Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza niż...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.03, 23:53
Czy rowarzystom tez nalicza sie punkty i nawet gdy nie maja
prawajazdy odbiera sie prawo jazdy rowerem?
    • Gość: twk Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: 62.233.249.* 23.07.03, 03:08
      A czy ktos moze wie kiedy ci drudzy sie spotykaja w najblizszym
      czasie - bo mam ochote sie przylaczyc??
      • Gość: syncro Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.wroc.gazeta.pl 23.07.03, 11:39
        Gość portalu: twk napisał(a):

        > A czy ktos moze wie kiedy ci drudzy
        > sie spotykaja w najblizszym
        > czasie - bo mam ochote sie przylaczyc??

        W piątek na placu Bema o godz. 16:30.

    • Gość: Lichy ścieżki ? IP: 217.30.159.* 23.07.03, 08:27
      ścieżek nie jest za dużo, ale trochę jest. Na przykład Legnicka,
      ścieżka dzielona z chodnikiem, dalej na zachód nawet odrębna i
      co z tego ? Pan super kolarz w kolorym kubraczku, kasku i
      rowerze za 5k zł pociska sobie równo po jezdni, bo się nie chce
      czekać na światła w poprzecznych ulicach. I tak jest wszędzie,
      ścieżka z boku a rowerzyści na jezdni. Stoisz pierwszy na
      czerwonym świetle samochodem, zapala się zielone ruszasz
      dynamicznie żeby nie hamować ruchu a tu co się okazuje ??? Pan
      szanowny rowerzysta wyprzednił Cię z Twojej prawej strony i
      właśnie wjeżdża pod maskę, bo on przecież lepiej sobie radzi w
      korkach na rowerze i będzie pierwszy ! A później wielka
      tragedia. Oczywiście wśród kierowców samochodów też szukać ze
      świeczką takich co skręcając w prawo w ulicę poprzeczną
      przepuszczą rowerzystę na przejeździe dla rowerów.
      • Gość: majki Re: ścieżki ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 09:05
        Zgadzam sie ze czasami rowerzysci zjezdzaja na jezdnie i
        przeciskaja sie przed samochody na swiatlach (sam tak robie).
        Dzieje sie tak wtedy gdy ścieżka obok ma tak fatalny stan, że
        koła wyginaja sie na prawo i lewo. To prawda że jest we
        Wrocławiu wiele scieżek rowerowych, ale głównie rekreacyjnych.
        Jeżli ktoś chce przejechać przez centrum to w pewnym momencie
        scieżka sie kończy i ... wtedy na ulice przed stojące na
        czerwonym samochody.
        I na koniec apel do kierowców.
        KOCHANI jeżeli wyjeżdacie na ulicę główna i przecinacie chodnik
        uwazajcie nie tylko na pieszych.

        PS. W niemczech potrącenie rowerzysty przy wjeżdzaniu na drogę,
        skręcaniu na skrzyżowaniu itp. jest wykroczeniem tak samo
        karanym jak wyprzedzanie na przejściu dla pieszych :)
      • Gość: Mam Re: ścieżki ? IP: 62.233.176.* 23.07.03, 10:11
        Również obserwuję zjawisko nagminnego korzytania z jezdni przez
        rowerzystów w sytuacji istnienia równolegle scieżki rowerowej.
        Ja przyjąłem metodę, że w takich przypadkach podjeżdżam blisko
        palanta i używam głośnego sygnału, bardzo często kolarz chwieje
        się niebezpiecznie lub upada. Może gość jest niewidomy lub ma
        kłopoty ze zrozumieniem znaku to najlepszą dla niego metodą jest
        właśnie upadek po którym o dziwo wraca na ścieżkę. Naszym
        niektórym rowerzysom inaczej nie wytłumaczysz jak nie użyjesz
        jakiegokolwiek "bata"
        • Gość: mAbZ Sam jesteś palant! IP: *.riksdagen.se 23.07.03, 11:44
          Gość portalu: Mam napisał(a):

          > Również obserwuję zjawisko nagminnego korzytania z jezdni przez
          > rowerzystów w sytuacji istnienia równolegle scieżki rowerowej.
          > Ja przyjąłem metodę, że w takich przypadkach podjeżdżam blisko
          > palanta i używam głośnego sygnału, bardzo często kolarz chwieje
          > się niebezpiecznie lub upada.

          Na takich IDIOTÓW jak Ty zainstalowałem sobie w rowerze spray z trąbą.
          Teraz mam lepszy "klakson" niż niejedno auto :-P
          • Gość: Mam Re: Sam jesteś palant! IP: 62.233.176.* 24.07.03, 09:02
            Już fakt zainstalowania trąby świadczy, że się nie pomyliłem. Tak robią tylko
            palanty:Ha, ha
            • Gość: mAbZ Na którym bazarze kupiłeś prawko, Mam? IP: *.riksdagen.se 24.07.03, 09:19
              Gość portalu: Mam napisał(a):

              > Już fakt zainstalowania trąby świadczy, że się nie pomyliłem. Tak robią tylko
              > palanty:Ha, ha

              Najmniejsze co mogę zrobić, to odwdzięczyć się trąbieniem za trąbienie.
              Rowerzysta jakoś musi się bronić przed takimi PSYCHOLAMI jak Ty!!!!!!!
              Mam tu na myśli to co napisałeś wcześniej:
              że CELOWO straszysz rowerzystów i zajeżdżasz im drogę!!!!

              Módl się, żebyś mnie nie spotkał na drodze, bo skończysz na policji.
        • pietrarka Re: ścieżki ? 23.07.03, 11:44
          Brawo, godna podziwu i naśladowania metoda. Ale nie dziwmy się później
          eskalacji napięć między kierowcami a rowerzystami. Gwoli ścisłości: nie
          popieram jazdy ulicą, gdy w pobliżu jest ścieżka dla rowerów. Ale staram się
          zrozumieć sens stosowania bata. W końcu ktoś sobie może zrobić poważną krzywdę.
          Dla przykładu taki otrąbiony rowerzysta zamiast spaść na prawo, zacznie spadać
          na lewo. I co wtedy? Nagły skręt na przeciwległy pas ruchu?
        • Gość: papuas --=== Metoda na takich dupków jak Mam ===-- IP: *.spsk5.am.wroc.pl 29.07.03, 12:05
          Gość portalu: Mam napisał(a):

          > Ja przyjąłem metodę, że w takich przypadkach podjeżdżam blisko
          > palanta i używam głośnego sygnału, bardzo często kolarz chwieje
          > się niebezpiecznie lub upada.

          Na takich psycholi mściwi cykliści mają sposób, którego ja nie pochwalam.
          Polega on krótko mówiąc na karmieniu gołębi na dachu samochodu delikwenta.
          W krótkim czasie w miejscach gdzie odpryśnie lakier rdza przeżera blachę.
          Z gabloty robi się durszlak i dżolero moze zmienić karoserię, albo poszukać
          sobie nowej bryki. A w międzyczasie jazda na pelikanie z komunii?
      • Gość: mAbZ A niby z jakiej racji?! IP: *.riksdagen.se 23.07.03, 11:41
        A niby z jakiej racji kolarz jadący 50-60 km/h nie miałby prawa uczestniczyć w
        normalnym ruchu, na ULICACH?
        Czy jadąc 60 km/h po chodniku kombinowanym z drogą dla rowerów po której ludzie
        chodzą jak swięte krowy, stanowi dużo większe zagrożenie.

        (tak, tak, panie i panowie kierowcy, taka prędkość na dobrym rowerze to nie
        sensacja)
        • Gość: Pedro Re: A niby z jakiej racji?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 13:52
          Gość portalu: mAbZ napisał(a):

          > A niby z jakiej racji kolarz jadący 50-60 km/h nie miałby
          prawa uczestniczyć w
          > normalnym ruchu, na ULICACH?
          > Czy jadąc 60 km/h po chodniku kombinowanym z drogą dla rowerów
          po której ludzie
          >
          > chodzą jak swięte krowy, stanowi dużo większe zagrożenie.
          >
          > (tak, tak, panie i panowie kierowcy, taka prędkość na dobrym
          rowerze to nie
          > sensacja)

          Jak czytam tego goscia, to utwierdzam sie w przekonaniu, ze
          rowerzysci to gorsza grupa nacisku niz gornicy. "Budujcie nam
          piekne, gladkie sciezki, bo bedziemy wpadac pod samochody albo
          oblewac kierowcow farba". Banda idiotow i zlodziei.
          Koles, jak jezdzisz zawsze 60 km/h, to na chodniku jestes
          zagrozeniem dla zycia, a na jezdni w miescie nikt Cie nie
          dogoni. Wiec po co budowac sciezki?
          Poza tym, gdzie mozna zbudowac sciezki w centrum? Na Kazimierza
          Wielkiego czy na Piotra Skargi? A moze na Pilsudskiego?
          Rowerzysci juz i tak sa uprzywilejowani, bo nie musze miec prawa
          jazdy (nawet posiadania wymaganych kaskow nikt nie sprawdza),
          kierowcy sa zwykle odpowiedzialni za wypadki, a jazda samochodem
          czasami jest konieczna (ze wzgledu na odleglosc lub wieksze czy
          ciezsze rzeczy do przewiezienia).
          A co sie bardziej oplaca: wydac iles milionow na troche sciezek,
          zeby bylo 60 wypadkow rocznie mniej czy wydac iles miliardow na
          obwodnice i kilka drog szybkiego ruchu, zeby nie bylo kilkuset
          wypadkow rocznie?


          • Gość: mAbZ Re: A niby z jakiej racji?! IP: *.riksdagen.se 23.07.03, 14:06
            Gość portalu: Pedro napisał(a):

            > Jak czytam tego goscia, to utwierdzam sie w przekonaniu, ze
            > rowerzysci to gorsza grupa nacisku niz gornicy. "Budujcie nam
            > piekne, gladkie sciezki, bo bedziemy wpadac pod samochody albo
            > oblewac kierowcow farba". Banda idiotow i zlodziei.
            > Koles, jak jezdzisz zawsze 60 km/h, to na chodniku jestes
            > zagrozeniem dla zycia, a na jezdni w miescie nikt Cie nie
            > dogoni. Wiec po co budowac sciezki?

            A Ty rozumiesz tekst pisany, "Koleś"?
            Czy ja pisałem że chcę ścieżki? Albo że "jeżdżę zawsze 60 po chodniku"?

            Pisałem że rowerzysta jadący 60 km/h stanowi zagrożenie dla pieszych na
            dróżkach rowerowych mieszanych z chodnikami. I że komuś jadącemu z taką
            prędkością kierowcy nie mają prawa odmawiać jazdy po jedzniach.

            > kierowcy sa zwykle odpowiedzialni za wypadki

            Biedactwo.
            Jedziesz w porównaniu do rowerzysty pojazdem opancerzonym.
            Mógłbyś więc zrobić sobie i jemu tą łaskę i spojrzeć dodatkowo w lusterko nim
            mu zajedziesz drogę :-P

            > A co sie bardziej oplaca: wydac iles milionow na troche sciezek,
            > zeby bylo 60 wypadkow rocznie mniej czy wydac iles miliardow na
            > obwodnice i kilka drog szybkiego ruchu, zeby nie bylo kilkuset
            > wypadkow rocznie?

            A co ma piernik do wiatraka?
            Jeśli mam wybierać to wybieram obwodnicę. I co z tego wynika?
            • Gość: Pedro Re: A niby z jakiej racji?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 20:46
              Gość portalu: mAbZ napisał(a):

              > > Jak czytam tego goscia, to utwierdzam sie w przekonaniu, ze
              > > rowerzysci to gorsza grupa nacisku niz gornicy. "Budujcie
              nam
              > > piekne, gladkie sciezki, bo bedziemy wpadac pod samochody
              albo
              > > oblewac kierowcow farba". Banda idiotow i zlodziei.
              > > Koles, jak jezdzisz zawsze 60 km/h, to na chodniku jestes
              > > zagrozeniem dla zycia, a na jezdni w miescie nikt Cie nie
              > > dogoni. Wiec po co budowac sciezki?
              >
              > A Ty rozumiesz tekst pisany, "Koleś"?
              > Czy ja pisałem że chcę ścieżki? Albo że "jeżdżę zawsze 60 po
              chodniku"?

              Ja rozumiem, T nie rozumiesz. Czy ja napisalem, ze T pisales?

              > Pisałem że rowerzysta jadący 60 km/h stanowi zagrożenie dla
              pieszych na
              > dróżkach rowerowych mieszanych z chodnikami. I że komuś
              jadącemu z taką
              > prędkością kierowcy nie mają prawa odmawiać jazdy po jedzniach.

              Ale zadnemu kierowcy nie przeszkadza rowerzysta jadacy 60 km/h.
              I nikt nikomu nie odmawia prawa do jazdy po jezdniach.

              > > kierowcy sa zwykle odpowiedzialni za wypadki
              >
              > Biedactwo.
              > Jedziesz w porównaniu do rowerzysty pojazdem opancerzonym.
              > Mógłbyś więc zrobić sobie i jemu tą łaskę i spojrzeć dodatkowo
              w lusterko nim
              > mu zajedziesz drogę :-P

              Nie prowadze samochodu i nie dlatego, ze jestem biedny. A T
              pewnie jestes biedakiem, ktorego nie stac na samochod i chcesz
              sie wyzyc sie na forum lub oblewajac samochody farba.

              > > A co sie bardziej oplaca: wydac iles milionow na troche
              sciezek,
              > > zeby bylo 60 wypadkow rocznie mniej czy wydac iles miliardow
              na
              > > obwodnice i kilka drog szybkiego ruchu, zeby nie bylo
              kilkuset
              > > wypadkow rocznie?
              >
              > A co ma piernik do wiatraka?

              Make.
              • Gość: mAbZ do Pedro i innych nie wiedzących co piszą IP: *.riksdagen.se 24.07.03, 09:26
                Gość portalu: Pedro napisał(a):

                > Ale zadnemu kierowcy nie przeszkadza rowerzysta jadacy 60 km/h.
                > I nikt nikomu nie odmawia prawa do jazdy po jezdniach.

                Dobrze by było, żebyś przeczytał wypowiedzi w temacie, nim się włączysz do
                dyskusji przeciwko rowerzystom. Zobacz Sobie wypowiedź Mam-a tutaj:
                www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=72&w=7093111&a=7096914
                "Nikt nikomu nie odmawia prawa do jazdy po jezdniach"?

                Swoją wrogą w stosunku do rowerzystów wypowiedzią dajesz wodę na młyn takim
                psycholom.

                > Nie prowadze samochodu i nie dlatego, ze jestem biedny. A T
                > pewnie jestes biedakiem, ktorego nie stac na samochod i chcesz
                > sie wyzyc sie na forum lub oblewajac samochody farba.

                Zobacz na mój adres IP. I jak myślisz, jestem biedny? :-P
                Jeżdżę i autem, i (dużo) rowerem. Dlatego znam sytuację z obu stron-
                w odróżnieniu od większości kierowców toczących tu pianę z ust.
      • Gość: Robson Re: ścieżki ? IP: *.tvk-gaj.pl 23.07.03, 22:00

        Średnia długość życia rowerzysty jeżdżącego po ścieżkach rowerowych we
        Wrocławiu nie przekracza miesiąca... Pewnie niedługo przejedzie cie samochod
        wyjeżdżający z podporządkowanej ulicy, którego kierowcy nie chciało się
        rozglądnąć czy nie ma nie tylko pieszych, ale i rowerzystów, albo wywiniesz
        pięknego orła nie chcąc wpaść na babcie przechadzające się na ścieżkach
        rowerowych. Zawsze też możesz trafić na kierowce który nie rozgląda się przy
        otwieraniu drzwi (miałem tak już - nie polecam)

        Dlatego zacząłem jeździć po jezdni - paradoksalnie tam jest wiele
        bezpieczniej....
      • Gość: M. Re: ścieżki ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 23:50
        Gość portalu: Lichy napisał(a):

        > ścieżek nie jest za dużo, ale trochę jest. Na przykład Legnicka,
        > ścieżka dzielona z chodnikiem, dalej na zachód nawet odrębna i
        > co z tego ? Pan super kolarz w kolorym kubraczku, kasku i
        > rowerze za 5k zł pociska sobie równo po jezdni, bo się nie chce
        > czekać na światła w poprzecznych ulicach.

        A widziales gdzies wjazd na ta sciezke? I znak informujacy o tym, ze tam jest
        sciezka? I jakis pas ruchu, ktory na ta sciezke prowadzi? Bo moze Pan Kolarz
        jedzie ulica i po prostu nie ma jak wjechac na sciezke, ktora sie pojawia
        niewiadomo gdzie i zazwyczaj niewiadomo gdzie konczy.

        pozdrawiam

        M.
      • Gość: M. Re: ścieżki ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 23:57
        > ścieżek nie jest za dużo, ale trochę jest. Na przykład Legnicka,
        > ścieżka dzielona z chodnikiem, dalej na zachód nawet odrębna i
        > co z tego ? Pan super kolarz w kolorym kubraczku, kasku i
        > rowerze za 5k zł pociska sobie równo po jezdni, bo się nie chce
        > czekać na światła w poprzecznych ulicach. I tak jest wszędzie,
        > ścieżka z boku a rowerzyści na jezdni.

        Autostrad w Polsce nie ma wiele, aleakurat kolo Wroclawia jest. A tu kierowcy
        samochodow jezdza po ulicach miasta sie rozbijajac, bo im sie nie chce sunac
        spokojnie 60 km/h jednym pasem, bo drugi w budowie. I tak jest wszedzie - sa
        drogi poza miastem, a ci sie uparli po miescie jezdzic.

        Moze zanim cos napiszesz,to pomyslisz, ze ludzie maja jakies cele podrozy i tam
        akurat sciezka nie prowadzi?

        pozdrawiam
        M.
    • Gość: Piotr Scieżki a chodniki IP: 153.112.43.* 23.07.03, 08:46
      Nie wiem co przyswiecalo przy budowie sciezki rowerowej na ulicy
      Dembowskiego we Wroclawiu (Sepolno-Biskupin). Mamy tam szeroki
      chodnik podzielony na deptak i sciezke rowerowa. Najciekawiej
      spaceruje sie tam z malymi dziecmi. Trzeba je cały czas trzymac
      za reke, poniewaz istnieje ryzyko wspadniecia pod kola roweru lub
      nogi rolkarza.
      Kiedys sciezka rowerowa znajdowala sie tam przy samej ulicy, co
      to komu szkodzilo?
    • Gość: Wojtek Winni sa kierowcy i rowerzysci IP: *.187.203.62.dial.bluewin.ch 23.07.03, 09:39
      Ale wiecej winy lezy po stronie kierowcow, ktorym musza juz teraz
      natychmiast wyminac rowerzyste. I jeszcze gorzej jest z
      kierowcami duzych samochodow ciezarowych. Ale czasami tez i
      rowerzysci nie mysla.
    • Gość: Andrzej Ścieżka rowerowa - ul. Toruńska. IP: *.bf.uni.wroc.pl 23.07.03, 09:45
      Niedawno, wyremontowano chodnik przy ul. Toruńskiej, wydzielając
      na nim ścieżkę rowerową. Niestety poprowadzono ją od strony
      krzaków tak, że kierowcy wyjeżdzający z przyległych posesji (np.
      z basenu)nie mają możliwości stwierdzenia czy ścieżka rowerowa
      jest pusta, rosnące krzaki i ogrodzenie skutecznie zasłaniają
      cały widok.
      • Gość: tomek Re: Ścieżka rowerowa - ul. Toruńska. IP: *.ae.wroc.pl 23.07.03, 10:10
        Podobnie jest na wyjeździe ze stacji BP pod hotelem Wrocław w
        Powstańców Śl. - zero widoczności z prawej strony.
        W ogóle te ścieżki to są często dziwnie poprowadzone (pewnie
        ładnie wyglądały na projekcie), np. nowe ścieżki przy
        remontowanym moście Pokoju - są poprowadzone tak, że ścieżka
        przecina się z chodnikiem 2 razy na dystansie 100 metrów - i
        oczywiście piesi nie chodzą wężykiem, tylko środkiem ścieżki.
    • Gość: Aśka Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: 195.116.95.* 23.07.03, 10:54
      Rowerem ma byz łatwiej - owszem, ale rowerzyści też maja jakieś
      obowiązki na drodze (tak samo jak motocykliści) - denerwuje
      mnie, jak jeżdżą sobie jak im wygodnie, wcinająją się ,tylko
      dlatego, że są węźsi i się zmieszczą. Już parę razy dziwił mnie
      widok nagle pojawiającego się rowerzysty tuż przy moim aucie.
      Oni sami często ocierają się o ... wypadek (może czasem o
      śmierć). Rowerzyści - wy też trochę myślcie w czsie jazdy po
      jezdni. Na kartę rowerową trzeba coś umieć. A czy ci co mają
      prawo jazdy, a jeżdżą rowerem i spowodują jakieś wypadek nie
      podlegają takim samym karom, jak kierowscy aut?
      • Gość: SHP Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.03, 12:24
        Gość portalu: Aśka napisał(a):

        > denerwuje
        > mnie, jak jeżdżą sobie jak im wygodnie, wcinająją się ,tylko
        > dlatego, że są węźsi i się zmieszczą.

        No, ciekaw jestem, czy ze swoim samochodem nie pchałabyś się, jeśli miałabyś
        dostatecznie dużo miejsca na ulicy. A taka jest właśnie przewaga roweru nad
        samochodem i tu nie ma co dyskutować.
        W Niemczech i w kilku innych cywilizowanych krajach takie zachowanie jest na
        porządku dziennym (takie są przepisy), i radziłbym ci, byś nie wnosiła za
        granicą praktyk wyniesionych z Polski, bo będziesz miała przechlapane.

        POzdro
        Tomek
        Rowerzyta, kierowca, pieszy


    • Gość: szemil Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.wrozamet.pl 23.07.03, 11:14
      Jeździłem rowerem po mieście, teraz używam samochodu. Rozumiem
      rowerzystów, ale z drugiej strony szlag mnie trafia gdy widzę o
      godz 22 jakiegoś łosia na nieoświetlonym rowerze który jedzie
      Legnicką, podczas gdy wzdłuż Legnickiej jest poprowadzona
      scieżka dla rowerów
      Z drugiej strony nagminne jest zastawianie scieżek rowerowych
      przez parkujące samochody. Policja nie zwraca na to uwagi.
      Tak samo jak nie zwraca uwagi na pieszych łażących po ścieżkach
      rowerowych. To przecież tak samo jakby szli środkiem ulicy.
      Jest jeszcze sprawa Rynku. Kiedy idę z dzieckiem na spacer nie
      przeszkadzaja mi rowerzyści którzy przemieszcaja sie przez
      rynek, natomiast boję się że moje dziecko spotka sie z
      gówniarzem na rowerze który ćwiczy slalom między przechodniami z
      predkośćią 30 km/h.
      A Straż Miejska jeżeli reaguje to tylko zatrzymując ludzi który
      poruszają sie prędkością pieszego. Bo ci niebezpieczni sa za
      szybcy i pewnie potencjalnie bardziej agresywni.
    • Gość: simonka Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: 217.153.67.* 23.07.03, 11:28
      Rowerzyści stawarzają zagrożenie na drogach. Mnie jako pieszego
      potrącił rowrzysta i nawet nie otrzymał mandatu a ja spedziłam
      dzien w szpitalu. Poza tym przejscia dla pieszych sa nagminnie
      wykorzystywane przez rowerzystów, których trudno sklasyfikowac
      bo przeciez gdyby byli pieszymi to by prowadzili rower a nie na
      nim jechali przez przejscie. Wczoraj byłam świadkiem na ulicy
      Swidnickiej jak rowerzysta na tyle sie speszył ze potrącił
      starszą panią, której wypadła siatka z rak i zakupy sie
      wysypały. Czy Straz Miejska mogłaby bronic praw także pieszych?
      • Gość: Maciek Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 14:25
        Gość portalu: simonka napisał(a):

        > Rowerzyści stawarzają zagrożenie na drogach. Mnie jako pieszego
        > potrącił rowrzysta i nawet nie otrzymał mandatu a ja spedziłam
        > dzien w szpitalu. Poza tym przejscia dla pieszych sa nagminnie
        > wykorzystywane przez rowerzystów, których trudno sklasyfikowac
        > bo przeciez gdyby byli pieszymi to by prowadzili rower a nie na
        > nim jechali przez przejscie. Wczoraj byłam świadkiem na ulicy
        > Swidnickiej jak rowerzysta na tyle sie speszył ze potrącił
        > starszą panią, której wypadła siatka z rak i zakupy sie
        > wysypały. Czy Straz Miejska mogłaby bronic praw także pieszych?

        W artykule jest jasno napisane, że Straż Miejska nie odnotowała
        żadnego wypadku spowodowanego przez rowerzystę, czyżbyś był brakującym
        ogniwem w teorii Darwina?

        • Gość: Wo Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 18:33
          Gość portalu: Maciek napisał(a):
          >
          > W artykule jest jasno napisane, że Straż Miejska nie odnotowała
          > żadnego wypadku spowodowanego przez rowerzystę, czyżbyś był
          brakującym
          > ogniwem w teorii Darwina?
          >
          To ja też się zgłaszam. Rowerzysta sunący chodnikiem jakies
          40h/godz. wjechał na przejście i wyrżnął w mój samochód. Zanim
          wyskoczyłem z samochodu delikwent zabrł rowerek i dał dyla. A ja
          zostałem z dziurą w błotniku.

          Może by kazać rowerzystom wieszać jakiś numery rejestracyne na
          plecach. Wtedy takiego delikwenta łatwiej by było zidentyfikować
          i nie czuli by się tacy bezkarni.
          • Gość: Rob-35 =Spójny System Tras Rowerowych= pomoże wszystkim IP: *.eko.wroc.pl 23.07.03, 19:19
            Gość portalu: Wo napisał(a):

            > Rowerzysta sunący chodnikiem /.../

            Zgodzisz się, że gdyby sunął po ścieżce (na której byś NIE parkował)

            > /.../ jakies 40h/godz. wjechał na przejście i wyrżnął w mój samochód.

            ...mógłby jedynie 'wyrżnąć' w innego rowerzystę i koszty wypadku
            zostałyby "w rodzinie" rowerzystów - bez narażania właścicieli aut?

            Czy zatem budowa SPÓJNEGO SYSTEMU TRAS rowerowych nie leży także
            w interesie kierowców samochodów? (prozaiczny powód: mniej dziur
            w karoserii "wyrżniętych" przez idiotycznie rozpędzonych rowerzystów)

            Teraz cytat z artykułu:

            "W sobotę w okolicy Dworca Głównego samochód potrącił młodą studentkę.
            Dziewczyna leży w szpitalu z poważnymi urazami głowy. Nie pamięta, co się
            stało. Świadków przesłuchuje policja."

            Jak myślisz, gdzie się podział kierowca który ją stuknął?

            Co sądzisz o kosztach utraty WZROKU przez 17-letnią maturzystkę,
            laureatkę olimpiad, która dostała bez egzaminów INDEX na wyższą
            uczelnię? Kwiat młodzieży Wrocławia...

            Co jest cenniejsze: życie i zdrowie takich ludzi, czy połysk
            karoserii dowolnego czterokołowego cacka???

            > Może by kazać rowerzystom wieszać jakiś numery rejestracyne na
            > plecach.

            Może od razu opaska na ramię z literką R w trójkąciku, albo
            i w gwiazdeczce :-(

            Cykliści winni, bo chcą żyć w swoim mieście PO SWOJEMU ???
            Chcą jeździć na swoich rowerach nie szkodząc ANI SOBIE,
            ANI INNYM... i wymagają od urzędników, by nie marginalizowali
            ich potrzeb.

            Pomysł, żeby ich wypchnąć z centrum miasta jedynie na tereny
            rekreacyjne (wały nad Odrą i inne 'ścieżki' wypoczynkowe)
            to filozofia tworzenia GETTA dla cyklistów.

            > Wtedy takiego delikwenta łatwiej by było zidentyfikować
            > i nie czuli by się tacy bezkarni.

            A urzędnicy, którzy stworzyli 'antyrowerową koncepcję 100 km
            tras rowerowych' powinni zostać może nagrodzeni za zamykanie
            oczu na rzeczywistość i twarde trzymanie się przestarzałych
            pomysłów, które co KURIOZALNE, są NIEZGODNE z uchwaloną
            Polityką Transportową Miasta???

            Rob-35
            • Gość: Pedro Re: =Spójny System Tras Rowerowych= pomoże wszyst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 21:03
              Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

              > > Rowerzysta sunący chodnikiem /.../
              >
              > Zgodzisz się, że gdyby sunął po ścieżce (na której byś NIE
              parkował)
              >
              > > /.../ jakies 40h/godz. wjechał na przejście i wyrżnął w mój
              samochód.
              > ...mógłby jedynie 'wyrżnąć' w innego rowerzystę i koszty
              wypadku
              > zostałyby "w rodzinie" rowerzystów - bez narażania właścicieli
              aut?

              To sciezki maja bezkolizyjne skrzyzowania z jezdniami? Gdyby
              sunal po sciezce, to by przejechal pomostem nad samochodem czy
              jak?

              > Czy zatem budowa SPÓJNEGO SYSTEMU TRAS rowerowych nie leży
              także
              > w interesie kierowców samochodów? (prozaiczny powód: mniej
              dziur
              > w karoserii "wyrżniętych" przez idiotycznie rozpędzonych
              rowerzystów)

              Nie lezy, bo budowa sciezek ogranicza srodki na budowe i poprawe
              jakosci drog.

              > "W sobotę w okolicy Dworca Głównego samochód potrącił młodą
              studentkę.
              > Dziewczyna leży w szpitalu z poważnymi urazami głowy. Nie
              pamięta, co się
              > stało. Świadków przesłuchuje policja."
              >
              > Jak myślisz, gdzie się podział kierowca który ją stuknął?

              A T jak myslisz? Dlaczego autorytatywnie stwierdzasz, ze uciekl?
              Byles tam?

              > Co sądzisz o kosztach utraty WZROKU przez 17-letnią
              maturzystkę,
              > laureatkę olimpiad, która dostała bez egzaminów INDEX na wyższą
              > uczelnię? Kwiat młodzieży Wrocławia...

              17-letnia maturzystka? A skad wiesz, ze byla z Wroclawia? Moze z
              jakiejs miejscowosci, gdzie jest pelno sciezek rowerowych, ale
              uniwersytetu nie ma?

              > Co jest cenniejsze: życie i zdrowie takich ludzi, czy połysk
              > karoserii dowolnego czterokołowego cacka???

              A jak by jechala po torach kolejowych i przejechal ja pociag, to
              bys pytal, co jest cenniejsze: zycie czy szybkosc przejazdu?
              Ktos jej kazal jechac po bardzo zatloczonej ulicy w godzinach
              szczytu?

              > Cykliści winni, bo chcą żyć w swoim mieście PO SWOJEMU ???
              > Chcą jeździć na swoich rowerach nie szkodząc ANI SOBIE,
              > ANI INNYM... i wymagają od urzędników, by nie marginalizowali
              > ich potrzeb.

              Sam uwazasz cos dokladnie odwrotnego.

              > Pomysł, żeby ich wypchnąć z centrum miasta jedynie na tereny
              > rekreacyjne (wały nad Odrą i inne 'ścieżki' wypoczynkowe)
              > to filozofia tworzenia GETTA dla cyklistów.

              Tak samo, jak pomysl zamykania i zwezania jezdni w centrum oraz
              samo budowanie sciezek rowerowych.

              • Gość: Rob-35 =Centrum Miasta to nie Wielki Parking+Autostrada= IP: *.eko.wroc.pl 23.07.03, 22:10
                Gość portalu: Pedro napisał(a):

                > To sciezki maja bezkolizyjne skrzyzowania z jezdniami?

                Czasem tak (w Holandii) ale częściej jest sygnalizacja świetlna

                > Nie lezy, bo budowa sciezek ogranicza srodki na budowe
                > i poprawe jakosci drog.

                Za te same pieniądze można bydować LEPSZE ROZWIĄZANIA
                dla wszystkich. Jesteś zwolennikiem wydawania publicznych
                pieniędzy bez sensu? A może dasz się 'pokroić' za fantastyczną
                jakość wrocławskich jezdni, może żyjesz z robienia kosztownych
                remontów co kilka lat? Ty może masz dobre samopoczucie, ale
                zapewniam cię, że we Wrocławiu jesteś w mniejszości...

                > 17-letnia maturzystka?

                Tak mój drogi. Wyobraź sobie, że czasem ktoś mądrzejszy
                potrafi szybciej ukończyć naukę od innych...

                > A jak by jechala po torach kolejowych i przejechal ja pociag,

                Pomyliłeś chyba rower z drezyną.

                > Ktos jej kazal jechac po bardzo zatloczonej ulicy w godzinach
                > szczytu?

                Tak - tacy jak Ty WROGOWIE wydawania pieniędzy na budowę tras
                rowerowych w Centrum Wrocławia.

                > Tak samo, jak pomysl zamykania i zwezania jezdni w centrum

                Centrum Miasta to nie Wielki Parking skrzyżowany z Autostradą
                podobnie jak Jadalnia czy Salon w cywilizowanych domach nikomu
                nie myli się z Garażem czy podjazdem pod Garaż...

                Więcej rozsądku proszę...

                W zabytkowych centrach europejskich miast ruch samochodowy jest
                ZMNIEJSZANY DO NIEZBĘDNEGO MINIMUM. Miasta mają być dla ludzi
                a nie dla samochodów...

                Rob-35
                • Gość: Pedro Re: =Centrum Miasta to nie Wielki Parking+Autostr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 23:19
                  Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                  > Za te same pieniądze można bydować LEPSZE ROZWIĄZANIA
                  > dla wszystkich. Jesteś zwolennikiem wydawania publicznych
                  > pieniędzy bez sensu?

                  Jestem przeciwnikiem wydawania publicznych pieniedzy na cele
                  niewspolne.

                  A może dasz się 'pokroić' za fantastyczną
                  > jakość wrocławskich jezdni, może żyjesz z robienia kosztownych
                  > remontów co kilka lat? Ty może masz dobre samopoczucie, ale
                  > zapewniam cię, że we Wrocławiu jesteś w mniejszości...

                  Nie uwazam, zeby we Wroclawiu byly dobrej jakosci jezdnie. Ale
                  budowanie sciezek rowerowych nie zmieni tego faktu. I uwazam za
                  glupote pchanie sie z rowerem na takie zatloczone jezdnie (jak
                  to zrobila bohaterka artykulu).

                  > > 17-letnia maturzystka?
                  >
                  > Tak mój drogi. Wyobraź sobie, że czasem ktoś mądrzejszy
                  > potrafi szybciej ukończyć naukę od innych...

                  Wole byc inteligentny niz madry.

                  > > A jak by jechala po torach kolejowych i przejechal ja pociag,
                  >
                  > Pomyliłeś chyba rower z drezyną.

                  No wlasnie, czy jesli ktos nagle wjechalby na tory drezyna, to
                  uwazasz, ze maszynista bylby winny jego smierci? A przeciez z
                  rowerami na ulicy jest dokladnie tak samo.

                  > > Ktos jej kazal jechac po bardzo zatloczonej ulicy w
                  godzinach
                  > > szczytu?
                  >
                  > Tak - tacy jak Ty WROGOWIE wydawania pieniędzy na budowę tras
                  > rowerowych w Centrum Wrocławia.

                  To znaczy, na skrzyzowaniu Pilsudskiego i Kollataja gdzie nalezy
                  zbudowac sciezke?

                  > > Tak samo, jak pomysl zamykania i zwezania jezdni w centrum
                  >
                  > Centrum Miasta to nie Wielki Parking skrzyżowany z Autostradą
                  > podobnie jak Jadalnia czy Salon w cywilizowanych domach nikomu
                  > nie myli się z Garażem czy podjazdem pod Garaż...

                  Podobnie jak centrum miasta to nie Wielka Sciezka Rowerowa.
                  Wszystkie Twoje argumenty mozna w ten sposob odwrocic, jestes
                  zaslepiony i widzisz tylko jedna strone medalu?

                  > W zabytkowych centrach europejskich miast ruch samochodowy jest
                  > ZMNIEJSZANY DO NIEZBĘDNEGO MINIMUM. Miasta mają być dla ludzi
                  > a nie dla samochodów...

                  I nie dla rowerow. Dopiero samochody i rowery powinny byc dla
                  ludzi, a nie dla urzednikow wydajacych decyzje, co jest
                  niezbednym minimum ruchu samochodowego. Chcesz zakazac jazdy
                  samochodami w centrum tak, jak zabroniono jazdy rowerami po
                  Rynku. Nie zauwazasz, ze kazdy zakaz jest bez sensu?
                  • Gość: Rob-35 Zakaz szkodzenia innym ma sens... IP: *.eko.wroc.pl 24.07.03, 17:24
                    Gość portalu: Pedro napisał(a):

                    > Gość portalu: Rob-35 napisał(a):
                    >
                    > Jestem przeciwnikiem wydawania publicznych pieniedzy na cele
                    > niewspolne.

                    Nie musisz więc wydawać swoich pieniędzy na cudze żony.
                    Ale nie dziw się, że inni nie chcą finansować Twojej...

                    Ja jestem np. zbulwersowany faktem, że za publiczne, miejskie
                    pieniądze buduje się wielopoziomowy parking samochodowy
                    na Szewskiej, które potem przez lata świeci pustkami...

                    Za te same pieniądze można było poprawić pewnie spory kawał
                    wrocławskich jezni, a nie zabierać rowerzystom tych skromnych
                    przecież wydatków na trasy, których jest ZA MAŁO.

                    > Wole byc inteligentny niz madry.

                    To czemu piszesz takie głupoty:

                    > Nie uwazam, zeby we Wroclawiu byly dobrej jakosci jezdnie.
                    > Ale budowanie sciezek rowerowych nie zmieni tego faktu.

                    ZMIENI. Tak się dzieje na całym świecie:

                    Więcej ścieżek rowerowych to więcej ludzi poruszających się
                    na rowerach i rzadziej korzystających z samochodu.

                    Skutkuje to mniejszym obciążeniem infrastruktury drogowej
                    (bo wiele samochodów częściej zostaje w garażach zamiast
                    szlifować miejski bruk). Mniejsze zużycie pozwala na mniejsze
                    wydatkowanie pieniędzy na remonty. Sporo zostaje na poprawę
                    infrastruktury...

                    To system naczyń połączoncych: mieszkańcy Wrocławia wspólnie
                    są częścią tego systemu. Jeśli wszyscy chcieliby wepchnąć się
                    samochodami do Centrum to nie pomoże im nawet Papież, Prezydent,
                    generał Hermaszewski i dyrektor Gucwiński razem wzięci...

                    ...ani żadne pieniądze (zarówno wspólne, jak i prywatne)

                    > I uwazam za glupote pchanie sie z rowerem na takie zatloczone
                    > jezdnie (jak to zrobila bohaterka artykulu).

                    Zgodnie z polskim Kodeksem Drogowym nie miała prawa jechać tam
                    po chodniku... (te zapisy są ANTYLUDZKIE !!!)

                    > No wlasnie, czy jesli ktos nagle wjechalby na tory drezyna, to
                    > uwazasz, ze maszynista bylby winny jego smierci?

                    Porównuj może pociągi z tramwajami.
                    Rowerzyści nie jeżdżą ani po torach, ani po szynach...

                    > To znaczy, na skrzyzowaniu Pilsudskiego i Kollataja gdzieś
                    > należy zbudowac sciezke?

                    Na takie pytania (gdzie trzeba a gdzie nie można zbudować)
                    powinni odpowiedzieć NA POWAŻNIE projektanci i twórcy
                    Wrocławskiego Systemu Tras Rowerowych (o ile taki wreszcie
                    powstanie)...

                    > Podobnie jak centrum miasta to nie Wielka Sciezka Rowerowa.

                    Ścieżka rowerowa nigdy nie jest wielka.

                    Na jednym miejscu parkingowym dla samochodu osobowego można
                    zaparkować aż 12 rowerów. Widziałeś kiedy samochód osobowy na
                    tyle osób?

                    > Wszystkie Twoje argumenty mozna w ten sposob odwrocic, jestes
                    > zaslepiony i widzisz tylko jedna strone medalu?

                    Zaślepienie to domena tych, którzy np. w USA zamienili miasta
                    w koszmarną plątaninę wielopasmowych estakad samochodowych.

                    Na szczęście Wrocław leży nad Odrą...

                    > Nie zauwazasz, ze kazdy zakaz jest bez sensu?

                    Zakaz szkodzenia innym ma sens...

                    Rob-35
                    • wroclawczyk Re: Zakaz szkodzenia innym ma sens... 24.07.03, 21:17
                      Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                      > Gość portalu: Pedro napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Rob-35 napisał(a):
                      > >
                      > > Jestem przeciwnikiem wydawania publicznych pieniedzy na cele
                      > > niewspolne.
                      >
                      > Nie musisz więc wydawać swoich pieniędzy na cudze żony.
                      > Ale nie dziw się, że inni nie chcą finansować Twojej...
                      >
                      > Ja jestem np. zbulwersowany faktem, że za publiczne, miejskie
                      > pieniądze buduje się wielopoziomowy parking samochodowy
                      > na Szewskiej, które potem przez lata świeci pustkami...

                      widze Robie, że teraz z braku argumentów posuwasz się do kłamstwa :) parking
                      na szewskiej za publiczn epieniądze? zbudowała go firma parkingi miejskie,
                      kóra zreszta zbankrutowała.
                      • Gość: Rob-35 =KOŁA DO GÓRY= parkingom NIE IP: *.eko.wroc.pl 24.07.03, 23:10
                        wroclawczyk napisał:

                        > widze Robie, że teraz z braku argumentów posuwasz się do kłamstwa :)

                        Mijać się z prawdą nie znaczy kłamać. Jeśli coś pokręciłem to mnie
                        oświeć, skoro znasz szczegóły.

                        > parking na szewskiej za publiczn epieniądze? zbudowała go firma
                        > parkingi miejskie,

                        ...w której udziały miało miasto? W jakimś artykule przed ponad miesiącem
                        na łamach wrocławskiej Wyborczej coś pisano na ten temat...

                        > kóra zreszta zbankrutowała.

                        Czy to samo "miasto" aby nie pomogło w tym bankructwie, nie decydując
                        się na likwidację wielu miejsc parkingowych w ścisłym centrum Wrocławia,
                        aby napędzić klientów do wielopoziomowego "parkingu-wizytówki" ???

                        Intrygujący przykład gospodarności.

                        Przecież dla samych ogródków piwnych w Rynku to samo "miasto" potrafiło
                        polikwidować w okolicy Rynku sprzedaż alkoholu (włącznie z piwem),
                        szczególnie po 24.00...

                        Czyli "chcieć to móc"... zatem "miasto nie chciało" aby parking na Szewskiej
                        był dochodowy. Czyżby "chciało aby zbankrutował" ??? Ale zaraz, parking
                        przecież stoi nadal, ktoś nim zarządza, ktoś rozpisuje jakieś przetargi...

                        Za chwilę "masa upadłościowa bankruta" ma zostać upłynniona za bezcen...

                        Czy mityczne "niezbędne miejsca parkingowe na Jedności Narodowej" też
                        za chilę nie staną się STREFĄ PŁATNEGO PARKOWANIA ???

                        A kto będzie nimi zarządzał ???

                        A kto już teraz o tym decyduje w SPOSÓB NIEZGODNY z zaleceniami
                        "Polityki Transportowej Wrocławia" ???

                        Krasnoludki?

                        Pozdr
                        Rob-35

                        • wroclawczyk Re: =KOŁA DO GÓRY= parkingom NIE 24.07.03, 23:25
                          Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                          > wroclawczyk napisał:
                          >
                          > > widze Robie, że teraz z braku argumentów posuwasz się do kłamstwa :)
                          >
                          > Mijać się z prawdą nie znaczy kłamać. Jeśli coś pokręciłem to mnie
                          > oświeć, skoro znasz szczegóły.
                          >
                          > > parking na szewskiej za publiczn epieniądze? zbudowała go firma
                          > > parkingi miejskie,
                          >
                          > ...w której udziały miało miasto? W jakimś artykule przed ponad miesiącem
                          > na łamach wrocławskiej Wyborczej coś pisano na ten temat...
                          >
                          > > kóra zreszta zbankrutowała.
                          >
                          > Czy to samo "miasto" aby nie pomogło w tym bankructwie, nie decydując
                          > się na likwidację wielu miejsc parkingowych w ścisłym centrum Wrocławia,
                          > aby napędzić klientów do wielopoziomowego "parkingu-wizytówki" ???
                          >
                          > Intrygujący przykład gospodarności.
                          >
                          > Przecież dla samych ogródków piwnych w Rynku to samo "miasto" potrafiło
                          > polikwidować w okolicy Rynku sprzedaż alkoholu (włącznie z piwem),
                          > szczególnie po 24.00...
                          >
                          > Czyli "chcieć to móc"... zatem "miasto nie chciało" aby parking na Szewskiej
                          > był dochodowy. Czyżby "chciało aby zbankrutował" ??? Ale zaraz, parking
                          > przecież stoi nadal, ktoś nim zarządza, ktoś rozpisuje jakieś przetargi...

                          a kto powiedział, że parking jest niedochodowy? Ten tekst o likwidacji miejsc
                          parkingowych jest niezły, proponuje żebys mówił o tym publicznie i czekał na
                          odzew.Pomóc parkingom komercyjnym można jedynie poprzez stworzenie płatnych
                          stref w centrach miast zamiast bezpłatnych.

                          > Za chwilę "masa upadłościowa bankruta" ma zostać upłynniona za bezcen...

                          ostatnio kosztowało 9 mln-chetnych brak.
                          >
                          > Czy mityczne "niezbędne miejsca parkingowe na Jedności Narodowej" też
                          > za chilę nie staną się STREFĄ PŁATNEGO PARKOWANIA ???
                          >
                          > A kto będzie nimi zarządzał ???
                          >
                          > A kto już teraz o tym decyduje w SPOSÓB NIEZGODNY z zaleceniami
                          > "Polityki Transportowej Wrocławia" ???
                          >
                          > Krasnoludki?
                          >
                          > Pozdr
                          > Rob-35
                          >
                          Płatne miejsca parkingowe są raczej instrumentem sterowania przepływu
                          samochodów w mieście a nie sposobem zarabiania pieniędzy(bo kasa ztego raczej
                          marna).
                    • Gość: pieszy Zaraz pekne ze smiechu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.03, 23:18
                      G>
                      > Zgodnie z polskim Kodeksem Drogowym nie miała prawa jechać tam
                      > po chodniku... (te zapisy są ANTYLUDZKIE !!!)
                      >

                      "Antyludzkie!!!". Gosciu, idz ty lepiej do psychiatry.
        • Gość: Pedro Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 20:49
          Gość portalu: Maciek napisał(a):

          > W artykule jest jasno napisane, że Straż Miejska nie odnotowała
          > żadnego wypadku spowodowanego przez rowerzystę, czyżbyś był
          brakującym
          > ogniwem w teorii Darwina?

          On nie, ale T na pewno, skoro uwazasz, ze zdarzenie nie mialo
          miejsca, bo straz miejska nic nie odnotowala.
    • Gość: Maciek Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 14:27
      Gość portalu: Ex napisał(a):

      > Czy rowarzystom tez nalicza sie punkty i nawet gdy nie maja
      > prawajazdy odbiera sie prawo jazdy rowerem?

      Nie, daje w nagrodę puchar, trabanta i wycieczkę do Bułgarii.
    • Gość: Jas Re: Podróż rowerem przez miasto jest łatwiejsza n IP: *.finemedia.pl 23.07.03, 20:21
      Piątek, 18 lipca, godzina 23.00, ul. Komorowskiego, rowerzysta
      bez świateł. Na zwróconą uwagę odpyskuje. Noc z 22 na 23 lipca,
      godzina 3.20, ul. Klecińska. Latarnie zasłonięte liśćmi drzew,
      czyli ciemno. A na drodze nieoświetlony rower z dwoma osobami
      (radiowóz jadący przedemną Grabiszyńską skręcił na Hallera).
      Aleja Sobieskiego, na chodniku od strony Psiego Pola wyznaczona
      ścieżka rowerowa jednak niektórzy fani rowerów ryzykują jadąc
      ulicą, mają jeszcze pretensje do trąbiących kierowców.
    • zacharek Po ścieżkach... 23.07.03, 23:22
      chodzą normalnie piesi i jak zobaczą rower to jeszcze drą się na
      nas. Dzisiaj jedna babci mnie już okrzyczała, a wczraj
      motorniczy jak zmieniał zwrotnice też ładną wiozankę puścił do
      mnie.
    • Gość: kierowca wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO kartę rowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 09:44
      wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO kartę rowerową tzn.
      powinni m.in. znać się na znakach drogowych - bo to nie tylko
      służy dekoracji ulic, ale też obowiązkowo powinni płacić
      OC,skoro chcą być na równi traktowani jako użytkownicy drogi.
      a jak spowodują wypadek ( a tak niestety jest najczęściej -
      chociaż niektórzy uważają że winni są kierowcy)
      później "biedactwa" nie mają z czego zapłacić...
      • Gość: cyrkon Re: wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO k IP: 80.51.29.* 24.07.03, 10:02
        Zgadzam się, że wszyscy rowerzyści powinni mieć karty rowerowe. Sama jeździłam
        po mieście rowerem, teraz częściej jeżdżę samochodem. Codziennie
        widzę "samobujców" jeżdżących po ul. Legnickiej na rowerach a przecież są
        wyznaczone ścieżki dla rowerów. Ostatnio widziałam wypadek spowodowany częstym
        rzechem rowerzystów (sama kiedyś też tak robiłam). Rowerzysta jedzie ulicą,
        jest czerwone światło nie zatrzymuje się tylko skręca na pasy dla pieszych,
        przejeżdża przez pasy i dalej na ulicę. Wypadek wyglądał tak, że chłopak
        wjeżdżając na pasy nie zauwazył skręcającego samochodu. Samochód zachamował ale
        chłopak przeleciał i tak kilka metrów.
        • ewamo Re: wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO k 24.07.03, 19:43
          jakby wam nie przyszło do głowy, że mozna mieć i rower i prawo jazdy, że raz
          na drodze jest się kierowca a raz rowerzystą. Po prostu użytkownikiem drogi!
          Odrobina szacunku do innych użytkowników a byłoby o polowe mniej różnych
          incydentów i wypadków.
          A co do ścieżek rowerowych - w przypadku Jedności nie chodzi przecież o nowe
          inwestycje, tylko o zrobienie dodatkowej ścieżki na drodze kt i tak jest
          remontowana - przeciez, np. chodnik po jednej str drogi mógłby być węższy:)
          Pzdr. Ewa
          • Gość: jaro Re: wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO k IP: *.waza.com.pl 24.07.03, 20:00
            ewamo napisała:

            > jakby wam nie przyszło do głowy, że mozna mieć i rower i prawo jazdy, że raz
            > na drodze jest się kierowca a raz rowerzystą. Po prostu użytkownikiem drogi!

            dokladnie tak - niektorym krawaciarzom nie miesci sie w glowie ze mozna
            byc jednoczesnie sportowcem i artysta

            a prosci ludzie potrafia zrozumiec, ze mozna byc jednoczesnie urzednikiem oraz
            wlascicielem stacji benzynowej. przeciez to na lamach gazety mozna bylo swego
            czasu przeczytac, jak to platformersi poklocili sie z radnymi, ktorzy pod ich
            nieobecnosc pozwolili ich konkurentowi na uruchomienie nowej stacji. ci panowie
            z platformy wszedzie widza trudny problem kiedy cos koliduje z ich mafijnymi
            interesami - parkingi, hotele, knajpy i stacje benzynowe

            > A co do ścieżek rowerowych - w przypadku Jedności nie chodzi przecież o nowe
            > inwestycje, tylko o zrobienie dodatkowej ścieżki na drodze kt i tak jest
            > remontowana - przeciez, np. chodnik po jednej str drogi mógłby być węższy:)
            > Pzdr. Ewa

            tak - a wplywy z parkingow samochodowych na jednosci chudsze

            na to oni nigdy nie pozwola
            • Gość: ewamo Re: wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 20:57
              Gość portalu: jaro napisał(a):

              > ewamo napisała:
              >
              > > jakby wam nie przyszło do głowy, że mozna mieć i rower i prawo jazdy, że r
              > az
              > > na drodze jest się kierowca a raz rowerzystą. Po prostu użytkownikiem drog
              > i!
              >
              > dokladnie tak - niektorym krawaciarzom nie miesci sie w glowie ze mozna
              > byc jednoczesnie sportowcem i artysta
              >
              > a prosci ludzie potrafia zrozumiec, ze mozna byc jednoczesnie urzednikiem
              oraz
              > wlascicielem stacji benzynowej. przeciez to na lamach gazety mozna bylo
              swego
              > czasu przeczytac, jak to platformersi poklocili sie z radnymi, ktorzy pod
              ich
              > nieobecnosc pozwolili ich konkurentowi na uruchomienie nowej stacji. ci
              panowie
              >
              > z platformy wszedzie widza trudny problem kiedy cos koliduje z ich mafijnymi
              > interesami - parkingi, hotele, knajpy i stacje benzynowe
              >
              > > A co do ścieżek rowerowych - w przypadku Jedności nie chodzi przecież o no
              > we
              > > inwestycje, tylko o zrobienie dodatkowej ścieżki na drodze kt i tak jest
              > > remontowana - przeciez, np. chodnik po jednej str drogi mógłby być węższy:
              > )
              > > Pzdr. Ewa
              >
              > tak - a wplywy z parkingow samochodowych na jednosci chudsze
              >
              > na to oni nigdy nie pozwola

              przeciez na jedności nikt nie zbiera za parking? (póki co:))
              • Gość: papuas Na Jedności urzędasom chodzi o zasadę "żeby nie popuścić" Na Jednoś IP: *.eko.wroc.pl 30.07.03, 19:26
                Gość portalu: ewamo napisał(a):
                >
                > przeciez na jedności nikt nie zbiera za parking? (póki
                co:))

                Na Jedności urzędasom cHodzi o zasadę "żeby nie pouścić".

          • wielki_czarownik Też mi problem 29.07.03, 12:21
            Masz prawko - jednocześnie masz kartę rowerową.
      • Gość: Robson Re: wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO k IP: *.tvk-gaj.pl 24.07.03, 20:59
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > wszyscy rowerzyści powinni mieć OBOWIĄZKOWO kartę rowerową tzn.
        > powinni m.in. znać się na znakach drogowych - bo to nie tylko
        > służy dekoracji ulic, ale też obowiązkowo powinni płacić
        > OC,skoro chcą być na równi traktowani jako użytkownicy drogi.
        > a jak spowodują wypadek ( a tak niestety jest najczęściej -
        > chociaż niektórzy uważają że winni są kierowcy)
        > później "biedactwa" nie mają z czego zapłacić...

        No i kolejny, który ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem
        zdania: "równocześnie straż miejska od pół roku nie odnotowała żadnego wypadku,
        gdzie rowerzysta byłby sprawcą." Jak można po tym napisać, że rowerzyści
        najczęściej powodują wypadki?
        • wielki_czarownik Kolejny mądry k 29.07.03, 12:23
          Gość portalu: Robson napisał(a):

          >
          > No i kolejny, który ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem
          > zdania: "równocześnie straż miejska od pół roku nie odnotowała żadnego
          wypadku,
          >
          > gdzie rowerzysta byłby sprawcą."

          Bo wypadkami zajmuje się drogówka, a nie SM.

          Jak można po tym napisać, że rowerzyści
          > najczęściej powodują wypadki?

          Ja jeszcze nigdy nie spowodowałem wypadku - czy w związku z tym mogę nie płacić
          OC? Rower to pojazd jak każdy inny - właściciel powinien mieć wykupione OC i
          tyle. Równe prawa = równe obowiązki.
    • wielki_czarownik Bardzo ciekawe, ale z błędem. 29.07.03, 12:18
      1. Spójrzcie na dolne zdjęcie rowerzysty? Czy on ma dzwonek i światła?
      2. A teraz górne - czy wolno jechać rowerem po pasach? A czy ci rowerzyści mają
      światła?
      3. Pani Grażyna Paszkiet-Wójcik myli się mówiąc, że nie da się chronić
      kręgosłupa. Proponuję pójść do sklepu motocyklowego i zakupić sobie "żółwia".
      4. Należy wprowadzić obowiązkowy egzamin na kartę rowerową dla chcących
      poruszać się bicyklem. Nieznajomość przepisów jest wśród rowerzystów
      zatrważająca.
      • Gość: papuas w_c z błędem. IP: *.spsk5.am.wroc.pl 30.07.03, 10:54
        > 1. Spójrzcie na dolne zdjęcie rowerzysty? Czy on ma dzwonek i światła?

        Tak, ma dzwonek i ma też uchwyt na lampkę bateryjną - lampka pewnie w kieszeni
        --
        > 2. A teraz górne - czy wolno jechać rowerem po pasach? A czy ci rowerzyści
        mają

        A może mają jechać po "autostradzie" obok. Ta sytuacja jest efektem nie
        realizowania Polityki Transportowej Miasta uchwalonej przez RM Wrocławia, a
        dającej w tej strefie priorytet rowerom a nie samochodom.
        >
        > światła?
        W tego typu rowerach montuje sie lampki bateryjne, ściągane w dzień.
        --
        > 3. Pani Grażyna Paszkiet-Wójcik myli się mówiąc, że nie da się chronić
        > kręgosłupa. Proponuję pójść do sklepu motocyklowego i zakupić sobie "żółwia".

        A może ty w swoim aucie będziesz jeżdził w kołnierzu croniącym kręgosłup
        szyjny - też są takie zabespieczenia.
        --
        > 4. Należy wprowadzić obowiązkowy egzamin na kartę rowerową dla chcących
        > poruszać się bicyklem. Nieznajomość przepisów jest wśród rowerzystów
        > zatrważająca.

        Oraz obowiązkowy kurs dla kierowców: jak zachowywać się wobec równoprawnych
        uczestników ruchu - rowerzystów - oraz mających większe prawa na przejściach i
        w strefach uspokojonego ruchu - pieszych.
        • Gość: papuas --===I co w_c odpowiesz? Czy się wstydzisz?===-- IP: *.eko.wroc.pl 31.07.03, 19:55
          Czarowniku wstydzisz się przyznać do błędu?

          > > 1. Spójrzcie na dolne zdjęcie rowerzysty? Czy on ma
          dzwonek i światła?
          >
          > Tak, ma dzwonek i ma też uchwyt na lampkę bateryjną -
          lampka pewnie w kieszeni
          > --
          > > 2. A teraz górne - czy wolno jechać rowerem po
          pasach? A czy ci rowerzyści
          >
          > mają
          >
          > A może mają jechać po "autostradzie" obok. Ta sytuacja
          jest efektem nie
          > realizowania Polityki Transportowej Miasta uchwalonej
          przez RM Wrocławia, a
          > dającej w tej strefie priorytet rowerom a nie samochodom.
          > >
          > > światła?
          > W tego typu rowerach montuje sie lampki bateryjne,
          ściągane w dzień.
          > --
          > > 3. Pani Grażyna Paszkiet-Wójcik myli się mówiąc, że
          nie da się chronić
          > > kręgosłupa. Proponuję pójść do sklepu motocyklowego i
          zakupić sobie "żółwi
          > a".
          >
          > A może ty w swoim aucie będziesz jeżdził w kołnierzu
          croniącym kręgosłup
          > szyjny - też są takie zabespieczenia.
          > --
          > > 4. Należy wprowadzić obowiązkowy egzamin na kartę
          rowerową dla chcących
          > > poruszać się bicyklem. Nieznajomość przepisów jest
          wśród rowerzystów
          > > zatrważająca.
          >
          > Oraz obowiązkowy kurs dla kierowców: jak zachowywać się
          wobec równoprawnych
          > uczestników ruchu - rowerzystów - oraz mających większe
          prawa na przejściach i
          > w strefach uspokojonego ruchu - pieszych.
          • Gość: papuas --===I co w_c odpowiesz? Czegoś się boisz?===-- IP: *.eko.wroc.pl 01.08.03, 20:13
            • wielki_czarownik Zapomniałem, że tu coś pisałem :)) 01.08.03, 21:33
              Zbyt wiele wątków - gubię się - odpowiedź niżej.
        • wielki_czarownik Re: w_c z błędem. 01.08.03, 21:32
          Gość portalu: papuas napisał(a):

          > Tak, ma dzwonek i ma też uchwyt na lampkę bateryjną - lampka pewnie w kieszeni
          > --

          Lampka ma byc na rowerze.


          > A może mają jechać po "autostradzie" obok. Ta sytuacja jest efektem nie
          > realizowania Polityki Transportowej Miasta uchwalonej przez RM Wrocławia, a
          > dającej w tej strefie priorytet rowerom a nie samochodom.

          Czy w takim razie ja mogę jeździć po chodnikach, bo nie ma autostrad?

          > >

          > W tego typu rowerach montuje sie lampki bateryjne, ściągane w dzień.

          Lampka ma być cały czas.

          >
          > A może ty w swoim aucie będziesz jeżdził w kołnierzu croniącym kręgosłup
          > szyjny - też są takie zabespieczenia.

          Po co? Czy ja mówię, że trzeba takie coś mieć? Po prostu mówię, że jest
          możliwość ochrony kręgosłupa. A czy ktoś z tego skorzysta, czy nie - jego
          sprawa.

          >
          > Oraz obowiązkowy kurs dla kierowców: jak zachowywać się wobec równoprawnych
          > uczestników ruchu - rowerzystów - oraz mających większe prawa na przejściach
          i
          > w strefach uspokojonego ruchu - pieszych.

          Nie - po prostu karać piratów drogowych wysokimi mandatami. Kierowcy taki kurs
          przeszli. Przynajmniej ci, którzy nie kupili prawka.
          • Gość: papuas Gdzie napisane,że lampka ma być przykręcona /nt IP: *.eko.wroc.pl 05.08.03, 14:11
            • wielki_czarownik Re: Gdzie napisane,że lampka ma być przykręcona / 05.08.03, 15:43
              Nigdzie, ale musi być gotowa do natychmiastowego włączenia. A jeśli jest w
              kieszeni to gotowa na pewno nie jest.
      • Gość: SHP Re: Bardzo ciekawe, ale z błędem. IP: pocztowa:* / 192.168.0.* 31.07.03, 22:30
        wielki_czarownik napisał:

        > 4. Należy wprowadzić obowiązkowy egzamin na kartę rowerową dla chcących
        > poruszać się bicyklem. Nieznajomość przepisów jest wśród rowerzystów
        > zatrważająca.

        Należy wprowadzić również obowiązkowy egzamin na kartę pieszego dla wszystkich
        chcących korzystać z wolności poruszania się na własnych nogach (pieszych też
        obowiązują przepisy, a jak). A kto nie będzie miał karty pieszego, to wara z
        chodników, siedzieć w domu, buehehe...

        Tomek
      • Gość: SHP I jeszcze jedno.. IP: pocztowa:* / 192.168.0.* 01.08.03, 01:45
        Polska to jedyny "europejski" kraj, wymagający w ogóle takiego dokumentu, jakim
        jest karta rowerowa (do 18 roku życia). Mimo to, Polska stoi w ścisłej czołówce
        pod względem wypadków drogowych. Więc się zastanów, czy byle papierek załatwi
        to, że będzie ich mniej? Wątpię. Potrzebna jest solidna edukacja od małego...
        Kierowcy posiadają taki papierek (prawo jazdy), a mimo to, ze statystyk wynika
        (policyjne źródło), że ponad 80% wypadków jest z ich winy... Mi to daje do
        myślenia...

        Tomek
        • Gość: Rob-35 Święty Wojciech czy powszechny spis rowerowy? IP: *.eko.wroc.pl 01.08.03, 11:33
          Gość portalu: SHP napisał(a):

          > Polska to jedyny "europejski" kraj, wymagający w ogóle takiego dokumentu,
          > jakim jest karta rowerowa (do 18 roku życia). Mimo to, Polska stoi w ścisłej
          > czołówce pod względem wypadków drogowych.

          Poprostu Polacy mają 'w nosie' papierki. Papierki są w Polsce nieskuteczne.
          Hardość i nieokrzesanie Polaków większe niż ich inteligencja i dobra wola.

          > Kierowcy posiadają taki papierek (prawo jazdy), a mimo to, ze statystyk
          > wynika (policyjne źródło), że ponad 80% wypadków jest z ich winy...

          Może wreszcie święty Wojciech się za nich 'zabierze', bo już przesadzają...

          Rob-35

          PS. A pomysły tablic rejestracyjnych i dokumentów dla rowerów były
          w Holandii... ale dawno temu - w XIX wieku. Jeśli chcemy wracać w czasy
          carskiej 'ochrany' to proszę bardzo...
          • Gość: flip Japonia IP: *.p.lodz.pl 01.08.03, 21:16
            Podobno w Japonii rowery sa rejestrowane.
            • wielki_czarownik I chyba nawet mają coś jak OC. /nt 01.08.03, 21:34
              • Gość: papuas W Japonii niedługo myśli też będą rejestrowane. IP: *.eko.wroc.pl 02.08.03, 19:39
                Taki kraj, tacy ludzie.
                Choć nie wszyscy i ci najbardziej cierpią.
            • Gość: mozie Re: Japonia IP: *.magma-net.pl 01.08.03, 22:48
              Gość portalu: flip napisał(a):

              > Podobno w Japonii rowery sa rejestrowane.

              a w australi deski serfingowe...
              • Gość: Rob-35 Polska = Druga Japonia ??? IP: *.eko.wroc.pl 05.08.03, 19:36
                Gość portalu: mozie napisał(a):

                > Gość portalu: flip napisał(a):
                >
                > > Podobno w Japonii rowery sa rejestrowane.
                >
                > a w australi deski serfingowe...

                Dlatego u nas sejm uchwali równouprawnienie
                dla hulajnóg oraz wrotkarzy aby też mogli
                korzystać z dobrodziejstw "rejestrowania".

                W końcu jesteśmy krajem aspirującym do miana
                Drugiej Japonii...
                ...albo Trzeciej Gwinei
                ...lub nawet Czwartej Gujany
        • Gość: Rob-35 A Wrocław to chyba jedyne polskie miasto... IP: *.eko.wroc.pl 06.08.03, 19:25
          Gość portalu: SHP napisał(a):

          > Polska to jedyny "europejski" kraj, wymagający w ogóle takiego dokumentu,
          > jakim jest karta rowerowa (do 18 roku życia).

          A Wrocław to chyba jedyne polskie miasto, w którym trasy rowerowe
          postają BEZ KONCEPCJI. Już nie tylko Gdańsk, Kraków i Łódź nas tu
          wyprzedza... nawet Poznań, z którym tak się niby "ścigamy" może już
          pochwalić się sukcesami na tym polu:

          www.horyzont.net/~beim/magisterka.html
          Jeden facet z Poznania potrafił zrobić więcej dla rowerów niż tłum
          wrocławskich urzędników z Biura Rozwoju Wrocławia czy ZDiK-u...
Pełna wersja