Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ;-)

29.09.07, 23:58
Wlasnie wrocilem (do Szkocji) z Holandii. Rany - tam to mają raj. Rowery są
wszędzie - i nie mówię tu o amsterdamie, ale o małych wioseczkach i
industrialnych dzielnicach, po których się wałęsałem. Skrzyżowanie ze
"ścieżką" dla rowerów, która jest szersza niż główna droga do fabryki i ma
pierwszeństwo... :-)

Ale z drugiej strony - oni są wszędzie i oczy trzeba mieć dookoła głowy, co
mając kierownicę po prawej stronie nie zawsze jest łatwe...

Za to pod Oxfordem do mojej furgonetki podjechał facet i zapytał czy nie
wziąłbym go na stopa. Nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że był na trekkingowym
rowerku z sakwami i wszystkim. Niestety chciał do "ładnej countryside" a ja
jechałem do Birmingham ;-)

Takie sobie historyjki dla ciekawych ;-)
    • adrenalize Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; 02.10.07, 00:29
      Ja też kiedyś musiałam złapać stopa z rowerem we Francji, bo miałam
      awarię hamulców i ciężko by było wędrować tak 20 km... Facet, który
      mnie zabrał z rowerem miał bagażnik, więc nie było problemu :o)
      Co do dróg rowerowych w Holandii - ekstra, akurat wróciłam z
      Goteborga w Szwecji - tam system dróg rowerowych w tym półmilionowym
      mieście jest dużo "gęstszy" niż we Wrocku, czyli ich całkowita
      długość sięga kilkuset km, co we Wrocku jest w tej chwili tylko
      sennym marzeniem... Pomimo przeważającej tam deszczowo - wietrznej
      pogody oraz pagórkowatego ukształtowania terenu - nikt nie narzeka
      na "dyskomfort" jazdy rowerem w takich warunkach a ilość rowerzystów
      jest porównywalna z ilością samochodziarzy :o)
      Co do rowerzystów - masz rację - jesteśmy wszędzie, przede wszystkim
      tam, gdzie kilka ton blachy nie dojedzie :o)
      • chomikdc Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; 02.10.07, 12:36
        >Pomimo przeważającej tam deszczowo - wietrznej
        >pogody oraz pagórkowatego ukształtowania terenu - nikt nie narzeka
        >na "dyskomfort" jazdy rowerem w takich warunkach

        Dla każdego coś miłego, ja akurat odczuwam dyskomfort kiedy teren
        nie jest mocno pagórkowaty :) Co do Szwecji - ile trwa sezon dla
        rowerzystów w tym zimnym kraju ? W październiku/listopadzie da się
        tam jeszcze pojeździć ?
        • Gość: Rowers Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 23:47
          To wszystko zależy od tego w jakiej temperatuże jesteś wstanie jechać ;). Np dal
          mnie w polsce sezon na rowerowy trwa cały rok:P
          • Gość: ep Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 10:45
            sezon rowerowy caly rok? i w zimie takie same obciazenia sobie
            dokladas jak w bardziej sprzyjajacych okolicznosciach przyrody? czy
            moze chodzi o kwestie komunikacyjna?
            • Gość: Rowers Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 19:39
              Takie same obciążenie jak latem to raczej nimożliwe bo zimowa jazda jest
              bardziej męcząca i wymaga większego skupienia(jak leży śnieg albo jak na drodze
              jest lód). Ale to nie oznacza, że nie robie sobie wyceczek rowerowych. Poprostu
              są troche krótsze. Kwestia komunikacyjna też nie jest bez znaczenia. Ale głównie
              chodzi mi o utrzymanie formy, żeby wiosną ruszyć pełną parą.
              • Gość: ep Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 21:18
                pisalem o obciazeniu, a nie o ilosci km, gwoli scislosci. ja raczej
                nastawiam sie na bieganie zima. chociaz chcialoby sie spedzic kilka
                tydni gdzies w cieplej poludniowej europie.
              • Gość: Roman Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.korbank.pl 03.10.07, 21:54
                Rowes, zlituj się. Od wielu miesięcy proszę Cię o opis tej pełnej
                pary ;-) Opisz jakąś swoja trasę, która pokonujesz, właśnie, pełną
                parą. Nieważne czy letnia czy zimowa.
                • Gość: Rowers Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 23:07
                  W tygodniu najczęściej jeżdże wałami w różne strony ok 35-45 km(jakieś pętle
                  zataczam raczej nie wyjeżdżając poza wrocław i omijając ulice). Jak mam dóżo
                  czasu to śmigam poza wrocek. Ostatnio na północ. Ostatnia moja wycieczka poza
                  wrocek była do trzebnicy przez krzyżanowice pasiukurowice itd., chyba każdy zna
                  tą droge(niesty ulicami), potem drogą do obornik śląskich następnie lasem do
                  wilczyna leśnego, przejście przez ulice i znowu w las i nim chyba jak dobrze
                  pamietam do ozorowic, potem ulicą do szewców, w szewcach polną drogą do
                  szymanowa no i z szymanowa przez krzyżanowice ulicami do wrocka. Średnia
                  prędkość 20 km/h. Dłógość ok 100km.
                  Mam nadzieje że zaspokoiłem twoją ciekawość. W lasach troche błotniście po
                  deszczu ale w sumie trasa bardzo fajna, tylko że dosyć męczoąca szczególnie te
                  zjazdy i podjazdy w okolicach trzebnicy.
                  Pozdro
                  • Gość: | Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.chello.pl 04.10.07, 23:21
                    > dóżo czasu

                    > Dłógość ok 100km.


                    Ilekroć popełniasz błąd ortograficzny Bóg zabija niewinnego szczeniaczka. Pomyśl
                    o nich zanim coś znowu napiszesz:

                    kateharding.files.wordpress.com/2007/05/smalldachshundpups.jpg
                  • Gość: Roman Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.korbank.pl 05.10.07, 09:01
                    > Mam nadzieje że zaspokoiłem twoją ciekawość.
                    Co nieco. Przydałby sie trochę dokładniejszy opis, zwłaszcza tej
                    części terenowej.
                    > tylko że dosyć męczoąca szczególnie te
                    > zjazdy i podjazdy
                    Przesadzasz, to tylko przyjemne urozmaicenie.
                    • Gość: Rowers Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 20:32
                      Droga do Trzebnicy: Wrocław - krzyżanowice - pasikórowice - Siedlec - skarszyn -
                      głóchów - Trzebnica. Z Trzebnicy do obornik główną drogą. Pozatym ta trasa
                      Wrocław - Trzebnica - oborniki była opisana w wieczorze.
                      Część terenowa zaczyna się od obornik. W obornikach trzeba zjechać do lasu taką
                      wąską drogą chyba zamkowa(jak dobrze pamiętam). Zaraz za domami jest wyłożona
                      betonowym płytami(dosyć nierówno ułożonymi). Następnie skręcić w pierwszą
                      ścieżkę w prawo. Później jest kilka wyjść: można ją jechać cały czas prosto,
                      koło starej piaskowni(to chyba była piaskownia) i wyjechać na ulice, (ale wtedy
                      trzeba przejechać jakiś 1km drogą do lasu), skręcić w lewo i dojechać nią do
                      wilczyna. Druga możliwość zaraz za lasem skręcić w lewo i jechać polami wzdłuż
                      niego do samego wilczyna i tam trzeba skręcić w prawo między stawami. Trzecia
                      możliwość. Na pierwszym rozjeździe w lesie skręcić w lewo i następnie w 4 albo 5
                      w prawo i wyjedziemy między stawami. Najłatwiej dojechać 1 możliwością, ale ja
                      jej nie lubię. Za to jadać 3 najłatwiej pobłądzić. Ja ostatnio jechałem właśnie
                      3. Każdym z tych sposobów dojeżdżamy do wilczyna leśnego. W wilczynie wjeżdżamy
                      znowu w las. Jest do niego kilka wjazdów. Ja osobiście preferuje ten, który jest
                      oznaczony szlakiem konnym( między stawami wyjeżdżamy na ulice i skręcamy w prawo
                      i to jest pierwszy wjazd po lewej stronie). Następnie lasem dojeżdżamy do
                      skrzyżowania ścieżek i skręcamy w lewo. Następnie skręcamy w 4 ścieżkę w
                      prawo(na każdym skrzyzowani jest biały betonowy słupek). Tą ścieżką jedziemy
                      cały czas prosto i jak się skończy skręcamy w prawo i wyjeżdżamy z lasu(chyba w
                      ozorowichach). Po jakiś 600-700 metrach wjeżdżamy na ulice i jedziemy cały czas
                      prosto do szewców(chyba zielony szlak rowerowy). W szewcach na dosyć
                      skomplikowanym skrzyżowaniu trzeba skręcić w lewo w drogę gruntową pod górę(są
                      tam kierunkowskazy ze szlakami trzeba jechać do szymanowa). Zaraz za
                      zabudowaniami zaczyna się polna droga, która prowadzi do szymanowa(jedzie się
                      nią cały czas prosto). Po dojechaniu do asfaltówki trzeba skręcić w lewo. To już
                      koniec części terenowej. I potem droga już bardzo prosta szymanów - psary -
                      krzyżanowice - Wrocław. To też podobne do innej trasy z wieczoru, ale trochę
                      zmienione. Także z połączenia i poprawienia dwóch tras zrobiła mi się jedna
                      bardzo fajna. Mam nadzieje, że opis wystarczająco szczegółowy.

                      > > tylko, że dosyć męcząca szczególnie te
                      > > zjazdy i podjazdy
                      > Przesadzasz, to tylko przyjemne urozmaicenie.

                      Przy sprzyjających warunkach to tak, ale przy dosyć mocnym wietrze w twarz z
                      przyjemności jest dużo mniej.
                      • Gość: Roman Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.korbank.pl 05.10.07, 21:34
                        > Mam nadzieje, że opis wystarczająco szczegółowy.
                        Dosyć, chociaż chaotyczny, ale zostawmy to.
              • Gość: Mikołaj Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.wroclaw.mm.pl 03.10.07, 23:00
                Na wypadek, gdybyś Rowers nie zauważył powyższej prośby Romana; przyłączam się
                do niej.
                • Gość: ep Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 23:34
                  a slyszeliscie o dysleksji?
                  • Gość: Roman Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.korbank.pl 05.10.07, 08:51
                    Taaak, namnożyło się ich w ostatnich latach. Zwłaszcza, że to
                    ułatwia pewne rzeczy w szkole.
                    • tomek854 Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; 07.10.07, 15:09
                      Ja czekam aż wynajdą dyspunktualność, dyskulturalność i dystakt - wtedy będę
                      mógł zyć pełnią zycia ;-)
                      • Gość: ep Re: Rowerowe obserwacje zza okraglej kierownicy ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 21:15
                        bierz przyklad z dzialaczy samoobrony :)
Pełna wersja