Ile wydajecie mili panowie?

13.12.01, 18:30
Mam do panów takie pytanie - ile wydajecie miesięcznie na swoje ukochane
(dziewczyny, kochanki, narzeczone)? Czy robicie im jakieś prezenty extra np.
podobała się jej bluzka, buty, torebka lub coś innego - proponujecie, że jej
kupicie, albo szuka sobie swetra, jej mężczyzna płaci za zakup.

Wiem, że to dość dziwne że o tym myślę ale jestem z facetem od dwóch lat,
prawie poprosił mnie o rękę, chce mieć ze mną dzieci. Różnica w zarobkach jest
oszałamiająca (ja 1000 on ok. 5000) a on chodząc ze mną na zakupy patrzy jak
kupuję sobie kosmetyk, bluzkę, spódnicę. Nie są to sumy przerażające ale miło
by było gdyby czasem zaproponował, że mi coś kupi. Tym bardziej, że jest mi
strasznie ciężko utrzymać się z tej sumy w stolicy (czynsz, książki itd)a
chciałabym ładnie wyglądać dla niego. Raz w życiu kupił mi torebkę (bo czuł się
winny za to co się stało z poprzednią ale to długa historia). Czasami miarzę,
żeby tak jak mój tata kupuje mamie, zaoferował się, że zapłaci za pasek czy
inny drobiazg.

Czy wszystkie kobiety są takie chciwe? Mój ukochany wydaje na mnie może z 50
zeta miesięcznie, ale kiedy myślę o tym wszystkim i tak czuję się straszną
materialistką.

    • Gość: Piter Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.weil.com 13.12.01, 20:51
      Hej,
      wszystko zalezy od ukladu. Przez 2 lata bylem z dziewczyna - studentka. Ja
      pracowalem (i pracuje), dobrze zarabiajac. Bardzo lubilem kiedy moglem kupic
      jej perfumy, ciuchy, zaprosic na fajna kolacje, zaproponowac wyjazd na wakacje.
      Niestety, rozstalismy sie, ona sie we mnie odkochala. Jak widac pieniadze to
      nie wszystko.
      • major Re: Ile wydajecie mili panowie? 20.12.01, 12:11
        Święte słowa. Już je gdzieś słyszłem.
    • Gość: MadDog Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.mw.mediaone.net 13.12.01, 23:19
      Prawo natury jest takie ze samiec placi samicy za obsluge. Niktorzy placa przed
      slubem, niektorzy placa po slubie, inni placa i przed slubem i po slubie a
      jeszcze inni nigdy nie placa. Ci co nigdy nie placa uwielbiaja Adama Slodowego.
      Kapujesz?
    • Gość: STrup Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.12.01, 09:25
      Trafilas, Jowitko, albo na skapiradlo, albo na bardzo praktycznego faceta
      (ponizszy wpis o korelacji miedzy skapstwem a uwielbieniem dla Adama Slodowego
      jest zreszta calkiem, calkiem trafny...).
      Powstaje pytanie, co Twoj facet robi ze swoim (niemalym) szmalem? Czy
      rozpuszcza na swoje przyjemnosci, czy oszczedza? A jesli oszczedz, to na co?
      Jesli bez wyraznego celu - zmien natychmiast faceta!
      Ale moze mysli o uwiciu gniazdka dla Was dwojga (+ na razie nieokreslona liczba
      Jowiciatek)? Jesli tak, i jesli na dodatek ma umiejetnosci organizacyjne i
      manualne, to swietnie trafilas: szybko go bierz, zaobraczkuj i daj sie
      zaplodnic! Moze nie bedzie Cie obsypywal kwiatami i drogimi prezentami, ale za
      to bedziesz bezpieczna materialnie.
      Czyli streszczajac: przyjrzyj sie dokladnie jego motywom i celom zyciowym i
      dopiero wtedy decyduj.
      Oto przyjacielska i w pelni anonimowa (a wiec i bezinteresowna) porada starego,
      steranego zyciem i doswiadczonego samca.
    • Gość: Manon Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: 10.0.3.* 14.12.01, 13:27
      Gdybym zauwazyl, ze mojej dziewczynie podoba sie jakis drobiazg, czy ciuch to z
      pewnoscia bym nie zaproponowal, ze za niego zaplace. Po pierwsze, mogla poczuc
      by sie glupio ( nie kazda jak widac powyzej ), a po drugie wolalbym wrocic do
      tego sklepu sam, kupic owa rzecz i sprezentowac ja lubej przy najblizszej
      okazji, albo i bez takowej. Jesli w zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna pojawia
      sie problem istnienia wplywow miesiecznych w proporcjach 1000 : 5000 , to albo
      wieje nuda i nie ma sie do czego przyczepic, albo materializm zaczyna
      przewyzszac uczucia.

      "Jesli nie chcesz mojej zguby , krokodyla kup mi luby" :)


      Pozdr.

      Manon
    • Gość: duzY Jestem żonaty i ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.12.01, 14:15
      ... moja żona wydaje wszystko co zarobię.
    • Gość: dydek Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.01, 15:32
      Bawi sie toba. Jeszcze troche i bedzie po wszystkim.
      pozdrawiam
    • Gość: nell Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: 213.77.49.* 14.12.01, 16:23
      Nie wydaje mi się to tak do końca OK żeby ten facet musiał Ci coś kupować. A
      już wydawać normę miesięczną to pachnie że jesteś utrzymanką a nie dziewczyną.
      Czy to ma być forma zapłaty np. za to że z nim śpisz ?
      Kwiaty z różnych okazji, kolacja, prezent z jego inicjatywy, tak to jest w
      porządku. Wspólne wyjście np. do sklepu z bielizną, on wybiera i wtedy płaci,
      to jasne.
      Reszta jest kwestią jego dobrej woli, stopnia zadurzenia w Tobie, podejścia do
      finansów, lub też ustalenia tych spraw.
      • ssaczek Re: Ile wydajecie mili panowie? 16.12.01, 15:44
        Czasami więcej niż bym chciał. A tak na marginesie to żona jest najdroższą
        utrzymanką, jaką można mieć.
        Pozdro
    • Gość: HiAdmin Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.mw.mediaone.net 19.12.01, 17:31
      Jowitko,

      Jego blad polega na tym, ze nie utrzymal sekretu ile zarabia. Im dluzej
      trzymalby to w tajemnicy, tym lepiej dla niego a tym gorzej dla ciebie.
      Czego tak naprawde chcesz? Wyjsc za niego? No to powiedz, ze oczekujesz
      malzenstwa i nie idz do wyra, az sie zlamie. Albo sie zdecyduje, albo bedzisz
      miala okazje pojsc na sylwestra z innym - moze nawet slub w styczniu???

      Z tego co wynika to jestes troche oziebla, wiec musisz sie i tak oszczedzac.
      Pamietaj, na paraliz od pasa w dol musisz czekac az sie ozeni z toba.
    • bosambo Re: Ile wydajecie mili panowie? 19.12.01, 17:47
      A może jest jeszcze jakaś inna? I to ona "amortyzuje" jego uposażenie?
    • Gość: Orange Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.01, 11:19
      zarabiam trzy razy więcej od mojego faceta, ale i potrzeby mam większe. U nas
      płaci ten kto ma. A że ja mam częściej? to nie ma znaczenia. On ma "tysiace"
      innych zalet. Jest mężczyzną idealnym. Definicja idealnego mężczyzny brzmi:
      idealny mężczyzna to taki, dla którego jesteśmy idealnymi kobietami. Howk!
    • Gość: azazel Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.promax.media.pl 20.12.01, 12:39

      to te 50 zlotych miesiecznie to chyba tylko na prezerwatywy....tak przynajmniej
      wychodzi.....
    • Gość: judyt Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: 192.168.129.* 20.12.01, 15:07
      nienajlepiej świadczą o Tobie problemy, które masz...
      nie masz innych ? :-)
      pozdr.
      • Gość: bogdan Re: Ile wydajecie mili panowie? IP: *.tnt5.hou3.da.uu.net 23.12.01, 12:15
        Jowita zmien faceta poki nie za pozno.
        Ja tez nie lubie kupowac prezentow,perfumow,ciuchow,chodzic po sklepach
        lecz znalazlem idealne rozwiazanie -kredyt karte-ktora zona moja bierze i
        kupuje to co sie jej podoba.Za miesiac czy dwa przychodzi rachunek i wtedy ja
        go place.Co ja kupuje dla niej to kwiaty,szampana,wino,slodycze itp.
        Bardzo nie lubie zakupow i udzilania porad -czy mi w tym do twarzy?
        Good luck!!!!
        a te 50 zl to chyba jak w poscie powyzej......cheap bast......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja