie wynika (to są fakty do
            k... nędzy!). Jego "mówienie i robienie" nie przynosi rezultatu, zatem jest
            zbędne. Ale co ja będę klawiaturę służbową strzępił... nie spodziewam się, żebyś
            cokolwiek z tego zrozumiał.
            • Gość: Rowers Re: Radek! Radek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 17:19
              > Skrytykowano nie ludzi, tylko rezultaty ich działań (mierne, jeśli nie zauważył
              > eś).

              Ja raczej zauważyłem krytyke działań a nie rezultatów. A że rezultaty są marne
              to niekoniecznie ich wina.

              > Ależ ty kompletnie nic nie zrozumiałeś z niniejszego wątku. Chodziło o to, że
              > Radek dużo mówi, dużo robi i nic konkretnego z tego nie wynika (to są fakty do
              > k... nędzy!). Jego "mówienie i robienie" nie przynosi rezultatu, zatem jest
              > zbędne. Ale co ja będę klawiaturę służbową strzępił... nie spodziewam się, żeby
              > ś
              > cokolwiek z tego zrozumiał.

              To ty chyba nie widziałeś Wrocławia jeszce kilka lat temu. kiedy rowerzysta był
              żadkim zjawiskiem DR to była żadkość a o stanie lepiej nie mówić. A dzięki takim
              ludziom jak radek troche ich powstało a że nie wszystkie ich plany wychodza to
              inna sprawa.
              • Gość: Roman Re: Radek! Radek! IP: *.korbank.pl 11.09.07, 21:42
                > To ty chyba nie widziałeś Wrocławia jeszce kilka lat temu. kiedy
                rowerzysta był
                > żadkim zjawiskiem DR to była żadkość a o stanie lepiej nie mówić.
                A dzięki taki
                > m
                > ludziom jak radek troche ich powstało a że nie wszystkie ich plany
                wychodza to
                > inna sprawa.
                Takich głupot już dawno nie napisałeś. Co to jest dla ciebie kilka?
                Zwykle to miedzy 2 a 9. Na pewno w tym czasie nie nastąpił
                spektakularny przyrost długości (bo o jakości i sensowności nie
                warto wspominać) ddr. Raczej systematyczny przyrost. Z pewnością 10
                (może to za daleka perspektywa dla ciebie) lat temu ddr nie była
                rzadkością. No i jest to "zasługa" przede wszystkim miasta. Podaj
                przykłady wybudowania ddr tylko i wyłącznie pod wpływem perswazji
                lobby rowerowego.
                • Gość: Rowers Re: Radek! Radek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 23:34
                  To moze podaj lepiej przykłady DR, które zostałe wybudowane bez ich nacisku.
                  • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 07:11
                    drogi dla rowerów wpisane są w miejscowe plany zagospodarowania (o ile takie
                    istnieją). a te robione były często jeszcze w latach 90-tych. weźmy przykład
                    ronda na granicznej - zrobiono dokładnie tak, jak na mpzp, czyli ddr tylko po
                    jednej stronie. przypuszczalnie dla zaoszczędzenia kosztów i terenu. ciekawe jak
                    się to będzie łączyć ze strzegomską, gdzie ddr na odcinku od slęzy zlokalizowane
                    być mają po dwóch stronach, przechodząc potem pod gądowianką (tak jest teraz) na
                    jedną stronę i ponownie w dwie na odcinku do robotniczej. totalny miszmasz!

                    ale co najmniej jedno trzeba przyznać - w końcu, po paru latach, standardy
                    projektowe dróg rowerowych opracowane m.in. przez radka i ekipę a zatwierdzone
                    przez prezydenta miasta, nabrały mocy urzędowej i są umieszczanie w siwz
                    (specyfikacji przetargu) jako jeden z podstawowych dokumentów.
                    a to akurat jest bardzo ważne! wyjątkowo ważne! już nie bedzie wykłócania się z
                    inwestorem i projektantami, i uświadamiania ich o rzeczach podstawowych - te są
                    teraz częścią dokumentacji przetargowej.

                    teraz pozostaje tylko kwestia wyegzekwowania od projektanta i wykonawcy
                    właściwego zrealizowania zadania, ale na to wpływ może mieć tylko nadzór i
                    inwestor. a tu różnie bywa.
                  • Gość: Roman Re: Radek! Radek! IP: *.korbank.pl 12.09.07, 08:52
                    Mogę podać wiele, zbudowanych gdy obecnie naciskający jeszcze
                    raczkowali. Ale nie o to chodzi. Ja zadałem pytanie, a ty się
                    wykręciłeś - kolejny raz. Bądź poważny, jeśli to mozliwe.
                    • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 13:31
                      Do Rowersa: w sumie to Mikołaj odpowiedział za mnie na Twoje
                      zarzuty. Moge jedynie dodać tylko, że np stan polskich dróg
                      straszliwie mnie irytuje (i chyba nie tylko mnie) i czasem wkurzony
                      uzewnetrzniam swoja irytację, zwłaszcza wracając z miejsc, gdzie
                      przekonywalem się w jak innym stanie moga one być. I bynajmniej
                      rozwiązaniem tego nie jest to, żebym chwycił za maszyny i zaczął
                      układać asfalt, albo doradzal jak dobrze zaprojektować szosę. Takich
                      ambicji nie mam, mam inne i je realizuję.
                      A to bynajmniej nie pozbawia mnie prawa do krytyki w oparciu o fakty.

                      A fakty sa takie, że od chyba 3 lat czytam na tym forum linki
                      podrzucone przez Radka, a także przez Artka, jakie to tragiczne
                      buduje się ddr i jak to nikt nie słucha Rowerowego Wrocławskiego
                      Sanhedrynu.

                      A swoją drogą, to jak rozumiem za Radziem stoi jakaś Koalicja, a Ty
                      Artek swoje bogato ilustrowane kroniki o Złej Kostce Bauma i
                      Podstepnych Barierkach prowadzisz czysto hobbystycznie? Czy nadajesz
                      im jakiś bieg? Czy po prostu chciałeś sobie tak po katolicku
                      ponarzekać, a jako rowerzyscie najbliżej Ci do ponarzekania na ddr?

                      A już twierdzenie, że budowanie ddr i uwzględnianie ich w planach to
                      wynik działalności Wyjątkowo Nieskutecznej Koalicji to już budzi
                      jedynie życzliwy uśmiech politowania. O ile pamietam, to ddr zaczęły
                      powstawać (szczątkowo, pewnie, ale zaczęły) jeszcze jak na
                      wrocławskiej ulicy można było spotkać zomowca. Przypuszczam, że
                      Radzio z koalicjantami wtedy zajmował się zapełnianiem kolejnym
                      ładunkiem deficytowych pieluszek tetrowych.

                      A potem Europa się zbliżyła, otworzyla, i ciężko bylo nawet
                      urzędasom nie zauważać tego co dalej za Odrą.

                      Radziowa Koalicja od lat prezentuje obszerny katalog swoich klęsk. W
                      tym kontekscie twierdzenie, że cos im się udało załatwić dla
                      rowerzystow, brzmi jak jedyny zabawny dowcip Romana Giertycha,
                      zaprezentowany ostatnio: "...to jakby rząd Belki przypisywał sobie,
                      że za jego rządów wybrano Benedykta XVI".

                      • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 14:12
                        > Artek swoje bogato ilustrowane kroniki o Złej Kostce Bauma i
                        > Podstepnych Barierkach

                        pieprz się. nic ci do tego.

                        > prowadzisz czysto hobbystycznie?

                        masz jakieś wątpliwości? mógłbym cię odesłać do zbioru setek tysięcy zdjęć,
                        robionych codziennie przez setki wrocławian, publikowanych na hydralu a
                        przedstawiających wrocław we wszelkich możliwych odsłonach.
                        ale szkoda mi na ciebie zachodu.

                        > Czy nadajesz im jakiś bieg?

                        a powinienem? ja tylko robie zdjęcia ...

                        > Czy po prostu chciałeś sobie tak po katolicku ponarzekać,
                        > a jako rowerzyscie najbliżej Ci do ponarzekania na ddr?

                        a co dokładnie masz na myśli? cały serwis zdjęciowy dotyczący przebudowy
                        klecińskiej:

                        www.wro.vectranet.pl/~artek/klecinska/
                        czy jego (niezbyt aktualne niestety) wybrane fragmenty pokazujące to co mnie tam
                        najbardziej interesuje:

                        www.wro.vectranet.pl/~artek/klecinska_rowerowa
                        a teraz przeczytaj powyższe i napisz gdzie moje pretensje nie są słuszne. albo
                        sie zwyczajnie ode mnie odczep. na kretyńskie pogaduszki z trollowatymi
                        krytykantami nie mam ochoty.
                  • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 13:26
                    To ja uważam że wszystkie drogi zostały wybudowane bez ich nacisku, tylko w myśl
                    ostatnich tendencji ułatwiania życia rowerzystom. Jak Ty uważasz, że chociaż
                    metr drogi powstał dzięki prężeniu mięśni mimicznych Radka, to udowodnij to.
                    • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 13:34
                      No właśnie. W 2 zdaniach powiedziane to, na co ja potrzebowałem
                      dwudziestu... :(

                      Mistrz powiedział: uczyć sie, i ciągle ćwiczyć...
                    • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 13:53
                      > To ja uważam że wszystkie drogi zostały wybudowane bez ich nacisku,

                      prawda

                      > tylko w myśl ostatnich tendencji ułatwiania życia rowerzystom.

                      nieprawda. prawidłowe jest stwierdzenie

                      "w myśl ostatnich tendencji ułatwiania jazdy kierowcom przez usunięcie
                      rowerzystów z jezdni".

                      li i jedynie.
                      gdyby ktokolwiek miał ochotę ułatwiać jazdę rowerzystom, to nie wymyśliłby
                      porąbanego slalomu na hallera, czy przejazdów przez skrzyżowania na pięć!!!
                      cykli takich jak bałtycka-osobowicka.
                      • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 14:18
                        > gdyby ktokolwiek miał ochotę ułatwiać jazdę rowerzystom, to nie
                        wymyśliłby
                        > porąbanego slalomu na hallera, czy przejazdów przez skrzyżowania
                        na pięć!!!
                        > cykli takich jak bałtycka-osobowicka.

                        Rozumiem, że wszystko to odbyło sie pod czujnym okiem Radka i
                        Koalicji, która skutecznie doradziła, zaopiniowała i pomogła
                        przeprowadzić? Czy tu tez byli spektakularnie nieskuteczni? Jezu,
                        tego się już czytać i słuchać nie da. Jestes w jakiejś sekcie, czy
                        co?

                        A w ogole to do jakiego odcinka Hallera się czepiasz? Ostatnio
                        mialem okazję jechać tamtedy, choć lata mineły, bo to nie moje
                        rewiry, i co tam jest znowu nie tak? Oczywiście respektując
                        istniejąca urbanistyke i natężenie komunikacyjne. Co by Cię tam
                        uszczęśliwilo, estakada dla rowerów?
                        • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 14:34
                          > Rozumiem, że wszystko to odbyło sie pod czujnym okiem Radka i
                          > Koalicji, która skutecznie doradziła, zaopiniowała i pomogła
                          > przeprowadzić?

                          nie wiem, nie brałem w tym udziału po żadnej ze stron.
                          a na rowerze, zamiast przejeżdżać w poprzek przez pięć jedni, wjeżdżam na ulicę
                          na polance wprost ze skrzyżowania, jezdnią, jak samochody, szybko i sprawnie.
                          dokładnie tak, jak winno się to odbywać w przypadku gdyby infrastruktura drogowa
                          była istotnie przyjazna rowerzystom.
                          ale niestety nie jest. cóż ...

                          > Jestes w jakiejś sekcie, czy co?

                          zwolnij proszę ...

                          > A w ogole to do jakiego odcinka Hallera się czepiasz?

                          każdego, czy raczej alei hallera w całości.

                          > Co by Cię tam uszczęśliwilo, estakada dla rowerów?

                          prosty i szybki przejazd na całej długości, bez konieczności ciągłego
                          przejeżdżania z lewej strony drogi na prawą i znowu na lewą, i na prawą, balecik
                          psiakość ...
                          dokładnie tak, jak to się odbywa gdy jadę jezdnią.
                          • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 14:49
                            To weź se kup samochód albo skuter, jak Ci nie pasuje przejeżdżanie przez ulicę.
                            Ja bym bardzo chętnie miał takie drogi, że rowerzysta by sobie jechał
                            bezkolizyjnie i bez hamowania, ale, do cholery, naokoło Hallera stoją domy, a
                            między nimi musi się oprócz rowerów zmieścić tramwaj i dużo samochodów. No i
                            jeszcze piesi. Co byś chciał wyburzyć, żeby zrobić tę rowerostradę? Zabrać
                            chodniki spod budynków i porobić przejścia podziemne do klatek schodowych?
                            Zwęzić jezdnię do jednego pasa w każdą stronę? Tramwaj puścić jednotorową
                            linią? Proszę, słucham, zaprezentuj realistyczny projekt zmieszczenia tam
                            rowerów tak, żeby nie musiały przejeżdżać przez jezdnie. Tylko żeby to nie
                            wymagało zniwelowania terenu i zbudowania całej Hallera od nowa, bo na to
                            pieniędzy z podatków nie dam.
                            • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 14:57
                              A w ogóle to popatrzyłem jeszcze na mapę, bo mi się coś przestało zgadzać i
                              faktycznie: Ścieżka rowerowa zaczyna się na Hallera od Grabiszyńskiej po
                              północnej stronie, przechodzi na południową przy Alei Pracy. Jeden przejazd.
                              Potem idzie przynajmniej aż do Carrefoura i chyba w tamtym miejscu wchodzi na
                              ten pas zieleni pomiędzy jezdniami. Drugi przejazd, albo nawet pół. I tym pasem
                              dochodzi aż do Powstańców Śląskich, nieprawdaż? No to się, kurde, naprzejeżdżasz
                              przez tę ulicę. Straszne.
                              • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 15:20
                                > Ścieżka rowerowa

                                zgodnie z ustawą prawo o ruchu drogowym jest to "droga dla rowerów"

                                > zaczyna się na Hallera od Grabiszyńskiej po północnej stronie,
                                > przechodzi na południową przy Alei Pracy. Jeden przejazd.

                                nie, drugi - pierwszy jest przez klecińską - 4 jezdnie, 4 cykle świetlne, 5-10
                                minut oczekiwania.

                                > Potem idzie przynajmniej aż do Carrefoura

                                gdzie piesi łażą po całej szerokości chodnika i ddr powodując ciągłe kolizje

                                > i chyba w tamtym miejscu wchodzi na ten pas zieleni pomiędzy
                                > jezdniami. Drugi przejazd, albo nawet pół.

                                trzeci - dwie jezdnie, dwa cykle świetlne

                                > I tym pasem dochodzi aż do Powstańców Śląskich, nieprawdaż?

                                które to skrzyżowanie jest mistrzostwem organizacji ruchu samym w sobie. 3 do 5
                                jezdni (zależnie od kierunku w którym się niebacznie pojedzie) i tyleż cykli
                                świetlnych. o zielonej fali rowerowej nie ma co mówić. a - taka ciekawostka -
                                zielone dla rowerów świeci nawet krócej niż dla pieszych.

                                a teraz pomyślmy - gdyby tak od razu wymyślono, że droga dla rowerów na całej
                                długości hallera poprowadzona jest między jezdniami ...
                                niemożliwe?
                                • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 15:49
                                  Przejazd przez Klecińską z definicji nie jest "przez Hallera".

                                  Jak masz ciągłe kolizjie z pieszymi w miejscu, gdzie wiesz, że łażą byle jak, to
                                  znaczy że sam byle jak jeździsz i nie dostosowujesz się do warunków.

                                  Do drugiego przejazdu, tego przy Carrefourze, lepiej nie wliczaj przejazdu przez
                                  wjazd na parking, bo Cię obsmarkam ze śmiechu. Tunelu byś tam chciał? Wszyscy
                                  mają tam światła.

                                  Skrzyżowanie z Powstańców nie jest niczym szczególnym, a jak ktoś jest głupi i
                                  jedzie przez 5 jezdni, a nie 3, to niech idzie do Media Marktu się wyżalić.
                                  Zielona fala dla rowerów byłaby fajna, gdyby nie to że przede wszystkim trzeba
                                  ułatwić przejazd temu, co jest w większości i co najbardziej potrzebuje płynnego
                                  ruchu: samochodom. Rowery nie wygenerują korka, samochody dopasowujące się do
                                  zielonej fali dla pieszych - potężny.

                                  A to co piszesz o krótszym zielonym dla rowerzystów to już zupełnie Cię dobija.
                                  Oczywiście że zielone dla rowerzysty musi wczesniej zgasnąć: bo rowerzysta
                                  wolniej się zatrzymuje niż pieszy i pojawia się na przejściu bardziej nagle.
                                  Więc żeby wyskakujących w ostatniej chwili rowerzystów nie zgarniały ruszające
                                  samochody, rowerzyści muszą wcześniej dostawać sygnał, że już koniec.

                                  Zaś jeżeli chodzi o ścieżkę rowerową poprowadzoną środkiem, to pomysł ładny, ale
                                  moim zdaniem droga z taką ścieżką nie zmieściłaby się na przykad na skrzyżowaniu
                                  z Aleją Pracy, a może nawet na całej długości jeszcze do Beyzyma.
                                  Przepuszczenie jest po sąsiedzku z chodnikiem pozwala na zaoszczędzenie miejsca,
                                  którego tam akurat nie ma wiele.

                                  Jak zwykle wykazujesz się życzeniowym marudzeniem, ale konkretów nie umiesz
                                  żadnych przedstawić. Chociaż swoją drogą powinienem pamiętać, że nawet nie
                                  umiesz prawidłowo odczytać mapy, więc bez sensu oczekiwać, że jakąś dobrze
                                  narysujesz.
                                  • Gość: Mikołaj Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.07, 16:01
                                    > Zielona fala dla rowerów byłaby fajna, gdyby nie to że przede wszystkim trzeba
                                    > ułatwić przejazd temu, co jest w większości i co najbardziej potrzebuje płynneg
                                    > o
                                    > ruchu: samochodom. Rowery nie wygenerują korka, samochody dopasowujące się do
                                    > zielonej fali dla pieszych - potężny.

                                    Ale żeś pieprznął głupotę teraz na miarę Rowersa albo i gorzej!

                                    To, że samochody generują korki (także w mniej "korkogennych" miejscach) to
                                    jakby na to nie patrzeć, problem tych, którzy samochodami jeżdżą. Nie widzę
                                    najmniejszego powodu, aby konsekwencjami obarczać rowerzystów. To nie ja, jadąc
                                    rowerem, tworzę korek, więc proszę mnie w to nie mieszać. Aha, i płynnego ruchu
                                    potrzebuję dokładnie tak samo jak kierowca samochodu, ani mniej ani więcej.
                                    • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 16:16
                                      Korki z samochodów nie są tylko problemem kierowców. Korek produkuje znacznie
                                      więcej spalin niż płynnie jadąca kolumna. Opóźnienia powodowane korkiem dotykają
                                      znacznie więcej ludzi niż tylko kierowców. To samochód jest podstawowym środkiem
                                      komunikacji w mieście (zwłaszcza że autobus też jest przecież samochodem, a i
                                      tramwaje często mają tory na ulicy). Samochód jest też mniej ruchliwy od roweru
                                      i dlatego bardziej potrzebuje przepustowości - bo nie ominie, bo jest większy,
                                      bo nie zawróci byle gdzie.

                                      Właśnie dlatego z technicznego punktu widzenia samochód jak najbardziej
                                      potrzebuje płynnego ruchu bardziej niż rowerzysta. Poza tym, stosując Twoją
                                      argumentację, brak zielonej fali dla rowerzystów to jakby na to nie patrzeć
                                      problem tych, którzy rowerami jeżdżą. Nie widzę najmniejszego powodu, aby
                                      konsekwencjami obarczać kierowców.
                                      • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 16:43
                                        > Nie widzę najmniejszego powodu, aby
                                        > konsekwencjami obarczać kierowców.

                                        hehe? nie obarczać kierowców konsekwencjami korków które oni sami tworzą .. nie
                                        tylko brak dostatecznej przepustowości jest przyczyną korków. w równej mierze
                                        jest nią nieudolność kierowców, nie potrafiących jeździć w ruchu miejskim. oraz
                                        to, że często wsiadają w samochód zupełnie bez potrzeby.

                                        najlepszym sposobem eliminacji korków jest eliminacja samochodów z ruchu
                                        miejskiego na rzecz komunikacji miejskiej, a w dalszym stopniu innych
                                        alternatywnych środków transportu, w tym również i rowerów.
                                        • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 17:16
                                          > > Nie widzę najmniejszego powodu, aby
                                          > > konsekwencjami obarczać kierowców.
                                          >
                                          > hehe? nie obarczać kierowców konsekwencjami korków które oni sami tworzą .. nie

                                          Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem o zielonej fali la rowerzystów. Brak zielonej
                                          fali dla rowerzystów nie jest żadną konsekwencją korków.
                                  • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 16:10
                                    > Przejazd przez Klecińską z definicji nie jest "przez Hallera".

                                    nieunikniony 4 jezdniowy przejazd przez skrzyżowanie ciągu klecińska-hallera z
                                    grabiszyńskę jest z definicji przejazdem przez hallera.

                                    > Jak masz ciągłe kolizjie z pieszymi w miejscu, gdzie wiesz, że łażą
                                    > byle jak, to znaczy że sam byle jak jeździsz i nie dostosowujesz
                                    > się do warunków.

                                    bzdura!
                                    to nade wszystko świadczy, że droga dla rowerów jest beznadziejnie i bezmyślnie
                                    wytyczona. w takich rejonach należy dążyć do fizycznej separacji ruchu rowerów i
                                    pieszych, w fizyczny sposób (bariery bądź odmienny przebieg dróg)
                                    uniemożliwiając możliwość wchodzenia tłumu pieszych na drogi inne niż chodnik.

                                    > Skrzyżowanie z Powstańców nie jest niczym szczególnym,

                                    a niestety jest, czego dowodem dyskusje na innych forach, niekoniecznie
                                    dotyczące ruchu rowerów

                                    > Zielona fala dla rowerów byłaby fajna, gdyby nie to że przede
                                    > wszystkim trzeba ułatwić przejazd temu, co jest w większości i co
                                    > najbardziej potrzebuje płynnego ruchu: samochodom.

                                    i tu się nie zgadzamy. miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów. a jak kierowcy
                                    nie chcą stać w korkach to niech sobie kupią skuter. albo rower.

                                    > Zaś jeżeli chodzi o ścieżkę rowerową poprowadzoną środkiem, to
                                    > pomysł ładny, ale moim zdaniem droga z taką ścieżką nie zmieściłaby
                                    > się na przykad na skrzyżowaniu z Aleją Pracy,

                                    taaa, ale nie przeszkadza to w zmieszczeniu tejże drogi dla rowerów po lewej czy
                                    prawej stronie ...
                                    dobrze, niech nie będzie na środku, byleby była zawsze z tej samej strony.

                                    > Jak zwykle wykazujesz się życzeniowym marudzeniem, ale konkretów
                                    > nie umiesz żadnych przedstawić.

                                    nie, to tylko nadęta maniera każde moje słowo uważać za życzeniowe marudzenie. z
                                    tego powodu jakakolwiek polemika z tobą jest z natury rzeczy skazana na
                                    niepowodzenie. szkoda zachodu ...

                                    > Chociaż swoją drogą powinienem pamiętać, że nawet nie
                                    > umiesz prawidłowo odczytać mapy, więc bez sensu oczekiwać, że jakąś
                                    > dobrze narysujesz.

                                    a to tylko twoje niczym nie poparte wrażenie
                                    • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 16:24
                                      > bzdura!
                                      > to nade wszystko świadczy, że droga dla rowerów jest beznadziejnie i bezmyślnie
                                      > wytyczona. w takich rejonach należy dążyć do fizycznej separacji ruchu rowerów

                                      Ale jak nie ma fizycznej separacji, a Ty ciągle masz tam problemy mimo wiedzy,
                                      że to trudne miejsce, to znaczy że nie umiesz jeździć.

                                      > i tu się nie zgadzamy. miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów. a

                                      Zgadza się. Miasto jest dla ludzi a nie dla rowerów. I ludzie chcą się po
                                      mieście sprawnie i wygodnie przemieszczać. I w większości wybierają do tego celu
                                      samochód.

                                      > > Zaś jeżeli chodzi o ścieżkę rowerową poprowadzoną środkiem, to
                                      > > pomysł ładny, ale moim zdaniem droga z taką ścieżką nie zmieściłaby
                                      > > się na przykad na skrzyżowaniu z Aleją Pracy,
                                      >
                                      > taaa, ale nie przeszkadza to w zmieszczeniu tejże drogi dla rowerów po lewej cz
                                      > y
                                      > prawej stronie ...

                                      Nie przeszkadza, bo łatwiej ominąć przystanki autobusu i łatwiej zorganizować
                                      sąsiedztwo z chodnikiem niż torowiskiem.

                                      > > Chociaż swoją drogą powinienem pamiętać, że nawet nie
                                      > > umiesz prawidłowo odczytać mapy, więc bez sensu oczekiwać, że jakąś
                                      > > dobrze narysujesz.
                                      >
                                      > a to tylko twoje niczym nie poparte wrażenie

                                      Och, poparte wielokrotnymi prośbami, żebyś zademonstrował jak czytasz mapę
                                      okolic Placu 1. Maja. I nie zademonstrowałeś, tylko uporczywie twierdziłeś, że
                                      ja to widzę źle. Przy czym ja podałem dokładnie co i jak odczytuję, a Ty nie
                                      umiałeś wykazać błędu.
                                      • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 16:37
                                        > Ale jak nie ma fizycznej separacji, a Ty ciągle masz tam problemy
                                        > mimo wiedzy, że to trudne miejsce, to znaczy że nie umiesz jeździć.

                                        polecam ćwiczenia z czytania ze zrozumieniem. nigdzie nie napisałem, że ja mam
                                        jakiekolwiek problemy. natomiast napisałem, że piesi wchodząc na drogę dla
                                        rowerów powodują kolizje. niekoniecznie kończące się wzajemnymi potrąceniami ,
                                        ale zmuszające jadących tą drogą rowerzystów do nagłego hamowania czy innych
                                        gwałtownych a niekoniecznie bezpiecznych manewrów.
                                        wbrew pozorom słowo kolizja niekoniecznie oznacza "stłuczkę".

                                        > Zgadza się. Miasto jest dla ludzi a nie dla rowerów.

                                        w dokładnie takim samym znaczeniu jak to, że nie jest dla samochodów.

                                        > I ludzie chcą się po
                                        > mieście sprawnie i wygodnie przemieszczać.

                                        prawda

                                        > I w większości wybierają do tego celu samochód.

                                        nieprawda. najczęściej wybierają komunikację zbiorową. a jeśli już przedkładają
                                        samochód nad kz to raczej z konieczności i słabości kz niż z rzeczywistej potrzeby.

                                        natomiast ruch rowerowy szacowany jest przez urząd miejski na 6-10% ogółu ruchu
                                        w mieście. to chyba wystarczająco dużo, aby nadać mu pewne priorytety, nawet
                                        kosztem samochodów. z największym priorytetem dla kz oczywiście - co długofalowo
                                        będzie z korzyścią i dla miasta, i dla mieszkańców.

                                        > Przy czym ja podałem dokładnie co i jak odczytuję, a Ty nie
                                        > umiałeś wykazać błędu

                                        jako sędzia we własnej sprawie jesteś w tych ocenach za mało obiektywny. więc
                                        wybacz, ale potraktuję twoje wypowiedzi i twoje osądy dokładnie tak jak ty moje
                                        - mało sensowne bajanie ...
                                        • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 17:25
                                          > wbrew pozorom słowo kolizja niekoniecznie oznacza "stłuczkę".

                                          Ale wystarczająco często, żeby skojarzenie mieć jednoznaczne.

                                          > nieprawda. najczęściej wybierają komunikację zbiorową. a jeśli już przedkładają
                                          > samochód nad kz to raczej z konieczności i słabości kz niż z rzeczywistej potrz
                                          > eby.

                                          A komunikacja zbiorowa to nie są samochody, co? Autobusy to takie helikoptery,
                                          prawda? I tramwaje też nie korzystają z ulic? A tym, co jeżdżą samochodami
                                          chcesz utrudnić życie, żeby znacznie mniejszej grupie rowerzystów zapewnić,
                                          nieuzasadnione technicznie, przywileje?

                                          > > Przy czym ja podałem dokładnie co i jak odczytuję, a Ty nie
                                          > > umiałeś wykazać błędu
                                          >
                                          > jako sędzia we własnej sprawie jesteś w tych ocenach za mało obiektywny. więc
                                          > wybacz, ale potraktuję twoje wypowiedzi i twoje osądy dokładnie tak jak ty moje
                                          > - mało sensowne bajanie ..

                                          Widzisz, jakbyś wtedy COKOLWIEK zaprezentował, to mógłbyś się czepiać mojej
                                          obiektywności. Ale nie podałeś absolutnie żadnego uzasadnienia do zarzutów, że
                                          ja odczytuję mapę źle. No to sorry Winnetou, ale jak ŻADNEGO, to tu największa
                                          nawet obiektywność nie pomoże.
                                          • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 20:16
                                            > > wbrew pozorom słowo kolizja niekoniecznie oznacza "stłuczkę".
                                            > Ale wystarczająco często, żeby skojarzenie mieć jednoznaczne.

                                            może u ciebie. widać za dużo czasu spędzasz za kierownicą samochodu. to
                                            strasznie ogranicza horyzonty ...

                                            > A komunikacja zbiorowa to nie są samochody, co?

                                            oczywiście, że nie. autobus nie jest samochodem, tramwaj nie jest samochodem.
                                            zaś wydajność komunikacji zbiorowej w ruchu miejskim, w szczególności tramwajów,
                                            jest nieporównywalnie większa niż samochodów w komunikacji indywidualnej. co
                                            zresztą widać codziennie na ulicach.

                                            > Autobusy to takie helikoptery,
                                            > prawda? I tramwaje też nie korzystają z ulic?

                                            według tej definicji można by wysnuć wniosek, że rowery to samochody, bo
                                            korzystają z ulic.

                                            > A tym, co jeżdżą samochodami chcesz utrudnić życie,

                                            nie mam zamiaru nikomu utrudniać życia. chyba, że za życie uważasz czas spędzony
                                            za kierownicą samochodu.

                                            > żeby znacznie mniejszej grupie rowerzystów zapewnić,
                                            > nieuzasadnione technicznie, przywileje?

                                            o, dyktatura proletariatu, czy raczej jej popłuczyny, jakby to nazwać,
                                            bolszewizm, tak? bo samochodów jest więcej, tak?

                                            to co raczysz łaskawie nazwać przywilejami, wcale żadnymi przywilejami nie jest.
                                            w szczególności nie jest i nie może być przywilejem droga dla rowerów - otóż
                                            jazda drogą dla rowerów jest OBLIGATORYJNA, obowiązkowa, to żaden przywilej -
                                            szczególne, wyjątkowe prawo do korzystania z dróg dla rowerów a wyłącznie twardy
                                            obowiązek wynikający z ustawy prawo o ruchu drogowym.
                                            a skoro tak, skoro zmusza się rowerzystów do jazdy po drogach dla rowerów, to
                                            raczej nic dziwnego, że chcą mieć te drogi jak najlepsze. nikogo nie dziwią
                                            pretensje kierowców do ciasnych, wolnych, zatłoczonych, czy dziurawych dróg. to
                                            dlaczego dziwią takie same pretensje rowerzystów w stosunku do dróg im ustawowo
                                            przynależnych?

                                            bo co, bo nawet na drogach dla rowerów rowerzyści kierowcom przeszkadzają, życie
                                            biedakom utrudniają ...
                                            wiesz, to jest wyjątkowo żenujące! samochodowi owszem, gładki szybki asfalcik, a
                                            co dla rowerów? slalomik na kostce bauma. albo między pieszymi na dwumetrowej
                                            szerokości ciągu rowerowo-pieszym.
                                            jest to niestety typowe podejście dla wielu kierowców, ma też prawdopodobnie
                                            swoje odbicie wśród urzędników miejskich, a sądząc z niektórych stenogramów z
                                            rady miejskiej również i wśród rajców.

                                            i to jest prawdziwa przyczyna niepowodzeń w rozmowach z urzędnikami,
                                            lekceważenie ale i niechęć. a szkoda, bo czasem naprawdę niewiele trzeba, aby
                                            poprawić pewne błędy które się pojawiają w trakcie projektowania czy w trakcie
                                            trwania inwestycji - przynajmniej takiej jaką codziennie sam obserwuję, czyli
                                            przebudowy ul. klecińskiej.

                                            a są to rzeczy które wcale nie są jakimś widzimisię rowerzysty, czymś co
                                            nieżyczliwie nazywasz nienależnymi przywilejami, a nade wszystko rzeczami
                                            mającym istotny wpływ zarówno na komfort jak i bezpieczeństwo jazdy. a również i
                                            innych użytkowników ruchu.


                                            > Widzisz, jakbyś wtedy COKOLWIEK zaprezentował, to mógłbyś się
                                            > czepiać mojej obiektywności.

                                            nie chce mi się na ten temat więcej gadać. prawda jest taka, że z równą
                                            zaciekłością zaprzeczałbyś mi nie tylko gdybym białe nazwał czarnym, ale i
                                            białym, bez różnicy.
                                            widać, że masz uraz na moim punkcie, a cokolwiek bym nie powiedział, ma to
                                            marginalne znaczenie.
                                            • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.07, 09:52
                                              > > > wbrew pozorom słowo kolizja niekoniecznie oznacza "stłuczkę".
                                              > > Ale wystarczająco często, żeby skojarzenie mieć jednoznaczne.
                                              >
                                              > może u ciebie. widać za dużo czasu spędzasz za kierownicą samochodu. to
                                              > strasznie ogranicza horyzonty ...

                                              TTST

                                              > > A komunikacja zbiorowa to nie są samochody, co?
                                              >
                                              > oczywiście, że nie. autobus nie jest samochodem

                                              ROTFL.

                                              > nie mam zamiaru nikomu utrudniać życia. chyba, że za życie uważasz czas spędzon
                                              > y
                                              > za kierownicą samochodu.

                                              Ja żyję również za kierownicą, ale rzeczywiście rowerzyści podejrzanie często
                                              jeżdżą jak zombie, więc rozumiem że masz inne doświadczenia.

                                              > o, dyktatura proletariatu, czy raczej jej popłuczyny, jakby to nazwać,
                                              > bolszewizm, tak? bo samochodów jest więcej, tak?

                                              Statystyka, chłopcze. Prosta, chociaż brutalna dla rowerowych fanatyków, statystyka.

                                              A potem żeś się rozpisał znowu o jakichś wydumanych slalomach, chociaż wczoraj
                                              dostałeś czarno na białym że wszystkiego dwa przejazdy przez ulicę masz w
                                              miejscu, o którym pisałeś że ciągle się tam przeskakuje z jednej strony na
                                              drugą. To ja się rzeczywiście nie dziwię, że jak ktoś pieprzy takie głupoty to
                                              urzędnicy go olewają.
                                              • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 10:34
                                                > A potem żeś się rozpisał znowu o jakichś wydumanych slalomach

                                                wydumanych, taaa ...

                                                > chociaż wczoraj dostałeś czarno na białym że wszystkiego dwa
                                                > przejazdy przez ulicę masz w miejscu

                                                przyjmujesz do wiadomości wyłącznie to, co pasuje do twoich tez. nie mam więc
                                                zamiaru prowadzić z tobą jakichkolwiek polemik.
                                  • Gość: Rowers Re: Radek! Radek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 16:53
                                    > Jak masz ciągłe kolizjie z pieszymi w miejscu, gdzie wiesz, że łażą byle jak, t
                                    > o
                                    > znaczy że sam byle jak jeździsz i nie dostosowujesz się do warunków.

                                    To mam propozycje powiedz jakim samochodem jeździsz i gdzie najcześciej a ja
                                    wezme paru kumpli i zaczniemy sie tam czesto przechadzać łażąc środkiem
                                    ulicy(czyli byle jak) a ty bedziesz dostosowywał predkść do warónków. Ta
                                    predkość wyniesie jakieś 3-4 km/h. Zadowoli cie to??
                                    • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.07, 17:19
                                      Proszę bardzo. Spacerujcie po placu Kościuszki. (Tak jak jeździcie tam rowerami
                                      przez przejścia dla pieszych)
                                      • Gość: Rowers Re: Radek! Radek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 19:15
                                        przez przejście nie ma sprawy. Tempo 1m/h. Wedłóg przepisów samochody nie mogą
                                        ruszyć dopuki nie zejdziemy całkiem z przescia. Troche może sie korek zrobić.
                                        Nie no oczywiście żartuje.
                                        Ale ludzie włażą na DR utrudniając jazde rowerzystom więc chodziło mi raczej o
                                        łażeniu po jezdzi a nie po przejściu. i co byś powiedział jakby ludzie zaczeli
                                        sie przechadzać środkiem ulicy? Że nie potrafisz jeździć czy że ich tam nie
                                        powinno być?
                                        • Gość: ! Re: Radek! Radek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.07, 09:40
                                          Jakby ludzie zaczęli się przechadzać środkiem ulicy to bym jechał tak ja przy
                                          przekraczaniu Oławskiej. To jest właśnie ta sytuacja: muszę się jakoś
                                          "przecisnąć między pieszymi". I jeżeli kierowca w takich warunkach kogoś
                                          potrąci, to znaczy że jest dupa. Tak samo jak rowerzysta który w miejscu znanym
                                          z bałaganu drogowego ciągle ma jakieś "kolizje", niezależnie od tego jak
                                          sfalandyzuje znaczenie tego słowa Artek.

                                          To że na Oławskiej ta sytuacja jest przewidziana, a pod Carrefourem wynika z
                                          łamania przepisów nie ma akurat znaczenia, bo chodzi o technikę jazdy samą w sobie.
                                          • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 10:43
                                            > To że na Oławskiej ta sytuacja jest przewidziana,

                                            oławska nie jest tak ważnym traktem tranzytowym jak ciąg obwodnicy śródmiejskiej

                                            > a pod Carrefourem wynika z łamania przepisów nie ma akurat znaczenia,

                                            ma, zasadnicze - organizacja ruchu pieszych i rowerów w tym miejscu nie jest
                                            dostosowana do panujących tam warunków. to co się sprawdza świetnie na deptaku,
                                            nie mam prawa występować na głównych trasach przelotowych, szczególnie przy
                                            wielkim centrum handlowym.
                                            zupełnie nie rozumiem twojego uporu w tej sprawie - masz pretensje, że jakiś tam
                                            przebieg drogi dla rowerów może "utrudniać życie kierowcom" a nie dopuszczasz do
                                            świadomości sytuacji, w której określony przebieg chodnika może dokładnie to
                                            samo robić rowerzystom.
                                            masz uraz psychiczny, czy co? rower cię w młodości rozjechał? to zdecydowanie
                                            wygląda na skrzywienie mentalne ...

                                            > bo chodzi o technikę jazdy samą w sobie.

                                            bzdura. nie masz kompletnie pojęcia o czym piszesz. teoretyk gaduła, psiakość ...
                            • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 15:11
                              > To weź se kup samochód albo skuter, jak Ci nie
                              > pasuje przejeżdżanie przez ulicę

                              świetna rada. szkoda że nic nie warta.

                              > Ja bym bardzo chętnie miał takie drogi, że rowerzysta by sobie
                              > jechał bezkolizyjnie i bez hamowania, ale, do cholery, naokoło
                              > Hallera stoją domy, a między nimi musi się oprócz rowerów zmieścić
                              > tramwaj i dużo samochodów.

                              a co mnie to obchodzi?!
                              mam się zadowalać byle czym? dziękuję, nie interesują mnie robione na odwal
                              produkty 3 kategorii. absolutnie nie widzę powodu aby drogi dla rowerów nie
                              miałyby być projektowane czy budowane równie precyzyjnie i dobrze jak jezdnie.
                              i żeby było jasne - niekoniecznie chodzi mi o asfaltową nawierzchnię. niech
                              będzie i kostka bauma, byle droga była równa i prosta. szeroka i pozwalająca na
                              bezpieczne wymijanie dwóch rowerów. a na zakrętach z dostatecznym światłem i
                              wystarczająco łagodnych łukach.

                              > Proszę, słucham, zaprezentuj realistyczny projekt zmieszczenia
                              > tam rowerów tak, żeby nie musiały przejeżdżać przez jezdnie.

                              to akurat nie jest moje zadanie. tym zajmują się urbaniści i projektanci -
                              którzy niestety często popełniają błędy. z różnych powodów. istotne, aby umieli
                              wsłuchiwać się w głosy krytyki.
                              czego ostatnio nie sposób powiedzieć o urzędnikach miejskich - po ostatnich
                              wygranych wyborach, co niektórzy za bardzo osiedli na laurach, w przeświadczeniu
                              o swej nieomylności ...

                              > Tylko żeby to nie wymagało zniwelowania terenu i zbudowania całej
                              > Hallera od nowa, bo na to pieniędzy z podatków nie dam.

                              za błędy popełnione już na etapie założeń czy projektowania trzeba płacić,
                              niestety. tak to jest, gdy pewne rzeczy traktuje się per noga i na zasadzie że
                              jakoś to będzie. w domyśle, że rowerzyści połkną wszystko, a jak nie to i tak
                              przejadą bo nie będą mieli innego wyjścia. ale skoro są tacy, którzy zadowalają
                              się ochłapami, to niech im będzie na zdrowie!
                              • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 15:24
                                prosta. szeroka i pozwalająca na
                                > bezpieczne wymijanie dwóch rowerów. a na zakrętach z dostatecznym
                                światłem i
                                > wystarczająco łagodnych łukach.

                                pewnie, proste i genialne do przeprowadzenia w realich gęstej
                                zabudowy, ogromnego ruchu, samochodowego, komunikacji tramwajowej,
                                pieszej i wielu skrzyzowań. Bezkompromisowy Arek podał czytelna
                                ideę, tylko ja przelać na papier i zrealizować.

                                ale skoro są tacy, którzy zadowalają
                                > się ochłapami, to niech im będzie na zdrowie!

                                Och, Arku, ty wykwintny smakoszu kawioru i fois gras!

                                A ja bym chcial, żebym mogł zacumować swój jacht pod domem! Niech te
                                przygłupy od dróg wreszcie cos wymyślą!
                                • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 16:26
                                  >> prosta. szeroka i pozwalająca na bezpieczne wymijanie dwóch
                                  >> rowerów. a na zakrętach z dostatecznym światłem i
                                  >> wystarczająco łagodnych łukach.
                                  >
                                  > pewnie, proste i genialne do przeprowadzenia w realich gęstej
                                  > zabudowy, ogromnego ruchu, samochodowego, komunikacji tramwajowej,
                                  > pieszej i wielu skrzyzowań.

                                  uważasz, że to niemożliwe? oj, jak ty się mylisz, jak się mylisz ...

                                  > Bezkompromisowy Arek podał czytelna
                                  > ideę, tylko ja przelać na papier i zrealizować.

                                  szkoda, że nie potrafisz nawet bezbłędnie przepisać mojego nicka.

                                  a na zakończenie dyskusji pomyśl sobie, że dokładnie tak samo może wyglądać
                                  dyskusja w urzędzie miejskim. z dokładnie takim samym odbiorem ze strony
                                  urzędników - "marudzenie i narzekanie".
                            • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 15:12
                              Na konstruktywny projekt bym nie liczył, Arek zajmuje się
                              obrzydzaniem ddr na etapie finalizowania inwestycji lub po jej
                              oddaniu.

                              Faktycznie skuter bardziej by się sprawdził w Twoim przypadku. Poza
                              tym, jak słusznie zauważasz, zawsze możesz jechać jezdnią.
                              Ja tam wolę rowerową scieżkę, i pasuje mi, że nie muszę ocierać się
                              o tiry.
                              • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 15:22
                                > Na konstruktywny projekt bym nie liczył, Arek zajmuje się
                                > obrzydzaniem ddr na etapie finalizowania inwestycji lub po jej
                                > oddaniu.

                                ordynarnie kłamiesz. przypuszczalnie z premedytacją.
                                • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 12.09.07, 15:32
                                  >
                                  > ordynarnie kłamiesz. przypuszczalnie z premedytacją.

                                  Czlowieku, weź raz odpowiedzialnosć za swoje słowa. Najpierw się
                                  gorąco deklarujesz, że od projektowania dróg to Ty nie jesteś, czyli
                                  z pewnością w ten procesz sie nie mieszasz. A potem zamieszczasz
                                  bogato ilustrowane przesmiewcze recenzje z nowooddawanych odcinków
                                  ddr? Czy na prawde mam się bawić we wklejanie stosownych,
                                  przypominających linkow?
                                  • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 12.09.07, 15:53
                                    > >
                                    > > ordynarnie kłamiesz. przypuszczalnie z premedytacją.
                                    >
                                    > Czlowieku, weź raz odpowiedzialnosć za swoje słowa.

                                    rozmawiajmy o faktach które raczysz zupełnie niestosownie przemilczać -
                                    obserwuję przebudowę klecińskiej od samego początku. pierwsze moje uwagi
                                    dotyczące infrastruktury rowerowej pojawiły się na początku roku, gdy tylko
                                    zaczął się uwidaczniać układ drogi. było to jeszcze zanim do użytku oddany
                                    został pierwszy z wiaduktów. ani to etap finalizacji, ani po oddaniu.

                                    zatem albo ordynarnie i z premedytacją kłamiesz, albo nie masz zielonego pojęcia
                                    o rzeczach o których masz czelność pisać.
                                    • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 13.09.07, 09:49
                                      Rzucanie inwektyw przychodzi ci z dziecinną, łatwością - przykre,
                                      ale widac taki charakter i wychowanie. Po raz n-ty udowadniasz, że
                                      każdą (nie tylko moją) opinię inną niż Twoja skwitujesz
                                      wycharczeniem "ordynarny klamca" i "jak masz czelność o tym pisac!"
                                      itp.

                                      Na prawdę tych parę moich spostrzezen o scieżkach na Hallera
                                      doprowadziło do wrzenia Twojej adrenaliny? Tylko dlatego, że są inne
                                      niż Twoje? Wolisz jechać ulicą? To zapychaj nią sobie ile wlezie,
                                      nawet pod prad!
                                      I wyluzuj trochę z tymi chamskimi odzywkami. A w sumie, to jak masz
                                      potem odreagowywać na rodzinie, to lepiej żebyś sobie trochę
                                      pobluzgał w sieci.

                                      No i jeszcze o tym:

                                      pierwsze moje uwagi
                                      > dotyczące infrastruktury rowerowej pojawiły się na początku roku,
                                      gdy tylko
                                      > zaczął się uwidaczniać układ drogi

                                      Swietnie. A co z nimi zrobileś? Zainteresowaleś stosowne urzędy,
                                      żeby postarac sie coś zmienić, czy cała energie skupileś na
                                      prezentacji na forum i tradycyjnym wykpiwaniu? A jesli
                                      interweniowaleś, to czy byl tego skutek? I jaki?
                                      Prosze krótko i na temat, a bluzgi zachowaj dla siebie, jesli możesz.
                                      • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 10:25
                                        > Po raz n-ty udowadniasz, że
                                        > każdą (nie tylko moją) opinię inną niż Twoja skwitujesz
                                        > wycharczeniem "ordynarny klamca" i "jak masz czelność o tym pisac!"

                                        piszesz nieprawdę - zatem jesteś kłamcą.

                                        > Na prawdę tych parę moich spostrzezen o scieżkach na Hallera
                                        > doprowadziło do wrzenia Twojej adrenaliny?

                                        nie - chodziło parę bezpodstawnych ocen dotyczących mojej osoby i tego czym się
                                        zajmuje. napisanych na dodatek w wyjątkowo chamski i złośliwy sposób.

                                        > Swietnie. A co z nimi zrobileś?

                                        a powinienem coś zrobić?

                                        > Zainteresowaleś stosowne urzędy, żeby postarac sie coś zmienić,
                                        > czy cała energie skupileś na prezentacji na forum i tradycyjnym
                                        > wykpiwaniu?

                                        wyzłośliwiaj się dalej. tyle, że w ten sposób z pewnością nie uzyskasz ode mnie
                                        jakiejkolwiek odpowiedzi. bo ty nie oczekujesz ode mnie odpowiedzi, w tym wątku
                                        meritum sprawy nie ma najmniejszego znaczenia. chcesz się wzajemnie poopluwać,
                                        proszę bardzo, daję ci to. i co? wychodzi z tego cokolwiek sensownego? wątpię.
                                        tyle, że mało kto ma ochotę cokolwiek tu czytać. i ten oto sposób staczamy się
                                        nieuchronnie na poziom onetu. i żeby było janse - to ty za to odpowiadasz! to ty
                                        swoimi złośliwostkami wywołałeś mnie do odpowiedzi. więc masz co chciałeś ....
                                        • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 14.09.07, 11:08
                                          Ja juz daję sobie spokój, w mysl niedawnej maksymy Pierwszego: "w
                                          chamstwie, w knajactwie, w obelgach, nie mam z tym panem szans..",
                                          ale zauważyłem, że jesteś w życiowej formie, bo udalo ci sie jeszcze
                                          w ten sam dzień, w tym jednym watku, obrzucić kolejnymi obelgami
                                          innego uczestnika forum. Byleś uprzejmy nawet okreslic jego
                                          wywody "bolszewickimi" i nazwać "popluczynami proletariatu" czy
                                          jakoś tak.
                                          Widać, ze w tej materii słownik masz przebogaty, a w obecnej
                                          rzeczywistości, kiedy adwersarza nalezy obrzucić blotem, czujesz się
                                          jak ryba w wodzie.

                                          Jeszcze tylko małe sprostowanie mojej wypowiedzi, o ktora się tak
                                          wpienileś i nazwaleś mnie kłamcą:

                                          > Na konstruktywny projekt bym nie liczył, Arek zajmuje się
                                          > obrzydzaniem ddr na etapie finalizowania inwestycji lub po jej
                                          > oddaniu.

                                          > ordynarnie kłamiesz. przypuszczalnie z premedytacją.

                                          Chodzi Ci o to, że nie "po oddaniu" tylko od poczatku inwestycji,
                                          tak? Prostuję: od poczatku inwestycji. Chętni znajdą bogatą
                                          bibliografię tego obrzydzania w watku p.t.: "rowerem przez
                                          Klecinską". Wszystko przykrojone pod tezę, jakąż to koszmarną i
                                          katorżniczą przeprawę tam przygotowano dla rowerzystów. Te koszmary
                                          to jedna czy dwie barierki zamontowane o kilkanaście centymetrow za
                                          daleko, chyba jakis zbyt malo łagodny skret, no i oczywiście
                                          śmiercionośna kostka bauma. A materiału do utyskiwań zebrało sie na
                                          miarę encyklopedii.
                                          • Gość: Roman Re: Radek! Radek! IP: *.korbank.pl 14.09.07, 11:48
                                            Może wreszcie zakończycie ten pieniacki wątek. Prowokator trool-
                                            misjonarz (od nawracania ciemnego, rowerowego luda) zaciera ręce.
                                            Ktoś, kto trafi tu po raz pierwszy od razu się zniechęci.
                                          • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 14:01
                                            ty to jednak masz problemy ze wzrokiem.
                                            ja piszę"
                                            "Jest nieźle. Drogi dla rowerów podobnie jak na wcześniej oddanym odcinku od
                                            estakady gądowskiej zaplanowano po obu stronach drogi. (..)"

                                            ty tłumaczysz to na swoje:
                                            "wszystko przykrojone pod tezę, jakąż to koszmarną i katorżniczą przeprawę tam
                                            przygotowano dla rowerzystów. "

                                            podtrzymuję zatem - jesteś ordynarnym kłamcą, a w dodatku chamskim i bezczelnym
                                            oszczercą.
                                            • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 15:26
                                              Wyciągnąłeś jedno pozytywne zdanie z kilkudziesięciu krytykanckich i
                                              zestawiłeś z moją oceną.

                                              Już klepiąc na klawiaturze tą głupawą odpowiedź wiedziałeś jakiej
                                              chamskiej manipulacji się dopuszczasz.

                                              Ale to Twój stały pomysł na dyskusję. Tak jak w tym wątku,
                                              wymyśliłeś jakiś mityczny straszliwy slalom z jednej strony Hallera
                                              na drugą, a jak Ci ktoś udowodni, że tylko raz trzeba przejechać
                                              przez całą i raz przez połowę drogi (a jadąc południową stroną to
                                              tylko raz i to przez połowę!), to ciskasz obelgami. itp, itp...

                                              Ty słyszałeś kiedyś o dyskusji, wymianie argumentów, czy zawsze w
                                              rozmowie używasz tylko wiadra pomyj i cepa?
                                              • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 14.09.07, 17:12
                                                > Wyciągnąłeś jedno pozytywne zdanie z kilkudziesięciu krytykanckich i
                                                > zestawiłeś z moją oceną.

                                                dopuszczasz się w tym momencie wyjątkowo chamskiej manipulacji.
                                                poza tym prosiłem abyś napisałem, gdzie w moim opisie racji nie miałem. poza
                                                ogólnikowym zwrotem "krytykanctwo" nie raczyłeś się w jakimkolwiek stopniu
                                                _merytorycznie_ ustosunkować.

                                                > Tak jak w tym wątku,
                                                > wymyśliłeś jakiś mityczny straszliwy slalom z jednej strony Hallera
                                                > na drugą, a jak Ci ktoś udowodni, że tylko raz trzeba przejechać
                                                > przez całą i raz przez połowę drogi (a jadąc południową stroną to
                                                > tylko raz i to przez połowę!),

                                                nie zgadzam się z tamtym "dowodem". teoretyczna jazda palcem po mapie różni się
                                                od rzeczywistej dokładnie tym samym, co odwzorowanie na mapie od rzeczywistego
                                                terenu.
                                                ale proszę, sprawdźmy sami - zapraszam wszystkich specjalistów teoretyków na
                                                przejażdżkę - zbiórka przed urzędem skarbowym na ostrowskiego - punkt na mojej
                                                codziennej trasie, pojedziemy - na rowerach oczywiście - w kierunku wiśniowej i
                                                dokładnie wszystkie zakręty policzymy.
                                                podejmujesz wyzwanie? a przy okazji sprawdzimy naocznie moje "krytykanctwo".
                                                • Gość: Paulo Re: Radek! Radek! IP: *.as.kn.pl 15.09.07, 13:08
                                                  pojedziemy - na rowerach oczywiście - w kierunku wiśniowej i
                                                  > dokładnie wszystkie zakręty policzymy.
                                                  > podejmujesz wyzwanie? a przy okazji sprawdzimy naocznie
                                                  moje "krytykanctwo".

                                                  OK. Przejadę sie tamtędy, fotki z liczenia wkleję. Weekend odpada,
                                                  myslę że na początku tygodnia. Może Ty będziesz predzej, to pewnie
                                                  też jakieś obrazki będą, bo lubisz fotografowac.
                                                  Przypominam, że tematem jest ul.Hallera - od skrzyżowania z
                                                  Grabiszynską do skrz. z Powstańców, lub odwrotnie.

                                                  Dziekuję za konstruktywna propozycję.

                                                  • Gość: artek Re: Radek! Radek! IP: *.wro.vectranet.pl 15.09.07, 20:32
                                                    > Przypominam, że tematem jest ul.Hallera - od skrzyżowania z
                                                    > Grabiszynską do skrz. z Powstańców, lub odwrotnie.

                                                    ja nie mieszkam na skrzyżowaniu hallera z grabiszyńską. i jadąc od klecińskiej w
                                                    kierunku wiśniowej i ślężnej, zdecydowanie ani nie zaczynam jazdy na
                                                    skrzyżowaniu, ani też nie kończę jej u wylotu hallera w powstańców śląskich.
                                                    zatem zdecydowanie sensowniej i bardziej zbliżone do warunków rzeczywistych
                                                    byłoby przejechanie się całym ciągiem - od klecińskiej, aż po wiśniową. tym
                                                    właśnie różni się rzeczywistość od jazdy po mapie.

                                                    problem rowerzysty w tym przypadku polega na tym, że powstaje konieczność
                                                    przejechania kilku skrzyżowań nie tylko wzdłuż, ale i w poprzek - to jak się źle
                                                    trafi konieczność oczekiwania na kolejne zmiany świateł - w dodatku na
                                                    dwujezdniowym przejeździe, gdzie cykle dla pieszych i rowerów rzadko są
                                                    zsynchronizowane (a tak najczęściej jest ze względu na bezwzględny priorytet
                                                    samochodów - długi zaprogramowany czas zielonego cyklu).
                                                    a to oznacza kilka a nawet kilkanaście minut traconych wyłącznie na staniu. przy
                                                    przeciętnym czasie przejazdu ok. 30 minut dodatkowe powiedzmy 10 minut to 1/3
                                                    całego czasu przejazdu. i pal sześć jak jest ładna pogoda. ale chyba wiesz co to
                                                    oznacza w jesiennej słocie?
                                                    tego naprawdę nie zrozumie żaden kierowca siedzący wygodnie w ciepłej suchej
                                                    kabinie.
                                                    a dodajmy jeszcze, że mniej poprzecznych przejazdów to znacznie bezpieczniejszy
                                                    przejazd - bo mniej jest potencjalnych kolizji z samochodami - którzy
                                                    najczęściej traktują zieloną strzałkę jako zwyczajne zielone światło.
Pełna wersja