wielki_czarownik 04.09.07, 20:45 No panie Dutkiewicz BRAWO!! Wracajcie do Wrocławia (tylko dzieci zostawcie w Londynie). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ociec Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:24 Zgadza się podobnie jest z przedszkolami, niedawno polikwidowano parę placówek i już brak miejsc dla wszystkich. Niech ktoś napisze czy to prawda że zerówki przeniesiono do szkół z przedszkoli. Bo mnie ten pomysł przeraża... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.09.07, 04:39 W cywilizowanych krajach dzieci ida do szkół w wieku 4-5 lat i to naprawdę nie boli. Wiec niech Cię ten pomysl nie przeraża. Nieważne czy to szkoła czy przedszkole. Najważniejsze w jaki sposób prowadzone są zajęcia. I nad tym trzeba by było podebatować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kletka Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.lanet.net.pl 09.09.07, 17:44 problem w tym, że szkoły też się likwiduje. Gdzie wtedy podzieją się nasze dzieci? Nasi urzędnicy z p.Prezydentem są bardzo krótkowzroczni, mówia o przyszłości ale nie myślą o konsekwencjach wprowadzanych w życie swoich pomysłów, programy tworza w oparciu o "wrocław 2020" a radni stwierdzają, że to marzenia, coż miło marzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
73b Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach 06.09.07, 07:30 Nieprawda. Są zerówki zarówno w szkołach (a przynajmniej ja znam taką szkołę) i są w przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.isp.pl 05.09.07, 07:19 Gdyby parę lat temu pewien Idiota z Wrocławia nie rozpoczął akcji likwidacji żłobków, nie było by tego problemu. Kto to? Pomyślcie kto w Radzie Miejskiej odpowiadał za politykę społeczną za czasów B.Zdrojewskiego??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.media4.pl 05.09.07, 08:30 Ja sobie przypominam taką akcję pana S., który stwierdził, że żłobki nie służą zdrowiu dzieci i trzeba je likwidować. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach 05.09.07, 09:56 A Zdrojewski jako wybitny "glowacz" to popieral. Tak bylo tez z przedszkolami, szkolami zawodowymi czy technikami. "Geniusze inaczej" z KLD zafundowali miastu i regionowi problemy, ktore teraz widac tak wyraznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:05 Co gorsze miasta nawet nie interesuje jaki jest faktyczny stan zapotzrebowania na żłobki - od lipca nie przyjmują juz zgłoszeń na listę rezerwową. Dwa lata temu miałam wyjechać do Londynu, ale Wrocław wydawał sie taki perspektywiczny, urodziłąm dziecko i muszę pozostać w domu miejsc w żłobku nie ma, na dobrą nianie trafić trudno. Naszczęście znów mam propozycję wyjazdu i już szykuję się do wylotu, na moją niunię czeka już miejsce w żłobku, ja mam pracę i mieszkanie. To jest miasto przyjazne :) a Wrocław to może o tym zpaomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.as.kn.pl 05.09.07, 08:17 płaczecie i płaczecie zawsze w Polsce były problemy ze wszystkim są i będą "czeba" przywyknąć albo fruuu do Londysia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stanlukas Nie ma miejsc w publicznych żłobkach 05.09.07, 08:23 Co robią ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy? Śmieszne są listy rezerwowe, bo dziecka nie można odłożyć na półkę niech poczeka aż znajdzie się miejsce. Gdzie polityka prorodzinna? Dlaczego polikwidowano żłobki i przedszkola? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.as.kn.pl 05.09.07, 08:53 A wszystko wygląda tak jakby dzieci brały się z nieba... Jest co najmniej pół roku czasu do urodzenia dziecka plus co najmniej drugie pół po - w sumie minimum rok, aby te miejsca przygotować... Tak ciężko zebrać informacje o liczbie urodzeń, ich zmianie w czasie a co za tym idzie oszacować przyszłe zapotrzebowanie na miejsca w żłobkach czy przedszkolach? Ożywienie gospodarcze też nie spadło na nas z znienacka... Niestety w tym zakresie wychodzi całkowita niekompetencja osób się tym zajmujących... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławio Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:23 To akurat nie Dutkiewicz jest za to odpowiedzialny, tylko Pan Piechota (jeszcze za czasów Zdrojewskiego). Likwidował żłobki i wynajmował lub sprzedawał obiekty po nich za niezłe pieniądze. Ten gość ma kupę kasy jako poseł. Twierdził, że żony powinny zajmować się dziećmi w domu, jego było na to stać, nie pomyślał, że większości nie. Za czasów pracy we Wrocławiu jego konikiem byli niepełnosprawni (sam zresztą jest - jeździ na wózku) i dla nich było wszystko. Natomiast nie liczył się kompletnie z innymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario_wroc Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.zlotniki.pl 05.09.07, 10:06 Witam, i to jest polityka prorodzinna. Rodzić i później na zasiłkach opiekach itp siedzieć bo jak iść do pracy, jak nie ma gdzie dziecka zostawić, mój mały synek chodzi na szczęście do żłobka ale wielu znajomych ma problemy bo zabrakło miejsc . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.as.kn.pl 05.09.07, 11:12 Obecna ekipa nieudolnych pseudofachowców, która zarządza naszym miastem, nadaje się wyłącznie do wymiany. Piszę o tym od dawna i smuci mnie, że jestem tak odosobniony. Czy to wielka sztuka zauważyć, że w naszym mieście brakuje miejsc w żłobkach i przedszkolach, że dzieci w podstawówkach uczą się w przepełnionych klasach? Czy tak trudno zauważyć, że realizowane kosztowne remonty nie rozwiążują problemów komunikacyjnych i trzeba je po paru latach powtarzać z powodu partactwa wykonawców? Mimo to indolentna ekipa z POPiSu z ratusza, która nie nadaje się - jak mi się zdaje - do zarządzania budką z piwem, a co dopiero dużym miastem, cieszy się poparciem, ba, uwielbieniem mieszkańców, którzy chcą tłumnie głosować na tych ludzi o dwóch lewych rękach, którzy mają talent wyłącznie do autoreklamy. Ktoś pisze, że żłobki likwidował Piechota. To prawda. Ale brak miejsc w żłobkach i tak jest winą Dutkiewicza, bo powinien on napiętnować swojego kumpla i starać się poprawić jego błędy. Tymczasem nikt tych błędów nie dostrzega, czemuż więc ktoś miałby je chcieć poprawiać? Może to Piechota ze Zdrojewskim likwidowali żłobki, ale to Dutkiewicz ze swoją obecną kamarylą likwiduje na wielką skalę przedszkola i właśnie zabrał się za likwidację podstawówek. Wszystko to jest dokonywane pod hasłem oszczędności. Są to oczywiste pseudooszczędności, które zmniejszają społeczną efektywność pracy i są jedną z przyczyn masowej emigracji młodych ludzi za granicę. Dlatego też idiotyczne akcje reklamowe nakłaniające ludzi do powrotu z Wysp, należy traktować wyłącznie jako okazję dla rzeszy urzędników do fajnych wycieczek turystycznych za nasze pieniądze i skasowania kasy od firm współpracujących w tego rodzaju akcjach. O wydawaniu kasy na wycieczki promocyjne do Malezji nie chce mi się już nawet gadać. Niekompetentny i - jak dla mnie - świadczący o braku jakiegokolwiek zainteresowania losem mieszkańców sposób zarządzania infrastrukturą miejską przez Rafała Dutkiewicza i jego ludzi powinien być powodem natychmiastowego odsunięcia tego pana od władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-matka Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.e-wro.net.pl 05.09.07, 12:07 sluchajcie pytanie głupie, moze niektorych wkurzyc, ale pytam szczerze: co jak matka musi wrocic do pracy (bo jest samotna, bo nie ma kasy, bo ma np. drugie dziecko i jesc musi dac dwojce, bo z pracy jej podziekuja jak nie wroci,a innej takiej nie znajdzie, bo, bo, bo... ), a nie ma babci do opieki, ani kasy na opiekunke? podrzuca dziecko do Urzedu Miejskiego? czy przez całe zycie wypomina dziecku jaka było zla decyzja posiadanie dziecka w takich warunkach? frustruje sie i zaczyna chorowac z nerwow? pije? chodzi na psychoterapie? prowadzi krucjate przeciwko posiadania dzieci ostrzegajac bezdzietne kolezanki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.07, 12:16 Prawdopodobnie taka matka to akurat dostanie miejsce dla dziecka. Samotna, pracująca na etacie - to są punkty. W razie czego jest opieka społeczna. A frustrowanie, picie i wypominanie dziecku do końca życia tak naprawdę nie zależą od sytuacji materialnej. To jest w głowie i można być zadowolonym z życia człowiekiem w naprawdę ch*jowej sytuacji materialnej, albo frustratem zarabiającym pięciocyfrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
abujek Nie ma miejsc w publicznych żłobkach 05.09.07, 15:11 Ach co tam jakieś złobki, co tam, że baseny pozamykał sanepid (Brochów, Oporów) co tam! Ale Euro będzie i na Expo po raz kolejny szanse mamy! Dzieci się samopoas puści i jakoś tam będzie. Ale za to jak W-w w folderach będzie wyglądał.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alecojest Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.07, 15:21 Taki kraj. Ważne ustawy leżą, bo kraj trwa w stanie permanentnej wojny domowej, a parlament sam nie wie czy chce się rozwiązać. Jedna taka leżąca ustawa dotyczy również mnie i umożliwi mi nową drogę kariery zawodowej, ale ważniejsze jest o czym rozmawiał w Mariocie Kaczmarek z Krauze. Co mam zrobić? Czekać, czekać , czekać..... Czekamy na dziecko i już wiem, że nie będzie miało miejsca w przedszkolu i żłobku - co mielibyśmy z żoną zrobić? Czekać, czekać, czekać.... Na co, do diabła? Ludzie, na co? Ten kraj po prostu nie może wyjść ze stanu beznadziei, nawet jak teraz w UE przy boomie gospodarczym ma ku temu fantastyczną szansę. Brawo Polacy, brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarn Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.e-wro.net.pl 05.09.07, 16:28 Moja żona jest nauczycielką w przedszkolu. W dniu kiedy zaczęto przyjmować karty zgłoszenia dziecka do przedszkola ludzie ustawili się w kolejkę już o 4 rano. Bo przy równej ilości punktów decydowało kto wcześniej złożył papier. To miasto (państwo też) jest chore. Na Legnickiej leją nowy asfalt a na Pilczyckiej pół godziny się jedzie z Pilczyc do Popowic. Obok jest stara droga. Trochę pomyślunku a ludziom Kozanowa, Pilczyc, Maślic naprawdę żyłoby się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach 05.09.07, 21:37 "- Żłobków jest za mało - przyznaje Stefania Łętowska, kierownik wrocławskiego ZOZ." No cóż, pani kierownik Łętowska siedem lat temu twierdziła, że żłobków jest za dużo, że są niepotrzebne, że nie ma takiej możliwości, żeby zwiększyła się ilość chętnych. Na pytanie, co zrobi, kiedy za parę lat się okaże, że chętnych jest więcej niż miejsc w żłobkach i czy nie lepiej utrzymać już istniejące żłobki, tylko wzruszyła ramionami. Miała pełne poparcie pana Piechoty i ówczesnego bodajże dyrektora Wydziału Zdrowia UM, pana Sidorowicza (czy jakoś podobnie), którego dzieci notabene same się w żłobku wychowywały. Jedynym argumentem było to, że ilość dzieci w żłobkach w maju 2000 jest mniejsza o jakąś jedną trzecią od ilości miejsc. Żadna z tych osób nie chciała pojąć, że stan na jeden miesiąc nijak nie odzwierciedla faktycznego zapotrzebowania, bo dzieci rodzą się w różnych miesiącach i w różnych miesiącach kończą się urlopy macierzyńskie czy wychowawcze. I to, że w maju jest mniej dzieci nie oznacza, że nie przybędzie ich znacznie np. w styczniu. I w ten sposób za jednym zamachem "poleciały" żłobki na Bujwida, Górnickiego, Litomskiej, Horbaczewskiego, Hirszfelda i Sławka. Cudem uchroniły się żłobki na Wrońskiego, Krowiej i Białowieskiej, które też miały iść pod nóż - gdyby nie upór, determinacja rodziców, to byłoby tych żłobków dzisiaj jeszcze mniej. I po co to było, pani dyrektor? Nie byłoby jednak taniej i jednocześnie łatwiej dla wrocławian, utrzymać tamte żłobki przez te parę lat? Lepiej teraz budować nowe? A co z rodzicami, którzy nie mają gdzie oddać dzieci teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 23:16 www.3dwhite.pl/?click=df5c6b15faba6b4d030c7e422d5c1f80 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Nie ma miejsc w publicznych żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 23:16 www.3dwhite.pl/?click=df5c6b15faba6b4d030c7e422d5c1f80 Odpowiedz Link Zgłoś