Gość: zalogowany
IP: *.sulechow.net
12.10.07, 16:13
Były kłopoty z zaczepem roweru na hak? Policja...
...nie czepiała się mnie jeszcze - wożę tak swoje
wehikuły w dalekie wyjazdy od lat.
Spotkali się forumowicze w tym przewozie problemy od
innych samochodziarzy czy policmajstrów?
.
Opiszę ją - mała konstrukcja na 1 szt. roweru, w
kształcie Y - zaciskana na kuli haka holowniczego + 1
szt. (!) śruby zaciskającej rozpierak. Jakby się
uprzeć - możnaby toto wbudować jako element konstruk-
cyjny w rower (po mini przeróbce).
15 lat temu jak toto kupiłem - dorobiłem do tego kable
z dodatkowym elektroosprzętem i taśmy z rzepami do
montażu na sam rower = zdublowane oświetlenie samo-
chodowe z tyłu. Ale rzadko to używam jeżdżąć częściej
samochodem w dzień.
Jedyna niewygoda - muszę demontować me sakwy jak
wieszam rower na ten zaczep.
.
Powtórzę pytanie:
Były kłopoty z wożeniem na podobnej konstrukcji roweru
na "haku"?
.
PS. Bez obrażania się - o Wy stali tu rezydenci - jam
uzależniony od roweru! Ile ich mam? - kilka razy
więcej niż samochodów. A jeżdżę na bicyklu i w zimie,
do pracy, po lodzie i śniegu - na wersji z wstawionym
dynamem w piastę.
.
zalogowany