Gość: Martix Maratończyk
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
01.10.07, 13:50
Wczoraj pożno wróciłem swoim autem z tego wspaniałego maratonu.Bieg
ukończyło 26 03 osób i tu padł rekord świata{ Etiopczyk
Gebreselassie-2:04:26,pierwszy Polak-siódmy-2:12:00}.Wyobrażcie
sobie te tłumy biegaczy w róznym wielu od dwudziestu paru lat do
ponad siedemdziesięciu zarówno kobiety jak i mężczyzn którzy
ogromnym potokiem biegną przez ulice Berlina by za Bramą
Brandenburską wpaść na metę po 42 km 195 m tyle wynosi dystans
maratonu{a ty ile byś przebiegł bez przerwy?}.Wyobrażcie sobie
zespoły,bębniarzy,muzyków z różnych stron świata jak biegacze i
tłumy kibiców z euforią.Nie ma porównania z Maratonem Wrocław.
W Berlinie startowałem po raz czwarty i zapewniam nie ostatni bo
jest tu świetnie i tu biegacz czuje się dowartościowany jak
pan,dosłownie odlot i raj!
Do czego zmierzam?Konkretnie do podejścia mieszkańców do tego
maratonu.U nas podnosi się lament,że Maraton Wrocław blokuje ruch
przez te tylko pare godzin w roku,ludzie przeklinają i wyzywają.U
nich dla ludzi maraton to święto i świetna zabawa,oderwanie się od
codzienności.W Berlinie są trzy takie masowe biegi-pólmaraton w
kwietniu,run 25 km w maju i maraton w ostatni weekend września.U nas
tylko raz w roku.I niech nikt nie pisze,że tam maraton nie utrudnia
ruchu bo zamkniętych jest o wiele więcej ulic niż u nas,tam gdzie są
biegacze wogle nie ma samochodów,u nas natomiast obok biegaczy
samochody sobie jeżdżą.I ruch zamyka się o wiele wcześniej,w
sobotę,gdyż o 16.00 startuje tu kilka tysięcy rolkarzy odcinając
ogromną część miasta od ruchu ulicznego.My musieliśmy przedostać się
w sobotę z jednej części miasta na drugą-od strony zachodniej na
Alexander Platz-w pobliżu gdzie mieliśmy hostel.I mieliśmy z tym
ogromne problemy,wszędzie natrafialiśmy albo na korki albo na zakazy
choć kręciliśmy się po bocznych drogach.Normalnie pokonałbyś ten
dystans w góra pół godziny,my potrzebowaliśmy około dwóch.Wcale nie
było wyznaczonych objazdów jak niektórym się wydaje że tak jest
tylko u nas,trąbili dużo o tym w radiu w przeciwieństwie do nas.I
mieszkańcy to akceptują.Zaraz ktoś powie,ze unich są U BAHNY I S
BAHNY i one problem rozwiązują,niezupełnie bo kolejka miejska nie
wszędzie dociera.W niedzielę maraton biegowy jeszcze bardziej
blokuje ruch bo biegaczy jest wiecej i rywalizują dłużej niż
rolkarze.Pozamykane są ulice nie tylko wzdłuż,ale wiele również w
poprzek.Nigdzie na trasie biegu nie ma ruchu samochodów w poprzek na
przemian z biegaczami,przy takiej ilosći biegających jest to
nierealne.Pozamykane są wszystkie ulice i skrzyżowania na trasie
barierkami,nie musi nawet pilnować Policja.I tam nie ma lamentu!
Zgodzę sie z przeciwnikami Maratonu Wrocławskiego tylko z jednym,że
nie ma u nas zbyt dobrej informacji ale z niczym innym już
nie.Organizator naszego maratonu niezbyt stara się w pewnych jego
sprawach i w tym maratonie jest wiele niedociagnięć,nie potrafi tego
maratonu lepiej wykreować by był lepszą imprezą.Pod tym względem
przegrywamy z Poznaniem gdzie maraton będzie za dwa tygodnie i
skupia najwięcej biegaczy w Polsce.
Narzekanie na maraton jest związane w dużej mierze nie tyle z
zaniedbań organizatora ale i z braku właściwego podejścia do
sportu.Nasz naród jest jeszcze słabo usportowiony i mało
tolerancyjny w przeciwieństwie do Niemców którzy są pogodniejsi i
zdrowsi.