Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 20:17
Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy

Przez lata cale Harald Schmidt w telewizji Sat1
upowszechnial "Polenwitze", gdzie z Polakow
uczyniono sobie worek treningowy, na ktorym
niemiecki prezenter a wraz z nim niemieccy
widzowie wyladowywali swoje narodowe wyzszosciowe kompleksy.

Caly czas mozna bylo zauwazyc u nich te tendencje,
ktorych nikt nie potepial ani ktorych nikt nie uwazal
za cos niestosownego. Od zwyklego obywatela do wysokich
urzednikow - nie bylo slychac protestow.

Dzieki temu narodowi niemieckiemu poprawialo sie samopoczucie ,
wzrastala duma ze sprawnosci, wspanialosci, niezwlyklosci,
i tak dalej i tak dalej i tak dalej spoleczenstwa niemieckiego,
dla ktorego "polnische Wirtschaft" bylo synonimem dna poczynan
gospodarczych, a ich samochod "juz tam byl" ( tzn. w Polsce,
gdzie mieli wybierac sie na urlop).

Nie protestowala rowniez strona polska, choc dobrze wiedziano,
co sie dzieje.

I wtem najpierw wloski premier, a potem minister w rzadzie
mowia w kilku zdaniach o tym, co wszyscy inni byc moze
dawno widzieli, ale znowu nikomu do tej pory nie przyszlo
do glowy , aby to poruszyc i to glosno.

I nagle wybucha bomba, miedzynarodowy kryzys dyplomatyczny,
a nawet, co wrecz poraza swa powaga, odwolanie urlopu.

Tym , co robiono w stosumku do Polakow i tak sie nikt nie
przejmowal, bo i po co.

A tak na prawde to ten sam mechanizm.

Niemcy, gdy z nich sie wykpiwac , albo, gdy ma sie do nich
zastrzezenia - reaguja jak zawsze. Obraza totalna,
bo ktos osmielil im sie zwrocic uwage.

Jednak w ich wykonaniu akt zmieszania z blotem wybranej na cel
ofiary jest w pelni uzasadniony, a wrecz przybiera cechy
misji narodowej.

Niech sobie to ktos przemysli, co wcale nie oznacza,
ze popieram stanowisko wloskie w tej sprawie.

Mnie chodzi o zachowanie relacji do rzeczywistosci
w obu sprawach. Brak jakiegokolwiek wywazenia tutaj
zdaje sie dominowac nad logika.
    • Gość: Toto nie dziwie sie IP: *.proxy.aol.com 13.07.03, 15:45
      poczytaj wypowiedzi na tym forum gosci z Niemiec a sam zobaczysz
      • Gość: Jan Re: nie dziwie sie IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.03, 21:32
        Niemcy tego nie biora powaznie.Pytano na ulicy i na plazach we Wloszech.I co?Jedni powiedzieli,nieladnie z wloskiej strony,ale politycy czesto klamia,wiec jedziemy do Wloch.Inni powiedzieli,nie pojedziemy a jeszcze inni nie mieli wyjscia,bo juz zamowili wczasy.
        To nie sa powazne problemy.Nikt z tego powodu nie bedzie bojkotowal Fiata,i ludzie lecacy do Mediolanu na zakupy ciuchow z RyanAir za 10 euro beda dalej latali,bo cena sie liczy,a nie sympatie.Bo zaden Niemiec nie jechal by do Polski na granice na zakupy czy zatankowac.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy 12.12.03, 00:12
      Nie jest prawda jakoby nikt z Polaków nie protestował..protestowała Rodzina
      Radia Maryja skupiona w niemieckiej polonii w Carlsbergu, protestował prof
      Jerzy Robert Nowak protestowali nasi posłowie (Witold Tomczak Piotr Krutul Anna
      Sobecka Janusz Dobrosz) ale tego poza Radiem Maryja wtedy nikt nie nagłasniał...
    • map4 Re: Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy 15.12.03, 14:19
      Gość portalu: eurofajter napisał(a):

      > Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy
      >
      > Przez lata cale Harald Schmidt w telewizji Sat1
      > upowszechnial "Polenwitze", gdzie z Polakow
      > uczyniono sobie worek treningowy, na ktorym
      > niemiecki prezenter a wraz z nim niemieccy
      > widzowie wyladowywali swoje narodowe wyzszosciowe kompleksy.

      Widać, że raczej Haralda nie oglądasz.
      Hr. Schmidt ciągnął ze wszystkiego i wszystkich. Jednym się to podoba, a innym
      nie. Wystarczy nie oglądać.
      Nie odniosłem wrażenia, żeby akurat Polacy byli w centrum zainteresowania p.
      Schmidta. W porównaniu do ilości kawałów o DDRowcach Polacy wypadają naprawdę
      blado ...
      Co do jakości i trafności jego żartów : Harald znika z anteny - na razie na rok
      i nie wiadomo, co będzie potem. Oznacza to, że SAT1 zaczął tracić na reklamach w
      bloku nadawanym w przerwie jego show. I już zupełnie na marginesie:
      Moim skromnym zdaniem naród, który nie potrafi śmiać się z siebie jest żałosny.

      > Caly czas mozna bylo zauwazyc u nich te tendencje,
      > ktorych nikt nie potepial ani ktorych nikt nie uwazal
      > za cos niestosownego. Od zwyklego obywatela do wysokich
      > urzednikow - nie bylo slychac protestow.

      Przeciwko czemu chciałbyś protestować ?
      Przeciwko ograniczeniu umysłowemu jednego gościa, który w swej prostocie myśli
      stereotypami ? Nie bądź śmieszny.

      > Dzieki temu narodowi niemieckiemu poprawialo sie samopoczucie ,
      > wzrastala duma ze sprawnosci, wspanialosci, niezwlyklosci,
      > i tak dalej i tak dalej i tak dalej spoleczenstwa niemieckiego,

      jeśli myślisz, że samoświadomość jakiegokolwiek narodu kształtują kabareciarze,
      to raczej nie mamy o czym rozmawiać.

      > dla ktorego "polnische Wirtschaft" bylo synonimem dna poczynan
      > gospodarczych, a ich samochod "juz tam byl" ( tzn. w Polsce,
      > gdzie mieli wybierac sie na urlop).

      Takie zjawisko istnieje do dnia dzisiejszego. Polska nieumiejętność poradzenia
      sobie z problemem rejestracji w Polsce skradzionych w Niemczech samochodów
      dużo Niemców kosztuje. Nie dziw się więc, że są wściekli i że się z Polaków śmieją.

      > I wtem najpierw wloski premier, a potem minister w rzadzie
      > mowia w kilku zdaniach o tym, co wszyscy inni byc moze
      > dawno widzieli, ale znowu nikomu do tej pory nie przyszlo
      > do glowy , aby to poruszyc i to glosno.

      Ośmieszać w kabarecie to jedno, a reagować na ośmieszanie na poziomie MSZ to już
      zupełnie co innego. To po prostu różne światy.

      > I nagle wybucha bomba, miedzynarodowy kryzys dyplomatyczny,
      > a nawet, co wrecz poraza swa powaga, odwolanie urlopu.

      I to był najlepszy żart w tej całej sprawie. Naprawdę się uśmiałem.

      > Tym , co robiono w stosumku do Polakow i tak sie nikt nie
      > przejmowal, bo i po co.

      Przez przeoczenie nie daliśmy się zwariować. Nad czym tu rozdzierać szaty ?

      > A tak na prawde to ten sam mechanizm.
      > Niemcy, gdy z nich sie wykpiwac , albo, gdy ma sie do nich
      > zastrzezenia - reaguja jak zawsze. Obraza totalna,
      > bo ktos osmielil im sie zwrocic uwage.

      Mylisz skutki z przyczynami. Ale tak to już jest, kiedy dyskusja zostanie
      zastąpiona przez pyskówkę. Niemcy uwielbiają śmiać się z samych siebie,
      a jeszcze lepiej, kiedy wyśmiewają się z nich obcy (porównaj z oglądalnością np.
      "Was guckst du ?" - też na SAT1)

      > Mnie chodzi o zachowanie relacji do rzeczywistosci
      > w obu sprawach. Brak jakiegokolwiek wywazenia tutaj
      > zdaje sie dominowac nad logika.

      Można dyskutować poważnie, można też obrzucać się błotem.
      Do niedawna obrzucanie się błotem na poziomie oficjalnych wypowiedzi członków
      rządu było nie do pomyślenia, to fakt. No cóż, czasy się zmieniają,
      "postęp" toto się chyba nazywa ...
      • oszolom.z.radyja.maryja Re: Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy 15.12.03, 23:44
        Znowu nawygłupiałem się. Przepraszam. Wesołych Świąt.
Pełna wersja