Zakończyliście już sezon?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 00:25
    • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 00:27
      Pytanie jak w temacie. Zadałem je z czystej ciekawości. Oczywiście nie jest ono
      kierowane do osób, które tak jak ja jeżdżą cały rok.
      • Gość: Roman Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.korbank.pl 13.10.07, 10:01
        Zależy co rozumiesz przez sezon. Sezon dalekich wycieczek z
        pewnością dla mnie minął natomiast krótsze wyprawy za miasto i
        jeżdżenie po mieście uprawiam cały rok. Przez wrzesień i jak dotąd
        październik pogoda najczęściej nie sprzyjała dalekim wypadom (jak
        zeszłego roku). Miałem zamiar przejechać w kilka dni Sudety, od Gór
        Bialskich po Izerskie. Jest ładny szlak ER-2. Ale się nie udało.
        Niewykluczone, że jednak na kilka dni pojadę jeszcze z rowerem w
        góry. Wszystko zależy od aury.
        • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 20:37
          Dalekie wycieczki to raczej dla wszystki już w tym roku sie skończyły. Za koniec
          sezonu uważam całkowite odstawienie roweru do wiosny.
    • bajgla Re: Zakończyliście już sezon? 13.10.07, 22:14
      Półtora roku temu jeździłam 12km do pracy przy 0 stopni, więc teraz, jak mam 4 raczej też będę jeździć przynajmniej do mrozów.
      • Gość: Roman Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.korbank.pl 13.10.07, 22:34
        Gdy systematycznie jeździsz to systematycznie przyzwyczajasz się do
        coraz niższych temperatur. Skoro dajesz radę przy 0 st. to nie
        sprawi Ci różnicy kilka stopni mniej itd. Oczywiście, ma to swój
        kres, ale raczej nie w naszym klimacie.
        Tak w konwencji żartu - przy jakiej najniższej temperaturze można
        jeździć na rowerze?
        • chomikdc Re: Zakończyliście już sezon? 14.10.07, 00:32
          Nie na żarty - wczoraj przekonałem się na własnej skórze, że przy -6
          się da, działał tylko przedni hydraulik, spd się cięły, praktycznie
          wszystko pozamarzało ale dało się jechać. Jedyne co mi doskwierało
          to brak kominiarki. Miejsce: Śnieżnik godz. 21:00.
          • Gość: Mikołaj Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.07, 22:29
            > działał tylko przedni hydraulik, spd się cięły

            Jak to fajnie, że mam zwykły rower bez tych wszystkich cudów techniki, które,
            jak się dowiaduję, zawodzą na mrozie i o które trzeba dbać i martwić się, że się
            mogą popsuć albo ktoś może je ukraść, a przecież kosztowały krocie...

            A tak wracając do meritum: mnie jazda na rowerze nie sprawia przyjemności już w
            okolicach zera stopni. Na sportowo to każda pogoda poniżej 10 stopni odpada, bo
            nie mam odpowiedniego ubioru, długie spodenki nie grzeją wystarczająco, muszę
            chyba skombinować jakieś kalesony pod spód albo coś w tym rodzaju. "Po
            cywilnemu" jest trochę lepiej, ale i tak strasznie mnie zniechęca mróz
            szczypiący w twarz.
            • chomikdc Re: Zakończyliście już sezon? 15.10.07, 08:52
              Mikołaju na swoim sprzęcie ze swykłymi V-breka`mi prawdopodobnie byś
              się zabił, bo jak wyobrażasz sobie hamowanie kiedy na obręczy masz
              warstwę lodu ? Przekonałem się co znaczy przyzwoity hamulec tarczowy
              kiedy wszystko pozamarza.
              • Gość: Mikołaj Re: Zakończyliście już sezon? IP: 193.0.242.* 15.10.07, 11:49
                > Mikołaju na swoim sprzęcie ze swykłymi V-breka`mi prawdopodobnie byś
                > się zabił, bo jak wyobrażasz sobie hamowanie kiedy na obręczy masz
                > warstwę lodu ?

                Nie wiem skąd miałbym mieć lód na obręczy. Jeśli jest na obręczy (skąd?) to jest
                też na tarczy hamulca...
                Poza tym, dotknij tarczy albo obręczy po hamowaniu, nawet króciutkim - jak sobie
                wyopbrażasz utrzymanie lodu na tak ciepłej powierzchni?

                > Przekonałem się co znaczy przyzwoity hamulec tarczowy
                > kiedy wszystko pozamarza.

                Producent tych hamulców bardzo chciałby żebyś tak myślał. Nie twierdzę, że
                hamulce tarczowe są złe, ale 10 lat temu prawie nikt ich nie miał i zapewniam,
                że wtedy ludzie też jeździli po śniegu w mroźną pogodę.
                • Gość: artek Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 13:14
                  > Nie wiem skąd miałbym mieć lód na obręczy.

                  w okolicy zera wilgoć na zimnej tarczy czy obręczy przymarza (na podjazdach
                  raczej się hamulca nie używa).
                  ale tarcze cierne hamulca tarczowego łatwo i szybko sobie z taką warstewką
                  poradzą, podczas gdy zwykłe gumowe klocki fałek już niekoniecznie - będą się
                  tylko ślizgać. obręcz nie zdąży się odpowiednio ogrzać - nie będzie żadnego tarcia!
                  dotyczy to nie tylko zalodzonej, ale i mokrej obręczy - w deszczu czy na mokrej
                  trawie hamowanie fałkami sprawia bardzo duże problemy (chyba, że się używa
                  specjalnych klocków z miękkiej gumy - albo obręczy ceramicznych, również z
                  dedykowanymi klockami).
                  tarczówka zaś zaczyna hamować z niewielkim opóźnieniem, ale wystarczająco
                  skutecznie. tylko na początku trochę popiszczy.

                  > > Przekonałem się co znaczy przyzwoity hamulec tarczowy
                  > > kiedy wszystko pozamarza.
                  >
                  > Producent tych hamulców bardzo chciałby żebyś tak myślał.

                  producent nie ma tu nic do rzeczy. po prostu tak jest. wielokrotnie sprawdzone ...
                  • Gość: Mikołaj Re: Zakończyliście już sezon? IP: 193.0.242.* 15.10.07, 13:29
                    > w okolicy zera wilgoć na zimnej tarczy czy obręczy przymarza (na podjazdach
                    > raczej się hamulca nie używa).
                    > ale tarcze cierne hamulca tarczowego łatwo i szybko sobie z taką warstewką
                    > poradzą, podczas gdy zwykłe gumowe klocki fałek już niekoniecznie - będą się
                    > tylko ślizgać. obręcz nie zdąży się odpowiednio ogrzać - nie będzie żadnego tar
                    > cia!

                    Mrozy już blisko, zatem sprawdzę to co piszesz! Pamiętam jednak dobrze, że na
                    moim pierwszym holendrze hamowałem zwykłym hamulcem szczękowym (stalowa obręcz +
                    najtansze klocki z gumy). Lato, zima, mróz, deszcz - działanie hamulca było bez
                    zmian (jednakowo słabe; ale jednak działał).
                    • Gość: artek Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 14:02
                      > Lato, zima, mróz, deszcz - działanie hamulca było bez
                      > zmian (jednakowo słabe; ale jednak działał).

                      co to za próby, w mieście. 2 metry hamowania więcej ...
                      może byś się z samego rana (przed ósmą) przejechał łąkami nad odrą... rano w
                      niedzielę gdy objeżdżałem las pilczycki, było ledwie kilka stopni (dzisiaj rano
                      ok. 2). na trawie warstewka szronu czy szadzi, ścieżka mokra, wąska i kręta, a
                      tu trzeba przyhamować i to szybko, bo się rower w odrę stoczy ;P

                      przez ostatni rok - od ubiegłorocznego listopada - jeździłem z tarczówką z
                      przodu i v'ka z tyłu. miałem więc doskonałą okazję porównania skuteczności obu
                      hamulców we wszystkich porach roku i w każdym możliwym terenie - od asfaltu
                      przez podwrocławskie pola i lasy do górskich błotnistych zjazdów.
                      jest różnica, naprawdę. szczególnie w skuteczności hamowania. teraz, bez
                      większego wysilania się jestem w stanie na paru metrach wyhamować ze zjazdu >30
                      km/h z estakady gądowskiej. i skutecznie hamować nawet w kałużach z obłoconymi
                      obręczami.
                      • Gość: Mikołaj Re: Zakończyliście już sezon? IP: 193.0.242.* 15.10.07, 14:37
                        Aby taka próba była w ogóle miarodajna, musiałbyś testować przedni hamulec
                        tarczowy do pary z przednim hamulcem działającym na obręcz.

                        Twój hamule tarczowy był lepszy od V-brake'a bo jest zamocowany na przedniej osi
                        a nie na tylnej.
                        • Gość: artek Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 15:08
                          > Aby taka próba była w ogóle miarodajna, musiałbyś testować przedni

                          nie, nie. wiem jaka jest różnica w działaniu przedniego i tylnego hamulca. i w
                          zasadzie masz rację - o ile testowałoby się skuteczność hamowania w sposób
                          wyliczalny (np. różnica przejechanych metrów).

                          nie, tu w zupełności wystarcza stwierdzenie zero-jedynkowe, że w pewnych
                          warunkach pogodowo-terenowych tylne klocki nie hamują ślizgając się tylko po
                          obręczy, zaś przedni hamulec po prostu działa (rzecz jasna czasem z pewnym
                          opóźnieniem). to się daje wyczuć.
                • chomikdc Re: Zakończyliście już sezon? 15.10.07, 13:26
                  >Nie wiem skąd miałbym mieć lód na obręczy. Jeśli jest na obręczy
                  >(skąd?) to jest też na tarczy hamulca...
                  >Poza tym, dotknij tarczy albo obręczy po hamowaniu, nawet
                  >króciutkim - jak sobie
                  >wyopbrażasz utrzymanie lodu na tak ciepłej powierzchni?

                  Jak to skąd ? Wjeżdżasz w głęboki błoto które jeszcze nie dokońca
                  zamarzło, na ściankach obręczy osadza ci się wilgoć, podjazd pod
                  górę zajmuje ci trochę czasu, nie używasz hamulca (bo i po co pod
                  górę?). Wjeżdżasz na szczyt, temperatura gwałtownie spada, do tego
                  przejmujący wiatr. Wilgoć zamienia się warstwę lodu, do tego część
                  osadza się na klockach, które są zrobione z twardej gumy i
                  twardnieją przy niskiej temperaturze. Reszty domyśl się sam.

                  > Producent tych hamulców bardzo chciałby żebyś tak myślał.

                  Mikołaj ja rozumiem, że jesteś anty ale są sytuacje kiedy tarcza
                  lepiej się sprawdzi niż klasyczna V-ka, no chyba, że masz specjalne
                  klocki przewidziane na zimę i zamarzającą wilgoć + obręcze z
                  ceramiką ale tutaj koło się zamyka - coś takiego kosztuje. Klocek
                  żywiczny (SH) ma tą zaletę, że nie twardnieje tak jak guma i nawet
                  jeśli na tarczy odłoży się wilgoś to po przejechaniu kilkunastu
                  metrów hamulec zaczyna działać poprawnie czego nie mogę powiedzieć i
                  v-break`ach.

                  Taka jest moja wiedza praktyczna.
          • Gość: ep Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 22:53
            chomik w nocy na snieznik wjezdzales? z tego co pamietam to tam nie
            ma oswietlenia...
            • Gość: Roman Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 08:00
              > chomik w nocy na snieznik wjezdzales?
              Pewnie chodziło o schronisko pod Śnieżnikiem, a nie sam Śnieżnik.
              Prowadzi doń szeroka droga i spojnie można jechać z oświetleniem
              rowerowym, a nawet bez, w pogodną księżycową noc. Gorzej ze zjazdem,
              bo dość stromo i miejscami dużo kamieni.
              • chomikdc Re: Zakończyliście już sezon? 15.10.07, 08:49
                Z samego szczytu, pełne oświetlenie więc nie było problemu.
                • Gość: ep Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 00:24
                  nie bylo problemu? i dokrecales jeszcze na zjezdzie ze snieznika? a
                  swistak siedzial i zawijal? albo cie nie doceniam i dżygit z
                  ciebie :)
                  • chomikdc Re: Zakończyliście już sezon? 16.10.07, 08:49
                    Trasę Śnieżnik - Jodłów znam bardzo dobrze i już wcześniej zdażały
                    się wypady i powroty o 22 ale to w lipcu-sierpniu. Oczywiście takich
                    rzeczy nie robi się samemu ! Min. to 2 osoby, w razie draki jest
                    ktoś kto ci pomoże. Sama trasa jest bezpieczna jeśli chodzi o
                    możliwość zabłądzenia, jeśli z niej zboczysz to po prostu od razu
                    się o tym dowiadujesz, bo nie da się iść/jechać :)
        • tomek854 Re: Zakończyliście już sezon? 22.10.07, 15:31
          > Gdy systematycznie jeździsz to systematycznie przyzwyczajasz się do
          > coraz niższych temperatur. Skoro dajesz radę przy 0 st. to nie
          > sprawi Ci różnicy kilka stopni mniej itd. Oczywiście, ma to swój
          > kres, ale raczej nie w naszym klimacie.

          Chodzi Ci o tą temp. kiedy się skrapla powietrze w oponach? ;-)
    • Gość: Anorak Re: Zakończyliście już sezon? IP: 213.158.197.* 16.10.07, 19:53
      W zasadzie nie. Właśnie wczoraj przejechałem sobie z Jelcza do Wrocławia i po
      dziewięćdziesięciu minutach lekcji angielskiego wróciłem z powrotem do Jelcza.
      Rankiem ssssstrasznie zimno (start 05:30) ale powrót - koło 9 już był spoko.
    • diafora Re: Zakończyliście już sezon? 21.10.07, 18:17
      Sezon rowerowy nie kończy się nigdy. Przynajmniej dla mnie.
      Zdarzyło nam się jeździć zimą przy minus 20, ale tylko 40 km, bo dzień w
      styczniu jest szalenie krótki. Zabawne było to, że oddech zamarzał na chustach a
      nawet na wąsach kolegów w bardzo interesujące wzory :)
      Zabierając głos w dyskusji na temat hamulców - osobiście zimą używam roweru z
      hamulcami bębnowymi. Uważam, że są najlepsze- umieszczone w okolicy piasty są
      niewrażliwe na warunki zewnętrzne - wodę czy lód. Stary, prosty, niezawodny
      patent. Ale i tak staram się nie jeździć po lodzie - bo się boję wywrotki, i w
      kopnym śniegu - bo wypełnione mokrym śniegiem koła chapią niemiłosiernie i
      blokują się pod pełnym błotnikiem, a to jest uciążliwe.
      • Gość: Mikołaj Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.wroclaw.mm.pl 21.10.07, 18:56
        Mój holender miał hamulec bębnowy w przedniej piaście. W mokrą pogodę działał on
        zero-jedynkowo (na skutek wilgoci jak mniemam). Z początku nie hamował wcale,
        aby nagle zablokować koło. Zwykle kończyło się do podparciem nogą, gdyż rower ze
        względu na swój kształt nie pozwalał na "przelecenie nad kierownicą".
        • Gość: ep Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 20:18
          sie jezdzi, oddychajaca czapka, zimowe rekawice rowerowe, ocieplacze
          na buty. pytanie tylko ile jest tej frajdy z jazdy gdy jest -20?
          rozumiem ze gdzies tam mozna dojechac, ale zeby pociagnac na granicy
          mozliwosci?
          • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 20:30
            Troche przyjemności zawsze zostaje ;) Ale jazda zimą po lodzie i śniegu to chyba
            najlepszy sprawdzin umiejętnośći i opanowania. Mnie osobiście zimowa jazda
            bardzo dóżo nauczyła. A już szczególnie uczy upadać(można sobie niezłe nawyki
            wyrobić)
          • Gość: artek Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.wro.vectranet.pl 21.10.07, 21:10
            > pytanie tylko ile jest tej frajdy z jazdy gdy jest -20?

            cóż, wiele zależy od pogody. generalnie frajdy jest dużo, choćby z powodu
            niepowtarzalnych zimowych widoków - cisza, spokój, biel, śnieg skrzący w słońcu
            i chrupiący pod kołami ..

            parę zdjęć wybranych z poprzedniej zimy, m.in. nadodrzańskie wały, sylwestrowy
            wypad przez leśnicę do wojnowic, dolina bystrzycy:

            www.wro.vectranet.pl/~artek/zima2005-06/
          • Gość: Roman Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 08:56
            > pytanie tylko ile jest tej frajdy z jazdy gdy jest -20?
            Tyle, że jest to temperatura niezmiernie rzadko u nas (Wrocław)
            występująca. Jeżdżę regularnie od kilkunastu lat rowerem do pracy i
            chyba tylko raz odnotowałem zbliżoną temperaturę. Przeważnie, nawet
            jak jest zima, to temperatury nie spadają niżej niż kilka stopni
            poniżej zera. I jest całkiem przyjemnie (jak nie wieje).
      • chomikdc Re: Zakończyliście już sezon? 22.10.07, 09:12
        Gdzieś czytałem, że nie zaleca się dużego wysiłku przy temperaturach
        < -10st, podobno płuca tego bardzo nie lubią. Mam w planach wjechać
        na Radunię w okresie zimowym, zobaczymy czy wytrzymam.
        • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 10:36
          Masz racje płuca nie lubią niskiej temperatury. Dlatego raczej nie można podczas
          takiej jazdy zbyt intensywnie oddychać (ziajać jak zmęczony pies) bo
          najprawdopodobniej skończy sie to zapaleniem płuc albo czymś jeszcze gorszym
        • Gość: Roman Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 11:10
          > Mam w planach wjechać
          > na Radunię w okresie zimowym, zobaczymy czy wytrzymam.
          Jak będzie taka zima jak ostatnia to wjedziesz bez problemu. Jesli
          taka jak dwa lata temu (snieg po kolana), to nie wjedziesz.
          • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:25
            W zeszłym roku też był śnieg po kolana (przez kilka dni) ;)
            • Gość: Roman Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.korbank.pl 23.10.07, 11:31
              Nie byłem wtedy na Raduni to nie wiem czy po kolana. W Parku
              Zachodnim było wystarczająco dużo by wyjść na narty (biegowe), ale
              tylko 4 dni.
              • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:38
                ja też nie byłem na raduni bo jak tylko zobaczyłem śnieg to wystrzeliłem z
                wrocka jak z procy na stok żeby pośmigać na desce. Ale z tego co słyszałem to w
                okoliach ślęży też było dosyć biało przez kilka dni.
        • Gość: diafora Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.lodz.mm.pl 24.10.07, 21:38
          W ogóle od jesieni trzeba oddychać inaczej - przez nos. I oczywiście nikt nie
          robi wyścigów w tej temperaturze - chodziło o zwykłą wycieczkę krajoznawczą. A
          poza tym - spro ludzi pracuje ciężko przy tych temperaturach. Tyle - że nie u nas;)
          • Gość: ep Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 23:17
            bez przesady, mozna jeszcze przycisnac, bez obawy o zapalenie pluc.
            wypady krotsze ale tempo bez zmian.
            • Gość: Rowers Re: Zakończyliście już sezon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 23:47
              Dóżo też zależy od organizmu. Jeżeli ktoś jest przyzwyczjony do wysiłku w
              niskich temperaturach to zrobi niezły dystans w całkiem pożądnym tempie, ale
              jeżeli ktoś jest piecuchem i nigdy nie ćwiczył przy niskich temperaturach to już
              pare km w pożądnym tempie zetnie go z nóg. Wiem to posobie jak zaczynałem śmigać
              zimą. Pierwzy zimowy sezon był dosyć trudny, wiele chorób itp. W następnym było
              już dóżo lepiej. A teraz jeżli tylko warónki na to pozwolą to tempo jest bardzo
              zbliżone do tego letniego a dystanse nieiwiele krótsze. A o przeziębieniu nie ma
              mowy. Oczywiście nie da sie tego zrobić już na początku zimy ale mi wystarczą
              2-3 tygodnie na minusie żebym sie całkiem przestawił.
Pełna wersja