Rowerowy problem na Jedności Narodowej

IP: *.pixs.philips.com 10.07.03, 13:15
Po pierwsze nalezaloby zmienic idiotyczne przepisy i zezwolic na
jazde rowerem po chodniku.
Wcale nie trzeba kosztownych sciezek rowerowych.
W Zurichu mozna jezdzic rowerem po chodnikach,wiele chodnikow ma
wymalowany pas ok 1.5m dla rowerzystow,
na ulicach jednokierunkowych rowerzysci moga jezdzic w obie
strony. I nie ma wypadkow potracen pieszych czy kolizji z
samochodami.
Rezultat - mnostwo ludzi jezdzi na rowerach.
Pozostaje tez kwestia mentalnosci policjantow ktorzy w
rowerzystach widza diabla wcielonego.
A kiedy bylem w Polsce musialem zaplacic mandat za jazde rowerem
po deptaku.Absurd!
    • Gość: Rob-35 NIE ma SPÓJNOŚCI bez JEDNOŚCI... IP: *.eko.wroc.pl 10.07.03, 20:33
      Gość portalu: Prezes napisał(a):

      > Po pierwsze nalezaloby zmienic idiotyczne przepisy i zezwolic
      > na jazde rowerem po chodniku.

      To już nie w gestii władz lokalnych :-) - jednak i to jest
      oczywisty warunek dla poprawy sytuacji. Będziemy i tu naciskać!

      > Wcale nie trzeba kosztownych sciezek rowerowych.

      Za to przydadzą się ścieżki "tanie i projektowane z głową"

      > W Zurichu mozna jezdzic rowerem po chodnikach, wiele
      > chodnikow ma wymalowany pas ok 1.5m dla rowerzystow,

      Tam gdzie tylko można wydzielić "od ręki" takie strefy -
      należy to zrobić jak najszybciej...

      > na ulicach jednokierunkowych rowerzysci moga jezdzic w obie
      > strony.

      W ścisłym centrum Wrocławia, gdzie jednokierunkowych uliczek
      jest całkiem sporo - byłoby to rozwiązanie ze wszech miar
      sensowne. Czasem wiedzę Wrocławian na rowerach ŚWIADOMIE
      jadących krótkimi odcinkami pod prąd...

      > I nie ma wypadkow potracen pieszych czy kolizji z
      > samochodami.

      I chyba nie nie z tego powodu, że Szwajcarzy akurat "jeżdżą
      jak w zegarku"? Wystarczy odpowiedzieć sobie na proste pytanie:
      "Dlaczego dana uliczka jest jednokierunkowa?"
      ...ano dlatego, że jest za wąska dla obustronnego ruchu
      samochodowego... i od razu zadać pytania, które same się
      nasuwają: "Czy rower jest równie szeroki, jak samochód?",
      "Czy rowerzysta jadący przy krawężniku z przeciwka jest
      dla kierowcy auta jakąś przeszkodą w płynnym kontynuowaniu
      ruchu?"

      > Rezultat - mnostwo ludzi jezdzi na rowerach.

      Na zdrowie!

      > Pozostaje tez kwestia mentalnosci policjantow ktorzy
      > w rowerzystach widza diabla wcielonego.

      Mental policjantów też się zmieni, jak się ich posadzi
      na dwóch kółkach i każe patrolować większy obszar - od
      razu wzrośnie bezpieczeństwo w mieście, samoocena policji
      podskoczy, humory się poprawią, kondycja okrzepnie...
      ...i spojrzą innym okiem na siebie samych, a dzięki temu
      również i na współobywateli Wrocławian...

      > A kiedy bylem w Polsce musialem zaplacic mandat za jazde
      > rowerem po deptaku. Absurd!

      Zapraszam do Wrocka w... 2010 roku - będzie zupełnie innym
      miastem niż dzisiaj :-)))

      Gwarantuję

      Pozdr
      Rob-35

      PS. Najbliższa Masa Krytyczna w ostatni piątek lipca
      zapewne nie zapomni o Jedności Narodowej zgodnie
      z hasłem: "NIE MA SPÓJNOŚCI BEZ JEDNOŚCI"
      (niezorientowanym wyjaśniam, że chodzi o spójny system
      tras rowerowych oplatający całe miasto, w którym główną
      rolę odgrywać będą trasy łączące centrum z dzielnicami
      peryferyjnymi - Jedności Narodowej to właśnie jedna
      z takich tras - niezastąpiona dla mieszkańców Sołtysowic,
      Psiego Pola i Zakrzowa.)
    • Gość: M. Re: Rowerowy problem na Jedności Narodowej IP: *.umwd.pl / 192.168.0.* 11.07.03, 10:49
      Jest jednak nadzieja, ze tej sciezki nie bedzie1 I bedzie mozna normalnie, jak
      czlowiek jechac wygodna, szeroka i bezpiueczna ulica a nie byc zamknietym w
      gettcie pseldosciezki.
      Idea "dobudowywania" sciezki rowerowej w miejscu gdzie nie byla ona
      zaprojektowana jest po prostu glupia! We Wroclawiu jest juz dosc "sciezek" juz
      zaprojektowanych i chyba ani jedna z nich nie ulatwia rowerzysta poruszania sie
      po miescie. Na Jednosci bedzie tak co najwyzej tak samo. Zreszta gdzie ma byc
      ta sciezka na Jednosci?
      Pamietajcie, ze jak jest sciezka rowerowa to rowerzysta ma obowiazek z niej
      korzystac. A sytuacja rowerzysty na sciezce rowerowej jest uposledzona wzgledem
      sytuacji rowerzysty na ulicy. Niestety doswiadczenia pokazuja, ze po miastach w
      Polsce lepiej sie jezdzi jak sciezek rowerowych nie ma!

      pozdrawiam
      M.
      • Gość: Guri Re: Rowerowy problem na Jedności Narodowej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.03, 14:46
        > po miastach w
        > Polsce lepiej sie jezdzi jak sciezek rowerowych nie ma!

        Oj, co za bzdura.
        Jeżdże po Wrocławiu rowerem. Teraz mieszkam właśnie na Jedności,
        wczesniej mieszkałem na Wieczystej, a pracuje w centrum. Jadąc
        do pracy z Wieczystej, tylko na ul. Borowskiej było
        bezpiecznie , bo tam była ścieżka. Niestety tylko do dworca PKS,
        potem to była tylko walka już o życie.
        Nie bardzo jestem zainteresowany pedałowaniem po wygodnym
        asfalcie wśród bezmyślnie pędzących samochodów. Pan M. albo nie
        ma roweru, albo jeżdzi nim tyklo po lesie, gdzie nie ma
        samochodów, stąd twierdzenie, że chyba nie ułatwiają one
        rowerzystom jazdy po mieście, zresztą w mieście tych ścieżek nie
        ma, są poza centrum. No i co to za stwierdzenie: "getto
        pseudościeżki", chodzi pewnie o to, że jest zbyt wąska. Jak jest
        pseudo i wąska to znaczy, że jest źle zaprojektowana, że ktoś
        żle zaprojektował i wziął za to pieniądze lub ktoś żle wybudował
        i też wziął za to pieniądze. Na Jedności jest to samo, dwa pasy
        w jedną stronę, dwa w drugą, miejsca postojowe dla samochodów, a
        chodnik taki szeroki, że dwie babcie z siatkami sie nie miną. I
        to ma byc dobry projekt ulicy? Jak nie ma miejsca na chodnik to
        po co te miejsca postojowe? Żenada.
        Pzdr.
        • Gość: M. Re: Rowerowy problem na Jedności Narodowej IP: *.umwd.pl / 192.168.0.* 11.07.03, 15:40
          Na rowerze jezdze dosc duzo, kilka tysiecy km rocznie po miescie. Przez caly
          rok, niemal codziennie. Samochodu nie mam a komunikacji miejskiej uzywam
          okazjonalnie. Bardzo czesto jezdze Jednosci, bo akurat mieszkam na Karlowicach
          i do "miasta" jezdze przez most Warszawski.
          I zdeycdowanie wole jezdzic po ulicy niz po sciezkach. Glownie z uwagi na ich
          bezsensownosc. Kilka argumentow przeciwko sciezka:
          - nie ma zadnego sensownego ich oznakowania - nigdy nie wiadomo, kiedy sie
          zacznie i kiedy skonczy
          - nie ma oznaczonych i bezpiecznych wjazdow i zjazdow na sciezki rowerowe.
          Czesto trzeba na przejsciu dla pieszych (na skrzyzowaniu!) skrecac pod katem 90
          stopni. Zjechac zazwyczaj sie nie da.
          - Sciezki sie koncza w dziwnych miejscach i nalezy zejsc z roweru i prowadzic
          dalej rower piechota chodnikiem. W najlepszym razie sciezka jedzie tam gdzie mi
          nie podrodze a ja nie mam jak sie wlaczyc do ruchu. Kozystanie ze sciezek
          rowerowych wiaze sie wiec nie tylko z jazda ale takze ze spacerami.
          - Od trzech lat nie widzialem, zeby ktos odsniezal sciezki zima. Co wiecej,
          zazwyczaj z odsniezonego chodnika snieg zostawia sie wlasnie na sciezce.
          - Czyms normalnym jest, ze po jednokierunkowych sciezkach rowerowych (takich we
          Wroclawiu jest zdecydowana wiekszosc) jezdza rowerzysci "pod prad". Na ulicach
          sie to nie zdaza.
          - Tragedia sa drogi pieszo-rowerowe, nawet oznakowane znakami C14/C16
          oddzielonymi pionowa kreska. Czyms "normalnym" jest pieszy lazacy po sciezce.
          Po ulicach piesi spaceruja jakby zdecydowanie zadziej.
          - Jadac sciezka wzdluz ulicy na kazdym skrzyzowaniu musze na skrzyzowaniach
          przepuscic samochody nadjezdzajace droga podpozadkowana. Gdybym jechal po ulicy
          mialbym pierszenstwo.
          - Nigdy nie widzialem na sciezce rowerowej we Wroclawiu zadnego znaku
          informujacego o robotach drogowych, dziurach, wykopach, zamknieciu przejazdu,
          niebezpieczenstwie ani czyms takim. Gdy nie ma takiego znaku przy jezdni to
          jest skandal!
          - Rozwiazania konstrukcyjne wroclawskich sciezek rowerowych to rozprawka na
          inny temat. Zdecydowana wiekszosc z nich nie spelnia warunkow okreslonych
          rozporzadzeniem ministra transportu i gospodarki wodnej (czy jak tam sie zwal)
          w sprawie sciezek.
          - Utzymanie na sciezce rowerowej predkosci przelotowej 30 km/h jest niemozliwe.
          Na jezdni nie sprawia wiekszego problemu. Dlatego tez srednia predkosc
          pokonywania drogi po sciezce rowerowej przy porownywalnym dystansie na ulicy
          jest kilka km/h mniejsza.
          - Przez ostanie trzy lata jezdzenia mialem jedna problematyczna sytuacje, gdy
          moglo dojsc do kolizji z moim udzialem, gdy jechalem po ulicy ("krytyczna"
          proba wymuszenia pierszenstwa). Na sciezkach sytuacje takie (z udzialem
          pieszych, rowerzystow jadacych pod prad itp.) sa czyms zwyczajnym.
          Jeszcze kilka argumentow przeciw sciezka rowerowym w miastach moglbym znalezc.
          Niestety, sciezki sa zle pomyslane i zle zaprojektowane. Wynika to z dziwnej
          filozofii traktowania roweru jako rekreacyjnego gadzetu a nie srodka
          komunikacji. Stad na przyklad debilne integrowanie szlakow rowerowych z
          chodnikami a nie jezdnia. Duzo lepszym rozwiazaniem od sciezek rowerowych jest
          chocby wprowadzanie dodatkowego, uprzywilejowanego pasu ruchu dostepnego dla
          rowerzystow, inwalidow, karetek i takich tam. Zreszta - inzynieryjne
          rozwiazania prorowerowe sa znane, tylko jakos u nas nikt ich nie chce
          wprowadzac. Ale to trzeba by zmienic cala filozofie myslenia o rowerach w
          miescie - od PORD zaczawszy. Poki tak sie nie stanie, wole jezdzic jak czlowiek
          ulica.

          M.

          PS. Wpuszczenie rowerzystow na chodniki to kolejny kretynski pomysl.
          • Gość: Guri Re: Rowerowy problem ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 15:50
            Przemyślałem sprawę. Ma Pan rację Panie M. Stanęła mi przed oczami ścieżka
            rowerowa pełna pieszych. Na jezdni ich faktycznie nie ma. Niecierpliwie czekam
            na nowy asfalt. Jest juz prawie pod moimi oknami.
          • Gość: Rob-35 ...nie od razu Kraków zbudowano IP: *.eko.wroc.pl 15.07.03, 22:39
            Wszystkie argumenty mają sens.

            Ścieżki - takie jakie są we Wrocku - generalnie są "do bani".

            Ale to nie znaczy wcale, że idea budowania ścieżek jest
            też "do bani".

            Stare przysłowie mówi: "nie od razu Kraków zbudowano".

            Myślę, że dotyczy ono też Wrocławia :-)))
            ...a już szczególnie dotyczy koncepcji SPÓJNEGO
            SYSTEMU TRAS ROWEROWYCH... którego jeszcze jak dotąd
            nie zbudowano w ZDiK-u nawet w imaginacji, a już
            tym bardziej na papierze... o realiach nie wpominając.

            Bo realia, jakie są, każdy rozsądny rowerzysta widzi...

            Też jedżę w 90 procentach po ulicach, w 7 procentach
            po chodnikach (gdy nie bardzo się da jechać pod prąd
            jednokierunkową), a pozostałe 3 procent to już przypada
            na ścieżki, jeśli przypadkiem jakieś ich kawałki mi się
            napatoczą...

            Dlatego właśnie, że głównie jeżdżę ulicami, domagam się
            budowy tras rowerowych - na nich będę u siebie, żaden
            samochód mi nie zajedzie drogi...

            To tylko kwestia czasu :-)

            Pozdrawiam
            Rob-35
          • Gość: jaro Re: Rowerowy problem na Jedności Narodowej IP: *.waza.com.pl 16.07.03, 15:10
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > PS. Wpuszczenie rowerzystow na chodniki to kolejny kretynski pomysl.

            Chyba bardziej kretyńskie jest łażenie pieszych po ścieżkach
            rowerowych. W Słupsku policja zaczeła już za to karać przechodniów
            mandatami :-)
            • Gość: Rob-35 Re: Rowerowy problem na Jedności Narodowej IP: *.eko.wroc.pl 18.07.03, 18:53
              Gość portalu: jaro napisał(a):

              > Chyba bardziej kretyńskie jest łażenie pieszych po ścieżkach
              > rowerowych. W Słupsku policja zaczeła już za to karać przechodniów
              > mandatami :-)

              A to ciekawe! Skąd ta wiadomość, masz jakieś wejścia w policji czy
              w Słupsku?

              Pozdr
              Rob-35
              • Gość: maja Re: Rowerowy problem na Jedności Narodowej IP: *.ipt.aol.com 22.07.03, 21:03
                Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                > Gość portalu: jaro napisał(a):
                >
                > > Chyba bardziej kretyńskie jest łażenie pieszych po ścieżkach
                > > rowerowych. W Słupsku policja zaczeła już za to karać przechodniów
                > > mandatami :-)
                >
                > A to ciekawe! Skąd ta wiadomość, masz jakieś wejścia w policji czy
                > w Słupsku?
                >
                > Pozdr
                > Rob-35


                trzeba by pewnie przeszperac onet.pl a potem cos jeszcze innego, dlatego ja ide
                na latwizne i cytuje cytat z wawy:
                "za onet.pl: Słupska drogówka będzie karać pieszych za
                chodzenie po ścieżkach rowerowych. W ten sposób policja
                chce zminimalizować liczbę wypadków z udziałem
                rowerzystów i pieszych.

                Miesięcznie dochodzi w Słupsku do co najmniej
                kilkunastu takich zdarzeń.

                "Piesi nie respektują znaków poziomych i spacerują po
                ścieżach rowerowych" - powiedział szef słupskiej
                drogówki, podkomisarz Krzysztof Duszkiewicz.

                Zapowiedział, że działania będą miały charakter
                prewencyjny i karanie pieszych będzie ostatecznością.

                Inicjatywa policji cieszy rowerzystów. Cykliści skarżą
                się, że w Słupsku trudno jest jechać rowerem, bo piesi
                traktują ścieżki rowerowe jako część chodnika.

                Policja zapowiada także, że z równą surowością będzie
                traktowała rowerzystów, którzy nie przestrzegają
                przepisów i jeżdżą w miejscach niedozwolonych."

                Pozdr, moze to pomoze

    • Gość: Rob-35 =Piątkowa MASA wjedzie na JEDNOŚCI= IP: *.eko.wroc.pl 22.07.03, 16:40
      Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do udziału w najbliższej
      MASIE KRYTYCZNEJ - jak zwykle zaczynamy na Placu Bema w Piątek
      o 16.30.

      Zamierzamy odwiedzić pobliską ulicę JEDNOŚCI NARODOWEJ
      aby "zaczarować" to zaklęte miejsce i wpłynąć na korzystne
      dla rowerzystów decyzje władz miasta...

      Rowerzyści potrzebują trasy rowerowej na Jedności tak, jak
      ptaki potrzebują powietrza!

      Każdy wypadek, który zdarzy się w przyszłości na tym odcinku
      obciąży sumienia decydentów... którzy nie rozumieją konieczności
      zbudowania ścieżki właśnie W NAJWĘŻSZYM MIEJSCU...

      Takie jest naturalne prawo przyczyny i skutku.

      Pozdr
      Rob-35
Pełna wersja